zawle
20.10.13, 11:14
No cóż....ja mam dwa wymiary czerpania rozkoszy. I niestety zależą one od stopnia mojego zaangażowania. Mogę pójść do łóżka z nieznajomym i seks fajny, ale....nigdy nie było w nim elementu który mi jest niezbędny.....zaufania. Gdy kocham seks zyskuje nowy wymiar. Wtedy jest naprawdę dobrze. Bardzo blisko, bardzo mocno i fajnie. Dla mnie to dwa całkiem różne światy. Nieporównywalne.