01.09.04, 13:42
Dwóch facetów w knajpie zamawia drinki.
- Ty, zobacz!, pierwszy raz widzę kostkę lodu z dziurką!
- Eeee... tam, ja z taką żyję od 10 lat
Obserwuj wątek
    • kobieta29 Re: Dowcip 01.09.04, 13:54
      dobreeee ale i straszne...
    • kobieta29 Re: Dowcip 01.09.04, 13:55
      a jak tam Twoja sytuacja domowa??
      • heterosapiens Re: Dowcip 01.09.04, 14:05
        echhhh kobieto29... szkoda gadać, poszukaj sobie w inych wątkach...
        jeszcze całkiem młody, podobno przystojny, podobno inteligentny, manager,
        piekna żona, dwójka cudownych dzieci, domek pod miastem, dobry samochód,
        nałogowy onanista, początkujący alkoholik, zaawansowana depresja i totalne
        pogubienie życiowe... czyli jak to mówią - klasa średnia :)
        • libressa Re: Dowcip 01.09.04, 14:13
          ...ale to nie jest dowcip, chyba, ze "angielski humor"
          "tzw. zadowolona z siebie średniość"
          pozdrawiam
          Libressa
          ---
          Naturalność to bardzo trudna do utrzymania poza.
        • fanta-girl Re: Dowcip 01.09.04, 14:13
          oj dobrze bedzie :)

          sex byc musi, no chyba ze ktos tak jak Bill Gates uwaza, ze sex podobnie jak
          kazdy wysilek fizyczny skraca zycie, bo czlowiek sie rodzi z okreslona iloscia
          uderzen serca...
          a jak wiemy te uderzenia to czasami sie przyspieszaja... :/
          coz zrobic, skoro to takie przyjemne ;)
        • kobieta29 Re: Dowcip 01.09.04, 14:14
          czytałam czytałam dlatego pytam czy może (ostatnio) jakieś zmiany na lepsze??
          • heterosapiens Re: Dowcip 01.09.04, 14:21
            to niesamowite... poraz kolejny okazuje się, że ktoś kiedyś czytał jakieś
            wynurzenia obcego frustrata i nawet pamięta, nawet się na priv dopytuje...
            kochani jesteście...
            a zmiany na lepsze??... no może trochę... wyniosłem się z sypialni i łatwiej mi
            się zasypia kiedy nie leży obok ktoś kogo kocham i pragnę :) ...
            • kobieta29 Re: Dowcip 01.09.04, 14:29
              To też jest wyjście - tylko czy właściwe...?
              nie sądzę...
              no chyba że Cię z niej wyrzuciła!
              • heterosapiens Re: Dowcip 01.09.04, 14:38
                sam "se poszłem"...
                wiesz... to naprawdę strasznie trudne żeby zasnąć kiedy obok ciebie leży
                ciepłe, pachnące ciało, którego właścicielkę naprawdę kochasz... ciało, które
                chciałbyś obejmować, całować, pieścić... ciało, które cię nie potrzebuje...
                naprawdę samemu się zasypia łatwiej...
                • kobieta29 Re: Dowcip 01.09.04, 14:49
                  masz rację...
                  ale wiem że one są bardziej nieszczęśliwe-tak mi ich żal
                  mammarzenie.org/ jak myślę że mogłoby to spotkać mojego maleńkiego
                  synka...
                • kobieta29 Re: Dowcip 01.09.04, 14:52
                  to było tak trochę "na pocieszenie" - bo jak mi źle i narzekam na swoje
                  problemy i przypomnę sobie o takich dzieciach, to aż mi głupio ...

                  a w takiej sytuacji jak Twoja byłam i nie chcę o niej pamiętac bo to
                  - potworne
                  - straszne
                  - nieludzkie ...
                  ciężko to przeżyć ciężko z tego wyjść ciężko wrócić do normalności
                  nie wiem może tak naprawdę się nie da??
                  • heterosapiens Re: Dowcip 01.09.04, 15:02
                    dokładnie tak... trzeba umieć zachować proporcje...

                    ale ja rozumiem, że są większe nieszcześcia, większe problemy niż brak
                    tarcia... rozumiem to na płaszczyźnie intelektualnej... ale emocjonalnie nie
                    umiem sobie tego wytłumaczyć... ktoś mógłby złośliwie pomyśleć, że życie
                    powinno mi przyp* jakimś konkretnym nieszczęściem to bym odzyskał równowagę...
                    może i tak... w końcu my gonimy za szczęściem a tak wielu goni za
                    przetrwaniem...
                    • kobieta29 Re: Dowcip 01.09.04, 15:18
                      w końcu my gonimy za szczęściem a tak wielu goni za przetrwaniem...
                      racja i nie racja
                      ale każdy przecież chce być szczęśliwy nieprawdaż?

                      a Twój przyjaciel niech Cię zbyt często nie odwiedza bo nie jest wart takiej
                      uwagi...



        • kobieta29 Re: Dowcip 01.09.04, 14:25
          pisałeś w zeszlym tyg. że nabrałeś chęci żeby dalej się starać coś zmienić,
          żeby próbować.... z jakim skutkiem? czy coś się udało?? wiem że to strasznie
          ciężkie bo ilekroć sama sobie obiecuję żeby się postarać i zmienić pewne ważne
          rzeczy (a mam podobny problem co Twoja żona tylko że ja go widzę...) to w
          rezultacie rzadko kiedy mi to wychodzi... ale się staram :)) czego i Tobie
          życzę!!
          P.S. A ona naprawdę nikogo na boku nie ma? (przepraszam że pytam o to)
          • heterosapiens Re: Dowcip 01.09.04, 14:33
            owszem nabrałem chęci i nadziei po czym się bardzo ładnie odbiłem od ściany...

            wiesz co, gdyby się okazało że kogoś ma to bym się nawet ucieszył, bo miałbym
            do czynienia z sytuacją którą jestem w stanie zrozumieć... a obecnej sytuacji
            nie rozumiem kompletnie... obecna sytuacja zamyka się w słowach "nie bo nie"...
            nie ma powodów, które można by analizować, nie ma przeszkód, które można by
            było usuwać, nie ma braków, które można by było uzupełnić, nie ma deski, której
            można by się chwycić... nie bo nie...
            • kobieta29 Re: Dowcip 01.09.04, 14:40
              są powody tylko o nich nie mówi... bo to co mówi jest zupełnie bezsensu! ZAWSZE
              jest jakiś powód nawet najgłupszy, a ona widocznie nie chce z Tobą rozmawiać o
              tym... czyli nie za dobrze to wygląda
              ja też jej nie rozumiem
              chętnie sama bym ją o to spytała :)) chyba że jest blondynką ;))) (żartuję
              oczywiście)
              • heterosapiens Re: Dowcip 01.09.04, 14:54
                właściwie to chrzanię... oczywiście, że są powody... bo ma mniejszy
                temperament, bo jest zmęczona, bo ją coś boli, bo przecież nie będzie się
                zmuszać... i zapewniam cię że nie jest blondynką :)

                i jeszcze żeby zachować proporcje... tu piszą ludzie, którzy nie kochali się od
                lat... u nas jak jest dobry okres to zdaża się nawet raz na tydzień... więc
                może obiektywnie rzecz biorąc nie mam co marudzić... tylko, że jak pisałem w
                innym wątku, tak naprawdę nie chodzi o częstotliwość... ani może nawet wogóle o
                seks... jak zawsze wszystko jest w głowie... coraz częściej dochodzę do
                wniosku, że może to ja powinieniem się leczyć... tylko dlaczego jak już nam
                się "zdarzy" to potem świat jest taki piękny... nagle zauważam drzewa i czuję
                zapachy... zabieram się za sprawy odkładane od dawna na kupkę... uśmiecham się
                i chce mi się śpiewać... tak wystarcza na dzień, dwa... a potem kwiaty i drzewa
                idą w pizdu!... i pojawia się najlepszy przyjaciel... na imię ma Jacek...
                nazywa się Daniel's :) ...
                • kobieta29 Re: Dowcip 01.09.04, 15:21
                  oczywiście, że są powody... bo ma mniejszy
                  > temperament, bo jest zmęczona, bo ją coś boli, bo przecież nie będzie się
                  > zmuszać...
                  ojoj to trochę podobnie jak u nas :(((

                  u nas jak jest dobry okres to zdaża się nawet raz na tydzień... więc
                  > może obiektywnie rzecz biorąc nie mam co marudzić...
                  też podobnie... ciekawe co o tym myśli mój mąż...?? My rozmawiamy o tym i
                  ciągle walczę ze swoim lenistwem/zmęczeniem dzieckiem, pracą, domem etc.
                  Ale .... już chyba taki mam charakter..... :(( no i co poradzić?!?!??
                  • orales73 Re: Dowcip 09.09.04, 16:18
                    kobieta29 napisała:
                    > też podobnie... ciekawe co o tym myśli mój mąż...??

                    ja jestem sfrustrowany, jeśli seks jest rzadziej. ja potrzebuję minimum
                    2xtydzień, moja żona właściwie chyba raz na miesiąc :(

                    My rozmawiamy o tym i

                    my też. moja żona nie lubi na przykład moich manifestacji głodu seksualnego -
                    np. chodzę bardziej rozebrany, albo próbuję ją uwodzić, co ją "drażni".

                    > ciągle walczę ze swoim lenistwem/zmęczeniem dzieckiem, pracą, domem etc.
                    > Ale .... już chyba taki mam charakter..... :(( no i co poradzić?!?!??

                    nie wiem co, ale poradź, bo mnie już różne głupoty chodzą po głowie :)

                • kobieta29 Re: Dowcip 01.09.04, 15:27
                  a i widzę że chyba masz takie same skłonności do depresji jak ja...
                  trzymajmy sie jednak :))
                  na dziś koniec bo uciekam do domu a z pracy stukam
                  pozdrawiam cieplutko jak pogoda za oknem :))))
                  niewarto aby wartościowy człowiek - tak myślę - zupełnie się załamał
                  do jutra :)))
                • orales73 Re: Dowcip 09.09.04, 16:07
                  heterosapiens napisał:
                  > właściwie to chrzanię... oczywiście, że są powody... bo ma mniejszy
                  > temperament, bo jest zmęczona, bo ją coś boli, bo przecież nie będzie się
                  > zmuszać... i zapewniam cię że nie jest blondynką :)
                  > i jeszcze żeby zachować proporcje... tu piszą ludzie, którzy nie kochali się
                  od lat... u nas jak jest dobry okres to zdaża się nawet raz na tydzień... więc
                  > może obiektywnie rzecz biorąc nie mam co marudzić... tylko, że jak pisałem w
                  > innym wątku, tak naprawdę nie chodzi o częstotliwość... ani może nawet wogóle
                  o seks... jak zawsze wszystko jest w głowie... coraz częściej dochodzę do
                  > wniosku, że może to ja powinieniem się leczyć... tylko dlaczego jak już nam
                  > się "zdarzy" to potem świat jest taki piękny... nagle zauważam drzewa i czuję
                  > zapachy... zabieram się za sprawy odkładane od dawna na kupkę... uśmiecham
                  się
                  > i chce mi się śpiewać... tak wystarcza na dzień, dwa... a potem kwiaty i
                  drzewa
                  > idą w pizdu!... i pojawia się najlepszy przyjaciel... na imię ma Jacek...
                  > nazywa się Daniel's :) ...

                  hmm, widzę że mamy podobnie, tyle że ja póki co nie nadużywam Jacka Danielsa.

        • anula36 Re: Dowcip 01.09.04, 18:02
          kurcze,dobrze ze jestem nizsza srednia:) Mam o czym myslec oprocz seksu:)
          • heterosapiens Re: Dowcip 01.09.04, 23:17
            anula, proszę, napisz że to był żart a nie złośliwość!
            • anula36 Re: Dowcip 01.09.04, 23:26
              oczywiscie ze to byl zart!!!! POnuractwo na tym forum, pot,lzy i nieszczescia -
              trzeba sie czasem usmiechnac,mimo problemow-nie uwazasz?
              Nie jest zartem tylko fakt przynaleznosci do nizszej sredniej:)Przynajmniej we
              dwoje i w/g Polityki.
              • heterosapiens Re: Dowcip 01.09.04, 23:32
                pewnie że tak uważam... stąd ten wątek...

                a wg Polityki to a się nie mieszczę w żadnej szufladce, albo raczej w trzech na
                raz... ale to temat nie na to forum...
        • monkastonka Re: Dowcip 02.09.04, 14:56
          Hetero ja też przeniosłam się ze spaniem do innego pokoju z dokładnie takiego
          samego powodu jak ty nie mogłam znieść myśli że nie mogę go mieć i szlak mnie
          już trafiał i nie mogłam spać. Teraz pozostaje mi oglądanie różowej landrynki w
          samotności,
          Proszę cię tylko o to żebyś nie myślał nawet o alkoholu ani o depresji szkoda
          cię bardzo zrujnujesz swoje życie a i tak nie da to nic jeżeli chodzi o twoją
          łóżkową sytuację. Kochasz żonę a jak się rozpijesz i wpadniesz w deprechę
          trudno to będzie odkręcać.
          Cholewka nie wiem co ci powiedzieć bo sama sobie nie potrafię pomóc. Mój mąż
          jest bardzo zdziwiony moją postawą bo nie wie albo udaje że nie wie dlaczego
          tak się dzieje (udaje)
          Czasem ciężko mi wytrzymać bo w człowieku aż kipi i na kim tu się wyładować.
          Może nie na temat ten mój post ale tak sobie chciałam do ciebie "szrajbnąć"
          • heterosapiens Re: Dowcip 02.09.04, 23:02
            > Proszę cię tylko o to żebyś nie myślał nawet o alkoholu ani o depresji szkoda
            > cię bardzo zrujnujesz swoje życie a i tak nie da to nic jeżeli chodzi o twoją
            > łóżkową sytuację. Kochasz żonę a jak się rozpijesz i wpadniesz w deprechę
            > trudno to będzie odkręcać.

            A jak się nie rozpiję i nie wpadnę w deprechę to co?

            PS. Dzięki za dobre słowa
    • heterosapiens Re: Dowcip 01.09.04, 23:21
      przypomniał mi się jeszcze jeden... strasznie stary i strasznie głupi... choć w
      okolicach podstawówki wydawał mi się całkiem śmieszny :) ...

      komunizm, wileki zakład pracy, pogadanka robotników z seksuologiem
      prowadzący zadaje pytanie - kto uprawia miłość codziennie?
      podnosi się las rąk
      prowadzący pyta - kto robi to co tydzień?
      sporo rąk w górze
      kto co miesiąć?
      kilka nieśmiało podniesionych dłoni
      a kto raz do roku?
      pod ścianą mały człowieczek wyskakuje radośnie do góry, krzycząc JA! JA! JA!
      a z czego pan tak się cieszy??
      BO TO JUŻ JUUUTROOO !!!
      • anula36 Re: Dowcip dla niegorszacych sie latwo!!!! 01.09.04, 23:35
        dzis dostalam od kolezanki.
        Jedno małżenstwo miało problemy z bezdzietnością. Postanowili więc
        pojechać
        do USA, do najlepszego specjalisty w tych sprawach. Mieli tylko jeden
        problem: żadne z nich nie znało angielskiego. Specjalista dał im jednak
        na
        migi znać, że się mają wziąć "do roboty" i to w zaraz w gabinecie.
        Początkowo nieśmialo, ale po chwili rozkręcili się na dobre. Doktor
        przygląda się ze wszystkich stron i nagle woła "stop!" Idzie do biura i
        po
        chwili wraca z receptą. Po powrocie do kraju mąż poszedl do apteki
        prosząc
        o "Trytheotherhol".
        - Co???- pyta się aptekarka.
        - Trytheotherol, tu pisze na recepcie - mówi facet.
        - Niech no pan mi to pokaże -rzekla aptekarka. - Aaa, pan to niewłaściwie
        przeczytal - tu pisze: Try the other hole.

        • anula36 a ten dla wszystkich:) 01.09.04, 23:40
          Mezczyzna okolo 40-tki pomykal szosa w swoim nowiutkim Porsche. Kiedy juz
          dwukrotnie przekroczyl dozwolona predkosc we wsteczym lusterku zobaczyl
          charakterystyczne czerwono-niebieskie migajace swiatelka.
          Pewien mocy swojego samochodu ostro przyspieszyl, ale wóz policyjny nie
          dawal za wygrana. Po chwili zdal sobie jednak sprawe, ze w ten sposób
          moze
          przysporzyc sobie wielu klopotów i zjechal na pobocze. Policjant podszedl
          do niego, bez slowa sprawdzil prawo jazdy i powiedzial:
          - To byl dla mnie dlugi dzien, zbliza sie koniec mojej zmiany, na dodatek
          jest piatek trzynastego. Mam dosc papierkowej roboty, wiec jesli znajdzie
          pan jakies dobre wytlumaczenie na swoja ucieczke, pozwole panu odjechac
          bez
          mandatu. Mezczyzna pomyslal chwilke i powiedzial:
          - W zeszlym tygodniu moja zona zostawila mnie dla jakiegos policjanta.
          Balem sie, ze chcial mi ja pan oddac.
          - Zycze milego weekendu - powiedzial policjant.


          • heterosapiens Re: a ten dla wszystkich:) 01.09.04, 23:51
            w jednym z pierwszych numerów polskiego playboya był taki rysunek...

            para w łóżku, wyraźnie "po", on do niej - kochanie, czy teraz możemy już
            porozmawiać o komputerach??? :)))
            • anula36 antymeskie:) 01.09.04, 23:58
              Jaka jest najszybsza droga do serca mężczyzny ?
              Przez klatkę piersiowa, ostrym nożem.

              Dlaczego mężczyzna jest jak dyplom magisterski ?
              Tracisz mnóstwo czasu żeby go zdobyć, a potem okazuje się,że do niczego
              nie
              jest ci potrzebny.

              Po co mężczyźni maja orgazm ?
              Żeby wiedzieli, kiedy przestać się kochać i zacząć chrapać.

              Co Bóg powiedział po stworzeniu mężczyzny ?
              Pierwsze śliwki robaczywki
              -------------------------------------------
              • heterosapiens Re: antymeskie:) 02.09.04, 00:07
                zwracam się z uprzejmą prośbą do adminów o wykasowanie tego postu, który jakiś
                podły hacker wysłał podszywając się pod - skądinąd inteligentną i sympatyczną -
                anulę36...
                • anula36 Re: antymeskie:) 02.09.04, 00:08
                  masz pecha:)admini pojechali na wakcje:)
                  • marcin1973 Re: antymeskie:) 02.09.04, 08:52
                    na żadne wakacje. Bynajmniej nie woman-in-love. Ja zresztą, też nie. Ja mam
                    trochę zawirowań w tyrce. Mam też więcej obowiązków (małżenskich też) bo sie
                    zonie zwidziało, ze seks na ten przykład odmładza. I jak jej w pracy zgodnie
                    potwierdzono, że jakoś wyładniała, to juz sie nie opiera. Tzn raczej opiera
                    się:)))))))))))))
                    Marcin
                    anula36 napisała:

                    > masz pecha:)admini pojechali na wakcje:)
                  • marcin1973 Re: antymeskie:) 02.09.04, 08:52
                    Poza tym Anula sama posiada "moc".Mar
                    anula36 napisała:

                    > masz pecha:)admini pojechali na wakcje:)
                    • anula36 Re: antymeskie:) 02.09.04, 08:54
                      posiadanei smiocy jest bardzo meczace...trzeba wciaz byc w temacie:)
              • marcin1973 Re: antymeskie:) 02.09.04, 08:49
                FEMINISTKA!!!!!!!!!!
                anula36 napisała:

                > Jaka jest najszybsza droga do serca mężczyzny ?
                > Przez klatkę piersiowa, ostrym nożem.
                >
                > Dlaczego mężczyzna jest jak dyplom magisterski ?
                > Tracisz mnóstwo czasu żeby go zdobyć, a potem okazuje się,że do niczego
                > nie
                > jest ci potrzebny.
                >
                > Po co mężczyźni maja orgazm ?
                > Żeby wiedzieli, kiedy przestać się kochać i zacząć chrapać.
                >
                > Co Bóg powiedział po stworzeniu mężczyzny ?
                > Pierwsze śliwki robaczywki
                > -------------------------------------------
                • anula36 Re: antymeskie:) 02.09.04, 08:50
                  dopiero teraz sie domysles??
            • marcin1973 Re: a ten dla wszystkich:) 02.09.04, 23:04
              buhahaha, to jakbym moją żonę słyszał
              "po" jak mnie się na czułe słowka zbiera ona zaczyna gadać o dzieciach, które
              spokojnie spią i oby spały jak najdłużej..
              heterosapiens napisał:

              > w jednym z pierwszych numerów polskiego playboya był taki rysunek...
              >
              > para w łóżku, wyraźnie "po", on do niej - kochanie, czy teraz możemy już
              > porozmawiać o komputerach??? :)))
          • marcin1973 Z innej beczki 02.09.04, 08:55
            Ksiądz z zakonnicą jadą na Konwent. Straszliwa burza zmusza ich do zjechania do
            przydrożnego motelu. Pokój jest tylko jeden ale za to dwa łózka. Gospodarz
            mówi, że w nocy może być zimno i zostawia im na stole kilka kocy.
            W nocy siostra mówi:
            Księżę proboszczu strasznie mi zimno
            Na co proboszcz:
            Zaraz przyniosę siostrze koc
            A siostra:
            A nie moglibyśmy tak jak mąż z żoną
            Proboszcz:
            ma siostra rację, niech sobie siostra sama ten koc weźmie.
            Po czym przewrócił się na drugi bok i zachrapał,
            Marcin
            • anula36 Re: Z innej beczki 02.09.04, 09:03
              Kwintesensja faceta:)I jak tu nei byc feministka???
    • archiwald4 Re: Dowcip 02.09.04, 15:02
      Już gdzieś to pisałam, ale powtórzę:
      Chodzi mąż nerwowo po domu, żona pyta co cię tak nosi? A wiesz tak mi się baby
      chce! Ona na to zalotnie no to chodż, a on właśnie chodzę.
      • heterosapiens Re: Dowcip 02.09.04, 23:08
        Mąż budzi się w środku nocy i pyta żonę
        - Ty stara, co tak sapiesz?
        - Chłopa mi się chce...
        - A skąd ja ci wezmę chłopa o tej porze?!?
        • anula36 Re: Dowcip 08.09.04, 23:14
          Dwóch facetów poszło na golfa, chcąc szybko rozegrać partię, ale przed
          > nimi
          > grają dwie początkujące kobiety, którym bardzo wolno idzie gra. Jeden
          > mówi
          > do drugiego:
          >
          > - Idź do nich i zapytaj się, czy możemy je wyprzedzić?
          >
          > Drugi idzie, dochodzi do połowy, zatrzymuje się i szybko wraca. Pierwszy
          > pyta:
          >
          > - Co się stało?
          >
          > - Słuchaj, ty musisz iść, bo jedna z nich to moja żona, a druga to moja
          > kochanka!
          >
          > Nie mogę się z nimi równocześnie zobaczyć!
          > - Ok, rozumiem, jasne.
          >
          > Pierwszy podszedł do połowy boiska, zatrzymał się i też wraca. Drugi pyta
          > go:
          >
          > - No, co jest??
          >
          > - Jaki ten świat mały!
          >
    • sunrise27 Re: Dowcip 09.09.04, 19:26
      heterosapiens napisał:

      > Dwóch facetów w knajpie zamawia drinki.
      > - Ty, zobacz!, pierwszy raz widzę kostkę lodu z dziurką!
      > - Eeee... tam, ja z taką żyję od 10 lat
      Hmm,kostka lodu ma to do siebie,ze moze sie roztopic pod wplywem goraca,wiec
      ten dowcip nie musi byc tak do konca pesymistyczny :)
    • juna_bis Re: niedowcip, ale śmieszne 09.09.04, 21:55
      Wracałam wieczorem z pracy bardzo zmęczona. W autobusie kobieta czytała jakieś
      plotkarsko-kobiece pismo. Zajrzałam jej przez ramię, na zdjęciu była rodzinka i
      pies. Przyglądam się i zaczynam liczyć dzieci: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9.
      Boż... pomyślałam, dziewięć razy musieli to zrobić...

      Tak, to była bardzo błyskotliwa myśl.
      A w domu popłakałam się ze zmęczenia.
      • amaster1 Re: niedowcip, ale śmieszne 09.09.04, 22:25
        > Boż... pomyślałam, dziewięć razy musieli to zrobić...

        Dolicz jeszcze nieudane próby.. :)
    • juna_bis Re: Dowcip 12.09.04, 23:36
      Dwie kobiety:
      - kochałaś się kiedyś z kobietą?
      - nie
      - a masturbowałaś się kiedyś?
      - tak
      - no to się kochałaś
      • woman-in-love Re: Dowcip dla chłodnych i uprzejmych 13.09.04, 21:13
        Młody mężczyzna oprowadza kolegę po swoim nowym domu. Z dumą pokazuje kolejne
        pokoje, łazienki, gabinet, wreszcie otwiera drzwi sypialni - a tam - żona z
        kochankiem. Wobec tego zamyka dyskretnie drzwi i proponuje przyjacielowi drinka
        w salonie. Zmieszany gość bąka niepewnie:..a...ale...tam ...kochanek...
        gospodarz na to - kochanek nie pije :-0
    • shrek-hannover ufff... 05.10.04, 15:11
      Tak sobie siedzac w pracy wpadlem na pomysl poczytania forum GW. I nagle naszlo
      mnie, by poszukac czegos o tym, co mnie dotyczy. I jestem w szoku! Pod
      wiekszoscia wypowiedzi moglbym sie popisac. I w sumie smutne, ze jest tu nas
      tyle, ale z drugiej strony czuje ulge. Bo moze nie jestem nienormalny?
      Niektorzy pisaza o miesiacach w celibacie, nie potrafie sobie tego wyobrazic.
      Ja byc moze jestem "szczesciarzem", bo dostaje to raz-dwa razy w tygodniu. Ale
      czynie jest to chore, gdy zasypia sie obok atrakcyjnej osoby, samemu tez bedac
      niebrzydkim, ze chce sie jej dotykac, piescic, dazyc do spelnienia, a potem
      zasnac w jej objeciach? A nie slyszec teksty takie jak, "no przeciez slodyczy
      tez nie jesz codziennie", "po fitness jest sie wystarczajaco zrownowazonym". A
      w Tobie buhaja hormony, wyobrazasz sobie to i owo, co przeciez jest w zasiegu
      reki, wiesz, ze nie jestes taki najgorzsy w te klocki, hihi, a tu nic,
      bo "przeciez bylo trzy dni temu". Czy jest jakas norma, ktorej trzeba
      przestrzegac? Czy spontanicznosc, czesty seks wyklucza uczucie? Ja chyba jestem
      z innej bajki, dobrze ze nie sam...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka