Dodaj do ulubionych

Bajki o chlebie

IP: 62.233.183.* 03.11.03, 10:47
Z troche innej beczki. Ja szukam bajek i watkow z ksiazek o chlebie. Czy ktos
z Was zna takie bajki? Bede wdzieczna za pomoc. Udalo mi sie znalezc tylko
rosyjska bajke o turlajacym sie bochenku.
Obserwuj wątek
    • Gość: 3x Re: Bajki o chlebie IP: 62.233.183.* 03.11.03, 10:56
      Podobno Broniewski :-) napisal jakis wiersz z watkiem o bladym obwarzanku? Czy
      ktos cos takiego kojarzy?
    • reptar Re: Bajki o chlebie 03.11.03, 10:56
      Pierwsze co mi przyszło do głowy to "O dwóch takich, co ukradli księżyc"
      Kornela Makuszyńskiego.
    • jottka Re: Bajki o chlebie 03.11.03, 10:57
      klasyczna bajka andersena o dziewczynie, która podeptała chleb

      a poza tym węszę lenistwo - to do szaleństwa popularny motyw, weź sobie pożycz
      kilka wyborów baśni/ bajek i znajdziesz co najmniej z kilka
      • Gość: 3x Re: Bajki o chlebie IP: 62.233.183.* 03.11.03, 20:53
        No wlasnie przejrzalam juz tego sporo i nic. NIe chodzi mi o to, ze ,,matka
        synowi na droge chleb dala...'', tylko o bajki o chlebie. Jak w tytule watku.
    • Gość: vin nie bajka- ale o chlebie IP: *.w81-48.abo.wanadoo.fr 03.11.03, 16:03
      Chleb
      Wiecznie tak samo jeszcze jak za czasów Piasta,
      Po łokcie umączone ręce dzierżąc w dzieży,
      Zakwasem zaczyniony chleb ugniata świeży
      Przejęta swym odwiecznym obrządkiem niewiasta.

      Gdy wedle doświadczenia niechybnych probierzy,
      Nazajutrz ugniot miary właściwej dorasta,
      Pierzyną ciepłą kryje pulchne ciało ciasta,
      Kędy cierpliwie pory wypieku doleży.

      I uklepawszy w płaskie półkule miąższ miękki
      W gorący piec je wsuwa na długiej kociubie,
      Skąd roztaczając zapach kuszący i miły

      Wychodzą wnet pożywne, razowe bochenki,
      Brunatne i okrągłe - ku piekarki chlubie -
      Jak widnokrąg zoranych pól, co chleb zrodziły.


      Leopold Staff


      pzdr
      vin
      • Gość: 3x Re: nie bajka- ale o chlebie IP: 62.233.183.* 03.11.03, 20:46
        Piekne. Dzięki.
    • Gość: yaga Re: Bajki o chlebie IP: *.chello.pl 03.11.03, 18:43
      Wprawdzie nie bajka, ale warto przejrzeć "Rok w Prowansji" Mayle'a, tam jest
      bardzo smacznie o pieczywie.
      • marcza Re: Bajki o chlebie 03.11.03, 20:11
        Witaj :)

        W 1992 roku (I raz) wydana została książka "Okruchy chleba" - antologia
        polskiej liryki z motywem chleba. Wyszła ona pod szyldem wrocławskiego
        wydawnctwa ASTRUM.Książka liczy ok.220 stron.

        Pozdrawiam

        (jeżeli czegoś bardzo potrzebujesz,to mogłabym przepsać)
        • Gość: 3x Re: Bajki o chlebie IP: 62.233.183.* 03.11.03, 20:48
          Mam te ksiazke, ale nie ma tam wlasnie bajek.
          Chodzi mi o bajki z chlebem ,,w roli glownej''.
          • jottka że po raz 03.11.03, 21:28
            wtóry wspomnę andersena - trudno o bardziej klasyczne opracowanie tematu
            świętości pieczywa :)
    • Gość: vin NIESPODZIANKA IP: 213.56.66.* 03.11.03, 21:30
      "Do kraju tego, gdzie kruszynę chleba
      podnoszą z ziemi przez uszanowanie
      dla darów Nieba....
      Tęskno mi Panie..."
      C. K. Norwid

      republika.pl/o_chlebie/
      koniecznie tam zajrzyj, smakowity to chleb...

      pzdr
      vin
      • jottka Re: NIESPODZIANKA 03.11.03, 21:48
        to jest bajka czy motyw z książki?
        • Gość: vin Re: NIESPODZIANKA IP: 213.56.66.* 03.11.03, 21:54
          Cyprian Kamil Norwid
          Moja piosnka


          Do kraju tego, gdzie kruszynę chleba
          Podnoszą z ziemi przez uszanowanie
          Dla darów Nieba...
          Tęskno mi, Panie...

          Do kraju tego, gdzie winą jest dużą
          Popsować gniazdo na gruszy bocianie,
          Bo wszystkim służą...
          Tęskno mi, Panie...

          Do kraju tego, gdzie pierwsze ukłony
          Są, jak odwieczne Chrystusa wyznanie,
          "Bądź pochwalony!"
          Tęskno mi, Panie...


          Tęskno mi jeszcze i do rzeczy innej,
          Której już nie wiem, gdzie leży mieszkanie,
          Równie niewinnej...
          Tęskno mi, Panie...

          Do bez-tęsknoty i do bez-myślenia,
          Do tych, co mają tak za tak - nie za nie,
          Bez światło-cienia...
          Tęskno mi, Panie...

          Tęskno mi owdzie, gdzie któż o mnie stoi?
          I tak być musi, choć się tak nie stanie
          Przyjaźni mojéj...
          Tęskno mi, Panie...


          • jottka Re: NIESPODZIANKA 03.11.03, 22:04
            litości, żelazny repertuar szkolny jeszcze rozróżniam, ale koleżanka
            wątkodawczyni dopraszała sie 'bajek albo motywów z książek' o chlebie, więc nie
            widze, jak norwid ma podpadać po te kategorie
            • Gość: vin Re: NIESPODZIANKA IP: 213.56.66.* 03.11.03, 22:13
              poklilkaj w adres, link, ktory podalem przy cytacie Norwida
              chyba nie bede za Ciebie klkal:)
              pzdr
              vin
              • jottka Re: NIESPODZIANKA 03.11.03, 22:15
                no miło że odwaliłeś za koleżanke prace domowe, ale norwida bym niedwuznacznie
                wykreśliła z oferty
                • Gość: vin Re: NIESPODZIANKA IP: 213.56.66.* 03.11.03, 22:20
                  jezeli Twoja kolezanka taka "humorna" jak Ty to po co ja Cie tym chlebem racze ?

                  pzdr
                  vin
                  • jottka Re: NIESPODZIANKA 03.11.03, 22:21
                    koleżanka, mam wrażenie, wspólna z foruma, a dopytywam sie z zamiłowania do
                    precyzji
      • Gość: 3x Re: NIESPODZIANKA IP: 62.233.183.* 03.11.03, 22:22
        Świetny odnosnik. Dziekuje. :-)
      • Gość: 3x Re: NIESPODZIANKA IP: 62.233.183.* 03.11.03, 22:35
        PO tych stronkach doszlam do muzeum pana Mankiewicza. Warto pojechac. Juz tam
        bylam. Niestety on o bajkach nic nie wiedzial.
        Zrewanzuje sie ta rosyjska jak bede miala przepisana. :-)
    • Gość: vin Opowiadania Chlebowej Babci IP: 213.56.66.* 03.11.03, 21:39
      OSOBY:
      CHLEBOWA BABCIA
      DZIEWCZYNKA I
      DZIEWCZYNKA II
      DZIEWCZYNKA III
      CHŁOPIEC
      DZIECKO I
      DZIECKO II
      GOSPODYNI
      GOSPODARZ
      DIABEŁ
      ANIOŁ I
      ANIOŁ II
      CHÓR


      Co za dobor osob ;)
      www.rafal.bicom.pl/o_chlebie.htm
      vin
    • Gość: vin fragment IP: 213.56.66.* 03.11.03, 22:18
      IGNACY KRASICKI
      MIKOŁAJA DOŚWIADCZYŃSKIEGO PRZYPADKI
      ROZDZIAŁ JEDENASTY

      "Po kilkodniowej podróży wróciliśmy się do domu. Zaszli nam drogę mieszkańcy i
      część ową zboża, z której miał być chleb powszechny uczyniony, przyjęli z
      radością i uszanowaniem. Trzeciego dnia przypadała wielka uczta; na tę wezwany
      byłem. Gdy przyszło ów chleb ojczysty na części dzielić, najstarszy z
      zgromadzenia opuścił mnie. To gdy postrzegł mój gospodarz, prosił, ażebym i ja,
      ile już współobywatel, mógł być onego uczęstnikiem. Trudnił rozdzielający
      mieniąc, iż nie będąc synem powszechnego ojca, do cząstki strawy powszechnej
      nie mogłem należeć. Rzekł Xaoo:
      - A gdyby nasz pierwszy ojciec ujzrzał był przychodnia łaknącego, czy byłby mu
      kawałka chleba swojego żałował?
      Te zagadnienie skonwinkowało wszystkich; rozdzielił się więc ze mną cząstką
      swoją własną ów najstarszy gospodarz, a skosztowaniem tego szacownego ułomka
      stałem się członkiem tej szczęśliwej familii.
      Gdy się już. wszyscy nasycili, powstała z miejsc swoich młodzież i otoczyła
      starszyznę. Najsędziwszy tak mówić począł:.."

      temat taki ladny - chlebem pachnacy - ze,nie moglem sie oprzec, azeby ten
      fragment nie zacytowac, choc to nie bajka...a chleb ojczysty

      pzdr
      vin
    • Gość: vin tez o chlebie IP: 213.56.66.* 03.11.03, 22:25
      TEATR
      BAJKA O BARDZO LEKKIM CHLEBIE

      estiej.republika.pl/bajka.htm

      Chlebie powszedni….
      www.wychowawca.pl/miesiecznik/7-8_115-116/15.htm
      i to by bylo na tyle:)

      pozdrawiam milosniczki i milosnikow chleba ojczystego

      vin
      • Gość: 3x Rewanz IP: 62.233.183.* 06.11.03, 23:49
        Rewanżuje się bajką rosyjską.

        BOCHENECZEK


        Byli raz sobie staruszkowie – mąż i żona.
        Pewnego razu mąż powiada do żony:
        - Upiecz mi, żono, bocheneczek chleba. W szafce powyprzątaj, w spichrzu
        powymiataj i coś tam mąki uzbierasz.
        Wzięła baba kurze skrzydełko, w szafce powyprzątała, w spichrzu powymiatała i
        ze dwie garście mąki uzbierała.
        Zamiesiła ciasto, dodała śmietany, upiekła bocheneczek chleba i położyła na
        oknie – niech wystygnie.
        Poleżał bocheneczek, poleżał na oknie, zeskoczył z okna na ławę, z ławy
        na podłogę, poturlał się do drzwi, hyc! przez próg do sieni, z sieni na ganek,
        z ganku na dwór, z dworu za wrota i potoczył się coraz dalej i dalej.
        Toczy się bocheneczek, toczy drogą i raptem spotyka zająca.
        - Bocheneczku, bocheneczku! Zjem się! – powiada zając.
        - Nie zjedz mnie, zajączku, a zaśpiewam ci piosenkę – mówi bocheneczek.
        No i zaśpiewał:

        Jestem sobie bocheneczek,
        świeży chleba bocheneczek,
        ze spichlerza powymiatany,
        ze śmietana zmieszany,
        na masełku wypieczony,
        na okienku wystudzony.
        Uciekłem od dziadka,
        uciekłem od babci
        i od ciebie, zajączku, uciec potrafię.

        I potoczył się dalej drogą – i tyleś go widział.
        Toczy się bocheneczek i po drodze spotyka wilka.
        - Bocheneczku, bocheneczku, ja cię zjem!
        - Nie zjedz mnie, wilku szary, a zaśpiewa ci piosenkę:

        Jestem sobie bocheneczek,
        świeży chleba bocheneczek,
        ze spichlerza powymiatany,
        ze śmietana zmieszany,
        na masełku wypieczony,
        na okienku wystudzony.
        Uciekłem od dziadka,
        uciekłem od babci,
        uciekłem od zajączka
        i od ciebie, wilku szary, uciec potrafię.
        I potoczył dalej alej drogą – i tyle go wilk widział.
        Toczy się bocheneczek, toczy się po drodze i spotyka kosmatego
        niedźwiedzia.
        - Bocheneczku, bocheneczku – powiada niedźwiedź – ja cię zjem!
        - Gdzieżbyś mnie tam, niedźwiedziu kosmaty, zjadł!

        Jestem sobie bocheneczek,
        świeży chleba bocheneczek,
        ze spichlerza powymiatany,
        ze śmietana zmieszany,
        na masełku wypieczony,
        na okienku wystudzony.
        Uciekłem od dziadka,
        uciekłem od babci,
        uciekłem od zająca,
        uciekłem od wilka,
        i od ciebie, niedźwiedziu kosmaty, uciec potrafię.
        I znów potoczył się dalej – i tyle go niedźwiedź widział.
        Toczy się bocheneczek, aż tu po drodze spotyka lisa.
        - Bocheneczku, bocheneczku, zaśpiewaj mi piosenkę!
        I bochenek zaśpiewał:
        Jestem sobie bocheneczek,
        świeży chleba bocheneczek,
        ze spichlerza powymiatany,
        ze śmietana zmieszany,
        na masełku wypieczony,
        na okienku wystudzony.
        Uciekłem od babci,
        uciekłem od dziadka,
        uciekłem od zająca,
        uciekłem od wilka,
        uciekłem od niedźwiedzia,
        to i od ciebie, lisie uciec potrafię.
        A lis powiada:
        - Ach, jak śliczna piosenka!, Ale jestem już stary i jakoś źle słyszę.
        Siądź mi na nosie i zaśpiewaj piosenkę jeszcze raz, tylko głośniej.
        Bocheneczek wskoczył lisowi na nos i jeszcze raz zaśpiewał:

        Jestem sobie bocheneczek,
        świeży chleba bocheneczek,
        ze spichlerza powymiatany,
        ze śmietana zmieszany,
        na masełku wypieczony,
        na okienku wystudzony.
        Uciekłem od dziadka
        uciekłem od babci,
        uciekłem od zająca,
        uciekłem od wilka,
        uciekłem od niedźwiedzia,
        to i od ciebie, lisie uciec potrafię.
        - Ach, jak śliczna piosenka – lis powiada. – Posłuchałbym jej jeszcze
        raz. Siądź mi na języku i zaśpiewaj mi swoją pioseneczkę jeszcze raz, już
        ostatni – rzekł lis.
        Bochenek wskoczył lisowi na język, a lis – ham, ham! Zjadł go z apetytem.

        Pozdrawiam
    • Gość: Zgaga Re: Bajki o chlebie IP: *.swps.edu.pl / 193.201.164.* 07.11.03, 16:59
      Zapraszam na swoją strone internetową, chleba dotyczącą, m.in.
      baśnie o chlebie
      www.republika.pl/o_chlebie
      • Gość: Zgaga Re: Bajki o chlebie IP: *.swps.edu.pl / 193.201.164.* 07.11.03, 17:09
        Swoja drogą, teraz mi ciut głupio. Najpierw odpowiedziałam, a potem
        przyczytałam, że juz na stronę dotarliście. Fajnie, że takie rzeczy czasem się
        komuś przydają. Przynajmniej teraz wiem, że nie robię tego tylko dla siebie i
        wąskiej grupy fanatyków.
        A przy okazji, gdybyście na jakieś drobiazgi z tej tematyki trafili - to
        chętnie przyjmuję.
    • Gość: mika_p Re: Bajki o chlebie IP: *.class145.petrotel.pl 08.11.03, 00:05
      Konstancja Rostworowska-Morawska: "Baśń o czarnym chlebie", wydana przez
      warszawskie Novum w 1984 roku (rozmiar A4, prześlicznie ilustrowana, w serii
      jest też "Baśń o królewnie Niezapominajce" i "Baśń o zakletym kruku") -
      wierszowana opowiastka o rozpieszczonym książątku, kótre wyrusza w pełną
      niebezpieczeństw podróż, aby uratować wzrok ojca, utracony na skutek klątwy, a
      jego przewodnikiem jest okrągły bochenek. Słodkie, staroświeckie.
      Google nie zna ani autorki, ani tytułu.

      • Gość: 3x Juz zamowilam IP: 62.233.183.* 08.11.03, 21:31
        Basn o czarnym chlebie jest w antykwariacie literackim.pl za jedyne 5 zlotych.
        Wielkie dzieki za trop. :-)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka