Dodaj do ulubionych

Przemyślenia w powieści

25.07.09, 22:22
Dawno nie było nowego wątku, więc może ja zapodam.
Lubicie czytać/pisać, czy nie koniecznie?
Na pasji pisania przeczytałam że powieść powinna składać się ze scen i
sekweli. A sekwele z przemyśleń na temat sytuacji, w której znalazł się bohater.
Czy to nie trochę nudne? Ja sama przemyśleń nie lubię czytać. Wydaje mi się
też, że na tym najłatwiej się wyłożyć. Bo jak oddać przeżycia bohatera tak,
żeby wydawały się prawdziwe? Zawsze ktoś powie, za płytkie, a ktoś inny, że za
głębokie; że bohater rozpacza z byle powodu a jak się dzieje coś naprawdę
złego to po nim spływa itd itp. A jak nie ma za wiele, to każdy komu
opowiadana historia przemówi do wyobraźni, dopowie sobie te przemyślenia
interpretując sytuację po swojemu.
A pomiędzy ważne sceny wstawiam mniej ważne z tego co dzieje się na drugim
planie. A jak bohater ma doła z jakiegoś ważnego powodu to piszę krótko, coś w
stylu że chodził cały dzień w piżamie, nie miał energii, nie wiedział, czy
sobie poradzi. I tak nie więcej niż cztery zdania. Ale może ja po prostu nie
mam ręki do przemyśleń?
A wy jakie macie podejście?
Obserwuj wątek
    • 1.jsa Re: Przemyślenia w powieści 26.07.09, 12:38
      Ten system to sposób na prowadzenie czytelnika za rękę -
      przedstawianie i komentarz, przedstawianie i komentarz. Czytający
      wychodzi na debila, w najlepszym razie ślepca. Pisanie z założeniem,
      że robi się to dla idiotów lub ślepców - brak szacunku.
      Ale czasami warto zebrać myśli, Francuzi od dawna tak robią i jest to
      jeden ze sposobów na zbliżenie się do życia. W siedemnastym i
      osiemnastym wieku stali od niego o krok.
    • ojuciasan Re: Przemyślenia w powieści 26.07.09, 15:05
      Ja w ogóle nie rozumiem, co to znaczy, że "powieść powinna składać się z...". To
      od zamysłu pisarza zależy, jak skonstruowana jest powieść i nie ma gotowych
      recept! Zależy też, do jakiego czytelnika jest adresowana. I zapewne są
      czytelnicy, którzy wolą mieć kawę na ławę, żeby przypadkiem nie trzeba było przy
      tym myśleć, a autor i tak sam powie, co "chciał przez to powiedzieć" ;-) Może
      też być powieść "składająca się" z samych rozmyśleń, gdzie sceny (akcja) zawarte
      są w ramach tych rozmyślań. Są też takie, gdzie coś się dzieje, a refleksja,
      wyciąganie wniosków należy do czytelnika. Tragedia by była, gdyby wszyscy
      pisarze zaczęli tworzyć według jednego schematu (rodem z "warsztatów
      literackich" ;-)
      • mysia-mysia Re: Przemyślenia w powieści 26.07.09, 18:44
        widzę ojcusian, że się uwzięłaś na te warsztaty ;-) a jakie masz przemyślenia na
        temat przemyśleń?
        • ojuciasan Re: Przemyślenia w powieści 26.07.09, 19:22
          E tam, zaraz "uwzięłam"... ;-) A co do przemyśleń na temat przemyśleń -
          wyczerpałam wyżej.
          • 1.jsa Re: Przemyślenia w powieści 26.07.09, 19:51
            Myśleliście o tym? - złapać rzeczywistość, jak łapie się kota, pod
            sierść?
            • jolea Re: Moje trzy grosze 06.08.09, 13:54
              Moim zdaniem są przemyślenia i... przemyślenia. Ja je stosuję. I nie
              chodzi o to, żeby czytelnika "prowadzić za rękę". A nawet
              przeciwnie, bywa, że służą mi aby wywieść go w pole. Czasem są tylko
              komentarzem bohatera do poszczególnych zdarzeń, czasem opisem
              stosunku do kogoś, a czasem rzeczywiście jakimiś życiowymi
              reflaksjami. Nie zastanawiam się, czy są one zbyt płytkie, czy zbyt
              głębokie. (Gdybym pisała zastanawiając się ciągle, jak to bedzie
              odebrane, pewnie dotąd nie napisałabym ani jednej książki). Dla mnie
              przemyślenia są częścią charakterystyki danej postaci. Jeśli jest
              np. prymitywna, to i one są prymitywne. Staram się nie przynudzać i
              wprowadzac je tam, gdzie sa uzasadnione czy wręcz potrzebne. Ale
              może to zależy też od sposobu narracji? Ja stosuję pierwszoosobową.
    • enever Re: Przemyślenia w powieści 02.09.09, 15:42
      o ile scenariusze filmowe mogą powstawać wg gotowych recept, o tyle
      powieści czy opowiadania chyba nie powinny... one świadczą właśnie o
      indywidualności autora. jedni skupiają się na akcji, inni na
      przemyśleniach i niech tak zostanie.

      ja akurat wolę przemyślenia, ale to sprawa bardzo indywidualna.
      pisząc o "przemyśleniach" mam na myśli nie tylko psychiczną
      wiwisekcję bohaterów, ale też to, jak patrzą na świat, a nawet i to,
      że 'Antonio snuł się przez cały dzień w piżamie, nie mogąc skupić na
      niczym uwagi na dłużej niż trzy sekundy".

      jeśli ktoś lubi książki i filmy akcji - nie będzie skupiał się na
      tym, co wewnętrzne. jeśli ktoś woli książki/filmy psychologiczne -
      akcja będzie dla niego dodatkiem do refleksji.

      poza tym to, czego i jak doświadcza bohater, również świadczy o jego
      życiu wewnętrznym i nie wymaga psychokomentarzy.
      • skajstop Re: Przemyślenia w powieści 03.09.09, 08:22
        Słuszna uwaga, że pisanie wg sztancy zaciera indywidualność. Ja też daję
        "przemyślenia", chociaż pewno zabiera mi to część czytelników :) ale opis świata
        oczyma bohatera pokazuje, jak na świat patrzy autor, albo - jeśli nie patrzy -
        co w tym świecie chce wskazać czytelnikowi, na co zwrócić uwagę. To ważne,
        inaczej powstają beztreściowce.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka