Dodaj do ulubionych

Zaskoczony...?

05.02.12, 21:57
Przypomina mi sie jedno zdarzenie z zycia kogos, kto tak bardzo zaufal innej osobie iz z niedowierzaniem sluchal tego co bylo dla niego bolesne lecz prawdziwe. Kobieta odkryla prawde o bujnym zyciu erotycznym faceta, ktoremu zaufala i powierzyla tajemnice wczesniejszego zawodu uczuciowego w innym zwiazku. Moze nawet nie chcialby tego uslyszec i zyc w nieswiadomosci, ale lepsza prawda niz piekne i kolorowe klamstwo po wczesniejszych przejsciach. Powiedziala mu o tym odkryciu, a on byl zaskoczony jej zachowaniem czyli zwyklym pytaniem do jednej znajomej: Skad go zna? I to wystarczylo by wywolac wojne, ktora zakonczyla sie usuwaniem wszystkich dowodow swiadczacych o ich znajomosci. Wtedy zastanawiam sie, czy mezczyzna powinien byc zaskoczony tak bardzo zachowaniem kobiety, ktora dowiaduje sie ze on, ten ktorego kocha zmienia kobiety jak znudzone zabawki, wiedzac o tym co wczesniej przeszla? Uprawiali seks, mowiac piekne codziennie do siebie slowa, a tu kubel lodowatej wody i zupelne otrzezwienie. Naprawde az tak bardzo ? Tak zaskoczony, ze zaczol ukrywac sie przed nia wszedzie, jednoczesnie codziennie piszac do niej ze jednak cos znaczyla. Ciekawe jak dlugo znaczyla? Jak wiele i czy wogole cokolwiek. Wydaje mi sie, ze nie, byla tylko jedna z wielu innych, kolejnych. Powinna przeslac pozdrowienia tej nastepnej, ktora juz byla, gdy kochal sie z nia i mowil piekne slowa.To dopiero zaskoczenie bylo chyba dla niej, nie dla niego.
Powiedzialam jej, by pozdrowila rownie cieplutko i sloneczka w serduszku przeslac tej nastepnej o ktorej sie dowiedziala, bo tak wlasnie do niej nadal pisal, nawet po jej odkryciach. Czy to nie dziwne zachowanie faceta? Byla nieznajoma dla wszystkich, tylko nie dla niego ktory cos chyba nadal chcial udowodnic. Co chce tym osiagnac jesli prawda juz wyszla na jaw. Czy tu badziej nie byla zaskoczona kobieta, bo kochajac sie z nia juz ma druga w zapasie, pewnie w myslach tez byla gdy sie kochali, to po co zawracal sobie nia glowe. To tak jakby na zakladke, by nie wyjsc z wprawy.

Dla mnie to zupelnie niezrozumiale zaskoczenie faceta, przeciez to kiedys musialo wyjsc na jaw wczesniej czy pozniej. Ogolnie to nie trawie oszustow, zwlaszcza gdy robia to z premedytacja, a tu chyba tak bylo.
Obserwuj wątek
    • bi_chetny Re: Zaskoczony...? 06.02.12, 11:17
      nie rozumiem. jak piszesz do tej osoby, to napisz do niej. Nie znam kontekstu i nie rozumiem celu wpisywania twojej wypowiedzi na tym forum
    • esteraj Re: Zaskoczony...? 06.02.12, 12:41
      Nikita, sorry, ale zupełnie nie wiem o co Ci chodzi :-(

      nikita1001 napisała:

      Kobieta odkryla prawde o bujnym zyciu erotycznym faceta, ktoremu zaufala i po
      > wierzyla tajemnice wczesniejszego zawodu uczuciowego w innym zwiazku. Moze nawe
      > t nie chcialby tego uslyszec i zyc w nieswiadomosci, ale lepsza prawda niz piek
      > ne i kolorowe klamstwo po wczesniejszych przejsciach. Powiedziala mu o tym odkr
      > yciu, a on byl zaskoczony jej zachowaniem czyli zwyklym pytaniem do jednej znaj
      > omej: Skad go zna?

      Kto przeżył zawód miłosny i z kim?
      Czym był zaskoczony, lub czym miał być zaskoczony ów facet?
      • kutuzow Re: Zaskoczony...? 06.02.12, 14:52
        esteraj napisała:

        > Nikita, sorry, ale zupełnie nie wiem o co Ci chodzi :-(

        Uff, już myślałem że to ze mną coś nie tak, że nijak nie mogę zrozumieć o co chodzi w tym poście :-)
    • brak.polskich.liter Re: Zaskoczony...? 06.02.12, 22:51
      Eeee... Swobodny strumien swiadomosci?
      Za duzo ziola/alkoholu/prochow?

      Cokolwiek by nie bylo przyczyna - napisz to jeszcze raz, tylko mniej belkotliwie, bo za cholere nie idzie zrozumiec, kto ma focha i o co.
      • elsa33 Re: Zaskoczony...? 06.02.12, 23:41
        przeczytałam tego posta rano, pomyslałam że może ze mną coś nie tak, że za mało kawy, słaba zdolność koncentracji ale teraz stwierdzam po waszych wpisach, że istotnie bełkot straszny
        • nikita1001 Re: Zaskoczony...? 07.02.12, 02:25
          Tak ogrom kawy, alkoholu i trawka na sniadanie:)) To powod belkotu :)) Za cholere ja tego tez nie pojmuje o co chodzi :)) Ale troche rozruszalam sztywne towarzystwo popoludniowo :)))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka