Dodaj do ulubionych

Lamenty nad zmuszaniem kobiet do atrakcyjności

23.05.13, 11:10
Zobaczmy czym się ostatnio przejął niejaki pan tomski777
forum.gazeta.pl/forum/w,15128,144573564,144633475,Re_Sex_w_prezencie_dla_niego.html
..sugerując sie linkowanym artykułem...

>>No cóż tak to teraz jest że nie patrzy nikt na to czy jesteś interesująca czy inteligenta i czy masz coś do powiedzenia chodzi właściwie tylko o cycki...... kultura.wp.pl/gid,15654993,title,Nikogo-nie-obchodzi-czy-jestes-interesujaca-inteligentna-i-masz-cos-ciekawego-do-powiedzenia,galeria.html?ticaid=110a1a

Otoż pan tomski ma najwyraźniej problem z dostrzeżeniem roli i funkcji intelektu.
Spieszę donieść iż intelekt przydaje się właśnie podczas surfowania po necie i formułowania pewnych własnych zastrzeżeń na temat sieczki medialnej którą się przepuszcza przez swoją makówę. Dlatego dla pana tomskiego Internet jest realnym zagrożeniem i może się skończyć strzeleniem sobie w łeb. I właśnie odpowiadamy sobie na pytanie do czego intelekt przydaje się uroczej nastolatce. A w naturze tak się dokonuje naturalnej eliminacji słabszych osobników, jeśli pan tomski umrze bezdzietnie.

Dodam że wg mnie, artykuł niczym się nie różni od znanych doktryn religijnych i ideologicznych więc oprócz kolorowych obrazków i lamentów nad ogólnym upadkiem odkrywczy nie jest, argumentacja w stylu vanitas vanitatum et omnia vanitas to ich stara śpiewka i chwyt marketingowy.
Jednak zastanawiający jest ów focus autora na rzekomą presję dotyczącą wyglądu gwiazd emanującą na coraz młodsze pokolenie, oczywiście wiadomo że te lamenty są też znane od czasu pojawienia się mtv, a nastolatki i nawet starsze osobniczki płci żeńskiej są "torturowane" potrzebą atrakcyjnego wyglądu od lat co powoduje u tych słabszych intelektualnie i emocjonalnie osobników skutki tragiczne jak wspomniałam.
Generalnie rozumiem iż ta lamentacyjna postawa pozostaje w nurcie ideologicznym rzekomo służącym kobietom ale stoi w opozycji do marszu szmat, raczej jest w stylu feministek radykalnych, więc ale o co kaman?:) gdzie tu pokrzywdzenie?

Jak wygląda kobieta która nie podlega presji wyglądu, bądź się jej opiera, tudzież zwraca uwagę na wartości "wyższe" i generalnie chrzani wymogi popkultury wiemy wszyscy - wystarczy spojrzeć na posłankę Pawłowicz i powiem wam że nie miałabym nic przeciwko gdyby takie panie podlegały presji popkulturowego fryzjera wraz z okrutnym, torturującym je stylistą i wpadły w wir bezdusznej pustki atrakcyjnego wyglądu. Komu by to koorwa szkodziło? Na pewno nie im. Te ciuchy ze śmietnika.

Jednak nie, lamentujemy nad tym ”jakie nam krzywdę” robią lady Gaga razem z Beyonce i tą całą Spears, a na gruncie nastoletnim może nawet tuskówna wraz z honoratą skarbek. No rzeczywiście jakie straszne standardy urody, jakie wysokie progi, cóż za piękności. Ja powiem szczerze że oglądanie tych pań radość mi sprawia i humor poprawia. Każda z naszych forumowiczek po tuningu bardziej lub mniej inwazyjnym wyglądałaby może lepiej. Lady Gaga bez makijażu to potwór, Spears ma tyłek z cellulitem jak hambuger, a jak ją złapią na ulicy to niejedna babcia klozet wygląda lepiej. Beyonce to grubaska z figurą typu gruszka i małymi cyckami tylko w makijażu do zniesienia. Lopez ładna buzia ale już nawet w teledyskach zakrywa tyłek bo nie da się tego nijak zmontować. Czy wy naprawdę nie widzicie wokół siebie co dzień lepszych lasek? W porno jest jeszcze lepiej bo się roi od silikonowych seksy w wieku bardzo nieokreślonym, a naprawdę ciężko znaleźć aktorkę młodą, ze względną facjatą, bo wiadomo - jak by miała boską twarz to by zarabiała kaskę na foto ubranych sesjach albo jako aktorka poślubiła oligarchę, a nie dawała se walić od kamery trzem ziomom w odbyt z zagrożeniem dla zdrowia..W modelingu epoka twarzy idealnie pięknych dawno przeminęła, obecnie karierę robią krzywe facjaty i diastema, taka prawda że silikonowa blondi Krupa musiała se cycki pomniejszać.
Jaką więc wy odczuwacie presję? I gdzie nie dostrzegacie potrzeby intelektu? Przy takiej "spektakularnej" urodzie jak Gaga to chyba tylko intelekt i to co ma do powiedzenia swoim wizerunkiem gra rolę. Eksponowanie seksualności? To tylko cytat, jak u Tarantino. Podobnie u Beyonce - to prześmiewcze.

A propos dostrzegam odwrotne zjawisko. oszustwo drodzy państwo.Aktorko-modelko-celebrytki wyglądają gorzej i coraz mniejszą rolę gra wygląd. Teraz wszystko da się zrobić tuningiem, stylizacją i fotoszopem. Jak teraz porównuję presję z lat dziewięćdziesiątych, gdzie silikon był naprawdę ryzykowny, nie było tylu technologi poprawiania wyglądu i zdjęć, a modelki byłby naprawdę pięknymi, wyselekcjonowanymi dziewczynami które musiały mieć super figury a nie założyć 20 centymetrowe szpilki jak gwiazdy teraz żeby świńskie baleroniki wyglądały jak normalne nogi.
Pamiętacie Stephanie Seymour? Nawet na plaży na amatorskich fotkach jest hot. A jakie zdjęcia za młodu miała Cindy Crawford.

I co wy na to.
Obserwuj wątek
    • that.bitch.is.sick młoda claudia schiffer 23.05.13, 11:23
      nie naprawdę niezła....zaprzeczy ktoś?
      www.glacombe.com/images/gschiffer1.jpg
      • kot-leniwiec Re: młoda claudia schiffer 23.05.13, 12:25
        Masz kupę racji w tym ustępie, jak to mawiał klasyk. Jednak jest jedno ale: ten nacisk na fizis, na wygląd ogólny, wylaszczenie i przede wszystkim podążanie za modą bardzo uderza w osoby, które nie są szczególnie piękne z urodzenia (i makijaż czy jego brak niewiele to zmieni), nie mają (w przypadku kobiet) jędrnych cycuchów, nóg aż do podłogi itd., oraz na ludzi,których zwyczajnie nie stać na uleganie coraz to kolejnym wymogom mody (która, nota bene, nie zawsze musi być w czyimś guście - ja na aktualną modę wypinam się pogardliwie, gdyż zwyczajnie nie leży mi ona zupełnie). Oczywiście, dobrze jest o siebie dbać - nie każdy jednak ma na to czas/środki/możliwości (choć o brak środków posłanki Pawłowicz bym nie posądzał) a bezwzględne ocenianie li tylko po opakowaniu potrafi niejednemu w ten sposób ocenionemu osobnikowi zaorać psychę lepiej niż niejeden pług.

        A młoda Claudia Schiffer rzeczywiście smakowitą się jawi na tymże zdjęciu... ;-)
        • that.bitch.is.sick Re: młoda claudia schiffer 23.05.13, 14:11
          kot-leniwiec napisał(a):

          Jednak jest jedno ale: ten
          > nacisk na fizis, na wygląd ogólny, wylaszczenie i przede wszystkim podążanie z
          > a modą bardzo uderza w osoby, które nie są szczególnie piękne z urodzenia (i ma
          > kijaż czy jego brak niewiele to zmieni), nie mają (w przypadku kobiet) jędrnych
          > cycuchów, nóg aż do podłogi itd.,

          No właśnie o tym piszę jakie szkarady robią przecież kariery medialne, bo teraz zrozum nie chodzi o urodę tylko o wizerunek. Nie będę już wymieniać z nazwiska bo nieładnie ale sporo z nich widziałam na żywo przecież wiem co mówię. Każda szkarada, jak ją wezmą w obroty fryzjer, stylista i wizażysta coś tam z niej zrobią a na zdjęciach, przy odpowiednim oświetleniu brzydoty nie widać - są teraz takie triki i tylko to się liczy. Resztę robi PR i seksualne prowokacje - newsy w stylu: cycek jej wypadł (Sabrina), pokazała majtki (Marylin Monroe), cycki na wierzchu a między cyckami wisiorek-krzyżyk(Madonna) - to jest wszystko sztuka performance'u i cytaty ze znanych zdarzeń w historii popkultury. I biznes się kręci. Tu rekreativa zarzuciła spłycenie - to jest robienie pieniędzy ale i intelekt tych speców od wizerunku - gwiazda może być durna jak cep - tu się tworzy historię show biznesu. Rekreativa zarzuciła zagrożenie dla dziewcząt - nie, one też się stają performerkami jak dla mnie. One to robią na zimno, uczą się jak wykorzystywać znane triki, dzięki temu ulica lepiej wygląda. Obserwuję samoświadomość nastolatek to mnie to cieszy, owszem głupich szmat zawsze będzie jakiś procent ale jeśli dziewczęta świadomie grają urodą, a nawet odpowiednio zacytowanym porno - to one mają kontrolę nad tym co przekazują a nie odwrotnie.
          Czy dziewczyny wierzą że są gorsze od celebrytek? Nie sądzę, przecież czytam blogi modowe, są świadome wad i zalet. Może to pokolenie nie zapyta swojego chłopaka "czy jestem gruba?"
          Odnoszę wrażenie że wygrywa Trinny i Suzannah oraz Gok Wan, zamiast zakompleksienia.



          >
          > A młoda Claudia Schiffer rzeczywiście smakowitą się jawi na tymże zdjęciu... ;-

          moim ideałem sylwetki jest Stephanie Seymour, takie coś się uda podrobić na zdjęciach, ale treningiem nie wyciągnie się takiej smukłości i harmonii, ani operacjami, z tym się trzeba urodzić.
          > )
          • that.bitch.is.sick stephanie do leniwego 23.05.13, 14:22
            Wiadomo że mężczyźni patrzą nie do końca pod kątem czystego piękna tylko bardziej lubieżnie i konsumpcyjnie ale z tego punktu widzenia to jak ktoś ma fetysz cellulitu to i cellulit będzie git. Natomiast ja jako kobieta patrzę na piękno i harmonię - i tu się braku piękna nie da zarzucić. I uważam że ona cudownie wygląda - mówię bez najmniejszej zazdrości, nie mam się sama czego wstydzić. co sądzisz?
            24.media.tumblr.com/20a7d15708bd76f0d9a4fabe82717ee4/tumblr_mksgworjGo1qio67lo1_500.jpg
            • kot-leniwiec Re: stephanie do leniwego 23.05.13, 14:30
              Z twarzy nie do końca mój typ, ale figura... Oj, mniam. Żadnych zastrzeżeń.
            • kag73 Re: stephanie do leniwego 23.05.13, 14:36
              Nie znam kobity, ale poszukalam w google. To ona?
              2.bp.blogspot.com/-191lKBSRayc/UALIm7mIkEI/AAAAAAAAByM/7IYCuq4s4rE/s1600/Stephanie+Seymour.jpg
              Spoko, nic nie mowie nastolatka nie jest. Ale nie krytykuj np. takiej Lopez, bo ona ma 40 lat a nie 18 czyli z 18 sto latkami konkurowac nie musi. Na swoj wiek wyglada dobrze i tyle.
              • that.bitch.is.sick Re: stephanie do leniwego 23.05.13, 14:46
                kag73 napisała:

                > Nie znam kobity, ale poszukalam w google. To ona?
                > 2.bp.blogspot.com/-191lKBSRayc/UALIm7mIkEI/AAAAAAAAByM/7IYCuq4s4rE/s1600/Stephanie+Seymour.jpg
                > Spoko, nic nie mowie nastolatka nie jest. Ale nie krytykuj np. takiej Lopez, bo
                > ona ma 40 lat a nie 18 czyli z 18 sto latkami konkurowac nie musi. Na swoj wie
                > k wyglada dobrze i tyle.

                No co chcesz ona ma jest właśnie zajebista. Nie widzisz kształtów? To czy ktoś jest opalony, czy akurat w pozie że ręka jest na tyłku to przecież nie jest prezentacja bielizny. Lopez zwyczajnie ma przysadzistą i latynoską budowę.
                m.ocdn.eu/_m/e484d66709b4c313d3e3bfff4cc25b8b,29,1.jpg
                a nieudane zdjęcia lopez ma dużo gorsze

                ocdn.eu/images/pulscms/MGU7MDQsMiw0MCwzNjEsMWU2OzA2LDMzMiwxY2M_/aa6bebd66421810862f35f8e2831995b.jpg
                Są w tym samym wieku więc jakby nie porównywać. Czy w najlepszych latach czy w takich, jedna to ciało klepsydry a druga coś jak gruszka.
                • that.bitch.is.sick Re: stephanie do leniwego 23.05.13, 14:53
                  that.bitch.is.sick napisała:

                  > kag73 napisała:
                  >
                  > > Nie znam kobity, ale poszukalam w google. To ona?
                  > > 2.bp.blogspot.com/-191lKBSRayc/UALIm7mIkEI/AAAAAAAAByM/7IYCuq4s4rE/s1600/Stephanie+Seymour.jpg
                  > > Spoko, nic nie mowie nastolatka nie jest. Ale nie krytykuj np. takiej Lop
                  > ez, bo
                  > > ona ma 40 lat a nie 18 czyli z 18 sto latkami konkurowac nie musi. Na sw
                  > oj wie
                  > > k wyglada dobrze i tyle.

                  To ostanie zdjęcie to nie jest stephanie. Nie wiem co za cholera zrobiła kolaż, aby znieważać moją ukochaną stephanie:)
                • kag73 Re: stephanie do leniwego 23.05.13, 14:53
                  Szczerze powiem, ze nie szukalam specjalnie kiepskich zdjec celebrytek w necie.
                  Lopez jest znaczenie nizsza od tej Stephanie. To nie koncert zyczen, centymetrow se nie dorobisz, chyba, ze obcasy zalozysz.Nie mamy niestety wplywu na to z jakimi proporcjami sie rodzimy.
                  Co nie zmienia faktu, ze Lopez podoba sie milionom facetow na tym swiecie i ogolnie jest seksowna.
                  Zalezy co kto lubi:)
                  • that.bitch.is.sick Re: stephanie do leniwego 23.05.13, 14:57
                    kag73 napisała:

                    > Szczerze powiem, ze nie szukalam specjalnie kiepskich zdjec celebrytek w necie.
                    > Lopez jest znaczenie nizsza od tej Stephanie. To nie koncert zyczen, centymetro
                    > w se nie dorobisz, chyba, ze obcasy zalozysz.Nie mamy niestety wplywu na to z j
                    > akimi proporcjami sie rodzimy.
                    > Co nie zmienia faktu, ze Lopez podoba sie milionom facetow na tym swiecie i ogo
                    > lnie jest seksowna.
                    > Zalezy co kto lubi:)

                    Przecież nie mówiłam że lopez jest brzydka. Jak ją ładnie sfotografują to będzie boska. I ty będziesz boska i ja będę boska. Po prostu lopez wyróżnia się twarzą ale ciałem nie. Zresztą miała uzasadnione kompleksy.
                    I wniosek. Ciężko mówić że taka lopez zrobiła karierę na wyglądzie - bo kobiet o urodzie lopez i ładniejszych spotykam codzień. Właśnie zrobiła na tym że ma wyrazisty wizerunek i pewnie silną osobowość oraz temperament którym się potrafi wryć w pamięć.
                    Tym samym bujda na resorach że chodzi o wygląd.
                    • kag73 Re: stephanie do leniwego 23.05.13, 15:02
                      No ale niedawno urqu w jakims watku napisal, inne kobiety tez powtwierdzily, ze jak jest ladna twarz to wszystko inne pikus:) Ja z nimi polemizowalam, ale...
                      Lopez byla kiedys mlodsza, wygladala wiadomo lepiej, nie wiem jak w Polsce, ale w Niemczech np. jej tylek byl legendarny, sexy, sexy :)
                      • that.bitch.is.sick Re: stephanie do leniwego 23.05.13, 15:07
                        kag73 napisała:

                        > No ale niedawno urqu w jakims watku napisal, inne kobiety tez powtwierdzily, ze
                        > jak jest ladna twarz to wszystko inne pikus:) Ja z nimi polemizowalam, ale...
                        > Lopez byla kiedys mlodsza, wygladala wiadomo lepiej, nie wiem jak w Polsce, ale
                        > w Niemczech np. jej tylek byl legendarny, sexy, sexy :)

                        W swoim mniemaniu to facetom tylko chodzi o seks i cycki, dzieci nie lubią i w małżeństwo to chcą tylko kobiety ich podstępnie wrobić ale wiesz kiedy się pytamy o wazektomię która by te marzenia ziściła w pełni - to podnosi się wrzask o okaleczeniu. Więc trzeba język mężczyzn rozumieć jako swoisty.
                        • kag73 Re: stephanie do leniwego 23.05.13, 15:10
                          O, o, o, ja o tym wiem, biedni mezczyzni wiezieni przez kobiety:)
                          • that.bitch.is.sick jeszcze mi się przypomniało ze stephanie 23.05.13, 15:22
                            kag73 napisała:

                            > O, o, o, ja o tym wiem, biedni mezczyzni wiezieni przez kobiety:)

                            wiesz zdjęcia młodej stephanie nie są retuszowane komputerowo te 1992 roku więc wiesz - to naprawdę działa na korzyść nie zapominajmy że "uroda" wielu gwiazd na tym się opiera.
                        • urquhart Re: stephanie do leniwego 23.05.13, 15:32
                          > > No ale niedawno urqu w jakims watku napisal, inne kobiety tez powtwierdzły, ze
                          > > jak jest ladna twarz to wszystko inne pikus:) Ja z nimi polemizowalam, a

                          Chodziło w skrócie że udowodnili o to że to baby porównują się zwracając uwagę na cycki i dupe znacznie mocniej i projektowały to na mężczyzn którzy nawet gdy modelka była goła koncentrowali znacznie więcej uwagi na twarz... Ale ile razy można się powtarzać?

                          > W swoim mniemaniu to facetom tylko chodzi o seks i cycki, dzieci nie lubią i w
                          > małżeństwo to chcą tylko kobiety ich podstępnie wrobić ale wiesz kiedy się pyta
                          > my o wazektomię która by te marzenia ziściła w pełni - to podnosi się wrzask o
                          > okaleczeniu. Więc trzeba język mężczyzn rozumieć jako swoisty.

                          Chodzi przecież o wolność i możliwość wyboru, zarówno po wazektomii jak i jest mocno ograniczona...
                          P.S
                          Byłem oczarowany bezgranicznie Stefanie Seymour do dziś trzymam wydanie Playboya z jej sesją podczas gdy całą resztę wywaliłem, jest nidościgniona i jej urok nie wietrzeje... :)
                          • urquhart Re: stephanie do leniwego 23.05.13, 15:53
                            > Chodzi przecież o wolność i możliwość wyboru, zarówno po wazektomii jak i jest
                            > mocno ograniczona...

                            Połknęło mi . Dziecko to też wyrzeczenie się wolności wyboru dla odpowiedzialnego mężczyzny. Podkreślanie niezależności i wolności jest męskie i testosteronowe.
                            www.familyservice.pl/Lifestyle/Wskazowki-dla-Taty/Rola-taty-w-pierwszym-roku-zycia
                    • kot-leniwiec Re: stephanie do leniwego 23.05.13, 15:30
                      that.bitch.is.sick napisała:
                      > Ciężko mówić że taka lopez zrobiła karierę na wyglądzie - bo kobiet
                      > o urodzie lopez i ładniejszych spotykam codzień. Właśnie zrobiła na tym że ma w
                      > yrazisty wizerunek i pewnie silną osobowość oraz temperament którym się potrafi
                      > wryć w pamięć.
                      > Tym samym bujda na resorach że chodzi o wygląd.

                      Tu muszę się zgodzić - byłem onegdaj (wiele lat temu, czasy, że tak powiem, mego debiutu damsko-męskiego) z dziewczęciem zupełnie nie mieszczącym się w nawet daleko naciągniętych ramach pojęcia "laski". Niziutka, klasyczna "gruszka", tyłek, na którym można by było piwo postawić (sama zresztą często z tego żartowała), cycuchów prawie że brak, a jednak miała w sobie coś takiego, że do tej pory wspominam ją jako jedną z najbardziej zmysłowych kobiet, z jakimi miałem do czynienia - zresztą znaczna ilość panów (i kilka pań), którzy w późniejszym czasie zabiegali mocno o jej względy, może tylko potwierdzić to wrażenie. Potrafiła się poruszać, odpowiednio mówić, po prostu miała świadomość swojej kobiecości i zmysłowości. Epatowała nią niesamowicie. I tak, miała (nadal ma) wyrazisty wizerunek, zresztą samodzielnie wypracowany. Nie muszę chyba dodawać, że była wyśmienita w łóżku...
          • kot-leniwiec Re: młoda claudia schiffer 23.05.13, 14:25
            T & S znam tylko ze słyszenia, Gok jest pocieszny, jednak odkąd wywaliłem TV z domu i z życia, jestem nie tylko szczęśliwszy, ale i mniej na czasie ;-)

            Tak czy inaczej - pozostaje problem tych, których na tego typu zabiegi (modny ciuch, stylizacja itd.) zwyczajnie nie stać. A w naszym pięknym kraju będzie to min. połowa, jeśli nie większość... Co sprytniejszym pozostanie szukanie własnej stylówy tańszymi metodami, co może przy odpowiedniej dawce kreatywności, samoświadomości i cierpliwości dać całkiem fajne efekty, but still.

            Natomiast nie można uciec przed tym, co się dzieje wśród tzw. gimbazy, a jest to przerażające - wszystkie te "słoneczka" itd... A skądś wszak to się bierze, niestety. I nie odrzucałbym tezy, że przynajmniej część winy ponosi tu właśnie to "upornograficznienie" kultury masowej"...
            • that.bitch.is.sick Re: młoda claudia schiffer 23.05.13, 14:27
              kot-leniwiec napisał(a):


              >
              > Natomiast nie można uciec przed tym, co się dzieje wśród tzw. gimbazy, a jest t
              > o przerażające - wszystkie te "słoneczka" itd... A skądś wszak to się bierze, n
              > iestety. I nie odrzucałbym tezy, że przynajmniej część winy ponosi tu właśnie t
              > o "upornograficznienie" kultury masowej"...

              Nie bądź hipokrytą, przynajmniej nie będzie już twojej żony:) ale widzę że takim jak ty i tak źle i tak. Zresztą, to jasne w słońcu - tobie jedzenie zupy widelcem pasuje najzwyczajniej.
              >
              • kot-leniwiec Re: młoda claudia schiffer 23.05.13, 14:56
                Możesz wypowiedź rozwinąć? Bo nie bardzo widzę związek przyczynowo-skutkowy między tym, co robi teraz dzieciarnia a moim ogólnym zadowoleniem z życia (a jestem znacznie bardziej zadowolony niż niezadowolony) a w szczególności zarzucanym mi przez Ciebie podejmowaniem nieskutecznych działań "jedzenie zupy widelcem". Chyba, że przysrywasz się ot tak, dla sportu, żeby zapomnieć o tym, co Ciebie gryzie ;-)

                A tak w ogóle nie jestem żonaty - byłem lata temu, głupota młodości.
                • kot-leniwiec Szybkie pisanie, fuck 23.05.13, 14:58
                  ^ "jedzenie zupy widelcem" miało być w nawiasie... I wychodzę na prawie tak niegramotnego jak Tygrys ;-)
                  • kag73 Re: Szybkie pisanie, fuck 23.05.13, 15:03
                    Tygrys jest Czechem, to tak dla scieslosci:)
                    • kot-leniwiec Re: Szybkie pisanie, fuck 23.05.13, 15:07
                      O, tego nie wiedziałem, zwracam honor zatem.
                      • tygrys-bez-rys Vole být čechem ... 23.05.13, 21:51
                        ... niz retarded.
                        • kot-leniwiec Re: Vole být čechem ... 23.05.13, 23:38
                          Zawsze lubiłem Czechów za ich praktyczne podejście do życia i poczucie humoru, ale cóż, wyjątki się zdarzają.
                          • tygrys-bez-rys Pregowany i skrzydlaty ... 24.05.13, 01:11
                            ... czy to ma byc subtelny sposob w jaki chcesz wyrazic swoja exaltowana niechec do mnie? Jakich czechow lubiles? Zawsze? Co to wogule ma byc za kloc intelektualny na kanape prezesa.

                            Zaraz mi zaczniesz tlumaczyc ze nie jestes homofobem bo pedal jest jednym z twoich najlepszych przyjaciol, ogarnij sie bo nigdy bym sie stoba nie umowil. Nie lubie Cie, zygac mi sie chce od twojich okragly wypierdzianych przez zacisniete posladki spostrzezen, nie rzycze sobie zebys mnie lubil, co wiecej, bylo by to dla mnie obrazliwe.
                            • kot-leniwiec Re: Pregowany i skrzydlaty ... 24.05.13, 10:13
                              tygrys-bez-rys napisała:

                              > ... czy to ma byc subtelny sposob w jaki chcesz wyrazic swoja exaltowana nieche
                              > c do mnie? Jakich czechow lubiles? Zawsze? Co to wogule ma byc za kloc intelekt
                              > ualny na kanape prezesa.

                              1. Subtelny? Chyba znamy inne definicje tego słowa.
                              2. Ogólnie, jako naród. Pragmatycy z fajnym poczuciem humoru.
                              3. Jeśli to Ty jesteś prezesem to chroń nas (wpisać wybranego demiurga) przed takimi firmami.

                              > Zaraz mi zaczniesz tlumaczyc ze nie jestes homofobem bo pedal jest jednym z two
                              > ich najlepszych przyjaciol, ogarnij sie bo nigdy bym sie stoba nie umowil. Nie
                              > lubie Cie, zygac mi sie chce od twojich okragly wypierdzianych przez zacisniete
                              > posladki spostrzezen, nie rzycze sobie zebys mnie lubil, co wiecej, bylo by to
                              > dla mnie obrazliwe.

                              1. Współpracowałem zawodowo, sympatyczny gość z dystansem do siebie. Ale znam też jednego obnoszącego się, walczącego pod tęczową flagą - tego to nie lubię.
                              2. Chyba się zapłaczę. Och doloż moja doloż.

                              No, ponapinaj się jeszcze, napręż swoje internetowe muskułki, tylko się nie zesraj przy okazji.
                              • tygrys-bez-rys OMFG 25.05.13, 04:57
                                ... enough already.
                • that.bitch.is.sick Re: młoda claudia schiffer 23.05.13, 15:03
                  kot-leniwiec napisał(a):

                  > Możesz wypowiedź rozwinąć? Bo nie bardzo widzę związek przyczynowo-skutkowy mię
                  > dzy tym, co robi teraz dzieciarnia a moim ogólnym zadowoleniem z życia (a jeste
                  > m znacznie bardziej zadowolony niż niezadowolony) a w szczególności zarzucanym
                  > mi przez Ciebie podejmowaniem nieskutecznych działań "jedzenie zupy widelcem".
                  > Chyba, że przysrywasz się ot tak, dla sportu, żeby zapomnieć o tym, co Ciebie g
                  > ryzie ;-)
                  >
                  > A tak w ogóle nie jestem żonaty - byłem lata temu, głupota młodości.

                  Nawiązywałam do twoich ubolewań jakie to trudne dostać seksualny prezent od kobiety, która ma zahamowania i generalnie problemy z różnymi formami śmielszej seksualności, dałeś też asumpt aby stwierdzić że samego Cię trapią podobne problemy. Jak nazywasz tę kobietę i jaką formę spółki cywilnej bądź innej umowy z nią zawarłeś to już nie mój interes.
                  Bardzo jest jednak prawdopodobne że chcesz ją zdradzić więc fakt iż nie jest żoną tylko działa na twoją korzyść a jej zapewne niekorzyść...
                  • kot-leniwiec Re: młoda claudia schiffer 23.05.13, 15:20
                    Owszem, jest to trudne, tak poza tym wszyscy zdrowi, dziękuję. Nie dostaję go teraz - jest szansa na przyszłość. To czy mnie trapią problemy - cholera wie, nikt nie jest sędzią we własnym domu, z pewnością znalazłaby się jakaś dama, która orzekłaby, że mam jakieś tam zahamowania (bez względu na to, gdzie stawiasz granicę, zawsze znajdzie się ktoś, kto stawia ją dalej) ale jak do tej pory zarzutów nie przedstawiono. Co się zaś tyczy zdrady - robiłem to w przeszłości (w innym związku) i dlatego wiem, że już dziękuję, wolę się czuć w porządku w stosunku do mej Kobiety i samego siebie.

                    Jak to się ma do mego poglądu na to, co uskuteczniają gimnazjaliści - nadal jakoś nie mogę dociec.
                    • that.bitch.is.sick Re: młoda claudia schiffer 24.05.13, 11:44
                      kot-leniwiec napisał(a):

                      > Owszem, jest to trudne, tak poza tym wszyscy zdrowi, dziękuję. Nie dostaję go t
                      > eraz - jest szansa na przyszłość. To czy mnie trapią problemy - cholera wie, ni
                      > kt nie jest sędzią we własnym domu, z pewnością znalazłaby się jakaś dama, któr
                      > a orzekłaby, że mam jakieś tam zahamowania (bez względu na to, gdzie stawiasz g
                      > ranicę, zawsze znajdzie się ktoś, kto stawia ją dalej) ale jak do tej pory zarz
                      > utów nie przedstawiono. Co się zaś tyczy zdrady - robiłem to w przeszłości (w i
                      > nnym związku) i dlatego wiem, że już dziękuję, wolę się czuć w porządku w stosu
                      > nku do mej Kobiety i samego siebie.

                      To skomplikowane jeśli chodzi o moje podejrzenia twojego zapału do zdrady, ale gdybyś nie szukał to nie byłoby tych uwag o względności granic w seksie. Dla większości ludzi ta kwestia jest dość prosta - albo ma zahamowania albo nie ma. Natomiast to co się tyczy preferencji - jak kto woli w łóżku to zupełnie co innego niż "zahamowania". Weźmy choćby ty - byłeś w jakiejś słabej "gimbazie" skoro mylisz preferencje z zahamowaniami i uważasz że to tylko kwestia przesuwania granic. Śmieszne. Jeśli chodzi o zdradę, to uważam iż jest to ten rodzaj pragnień który napiera spoza granic akceptowanych przez Ciebie:). Co robić - tak się tworzą preferencje, u niektórych są poza tym co dopuszczalne.
                      >
                      > Jak to się ma do mego poglądu na to, co uskuteczniają gimnazjaliści - nadal jak
                      > oś nie mogę dociec.

                      Tu odpowiedź na twoje wątpliwości kryje się powyżej. W gimnazjum czy okresie kiedy człowiekowi "wypada" eksperymentować kształtują się granice dopuszczalności pewnych zachowań.
                      • kot-leniwiec Re: młoda claudia schiffer 24.05.13, 13:35
                        Widać mówimy innymi językami (co absolutnie nie dziwi, a wręcz jest na porządku dziennym), gdyż po prostu te same rzeczy nazywamy inaczej. Śmieszne? Tylko wtedy, gdy jedynym satysfakcjonującym rozwiązaniem, dającym poczucie "zwycięstwa" w dyskusji jest próba ośmieszenia interlokutora, co może (acz nie musi) wskazywać na strach przed zaprzeczeniem własnej nieomylności...

                        Co zaś do zdrady - jak już napisałem, miałem takie doświadczenia i stąd też czerpię troszkę wiedzy. Nie znaczy to, że chcę, jak w przypadku szamponu, czynność powtórzyć - jak już wspomniałem gdzie indziej, skończyło się to słabo, a i poczucie bycia "w porządku" jest dla mnie satysfakcjonujące. Ale jasne - to jest internet, tu każdy może napisać co chce. Nie ma obowiązku nikomu wierzyć, a wręcz w wielu przypadkach jest to niewskazane. Równie dobrze mogę być kobietą. Równie dobrze całe to forum może być jednym człowiekiem gadającym z samym sobą. Cholera wie.
          • rekreativa Re: młoda claudia schiffer 23.05.13, 14:29
            "Może to pokolenie nie zapyta swojego chłop
            > aka "czy jestem gruba?"
            > Odnoszę wrażenie że wygrywa Trinny i Suzannah oraz Gok Wan, zamiast zakompleksi
            > enia."

            Dzisiaj dziewczyna nie zapyta chłopaka :"Czy jestem gruba?" Dzisiaj on jej to powie bez pytania, a ona poleci się odessać w najbliższej klinice.
            W cytowanym artykule masz przykład: dziewczyna poszła do chirurga skroić sobie nową idealnie pornolską cipkę pod gust swego chłopaka. To ma świadczyć o braku kompleksów?
            • that.bitch.is.sick Re: młoda claudia schiffer 23.05.13, 14:50
              rekreativa napisała:

              > Dzisiaj dziewczyna nie zapyta chłopaka :"Czy jestem gruba?" Dzisiaj on jej to
              > powie bez pytania, a ona poleci się odessać w najbliższej klinice.
              > W cytowanym artykule masz przykład: dziewczyna poszła do chirurga skroić sobie
              > nową idealnie pornolską cipkę pod gust swego chłopaka. To ma świadczyć o braku
              > kompleksów?

              To jaka jest motywacja do zabiegu świadczy o braku inteligencji która niestety jest do pewnego stopnia niezbędna. Natomiast sama waginoplastyka jest refundowana przez NFZ. Leżałam w szpitalu z babą która ją sobie robiła bo nie trzymała moczu i cieszyła się że będzie miała lepszy wygląd. Nie widzę nic złego w uzasadnionych zabiegach albo w poprawie samopouczucia, jednak nie można brać osób durnych i emocjonalnie porypanych i dawać ich za przykład ofiar pop kultury to do innego leczenia się nadaje. Moja babcia w młodości piła ocet aby schudnąć, czy to mądre zachowanie?
              >
          • kutuzow Trinny i Suzannah oraz Gok Wan 23.05.13, 23:12
            that.bitch.is.sick napisała:

            > Odnoszę wrażenie że wygrywa Trinny i Suzannah oraz Gok Wan, zamiast zakompleksi
            > enia.

            Chciałem tylko zauważyć, że Trinity i Suzan to zupełnie inne podejście (przynajmniej w tym co prezentowały w polskiej odsłonie). 95% efektu końcowego to makijaż i fryzura. Laski bowiem na starcie są zupełnie bez makijaży dla łatwiejszego efektu. Ciuchy tam wręcz oszpecały niektóre laski (np. wrzucanie na siłę gorsetów jako ubrania wierzchniego bo musiał być product placement sponsora). Także raczej wpisałbym je po stronie budowania presji.

            Gok jest znacznie lepszy. Po pierwsze koncentruje się na wyglądzie i DORADZA w czym dobrze wyglądają, co łączyć itp. Po drugie koncentruje się na ubiorze (w pierwszym etapie nawet bez zmiany make-up i fryzjera widać znaczną poprawę). Gok-a zaliczyłbym do tej dobrej strony starającej się edukować. Poza tym ma swój własny program skierowany do nastolatek o akceptacji swego ciała, walki z kompleksami itp.
            • that.bitch.is.sick Re: Trinny i Suzannah oraz Gok Wan 24.05.13, 11:25
              kutuzow napisał:


              > Chciałem tylko zauważyć, że Trinity i Suzan to zupełnie inne podejście (przynaj
              > mniej w tym co prezentowały w polskiej odsłonie). 95% efektu końcowego to makij
              > aż i fryzura. Laski bowiem na starcie są zupełnie bez makijaży dla łatwiejszego
              > efektu. Ciuchy tam wręcz oszpecały niektóre laski (np. wrzucanie na siłę gorse
              > tów jako ubrania wierzchniego bo musiał być product placement sponsora). Także
              > raczej wpisałbym je po stronie budowania presji.
              >
              > Gok jest znacznie lepszy. Po pierwsze koncentruje się na wyglądzie i DORADZA w
              > czym dobrze wyglądają, co łączyć itp. Po drugie koncentruje się na ubiorze (w p
              > ierwszym etapie nawet bez zmiany make-up i fryzjera widać znaczną poprawę). Gok
              > -a zaliczyłbym do tej dobrej strony starającej się edukować. Poza tym ma swój w
              > łasny program skierowany do nastolatek o akceptacji swego ciała, walki z komple
              > ksami itp.

              Być może, nieszczególnie się na tych programach skupiałam, chodzi o zasadę kształtowania swojego wizerunku w sposób pragmatyczny, bez naleciałości emocjonalnych. Z Trinny i Suzannah znam tylko czołówkę - gdzie omawiają swoje wady i kompleksy i mówią jak je maskowały, a także typy sylwetki - co jest dość pomocne.
              Jeśli chodzi o Goka, to być może skupia się on bardziej na psychice kobiet - a propos, czy to w jego programie wiesza się zdjęcie uczestniczki programu na środku miasta w źle leżącej bieliźnie i omawia z przechodniami opinie na temat jej sylwetki (wszystko ustawione)? Co za tandeta:). Generalnie podoba mi się zasada, wbrew temu nad czym kwęka nasz "nowy" użytkownik leniwiec - istnieją styliści dla mas i jak się jest rozsądnym można wyciągnąć z tych porad zapewne samo "mięso" - czyli podstawowe zasady co z czym dobierać i dlaczego, patrzeć na siebie obiektywnie - jak robić zakupy, oraz czytać etykiety kremów żeby nie przepłacać.
              Te wszystkie towarzyszące sztuczki rozrywkowe, wyciąganie króliczków z kapelusza - ich indywidualne pomysły są idiotyczne mniej lub bardziej charakterystyczne dla tego typu programów (jak nakładanie diademu przez panią domu zwyciężczyni programu). Najczęściej służą zwiększeniu oglądalności i pewne są wymuszane przez stacje które to to emitują; jest badanie że target ma psychikę na poziomie przedszkola i stąd te zabawy aby oglądający się nie zanudził samą treścią merytoryczną.
              Kiedyś oglądałam naprawdę świetny program, nie wiem czy ktoś pamięta...brali naprawdę nieatrakcyjną osobę i zmieniali ją na poziomie chirurgii plastycznej i wszelkich działań wspomagających - to była zabawa.
              Wiesz można wziąć swoją wadę i zaprzeczać jej, racjonalizować, ubolewać nad nią albo coś z tym robić bez niepotrzebnych emocjonalnych obciążeń.
              • kutuzow Re: Trinny i Suzannah oraz Gok Wan 24.05.13, 11:43
                that.bitch.is.sick napisała:

                > Z Trinny i Suzannah znam tylko czołówkę - gdzie omawiają swoje wady i kompl
                > eksy i mówią jak je maskowały, a także typy sylwetki - co jest dość pomocne.

                Tak ich programy w wersji brytyjskiej są bardziej "poradnikowe", na potrzeby TVN-u zrobili z tego telenowele (każda ze zmienianych osób musiała opowiedzieć łzawą historię -żenada). Także stylizacje były niestety średnio udane.

                Goka cenię za program Gok Wan Roadshow. Pokazuje w nim jak można super wyglądać mając mały budżet. Z ubrań z sieciówek ubiera kobiety za 50 funtów (co nawet na Polskę to taniocha) i co ciekawe wyglądają super. Te 50 funtów to za całość: buty, kieckę, bluzkę, pasek itp.
                Częścią programu jest pokaz gdzie cześć modelek ma wersją ubrania za 50 funtów a druga połowa droższą z butików. Publiczność nie wiedząc która jest która głosuje na to co się bardziej podoba. Często wygrywa wariant 50 funtów.

                > Generalnie podoba mi się zasad
                > a, wbrew temu nad czym kwęka nasz "nowy" użytkownik leniwiec - istnieją styliśc
                > i dla mas i jak się jest rozsądnym można wyciągnąć z tych porad zapewne samo "m
                > ięso" - czyli podstawowe zasady co z czym dobierać i dlaczego, patrzeć na siebi
                > e obiektywnie - jak robić zakupy, oraz czytać etykiety kremów żeby nie przepłac
                > ać.

                Też mi się to podoba. Stąd zainteresowanie Gokiem. W Polsce popularne są te programy które są snobistyczne, on pokazuje że nie trzeba się nadymać na zakupy w Paryżu żeby fajnie wyglądać o ile ma się gust.

                > Najczęściej służą zwiększeniu oglądalności i pewne są wymuszane prz
                > ez stacje które to to emitują; jest badanie że target ma psychikę na poziomie p
                > rzedszkola i stąd te zabawy aby oglądający się nie zanudził samą treścią meryto
                > ryczną.

                W pełni się zgadzam. Od kilku lat poprzestaję na BBC (3 programy) i National. Bez Polsatu i TVN-u życie jest o wiele ciekawsze :-)
                • rekreativa Re: Trinny i Suzannah oraz Gok Wan 24.05.13, 11:54
                  " Od kilku lat poprzestaję na BBC (3 programy) i National. B
                  > ez Polsatu i TVN-u życie jest o wiele ciekawsze :-)"

                  Eech, a już miałam nadzieję, że przynajmniej na tym forum nie znajdę klubu nieoglądających polskiej TV.
                  Choć dobrze, że chociaż się przyznajesz do oglądania jakiegokolwiek TV. Bo mógłbyś jeszcze nie mieć telewizora...
                  • that.bitch.is.sick Re: Trinny i Suzannah oraz Gok Wan 24.05.13, 12:17
                    rekreativa napisała:

                    > " Od kilku lat poprzestaję na BBC (3 programy) i National. B
                    > > ez Polsatu i TVN-u życie jest o wiele ciekawsze :-)"
                    >
                    > Eech, a już miałam nadzieję, że przynajmniej na tym forum nie znajdę klubu nieo
                    > glądających polskiej TV.
                    > Choć dobrze, że chociaż się przyznajesz do oglądania jakiegokolwiek TV. Bo mógł
                    > byś jeszcze nie mieć telewizora...

                    Myśmy jako żywo nie byli nigdy z Kutuzowem w żadnym klubie:) chyba że w przeciwnym:), ale mimo to jestem przekonana że Kutuzow nikogo bezrefleksyjnie nie kopiuje bo z reguły ma dokładnie przemyślane co robi. nawet jeśli nie ogląda to ma pewnie na to argumenty.
                  • kot-leniwiec Re: Trinny i Suzannah oraz Gok Wan 24.05.13, 12:20
                    Co jest złego w nieoglądaniu tv? W dobie internetu telewizor nie jest potrzebny, zresztą jeśli pracuje się dużo i prowadzi generalnie dość aktywny tryb życia to już nie ma na to w zasadzie czasu.
                    • rekreativa Re: Trinny i Suzannah oraz Gok Wan 24.05.13, 12:31
                      Nie ma nic złego, jeśli rzeczywiście wynika z braku czasu bądź z braku zainteresowania konkretną ramówką.
                  • kutuzow Re: Trinny i Suzannah oraz Gok Wan 24.05.13, 12:46
                    rekreativa napisała:

                    > Eech, a już miałam nadzieję, że przynajmniej na tym forum nie znajdę klubu nieo
                    > glądających polskiej TV.
                    > Choć dobrze, że chociaż się przyznajesz do oglądania jakiegokolwiek TV. Bo mógł
                    > byś jeszcze nie mieć telewizora...

                    Teraz gdy tłumaczenia filmów i seriali w sieci są lepsze niż wersja kinowa (lub lektor w telewizji) nie za bardzo jest co oglądać w TV (skoro można mieć wszystko NA ekranie TV z kompa w dobrej rozdzielczości i duuużo szybciej).
                    Kiedyś oglądałem seriale z TVN-u (Kasia i Tomek, Usta Usta) do czasu gdy nie odkryłem że np. Usta Usta są kalką serialu brytyjskiego Cold Feet. Tak samo widac dużą różnicę między oryginalną amerykańską wersją You Can Dance, gdzie sędziowie sędziują i pomagają rozwijać się uczestnikom, a polską którą nazywam "T jak tańczenie" gdzie sędziowie promują siebie i swoje biznesy, a tancerze są tłem dla łzawych historii.
                    • rekreativa Re: Trinny i Suzannah oraz Gok Wan 24.05.13, 12:55
                      Dobra, spoko :)
                      Po prostu ostatnio jakaś mania na tutejszych forach panuje na "nie manie TV" i gnojenie polskich kanałów, więc Twój tekst , jak to bez TVNu z Polsatem życie jest ciekawsze mnie trochę wnerwił.
                      • kag73 Re: Trinny i Suzannah oraz Gok Wan 24.05.13, 13:26
                        Ach, tak jest zawsze, wszedzie dobrze gdzie nas nie ma, tam trawa zawsze zielensza. Siedze w Anglii i tez nic nie ogladam, bo moim zdaniem, nic ciekawego nie zapodaja. Nie chce mi sie wyszukiwac i sledzic kiedy bedzie wreszcie cos ciekawego. Za bez internetu bym nie dala rady:)
                • zawle Re: Trinny i Suzannah oraz Gok Wan 24.05.13, 12:15
                  kutuzow napisał:Pokazuje w nim jak można super wyglądać
                  > mając mały budżet. Z ubrań z sieciówek ubiera kobiety za 50 funtów (co nawet n
                  > a Polskę to taniocha) i co ciekawe wyglądają super.

                  Sorry kutuzow...ale z daleka i w telawizorni nie widać wykończeniówki. A za to się płaci. Dobrą torbę, buty czy płaszcz rozpoznam po zapachu....
      • tygrys-bez-rys Boarderline male cycki ... 23.05.13, 12:39
        ... Ale szlo by ja rznac.
        • that.bitch.is.sick Re: Boarderline male cycki ... 23.05.13, 13:44
          tygrys-bez-rys napisała:

          > ... Ale szlo by ja rznac.

          małe cycki ma się rozumieć, tu wszyscy Cię rozumiemy i twoje problemy:D, ale powiedz z czego wydedukowałeś to borderline:)? Ma bruzdę na czole świadczącą i/o tym że jest owocem handlu zarodkami?
          • tygrys-bez-rys Mialem sie w tobie ... 23.05.13, 15:20
            ... Zabujac odkad okazalas mi wspolczucie, ale jak sie bedziesz kwestionowac mine zdanie to spierdalaj.
            • that.bitch.is.sick Re: Mialem sie w tobie ... 23.05.13, 15:24
              tygrys-bez-rys napisała:

              > ... Zabujac odkad okazalas mi wspolczucie, ale jak sie bedziesz kwestionowac mi
              > ne zdanie to spierdalaj.

              w polskim języku to bardzo brzydko brzmi co napisałeś. no i zdajesz sobie sprawę że temat zarodków i innych kwestii konserwatywnych sprawia że się zaperzasz jak biskup głódź na antenie. to nas dzieli, ten krążek złoty krążek....
              • tygrys-bez-rys Pietrzenie przszkod ... 23.05.13, 15:34
                ... Niewiem co Za jaki ten głodz, ale w kwesti zapierania wzoruje sie na Piotrze, opoce na której pan zbudował oblubienice kościoła. Nie wiem ile razy mam ci to powtarzać ze ja nie wymagam invencji tylko posłuszeństwa. Jak będziesz ciagle ciągła w swoją stronę to dostaniesz klasa i poczujesz sie lepiej.
    • rekreativa Re: Lamenty nad zmuszaniem kobiet do atrakcyjnośc 23.05.13, 12:19
      Wszystko to prawda, tylko że nastolatki i to te młode 12, 13 lat są bezkrytyczne w ocenianiu pewnych zjawisk, a presja grupy rówieśniczej w tym wieku jest gigantyczna.
      Problem nie polega na tym, że kobiety mają być atrakcyjne, bo to jest coś, co nam towarzyszy od wieków - zawsze uroda kobiety się liczyła, a babki robiły różne sztuczki, żeby się zbliżyć do obowiązującego kanonu piękności.
      Problem w tym, że ta dzisiejsza atrakcyjność jest pornograficzna. Nie chodzi o to, by być ładną. Chodzi o to, by być seksowną - być seksowną w wieku lat 13, 14, 15, zanim jeszcze cycki na dobre urosną i to seksowną w taki najbardziej wulgarny sposób rodem właśnie z pornola: dekolt po pas, krótka kieca, wydęte usta, tu się wypiąć do kamery, tu oblizać obscenicznie, tu koledze fachowo obciągnąć na imprezie. Wtedy jesteś cool i ktoś cię w ogóle na tę imprezę zaprosi.
      Osobiście mnie to zwisa, bo dzieci nie posiadam i nie planuję, a sama dorastałam w wieku przed internetowym i nie znam ani presji na wygląd ani presji na tracenie cnoty z kim popadnie. Natomiast domyślam się, że gdybym miała nastoletnie dziecko, to bym była z lekka przerażona.
      • triss_merigold6 Re: Lamenty nad zmuszaniem kobiet do atrakcyjnośc 23.05.13, 12:32
        Zapewniam Cię, że to mit wykreowany przez media. Atrakcyjność taka jaką opisujesz u młodszych nastolatek, to domena klas niższych, o niskim kapitale społecznym i kulturowym. Mam dziecko w podstawówce, chodzę na zebrania, obserwuję i sorry jaka mać, taka nać.

        Presja na wygląd była zawsze, klasowe gwiazdy socjometryczne zawsze były co najmniej ładne.
        Nastolatki bezkrytyczne (poza wyjątkami) były zawsze i zawsze postrzegały zjawiska czarno-biało.
        • marek.zak1 Zmuszam się sam 23.05.13, 12:44
          Zmuszam się sam, bo mam jedne, jedyne ciało i o nie dbam. Tak więc uprawiam codzienie sport i patrzę ile mogę i pownienenm zjeść. Poza tym chcę, aby moja kobieta miała wysportowanego, dobrze wyglądającego faceta w domu.
          • triss_merigold6 Re: Zmuszam się sam 23.05.13, 12:48
            Yyy ale wątek jest o dojrzewających dziewczynach i młodych kobietach. Kogo obchodzi atrakcyjność starzejącego się faceta?
            • marek.zak1 Re: Zmuszam się sam 23.05.13, 12:55
              To posłanka Pawłowicz, o której się pisze, jest młodą dziewvzyną?
              • triss_merigold6 Re: Zmuszam się sam 23.05.13, 13:01
                A ktoś pisze o tej posłance w tym wątku?
                • kot-leniwiec Posłanka Pawłowicz 23.05.13, 13:08
                  "(...)wystarczy spojrzeć na posłankę Pawłowicz i powiem wam że nie miałabym nic przeciwko gdyby takie panie podlegały presji popkulturowego fryzjera wraz z okrutnym, torturującym je stylistą i wpadły w wir bezdusznej pustki atrakcyjnego wyglądu."
            • tygrys-bez-rys Tryseksualna nie marudz ... 23.05.13, 12:59
              ... Mr. Koniarek jest ikona I legenda tego forum nie tylko literat SMT ale I piece of ass. Koniarek zapodaj jakas fote jak nabijasz malze na silce.
              • hello-kitty2 Re: Nie ma opierdalania sie, trzeba pompowac :) 23.05.13, 13:18
                tygrys-bez-rys napisała:

                > ... Mr. Koniarek jest ikona I legenda tego forum nie tylko literat SMT ale I pi
                > ece of ass. Koniarek zapodaj jakas fote jak nabijasz malze na silce.

                Potrzebujesz motywacji? A moze byc filmik zamiast fotki? Urqu juz wrzucal przeciez:
                www.youtube.com/watch?v=IhAVi895uew
                • tygrys-bez-rys Co mi tu curva zapodajesz ... 23.05.13, 15:26
                  ... Jakiegos ukraińskiego złotówe z The Bronx. Ja chciałem one and only mr. Koniarek w szorytach kolarskich co mu i je żona kupiła żeby pośladki eksponowal.
      • that.bitch.is.sick Re: Lamenty nad zmuszaniem kobiet do atrakcyjnośc 23.05.13, 13:02
        rekreativa napisała:

        > Osobiście mnie to zwisa, bo dzieci nie posiadam i nie planuję, a sama dorastała
        > m w wieku przed internetowym i nie znam ani presji na wygląd ani presji na trac
        > enie cnoty z kim popadnie. Natomiast domyślam się, że gdybym miała nastoletnie
        > dziecko, to bym była z lekka przerażona.
        >
        Nie jestem pewna czy naprawdę w tym artykule prawidłowo ktoś powiązał temat zagrożenia dzieci ze spłyceniem lansowanych wzorców:) A nie możemy dyskutować mieszając te kwestie.
        Czy naprawdę chodzi o presję na wygląd, o lubieżne gesty dwunastolatek? Co właściwie jest przedmiotem owych lęków? Żeby 12 nie chodziły w pończoszkach lateks tylko w mundurku szkolnym? Przecież sama wiesz ile w filmach porno jest uczennic w mundurkach:) Wiemy też wszyscy że przedszkolaki się onanizują, ale udajemy że nie wiemy. Stąd się wzięły opowieści o usychaniu rączek i seks dozwolony z 16stką. Nie myśl że ja podważam granicę ale natura to sama rozwiązała. 12stki nie mają cycków i talii, chyba że przedwcześnie dojrzewają, więc mówimy o ochronie przed zbokami. A jak taka 14stka ma już krągłości to nikt jej nie zabroni tego wykorzystywać, myślisz że utrzymasz jej libido w ryzach - skoro moja koleżanka w przedszkolu zdejmowała majtki przed chłopakami za cukierki, a nie było netu i beyonce nie robiła porno na vivie.
        Wszyscy chcemy wierzyć że nasza wykreowana rzeczywistość jest naturalna, czyli: ostre rozgraniczenie świata dziecięcego który jest czysty i niewinny (koniecznie w tym chrześcijańskim sensie) i brudnej seksualności. To tak nie jest, to się miesza.

        Abstrahując od tego że w popkulturze epatowanie seksualnością to właśnie taki performance, rodzaj gry - wykorzystywanie ogranych chwytów do znanych efektów. Np. wydymanie ust w stylu Marylin Monroe - a performerka może być zupełnie zdystansowana do odgrywanej roli.
    • urquhart Re: Lamenty nad zmuszaniem kobiet do atrakcyjnośc 23.05.13, 19:59
      Myślę że zmuszania nie ma. Można zostać aktywistką organizacji feministycznych albo religijnej wspólnoty pielęgnujących umartwienie jak walkę z tym co rzekomo poniża osobę i nadać sens nieatrakcyjności.
      Ale już Kamasutra w na początku naszej ery kodyfikuje cała masę pielęgnacyjnych zabiegów któymi jeżeli kobiety się oddają, bedą atrakcyjne , porzadane dla mężczyzn jak mycie , namaszczanie olejkami (nie było kremów) depilacja intymna, jakie pozycje i miłosne uściski. To tylko nowy język wyrażania, wymagania się bardzo nie zmieniły.
      Zaś co do owego "Nikogo nie obchodzi", myślę że to jedynie płytka interpretacja trwałości związku opisanego przez Mursteina który przeżywa wybory na poziomie 3 etapów w określonej ściśle KOLEJNOŚCI : Bodźców, Wartości i Ról. Na każdym jest kolejno ocena decydująca o angażowaniu sie albo zerwaniu. Bodźce fizycznie to właśnie ów wygląd, wiadomo ze faceci to wzrokowcy, Wartości to co broni kag, światopogląd, życie rodzinne, kariera, znaczenie czy wreszcie inteligencja a na koniec Role czyli jak kto kogo traktuje , dominuje, wykorzystuje, ma gdzieś potrzeby partnera (by Boginka).
      Cechy charakteru czy inteligencja jest ważna dla związku i wyboru jak broni Kag, ale relacja odrzucona na etapie Bodźców, nie ma szans docenić zalet na etapie Wartości czy Ról...
      Wiec Pan Tomski też się nie myli merytorycznie, widocznie jedynie jednak nie doszedł do pozostałych etapów. :)
      • kag73 Re: Lamenty nad zmuszaniem kobiet do atrakcyjnośc 23.05.13, 20:05
        Ja, moj drogi, sama jestem prozna, z nieatrakcyjnym fizycznie dla mnie faceta do lozka nie pojde, albo pojde raz i nie oczekuje, ze facet pojdzie z nieatrakcyjna. Bez optyki nie ma w ogole czego zaczynac. Jednak sama uroda nie wystarczy do zwiazku, bo moze ten facet nie zdazyl sie o tym przekonac, ale uroda ma dwa tygodnie przewagi(przedbiegu), bo dwoch tygodniach z glupia nudna lala sie chlopie zanudzisz. A jak nie dwoch to po troche dluzszym czasie. Chyba, ze mamy do czynienia z pustakiem, ktory sam oprocz fiuta nic do zaoferowania nie ma.
        • urquhart Re: Lamenty nad zmuszaniem kobiet do atrakcyjnośc 23.05.13, 20:21
          Nie chciało Ci się czytać czy nie załapałaś że piszę dokładnie o tym samym ?
      • rekreativa Re: Lamenty nad zmuszaniem kobiet do atrakcyjnośc 24.05.13, 12:18
        No właśnie, tu się nie bardzo zgadzam z feministycznym podejściem, które próbuje mi wmówić, że jestem pod jakąś gigantyczną presją, żeby wyglądać w określony sposób.
        Może pod presją są osoby zarabiające twarzą, ciałem, swą atrakcyjnością jak modelki, aktorki (modele, aktorzy), ale zwykła babka jak ja?
        Chcę se ogolić nogi, to golę, nie chcę, to nie golę. Chcę maznąć oko, to mażę, nie chcę, to nie.
        W życiu nie czułam żadnej presji na wygląd. Owszem, w wieku lat nastu zauważyłam, że są pewne elementy wyglądu i garderoby, które przyciągają uwagę chłopaków i jeśli chcę tę uwagę przyciągać, to takie sztuczki różne mogę zastosować. Ale właśnie, MOGĘ, a nie muszę.
        Z drugiej strony abnegacji nie lubię. Niechlujność , nie mycie się tygodniami (jak to robiły jakieś aktywistki z USA) to już jest wkraczanie w jakieś chorobliwe rejony.

        I jeszcze jak słusznie zauważyłeś, promowanie atrakcyjności, urody, zgrabnej sylwetki to nie jest wymysł naszych czasów. W każdej epoce obowiązywał pewien kanon piękności i babki cuda wyprawiały, by się do niego zbliżyć. Różnica tylko taka, że nie miały tych możliwości, co my dzisiaj (chirurgia plastyczna chociażby).
    • tygrys-bez-rys Jess Pare ... 23.05.13, 23:19
      ... no body, no boobs, just eyes and freckles ... she takes your soul and no amount of rye will ever fix that

      www.gq.com/women/photos/201202/lust-list-jessica-pare-mad-men-megan#slide=1
      I love watching you, beautiful illusions of love

      Accrual system has to run on the weekend, no one can be in the system and it take 3 days, the problem is that not each month ends on the weekend and in worst case 4 days delay is caused.
      • zdzisbis Re: Jess Pare ... 24.05.13, 00:37
        sejm powinien mieć komisję lekarską i nie chodzi o psychiatrów. Na pierwszy rzut oka ta dziewczyna cierpi na:"chroniczny syndrom stałego nie dopchnięcia" żeby to leczyć potrzebny jest specjalista do obsługi maszyn ciężkich przynajmniej drugiej specjalności do tego czasu niech nie używa brzydkich wyrazów bo to jest dowodem na to, że posiada mały zasób słownictwa a poza tym naprawdę nie zna zdań prostych zawierających przekleństwa np:"czarnomorskie"
        • tygrys-bez-rys Do mnie gadasz? 24.05.13, 01:12
          Zdeklaruj sie, bo nie wiem czy mam Ci przypierdolic czy poglaskac.
    • sea.sea Re: Lamenty nad zmuszaniem kobiet do atrakcyjnośc 24.05.13, 10:15
      Ja tylko tak chybcikiem chciałam zauwazyć, że pan tomski się przejmie wszystkim, za co mu zapłacą, ponieważ z daleka widać (i łatwo to też zweryfikować), że zajmuje się tak zwanym buzzem - reklamuje na forach gazety strony związane z wp.pl siejąc gdzie popadnie linki choć odrobinę związane z tematem dyskusji.
      • that.bitch.is.sick Re: Lamenty nad zmuszaniem kobiet do atrakcyjnośc 24.05.13, 10:46
        sea.sea napisała:

        > Ja tylko tak chybcikiem chciałam zauwazyć, że pan tomski się przejmie wszystkim
        > , za co mu zapłacą, ponieważ z daleka widać (i łatwo to też zweryfikować), że z
        > ajmuje się tak zwanym buzzem - reklamuje na forach gazety strony związane z wp.
        > pl siejąc gdzie popadnie linki choć odrobinę związane z tematem dyskusji.

        Znacznie mi łatwiej obrażać pana tomskiego niż osoby regularnie pojawiające się na forum i głoszące podobne poglądy.
        • that.bitch.is.sick Re: Lamenty nad zmuszaniem kobiet do atrakcyjnośc 24.05.13, 11:27
          that.bitch.is.sick napisała:

          > sea.sea napisała:
          >
          > > Ja tylko tak chybcikiem chciałam zauwazyć, że pan tomski się przejmie wsz
          > ystkim
          > > , za co mu zapłacą, ponieważ z daleka widać (i łatwo to też zweryfikować)
          > , że z
          > > ajmuje się tak zwanym buzzem - reklamuje na forach gazety strony związane
          > z wp.
          > > pl siejąc gdzie popadnie linki choć odrobinę związane z tematem dyskusji.
          >
          > Znacznie mi łatwiej obrażać pana tomskiego niż osoby regularnie pojawiające się
          > na forum i głoszące podobne poglądy.

          Pan tomski jest tylko figurą retoryczną do polemiki.
    • gomory Re: Lamenty nad zmuszaniem kobiet do atrakcyjnośc 24.05.13, 12:47
      Nie do konca sie zgadzam z tezami bitch. Po czesci tak. Bo faktycznie placzliwy ton "o tempora, o mores" rozlega sie nad mlodzieza od zawsze. Ale najglosniej pojekuja odchodzacy na smietnik historii, wiec mozna to strawic z wyrozumialym usmiechem ;).
      W sumie przyjmuje tez to, ze na kobiecej urodzie znam sie slabiej. Moge nie docenic dyskretnosci makijazu, subtelnego wdzieku pierscionka, modnej fryzury. Moglbym napakowany podnieceniem niczym ges kluskami w ogole nie dostrzec tych detali. Najprawdziwsze uczuciowe trzepotanie serca nie pomogloby zebym pamietal z ktorej strony miala przedzialek. Czy byla pomalowana, albo czy w ogole miala jakis pierscionek! Kobiety potrafia lepiej ocenic swoj warsztat pieknosci i takie szczegoly. Uznajmy, ze ja moge ocenic lepiej sexappeal - bo to prosta skala: straszy -> dziala -> dziala lubieznie -> robi pornograficzny kisiel we lbie.
      No i tutaj jest pierwszy zgrzyt. Bo jednak malo mnie obchodzi, ze jakas latynoska ma za duzy nos i dupe, skoro mi robi rozowy kisiel z mozgu.
      Trudno nie zgodzic mi sie z bitch gdy pisze, ze aktorka porno wolalaby przejsc sie dwa razy po wybiegu za 100 kawalkow, niz dac sie zerznac przed kamera za te sama kwote. Niech tam bedzie, ze ich uroda nie wybija sie ponad przecietnosc i zasadza na wulgarnosci. Moze i tak, ale pragne zauwazyc, ze 70% mezczyzn, nie przeszkadza walic konia i gapic sie na laske robiaca z siebie tepa dzide, raniaca badziewnoscia stroju, makijazu i koloru kobiece poczucie estetyki. Jesli sa jakies niskie instynkty to te sa najnizsze. Ok, to dno. Row marianski. Ale nie zapominajmy, ze faceci sie spuszczaja wlasnie tam ;). Na to dno, zeby ogladac zerujace na tych instynktach stwory.
      Bez sensu jest przynoszenie zebiastej ryby majaca lampe na glowie, na wystawe zlotych rybek akwariowych. Bedzie wygladala szpetnie, bo jej srodowiskiem jest to co mroczne i muliste. Niech sobie siedzi w tym rowie marianskim.
      O i tutaj wlasnie zaczyna sie moja opozycja do bitch. Otoz dzisiejsze gwiazdy gotowe sa grac na tych instynktach. Przywdziewaja maski ryb ktore ze dwie dekady temu zerowaly tylko w malo znanych odmetach. No i tak mamy malolate mowiaca: doda ma silikony, minaj ma silikony, a moj pierdolowaty tata kaze mi z tym poczekac do urodzenia dziecka. My wiemy, ze te gwiazdy graja z widzami w gre. To tylko taki teledysk. A mimo stroju i ruchow i min, ta piosenkarka nie zacznie zaraz tancerzom obrabiac pal. Ale stara sie robic wrazenie tak erotycznie wyluzowanej, jakby zaraz mogla machnac ganbanga ze wszystkimi statystami. Wiec takiej nastolatki tez byle co na pornosie nie zaskoczy. Mozna dyskutowac czy to ma faktycznie jakis zly wplyw. Ale, ze media sa obecnie rozseksualizowane to chyba watpliwosci nikt nie ma. A kombinuja tylko w jedna strone - jak te granice smialosci przesuwac dalej.
      • kot-leniwiec Re: Lamenty nad zmuszaniem kobiet do atrakcyjnośc 24.05.13, 13:10
        Racja w 100%, i we fragmencie "pro" i w tym "kontra".

        A co narzekania na "dzisiejszą młodzież" - gdzieś wyczytałem niedawno ładny cytacik, którego autor marudził właśnie na zasadzie "o tempora, o mores, o kurwa" na dorastające pokolenie i wyrażał swoje zaniepokojenie dotyczące przyszłości narodu. A był to któryś z cesarzy chińskich... Niestety ani nie jestem teraz w stanie zacytować tych słów verbatim ani nie udało mi się teraz znaleźć informacji, który to był cesarz, ale ubawiło mnie to setnie.
        • rekreativa Re: Lamenty nad zmuszaniem kobiet do atrakcyjnośc 24.05.13, 13:32
          Jak się nad tym spokojnie zastanowić, to czy my ze wszystkim nie przesadzamy? (mam na myśli media, doniesienia tzw naukowców i nasze interpretacje)
          To jojczenie nad dzisiejszą młodzieżą, telewizją, upadkiem męskości, kościoła i czego tam jeszcze.
          A wszystko stąd, że świat się trochę zmienia, jak zawsze się zmieniał.
          Zresztą myślę, że jojczenie też nie jest większe niż bywało, tyle tylko, że teraz można posłuchać, jak jojczą w Australii czy na Grenlandii, a dawniej się tylko słuchało swojskiego miejscowego.
          • kot-leniwiec Re: Lamenty nad zmuszaniem kobiet do atrakcyjnośc 24.05.13, 13:40
            He he, w sam punkt ;-) Róbmy zatem swoje, a reszta może się walić, dosłownie i w przenośni.
          • bgz0702 Re: Lamenty nad zmuszaniem kobiet do atrakcyjnośc 24.05.13, 17:15
            rekreativa napisała:

            > Jak się nad tym spokojnie zastanowić, to czy my ze wszystkim nie przesadzamy? (
            > mam na myśli media, doniesienia tzw naukowców i nasze interpretacje)
            > To jojczenie nad dzisiejszą młodzieżą, telewizją, upadkiem męskości, kościoła i
            > czego tam jeszcze.
            > A wszystko stąd, że świat się trochę zmienia, jak zawsze się zmieniał.
            > Zresztą myślę, że jojczenie też nie jest większe niż bywało, tyle tylko, że ter
            > az można posłuchać, jak jojczą w Australii czy na Grenlandii, a dawniej się tyl
            > ko słuchało swojskiego miejscowego.

            100% racji. Świat już tyle razy miał zmierzać do zagłady z powodu podupadających obyczajów i szkujących zmian społecznych. W każdym pokoleniu obserwujemy jakies zmiany i jeszcze ta zagłada nie nastąpiła. Faktem jest jednak, ze w obecnej dobie proces nabiera tempa własnie z powodu dostępu mediów.
            Osobiście jednak nie odczuwam zadnej presji, dbanie o figurę i wygląd traktuję raczej jak część zabiegów higienicznych. To raczej kwestia upodobań jedni lubią estetykę inni nie, albo raczej jedni tak a inni inaczej definiują estetykę
        • kutuzow Re: Lamenty nad zmuszaniem kobiet do atrakcyjnośc 24.05.13, 13:37
          kot-leniwiec napisał(a):
          >Niestety ani nie jestem teraz w s
          > tanie zacytować tych słów verbatim ani nie udało mi się teraz znaleźć informacj
          > i, który to był cesarz, ale ubawiło mnie to setnie.

          To moze ja wrzucę inny cytat -też w temacie:

          House MD s05e01:
          "Yesterday's sluts are today's empowered women. Today's sluts are celebrities. If that isn't progress "
          • urquhart Re: Lamenty nad zmuszaniem kobiet do atrakcyjnośc 25.05.13, 16:25
            No a to jest zmuszanie do atrakcyjności czy usuwanie niedoskonałości?
            www.youtube.com/watch?feature=player_detailpage&v=iDoTY3ufvdk#t=80s
            Przed i po labioplastyce
            www.youtube.com/watch?feature=player_detailpage&v=iDoTY3ufvdk#t=238s
    • sl13 Re: Lamenty nad zmuszaniem kobiet do atrakcyjnośc 26.05.13, 19:49
      Bardzo ciekawy wątek.:)
      Po pierwsze - jak widać wszystko jest kwestią gustu, bo moim zdaniem Lopez jest cudna i bije na głowę Seymour.:)
      Ale zgadzam się z tym, że obecnie atrakcyjność opiera się głównie na stylizacji - taka Beyonce, Shakira czy Gaga to rzeczywiście baby bardziej lub mniej w okolicach przeciętnej, a uchodzą za superlaski i wiją się w teledyskach (no właśnie - każda musi się wić, nawet dwie pierwsze, które od ładnych 10 lat mają mocną pozycję i popularność).
      Teraz jest większy rozrzut - mamy np. kobiecą Evę Longorię, kościstą Anję Rubik, chłopczycę Agnes Deynn, dużą Christinę Henrdicks i bezpretensjonalną Jennifer Lawrence, a każda jest przedstawiana jako atrakcyjna - dla każdego coś miłego. W czasach, kiedy królowały supermodelki, które rzeczywiście były piękne, zgrabne i wysokie, to nic, tylko się zastrzelić - o ile można zrobić z siebie chudzielca albo ekscentryka, o tyle jak nie jesteś pięknością o figurze klepsydry, to nie jesteś i już.
      Natomiast w kwestii tzw. dzisiejszych czasów, to po pierwsze - chyba jest coraz więcej wulgarności, po drugie - przy dzisiejszych technologiach nie ma kontroli nad tym kto co ogląda, po trzecie - jednak te wszystkie Frytki w jacuzzi czy inne kochanki Berlusconiego przetarły szlak i pokazały, że tak da się robić karierę i są to zachowania, którymi można się chwalić. Wydaje mi się, że "kiedyś" jeśli robiło się karierę na dupie, to bardziej po cichu. Porównajcie chociaż jaki wizerunek miała Britney, kiedy zaczynała 15 lat temu, a jaki wizerunek ma teraz Rihanna.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka