niepewnammm
04.07.11, 19:19
witam, problem nietypowy może.. przekopałam wszystkie wątki forum, nic podobnego nie znalazłam.. Potrzebuję niezależnej opinii.. może rady..
Więc może nakreślę pokrótce sytuację.
3 lata związku, za pół roku ślub, mieszkamy razem 2 lata. W sypialni od jakiegoś pół roku wkradła się rutyna. Problemy życia codziennego zdecydowanie osłabiły ochotę na seks. Nie mogę powiedzieć, że to tylko Jego wina, bo i ja również nie inicjowałam wystarczająco często żeby móc obwinić go za taki stan rzeczy. Narzeczony od samego początku naszej znajomości wykazywał zainteresowanie różnego rodzaju "dodatkami", początkowo wydawało mi się niegroźnymi... Mam tu na myśli szczególne upodobanie do szpilek (dla sprostowania: na mnie), pończoch, satyny, różnego typu ubranek-przebieranek itd. Ok wiedziałam o tym, normalna sprawa, nie widziałam przeszkód. Do czasu jak zaczęło mi się wydawać, że on bardziej nakręcony jest na mnie "ubraną" w te wszystkie dodatki niż rozebraną z nich. Ale jedna szczera rozmowa, druga - i ok, doszłam do wniosku"ten typ tak ma" - skoro mnie do tego nie zmusza, nie obraza go odmowa to można to zaakceptować. Do czasu.
Mniej więcej pół roku temu wyjeżdżał w 2 tyg delegację, zamieniliśmy się komputerami, po powrocie znalazłam na moim dysku katalog ze zdjęciami różnego typu pań - motyw przewodni: ubranka/szpilki. O istnieniu tych zdjęć i o fakcie, że on je przegląda nie miałam pojęcia. Ale ok, nie zrobiłam z tego awantury - wyjeżdżał, wiadomo, że mu seksu brakuje.
Ja sama również oglądam porno i nie wyobrażam sobie, żeby mi ktoś zabraniał. Jak ktoś już tu na forum napisał :jest pewna część prywatności, którą się chce mieć tylko dla siebie. Okej - wszystko w granicach tolerancji.
Do dziś. Znowu wyjechał, znowu zabrał mój komputer i tym gorzej chyba. Siedząc na jego sprzęcie obrabiałam dokumenty do pracy, po czym w ostatnich dokumentach wyszła mi cała lista zdjęć, które ostatnio oglądał (pewnikiem przegrał na komputer do wyjazdu). I tym razem już nie było "spoko". Zaczęłam przeglądać w atmosferze: a popatrze co Misiek ogląda, może mu niespodziankę zrobię. I szczęka opadła :( Minęła już doba, a ja dopiero się uspokoiłam.
Zdjęcia, które przeglądał były zdjęciami transwestytów!! W szpilkach, w pończochach..
Jest mi cholernie przykro, czuję się oszukiwana, zdradzona emocjonalnie. A najgorsze że nie wiem co dalej i jak mam to rozumieć?? Wiem, że najlepsza rada to porozmawiać z nim, ale boję się że zwyczajnie będzie się wstydził i będzie próbował mnie zagłaskać a sprawę zbagatelizować, żeby tylko nie wyszedł na zboka. A u mnie już gonitwa myśli.... Czy ja go znam?? Oczywiście w tej chwili poza tym, że jest mi cholernie przykro to się brzydzę :((
I boję się, że jeśli ja tego o nim nie wiem przed ślubem to czy ten ślub ma w ogóle sens??
Może on chce go wziąć z sobie znanych powodów a za plecami dalej mnie okłamywać?
Niech mi ktoś powie czy zdrowy heteroseksualny facet może coś takiego oglądać???
Jeśli to jest "no big deal" i sobie histeryzyję to niech mi to ktoś powie. Załamałam się :(