sisi_kecz
23.08.11, 14:40
Zaciekawiło mnie to, czy to jakiś wymysł sajkologów, czy ma rzeczywiste uzasadnienie i byt, taka orientacja seksualna.
Spotkaliście się z tym terminem?
może są tu jacyś przedstawiciele?
Oto co pisze o sobie męski lesbijek, czyli male lesbian man:
Jestem w 100% heteroseksualnym facetem. Dotąd termin 'męskiej lesbijki' traktowałem jako humorystyczny pleonazm, bo przecież nie od dziś wiadomo, że heteroseksualni chłopcy lubią dziewczyny, więc nie są homoseksualistami. Jednak moje osobiste rozważania na temat mojego stosunku do świata pozwoliły mi odkryć w jakim wielkim byłem błędzie.
Otóż w psychologii zajmującej się orientacjami seksualnymi termin męskiej lesbijki (male lesbian) jest pełnoprawną definicją stanu umysłu niektórych mężczyzn, do których chyba też się zaliczam. W skrócie ml (męską lesbijką) jest chłopak, który nie jest transseksualistą (nie czuje się uwięziony we własnym ciele) ani tym bardziej homoseksualistą. Ml za to czuje się kobietą w takim sensie, że nie lubi świata mężczyzn, czuje że mógłby być kobietą ale czuje pociąg fizyczny do kobiet, z mężczyznami nie chce mieć nic wspólnego na poziomie jakiegokolwiek partnerstwa.
Ja osobiście w dzieciństwie nie raz wyobrażałem sobie jak to by było być dziewczyną, nie widząc nic w tym zdrożnego. Po prostu uważałem, że mógłbym być zarówno urodzić się dziewczyną jak i teraz jestem chłopakiem. I dziś czasami, ale już dużo rzadziej miewam takie myśli. Od przedszkola (początek socjalizacji z rówieśnikami) uważałem świat męski za mniej atrakcyjny. Osobiście nie cierpię tej męskiej rywalizacji.
Zawsze darzyłem sympatią sprawy kobiet i ich role społeczne. Uważam je za lepsze istoty. Nie jestem absolutnie zniewieściały i nikt czegoś takiego nie zauważył. Zniewieścienie jest to cecha raczej homoseksualna. Nie mniej jednak mam pewne ciągoty do gestów czy postępowania jak kobiety. Chodzi mi o to, że np nie widzę nic złego w tym, gdy aby pocieszyć koleżankę czy kolegą np gładzę jej jej/jego ramię (częściej to robię wobec kobiet) czy inne typowo kobiece zachowania.
Jeżeli chodzi o mój charakter to jestem osobą wysoce współczującą, ciepła, spokojną, logiczną ale czasami trochę rozgarniętą, przykładam niesamowitą wagę do wartości rodzinnym, jestem dobrym słuchaczem. Lubię bliskość, niesamowicie uwielbiam pieszczoty i przytulanie. Podczas seksu miłość oraz bliskość jest dla mnie ważniejsza aniżeli rozkosz fizyczna. Jestem nieoprawnym idealistą i romantykiem. Lubię np taniec i to jak wyrażają seksualność kobiety. Nie dość, że to rozumiem to się jeszcze z tym powabem identyfikuję.
Taki stan rzeczy ma przełożenie na życie społeczne. Nikt co prawda nie uważa mnie za homoseksualistę, ale wśród bardziej męskich samców uchodzę za mniej interesującego kolegę. Im wyższy stopień empatii w danym człowieku, tym więcej szans na to, że znajdziemy wspólny język. Cieszę się wielkim uznaniem wśród koleżanek. Świetnie to widać w pracy. Razem ze mną lubią pójść na przerwę śniadaniową. Nie krępują się przy mnie poruszać tematów kobiecych, mówić o odczuciach kobiet wobec mężczyzn i babskich pogaduszek. Ba, uważają, że jestem idealnym partnerem bo jestem bezkonfliktowy i współczujący. Jestem wręcz chorobliwie nieśmiały, ale przede wszystkim na początku. Kiedy poczuję, że jestem przez daną osobę zaakceptowany to wtedy się otwieram, przez co na początku wydaję się dla niektórych niedostępny, co cholernie utrudnia nowe znajomości.
Choć mam bardzo kobiecy mózg, jestem facetem i jestem z tego dumny. Nie chcę mieć pochwy zamiast penisa, niemniej świat kobiet jest dla mnie interesujący. Nie mam też ciągotek do przebierania się w damskie fatałaszki. Potrafię być bardziej męski i stanowczy, kiedy trzeba (a raczej wtedy kiedy muszę np. bronić swojej niezależności, swojej godności czy zdania).
Osobiście preferuje silne, dominujące kobiety, ale nie tzw. hetery. Muszą zarazem cieple, czułe i mieć naprawdę dobre serce.'
I jeszcze linki:
loveshyproject.com/the_male_lesbian.html
www.examiner.com/lesbian-relationship-in-minneapolis/male-lesbian-it-happens
a odpowiednik tej płci u kobiet?
damska gejka, kobieta-gej?
Czy małżeństwo z osoba o tej "orientacji" jest inne, moze lepsza jest komunikacja, seks?
a może jest przez to gorzej?
ktoś ma takiego małżona/nkę ?
duze pozdro!