Dodaj do ulubionych

Najlepsza książka XX wieku

IP: *.ols.vectranet.pl 11.03.09, 10:20
Gabriel Garcia Marquez - Sto lat samotności
Obserwuj wątek
    • mathias_sammer Re: Najlepsza książka XX wieku 11.03.09, 19:20
      Ulysses
      • sto100 Re: Najlepsza książka XX wieku 11.03.09, 21:26
        Władca pierścieni Tolkiena
        • prazanka44 Re: Najlepsza książka XX wieku 12.03.09, 21:27
          Najlepszy, nienajlepszy - mnie się najbardziej spodobał siedmioksiąg
          Prousta.
    • Gość: damian Albert Camus: "Dżuma" IP: *.ols.vectranet.pl 16.03.09, 13:53
      • Gość: p Nieznośna lekkość bytu IP: 62.29.173.* 16.03.09, 14:30
        Milana Kundery
        • Gość: velvet Re: Imre Kertesz IP: *.pools.arcor-ip.net 16.03.09, 15:30
          Ja - inny.
          Dossier.
          Jezyk na wygnaniu.
    • Gość: ola John Dos Passos - "U.S.A" IP: *.ols.vectranet.pl 17.03.09, 11:59
    • hansgrubber Wciąż Biblia 17.03.09, 12:31
      Tak jak w XIX wieku, XVIII...
    • pawel-1961 Robert Musil: "Człowiek bez właściwości" 18.03.09, 19:32
    • mich.z Re: Najlepsza książka XX wieku 19.03.09, 07:37
      Pan Tadeusz
      • Gość: ruskie-pierogi Re: Najlepsza książka XX wieku IP: 213.172.178.* 25.03.09, 16:42
        Władca Pierścieni Tolkiena
    • kkasiaczek1 Re: Najlepsza książka XX wieku 26.03.09, 16:03
      Nie ma jednej, za dużo jest tych świetnych.
    • Gość: best Re: Najlepsza książka XX wieku IP: 82.160.33.* 26.03.09, 19:36
      Imię róży, Pamiętnik artysty z czasów młodości, Pod wulkanem,
      Buddenbrookowie
    • klymenystra Re: Najlepsza książka XX wieku 26.03.09, 20:04
      Los Pasos Perdidos Carpentiera, Pietaszek czyli otchlanie Pacyfiku Tourniera I
      Ulisses Joyce'a.
      • Gość: bartosz.sz Tournier IP: 159.41.1.* 27.03.09, 11:58
        Naprawde taki dobry ten Pietaszek? Tourniera czytalem tylko "Krola
        Olch" i to bylo nadzwyczajne, choc nie jest to moim zdaniem ten
        najciezszy kaliber (Joyce, Beckett, Caline..).. Ale jakos nie wpadlo
        mi do reki nic poza tym. Jednak skoro stawiasz "Pietaszka"
        obok "Ulissesa", to jestem wielce zaintrygowany.
        • klymenystra Re: Tournier 28.03.09, 23:41
          Tournier jest troche nierowny - Krol Olch mi sie podobal, Meteory troche
          znudzily, bylam zachwycona opowiadaniami, a Vertes Lectures nawet nie skonczylam :)
          Pietaszek jest przede wszystkim swietnie skonstruowany - i napisany pieknym
          jezykiem. Niestety, nie wiem, jakie jest tlumaczenie, polecam oryginal. Ksiazka
          mocno filozoficzna, zaskakujaca. Z Ulissesem ma to wspolne, ze traktuje o zyciu
          ludzkim w wymiarze... bo ja wiem? kosmicznym? Moze to smiesznie brzmi, ale
          trudno mi rozmawiac o tych ksiazkach bez podnioslosci. Poza tym Tournier jest
          mistrzem palimpsestu i w Pietaszku widac to najlepiej. Moj TZ za lepsza ksiazke
          uwaza jednak Meteory -dlatego radze przeczytac obie. No i zajrzec do opowiadan.
          Aha - bardzo dobra jest tez "La Goutte d'or" (Zlota kropla?) - inna niz reszta,
          bo silnie zakorzeniona w terazniejszosci.
    • Gość: bartosz.sz Re: Najlepsza książka XX wieku IP: 159.41.1.* 27.03.09, 12:04
      Louis-Ferdinand Celine "Podroz do kresu nocy"

      Najlepsza!

      (blisko: dramaty Becketta, Ulisses Joyce'a, Lolita Nabokova, "V"
      Pynchona i... tu bede ekstrawagancki... nasz rodak Stanisław Czycz
      i "Nie wierz nikomu")
      • klymenystra Re: Najlepsza książka XX wieku 28.03.09, 23:43
        A mnie z kolei dziwi wybor Celine'a. Do mnie wcale nie przemowila. Z podobnego
        klimatu o wiele bardziej docenilam "Glod" Hamsuna.
    • laperla Re: Najlepsza książka XX wieku 27.03.09, 13:01
      ehm, jaki sens maja takie "rankingi"? jaki sens ma stawianie jednego dziela literackiego o kompletnie innym stylu, tresci, intencji obok drugiego?
      tym bardziej, ze jakos w zadnym z postow bioracych udzial w tej wyliczance nie widzialam ani jednej refleksji uzsadaniajacej ow wybor. bezsensowne nanizywanie tytulow. na sznur. szubieniczny.

      coz, tak mi sie tylko krytycznie skojarzylo.
    • Gość: Nemo Franz Kafka - "Proces" IP: *.magma-net.pl 28.03.09, 13:19
      I jaka wciąż aktualna!

      "Jemand mußte Josef K. verleumdet haben, denn ohne daß er etwas
      Böses getan hätte, wurde er eines Morgens verhaftet."

      „Ktoś musiał zrobić doniesienie na Józefa K., bo mimo, że nic złego
      nie popełnił, został pewnego ranka po prostu aresztowany."
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka