heterosapiens 01.09.04, 13:42 Dwóch facetów w knajpie zamawia drinki. - Ty, zobacz!, pierwszy raz widzę kostkę lodu z dziurką! - Eeee... tam, ja z taką żyję od 10 lat Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
heterosapiens Re: Dowcip 01.09.04, 14:05 echhhh kobieto29... szkoda gadać, poszukaj sobie w inych wątkach... jeszcze całkiem młody, podobno przystojny, podobno inteligentny, manager, piekna żona, dwójka cudownych dzieci, domek pod miastem, dobry samochód, nałogowy onanista, początkujący alkoholik, zaawansowana depresja i totalne pogubienie życiowe... czyli jak to mówią - klasa średnia :) Odpowiedz Link
libressa Re: Dowcip 01.09.04, 14:13 ...ale to nie jest dowcip, chyba, ze "angielski humor" "tzw. zadowolona z siebie średniość" pozdrawiam Libressa --- Naturalność to bardzo trudna do utrzymania poza. Odpowiedz Link
fanta-girl Re: Dowcip 01.09.04, 14:13 oj dobrze bedzie :) sex byc musi, no chyba ze ktos tak jak Bill Gates uwaza, ze sex podobnie jak kazdy wysilek fizyczny skraca zycie, bo czlowiek sie rodzi z okreslona iloscia uderzen serca... a jak wiemy te uderzenia to czasami sie przyspieszaja... :/ coz zrobic, skoro to takie przyjemne ;) Odpowiedz Link
kobieta29 Re: Dowcip 01.09.04, 14:14 czytałam czytałam dlatego pytam czy może (ostatnio) jakieś zmiany na lepsze?? Odpowiedz Link
heterosapiens Re: Dowcip 01.09.04, 14:21 to niesamowite... poraz kolejny okazuje się, że ktoś kiedyś czytał jakieś wynurzenia obcego frustrata i nawet pamięta, nawet się na priv dopytuje... kochani jesteście... a zmiany na lepsze??... no może trochę... wyniosłem się z sypialni i łatwiej mi się zasypia kiedy nie leży obok ktoś kogo kocham i pragnę :) ... Odpowiedz Link
kobieta29 Re: Dowcip 01.09.04, 14:29 To też jest wyjście - tylko czy właściwe...? nie sądzę... no chyba że Cię z niej wyrzuciła! Odpowiedz Link
heterosapiens Re: Dowcip 01.09.04, 14:38 sam "se poszłem"... wiesz... to naprawdę strasznie trudne żeby zasnąć kiedy obok ciebie leży ciepłe, pachnące ciało, którego właścicielkę naprawdę kochasz... ciało, które chciałbyś obejmować, całować, pieścić... ciało, które cię nie potrzebuje... naprawdę samemu się zasypia łatwiej... Odpowiedz Link
kobieta29 Re: Dowcip 01.09.04, 14:49 masz rację... ale wiem że one są bardziej nieszczęśliwe-tak mi ich żal mammarzenie.org/ jak myślę że mogłoby to spotkać mojego maleńkiego synka... Odpowiedz Link
kobieta29 Re: Dowcip 01.09.04, 14:52 to było tak trochę "na pocieszenie" - bo jak mi źle i narzekam na swoje problemy i przypomnę sobie o takich dzieciach, to aż mi głupio ... a w takiej sytuacji jak Twoja byłam i nie chcę o niej pamiętac bo to - potworne - straszne - nieludzkie ... ciężko to przeżyć ciężko z tego wyjść ciężko wrócić do normalności nie wiem może tak naprawdę się nie da?? Odpowiedz Link
heterosapiens Re: Dowcip 01.09.04, 15:02 dokładnie tak... trzeba umieć zachować proporcje... ale ja rozumiem, że są większe nieszcześcia, większe problemy niż brak tarcia... rozumiem to na płaszczyźnie intelektualnej... ale emocjonalnie nie umiem sobie tego wytłumaczyć... ktoś mógłby złośliwie pomyśleć, że życie powinno mi przyp* jakimś konkretnym nieszczęściem to bym odzyskał równowagę... może i tak... w końcu my gonimy za szczęściem a tak wielu goni za przetrwaniem... Odpowiedz Link
kobieta29 Re: Dowcip 01.09.04, 15:18 w końcu my gonimy za szczęściem a tak wielu goni za przetrwaniem... racja i nie racja ale każdy przecież chce być szczęśliwy nieprawdaż? a Twój przyjaciel niech Cię zbyt często nie odwiedza bo nie jest wart takiej uwagi... Odpowiedz Link
kobieta29 Re: Dowcip 01.09.04, 14:25 pisałeś w zeszlym tyg. że nabrałeś chęci żeby dalej się starać coś zmienić, żeby próbować.... z jakim skutkiem? czy coś się udało?? wiem że to strasznie ciężkie bo ilekroć sama sobie obiecuję żeby się postarać i zmienić pewne ważne rzeczy (a mam podobny problem co Twoja żona tylko że ja go widzę...) to w rezultacie rzadko kiedy mi to wychodzi... ale się staram :)) czego i Tobie życzę!! P.S. A ona naprawdę nikogo na boku nie ma? (przepraszam że pytam o to) Odpowiedz Link
heterosapiens Re: Dowcip 01.09.04, 14:33 owszem nabrałem chęci i nadziei po czym się bardzo ładnie odbiłem od ściany... wiesz co, gdyby się okazało że kogoś ma to bym się nawet ucieszył, bo miałbym do czynienia z sytuacją którą jestem w stanie zrozumieć... a obecnej sytuacji nie rozumiem kompletnie... obecna sytuacja zamyka się w słowach "nie bo nie"... nie ma powodów, które można by analizować, nie ma przeszkód, które można by było usuwać, nie ma braków, które można by było uzupełnić, nie ma deski, której można by się chwycić... nie bo nie... Odpowiedz Link
kobieta29 Re: Dowcip 01.09.04, 14:40 są powody tylko o nich nie mówi... bo to co mówi jest zupełnie bezsensu! ZAWSZE jest jakiś powód nawet najgłupszy, a ona widocznie nie chce z Tobą rozmawiać o tym... czyli nie za dobrze to wygląda ja też jej nie rozumiem chętnie sama bym ją o to spytała :)) chyba że jest blondynką ;))) (żartuję oczywiście) Odpowiedz Link
heterosapiens Re: Dowcip 01.09.04, 14:54 właściwie to chrzanię... oczywiście, że są powody... bo ma mniejszy temperament, bo jest zmęczona, bo ją coś boli, bo przecież nie będzie się zmuszać... i zapewniam cię że nie jest blondynką :) i jeszcze żeby zachować proporcje... tu piszą ludzie, którzy nie kochali się od lat... u nas jak jest dobry okres to zdaża się nawet raz na tydzień... więc może obiektywnie rzecz biorąc nie mam co marudzić... tylko, że jak pisałem w innym wątku, tak naprawdę nie chodzi o częstotliwość... ani może nawet wogóle o seks... jak zawsze wszystko jest w głowie... coraz częściej dochodzę do wniosku, że może to ja powinieniem się leczyć... tylko dlaczego jak już nam się "zdarzy" to potem świat jest taki piękny... nagle zauważam drzewa i czuję zapachy... zabieram się za sprawy odkładane od dawna na kupkę... uśmiecham się i chce mi się śpiewać... tak wystarcza na dzień, dwa... a potem kwiaty i drzewa idą w pizdu!... i pojawia się najlepszy przyjaciel... na imię ma Jacek... nazywa się Daniel's :) ... Odpowiedz Link
kobieta29 Re: Dowcip 01.09.04, 15:21 oczywiście, że są powody... bo ma mniejszy > temperament, bo jest zmęczona, bo ją coś boli, bo przecież nie będzie się > zmuszać... ojoj to trochę podobnie jak u nas :((( u nas jak jest dobry okres to zdaża się nawet raz na tydzień... więc > może obiektywnie rzecz biorąc nie mam co marudzić... też podobnie... ciekawe co o tym myśli mój mąż...?? My rozmawiamy o tym i ciągle walczę ze swoim lenistwem/zmęczeniem dzieckiem, pracą, domem etc. Ale .... już chyba taki mam charakter..... :(( no i co poradzić?!?!?? Odpowiedz Link
orales73 Re: Dowcip 09.09.04, 16:18 kobieta29 napisała: > też podobnie... ciekawe co o tym myśli mój mąż...?? ja jestem sfrustrowany, jeśli seks jest rzadziej. ja potrzebuję minimum 2xtydzień, moja żona właściwie chyba raz na miesiąc :( My rozmawiamy o tym i my też. moja żona nie lubi na przykład moich manifestacji głodu seksualnego - np. chodzę bardziej rozebrany, albo próbuję ją uwodzić, co ją "drażni". > ciągle walczę ze swoim lenistwem/zmęczeniem dzieckiem, pracą, domem etc. > Ale .... już chyba taki mam charakter..... :(( no i co poradzić?!?!?? nie wiem co, ale poradź, bo mnie już różne głupoty chodzą po głowie :) Odpowiedz Link
kobieta29 Re: Dowcip 01.09.04, 15:27 a i widzę że chyba masz takie same skłonności do depresji jak ja... trzymajmy sie jednak :)) na dziś koniec bo uciekam do domu a z pracy stukam pozdrawiam cieplutko jak pogoda za oknem :)))) niewarto aby wartościowy człowiek - tak myślę - zupełnie się załamał do jutra :))) Odpowiedz Link
orales73 Re: Dowcip 09.09.04, 16:07 heterosapiens napisał: > właściwie to chrzanię... oczywiście, że są powody... bo ma mniejszy > temperament, bo jest zmęczona, bo ją coś boli, bo przecież nie będzie się > zmuszać... i zapewniam cię że nie jest blondynką :) > i jeszcze żeby zachować proporcje... tu piszą ludzie, którzy nie kochali się od lat... u nas jak jest dobry okres to zdaża się nawet raz na tydzień... więc > może obiektywnie rzecz biorąc nie mam co marudzić... tylko, że jak pisałem w > innym wątku, tak naprawdę nie chodzi o częstotliwość... ani może nawet wogóle o seks... jak zawsze wszystko jest w głowie... coraz częściej dochodzę do > wniosku, że może to ja powinieniem się leczyć... tylko dlaczego jak już nam > się "zdarzy" to potem świat jest taki piękny... nagle zauważam drzewa i czuję > zapachy... zabieram się za sprawy odkładane od dawna na kupkę... uśmiecham się > i chce mi się śpiewać... tak wystarcza na dzień, dwa... a potem kwiaty i drzewa > idą w pizdu!... i pojawia się najlepszy przyjaciel... na imię ma Jacek... > nazywa się Daniel's :) ... hmm, widzę że mamy podobnie, tyle że ja póki co nie nadużywam Jacka Danielsa. Odpowiedz Link
anula36 Re: Dowcip 01.09.04, 18:02 kurcze,dobrze ze jestem nizsza srednia:) Mam o czym myslec oprocz seksu:) Odpowiedz Link
heterosapiens Re: Dowcip 01.09.04, 23:17 anula, proszę, napisz że to był żart a nie złośliwość! Odpowiedz Link
anula36 Re: Dowcip 01.09.04, 23:26 oczywiscie ze to byl zart!!!! POnuractwo na tym forum, pot,lzy i nieszczescia - trzeba sie czasem usmiechnac,mimo problemow-nie uwazasz? Nie jest zartem tylko fakt przynaleznosci do nizszej sredniej:)Przynajmniej we dwoje i w/g Polityki. Odpowiedz Link
heterosapiens Re: Dowcip 01.09.04, 23:32 pewnie że tak uważam... stąd ten wątek... a wg Polityki to a się nie mieszczę w żadnej szufladce, albo raczej w trzech na raz... ale to temat nie na to forum... Odpowiedz Link
monkastonka Re: Dowcip 02.09.04, 14:56 Hetero ja też przeniosłam się ze spaniem do innego pokoju z dokładnie takiego samego powodu jak ty nie mogłam znieść myśli że nie mogę go mieć i szlak mnie już trafiał i nie mogłam spać. Teraz pozostaje mi oglądanie różowej landrynki w samotności, Proszę cię tylko o to żebyś nie myślał nawet o alkoholu ani o depresji szkoda cię bardzo zrujnujesz swoje życie a i tak nie da to nic jeżeli chodzi o twoją łóżkową sytuację. Kochasz żonę a jak się rozpijesz i wpadniesz w deprechę trudno to będzie odkręcać. Cholewka nie wiem co ci powiedzieć bo sama sobie nie potrafię pomóc. Mój mąż jest bardzo zdziwiony moją postawą bo nie wie albo udaje że nie wie dlaczego tak się dzieje (udaje) Czasem ciężko mi wytrzymać bo w człowieku aż kipi i na kim tu się wyładować. Może nie na temat ten mój post ale tak sobie chciałam do ciebie "szrajbnąć" Odpowiedz Link
heterosapiens Re: Dowcip 02.09.04, 23:02 > Proszę cię tylko o to żebyś nie myślał nawet o alkoholu ani o depresji szkoda > cię bardzo zrujnujesz swoje życie a i tak nie da to nic jeżeli chodzi o twoją > łóżkową sytuację. Kochasz żonę a jak się rozpijesz i wpadniesz w deprechę > trudno to będzie odkręcać. A jak się nie rozpiję i nie wpadnę w deprechę to co? PS. Dzięki za dobre słowa Odpowiedz Link
heterosapiens Re: Dowcip 01.09.04, 23:21 przypomniał mi się jeszcze jeden... strasznie stary i strasznie głupi... choć w okolicach podstawówki wydawał mi się całkiem śmieszny :) ... komunizm, wileki zakład pracy, pogadanka robotników z seksuologiem prowadzący zadaje pytanie - kto uprawia miłość codziennie? podnosi się las rąk prowadzący pyta - kto robi to co tydzień? sporo rąk w górze kto co miesiąć? kilka nieśmiało podniesionych dłoni a kto raz do roku? pod ścianą mały człowieczek wyskakuje radośnie do góry, krzycząc JA! JA! JA! a z czego pan tak się cieszy?? BO TO JUŻ JUUUTROOO !!! Odpowiedz Link
anula36 Re: Dowcip dla niegorszacych sie latwo!!!! 01.09.04, 23:35 dzis dostalam od kolezanki. Jedno małżenstwo miało problemy z bezdzietnością. Postanowili więc pojechać do USA, do najlepszego specjalisty w tych sprawach. Mieli tylko jeden problem: żadne z nich nie znało angielskiego. Specjalista dał im jednak na migi znać, że się mają wziąć "do roboty" i to w zaraz w gabinecie. Początkowo nieśmialo, ale po chwili rozkręcili się na dobre. Doktor przygląda się ze wszystkich stron i nagle woła "stop!" Idzie do biura i po chwili wraca z receptą. Po powrocie do kraju mąż poszedl do apteki prosząc o "Trytheotherhol". - Co???- pyta się aptekarka. - Trytheotherol, tu pisze na recepcie - mówi facet. - Niech no pan mi to pokaże -rzekla aptekarka. - Aaa, pan to niewłaściwie przeczytal - tu pisze: Try the other hole. Odpowiedz Link
anula36 a ten dla wszystkich:) 01.09.04, 23:40 Mezczyzna okolo 40-tki pomykal szosa w swoim nowiutkim Porsche. Kiedy juz dwukrotnie przekroczyl dozwolona predkosc we wsteczym lusterku zobaczyl charakterystyczne czerwono-niebieskie migajace swiatelka. Pewien mocy swojego samochodu ostro przyspieszyl, ale wóz policyjny nie dawal za wygrana. Po chwili zdal sobie jednak sprawe, ze w ten sposób moze przysporzyc sobie wielu klopotów i zjechal na pobocze. Policjant podszedl do niego, bez slowa sprawdzil prawo jazdy i powiedzial: - To byl dla mnie dlugi dzien, zbliza sie koniec mojej zmiany, na dodatek jest piatek trzynastego. Mam dosc papierkowej roboty, wiec jesli znajdzie pan jakies dobre wytlumaczenie na swoja ucieczke, pozwole panu odjechac bez mandatu. Mezczyzna pomyslal chwilke i powiedzial: - W zeszlym tygodniu moja zona zostawila mnie dla jakiegos policjanta. Balem sie, ze chcial mi ja pan oddac. - Zycze milego weekendu - powiedzial policjant. Odpowiedz Link
heterosapiens Re: a ten dla wszystkich:) 01.09.04, 23:51 w jednym z pierwszych numerów polskiego playboya był taki rysunek... para w łóżku, wyraźnie "po", on do niej - kochanie, czy teraz możemy już porozmawiać o komputerach??? :))) Odpowiedz Link
anula36 antymeskie:) 01.09.04, 23:58 Jaka jest najszybsza droga do serca mężczyzny ? Przez klatkę piersiowa, ostrym nożem. Dlaczego mężczyzna jest jak dyplom magisterski ? Tracisz mnóstwo czasu żeby go zdobyć, a potem okazuje się,że do niczego nie jest ci potrzebny. Po co mężczyźni maja orgazm ? Żeby wiedzieli, kiedy przestać się kochać i zacząć chrapać. Co Bóg powiedział po stworzeniu mężczyzny ? Pierwsze śliwki robaczywki ------------------------------------------- Odpowiedz Link
heterosapiens Re: antymeskie:) 02.09.04, 00:07 zwracam się z uprzejmą prośbą do adminów o wykasowanie tego postu, który jakiś podły hacker wysłał podszywając się pod - skądinąd inteligentną i sympatyczną - anulę36... Odpowiedz Link
marcin1973 Re: antymeskie:) 02.09.04, 08:52 na żadne wakacje. Bynajmniej nie woman-in-love. Ja zresztą, też nie. Ja mam trochę zawirowań w tyrce. Mam też więcej obowiązków (małżenskich też) bo sie zonie zwidziało, ze seks na ten przykład odmładza. I jak jej w pracy zgodnie potwierdzono, że jakoś wyładniała, to juz sie nie opiera. Tzn raczej opiera się:))))))))))))) Marcin anula36 napisała: > masz pecha:)admini pojechali na wakcje:) Odpowiedz Link
marcin1973 Re: antymeskie:) 02.09.04, 08:52 Poza tym Anula sama posiada "moc".Mar anula36 napisała: > masz pecha:)admini pojechali na wakcje:) Odpowiedz Link
anula36 Re: antymeskie:) 02.09.04, 08:54 posiadanei smiocy jest bardzo meczace...trzeba wciaz byc w temacie:) Odpowiedz Link
marcin1973 Re: antymeskie:) 02.09.04, 08:49 FEMINISTKA!!!!!!!!!! anula36 napisała: > Jaka jest najszybsza droga do serca mężczyzny ? > Przez klatkę piersiowa, ostrym nożem. > > Dlaczego mężczyzna jest jak dyplom magisterski ? > Tracisz mnóstwo czasu żeby go zdobyć, a potem okazuje się,że do niczego > nie > jest ci potrzebny. > > Po co mężczyźni maja orgazm ? > Żeby wiedzieli, kiedy przestać się kochać i zacząć chrapać. > > Co Bóg powiedział po stworzeniu mężczyzny ? > Pierwsze śliwki robaczywki > ------------------------------------------- Odpowiedz Link
marcin1973 Re: a ten dla wszystkich:) 02.09.04, 23:04 buhahaha, to jakbym moją żonę słyszał "po" jak mnie się na czułe słowka zbiera ona zaczyna gadać o dzieciach, które spokojnie spią i oby spały jak najdłużej.. heterosapiens napisał: > w jednym z pierwszych numerów polskiego playboya był taki rysunek... > > para w łóżku, wyraźnie "po", on do niej - kochanie, czy teraz możemy już > porozmawiać o komputerach??? :))) Odpowiedz Link
marcin1973 Z innej beczki 02.09.04, 08:55 Ksiądz z zakonnicą jadą na Konwent. Straszliwa burza zmusza ich do zjechania do przydrożnego motelu. Pokój jest tylko jeden ale za to dwa łózka. Gospodarz mówi, że w nocy może być zimno i zostawia im na stole kilka kocy. W nocy siostra mówi: Księżę proboszczu strasznie mi zimno Na co proboszcz: Zaraz przyniosę siostrze koc A siostra: A nie moglibyśmy tak jak mąż z żoną Proboszcz: ma siostra rację, niech sobie siostra sama ten koc weźmie. Po czym przewrócił się na drugi bok i zachrapał, Marcin Odpowiedz Link
anula36 Re: Z innej beczki 02.09.04, 09:03 Kwintesensja faceta:)I jak tu nei byc feministka??? Odpowiedz Link
archiwald4 Re: Dowcip 02.09.04, 15:02 Już gdzieś to pisałam, ale powtórzę: Chodzi mąż nerwowo po domu, żona pyta co cię tak nosi? A wiesz tak mi się baby chce! Ona na to zalotnie no to chodż, a on właśnie chodzę. Odpowiedz Link
heterosapiens Re: Dowcip 02.09.04, 23:08 Mąż budzi się w środku nocy i pyta żonę - Ty stara, co tak sapiesz? - Chłopa mi się chce... - A skąd ja ci wezmę chłopa o tej porze?!? Odpowiedz Link
anula36 Re: Dowcip 08.09.04, 23:14 Dwóch facetów poszło na golfa, chcąc szybko rozegrać partię, ale przed > nimi > grają dwie początkujące kobiety, którym bardzo wolno idzie gra. Jeden > mówi > do drugiego: > > - Idź do nich i zapytaj się, czy możemy je wyprzedzić? > > Drugi idzie, dochodzi do połowy, zatrzymuje się i szybko wraca. Pierwszy > pyta: > > - Co się stało? > > - Słuchaj, ty musisz iść, bo jedna z nich to moja żona, a druga to moja > kochanka! > > Nie mogę się z nimi równocześnie zobaczyć! > - Ok, rozumiem, jasne. > > Pierwszy podszedł do połowy boiska, zatrzymał się i też wraca. Drugi pyta > go: > > - No, co jest?? > > - Jaki ten świat mały! > Odpowiedz Link
sunrise27 Re: Dowcip 09.09.04, 19:26 heterosapiens napisał: > Dwóch facetów w knajpie zamawia drinki. > - Ty, zobacz!, pierwszy raz widzę kostkę lodu z dziurką! > - Eeee... tam, ja z taką żyję od 10 lat Hmm,kostka lodu ma to do siebie,ze moze sie roztopic pod wplywem goraca,wiec ten dowcip nie musi byc tak do konca pesymistyczny :) Odpowiedz Link
juna_bis Re: niedowcip, ale śmieszne 09.09.04, 21:55 Wracałam wieczorem z pracy bardzo zmęczona. W autobusie kobieta czytała jakieś plotkarsko-kobiece pismo. Zajrzałam jej przez ramię, na zdjęciu była rodzinka i pies. Przyglądam się i zaczynam liczyć dzieci: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9. Boż... pomyślałam, dziewięć razy musieli to zrobić... Tak, to była bardzo błyskotliwa myśl. A w domu popłakałam się ze zmęczenia. Odpowiedz Link
amaster1 Re: niedowcip, ale śmieszne 09.09.04, 22:25 > Boż... pomyślałam, dziewięć razy musieli to zrobić... Dolicz jeszcze nieudane próby.. :) Odpowiedz Link
juna_bis Re: Dowcip 12.09.04, 23:36 Dwie kobiety: - kochałaś się kiedyś z kobietą? - nie - a masturbowałaś się kiedyś? - tak - no to się kochałaś Odpowiedz Link
woman-in-love Re: Dowcip dla chłodnych i uprzejmych 13.09.04, 21:13 Młody mężczyzna oprowadza kolegę po swoim nowym domu. Z dumą pokazuje kolejne pokoje, łazienki, gabinet, wreszcie otwiera drzwi sypialni - a tam - żona z kochankiem. Wobec tego zamyka dyskretnie drzwi i proponuje przyjacielowi drinka w salonie. Zmieszany gość bąka niepewnie:..a...ale...tam ...kochanek... gospodarz na to - kochanek nie pije :-0 Odpowiedz Link
shrek-hannover ufff... 05.10.04, 15:11 Tak sobie siedzac w pracy wpadlem na pomysl poczytania forum GW. I nagle naszlo mnie, by poszukac czegos o tym, co mnie dotyczy. I jestem w szoku! Pod wiekszoscia wypowiedzi moglbym sie popisac. I w sumie smutne, ze jest tu nas tyle, ale z drugiej strony czuje ulge. Bo moze nie jestem nienormalny? Niektorzy pisaza o miesiacach w celibacie, nie potrafie sobie tego wyobrazic. Ja byc moze jestem "szczesciarzem", bo dostaje to raz-dwa razy w tygodniu. Ale czynie jest to chore, gdy zasypia sie obok atrakcyjnej osoby, samemu tez bedac niebrzydkim, ze chce sie jej dotykac, piescic, dazyc do spelnienia, a potem zasnac w jej objeciach? A nie slyszec teksty takie jak, "no przeciez slodyczy tez nie jesz codziennie", "po fitness jest sie wystarczajaco zrownowazonym". A w Tobie buhaja hormony, wyobrazasz sobie to i owo, co przeciez jest w zasiegu reki, wiesz, ze nie jestes taki najgorzsy w te klocki, hihi, a tu nic, bo "przeciez bylo trzy dni temu". Czy jest jakas norma, ktorej trzeba przestrzegac? Czy spontanicznosc, czesty seks wyklucza uczucie? Ja chyba jestem z innej bajki, dobrze ze nie sam... Odpowiedz Link