Gość: Gośka
IP: *.chello.pl
03.11.03, 22:14
Hej sorka że zawracam Wam głowę na forum poświęconym książkom[notabene
najczęściej je odwiedzam].Mam 22 lata jestem teraz na rozstaju dróg
życiowych za długo by tłumaczyć.Mam pytanie czego załujecie w życiu, chodzi
mi o to co byście zmienili jak nie postąpili [tak krótko w paru
słowach,proszę o poważne potraktowanie tematu to dla mnie ważne]!!
I jeszcze jedno czy uważacie że czasem trzeba w życiu postawić wszystko na
jedną kartę [choć innym np.Waszym rodzicom wydaje się to bezsensowne itd]czy
też zrezygnować z siebie aby zadowolić innych?!
Wiecie jak to czasmi jest wiecie co macie zrobić ale boicie się wyjść
z "ciepełka" w którym tkwicie!?
Czy byliście w takiej sytuacji a jeśli tak to czy mieliście odwagę być
nonkorfomistami!?Z góry dziękuję.