14.02.14, 16:58
Z czego wynika potrzeba łączenia starego wątku z bieżącymi refleksjami?
Zawle, nie lepiej byłoby w moim wątku wprost napisać, że uważasz mnie za osobę sponsorowaną przez mojego własnego faceta, a do refleksji założyć własny?
Potrzebujesz takiej zabawy w aluzje?
Obserwuj wątek
    • zawle Re: Pytanie 14.02.14, 17:08
      Kotoschi....nie uważam Cię za utrzymankę. To raz. Jeśli Cię to naprowadziło na taki wniosek, dementuję.
      • kotoshi Re: Pytanie 15.02.14, 07:20
        Dzięki za odpowiedź, Zawle.
    • wont Re: Pytanie 14.02.14, 20:23
      Noale co w tym takiego strasznego? To, że jesteś, na własne życzenie, utrzymanką to chyba oczywiste jest. Nikt tu chyba na tym forum nie piętnuje moralnie takiego zachowania a i wątków nie ma po co mnożyć... Zastanawia mnie tylko twoja alergiczna reakcja - znaczy się, że jakieś refleksje i moralniaki cię naszły w tym temacie?
      • marek.zak1 Re: Pytanie 14.02.14, 20:35
        W poprzednim wątku odbyła sie szeroka dyskusja na temat. Rzuć okiem. W takim to Twoim rozumieniu moja żona także jest moją utrzymanką.
        Czy jestes jeszcze w Tajlandii? .Może napisz, jak Tajowie to widzą. Będzie ciekawie.
        • wont Re: Pytanie 14.02.14, 20:50
          Tak, jestem jeszcze w Tajlandii. Nie mam pojęcia co Tajowie o tym myślą, naprawdę. I jakoś mnie to specjalnie nie zajmuje.

          Tak, uważam, że twoja żona jest twoją utrzymanką. I nie widzę w tym nic zdrożnego, choć ja takiego modelu rodziny sobie nie wyobrażam.
          • marek.zak1 Re: Pytanie 14.02.14, 21:02
            Rozumiem. Jestes za tym, zeby Twoja żona rodziła dzieci, wychowywała je i pracowała?
            • wont Re: Pytanie 14.02.14, 21:11
              Marku, mi niespecjalnie zależy na żeniaczce i dzieciach, ale abstrahując od mojego indywidualnego przypadku chorobowego i dyskutując teoretycznie o modelu związku jaki uważam za prawidłowy, to tak - masz rację. Jestem męską szowinistyczną świnią i chciałbym, żeby moja żona po urodzeniu dziecka wróciła do pracy i zajmowała się, razem ze mną, tego dziecka wychowaniem.
              • marek.zak1 Re: Pytanie 14.02.14, 21:16
                Dlaczego szowinistyczna swinią? Wielu facetów tak uważa. Problem zaczyna sie, gdy dzieci jest coraz więcej.
                • wont Re: Pytanie 14.02.14, 21:36
                  Bo to faszyści są, Marku. Stworzyli ruch sufrażystek, żeby mieć dodatkowych pracowników, dzięki którym pławiliby się w kolejnych milionach. A teraz uważają, że skoro państwo niemało wydaje na edukację kobiet, w tym naukę pisania i czytania, to powinno część tych pieniędzy odzyskać w formie podatków. Przecież tutaj nie chodzi o rozwój, możliwość samorealizacji i samostanowienia kobiety, tylko o to, żeby wbrew jej interesowi, którym, jak wiadomo, jest Kinder, Kuche, Kirche, biznes się kręcił.
                  • sabat.77 Re: Pytanie 14.02.14, 21:44
                    A co ty robisz przy komputerze o 4 nad ranem... Spac nie mozesz ? :)
                    • wont Re: Pytanie 14.02.14, 21:53
                      Za dużo słońca wczoraj :( Obudziłem się i nie mogę zasnąć.

                      PS. Nie wiem co się dzieje, dzisiaj to jest szczególnie uciążliwe jest - mam straszne problemy z logowaniem na konto. Kilka razy muszę się logować, bo nie zaskakuje, potem, po napisaniu, kilka razy mnie wywala z konta (bo moja sesja wygasła, cokolwiek to oznacza). Naprawdę, kilka minut zajmuje samo wysłanie jednego komentarza. Strasznie to uciążliwe jest - gazeta powinna to poprawić, bo na dłuższą metę ludziom mieszkającym zagranicą to pewnie nie chce się udzielać na forach z tego powodu.
                      • zawle Re: Pytanie 14.02.14, 22:45
                        sorry chłopaki..pochlebiacie sobie;) Znam prawdziwe szowinistyczne świnie. Jeden jest wyznawca tradycyjnego modelu rodziny. On zarabia, ona stoi na straży domowego ogniska. Z uwagi na to że ma w domu ambitną kobietę (pensję 3000 a kredyt 1200) POZWALA jej pracować. Co do rozłożenia obowiązków...bez zmian, sama tradycja. Drugi potrafi zarobić na rodzinę. Co wypomina swojemu niepracującemu, niewdzięcznemu, leniwemu darmozjadowi.
                        • sabat.77 Re: Pytanie 14.02.14, 22:56
                          zawle napisała:

                          > sorry chłopaki..pochlebiacie sobie;) Znam prawdziwe szowinistyczne świnie. Jede
                          > n jest wyznawca tradycyjnego modelu rodziny. On zarabia, ona stoi na straży dom
                          > owego ogniska. Z uwagi na to że ma w domu ambitną kobietę (pensję 3000 a kredyt
                          > 1200) POZWALA jej pracować. Co do rozłożenia obowiązków...bez zmian, sama trad
                          > ycja.

                          Ona tyle zarabia, czy on ?

                          > Drugi potrafi zarobić na rodzinę. Co wypomina swojemu niepracującemu, nie
                          > wdzięcznemu, leniwemu darmozjadowi.

                          Hmmm... Nieładnie.

                          A pytanie zasadnicze - czy w tych małżeństwach są problemy z seksem ?

                          • zawle Re: Pytanie 14.02.14, 23:03
                            On zarabia..ona drugie tyle. Tyle że jej drugie tyle jest zawsze dużo mniejsze i mniej wartościowe. Nie ma problemów z seksem.
                            Oczywiście na tej podstawie można uknuć teoryjkę że wystarczy być świnią;) Ale tylko niektórzy na to wpadną;)))))
                            • sabat.77 Re: Pytanie 14.02.14, 23:18
                              zawle napisała:

                              > On zarabia..ona drugie tyle. Tyle że jej drugie tyle jest zawsze dużo mniejsze
                              > i mniej wartościowe. Nie ma problemów z seksem.
                              > Oczywiście na tej podstawie można uknuć teoryjkę że wystarczy być świnią;) Ale
                              > tylko niektórzy na to wpadną;)))))

                              Albo że jedno z drugim nie ma nic wspólnego... lub niewiele.
                            • hello-kitty2 Re: Pytanie 15.02.14, 00:22
                              zawle napisała:

                              > On zarabia..ona drugie tyle. Tyle że jej drugie tyle jest zawsze dużo mniejsze
                              > i mniej wartościowe.

                              hehe ciekawe jak argumentuje, ze jego polowa jest wieksza? :-))))
                              • sabat.77 Re: Pytanie 15.02.14, 08:38
                                Raczej jak ona na to pozwala. Ona sie swiadomie podporzadkowuje, obiektywna sytuacja nie musi miec wplywu. Taki charakter. Wedlug mnie glowne przyczyny braku seksu w malzenstwie to takie, ze osoba ktora jest seksualnym tyfusem, czyli seksu generalnie nie lubi, ma dominujaca pozycje w ukladzie. Narzuca swoja wole. A wola jest taka, zeby dupczenia nie bylo.
                                Moze byc tez wersja, ze dominujaca osoba straci zainteresowanie uleglym partnerem, bo bedzie wydawal sie nieatrakcyjny.
                                W sumie wychodzi mi, ze czesto zwiazek jest walka i sa realizowane racje tego co jest na gorze. Wazne kto decyduje.
                                • sabat.77 Re: Pytanie 15.02.14, 08:48
                                  I z tego wynika, ze najprosciej zwiazac sie ze spokojna i ulegla laska, bedzie dawac czy bedzie napalona czy nie - z poczucia podporzadkowania i uleglosci wobec partnera. Tylko skad taka wziac, teraz wiekszosc to twarde i pewne siebie baby :p
                                  Meskie szowinistyczne swinie nie maja lekko ze znalezieniem partnerki...
                                  • marek.zak1 Re: Pytanie 15.02.14, 08:51
                                    Tygrysice :)
                                    • sabat.77 Re: Pytanie 15.02.14, 09:12
                                      No tygrysice to akurat idealny typ, zeby seks ze zwiazku blyskawicznie wyparowal. Wymagajace, szukajace nowych podniet, bezkompromisowe - nie, dziekuje.
                                      • sabat.77 Re: Pytanie 15.02.14, 09:25
                                        Co nie oznacza, ze nie cenie sily, samodzielnosci i pewnosci siebie takich kobiet, jednak trzeba przyznac, ze w zyciu towarzyskim to one lekko nie maja. Trudno o smialka, ktory by im dotrzymal kroku.
                                        • marek.zak1 Re: Pytanie 15.02.14, 09:31
                                          Widzisz, a mnie kobiety kojarzą się z miłymi stworzeniami, nawet te, które czasami mnie napastuja za różne stwierdzenia. Teraz obok w kuchni sa trzy. Wchodze, mowie ,,kocham was" i od razu sa takie miłe :)
                                          • sabat.77 Re: Pytanie 15.02.14, 09:41
                                            Ale ja nie mowie, ze one sa niemile. Ja tez lubie kobiece towarzystwo. Jednak zwiazek to nieco inna bajka. Co innego zaprzyjaznic sie z Radwanska, zjesc z nia lody i sie powydurniac, a co innego byc jej partnerem treningowym i na powaznie przygotowywac razem starty na turniejach.
                                            W pierwszym przypadku bedziesz zabawnym kolega, w drugim - irytujaca kula u nogi.
                                            • marek.zak1 Re: Pytanie 15.02.14, 09:54
                                              W przypadku Agnieszki R. są nawet 4 sytuacje.
                                              - kolegi,
                                              - trenera
                                              - pracobiorcy,
                                              - partnera.

                                              Trudno to pogodzić i dlatego wiekszość dziewczyn na tourze jest samotna. Jest tez troche lesbijek.




                                              • sabat.77 Re: Pytanie 15.02.14, 10:22
                                                Mysle, ze paradoksalnie tym lesbijkom moze byc latwiej ze znalezieniem satysfakcjonujacego zwiazku, bo w kulturze nie istnieje wzorzec lesbijskiego Jamesa Bonda, do ktorego przyrownywalyby partnerke. Ich dziewczyna nie stanie sie nieatrakcyjna przez to, ze mniej zarabia, wylali ja z pracy, albo ze nie umie prostymi narzedziami naprawic odrzutowca :)
                                                Obowiazuja prostsze reguly gry w tym wypadku.
                                                • marek.zak1 Re: Pytanie 15.02.14, 10:31
                                                  Na tourze tak, bo wspólne turnieje, a z turniejami męskimi przeważnie oprócz wielkiego szlema, sie rozmijają. Najlepsze tenisistki bardzo dobrze zarabiają i bardzo rzadko jeżdżą ze swoimi facetami. Mąż Justine Hennin jeździł z nią i był nazywany coś w tym stylu jak ,,Pan woda', bo przynosił żonie wode na treningi. Szybko się rozwiedli.
                                                  Faceci często jeżdżą ze swoimi dziewczynami, przeważnie zresztą bardzo ładnymi i przeważnie nie-tenisistkami. Tak to wygląda.
                                                  • sabat.77 Re: Pytanie 15.02.14, 10:41
                                                    No coz, w bajkach Ksiaze Czarujacy zwykle wystepuje w towarzystwie rumaka i zamku. Bez zamku i rumaka to pewnie cwany szewczyk Dratewka, albo brutalny zboj Lamignat, pod warunkiem, ze ma duza maczuge :)
                                                  • marek.zak1 Re: Pytanie 15.02.14, 10:43
                                                    Czyli wychodzi na Twoje - jak nie bogactwem (książe) to siłą (maczuga).
                                                  • sabat.77 Re: Pytanie 15.02.14, 10:46
                                                    Czemus pominal inteligencje i spryt Dratewki !? :)
                                      • zawle Re: Pytanie 15.02.14, 09:42
                                        sabat.77 napisał:

                                        > No tygrysice to akurat idealny typ, zeby seks ze zwiazku blyskawicznie wyparowa
                                        > l. Wymagajace, szukajace nowych podniet, bezkompromisowe - nie, dziekuje.

                                        I właśnie o tym rozjeżdżaniu się mówię. O tym, że zostaliśmy tak zaprogramowani, żeby się nie dogadać. Ostatnio dużo o tym myślę o dochodzę do wniosków następujących:
                                        1. Szufladkujemy ludzi. Gdy nasze wstępna ocena okaże się bezwartościowa czujemy się zawiedzeni. Winnymi czynimy tą osobę. Nie potrafimy spotkania z drugim człowiekiem traktować jak podróż. Ja też nie potrafię.
                                        2. Czego innego chcemy, co innego nas podnieca, co innego szanujemy. Nie da się w jednej osobie scalić naszych potrzeb.
                                        • sabat.77 Re: Pytanie 15.02.14, 09:51
                                          Wzorce sie w kulturze rozjechaly. Stad takie zaprogramowanie. Swiat zlozony z samych superbohaterow jest niestrawialny. Nie ma komu byc kelnerem, sprzataczka, kurwa i prostym robotnikiem. Nikt nie zaakceptuje supermana ciagnacego palete z glowkami salaty, ani kobiety-kot stojacej pod latarnia. Malo kto spelnia wzorce atrakcyjnosci stawiane przez otaczajaca rzeczywistosc.
                                          • marek.zak1 Re: Pytanie 15.02.14, 09:56
                                            Sabat, tak było i dawniej. Mało ktora dziewczyna marzyła o prostym robotniku, a każda o księciu. Potem następowała konfrontacja z rzeczywistoscią.
                                            • sabat.77 Re: Pytanie 15.02.14, 10:15
                                              A po konfrontacji i chwilowym zamydleniu oczu - brak seksu :) O ile bylo to mozliwe.
                                          • zawle Re: Pytanie 15.02.14, 09:58
                                            sabat.77 napisał:

                                            > Wzorce sie w kulturze rozjechaly. Stad takie zaprogramowanie. Swiat zlozony z s
                                            > amych superbohaterow jest niestrawialny. Nie ma komu byc kelnerem, sprzataczka,
                                            > kurwa i prostym robotnikiem. Nikt nie zaakceptuje supermana ciagnacego palete
                                            > z glowkami salaty, ani kobiety-kot stojacej pod latarnia. Malo kto spelnia wzor
                                            > ce atrakcyjnosci stawiane przez otaczajaca rzeczywistosc.

                                            No tak....ale przecież każdy jest tym wszystkim na raz.
                                        • hello-kitty2 Re: Pytanie 15.02.14, 10:54
                                          zawle napisała:

                                          > 2. Czego innego chcemy, co innego nas podnieca, co innego szanujemy. Nie da się
                                          > w jednej osobie scalić naszych potrzeb.

                                          Oj to to. Dokladnie. To tak jakbym byla zaprojektowana na dwoch mezczyzn: meza na codzien i kochanka na weekend.
                                          • sabat.77 Re: Pytanie 15.02.14, 11:02
                                            A konkretniej mozesz opisac ?
                                            • hello-kitty2 Re: Pytanie 15.02.14, 11:17
                                              sabat.77 napisał:

                                              > A konkretniej mozesz opisac ?

                                              Zawle dobrze to ujela: co innego nas podnieca, a co innego szanujemy. Sluchaj ja sie nie potrafie podniecic jak pisza czasem panie 'mezczyzna pochylajacym sie nad dzieckiem'. Ja go za to szanuje i doceniam ale nie mam ochoty sie na niego za to rzucic i rozedrzec mu koszule. Poza tym mnie podniecaja tarcia, a nie glaski.
                                              • marek.zak1 Re: Pytanie 15.02.14, 11:28
                                                Czy kręci Cie facet dziki i silny, przed ktorym czujesz respekt?
                                              • kotoshi Re: Pytanie 15.02.14, 11:57
                                                hello-kitty2 napisała:
                                                > Zawle dobrze to ujela: co innego nas podnieca, a co innego szanujemy. Sluchaj j
                                                > a sie nie potrafie podniecic jak pisza czasem panie 'mezczyzna pochylajacym sie
                                                > nad dzieckiem'. Ja go za to szanuje i doceniam ale nie mam ochoty sie na niego
                                                > za to rzucic i rozedrzec mu koszule. Poza tym mnie podniecaja tarcia, a nie gl
                                                > aski.

                                                Ale nie mówimy chyba tylko o podnieceniu w danej chwili? Przecież gdy taki pochyla się nad dzieckiem, to nie musi Cię podniecać, ale to chyba nie wyklucza, że w innej sytuacji ten sam facet może Cię podniecić? Skąd założenie, że opiekujący się dzieckiem facet nie może być podniecający?
                                                A dla mnie opiekuńczość jako cecha u mężczyzny to bardzo silny afrodyzjak. Inaczej: opiekuńczy męski facet (bo to się nie wyklucza!) to dla mnie coś niesamowicie sexy. I jak się tak zastanowię, to nie wiem, czy właśnie nie to zaczęło mnie tak pociągać w moim obecnym chłopaku na początku znajomości.
                                                • hello-kitty2 Re: Pytanie 15.02.14, 12:07
                                                  kotoshi napisała:

                                                  > Ale nie mówimy chyba tylko o podnieceniu w danej chwili? Przecież gdy taki poch
                                                  > yla się nad dzieckiem, to nie musi Cię podniecać, ale to chyba nie wyklucza, że
                                                  > w innej sytuacji ten sam facet może Cię podniecić? Skąd założenie, że opiekują
                                                  > cy się dzieckiem facet nie może być podniecający?

                                                  A innej sytuacji czym mnie podnieci?

                                                  > A dla mnie opiekuńczość jako cecha u mężczyzny to bardzo silny afrodyzjak. Inac
                                                  > zej: opiekuńczy męski facet (bo to się nie wyklucza!) to dla mnie coś niesamowi
                                                  > cie sexy. I jak się tak zastanowię, to nie wiem, czy właśnie nie to zaczęło mn
                                                  > ie tak pociągać w moim obecnym chłopaku na początku znajomości.

                                                  Mnie opiekunczosc nie podnieca. Piszesz ''opiekunczy meski facet''. A co go czyni 'meskim'? Rozwin prosze ta meska strone. Co tam jest?
                                                  • kotoshi Re: Pytanie 15.02.14, 12:18
                                                    hello-kitty2 napisała:
                                                    > A innej sytuacji czym mnie podnieci?

                                                    Tym, co DLA CIEBIE jest podniecające (ja nie wiem, co to akurat jest).

                                                    > Mnie opiekunczosc nie podnieca. Piszesz ''opiekunczy meski facet''. A co go czy
                                                    > ni 'meskim'? Rozwin prosze ta meska strone. Co tam jest?

                                                    DLA MNIE: wysoki i fajnie zbudowany, pewny siebie, pewny swojej wartości; muszę czuć w nim testosteron - to absolutnie podstawowe warunki. Ostatni jest może trochę rozmyty, ale to nieuniknione, bo nie da się tego jednoznacznie zdefiniować. Ale np. nie lubię "chłopczykowatej" urody
                                                  • hello-kitty2 Re: Pytanie 15.02.14, 12:26
                                                    kotoshi napisała:

                                                    > DLA MNIE: wysoki i fajnie zbudowany, pewny siebie, pewny swojej wartości; muszę
                                                    > czuć w nim testosteron - to absolutnie podstawowe warunki. Ostatni jest może t
                                                    > rochę rozmyty, ale to nieuniknione, bo nie da się tego jednoznacznie zdefiniowa
                                                    > ć. Ale np. nie lubię "chłopczykowatej" urody

                                                    Rozumiem. Ty jestes jeszcze bardzo mloda wiec wierze, ze tak jest. Ale kiedys moze sie zapuscic.
                                                  • kotoshi Re: Pytanie 15.02.14, 13:56
                                                    Jego ojciec po dziś dzień nie jest zapuszczony, więc jest nadzieja :)
                                                  • marek.zak1 Re: Pytanie 15.02.14, 13:57
                                                    To jest jakaś masakra powtarzanej głupoty. Zapuszcza fizycznie i intelektualnie lenistwo a nie wiek. Bądx dobrej mysli :). Ciesze się, że lubisz Sowę.
                                                  • hello-kitty2 Re: Pytanie 15.02.14, 15:04
                                                    marek.zak1 napisał:

                                                    > To jest jakaś masakra powtarzanej głupoty. Zapuszcza fizycznie i intelektualnie
                                                    > lenistwo a nie wiek. Bądx dobrej mysli :). Ciesze się, że lubisz Sowę.

                                                    I brak dobrej mysli zapuszcza ;))))
                                                    Co mnie obchodza przyczyny zapuszczenia, ja patrze na statystyki. A poza tym nie o to mi w ogole chodzilo, bo dla mnie wyglad nie jest az tak wazny, to dla niej jest.

                                                    A Tobie to nawet brak zapuszczenia nie pomoze, przykro mi :-)))) Podziwiam Ele, ze sie jednak przelamala.


                                                  • marek.zak1 Re: Pytanie 15.02.14, 18:48
                                                    Bylem brzydki i takim jestem, więc wiele z wiekiem nie tracę? Też się zastanawiałem dlaczego Ela mnie wybrała. Chyba czary ? :)
                                                  • hello-kitty2 Re: Pytanie 15.02.14, 19:27
                                                    marek.zak1 napisał:

                                                    > Bylem brzydki i takim jestem, więc wiele z wiekiem nie tracę? Też się zastanawi
                                                    > ałem dlaczego Ela mnie wybrała. Chyba czary ? :)

                                                    Marek daj spokoj, po co sie tak wystawiasz pod ocene. Jak mnie zezloscisz to Ci dowalam ale uwazam Cie za pozytywna postac i tego chce sie trzymac.
                                                  • marek.zak1 Re: Pytanie 15.02.14, 19:55
                                                    Dzieki, ale jak coś masz to nie żałuj sobie. Wojsko jak nie walczy to gnusnieje :).
                                              • zawle Re: Pytanie 15.02.14, 12:03
                                                hello-kitty2 napisała: Sluchaj j
                                                > a sie nie potrafie podniecic jak pisza czasem panie 'mezczyzna pochylajacym sie
                                                > nad dzieckiem'. Ja go za to szanuje i doceniam ale nie mam ochoty sie na niego
                                                > za to rzucic i rozedrzec mu koszule. Poza tym mnie podniecaja tarcia, a nie gl
                                                > aski.

                                                A ja owszem....nie podniecę się chamem, nie podniecę się ciamajdą. Chcę mieć władczego, lubiącego kobiety, ciekawskiego i otwartego faceta w łóżku. A w domu takiego który znajduje przyjemność w byciu domowym. Nie chcę żeby robił coś czego nie chce robić i miał do mnie potem pretensje i żale że tak dużo daje, że z czegoś rezygnuje. Nie chcę żeby wchodził na mój teren, ja uszanuję jego. I żeby wychodził z kolegami na piwo i nie miał potem wyrzutów sumienia. Czyli wiedzącego czego chce i poukładanego.
                                                • hello-kitty2 Re: Pytanie 15.02.14, 12:10
                                                  zawle napisała:

                                                  > Chcę mieć wł
                                                  > adczego, lubiącego kobiety, ciekawskiego i otwartego faceta w łóżku. A w domu t
                                                  > akiego który znajduje przyjemność w byciu domowym. Nie chcę żeby robił coś czeg
                                                  > o nie chce robić i miał do mnie potem pretensje i żale że tak dużo daje, że z c
                                                  > zegoś rezygnuje. Nie chcę żeby wchodził na mój teren, ja uszanuję jego. I żeby
                                                  > wychodził z kolegami na piwo i nie miał potem wyrzutów sumienia. Czyli wiedzące
                                                  > go czego chce i poukładanego.

                                                  hehe dobrze wiedziec czego sie chce (ja np nie do konca wiem) ale powiem Ci Zawle, ze takiego faceta jak ty opisujesz to nie spotkalam.
                                                  • zawle Re: Pytanie 15.02.14, 12:30
                                                    hello-kitty2 napisała: > hehe dobrze wiedziec czego sie chce (ja np nie do konca wiem) ale powiem Ci Zaw
                                                    > le, ze takiego faceta jak ty opisujesz to nie spotkalam.

                                                    Ja też dotąd nie....ale jak go spotkam, to wtedy dopiero Ci powiem na 100% że tego chciałam;))))
                                                  • sabat.77 Re: Pytanie 15.02.14, 12:50
                                                    O to, ze go nie spotkasz raczej bylbym spokojny :)
                                                  • zawle Re: Pytanie 15.02.14, 12:56
                                                    Ja też sabat...:))))
      • kotoshi Re: Pytanie 15.02.14, 07:27
        wont napisał:
        > Noale co w tym takiego strasznego? To, że jesteś, na własne życzenie, utrzymank
        > ą to chyba oczywiste jest. Nikt tu chyba na tym forum nie piętnuje moralnie tak
        > iego zachowania a i wątków nie ma po co mnożyć...

        Zatem nikt nie powinien zakładać nowego wątku, bo przecież każdy temat już kiedyś był - a po co mnożyć wątki... :D

        Zastanawia mnie tylko twoja a
        > lergiczna reakcja - znaczy się, że jakieś refleksje i moralniaki cię naszły w t
        > ym temacie?

        "Alergiczność" mojej reakcji powstała wyłącznie w twojej głowie. Na tej zasadzie ja mogę i tobie zarzucić alergiczność reakcji po każdej jakiejkolwiek twojej wypowiedzi na forum.
        • marek.zak1 Czyu Sowa jest utrzymanką? 15.02.14, 09:10
          Jak myślicie? Ona przecież pilnuje domu przed bandytami.
          Kotoshi, pozdrowienia od Sowy :).
          • sabat.77 Re: Czyu Sowa jest utrzymanką? 15.02.14, 09:14
            Nie, Sowa to coreczka tatusia...
            • marek.zak1 Re: Czyu Sowa jest utrzymanką? 15.02.14, 09:28
              Brawo Sabat. Tym mnie zupełnie ująłeś.
              zakbajka.blog.onet.pl/2014/02/15/w-lesie/
              • sabat.77 Re: Czyu Sowa jest utrzymanką? 15.02.14, 09:36
                Ja czasem myle sie i z rozpedu mowie do psa "syneczku" :)
                • hello-kitty2 Re: Czyu Sowa jest utrzymanką? 15.02.14, 11:00
                  sabat.77 napisał:

                  > Ja czasem myle sie i z rozpedu mowie do psa "syneczku" :)

                  Ja mowie do syna 'miska' :-) Chyba musze z tym skonczyc, bo juz wszyscy koledzy wolaja za nim 'miska, miska!' Moja matka wszystkie imiona meskie przerabiala zawsze na damskie, w jej swiecie mezczyzni nie istnieli, cos tam z niej mam.
          • kotoshi Re: Czyu Sowa jest utrzymanką? 15.02.14, 11:49
            Marku, dziękuję :) A Sowa jest przesłodka.
    • loppe Re: Pytanie 15.02.14, 19:12
      Dzisiaj spacer i posiłek w nowo poznanym lokalu na trasie spaceru. Rozmawiamy przy stoliku, a żona zadowolona zadaje pytanie: "Będziesz tu swoje dupy przyprowadzał?" ha ha. Ja zaskoczony odpowiadam, że z nikim się nie spotykam (co jest zresztą prawdą i to od lat).
      • loppe Re: Pytanie 15.02.14, 19:48
        Internet ją myli. Człowiek sobie poflirtuje w internecie, a ta wiecie Aura, którą ona tak pięknie odbiera, jest jak się wydaje podobna czy coś dzieje się w realu czy virtualu...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka