Dodaj do ulubionych

Jej się podobają faceci na banknotach...

18.04.13, 09:05
urquhart napisał:

> sabat-77 napisał:
> > O mój ty Boże. Łzy wzruszenia mi poleciały po plecach. Facet to świnia, z
> awsze(...)
> > Mąż się nie podoba, bo chciałaby księcia Carringtona. Kop w dupę to za ma
> ło.
>
> he, he, zawsze mnie rozbawisz...
> "Jej się podobają faceci, których drukują na banknotach NBP. Z takimi trzeba kr
> ótko, bez przesadnej czułości, jak raz zauważy, że ma nad tobą władzę, to przeg
> rałeś, Grucha"

No dobra. Ale jeśli tak by miało być, to czym się w takim razie różni małżeństwo od prostytucji ? I po co w takim razie zastanawiać się nad brakiem seksu w małżeństwie, skoro seks można kupić ?
Obserwuj wątek
    • zawle Re: Jej się podobają faceci na banknotach... 18.04.13, 09:14
      Ciekawe na podstawie czego takie wnioski? Jak kładziesz pensje na stół to seks jest?

      Trochę mam ciary na plecach urgu gdy Ciebie czytam. Gwałt w małżeństwie nie istnieje, małżonka ma obowiązek małżeński do spełnienia, kobiety lecą na kasę, z nimi trzeba ostro. Powiedz....nie miałeś kiedyś uczucia że coś jest nie tak? Pamiętasz swoje wczesne dzieciństwo? A w lustrze jak? Polska czy Taliblandia?
      • sabat-77 Re: Jej się podobają faceci na banknotach... 18.04.13, 10:01
        zawle napisała:

        > Pamiętasz swoje wczesne dzieciństwo?

        Urqu wiele razy mówił przecież, że był otoczony kobiecym ciepłem i opiekuńczością. I że w efekcie to go uczyniło słabym, z czego sam musiał się wyrwać.
      • urquhart Re: Jej się podobają faceci na banknotach... 18.04.13, 10:06
        zawle napisała:
        > Trochę mam ciary na plecach urgu gdy Ciebie czytam. Gwałt w małżeństwie nie ist
        > nieje, małżonka ma obowiązek małżeński do spełnienia, kobiety lecą na kasę, z nz n
        > imi trzeba ostro. Powiedz....nie miałeś kiedyś uczucia że coś jest nie tak?

        Mmm... a to akurat osobiście komplement że budzę ciary na plecach.
        A w temacie jeżeli pisze że mediana zarobków jest w Polsce żałosna w stosunku do rosnacyh gwałtownie kosztów życia z powodu zaostrzania polityki fiskalnej postepowego rządu to powinno znaczyć że zarabiam tą medianę i musi mnie bezpośrednio dotyczyć?
      • songo3000 Re: Jej się podobają faceci na banknotach... 18.04.13, 10:12
        > Trochę mam ciary na plecach urgu gdy Ciebie czytam.
        Pewnie lubisz adrenalinę piśmienniczą? Z całym szacunkiem dla Urq, polecam raczej Koontza :)

        > Gwałt w małżeństwie nie istnieje,
        Zdaje się, że szalejący taliban czy katole przytaczane są jako ciekawostka przyrodnicza.

        > małżonka ma obowiązek małżeński do spełnienia,
        A co, chcesz wojować z tezą, że ludzie wchodzący w związek mają obowiązki wobec tego związku? Przypominam - ta druga 'opcja związkowa' nazywa się PASOŻYT.

        > kobiety lecą na kasę, z n
        a mężczyźni na cycki. Negujesz tą generalizację? Nooo, większa z Ciebie idealistka niż Boginka. Tamta przynajmniej nie ukrywa, że tapla się odmętach tylko swojej wizji świata. Tutaj miałem wrażenie podpinania się pod hasła pokój, miłość, sprawiedliwość....

        > imi trzeba ostro.
        Jak ktoś chce mnie okraść to łagodny nie raczej nie jestem.
        • zawle Re: Jej się podobają faceci na banknotach... 18.04.13, 10:20
          songo3000 napisał:
          > A co, chcesz wojować z tezą, że ludzie wchodzący w związek mają obowiązki wobec
          > tego związku? Przypominam - ta druga 'opcja związkowa' nazywa się PASOŻYT.

          Jest jeszcze trzecia. Rozumiem że nigdy nie doświadczyłeś nawet jej namiastki. Nie będę Ci przekonywać że ziemia jest okrągłą, skoro Twoje doświadczenie mówi że łazisz po płaskim.
          Strach, strach i jeszcze raz strach. Okradziony, posądzony, niedoceniony, niedoruchany, przeruchany, pomówiony, oszukany....biedni Wy..
          • sabat-77 Re: Jej się podobają faceci na banknotach... 18.04.13, 10:35
            zawle napisała:

            > Strach, strach i jeszcze raz strach. Okradziony, posądzony, niedoceniony, niedo
            > ruchany, przeruchany, pomówiony, oszukany....biedni Wy..

            Dzięki za okazaną wobec męskiego rodu empatię ;p
            • urquhart Empatia - Mily_facet_musi_przegrac 18.04.13, 10:54
              sabat-77 napisał:
              > Dzięki za okazaną wobec męskiego rodu empatię ;p

              Ta...
              forum.gazeta.pl/forum/w,15128,123394554,,_Mily_facet_musi_przegrac.html?v=2
              • marek.zak1 Re: Empatia - Mily_facet_musi_przegrac 18.04.13, 11:03
                Sorry. Bzdura totalna. Przegrywa facet słaby, nieciekawy i niezdecydowany, a nie miły.
                • zawle Re: Empatia - Mily_facet_musi_przegrac 18.04.13, 11:18
                  marek.zak1 napisał:

                  > Sorry. Bzdura totalna. Przegrywa facet słaby, nieciekawy i niezdecydowany, a ni
                  > e miły.

                  Ale jakie to jest proste. Nie mam wzięcia nie dlatego że jestem słaby, nieciekawy i niezdecydowany. Przegrywam bo jestem miły:)))
                • urquhart Re: Empatia - Mily_facet_musi_przegrac 18.04.13, 11:19
                  arek.zak1 napisał:

                  > Sorry. Bzdura totalna. Przegrywa facet słaby, nieciekawy i niezdecydowany, a ni
                  > e miły.

                  Masz jakąś własną definicje miłego faceta?
                  • zawle Re: Empatia - Mily_facet_musi_przegrac 18.04.13, 11:24
                    Ja lubię miłych facetów. Zero agresji, opanowanie, spokój, czytelne własne granice, poczucie humoru, inteligencja, zadaniowa opiekuńczość ( nie gadanie, tylko działanie), lubiący świat kobiet i je same. Aż się rozmarzyłam....
                    • songo3000 Re: Empatia - Mily_facet_musi_przegrac 18.04.13, 11:27
                      ...czyli Sexmisja nakręcona przez szwedzką reżyserkę ;PPP
                      • zawle Re: Empatia - Mily_facet_musi_przegrac 18.04.13, 11:27
                        songo3000 napisał:

                        > ...czyli Sexmisja nakręcona przez szwedzką reżyserkę ;PPP

                        Znowu coś czego nie ogarniasz?
                        • songo3000 Re: Empatia - Mily_facet_musi_przegrac 18.04.13, 11:30
                          Jest znaczenie gorzej, ogarniam właśnie ;P
                          • zawle Re: Empatia - Mily_facet_musi_przegrac 18.04.13, 11:37
                            Aha...zderzyłeś się z innym systemem wartości...za pierwszym razem zawsze boli...potem jest coraz lepiej
                            • songo3000 Re: Empatia - Mily_facet_musi_przegrac 18.04.13, 16:43
                              Nawet jeśli jeden system jest stacjonarny to siła uderzenia będzie oddziaływać na obydwa równocześnie i proporcjonalnie. Chyba że jeden z nich ma o wiele wiele większą masę od drugiego co rodzi pytanie: jak tam Twoja masa? :P
                              • zawle Re: Empatia - Mily_facet_musi_przegrac 18.04.13, 18:31
                                songo3000 napisał: jak tam Twoja masa? :P

                                zrobię unik i poczekam....
                    • marek.zak1 Re: Empatia - Mily_facet_musi_przegrac 18.04.13, 11:27
                      Dzięki za wsparcie. Wiedziałem, że się polubimy :)
                    • gomory Re: Empatia - Mily_facet_musi_przegrac 18.04.13, 12:35
                      > Ja lubię miłych facetów. Zero agresji, opanowanie, spokój, czytelne własne granice, poczucie humoru, inteligencja, zadaniowa opiekuńczość ( nie gadanie, tylko działanie), lubiący świat kobiet i je same. Aż się rozmarzyłam....

                      Az zapragnalem byc jakims Mefistofelesem spelniajacym marzenia i pstryk prosze bardzo: oto wymarzony 84 letni emeryt-impotent dla tej Pani.
                      Albo nie, wprawdzie nie wspomnialas NIC o seksie, ale chyba tej sfery nie mialbym serca Cie pozbawiac. Wiec impotencje skreslamy, niech sie on czesto o zrobienie loda dopomina.
                      Swiat kobiet nigdy nie przestanie mnie zdumiewac :).
                      • marek.zak1 Re: Empatia - Mily_facet_musi_przegrac 18.04.13, 12:56
                        Miły facet nie musi być impotentem, ani starcem.
                      • zawle Re: Empatia - Mily_facet_musi_przegrac 18.04.13, 13:00
                        gomory napisał: Wiec impotencje skreslamy, niech sie on czesto o zrobie
                        > nie loda dopomina.
                        > Swiat kobiet nigdy nie przestanie mnie zdumiewac :).


                        Dołóżmy do tego trypla, brak nogi, gospodarstwo ogrodnicze. Loda wykreślamy...lubię. Świat mężczyzn jest taki skomplikowany... dla blondynki;)
                      • rekreativa Re: Empatia - Mily_facet_musi_przegrac 18.04.13, 13:02
                        Ale dlaczego 84 letni emeryt?
                        Ja w ogóle nie rozumiem.
                • rekreativa Re: Empatia - Mily_facet_musi_przegrac 18.04.13, 11:43
                  Dobrze to ująłeś.
          • songo3000 Re: Jej się podobają faceci na banknotach... 18.04.13, 10:43
            > Jest jeszcze trzecia. Rozumiem że nigdy nie doświadczyłeś nawet jej namiastki.
            Chciała byś :) ale proszę, oświeć strachliwy, biedny męski ród. Jakąż to opcyję, jasną i prawą ślepi oni nie dostrzegają :))

            Przy okazji, już nawet taki aseks jak Newton wiedział, że Ziemia nie jest okrągła. Edukatorka od siedmiu boleści się znalazła, hehe.
            • zawle Re: Jej się podobają faceci na banknotach... 18.04.13, 11:16
              songo3000 napisał: > Przy okazji, już nawet taki aseks jak Newton wiedział, że Ziemia nie jest okrąg
              > ła. Edukatorka od siedmiu boleści się znalazła, hehe.

              Ale z Ciebie podstępny interlokutor;)
              • songo3000 Re: Jej się podobają faceci na banknotach... 18.04.13, 11:24
                NIEKTÓRZY czyhają na każdy mój przejaw słabości... więc jestem w ciągłej gotowości ;)
            • sabat-77 Re: Jej się podobają faceci na banknotach... 18.04.13, 11:18
              Newton byl gejem, jak wiesc gminna glosi :)
    • gomory Re: Jej się podobają faceci na banknotach... 18.04.13, 10:10
      > czym się w takim razie różni małżeństwo od prostytucji ? I po co w takim razie zastanawiać się nad brakiem seksu w małżeństwie, skoro seks można kupić ?

      No jak to czym się różni? Żona daje dupy za całą wypłatę, a prostytutka tylko za jej część ;).
      Faktycznie gdyby chodziło o sam seks, to nie ma żadnego sensu wiązać się aktem małżeńskim w dzisiejszych czasach. Wyrachowanym mężczyznom można podsuwać tę myśl: mamiąc kobietę wspólną przyszłością, częstokroć gotowa jest ona ofiarować doznania, o jakich po ślubie będzie można tylko pomarzyć. Ponieważ wspólne zamieszkanie to erotyczny kat. Wprawdzie lubujący się w powolnym uśmiercaniu miłości, ale jednak.
      Pragmatykom mozna podrzucic proste wyliczenie: dziwka bierze powiedzmy 200 za godzine. Trzeba doliczyc czas by do niej dojechac, lub sciagnac ja na chate. Chcialoby sie pobzykac co 2-3 dni? Masz stalego wydatku 2-3 tysie. No i nie mozesz sie pochwalic dziwka przed starymi i kolegami. Bo badzmy szczerzy, tylko bezdomny by na chociaz jeden numerek z nia nie odlozyl, wiec miec ja to zadne osiagniecie.
      Alternatywa jest partnerka: nie trzeba dojezdzac, pomoze ogarnac chalupe, da zrec i smieje sie gdzie trzeba przy dowcipach. Do tego czesto doklada swoja kase :). Wow... Mozna ja pokazac starym, a koledzy to coz... Nawet jesli zazdroscic nie beda to pokazac i tak mozna ;). Z reguly na poczatku nawet dzielnie daje rade przelknac rozne swinstwa w lozku. No i nie ma takiego strachu, ze cos dzisiaj rano dziwnie jaja swedza ;). Wiec rachunek ekonomiczny jest dosc prosty, no nie?
      Ale oczywiscie zycie pokaze kazdemu jego naiwnosc, slepote i falszywosc. O ile ktos te cechy ma. Bo po slubie mozna miec zero wlasnej kasy, syf na chacie, seks okazyjny po ktorym co gorsza dziwnie jaja swedza.
      Moim skromnym zdaniem brak Ci pewnego zestawienia doswiadczen. Takie porownanie bilansow. No wiesz... seks z laska ktora pragnie zebys sie jej przejechal miedzy udami, bo fajny Sabat jestes. No i takiej ktora pilnuje, bys nie pojezdzil dluzej niz wniesiona oplata. Wtedy bys chyba dostrzegl niestosownosc tego porownania. Bo to jak chlop gadajacy "a na chuj mi ogladac ocean, skoro widzialem duzy karpiowy staw?". Czlowiek mysli - warto sie trudzic by mu otwierac oczy na roznice? Chyba niekoniecznie, bo faktycznie po co mu to?
      • sabat-77 Re: Jej się podobają faceci na banknotach... 18.04.13, 10:18
        gomory napisał:

        > Czlowiek mysli - warto sie trudzic by mu otwierac oczy na ro
        > znice? Chyba niekoniecznie, bo faktycznie po co mu to?

        Kurwa, Gomory, przy tobie urqu to taki bdsm master, jak wiejskie organki w Kozich Dupach Dolnych. Jesteś profesorem Hannibalem Lecterem, idę połknąć własny język.
      • zawle Re: cudne:)))) 18.04.13, 10:23
        gomory napisał:
        > Ale oczywiscie zycie pokaze kazdemu jego naiwnosc, slepote i falszywosc. O ile
        > ktos te cechy ma. Bo po slubie mozna miec zero wlasnej kasy, syf na chacie, sek
        > s okazyjny po ktorym co gorsza dziwnie jaja swedza.
        • marek.zak1 Re: cudne:)))) 18.04.13, 10:44
          Można też wpaśc pod samochód.
      • rekreativa Re: Jej się podobają faceci na banknotach... 18.04.13, 11:39
        Gomory, jak Ty to umiesz świetnie napisać, no.
    • tygrys-bez-rys horse sashimi 18.04.13, 10:19
      Gdybys walil konia z czestotliwoscia z jak ten temat powraca na forum to by bylo z niego horse sashimi. Mnie tylko wypada zaptyac w klwesti formanej, ktorego slowa nie zrozumiales z wczesnmiejszych debat.
    • that.bitch.is.sick czemu jej sie nie chce kulturowo 18.04.13, 12:22
      sabat-77 napisał:

      > No dobra. Ale jeśli tak by miało być, to czym się w takim razie różni małżeństw
      > o od prostytucji ? I po co w takim razie zastanawiać się nad brakiem seksu w ma
      > łżeństwie, skoro seks można kupić ?


      nie rozumiem czemu wy panowie i niektóre panie - uporczywie chcecie uprawiać seks w małżeństwie i usiłujecie dociec czemu z tego nic nie wychodzi podczas gdy rozmaici analitycy kulturowi, taki Foucault uświadamiają nam że małżeństwo w ujęciu religijnymi i świeckim, nie zostało ustanowione jako instytucja mająca zapewniać seks komukolwiek, lecz aby go ograniczać i zmuszać do wstrzemięźliwości. A w szczególności po to aby ustanowić władzę polityczną nad seksem i go kontrolować. Do tego prerogatywy rościł i rości sobie Kościół, a także państwo ograniczając cudzołóstwo lub też ustanawiając prawa i obowiązki wobec siebie małżonków.
      Owszem racje mają panowie: urquhart, kawitator itp. mówiąc że w doktrynie kościoła katolickiego umożliwia mężczyźnie egzekwowanie swych praw seksualnych do kobiety i kobieta ma obowiązek świadczyć mężczyźnie usługi seksualne - warto aby o tym pamiętały wszystkie dziunie co tak marzyły o ślubie kościelnymi i ochoczo w tym celu wbiły się bezę.
      Encyklika Evangelium Vitae

      Jednak zapominają że nad mężczyzną stoi większe prawo - czyli katolicka nauka społeczna która mówi wyraźnie o ograniczeniach i zaleceniach co do życia seksualnego. Jej głównym aksjomatem jest wielozadaniowość rodziny a co za tym idzie seksu głównie sprzęgnięcie go z prokreacją. List do rodzin Gratissimam sane - JPII
      "Jest to równocześnie moment — rzec można — szczególnej odpowiedzialności ze względu na potencjalne rodzicielstwo związane z aktem małżeńskim. Oto w tym właśnie momencie mogą stać się ojcem i matką, dając początek procesowi nowego ludzkiego istnienia, który z kolei dokonuje się w samej kobiecie. To ona jako pierwsza wie, że stała się matką, a dzięki jej świadectwu mężczyzna, z którym łączyła ją „jedność w ciele”, uświadamia sobie z kolei, że stał się ojcem. Za to potencjalne, a następnie zaktualizowane rodzicielstwo, on jest odpowiedzialny wspólnie z nią. Nie może nie uznać czy też nie przyjąć tego, do czego on sam również się przyczynił. "

      Więc albo nie rozumiecie do czego sie zobowiązaliście - czyli do nieodpłatnej, bezinteresownej harówy na rzecz władzy, osłodzonej sztywnym i odpowiedzialnym "aktem małżeńskim" a nie do rozrywki i przyjemności. Jak to do was dotrze, absurdalność tego faktu, że nie da się drugiej osobie przysiąc że się ją będzie pożądało do śmierci w tak niesprzyjających okolicznościach i że chodzi tylko i wyłącznie o to abyście się podporządkowali wymogom monogamii - to może się wreszcie uspokoicie.
    • yoric Re: Jej się podobają faceci na banknotach... 18.04.13, 17:35
      W temacie:

      www.youtube.com/watch?v=3AMP7eeCTnI&t=3m0s
      :))

      W kwestii formalnej:
      czy moglibyśmy dyskutować bez konieczności udowadniania, że się nie jest wielbłądem. Powiesz dwa zdania i już się musisz tłumaczyć po kolei z dzieciństwa, problemów, długości członka :). Rozumiem, że te rzeczy wzbudzają zrozumiałą ciekawość, ale czy moglibyśmy raczej skupić się na kwestiach przedmiotowych :).
      • songo3000 Re: Jej się podobają faceci na banknotach... 18.04.13, 17:48
        yyyy... nie :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka