Dodaj do ulubionych

Film lepszy niż książka

    • Gość: madziurex Re: Film lepszy niż książka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.12.03, 20:38
      Raz trafiłam na adaptację filmową lepszą od książki-i to zarazem jest jeden z
      moich ulubionych filmów-chodzi mi o "Tajemniczy ogród" Agnieszki Holland.Niby
      dla dzieci,ale co z tego!Książka OK(chociaż nie umywa się do "Małej
      księżniczki" tej samej autorki),ale film...CUDO!
    • Gość: ida bridget jones... IP: *.chello.pl 13.12.03, 22:41
      nie mowie ze film mi ise podobalbo byl kiepawy mimo ze momentami smieszny ale
      ksiazka ktora dostalam byla nie do przebrniecia
      • an_ka89 Re: bridget jones... 24.02.14, 20:28
        Jak dla mnie, książka o wiele lepsza, choć nie ukrywam , kreacja Rene Zellweger, nieziemska. Czytając, właśnie tak wyobrażałam sobie niektóre wątki
    • agatak Re: Film lepszy niż książka 14.12.03, 10:31
      Ja sie rozczarowalam ksiazka "Lot nad kukulczym gniazdem" spodziewalam sie fajerwerkow a mi
      sie strasznie nei spodobala. Film byl sto razy lepszy.
      • Gość: gb Re: Film lepszy niż książka IP: *.toya.net.pl 25.04.04, 08:29
        Spróbuj przeczytać jeszcze raz...kiedyś w przyszłości. Też sądziłam, że film
        jest świetny ale książka jest o całe niebo lepsza. Film skupia się na
        widowiskowej stronie książki dzięki świetnej roli Nicolsona. Można go
        potraktować powierzchownie ale niezależnie od tego, jest
        zaskoczeniem....niespodzianką, zawiera interesujące zwroty akcji. W książce
        natomiast są przemyślenia, których ani śladu nie zauważyłam w filmie. Ale to
        może tylko mój odbiór. Książka jest wspaniała.
    • wedrowiec2 Re: Film lepszy niż książka 14.12.03, 11:36
      "Imię róży" - jedyna książka Umberta Eco, którą czytałam długo i na raty. Film
      oglądałam kilkakrotnie, zawsze z takim samym zainteresowaniem.
    • raszefka Re: Film lepszy niż książka 14.12.03, 11:43
      Były już powyżek takie typy:
      "Forrest Gump" - książka była dla mnie wulgarna, a film ciepły i optymistyczny
      "Ziemia obiecana" - ledwie zmęczyłam Reymonta, natomiast Wajda zrobił taki
      film, że pokochałam to miasto :)
      • flynn Re: Film lepszy niż książka 14.12.03, 16:53
        "The Joy Luck Club" Wayne'a Wanga. Książka Amy Tan jest bardzo dobra, ale film -
        po prostu świetny!
    • Gość: paraplucha Re: Film lepszy niż książka IP: *.hva.nl 15.12.03, 17:28
      "Chocolate' z johnnym deppem i juliette binoche. film calkiem przyjemny,
      natomist ksiazka - chyba najnudniejsza, jaka w zyciu czytalam. z trudem
      przebrnelam przez polowe.
    • Gość: zuza Re: Film lepszy niż książka IP: *.chello.pl 15.12.03, 22:45
      Dorzucam do listy "Pokój z widokiem" - film w reżyserii Jamesa Ivory'ego jest
      wspaniały; książka całkiem przyjemna, ale jednak nie ma tego klimatu - kiedy ją
      czytałam byłam pełna podziwu dla twórców filmu, że potrafili z niej wydobyć, a
      raczej stworzyć na jej podstawie opowieść o takim nastroju, jednocześnie
      liryczną, zabawną i z taka sympatią opisującą bohaterów....uwielbiam,
      uwielbiam:)))
      Z.
      • Gość: pampelune Re: Film lepszy niż książka IP: *.ds.uj.edu.pl 16.12.03, 00:12
        Czy ktoś już wymienił "Wywiad z wampirem"?
      • maedel Jeszcze o "Pokoju z widokiem" 17.12.03, 11:53
        Gość portalu: zuza napisał(a):

        > Dorzucam do listy "Pokój z widokiem" - film w reżyserii Jamesa Ivory'ego
        jest
        > wspaniały; książka całkiem przyjemna, ale jednak nie ma tego klimatu - kiedy

        >
        > czytałam byłam pełna podziwu dla twórców filmu, że potrafili z niej wydobyć,
        a
        > raczej stworzyć na jej podstawie opowieść o takim nastroju, jednocześnie
        > liryczną, zabawną i z taka sympatią opisującą bohaterów....uwielbiam,
        > uwielbiam:)))
        > Z.

        Też uwielbiam ten film!
        Książka również bardzo mi się podobała, choć być może zrobiłam błąd czytyjąc
        ją po obejrzeniu filmu, a nie przed. Dlatego nie będę oceniać co jest lepsze.
        Klimat filmu jest wyjątkowy, gra aktorów rewelacyjna, widoki i sceny (np. ta
        na łące maków) malownicze. Polecam!
        • Gość: zuza Re: Jeszcze o "Pokoju z widokiem" IP: *.chello.pl 19.12.03, 19:21
          Hej! Cieszę się, że mam towarzystwo w zachwycie nad "Pokojem...":)A dzisiaj
          miałam okazję jeszcze raz przekonać się jaki uroczy to film - puścili w
          Leksykonie kinomana...
          eh...:)
          Pozdrawiam
          Z.
    • glonik Re: Film lepszy niż książka 17.12.03, 23:20
      "Skrzypek na dachu" wg Szołem Alejchem: "Dzieje Tewji Mleczarza", film -
      genialny, bo i muzyka i Topol...a książka - z trudem zmogłam.
    • sypkova Re: Film lepszy niż książka 19.12.03, 17:28
      Nikt jeszcze nie napisał, ze duuzo lepszym filmem od książki jest "Milczenie
      owiec"? (chyba przez to, ze to takie oczywiste...) Film jest arcydziełem a
      ksiązka, przynajmniej dla mnie, ordynarna. Taka sensacyjna o srednim poziomie.

      A filmy które są w równym stopniu doskonałe co książki to "Rozważna i
      romantyczna" i "Mechaniczna pomarańcza"
      • karmilla Re: Film lepszy niż książka 20.12.03, 12:55
        Co do Milczenia owiec - uważam jednak, że film dorównuje książce. Natomiast
        przypomniał mi się film, który bardzo lubię, a książka mnie mocno rozczarowała:
        Czarownice z Eastwick. Fakt, treściowo to film ma niewiele wspólnego z książką,
        co jest zdecydowanie z korzyścią dla filmu.
    • Gość: Nokia Re: Film lepszy niż książka IP: *.gorzow.cvx.ppp.tpnet.pl 29.12.03, 23:40
      "Mieć i nie mieć" Ernesta Hemingwaya. Film był lepszy ale wszystko z wyjątkiem
      nazwisk kilku bohaterów zostało zmienione. Książka nie była zła ale film
      lepszy, może za sprawą duetu Bogart i Bacall.
    • Gość: yaga Re: Film lepszy niż książka IP: *.chello.pl 30.12.03, 13:22
      "Ziemia obiecana", przez książkę nie mogłam przebrnąć, a film... po prostu
      arcydzieło! Dla mnie jeden z najlepszych polskich filmów, ale w wersji jeszcze
      nie ocenzurowanej przez reżysera.
    • mmpm Re: Film lepszy niż książka 05.01.04, 11:32
      "Johnny Mnemonic" - bardzo przeciętne opowiadanie, przyzwoity film.
    • Gość: rose79 "Władca Pierścieni" IP: *.dip.t-dialin.net 08.01.04, 12:57
      A jak zapatrujecie się na adaptację filmową "Władcy Pierścieni"?
      Nie widziałam jeszcze ostatniej części, więc wstrzymam się póki co z oceną.
      Ci z Was, którzy przeczytali książkę i obejrzeli całą ekranizację - jak
      oceniacie?
      • Gość: baba Re: "Władca Pierścieni" IP: *.acn.waw.pl 15.01.04, 10:30

        Bylam pod ogromnym wrazeniem wszystkich trzech czesci, ale nie przychylam sie
        do tezy, ze film jest lepszy. Przy tak bogatej w watki poboczne
        ksiazce ( z ktorych kazdy jest perelka), na filmie wszystkich oddac sie nie da
        czasowo (np zupelne pominiecie Toma Bombadila i wielu innych).
        Bardzo mi sie natomiast podobalo uwypuklenie romansu Aragorna z Arwena, ktory
        w ksiazce jest potraktowany marginalnie.
        • bluestone Re: "Władca Pierścieni" 26.05.05, 19:16
          Filmy mi sie BARDZO podobaly, ale oczywiscie ksiazka to ksiazka, w jednym
          momencie nawet plakalam, a na flmie nie. brakuje wielu watkow, ale i tak jest
          cudowny (jako calosc). Mi natomiast nie podobalo sie rozwiniecie watka milosnego
          aragorna z arwena, moze dlatego, ze po prostu nie trawie liv tyler, nie moge na
          nia patrzec...
      • eeela Re: "Władca Pierścieni" 06.03.05, 00:23
        Film jest zrobiony... hmmm... sprawnie. Tak, żeby podobał się wszystkim, nie
        tylko wielbicielom twórczości Tolkiena. Mnie osobiście przeszkadzają zmiany w
        fabule, spłycenie postaci - ale może nie sposób było przedstawić ich charakterów
        w pełni? Ale jeżeli chodzi o samą wizualizację - jestem zachwycona. Pisałam już
        gdzieś, że najtrudniejszym chyba zadaniem reżysera jest prześcignięcie wyobraźni
        czytelnika. Jacksonowi pod względem wizualizacji w większości przypadków to się
        udało - względem mojej własnej wyobraźni, rzecz jasna ;-)))
      • annmichelle Re: "Władca Pierścieni" 30.09.17, 13:46
        Wiem, że odpowiadam na stary post ;-) - ale co do "Władcy Pierścieni" - książkę przeczytałam wieki temu i podobała mi się średnio, a do filmów wracam bardzo chętnie i zawsze robią na mnie wrażenie, przy czym jeśli oglądam to tylko wersje reżyserskie, bo dla mnie to są właściwe wersje, a te kinowe to wersje skrócone. :-)

        Natomiast "Hobbit" czy to książka czy filmy - tak sobie, trudno mi powiedzieć co lepsze.
    • yanga Re: Film lepszy niż książka 08.01.04, 14:14
      No i jeszcze "Okruchy dnia". Książka dobra, ale film znacznie lepszy.
      • Gość: sky81 Re: Film lepszy niż książka IP: *.pai.net.pl 08.01.04, 14:49
        Dla mnie osobiście:
        Forrest Gump
        Co gryzie Gilberta Grape'a

        A film który dorównał książce to moim zdaniem (choć pewnie wiele osób się z tym
        nie zgodzi) "Proces" z Hopkinsem.
        • facecja Re: Film lepszy niż książka 25.04.04, 13:33
          > Co gryzie Gilberta Grape'a

          ojej, nawet nie wiedziałam, że jeden z moich ulubionych filmów jest
          ekranizacją! nie wiem, jak mi to uciekło... W książce jest więcej wątków??
    • mmpm Re: Film lepszy niż książka 15.01.04, 09:34
      No i oczywiście "Dzikość serca"!
    • clevera Przedwiośnie 24.04.04, 13:59
      Ksiazke zmeczylam, bo musialam, bo lektura szkolna, ale film bardzo mi sie
      podobal. :)
    • broch Re: Film lepszy niż książka 24.04.04, 14:16
      "Absolwent". Ksiazka Charlesa Webba jest kiepska
      • ninedin Re: Film lepszy niż książka 25.04.04, 14:47
        opowiadanie A.C.Clarke'a "Strażnik" ("The Sentinel"), które S. Kubrick
        przerobił (a raczej potraktował jako inspirację) na scenariusz "2001. Odysei
        kosmicznej".
    • Gość: norah Re: Film lepszy niż książka IP: *.matrixx.waw.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 25.04.04, 17:47
      Co gryzie Gilberta Grape'a i Smażone zielone pomidory
      i Nad Niemnem
    • exilvia Re: Film lepszy niż książka 27.04.04, 13:45
      filmowe "Godziny" są o niebo lepsze od bardzo źle napisanej książki o tym samym tytule. to samo dotyczy "Fridy". z klasyki literatury to ja wolę jednak przeczytać coś niż obejrzeć film na podstawie jakiegoś dzieła. swoją drogą, to ciekawe, że nieraz z kiepskiej książki można zrobić niezły film! w sensie, że ktoś - scenarzysta, reżyser - dostrzegą to COŚ w książce :)
      • Gość: taki jeden Re: Film lepszy niż książka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.04, 14:05
        1. CK Dezerterzy - drewniana proza Sejdy naprawdę irytuje...
        2. SZKLANA PUŁAPKA!!!!!!!!!!!!!!! (w oryginalnej powieści Rodericka Thorpa
        bohaterem jest ponad sześćdziesięcioletni facet, który ma w wieżowcu córkę, nie
        żonę - a córka ginie, bo nie chce rozpiąć bransolety zegarka... Taka mocno
        przeciętna satyrka na japiszonów z lat 70-tych).
        3. Trainspotting - powieść Welsha jest nudna i pretensjonalna, stylizacja na
        "szkotczyznę" nienaturalna (porównajcie sobie Iaina Banksa, ten wie, jak to
        robić - Welshowi wyszło tylko "Scatlin takes drugs in psychic defense").
        Doprawdy, nawet scenarzystom i producentom filmowym coś się czasem udaje.
        A skoro już jesteśmy przy ekranizacjach - ktoś może wie, czy do RPRLu naszego
        kochanego trafi film pt. "Bubba Ho-Tep"?

        Pozdros

        tj/tsg
        • ewa.gs Re: Film lepszy niż książka 29.04.04, 14:33
          Piknik pod wiszącą skałą - w wersji filmowej leniwie i dogłębnie niepokojący, w
          wersji książkowej po prostu leniwy.
          • Gość: jontek Re: Film lepszy niż książka IP: *.crowley.pl 24.05.04, 21:32
            Zaklinacz Koni, TAK?!!!!!!!!!
    • Gość: qbek Godziny IP: *.udn.pl 30.04.04, 14:07
      • Gość: guzik.petelka Re: Godziny IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 03.05.04, 18:08
        Lista filmów lepszych od ksiązkowego oryginału robi się imponująca. Ale czy
        przypadkiem nie jest tak, że w większości przypadków ksiązka jest czytana po
        obejrzeniu filmu? Wtedy zupełnie inaczej czyta się taką ksiązkę: trudno inaczej
        wyobrazić sobie bohatera niż był pokazany przez autora, inaczej poprowadzone są
        wątki, dochodzi do tego muzyka, zdjęcia, itd.
        Nie zgadzam się jedynie do postu kogoś z moich poprzedników: film Imię Róży nie
        jest lepszy od książki, choćby przez to, że pokazuje jedynie jeden z kilku
        wątków powieści, pomijając kompletnie pozostałe (choćby rozwazania filozoficzne
        i historyczne), choć przyznaję, że film bardzo dobry jest (mimo że zakończenie
        historii z dzieweczką Adsa w ksiązce jest zupełnie inne).
        To samo dotyczy Pożegnania z Afryką - nie można porównywać kilku ksiązek Karen
        Blixen z filmem, który bazuje jedynie na jej watku autobiograficznym.
        Pozdrawiam.
        • eeela Re: Godziny 06.03.05, 00:27
          > Lista filmów lepszych od ksiązkowego oryginału robi się imponująca. Ale czy
          > przypadkiem nie jest tak, że w większości przypadków ksiązka jest czytana po
          > obejrzeniu filmu?

          Deklaracja w imieniu moim: nie zabierałabym głosu, gdyby kolejność była taka jak
          ty sugerujesz :-)

          > Nie zgadzam się jedynie do postu kogoś z moich poprzedników: film Imię Róży nie
          >
          > jest lepszy od książki,

          Niw widziałam filmu!!! Jak w ogóle jest to możliwe, żeby zrobić dobry film na
          podstawie tej poniekąd świetnej książki? Są takie lektury, których po prostu nie
          da się dobrze zekranizować...
    • twarda_trawa Film równy książce 03.05.04, 19:20
      "Z zimną krwią"
      "[Chimeryczny] lokator"
    • kasietta Re: Film lepszy niż książka 24.05.04, 13:36
      Film "Pod słońcem Toskanii" tak bardzo mi sie spodobał, że kupiłam od razu
      książkę i jej ciąg dalszy pt. "Bella Toskania". Zabralam sie do czytania i
      poczułam sie tak jakby to było "nad Niemnem", ciągle jakieś przydługie opisy
      przyrody czy zabytków, nie mogłam przez to przebrnąć... że nie wspomnę o
      błędach gramatycznych w tłumaczeniu :((
      Poza tym wspomniane kilka razy "Imię róży"
      • Gość: birke Re: Film lepszy niż książka IP: 217.78.10.* 02.06.04, 12:08
        nie zgadzam sie zupelnie..ksiazka 'pod zloncem toskanii' i 'bella toskania' to
        niejako pamietniki autorki, opisuja jej przeprowadzke do wloch, kupno domu,
        prace nad ogrodem itd. pelno jest przepieknych opisow tego kraju, krajobrazow,
        potraw, ot sielankowe zycie w jednym z najpiekniejszych miejsc na ziemi (sic!):)
        i bynajmniej opisy te nie sa nuzace, poniewaz sa nasycone duzym ladunkiem
        emocjonalnym;)
        natomiast film to po prostu hollywoodzki romans odmlodzonej rzekomej autorki z
        przystojnym wlochem, ech...'ideal siegnal bruku';)
    • Gość: itek Re: Film lepszy niż książka IP: *.pomorzany.v.pl 24.05.04, 22:25
      Pamietnik znaleziony w Saragossie.
      Stalker
      Ziemia obiecana
      • scoutek Re: Film lepszy niż książka 25.05.04, 11:54
        ksiazke Blixen "Pozegnanie z Afryka" dobrze jest przeczytac PO obejrzeniu filmu
        Pollacka, poszerza kat widzenia i pomaga zrozumiec niektore rzeczy....
        uwielbiam "Lot nad kukulczym gniazdem" - film, a zalowalam, ze najpierw
        przeczytalam ksiazke... stracilam caly urok sceny z guma do zucia w filmie, gdy
        okazuje sie, ze Wodz slyszy i mowi.... w ksiazce cala historia jest opowiadana
        przez Wodza....
        czy ktos czytal ksiazke Stephena Kinga "Carrie"? a widzileiscie film zrobiony
        wg tej ksiazki przez Briana de Palme z Sissy Spacek w roli glownej? Film jest
        zdecydowanie lepszy, jest naprawde znakomity.....
        • Gość: sona Re: Film lepszy niż książka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.04, 17:21
          "NOCE I DNIE" z cudowną parą Barańska-Bińczycki, natomiast książka nieco
          nuży. Oczywiście "Piknik pod Wisząca Skałą" z niepowtarzalnym nastrojem dzięki
          wspaniałej muzyce.
      • Gość: szcz Re: Film lepszy niż książka IP: *.czes.gazeta.pl 26.07.04, 18:53
        Rękopis znaleziony w Saragossie, Tajemnice Paryża, czy Niebezpieczne związki
        wydają się ciekawsze od książek, bo one są napisane archaicznym stylem. Trudno
        moim zdaniem powiedzieć co było lepsze w tym wypadku (choc filmy Hasa i Frearsa
        są fenomenalne). Myślę, że wątek należałoby ograniczyć do literatury od XIX w.,
        bo starsza wydaje się często - z dzisiejszego punktu widzenia - po prostu
        manieryczna lub nudna, a nie zawsze tak jest.
    • Gość: Daria13 Re: Film lepszy niż książka IP: *.crowley.pl 26.07.04, 12:33
      To prawda, że zawsze książka jest lepsza, choć czasem film też nie jest
      zły.Uważam, że Lot nad kukułczym gniazdem jest niemal równie dobry. Markowe
      ekranizacje Kinga, a zwłaszcza Lśnienie i Misery są świetne, ale zwykle bardzo
      złagodzone w stosunku do książki, dużo też uboższe w wątki Oglądałam sto lat
      temu film Cujo o wściekłym bernardynie atakującym uwięzioną w samochodzie
      kobietę z małym synkiem i dopóki nie przeczytałam książki był to jeden z
      horrorów, który zrobił na mnie największe wrażenie (realność zagrożenia).
      Książka okazała się bez porównania ciekawsza i mocno pogłębiona psychologicznie.
      Jedynym wyjątkiem, kiedy książka była słabsza niż film jest Czyż nie dobija się
      koni, choć wątpię czy na tym lub jakimkolwiek innym forum znalazł się ktoś kto
      czytał tę niewielka książeczkę i mało kto pewnie pamięta film, bo nie był
      wznawiany w naszej telewizji od niepamiętnych czasów a jest bardzo stary (z
      jane fondą w roli głównej.
      Kto pamięta niech się pochwali (kto czytał tym bardziej).
      Pozdrawiam
      • maedel do Darii13 26.07.04, 14:13
        Pamiętam film "Czyż nie dobija się koni" doskonale (oglądałam go "wieki temu",
        ale takie filmy zostają w pamięci - morderczy maraton tańca, różne typy ludzi i
        ich motywacja do tego "konkursu, no i to zakończenie...).
        Literackiego wzoru nie czytałam.
        Pozdrawiam!

        Maedel
    • Gość: AgaL Re: Film lepszy niż książka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.04, 14:00
      "Uczta Babette",film mnie urzekł,a opowiadanie nie bardzo...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka