7flowers
28.05.12, 11:16
Mam ogromny intymny problem, z którym nie mam się do kogo zwrócić. Mam nadzieję, że mi pomożecie... Mojego obecnego męża poznałam kiedy nie byłam zbyt doświadczona, a było to 8 lat temu. Zresztą on też miał może 1 dziewczynę przede mną. Nie wiem skąd takie przeświadczenie, może z jakiś głupich filmów erotycznych, ale byłam wtedy przekonana, że normalna kobieta osiąga bez problemu orgazm pochwowy i to osiąga go równo z mężczyzną. Ponieważ ja nigdy takiego orgazmu nie mogłam osiągnąć, myślałam, że to ze mną jest coś nie tak, że jestem oziębła i udawałam. Przez całe lata udawałam orgazm i nigdy nie osiągnęłam go ze swoim partnerem. Sama osiągam go szybko i bez problemu... Obecnie nasze małżeństwo przechodzi ogromny kryzys, już 2 razy było blisko rozwodu. Praktycznie przestaliśmy ze sobą sypiać. Postanowiliśmy jednak dać sobie jeszcze jedną szansę, a ja jestem przekonana, że dopóki nie rozwiążemy spraw łóżkowych nic z tego małżeństwa nie będzie. No i tu jest problem... Przecież nie mogę po tylu latach przyznać się nagle mężowi, że nigdy nie było mi z nim dobrze, że przez tyle lat go okłamywałam, bo to już by doszczętnie wszystko zrujnowało. Jak wyplątać się z sytuacji, którą stworzyłam? Jak nauczyć go co tak naprawdę sprawia mi przyjemność??? Pomóżcie mi proszę, bo tak bardzo chciałabym żeby było jeszcze między nami dobrze...