Dodaj do ulubionych

Jak znosicie dłuższy brak seksu?

24.08.11, 22:59
Szczególnie taki bardziej długotrwały. U mnie żona mnie ignoruje już ponad rok i raczej się zanosi że ten stan będzie się przedłużał. Jesteśmy oboje przed 30 ale zdaję się że ona seksu raczej nie potrzebuje, nie widzi żadnego problemu w tak długiej abstynencji.
Co do mnie to znoszę ten stan nie najlepiej, to znaczy chodzę ciągle napalony ale równocześnie popadam w depresje. Na razie jadę na ręcznym ale nie wiem czy tak długo wytrzymam, bo jakby nie patrzeć to żenada żeby mieć zdrową młodą żonę a pożytek i tak tylko z własnej ręki.
Jestem głównie ciekawy aspektów psychicznych, i jaki to ma wpływ na wasze małżeństwo, godzicie się ze smutnym losem czy raczej organizujecie sobie coś na boku?

I przy okazji pytanie do pań, kiedy tak olewacie swoich mężów to myślicie że oni potulnie zrezygnują z seksu i pogodzą się z abstynencją? Pytam bo potem jeszcze niektóre potrafią narzekać że mąż się masturbuje albo ogląda pornografie. Jestem ciekawy jak to widzicie. Czy według was facet powinien pogodzić się z sytuacją i po prostu zrezygnować z seksu? (jednej z bardziej istotnych rzeczy w życiu faceta).
Obserwuj wątek
    • sisi_kecz Re: Jak znosicie dłuższy brak seksu? 24.08.11, 23:09
      Pytam bo potem jeszc
      > ze niektóre potrafią narzekać że mąż się masturbuje albo ogląda pornografie. '

      a któraś tutaj tak narzekała ?

      Chcesz wiedzieć, czy zona wczuwa sie jakoś w Twoją sytuację, to zapytaj żony.

      Cóż z tego, że napiszę Ci swoje odczucia z okresu kiedy w moim związku seksu nie było z mojej strony, jesli to moje odczucia, a nie Twojej żony?
      To co myśli jedna kobieta bynajmniej nie jest sposobem myślenia innej, jak to się może "niektórym" wydaje.

      pozdro!
      • gen_urquhart Re: Jak znosicie dłuższy brak seksu? 25.08.11, 08:39
        sisi_kecz napisała:



        > To co myśli jedna kobieta bynajmniej nie jest sposobem myślenia innej, jak to s
        > ię może "niektórym" wydaje.
        >
        > pozdro!

        Święta racja Sisi :) Pozdrawiam
    • selfmademan Re: Jak znosicie dłuższy brak seksu? 25.08.11, 08:21
      Z czasem coraz lepiej.

      Serio.
      Jest tyle ciekawych rzeczy do zrobienia, ludzi do poznania - także tyle różnorodnych przyjemności które można sobie sprawić ( niekoniecznie rytmicznym ruchem dłoni... )

      Tylko trzeba umieć naprawde uczciwie spojrzec na siebie, swoje potrzeby oraz tę drugą połówkę - oraz to co oboje razem włożyliście do worka pt. "nasz związek".
      Jak uda Ci się to w sobie przewałkować bez ściemniania wobec samego siebie w rodzaju "jestem taki fajny, a ona mi nie daje" - to łatwiej ci będzie dostrzec wiele innych uroków życia - a stąd krok aby się nimi realnie zająć.

      ŻYCIE NIE KOŃCZY SIĘ NA POŻYCIU - że się tak wyrażę ;)
      • urquhart Sublimacja? 25.08.11, 08:58
        selfmademan napisał:
        > Serio.
        > Jest tyle ciekawych rzeczy do zrobienia, ludzi do poznania - także tyle różnoro
        > dnych przyjemności które można sobie sprawić ( niekoniecznie rytmicznym ruchem
        > dłoni... )

        Freud uważał że cały dorobek kultury zachodniej bierze się z sublimacji popędu płciowego. I że tacy dzicy którzy lekko sobie podchodzą do bzykania się na lewo i na prawo na potęgę dlatego się nie rozwijają. To oczywiście wielkie uproszczenie.
        Z tym że sublimacja popędu wychodzi bardzo niewielu. W większości przypadków kończy się typowo frustracją której efektem jest agresja lub autoagresja (depresja).
    • czarny4u Re: Jak znosicie dłuższy brak seksu? 25.08.11, 10:45
      Skończysz tak jak Ja, nerwica, depresja.
      A Twoja żona, po prostu nie ma ochoty na seks z Tobą, z innym pewnie będzie miała.

      Jak pisałem w swoim wątku, po prostu spadam, zwłaszcza ja widzę jak mnie olewa a
      flirtuje z innymi. Szkoda życia na siedzenie z jedną

      • broken_ka Re: Jak znosicie dłuższy brak seksu? 25.08.11, 16:23
        Czarny a może ona po prostu ma Cie dość? Nie widzisz winy w sobie?
        • czarny4u Re: Jak znosicie dłuższy brak seksu? 26.08.11, 09:54
          Pewnie tak,
          Oczywiście że mógłbym stwarzać pozory, adorować, uwodzić, kusić.
          Ale po co, to jest moja żona. Raz już zdobyta.
          Moim zdaniem małżeństwo powinno być święte. ( Nie mylić z potocznym pojęciem używanym przez wierzących ).
          A nie jest. Przynajmniej nie moje.
          Nie wiem czy mnie zdradziła, ale sposób w jaki odzywa się do mnie a w jaki do znajomych daje mi wiele do myślenia. Widzę, że oczekuje zainteresowania swoją osobą, żeby ktoś ją po prostu podrywał.
          Oczywiście, że to miłe tylko po co w takim razie siedzi ze mną?
          • borderka80 Re: Jak znosicie dłuższy brak seksu? 28.08.11, 12:42
            OMG! Cóż za "urocze" przedmiotowe podejście. "Prawdziwy" mężczyzna :roll:
            Żona jest TWOJA, bo kiedyś zainwestowałeś w kawę dla niej? I już nie musisz się starać? Jest twoja, jak buty czy samochód? I ma ci służyć skoro jest twoja (nie ważne co ona czuje)?
            "Gratuluję" podejścia. Naprawdę dziwne, że twoja własność nie chce z tobą spać. No nie, ja nie marzyłabym o niczym innym jak tylko o zadowoleniu seksualnym mojego właściciela. :lol:

            P.S.
            Dlaczego z tobą jest? Dobre pytanie. Najlepiej zapytaj ją sam.
          • po-trafie Re: Jak znosicie dłuższy brak seksu? 29.08.11, 14:07
            > Ale po co, to jest moja żona. Raz już zdobyta.

            Tu widac popelniasz kardynalny blad. Czy gdyby zona przytyla do wagi 150 kg, przestala sie myc, przestala gotowac, przestala sie do Ciebie usmiechac lub przytulac, przestala z Toba rozmawiac i powiedziala 'no ale po co mam sie starac, przeciez to moj maz. Juz raz zdobyty' to bys sie zgodzil?
            Zwiazek wymaga pracy. Ciaglej, codziennej. Obustronnych staran. To nie jest gra, ktora sie raz wygrywa i tak zostaje na zawsze, to jest calozyciowa rozrywka gdzie oboje w jednej druzynie gracie przeciwko wszystkiemu, co moze was od siebie odciagnac. Gdzie wygrana jest podtrzymanie wzajemnej fascynacji i uczuc przez wiele lat MIMO tego, ze najlatwiej jest po jakims czasue rozlenic sie i odpuscic.
            Nikt ci tego nigdy nie powiedzial?

            > Moim zdaniem małżeństwo powinno być święte.

            Czyli: od momentu kiedy mowimy sobie sakramentalne 'TAK' nasza relacja jest zamrozona i nie wazne co oboje bysmy zrobili czy jak sie zachowali, czy jak sie potraktowali, na zawsze mamy do siebie czuc to samo co w momencie slubu?
            Tak sie nie da. Powiedzenie 'tak' to nie jest zapisanie gry i mozliwosc powrotu do tego punktu kiedy tylko sie chce. 'Tak' to dopiero poczatek.
    • sea.sea Re: Jak znosicie dłuższy brak seksu? 25.08.11, 18:15
      Nie znosimy. Ja fizycznie wręcz odchorowywałam: brak energii, ospałość, rozdrażnienie. Ręczny nie pomagał, bo nie chodziło o sam orgazm, ale ogólnie o kontakt ciała z ciałem i wymianę energii + bliskość psychiczną.

      Wpływu powyższego na mój związek - można się domyślić. Wylewająca się uszami frustracja nie wpływa za dobrze na dusz porozumienie, planowanie czegokolwiek czy jakieś tam więziotwórcze aktywności wspólne. Seks to nie jest wszystko, ale wszystko bez seksu, to nic.

      Po roku przestałam się godzić ze smutnym losem i zmieniłam partnera na bardziej temperamentny model. Od razu lepiej...
      • referee Re: Jak znosicie dłuższy brak seksu? 25.08.11, 18:38
        sea.sea napisała:

        > Nie znosimy. Ja fizycznie wręcz odchorowywałam: brak energii, ospałość, rozdraż
        > nienie. Ręczny nie pomagał, bo nie chodziło o sam orgazm, ale ogólnie o kontakt
        > ciała z ciałem i wymianę energii + bliskość psychiczną.
        >
        > Wpływu powyższego na mój związek - można się domyślić. Wylewająca się uszami fr
        > ustracja nie wpływa za dobrze na dusz porozumienie, planowanie czegokolwiek czy
        > jakieś tam więziotwórcze aktywności wspólne. Seks to nie jest wszystko, ale ws
        > zystko bez seksu, to nic.
        >
        > Po roku przestałam się godzić ze smutnym losem i zmieniłam partnera na bardziej
        > temperamentny model. Od razu lepiej...

        No właśnie . Partnerzy muszą się dobierać.
        Jeżeli chodzi o autora tego tematu, to ma do wyboru "przełknąć gorzką pigułkę"; wybrać masturbację i seks wirtualny w wypadku gdy chcesz zachować wierność, albo znaleźć sobie kogoś na boku, względnie korzystać z uslug prostytutek (ale nie w domach publicznych tylko z tych, które zapraszają do siebie- i dyskretnie, i przyjemnie- nastrojowo, i higienicznie)

        Sprawdź koniecznie czy twoja kobieta nie preferuje masturbacji na rzecz seksu z tobą. Może jak była za długo solo i jak była singlem to była tylko "Zosią-samosią". Może TYLKO "prace ręczne" sprawiają jej przyjemność. Moja skromna rada to: sprawdź to. Możliwe, że to jest powodem a ty się niepotrzebnie zamartwiasz
        • sisi_kecz Re: Jak znosicie dłuższy brak seksu? 25.08.11, 18:48
          Sprawdź koniecznie czy twoja kobieta nie preferuje masturbacji na rzecz seksu z tobą.'

          jeżuuu, w jakim to jest języku napisane ?

          ale plusik, za niesugerowanie kochanka za firanką.

          ;)
          • czarny4u Re: Jak znosicie dłuższy brak seksu? 26.08.11, 09:48
            Szanowna sisi,
            A to niby dlaczego plusik?
            Kochanek za firanką jest jak najbardziej prawdopodobny.
            Taką ewentualną przyczynę należy również sprawdzić.
            • sisi_kecz Re: Jak znosicie dłuższy brak seksu? 26.08.11, 10:15
              Szanowny czarny,

              Kochanek za firanką nie był pierwszym pomysłem, jaki przyszedł tamtemu wypowiadającemu do głowy, w związku z posuchą małżeńskiego seksu.

              I za to był plusik- bo raz, że nie należy zaczynać ruchów naprawczych od teorii spiskowych, tylko najpierw trzeba spojrzeć na relację małżonków i na swoją osobę, jak sie do tej relacji przykłada.
              dwa, że kobieta nie interesujaca sie seksem ani w żaden sposób nie przejawiająca swej zmysłowości to marne prawdopodobieństwo, że jest dziką kocicą w ramionach innego.
              Jest i taka możliwość, ale to mniej realne niż fakt, że seksu nie ma, bo małżonkowie sie nie dogadują.
              On jej nie adoruje, ona go nie podziwia. Sucha pustynia bez drgnienia wiatru.

              Zupełnie tak, jak w Twoim małżeństwie, czarny ;)

              pozdro!
    • maristella55 A jak maz nie chce? 25.08.11, 21:48
      A jak maz nie chce, juz od 3 lat??? Nie przytulamy sie, nie dotykamy prawie wcale, seksu nie ma pomiedzy nami. Probuje juz wszystkiego, seksuolog, psychiatra, psycholog, terapia dla nas obojga. Nadal nic, maz nie bardzo chce, nie wiem na co czeka, ja juz mam dosc walki o nasz zwiazek. Moze jakis Pan mi podowie co robic, ech zycie.......
      • 66maly66g Re: A jak maz nie chce? 19.09.11, 09:55
        a jak mąż nie chce mimo Twych wysiłków, to chyba nie chce związku w ogóle... żadne ciąganie po specjalistach nic nie da, jeśli nie ma woli poprawy tego co się spieprzyło..... wiele tu było pisanych postów o niskolibidowcach i być może Twój typ tak ma - zdobył, posiadł i wystarczy starań i zachodów... jednym sex kojarzy się z tą bliskością i poczuciem wzmacnianych więzi, dla innych to męką bezsensownych ćwiczeń fizycznych - skoro nie widzisz efektów Twych starań, to chyba ciężko dalej samej będzie ciągnąc tę walkę o świetlaną przyszłość partnerską (być może poddasz się, by szukać kogoś o podobnym postrzeganiu słowa "razem")- wszak seks to nie jest wszystko, ale wszystko bez seksu, to nic.
    • pregen Re: Jak znosicie dłuższy brak seksu? 25.08.11, 23:07
      Może ona kogoś ma? A wcześniej było inaczej? Może nie lubi seksu? Porozmawiaj z nią, bo inaczej ... zaczniesz się rozglądać za kimś innym i ... nie będzie w tym nic niezwykłego. Seks jest super, ale ludzie tez muszą być pod tym względem odpowiednio dobrani.
      • pregen Re: Jak znosicie dłuższy brak seksu? 25.08.11, 23:09
        A, seks jest lustrem, w którym widać cały nasz związek. Bez seksu, pożądania, bliskości to tylko sp. z o.o.
      • bak1234 Re: Jak znosicie dłuższy brak seksu? 27.08.11, 22:14
        Na pewno nikogo nie ma. Nie ma takiej możliwości, tak samo jak ja nikogo na boku raczej nie znajdę. Normalni ludzie raczej nie mogą mieć kochanek, przecież ona mniej więcej zawsze wie gdzie jestem i co robię i vice versa. Wydaje mi się że to dotyczy bardziej biznesmenów którzy całe dnie są w pracy i często wyjeżdżają służbowo tak że żona nie wie za bardzo gdzie są i co robią, wtedy na kochankę można sobie pozwolić. Ja na to zwyczajnie nie mam czasu.

        Co do rozmawiania to wszyscy tak zawsze radzą a w praktyce to nie taka prosta sprawa. Żona ma swoją odpowiedź na wszystko że seks nie jest przecież najważniejszy. Na moją próbę drążenia tematu stwierdziła że jestem niewyżyty bo czym strzeliła focha i nie odzywała się cały dzień. Teraz z nią do tematu już raczej wracał nie będę.
        • oxf Re: Jak znosicie dłuższy brak seksu? 28.08.11, 22:29
          nic nie bylo przez rok a ona twierdzi ze jestes niewyzyty i ma do ciebie pretesje??
    • that.bitch.is.sick Re: Jak znosicie dłuższy brak seksu? 25.08.11, 23:35
      Masz takie podejście, że to raczej odejście. Nie wszyscy są tacy sami. A twoja żona odkryła wogóle w swym życiu rozkosze seksualne i uniesienia? czy tylko dała się rozdziewiczyć? :)
      Może seks tylko ją drażni, lekko pobudza i pozostawia niezaspokojoną?
      Wybacz trudno uwierzyć że ktoś przez rok nie chce seksu (to kilkanaście owulacji, sic! u mnie owulacja przypomina opętanie przez diabła:-D), nie powinieneś tym się zainteresować?
      • janznepomuka Re: Jak znosicie dłuższy brak seksu? 30.08.11, 15:40
        Co Ty wiesz o owulacji....

        Poczytajcie sobie panią PT dr Alicję Długołęcką
      • bak1234 Re: Jak znosicie dłuższy brak seksu? 30.08.11, 22:45
        Tylko jak ja mam sie zainteresowac, jak juz pisalem ze rozmowy na ten tamat nie koncza sie najlepiej. Zreszta jesli ona nie lubi seksu to w niczym to mojej sytuacji nie poprawia. Trzeba bedzie sobie radzic w jakis alternatywny sposob :)
    • sisi_kecz Re: Jak znosicie dłuższy brak seksu? 26.08.11, 10:42
      czarny4u napisał:

      > Sisi,
      > Skąd wiesz jak jest w moim małżeństwie? '

      Trudno, żebym siedziała tu ponad rok i nie zauważyła, ze w wielu małżeństwach powtarzają sie podobne schematy, a proces rozkładu pożycia w czasie przebiega poprzez mijanie podobnych stancji.
      Poza tym sam napisałeś, że nie chce Ci sie jej podrywać- adorować,
      zaś mąż podziwiany, nie pisze tak jak Ty.

      Dedukcja Watsonie, dedukcja.

      pozdro!
      • czarny4u Re: Jak znosicie dłuższy brak seksu? 26.08.11, 10:50
        Nie chodzi o to, że mi się nie chce.
        Tylko po co, jest moją żoną? Nie zdobywa się zdobytego.

        To jest kolejny argument za tym, aby faktycznie odejść.
        Jeżeli mam zdobywać to dlaczego tą samą osobę?

        Od dłuższego czasu interesuję się tematem Marsa i Wenus.
        I moim zdaniem, to autor książki słusznie podzielił zachowania na tych co są z marsa i tych co są z wenus. Tylko mam wrażenie, że pomylił się przydzielając role.


        • wypasiona_foczka Re: Jak znosicie dłuższy brak seksu? 28.08.11, 11:50
          Człowieku! Nie ważne czy odejdziesz czy nie każda następna Twoja kobieta też będzie "zdobyta", też z czasem ją olejesz i będziesz pytał na forach "po co się starać skoro już zdobyta?" po czym dojdziesz do odkrywczego wniosku, że trza iść i szukac następnej "niezdobytej". Żal...
          Nie widzisz, że ta Twoja żona wcale taka "zdobyta" nie jest skoro wymyka Ci się gdzies między palcami, flirtuje z innymi, nie daje Ci i Cię nie chce? Za "zdobycie" uważasz papier klepnięty przez księdza/urząd? na jakim ty świecie żyjesz? "Zdobycie" oznacza, że ona nawet patrzeć na innego nie chce, że świata poza Tobą nie widzi, że łazi za Tobą jak pies, jeśli tego nie robi to nie gadaj, ze ją "zdobyłeś" bo zwyczajnie z przyczyn takich czy owakich zawlokłeś przed ołtarz/do urzędu i dokumenty podpisaliście.
          "Małżeństwo powinno być święte" - Ty HIPOKRYTO, dwa wątki później piszesz, że szukasz kochanki a najlepiej kilku. Masz taki problem, że strasznie przeceniasz się jako partner a cienki Jasio z Ciebie skoro dziwi Cię, ze o drugą połówkę starać się trzeba.
    • czarny4u Re: Jak znosicie dłuższy brak seksu? 28.08.11, 01:04
      Odpowiem Ci z mojego doświadczenia.
      Musisz ją seksualnie rozbudzić. I to Ty masz być Panem.
      Ale najpierw musisz sobie odpowiedzieć na pytanie, czy Ona faktycznie jest tą,
      na której Ci zależy.
      Jeżeli nie jest, to ją po prostu olej. I koniec tematu.
      Jeżeli jest to .....
      Najpierw odpowiedz sobie na poprzednie pytanie.
      Może nie warto pisać dalej ;)
    • piorex12 Re: Jak znosicie dłuższy brak seksu? 28.08.11, 17:59
      Znalezc sobie cos innego (mam na mysli hobby)
    • grosz-ek Re: Jak znosicie dłuższy brak seksu? 28.08.11, 21:55
      Hmm, jakby to rzec - z każdym miesiącem łatwiej. I w tym wszystkim to jest chyba najbardziej zaskakujące - da się bez tego żyć. Co prawda, można skwitować, że co to za życie bez przyjemności - ale w ogólności - idzie to wytrzymać. Choć być może mi - ze względu na okoliczność - jest po prostu łatwiej. Moja Miłości została powołana do wyższych celów, a czwórka rozrabiaków w domu zajmuje moją uwagę. Tak, bycie samodzielnym tatą - ze względów emocjonalnych, ale i też pragmatycznych - skłania mnie do wstrzemięźliwości. Dzięki niej unikam wielu problemów: mam jasną i klarowną sytuację rodzinną, w miarę spokojne życie, spoko relacje z nieletnimi dzieciakami, nie nadszarpnięty budżet domowy. Oczywiście, są też pewne koszty - poczucie niezaspokojenia, tląca się gdzieś tam pewna nerwowość, odczuwalny marazm i bierność, trochę zapuszczony dom i wygląd. Ponieważ jestem z tych ludzi, dla których namiętność do ukochanej była siłą napędową, to w sytuacji jej braku - działam na pół gwizdka. I tak naprawdę, to z czym mam problem, to znalezienie w sobie innej siły napędowej. Najłatwiejszą drogą byłoby się ponownie zakochać, ale niestety jest ona przede mną póki co zamknięta. Szukam więc innej namiętności, która pchnęłaby mnie do działania. Może pora zacząć myśleć o władzy nad światem ? ;-)
      • zona-ex Re: Jak znosicie dłuższy brak seksu? 30.08.11, 22:46
        Grosz-ku! Aż zazdroszczę Twojej Groszkowej. :) Szacuneczek.
        • grosz-ek Bez sensu 31.08.11, 01:21
          ta zazdrość. Na pewno nie chciałbyś się zamienić miejscami. Wierz mi.
          • urquhart Re: Bez sensu 31.08.11, 08:29
            to ciekawe
            bo kiedy opisywałeś żonę i to co cię w niej ujęło baby uznawały cię za wyjątkowo bezczelnego trolla i chciały linczować :)
        • janznepomuka Re: Jak znosicie dłuższy brak seksu? 31.08.11, 09:07
          Żona Groszka jakiś czas temu zmarła tragicznie.......
    • adoptowany Re: Jak znosicie dłuższy brak seksu? 28.08.11, 22:45
      he..he..nie wiesz? Zycie podpowiada,ze jedni powierzaja swoj ..he..he interes amatorkom a jeszcze inni profesjonalistkom.Jest tez na koncu grupa desperatow bioracych sprawe we wlasne..rece..he..he. O kurde teraz przyszedl mi genialny pomysl dla tych co wodza wzrokiem za corami koryntu zamiast wynosic kase z domu i narazac na przykre dolegliwosci po spotkanich z nimi..to moze zaproponujcie swoim paniom,ze bedziecie im placili za kazde bzykanko,a wtedy mozecie nawet stawiac wymagania! ..w mysl zasady klient placi,klient wymaga. i nakoniec calkiem serio. Myslicie ze wspolne omawianie na forum przyniesie wam jakikolwiek pozytek? ..poza wspolnym uzalaniem sie nic was tu nie laczy,ani przeszlosc ani tym bardziej przyszlosc waszych zwiazkow. dobranoc.
      • bak1234 Re: Jak znosicie dłuższy brak seksu? 30.08.11, 22:56
        Tylko ze korzystanie z profesjonalistek to nie do konca to. Niby technicznie dziewczyny potrafia wiele, ale to jednak namiastka seksu z miloscia. Ale zawsze lepsze to niz nic. W akcie desperacji to pewnie pozostaje jedyna opcja dla zaniedbanych mezow. Gdyby zony dbaly o swoich mezow to prostytucja dawno by upadla z braku klientow.
        • zona-ex Re: Jak znosicie dłuższy brak seksu? 30.08.11, 23:05
          A jeśli żony dbają? A mężom nudne jest to co zdobyte i na wyciągnięcie ręki? hę?
          • bak1234 Re: Jak znosicie dłuższy brak seksu? 03.09.11, 16:23
            Jednak jak dbają to prawdopodobieństwo że będą szukać na boku jest małe. Jak żona robi dobrego lodzika z połykiem to tylko wariat tracił by czas i pieniądze na inne niepewne paniennki. 100% gwarancji nigdy nie ma, ale za to jest gwarancja w drugą stronę, jak żona odetnie męża całkowicie od seksu to ten raczej nie będzie pokornie czekał aż mu uschnie i odpadnie.
    • po-trafie Re: Jak znosicie dłuższy brak seksu? 29.08.11, 13:59
      Od momentu inicjacji seksualnej nigdy nie poscilam dluzej niz 3 tygodnie (a i to byla jednorazowa sytuacja, ktorej nie zamierzam powtorzyc).
      Abstynencje dluzsza niz 2-3tygodniowo bylabym w stanie przezyc jedynie ze wzgledu na ciezkie problemy zdrowotne partnera, ktory robi wszystko co moze, by wyzdrowiec (wiec sytuacje: nie chce mi sie chyba przez hormony, ale nie pojde do lekarza nie wchodzi w gre).

      Kazdy facet wiedzial o tym, jak wazny jest dla mnie seks i jak by wygladala sytuacja gdyby cos na tym polu radykalnie sie zmienilo. Nie umiem sobie wyobrazic, w jaki sposob ludzie dla ktorych seks jest wazny radza sobie z abstynencja i po prostu pokornie czekaja.
    • corregidor Re: Jak znosicie dłuższy brak seksu? 30.08.11, 21:59
      na twoim miejscu rozstałbym się z żoną
      nie ma co skazywać się na cierpienie,wyzwól się
    • vitek_1 Re: Jak znosicie dłuższy brak seksu? 31.08.11, 12:56
      bak1234 napisał:

      > Co do mnie to znoszę ten stan nie najlepiej, to znaczy chodzę ciągle napalony a
      > le równocześnie popadam w depresje. Na razie jadę na ręcznym ale nie wiem czy
      > tak długo wytrzymam, bo jakby nie patrzeć to żenada żeby mieć zdrową młodą żonę
      > a pożytek i tak tylko z własnej ręki.
      > Jestem głównie ciekawy aspektów psychicznych, i jaki to ma wpływ na wasze małże
      > ństwo, godzicie się ze smutnym losem czy raczej organizujecie sobie coś na boku ?

      Ja mam podobnie - nadmierne podniecenie, depresja, no i robię to z panienkami z youpo*n :)

      Seksu mam malutko, bo w tygodniu pracuję od 16.30 do 2.30 a żona od 8 do 16. Czyli gdy ona wraca ja wychodzę i w ogóle się nie widzimy. A w weekendy jesteśmy co prawda razem w domu, ale też razem z trójką naszych dzieci (dwoje studentów i nastolatek) i w dzień nie ma warunków do jakiejkolwiek intymności, a w nocy też nie możemy bo mamy całkowicie różne godziny snu. Kończy się na 1 szybkim nerwowym numerku gdzieś koło soboty. Żona nie widzi problemu bo wystarcza jej to na cały tydzień, a mi nie.

      Jest w sąsiedztwie jedna wolna panienka i pewnie bym się koło niej zakręcił gdyby nie to że znają się z moją żoną i na pewno prędzej czy później by się wydało...
    • julka1011 Re: Jak znosicie dłuższy brak seksu? 31.08.11, 14:52
      Rozmawiales z zona juz na ten temat? jesli jeszcze nie to zrob to jak najszybciej,bo moze ma jakies przykre doswiadczenia i dlatego ma blokade?A jesli wszystko jest ok to sprobuj zainiciowac to zblizenie:kwiaty,dobre winko,nastrojowa muzyka i moze jeszcze bita smietana!! powodzenia
      • jakniejatokto OFF TOP Jak znosicie dłuższy brak seksu? 31.08.11, 23:24
        Serio ktoś jeszcze wierzy, że kluczowe w zdobyciu partnerki są kwiaty, wino i kolacja przy świecach?
        • symmetryisall Re: OFF TOP Jak znosicie dłuższy brak seksu? 14.09.11, 15:06
          Gdybyśmy byli na fejsie, kliknąłbym "Lubię to" :D
    • kal1975 Re: Jak znosicie dłuższy brak seksu? 02.09.11, 20:56
      A może to kwestia urozmaicenia. Może potrzebujecie a raczej ona potrzebuje czegoś więcej.
      sites.google.com/site/753nwes
    • symmetryisall Re: Jak znosicie dłuższy brak seksu? 19.09.11, 10:46
      Ja Ci opowiem o swojej sytuacji, może Ci to poprawi humor :)

      Moja małżonka również nie rwie się do seksu ze mną - różne są możliwości, albo jej zupełnie nie pociągam jako ja, albo w ogóle libido ma jak paprotka, albo jest lesbijką (co mi też ostatnio do głowy przyszło, aż muszę zapytać znajomego geja, może on swoim gej-wzrokiem więcej widzi). Przez dość długi czas okropnie się miotałem i frustrowałem, bo jak coś już się działo, to seks potrafił być naprawdę fajny - ale takie fajne seksy zdarzały się raz na dwa-trzy miesiące, pozostałe zbliżenia (raz na tydzień-dwa) były raczej taką 'wspomaganą masturbacją' i budziły we mnie raczej niesmak i zniechęcenie.

      A potem nagle jakoś tak mi przeszło. Żona przeżyła niespodziewany skok libido, kiedy zapragnęła drugiego dziecka i po długich staraniach wyżebrała moją zgodę na współudział w tym przedsięwzięciu - ooo, wtedy to jak królik po prostu. Do momentu pojawienia się magicznej kreseczki na teście ciążowym. Potem - jak ręką odjął. Ale we mnie też coś się chyba przesiliło, bo mi też jak ręką odjął. Przestałem czuć pociąg do małżonki, w ogóle te kwestie przestały mi chodzić po głowie, zająłem się rozmaitymi swoimi hobby, w których małżonka przestała mi przeszkadzać, skupiona na swojej ciężarności. Układ jest idealny. A jak mi się znów kiedyś zachce, to znalazłem w necie stronkę, na której się przepysznie reklamują panie obyczajów nieciężkich, za to urody niebiańskiej (choć, niestety, nieco fotoszopowanej) i tam poszukam wybawienia.

      Wiele osób doradza w takiej sytuacji rozwody-korowody, ale kiedy ma się kredyt do późnej starości i dwójkę dzieci, to taki krok traci wiele powabu, zwłaszcza gdy w perspektywie ma się powrót do mieszkania rodziców i odżywianie czerstwym chlebem posypanym cukrem, jak sędzia dojebie alimentami. Brutalne to, może niehonorowe i niemęskie, ale prawdziwe - mało kogo stać na utrzymywanie dwóch rodzin jednocześnie, bo do tego się życie rozwodnika sprowadza.

      Rada moja brzmi więc tak - machnij ręką na oziębłą niewiastę, jak to mówią, z gówna bata nie ukręcisz - skoro nie chce, to nie chce, nie zmusisz jej, żeby chciała. Zajmij się czymś interesującym, żeby nie myśleć o dupach, flirtuj z pięknymi paniami, żeby podtrzymać dobre samopoczucie i przekonanie o własnym męskim seksapilu, wytrzep się co jakiś czas porządnie pod prysznicem, a jak Cię bardzo przyciśnie, tak że już ni dudu - skorzystaj z usług zawodowczyni. Czego oczy nie widzą, tego sercu nie żal, ważne, żeby dzieci pokrzywdzone nie były. Ot i tyle.
      • zyg_zyg_zyg Re: Jak znosicie dłuższy brak seksu? 19.09.11, 11:18
        To żeś mnie zdołował z rana, Symmetry...
        • symmetryisall Re: Jak znosicie dłuższy brak seksu? 19.09.11, 11:41
          Wybacz, nie było moim zamiarem dołowanie kogokolwiek.
      • vitek_1 Re: Jak znosicie dłuższy brak seksu? 19.09.11, 12:01
        Zarąbisty post. Taki.. dojrzały, choć jednocześnie pełen rezygnacji i przez to przygnębiający zwłaszcza dla takich ludzi jak ja którym d.pa przysłania plus minus połowę świata :) Uwaga o prawdziwej naturze rozwodu bezcenna.

        Zdumiewające że symmetry dość długo tu pisuje a dopiero teraz zdecydował się opowiedzieć swoją historię.

        Co do twojej żony to odpowiedź jest banalna - jest to osoba o niskim popędzie seksualnym i tyle. Nie ma w tym żadnego drugiego dna, ani twojej winy bo widać żeś wporzo, żonka powinna w samych majtkach rzucać się na ciebie gdy tylko wchodzisz do domu po pracy. Ale trafiłeś na taki typ gdy byłeś młody i głupi jak my wszyscy, a one (aseksualne typy) potrafią tak dobrze się maskować...
        • symmetryisall Re: Jak znosicie dłuższy brak seksu? 19.09.11, 12:19
          > Zdumiewające że symmetry dość długo tu pisuje a dopiero teraz zdecydował się op
          > owiedzieć swoją historię.

          Nieprawdziwa nieprawda. Swoją historię opowiedziałem tu już dawno, ale, o ile dobrze pamiętam, zanim Ty się tu pojawiłeś, stąd możesz jej nie znać. Ale nie jest taka znów ciekawa, jak się poczyta forum, to milion tu takch :)
        • hello-kitty2 Re: Jak znosicie dłuższy brak seksu? 19.09.11, 12:58
          vitek_1 napisał:

          "bo widać żeś wporzo, żonka powinna w samych majtkach rzucać się na ciebie gdy tylko wchodzisz do domu po pracy."

          LOL
    • zamysleni Re: Jak znosicie dłuższy brak seksu? 09.10.11, 23:15
      Mnie z seksu wyleczył mąż, w małżenstwie właśnie. Przed ślubem może rewelacji nie było ale przynajmniej się starał, po zdobyciu monopolu, odpuścił po całości .Znudziło mi się klasyczne 3,2,1 i myślenie o Anglii w trakcie.Rozmowy też nic nie dały bo uważał, że wszystko ok i tylko czepiam się po prostu :-/ No to przestalam się czepiać i przeszłam na samoobsługę a szanowny mąż żyje w przekonaniu, że trafiła mu się najbardziej oziebła kobieta na ziemi ;)
      • daria71_ja Re: Jak znosicie dłuższy brak seksu? 14.10.11, 13:38
        A może to przez chłód na zewnatrz? "Na zimę można zaobserwować spadek hormonów płciowych, zwłaszcza testosteronu, który jest odpowiedzialny za poziom potrzeb seksualnych, ale obniża nam się także nastrój..." tak tam jest napisane, przeczytaj
        kobieta.wp.pl/kat,26353,title,Brak-ochoty-na-seks-czy-to-wina-jesieni,wid,13889255,wiadomosc.html
    • zawle Re: Jak znosicie dłuższy brak seksu? 23.10.11, 09:01
      Z natury jestem lubiąca. Ale nie przy wszystkich. Facet po 40, mający problemy z potencją przy równoczesnych dużych potrzebach seksualnych to prawdziwy koszmar. Stawianie go podczas jednego numerku 5-6 razy zbrzydziło mi seks na zawsze. Do tego dochodzi 1 -słownie jedna - pozycja w jego repertuarze. Obłapywanie i niewybredne teksty w życiu codziennym dokończyły sprawę. Jak znoszę brak? Dobrze. Biorę prozac, co obniża moją już i tak nadwątlona potencję. Jak on znosi? Nie zniósł. Puścił się na zakrapianej alkoholem imprezie i uważa że to moja wina, bo często mówił mi jak ważny jest w jego życiu seks. Nie płaczę po nim, czuję ulgę. Mam nadzieję że za jakiś czas kogoś spotkam i znowu znajdę radość w byciu z mężczyzną.
      • zebra12 Re: Jak znosicie dłuższy brak seksu? 27.12.11, 15:41
        Zawle opisałaś najgorszy typ faceta jaki może się trafić. Współczuję. Nie cierpię typów obłapiająco-żartujących zawsze i wszędzie. A w łóżku kiła - mogiła. Nie dziwię się, że czujesz ulgę.
    • shedir1 Re: Jak znosicie dłuższy brak seksu? 22.12.11, 09:12
      Cięzko cokolwiek poradzić poza rozmowa i wizyta u seksuologa.

      Ja w zasadzie nie mam takiego problemu ale jako kobieta kilkodniowy brak seksu odreagowuje wielkim wkurzeniem z chęcią rzucenia sie i zmolestowania męza gdziekolwiek.

      Jeśli chodzi o twoje pytanie, to ja osobiście uważam, że musicie rozmawiać i sobie wyjaśnić wszystko. Ty musisz powiedziec o co chodzi żonie. Ja rozumiem twój dylemat w zupełności. Sama roku bez seksu bez wyjaśnienia bym nie wytrzymała chyba. Chyba że miałabym wazny powód, typu choroba, ciąza. Jeśli jest to bez powodu, zona cię nie uświadomiła dlaczego tak jest, to nie uważam, że w takiej sytuacji facet powinien się pogodzić z ta sytuacja i zyć w celibacie do końca swych dni. Ja bym w takiej sytuacji powiedziała męzowi, że skoro mnie olewa, nie mowi dlaczego seksu nie ma, nie dba o moje potrzeby w tej sferze choc w mały sposób to zaczne szukac seksu gdzie indziej.

      Pozdarwiam
    • 3czy Re: Jak znosicie dłuższy brak seksu? 27.12.11, 20:12
      Źle :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka