Gość: in IP: *.ols.vectranet.pl 11.03.09, 10:20 Gabriel Garcia Marquez - Sto lat samotności Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
sto100 Re: Najlepsza książka XX wieku 11.03.09, 21:26 Władca pierścieni Tolkiena Odpowiedz Link Zgłoś
prazanka44 Re: Najlepsza książka XX wieku 12.03.09, 21:27 Najlepszy, nienajlepszy - mnie się najbardziej spodobał siedmioksiąg Prousta. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: velvet Re: Imre Kertesz IP: *.pools.arcor-ip.net 16.03.09, 15:30 Ja - inny. Dossier. Jezyk na wygnaniu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ruskie-pierogi Re: Najlepsza książka XX wieku IP: 213.172.178.* 25.03.09, 16:42 Władca Pierścieni Tolkiena Odpowiedz Link Zgłoś
kkasiaczek1 Re: Najlepsza książka XX wieku 26.03.09, 16:03 Nie ma jednej, za dużo jest tych świetnych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: best Re: Najlepsza książka XX wieku IP: 82.160.33.* 26.03.09, 19:36 Imię róży, Pamiętnik artysty z czasów młodości, Pod wulkanem, Buddenbrookowie Odpowiedz Link Zgłoś
klymenystra Re: Najlepsza książka XX wieku 26.03.09, 20:04 Los Pasos Perdidos Carpentiera, Pietaszek czyli otchlanie Pacyfiku Tourniera I Ulisses Joyce'a. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bartosz.sz Tournier IP: 159.41.1.* 27.03.09, 11:58 Naprawde taki dobry ten Pietaszek? Tourniera czytalem tylko "Krola Olch" i to bylo nadzwyczajne, choc nie jest to moim zdaniem ten najciezszy kaliber (Joyce, Beckett, Caline..).. Ale jakos nie wpadlo mi do reki nic poza tym. Jednak skoro stawiasz "Pietaszka" obok "Ulissesa", to jestem wielce zaintrygowany. Odpowiedz Link Zgłoś
klymenystra Re: Tournier 28.03.09, 23:41 Tournier jest troche nierowny - Krol Olch mi sie podobal, Meteory troche znudzily, bylam zachwycona opowiadaniami, a Vertes Lectures nawet nie skonczylam :) Pietaszek jest przede wszystkim swietnie skonstruowany - i napisany pieknym jezykiem. Niestety, nie wiem, jakie jest tlumaczenie, polecam oryginal. Ksiazka mocno filozoficzna, zaskakujaca. Z Ulissesem ma to wspolne, ze traktuje o zyciu ludzkim w wymiarze... bo ja wiem? kosmicznym? Moze to smiesznie brzmi, ale trudno mi rozmawiac o tych ksiazkach bez podnioslosci. Poza tym Tournier jest mistrzem palimpsestu i w Pietaszku widac to najlepiej. Moj TZ za lepsza ksiazke uwaza jednak Meteory -dlatego radze przeczytac obie. No i zajrzec do opowiadan. Aha - bardzo dobra jest tez "La Goutte d'or" (Zlota kropla?) - inna niz reszta, bo silnie zakorzeniona w terazniejszosci. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bartosz.sz Re: Najlepsza książka XX wieku IP: 159.41.1.* 27.03.09, 12:04 Louis-Ferdinand Celine "Podroz do kresu nocy" Najlepsza! (blisko: dramaty Becketta, Ulisses Joyce'a, Lolita Nabokova, "V" Pynchona i... tu bede ekstrawagancki... nasz rodak Stanisław Czycz i "Nie wierz nikomu") Odpowiedz Link Zgłoś
klymenystra Re: Najlepsza książka XX wieku 28.03.09, 23:43 A mnie z kolei dziwi wybor Celine'a. Do mnie wcale nie przemowila. Z podobnego klimatu o wiele bardziej docenilam "Glod" Hamsuna. Odpowiedz Link Zgłoś
laperla Re: Najlepsza książka XX wieku 27.03.09, 13:01 ehm, jaki sens maja takie "rankingi"? jaki sens ma stawianie jednego dziela literackiego o kompletnie innym stylu, tresci, intencji obok drugiego? tym bardziej, ze jakos w zadnym z postow bioracych udzial w tej wyliczance nie widzialam ani jednej refleksji uzsadaniajacej ow wybor. bezsensowne nanizywanie tytulow. na sznur. szubieniczny. coz, tak mi sie tylko krytycznie skojarzylo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nemo Franz Kafka - "Proces" IP: *.magma-net.pl 28.03.09, 13:19 I jaka wciąż aktualna! "Jemand mußte Josef K. verleumdet haben, denn ohne daß er etwas Böses getan hätte, wurde er eines Morgens verhaftet." „Ktoś musiał zrobić doniesienie na Józefa K., bo mimo, że nic złego nie popełnił, został pewnego ranka po prostu aresztowany." Odpowiedz Link Zgłoś