urquhart
11.11.09, 15:04
Zaginiona żona
Mężowi zaginęła żona. Kamień w wodę!
dręczy rodzinę i znajomych-NIC!
Po dwóch dniach usilnych poszukiwań wpada do domu i...
słyszy jakiś hałas w kuchni.
Zagląda i widzi, że żona krząta się przygotowując mnóstwo kanapek...
-Kochanie, ja od zmysłów odchodzę, co się stało, gdzie byłaś,
-Ach, skarbie, nie uwierzysz, co mi się przytrafiło: porwało mnie paru
facetów, zawiozło "na chatę",
trójkami, grupowy, pozycje takie, siakie, z przodu, z tyłu, afrodyzjaki,
- Zaraz, zaraz, skarbie, jaki tydzień? Przecież nie było cię dwa dni?
- No tak, aleja tylko wpadłam na chwilę po kanapki!