Dodaj do ulubionych

O miłości

09.04.15, 15:31
...w Polskiej muzyce. Czy ktoś słucha jeszcze polskiej muzyki?
Moje ulubione kawałki:
www.youtube.com/watch?v=YVbwuRAJCAI
www.youtube.com/watch?v=Xnn7dNPDZlw
www.youtube.com/watch?v=p6Z-gsQLJjk
www.youtube.com/watch?v=TgGLIo7NfQw
www.youtube.com/watch?v=oChrKA4gr7I
www.youtube.com/watch?v=C1UGHs5VxY0
Obserwuj wątek
    • ninek04 Re: O miłości 09.04.15, 17:09
      Skubas to moj numer 1,ale zaraz za nim jest towww.youtube.com/watch?v=oJTZNE8RQDg
    • wont Re: O miłości 09.04.15, 20:37
      Jezu, co to w ogóle było ten cały Popek Monster??? 12 milionów odsłon? Ja pieeeeerdole. Myślałem, że takie klimaty skończyły się w latach 90-tych... :(

      www.youtube.com/watch?v=7Qv4BW0UjN8

      • zawle Re: O miłości 09.04.15, 20:43
        Ale moc jest, nie?:))))
        • wont Re: O miłości 09.04.15, 21:08
          I ten wydziarany blond lachon. O K R O P N E. Chociaż coś w spodniach drgnęło. Ale po pierwsze - mamy wiosnę. A po drugie - jest mi z tym źle.
      • mabelle2000 Re: O miłości 09.04.15, 22:29
        wont napisał:

        > Ja pieee
        > eerdole. Myślałem, że takie klimaty skończyły się w latach 90-tych... :(

        Nie narzekaj, nie byly takie zle te lata 90-te ;-)

        www.youtube.com/watch?v=-w8zSYNSo1E
        www.youtube.com/watch?v=LC12k9H1K0Y

        • wont Re: O miłości 10.04.15, 11:14
          mabelle2000 napisała:
          > Nie narzekaj, nie byly takie zle te lata 90-te ;-)
          >
          > www.youtube.com/watch?v=-w8zSYNSo1E
          > www.youtube.com/watch?v=LC12k9H1K0Y
          ----------
          Mabelle, nie zrozumialas mnie. Ja nie mam nic do lat 90-tych jesli chodzi o muzyke, wrecz przeciwnie, chociazby z sentymentu dla czasow liceum i studiow. Moj komentarz dotyczyl tylko tego kawalka Popka. W zyciu o nim wczesniej nie slyszalem a troche interesuje sie polskim rapem (choc zadnym ekspertem oczywiscie nie jestem). No dno po prostu i piec metrow mulu. Dzisiaj go wyguglalem, przesluchalem paru innych kawalkow i jestem zdruzgotany, bo okazuje sie, ze on naprawde jest znany, na przyklad nagrywal wspolnie kawalki z naprawde uznanymi artystami. A piszac o latach 90-tych to chodzilo mi nie o muzyke tylko o lifestyle - no wiesz, gangsterka kolysze lancuchami a lachony sikaja po majtach.

          Ale ten caly Popek to bije wszystko i wszystkich. Czytam w wiki, ze: (a) wytatuowal swoja galke oczna (rzeczywiscie, cos mu dziwnie z oczu patrzylo), (b) wykonal skaryfikacje twarzy - to chyba od scar, blizna (c) rozpoczal wymiane naturalnych zebow na protezy w calosci wykonane ze zlota oraz zapowiedzial nagranie publicznego wyrywania ich obcegami i rozdawania bezdomnym :)
          • zawle Re: O miłości 10.04.15, 11:56
            Moj
            > komentarz dotyczyl tylko tego kawalka Popka. W zyciu o nim wczesniej nie slysza
            > lem a troche interesuje sie polskim rapem (choc zadnym ekspertem oczywiscie nie
            > jestem). No dno po prostu i piec metrow mulu. Dzisiaj go wyguglalem, przesluch
            > alem paru innych kawalkow i jestem zdruzgotany,

            Gorzej niż dno. Ale śpiewa o kawałku prawdziwego życia. Bo mnie uczucia w stylu Walta Disneya nie interesują. Reszta popka jest dla mnie do dupy. A swoją drogą....miałam "przyjemność" być kiedyś na kilku takich imprezach, z takimi ludźmi. Z tym że ja jestem po reso:)) Uwielbiam równie paskudne filmy:
            Wojna polsko-ruska.
            Monster party.
          • kutuzow Re: O miłości 10.04.15, 12:29
            wont napisał:

            > Moj
            > komentarz dotyczyl tylko tego kawalka Popka. W zyciu o nim wczesniej nie slysza
            > lem .... No dno po prostu i piec metrow mulu.

            Mam dokładnie takie samo odczucie.
            P.S. Jak zerknąłem na to jego video zalinkowene przez Zawle, to pomyślałem że to bardziej pasuje jako ilustracja muzyczna tych wszystkich teorii którymi raczy nas Midnight Lighting tu na forum.
            Może ML też na takie party (o jakich wspominała Zawle) z resocjalizowanymi chodzi i się dziwi że nie ma brania ;-) Kwestia kontrastu.
            • hello-kitty2 Re: O miłości 10.04.15, 13:29
              kutuzow napisał:

              > wont napisał:
              >
              > > Moj
              > > komentarz dotyczyl tylko tego kawalka Popka. W zyciu o nim wczesniej nie
              > slysza
              > > lem .... No dno po prostu i piec metrow mulu.
              >
              > Mam dokładnie takie samo odczucie.
              > P.S. Jak zerknąłem na to jego video zalinkowene przez Zawle, to pomyślałem że t
              > o bardziej pasuje jako ilustracja muzyczna tych wszystkich teorii którymi raczy
              > nas Midnight Lighting tu na forum.
              > Może ML też na takie party (o jakich wspominała Zawle) z resocjalizowanymi chod
              > zi i się dziwi że nie ma brania ;-) Kwestia kontrastu.

              Ja tez przesluchalam ten kawalek. Pozostawilam bez komentarza, bo myslalam, ze to byl wyglup jak wczesniej sie wyglupialismy z Wontem ze spawaczami czy ze w klubie bedzie bam czy jak Mabelle z Miloszem. A to bylo na powaznie? Pomyslalam sobie, ze gosc ma kase i sie bawi w rappera. Jakas spuscizna po disco polo, nowy kierunek rap polo. Nie wiem ale na powaznie to sie tego nie da. Przypomnialo mi sie jak Zawle kiedys pisala "cale zycie w patologii" i teraz to niezrozumiale przeze mnie wtedy powiedzenie zyskalo twarz ;-) Bez obrazy i niech muzyka lagodzi obyczaje. Z wstawionych wszystkich ponizej najbardziej podobala mi sie Jopek. Ja z polskiej muzyki sluchalam tylko Gorniakowej, do ktorej mam jakas taka slabosc. Uwazam, ze to prosta, piekna i otwarta dziewczyna, kibicuje jej po prostu.
              www.youtube.com/watch?v=jR6udHTC5BE
              (o milosci to to raczej nie jest ale co tam dla mnie wazniejsza namietnosc jest ;)
              • zawle Re: O miłości 10.04.15, 14:43
                hello-kitty2 napisała: Zawle kiedys pisala "cale zycie w patologii" i teraz to niezrozumial
                > e przeze mnie wtedy powiedzenie zyskalo twarz ;-) Bez obrazy i niech muzyka lag
                > odzi obyczaje.

                To takie zawodowe zainteresowanie. Czy to nie Ty wychwalałaś klimaty pracownicze hurtowni materiałów budowlanych?;)
                • hello-kitty2 Re: O miłości 10.04.15, 15:10
                  zawle napisała:

                  Czy to nie Ty wychwalałaś klimaty pracownicz
                  > e hurtowni materiałów budowlanych?;)

                  Nie klimaty pracownicze i nie w hurtowni. 'Wychwalalam' urode zargonu pracownikow budowlanych pracujacych na prawdziwej budowie ;) w tym mosty jezykowe, jakie budowali z inzynierami (moim szefem i kierownikami budowy, z ktorymi ja z kolei wspolpracowalam). Nic poza obserwacjami lingwistycznymi mnie z nimi nie laczylo, no moze spotkanie w jedna sobote w miesiacu na budowie kiedy to z szefem wyplacalismy to, co szlo pod stolem, aa i opowiesci szefa, ktory sie czasem przychodzil pozalic typu, ze poniedzialek 5 rano, zajezdza na budowe, a zabruty w 4 dupy inzynier Karwowski, kierownik budowy za miliony zl polskich, lezy na lawce przed ;-)
                  • zawle Re: O miłości 10.04.15, 15:18
                    Ach...lingwistyczne:)) Hehe...ja tylko jednego miałam takiego od lingwistyki. Niestety siedzi w poprawczaku. Tak zwykłą łacinę składał, że wznosił ją na inny poziom wulgarności:)) Ale moje robota na czym innym polega...
                    • hello-kitty2 Re: O miłości 10.04.15, 15:43
                      zawle napisała:

                      > Ach...lingwistyczne:)) Hehe...ja tylko jednego miałam takiego od lingwistyki. N
                      > iestety siedzi w poprawczaku. Tak zwykłą łacinę składał, że wznosił ją na inny
                      > poziom wulgarności:)) Ale moje robota na czym innym polega...

                      Jak mi sie uda uwiesc wykladowce od statystyki to bedzie pierwszy (neuro)lingwista, a juz na mnie tak dziala, ze mi sie w jego obecnosci glos lamie i nie jestem w stanie mu spojrzec w twarz, jak do niego mowie. Nie przypominam sobie, zeby jakis facet zrobil na mnie takie wrazenie. To jaki musi byc z tego seks? Eee zostawiam to, zeby sie nie zadreczac uluda za bardzo, jak mm3 mawia, a u mnie dzisiaj 20 stopni, trzeba wracac do redukcji zeby kon latem sie pode mna nie zalamal, choc moze wezme sobie takiego z 750 kg, to mu moze bedzie wszystko jedno ;-)
                      • zawle Re: O miłości 10.04.15, 16:09
                        Nie przypominam sobie, zeb
                        > y jakis facet zrobil na mnie takie wrazenie. To jaki musi byc z tego seks?

                        Może być kicha niestety. Na studiach był taki...Piko na niego wołali. Nogi mi się uginały, ale w łóżku był straszny. Kłoda. Cała magia świąt uleciała:)) Za to miałam całkiem odwrotne przypadki. Byłam w łóżku z facetem z którym nigdy bym...brrr...jakoś tak wyszło. No i seks był zaje i miłość nawet się z tego zrodziła:)) Ale mi się co innego podoba, co innego mnie kręci.

                        trzeba wracac do redukcji zeby kon latem sie pode mna nie zal
                        > amal, choc moze wezme sobie takiego z 750 kg, to mu moze bedzie wszystko jedno
                        > ;-)

                        Oj tam...Ty lubisz małe przecież:)) Duże konie zostaw mi:)))
                        • hello-kitty2 Re: O miłości 10.04.15, 16:26
                          zawle napisała:

                          > Może być kicha niestety. Na studiach był taki...Piko na niego wołali. Nogi mi s
                          > ię uginały, ale w łóżku był straszny. Kłoda. Cała magia świąt uleciała:))

                          Facet - kloda? A wiesz, ze nie slyszalam o takim przypadku? Mowisz zeby nie przelamywac strachu? Tez tak mysle.

                          > a:)) Ale mi się co innego podoba, co innego mnie kręci.

                          A to znane, znane, tez to powtarzam.

                          > Oj tam...Ty lubisz małe przecież:)) Duże konie zostaw mi:)))

                          Tylko, ze ja lubie na gorze wiec kon moze byc maly ale w klebie (nie wiem czy to tak sie mowi) to musi sporo miec, jak dla mnie. Ale te najwieksze oczywiscie dla Ciebie. To pamietam ;)
                          • zawle Re: O miłości 10.04.15, 16:56
                            Facet kłoda:
                            Ciągle to samo tempo, twarz nie zdradzająca niczego ( pustak), zmiany pozycji wynikające z tego że mu noga zdrętwiała:)) I WIE jak dogodzić kobiecie. Jak Ty tego nie kupujesz, to się zwyczajnie nie znasz, albo jesteś zwykłym pedałem:)))
                            • hello-kitty2 Re: O miłości 10.04.15, 17:50
                              zawle napisała:

                              > Facet kłoda:
                              > Ciągle to samo tempo, twarz nie zdradzająca niczego ( pustak), zmiany pozycji w
                              > ynikające z tego że mu noga zdrętwiała:)) I WIE jak dogodzić kobiecie. Jak Ty
                              > tego nie kupujesz, to się zwyczajnie nie znasz, albo jesteś zwykłym pedałem:)))

                              Dobre, dobre ;) Ale ostrzez jeszcze jak takiego delikwenta rozpoznac zanim sie skompromituje w lozku? Moze poprzez jakies niewinne zapytania o dretwienie nog? ;)
                              • potwor_z_piccadilly Re: O miłości 10.04.15, 22:19
                                hello-kitty2 napisała:

                                > Ale ostrzez jeszcze jak takiego delikwenta rozpoznac zanim sie
                                > skompromituje w lozku? Moze poprzez jakies niewinne zapytania o dretwienie nog?

                                Może romans rosyjski każ mu zaśpiewać.
                                Z młodych lat znam taki, który może go zdemaskować.
                                No i okazja jest piosneczkę zaprezentować, bo o miłości tu się gada.

                                Autor nieznany.

                                Wśród szczęścia chwil
                                Czas szybko mknie
                                Chciałbym być jeszcze w parku
                                I jeszcze raz, przytulić Cię
                                Choć północ już na karku
                                Więc oczka zmruż
                                Usteczka złóż
                                Na moich ustach
                                Miła
                                Ja pójdę w dal
                                Ty pójdziesz w dal
                                Jak gówno pośród fal
                                Ja pójdę w dal
                                Ty pojdziesz w dal
                                Jak gówno pośród fal
                                Pośród fal, pośród fal
                                Ref.
                                Płynie gówno potokiem
                                Czasem mgła, otula je
                                Czasem błyśnie bladym okiem
                                I popłynie w dal
                                Płynie gówno potokiem
                                Czasem błyśnie, bladym okiem
                                I popłynie w dal
                                Siną dal
                                Siną dal
                              • zawle Re: O miłości 12.04.15, 08:36
                                hello-kitty2 napisała:
                                > Dobre, dobre ;) Ale ostrzez jeszcze jak takiego delikwenta rozpoznac zanim sie
                                > skompromituje w lozku? Moze poprzez jakies niewinne zapytania o dretwienie nog?
                                > ;)


                                Rozpoznać się nie da. Ale jest pewna wskazówka. Z lingwistą musi być kosmos, przecież tak na Ciebie działa. Bardzo wysoka poprzeczka.

                                Ale fajny wątek by wyszedł: jak rozpoznać faceta do bani. Więc?
                                • wont Re: O miłości 12.04.15, 10:37
                                  zawle napisała:

                                  > hello-kitty2 napisała:
                                  > > Dobre, dobre ;) Ale ostrzez jeszcze jak takiego delikwenta rozpoznac zani
                                  > m sie
                                  > > skompromituje w lozku? Moze poprzez jakies niewinne zapytania o dretwieni
                                  > e nog?
                                  > > ;)
                                  >
                                  >
                                  > Rozpoznać się nie da. Ale jest pewna wskazówka. Z lingwistą musi być kosmos, pr
                                  > zecież tak na Ciebie działa. Bardzo wysoka poprzeczka.
                                  >
                                  > Ale fajny wątek by wyszedł: jak rozpoznać faceta do bani. Więc?
                                  -----------------
                                  Fajne! Będziemy wiedzieć jakich zachowań się wystrzegać :)

                                  Ale ja bym jeszcze poprosił o definicję "dobrego w łóżku". Bo mi to się wydaje, że to jest rzecz bardzo indywidualna - w sensie takim, że ten sam mężczyzna może być dobry w łóżku dla jednej kobiety i słaby dla drugiej. A jedynym wspólnym mianownikiem mężczyzny "dobrego w łóżku" to jest chyba namiętność. Jest coś jeszcze?
                                  • zawle Re: O miłości 12.04.15, 11:02
                                    Nie ma definicji dobrego w łóżku, bo każda baba lubi co innego. Kiedyś byłam z facetem który teoretyzując był dobrym kochankiem. Ja mu odpadałam po 15 minutach mizianek. Ale ja śpioch jestem z natury:)) Piszesz o namiętności? Czy ja wiem? Jeśli będzie objawiać się jękami, stękaniem i trzęsącymi rękoma, mówię stanowcze nie:)))
                                    • wont Re: O miłości 12.04.15, 11:28
                                      zawle napisała:

                                      > Nie ma definicji dobrego w łóżku, bo każda baba lubi co innego. Kiedyś byłam z
                                      > facetem który teoretyzując był dobrym kochankiem. Ja mu odpadałam po 15 minutac
                                      > h mizianek. Ale ja śpioch jestem z natury:)) Piszesz o namiętności? Czy ja wiem
                                      > ? Jeśli będzie objawiać się jękami, stękaniem i trzęsącymi rękoma, mówię stanow
                                      > cze nie:)))
                                      -----------------
                                      Pisząc o namiętności miałem na myśli widoczne w oczach i gestach napalenie na tę konkretną babę w łóżku. Pożądanie, o którym bardzo słusznie pisała wielokrotnie kitty. Naprawdę ono nie musi się objawiać jękami, stękaniem i trzęsącymi rękoma :)
                                    • bgz0702 Re: O miłości 12.04.15, 11:37
                                      zawle napisała:

                                      > Nie ma definicji dobrego w łóżku, bo każda baba lubi co innego. Kiedyś byłam z
                                      > facetem który teoretyzując był dobrym kochankiem. Ja mu odpadałam po 15 minutac
                                      > h mizianek. Ale ja śpioch jestem z natury:)) Piszesz o namiętności? Czy ja wiem
                                      > ? Jeśli będzie objawiać się jękami, stękaniem i trzęsącymi rękoma, mówię stanow
                                      > cze nie:)))
                                      >

                                      "trzęsącymi rękoma"? no to mówię ci działasz na mężczyzn...;)))
                                      • zawle Re: O miłości 12.04.15, 12:11
                                        bgz0702 napisała: > "trzęsącymi rękoma"? no to mówię ci działasz na mężczyzn...;)))

                                        To ze strachu:)) Jeden to nawet leki antylękowe brał zanim ze mną do łóżka poszedł:)) Jednakże do lekarza z nim po takiej rekomendacji nie chciałam pójść:))))
                                        • bgz0702 Re: O miłości 12.04.15, 12:30
                                          zawle napisała:

                                          > bgz0702 napisała: > "trzęsącymi rękoma"? no to mówię ci działasz na mężczyz
                                          > n...;)))
                                          >
                                          > To ze strachu:)) Jeden to nawet leki antylękowe brał zanim ze mną do łóżka posz
                                          > edł:)) Jednakże do lekarza z nim po takiej rekomendacji nie chciałam pójść:))))

                                          ja tam myślę że to z wielkiej potrzeby posiadania ciebie;)) az strach...;)) Lękow nie lubie, sama sie boje więc jak już lęki zauważalne gołym okiem u faceta, to ja odpadam, wiem ze są ale chciałabym myslec ze jest w miare ok
                                        • potwor_z_piccadilly Re: O miłości 12.04.15, 12:35
                                          zawle napisała:

                                          > bgz0702 napisała: > "trzęsącymi rękoma"? no to mówię ci działasz na mężczyz
                                          > n...;)))
                                          > To ze strachu:)) Jeden to nawet leki antylękowe brał zanim ze mną do łóżka posz
                                          > edł:))

                                          Jeśli Ty w mundurze, plus pełny ekwipunek, do facetów startujesz, to się nie dziw.
                                          Kiedyś na imprezie byliśmy, co to pod hasłem, więzienne party się odbywała. Tam laseczki z pałami i kajdankami przy boku ładnie się angażowały, ale ja nie bałem się ich, bo raz, rzeczywiście ładnie dziewczyny się angażowały, a dwa, strachliwy to ja nie jestem.
                                  • zyg_zyg_zyg Re: O miłości 12.04.15, 11:22
                                    > Jest coś jeszcze?

                                    Kasiora
                                    • wont Re: O miłości 12.04.15, 11:29
                                      zyg_zyg_zyg napisała:

                                      > > Jest coś jeszcze?
                                      >
                                      > Kasiora
                                      ----------
                                      Kurcze, zyg, weź dodawaj emotikony jak się droczysz, bo tutaj nie wszyscy mają poczucie humoru. W zasadzie to mało kto ma.
                                      • zyg_zyg_zyg Re: O miłości 12.04.15, 11:33
                                        Pardon.
                                        Kasiora ;-)
                                  • burzowa.kejt Re: O miłości 12.04.15, 11:41

                                    > Ale ja bym jeszcze poprosił o definicję "dobrego w łóżku". Bo mi to się wydaje,
                                    > że to jest rzecz bardzo indywidualna - w sensie takim, że ten sam mężczyzna mo
                                    > że być dobry w łóżku dla jednej kobiety i słaby dla drugiej. A jedynym wspólnym
                                    > mianownikiem mężczyzny "dobrego w łóżku" to jest chyba namiętność. Jest coś je
                                    > szcze?
                                    namiętny i kompatybilny.
                                  • hello-kitty2 Re: O miłości 12.04.15, 13:00
                                    wont napisał:

                                    A jedynym wspólnym
                                    > mianownikiem mężczyzny "dobrego w łóżku" to jest chyba 1. namiętność. Jest coś je
                                    > szcze?

                                    2. Twardy kutas.
                                    3. Bezczelnosc w sensie braku zahamowan, powsciagniec, wahan czyli to Twoje slawetne 'lapanie za cyca'.
                                    4. Bezwstydnosc.
                                    • zawle Re: O miłości 12.04.15, 16:15
                                      No i co kobieta to opinia. Ja nie znoszę być łapana za cyca, zawstydzenie faceta lubię. Z tym że wtedy gdy nie jesteśmy jeszcze w łóżku. Potem to już musi rządzić. A nie każdy umie i wtedy się boi:)))
                                      • hello-kitty2 Re: O miłości 12.04.15, 16:34
                                        zawle napisała:

                                        > No i co kobieta to opinia. Ja nie znoszę być łapana za cyca, zawstydzenie facet
                                        > a lubię. Z tym że wtedy gdy nie jesteśmy jeszcze w łóżku. Potem to już musi rzą
                                        > dzić. A nie każdy umie i wtedy się boi:)))

                                        Ja zrozumialam, ze pytanie bylo o kochanka, a kochanek to jest osoba, z ktora uprawialismy juz seks, ewentualnie jestesmy w czasie uprawiania pierwszy raz, a nie jakis tam kandydat na kochanka w fazie przedlozkowej ;-) Chyba, ze Ci chodzi: jak sie kladzie to jest inny, a jak jeszcze sie nie polozyl czy juz wstal 'po' to sie np zawstydzil ;)
                                        • zawle Re: O miłości 12.04.15, 17:34
                                          hello-kitty2 napisała:
                                          > Ja zrozumialam, ze pytanie bylo o kochanka, a kochanek to jest osoba, z ktora u
                                          > prawialismy juz seks, ewentualnie jestesmy w czasie uprawiania pierwszy raz, a
                                          > nie jakis tam kandydat na kochanka w fazie przedlozkowej ;-) Chyba, ze Ci chodz
                                          > i: jak sie kladzie to jest inny, a jak jeszcze sie nie polozyl czy juz wstal 'p
                                          > o' to sie np zawstydzil ;)

                                          Pewnie mi chodzi o to żeby mnie zaskoczyć potrafił:)) Bo ja lubię zmiany i ruch.
                                        • wont Re: O miłości 12.04.15, 19:04
                                          hello-kitty2 napisała:

                                          > Ja zrozumialam, ze pytanie bylo o kochanka, a kochanek to jest osoba, z ktora u
                                          > prawialismy juz seks, ewentualnie jestesmy w czasie uprawiania pierwszy raz, a
                                          > nie jakis tam kandydat na kochanka w fazie przedlozkowej ;-) Chyba, ze Ci chodz
                                          > i: jak sie kladzie to jest inny, a jak jeszcze sie nie polozyl czy juz wstal 'p
                                          > o' to sie np zawstydzil ;)
                                          ---------------
                                          No to ja zrozumiałem odwrotnie - że chodzi o kandydata na kochanka. Chronologia była taka, że zawle zaproponowała bardzo ciekawy temat "jak poznać, że mężczyzna jest kiepski w łóżku" a ja chyba niepotrzebnie chciałem zdefiniować najpierw "dobrego w łóżku" i się nam temat zamydlił. Łapanie za cyca (metaforyczne, wyjaśniam po raz enty dla niekumatych) w związku to chyba jest standard, po cholerę o tym pisać.
                                          • hello-kitty2 Re: O miłości 12.04.15, 20:31
                                            wont napisał:

                                            > No to ja zrozumiałem odwrotnie - że chodzi o kandydata na kochanka. Chronologia
                                            > była taka, że zawle zaproponowała bardzo ciekawy temat "jak poznać, że mężczyz
                                            > na jest kiepski w łóżku" a ja chyba niepotrzebnie chciałem zdefiniować najpierw
                                            > "dobrego w łóżku" i się nam temat zamydlił. Łapanie za cyca (metaforyczne, wyj
                                            > aśniam po raz enty dla niekumatych) w związku to chyba jest standard, po choler
                                            > ę o tym pisać.

                                            Aaaa teraz sie 'zwiazek' pojawil? Zgubilam sie.
                                            • zawle Re: O miłości 12.04.15, 20:37
                                              Kitka, Ty powinnaś w podatkach pracować:))))
                                              • hello-kitty2 Re: O miłości 12.04.15, 21:13
                                                zawle napisała:

                                                > Kitka, Ty powinnaś w podatkach pracować:))))

                                                A bo sie jeszcze czepne: o jakim zwiazku on mowi, gdzie to lapanie za cyca to taki standard, ha? Chyba nie o zwiazku bedacym najczesciej przedmiotem naszych rozpraw tu na forum, gdzie jedna strona siedzi o suchym pysku.
                                            • wont Re: O miłości 13.04.15, 01:11
                                              hello-kitty2 napisała:

                                              > Aaaa teraz sie 'zwiazek' pojawil? Zgubilam sie.
                                              --------------
                                              Faktycznie, chyba mi się pomerdało. Bo ty kitty przecież dawałaś definicję "mężczyzny dobrego w łóżku" a nie pisałaś "jak rozpoznać, że mężczyzna jest słaby w łóżku". Na swoje usprawiedliwienie dodam, że panuje w tym wątku bałagan, ja czytam "od najnowszego" co tylko bałagan kumuluje oraz last but not least byłem wtedy pod delikatnym wpływem butelki znakomitego czerwonego wina z doliny Rodanu, w sam raz na redukcję tkanki tłuszczowej ;)
                                              • hello-kitty2 Re: O miłości 13.04.15, 10:09
                                                wont napisał:

                                                > Faktycznie, chyba mi się pomerdało. Bo ty kitty przecież dawałaś definicję "męż
                                                > czyzny dobrego w łóżku" a nie pisałaś "jak rozpoznać, że mężczyzna jest słaby w
                                                > łóżku". Na swoje usprawiedliwienie dodam, że panuje w tym wątku bałagan, ja cz
                                                > ytam "od najnowszego" co tylko bałagan kumuluje oraz last but not least byłem w
                                                > tedy pod delikatnym wpływem butelki znakomitego czerwonego wina z doliny Rodanu
                                                > , w sam raz na redukcję tkanki tłuszczowej ;)

                                                A nie przejmuj sie. Tu, jak i w kazdym innym watku panuje dokladnie taki balagan, jaki lubie :) Tez wrocilam do redukcji, po miesiacu lekkiego rozpasania, bo u mnie te 20 stopni krzyczy: 'otwieram bikini sezon, a ciebie znowu zaskoczy jak zima drogowcow!' I na cel tegoz otwarcia wydepilowalam sie wczoraj od stop do glow ale trzeba jednak doredukowac jeszcze tu i tam;) Z wina tez nie rezygnuje ale rozcieczam z woda. Jak mam gest to nawet w proporcji 1 do 3 na rzecz wody oczywiscie, a jak mam nerwe to rozcienczanie szlag trafia. Wlacz ten rower do pracy i z. Ja tez musze wrzucic jakies aeroby, w sumie wpada tylko skakanie z synem na trampolinie, malo.
                                      • bgz0702 Re: O miłości 12.04.15, 17:15
                                        zawle napisała:

                                        > No i co kobieta to opinia. Ja nie znoszę być łapana za cyca, zawstydzenie facet
                                        > a lubię. Z tym że wtedy gdy nie jesteśmy jeszcze w łóżku. Potem to już musi rzą
                                        > dzić. A nie każdy umie i wtedy się boi:)))
                                        >

                                        och jakby mnie złapał za cyca to by się musiał spotkac od razu z bgz ukryta, sama siebie nie lubię w takiej postaci;))) no a z tym "wstydem" to ja sie sama zawstydzam kiedy kogoś zawstydzam, wiec staram sie jak mogę, czasem schodze do roli myszy takiej i siedze cicho i sie nie ruszam nawet aż facet ochłonie zeby sie pozbierał;)))) chodzi o to ze ja lubie tak pomalutku raczej malymi krokami ale "siła" musi być! i tu sie nie mozna cofac, trzeba stac jak skala nawet jak sie zderzam, odbijam i przewracam;))) łał! tak lubie, to jest fajny facet;)
                                        • bgz0702 Re: O miłości 12.04.15, 17:25
                                          bgz0702 napisała:


                                          > och jakby mnie złapał za cyca to by się musiał spotkac od razu z bgz ukryta, sa
                                          > ma siebie nie lubię w takiej postaci;))) no a z tym "wstydem" to ja sie sama za
                                          > wstydzam kiedy kogoś zawstydzam, wiec staram sie jak mogę, czasem schodze do ro
                                          > li myszy takiej i siedze cicho i sie nie ruszam nawet aż facet ochłonie zeby si
                                          > e pozbierał;)))) chodzi o to ze ja lubie tak pomalutku raczej malymi krokami al
                                          > e "siła" musi być! i tu sie nie mozna cofac, trzeba stac jak skala nawet jak si
                                          > e zderzam, odbijam i przewracam;))) łał! tak lubie, to jest fajny facet;)

                                          a "ten" o którym pisałam wcześniej to ja nie wiem co to jest?;))) jak panna która poszła na branie, i z cała siłą swoją i całym ciałem swoim "z cyckami wypływajacymi z dekoltu i wypiętym tyłkiem w obcisłych leginsach" stara sie wpływać na mnie a ja siedze i mi sie włosy jeżą na głowie ze moze mnie ktos tak traktować jak głupka....(?) co to kuźwa jest? najwidoczniej za miła jestem, tak twierdzi moja siostra, ona jest mniej miła;)))
                                        • zawle Re: O miłości 12.04.15, 17:36
                                          bgz0702 napisała:
                                          no a z tym "wstydem" to ja sie sama za
                                          > wstydzam kiedy kogoś zawstydzam, wiec staram sie jak mogę, czasem schodze do ro
                                          > li myszy takiej i siedze cicho i sie nie ruszam nawet aż facet ochłonie zeby si
                                          > e pozbierał;)))) chodzi o to ze ja lubie tak pomalutku raczej malymi krokami al
                                          > e "siła" musi być! i tu sie nie mozna cofac, trzeba stac jak skala nawet jak si
                                          > e zderzam, odbijam i przewracam;))) łał! tak lubie, to jest fajny facet;)

                                          O tak, tak. I żebym to ja nadawała tempo:))
                                          • potwor_z_piccadilly Re: O miłości 13.04.15, 10:53
                                            zawle napisała:

                                            > bgz0702 napis
                                            chodzi o to ze ja lubie tak pomalutku raczej malymi krok
                                            > ami al
                                            > > e "siła" musi być! i tu sie nie mozna cofac, trzeba stac jak skala nawet
                                            > jak si
                                            > > e zderzam, odbijam i przewracam;))) łał! tak lubie, to jest fajny facet;)

                                            > O tak, tak. I żebym to ja nadawała tempo:))

                                            Nie ma takiej opcji.
                                            Odpuszczę pani fanaberiom i lejce oddam, to po zakończeniu misterium, opinii ciapy i dupy wołowej się nabawię.
                                            • zawle Re: O miłości 13.04.15, 14:28
                                              potwor_z_piccadilly napisał: > Nie ma takiej opcji.
                                              > Odpuszczę pani fanaberiom i lejce oddam, to po zakończeniu misterium, opinii ci
                                              > apy i dupy wołowej się nabawię.

                                              Dzięki Bogu są jeszcze tacy co się nie boją:)) Zresztą, kobieta za lejce chwyta gdy widzi że chłop dupa wołowa lub wtedy gdy się czuje mega bezpiecznie.
                                              • marek.zak1 Re: O miłości 13.04.15, 15:02
                                                zawle napisała:


                                                > Dzięki Bogu są jeszcze tacy co się nie boją:))

                                                Ginący gatunek.
                                      • wont Re: O miłości 12.04.15, 18:58
                                        zawle napisała:

                                        > No i co kobieta to opinia. Ja nie znoszę być łapana za cyca, zawstydzenie facet
                                        > a lubię. Z tym że wtedy gdy nie jesteśmy jeszcze w łóżku. Potem to już musi rzą
                                        > dzić. A nie każdy umie i wtedy się boi:)))
                                        ---------------
                                        Ciekawe... To chyba jakaś kobieca wariacja na temat męskiego syndromu Madonny i Ladacznicy - wstydliwy chłopiec w dzień, barbarzyńca w nocy :)
                                        • zawle Re: O miłości 12.04.15, 19:10
                                          wont napisał:
                                          > Ciekawe... To chyba jakaś kobieca wariacja na temat męskiego syndromu Madonny i
                                          > Ladacznicy - wstydliwy chłopiec w dzień, barbarzyńca w nocy :)

                                          Ale po co to uproszczenie na dzień i noc. Dla mnie to norma- ja taka jestem.
                                          • wont Re: O miłości 12.04.15, 19:20
                                            zawle napisała:

                                            > wont napisał:
                                            > > Ciekawe... To chyba jakaś kobieca wariacja na temat męskiego syndromu Mad
                                            > onny i
                                            > > Ladacznicy - wstydliwy chłopiec w dzień, barbarzyńca w nocy :)
                                            >
                                            > Ale po co to uproszczenie na dzień i noc. Dla mnie to norma- ja taka jestem.
                                            ------------------
                                            Przepraszam za uproszczenie jeśli chodzi o pory dnia. Miałem na myśli - wstydliwy chłopiec poza łóżkiem, barbarzyńca w łóżku.

                                            PS. Wiem, seks uprawiać można też poza łóżkiem. Przepraszam za kolejne uproszczenie.
                                    • hello-kitty2 Re: O miłości 12.04.15, 17:41
                                      hello-kitty2 napisała:

                                      > wont napisał:
                                      >
                                      > A jedynym wspólnym
                                      > > mianownikiem mężczyzny "dobrego w łóżku" to jest chyba 1. namiętność. Jes
                                      > t coś je
                                      > > szcze?
                                      >
                                      > 2. Twardy kutas.
                                      > 3. Bezczelnosc w sensie braku zahamowan, powsciagniec, wahan czyli to Twoje sla
                                      > wetne 'lapanie za cyca'.
                                      > 4. Bezwstydnosc.

                                      Mam tu ilustracje do pkt 3, bo wrzucasz troche wiecej cocky Wont ostatnio wiec polecam postepowac tak z paniami jak w pierwszej zwrotce, a osiagniesz sukces. Powodzenia! ;)

                                      suck my cockiness
                                      lick my persuasion
                                      eat my poison
                                      and swallow your pride down
                                      place my wants and needs
                                      over your resistance
                                      and then you come around
                                      www.youtube.com/watch?v=6qDLmcq5-fQ
                                      • wont Re: O miłości 12.04.15, 19:06
                                        hello-kitty2 napisała:

                                        >
                                        > Mam tu ilustracje do pkt 3, bo wrzucasz troche wiecej cocky Wont ostatnio
                                        ----------
                                        Wiosna, co poradzić... :)
                                        • hello-kitty2 Re: O miłości 12.04.15, 20:41
                                          wont napisał:

                                          > Wiosna, co poradzić... :)

                                          i? tak trudno kogos znalezc? to chyba nie powinno byc az tak trudne w koncu mezczyznie podoba sie co druga? w koncu tylko do pozniej jesieni? i tylko po to zeby zamoczyc, nie? it is like whatever man, isn't it? :)
                                          • wont Re: O miłości 13.04.15, 01:05
                                            hello-kitty2 napisała:

                                            > wont napisał:
                                            >
                                            > > Wiosna, co poradzić... :)
                                            >
                                            > i? tak trudno kogos znalezc? to chyba nie powinno byc az tak trudne w koncu mez
                                            > czyznie podoba sie co druga? w koncu tylko do pozniej jesieni? i tylko po to ze
                                            > by zamoczyc, nie? it is like whatever man, isn't it? :)
                                            ------------------
                                            No niby tak... Ale ja się na starość zrobiłem jak baba - muszę coś poczuć, jakąś więź, intymność, bliskość, musi mi kobieta zaimponować. Albo mieć 18 lat i być Miss Mokrego Podkoszulka. Bo bez tego to mamy tylko śmieszne ruchy posuwiste i marnowanie energii kinetycznej. To ja już wolę pójść na masaż z happy endem :)
                                            • hello-kitty2 Re: O miłości 13.04.15, 10:20
                                              wont napisał:

                                              > No niby tak... Ale ja się na starość zrobiłem jak baba - muszę coś poczuć, jaką
                                              > ś więź, intymność, bliskość, musi mi kobieta zaimponować. Albo mieć 18 lat i by
                                              > ć Miss Mokrego Podkoszulka. Bo bez tego to mamy tylko śmieszne ruchy posuwiste
                                              > i marnowanie energii kinetycznej. To ja już wolę pójść na masaż z happy endem :
                                              > )

                                              W sumie jestes pozytywnym przykladem, ze 40 stka to fajny wiek, bo tak Ci sie odmienilo z jakis rok temu i trzymasz kurs niezmiennie, wiesz dziwki i te sprawy poszly w odstawke, teraz zdrowo-sportowo, a ja myslalam, ze wrocisz na latwizne, a jednak nie. Imponujesz mi. Mam nadzieje, ze los sie do Ciebie usmiechnie. Tak trzymaj ;)
                                • mojemail3 Re: O miłości 12.04.15, 10:59
                                  zawle napisała:

                                  > Ale fajny wątek by wyszedł: jak rozpoznać faceta do bani. Więc?

                                  Jak słabo tańczy ( nie musi być koniecznie walc angielski ;-) i jak jest taki "drewniany" w ruchach, to wg. mnie kiepsko rokuje :-) Ale ja też szalonego doswiadczenia nie mam, nie lubię wymieniać dobrych rzeczy na lepsze ( zgodnie z przysłowiem,że, lepsze jest wrogiem dobrego)
                                  • potwor_z_piccadilly Re: O miłości 12.04.15, 11:51
                                    mojemail3 napisała:

                                    > zawle napisała:
                                    >
                                    > > Ale fajny wątek by wyszedł: jak rozpoznać faceta do bani. Więc?
                                    >
                                    > Jak słabo tańczy ( nie musi być koniecznie walc angielski ;-) i jak jest taki "
                                    > drewniany" w ruchach, to wg. mnie kiepsko rokuje :-)

                                    Mało.
                                    Znałem kobitkę, która chwaliła się, że do standardowych metod rozpracowywania faceta, dołączała upijanie ich. Twierdziła że to super metoda. Faceci w dupę zalani, są jak otwarta książka. Czekowa też.
                                    Nie mam podstaw by jej nie wierzyć, bo szczęśliwie zamężna jest. Po jej oczach to widać, stosunku do świata, ludzi i po jej uzewnętrznianym stosunku do męża.
                                    Co do kwestii materialnych, to rzeczywiście, bardzo ważne są, ale życie uczy, że nie na ilość kasy babki i nie tylko, powinny zwracać uwagę, lecz na umiejętność posługiwania się nią.
                                    Dobrze zagospodarowane setki mogą bardziej cieszyć, niż wsadzone w gówno, lub inny badziew, tysiące.
                                • burzowa.kejt Re: O miłości 12.04.15, 11:36

                                  > jak rozpoznać faceta do bani. Więc?

                                  kiedy na powitanie zamiast silnego uścisku, podaje rękę niczym zdechłego śledzia.
                                • bgz0702 Re: O miłości 12.04.15, 12:25
                                  zawle napisała:

                                  > Ale fajny wątek by wyszedł: jak rozpoznać faceta do bani. Więc?

                                  po tym że nie patrzy mi w oczy kiedy do mnie mówi, wierci się jakby miał owsiki i czaruje swoim "urokiem osobistym" jakby był panną na wydaniu;)) Za dużo sygnałów. To jak "trzęsące się ręce" u kochanków zawle
    • prosty_facet Re: O miłości 09.04.15, 20:50
      zawle napisała:

      > ...w Polskiej muzyce. Czy ktoś słucha jeszcze polskiej muzyki?
      > Moje ulubione kawałki:
      > www.youtube.com/watch?v=YVbwuRAJCAI
      > www.youtube.com/watch?v=Xnn7dNPDZlw
      > www.youtube.com/watch?v=p6Z-gsQLJjk
      > www.youtube.com/watch?v=TgGLIo7NfQw
      > www.youtube.com/watch?v=oChrKA4gr7I
      > www.youtube.com/watch?v=C1UGHs5VxY0

      Dla mnie tragedia .....
      • zawle Re: O miłości 09.04.15, 21:12
        To podaj coś co nie jest tragedią. Bo to nie wątek oceniający.
        • prosty_facet Re: O miłości 09.04.15, 22:07
          zawle napisała:

          > To podaj coś co nie jest tragedią. Bo to nie wątek oceniający.

          Nie oceniam Ciebie. Napisałem, że "dla mnie".
          Ja po prostu lubię inną muzykę.
          A jaką, to możesz wywnioskować po poniższym cytacie ;-)
        • prosty_facet Re: O miłości 09.04.15, 22:09
          zawle napisała:

          > To podaj coś co nie jest tragedią. Bo to nie wątek oceniający.

          to jest o miłości, co bardzo mi podchodzi:

          www.youtube.com/watch?v=0ipFkh9aHLY
          • zawle Re: O miłości 09.04.15, 22:16
            Uwielbiam Peszkową. Ale najbardziej to: www.youtube.com/watch?v=32EZvXEEH04
            • prosty_facet Re: O miłości 09.04.15, 22:20
              zawle napisała:

              > Uwielbiam Peszkową. Ale najbardziej to: www.youtube.com/watch?v=32EZvXEEH04
              >

              Byłem na koncercie parę lat temu,
              chyba po pierwszej płycie "Miastomania" ;-)
              Fajnie było ;-)
            • prosty_facet Re: O miłości 09.04.15, 22:25
              zawle napisała:

              > Uwielbiam Peszkową. Ale najbardziej to: www.youtube.com/watch?v=32EZvXEEH04
              >

              to lubię też:
              www.youtube.com/watch?v=gwycA0bO1Uc
              • bcde Re: O miłości 12.04.15, 03:17
                Fajna piosenka z tej samej płyty:

                www.youtube.com/watch?v=8jfCUwAszrc
    • potwor_z_piccadilly Re: O miłości 09.04.15, 21:50
      zawle napisała:

      > ...w Polskiej muzyce. Czy ktoś słucha jeszcze polskiej muzyki?
      > Moje ulubione kawałki:
      > www.youtube.com/watch?v=YVbwuRAJCAI
      > www.youtube.com/watch?v=Xnn7dNPDZlw
      > www.youtube.com/watch?v=p6Z-gsQLJjk
      > www.youtube.com/watch?v=TgGLIo7NfQw
      > www.youtube.com/watch?v=oChrKA4gr7I
      > www.youtube.com/watch?v=C1UGHs5VxY0

      Zamiast szukać inspiracji pod siłką, czy remizą strażacką, nie lepiej będzie sięgnąć do źródeł, do poezji?
      Spytasz po co? To takie staroświeckie, kurzem zalatuje.
      Odpowiadam.
      Ano po to, bo poezja jest główną składową romantyzmu, a romantyzm miłości. Tej prawdziwej miłości, wiecznej.
      www.youtube.com/watch?v=yxmnTqYXLKU
      • zawle Re: O miłości 09.04.15, 22:18
        "Zamiast szukać inspiracji pod siłką, czy remizą strażacką, nie lepiej będzie sięgnąć do źródeł, do poezji?"

        Nie lubię się ograniczać Potwór. To bardzo zawęża horyzonty...brak porównania. Moja śp. mama uwielbiała Demarczykową. Jej brak natomiast Niemena. Bójki były kto adapter będzie miał a posiadaniu:))
        • potwor_z_piccadilly Re: O miłości 09.04.15, 22:47
          zawle napisała:

          > nie lepiej będzie s
          > ięgnąć do źródeł, do poezji?"
          >
          > Nie lubię się ograniczać Potwór. To bardzo zawęża horyzonty..

          Wręcz odwrotnie. Poezja, romantyzm uwalniają. Pozwalają robić rzeczy wbrew logice. Odcinają od świata zewnętrznego. Jest tylko ich dwoje i szaleństwa, ich własne szaleństwa, które gnani romantyzmem, ci dwoje uskuteczniają i to głównie te szaleństwa ich ze sobą trwale spajają, bo ciekawą historię tych dwojga generują.
          • zawle Re: O miłości 09.04.15, 22:56
            Nie zrozumiałeś. Mówiłam o siłce i remizie:)))
        • bgz0702 Re: O miłości 09.04.15, 23:03
          zawle napisała:

          > "Zamiast szukać inspiracji pod siłką, czy remizą strażacką, nie lepiej będzie s
          > ięgnąć do źródeł, do poezji?"
          >
          > Nie lubię się ograniczać Potwór. To bardzo zawęża horyzonty...brak porównania.
          > Moja śp. mama uwielbiała Demarczykową. Jej brak natomiast Niemena. Bójki były
          > kto adapter będzie miał a posiadaniu:))
          >

          moja mama uwielbiała santor, jantar i piosenkę żołnierską;))) miałam całe sterty płyt z kołobrzegu w domu;)))
          • zawle Re: O miłości 09.04.15, 23:14
            bgz0702 napisała: > moja mama uwielbiała santor, jantar i piosenkę żołnierską;))) miałam całe stert
            > y płyt z kołobrzegu w domu;)))

            Muza z tamtych czasów jest zajebiaszcza. Osiecka chociażby....
            No i te panie i ich piosenki
            www.youtube.com/watch?v=q8cqryli45s
            www.youtube.com/watch?v=9hGAboO5fvM
    • bgz0702 Re: O miłości 09.04.15, 22:31
      zawle napisała:

      jak miłość to mi się zaraz t.love kojarzy;) IV liceum... milość, seks, "narkotyki", PRZYJAŹŃ- tak mi się kojarzy czas liceum. Tak było dobrze..., było fajnie;)) Gdzie Oni są? ;( Och smutek... Do tego stokrotka;)
      www.youtube.com/watch?v=2SN_ZH75e68&list=RD2SN_ZH75e68
      www.youtube.com/watch?v=hjC9EW5ckcc&list=RDhjC9EW5ckcc
      no i jeszcze smutek;) ale na wielu płaszczyznach. Jak słysze "milosć" to widzę lojalność. Lojalność i odwagę- takie w moim rozumieniu.
      Stary pryk juz kochał się w wielu ludziach:
      www.youtube.com/watch?v=5XXQT8Tlfkw&list=RD5XXQT8Tlfkw
      www.youtube.com/watch?v=B6vabx7REmA&list=RDB6vabx7REmA
      www.youtube.com/watch?v=PzGBlKcATnI&list=RDPzGBlKcATnI
      • zawle Re: O miłości 09.04.15, 22:35
        Ooooo..jak w tych klimatach to: www.youtube.com/watch?v=r-v2QLmAmOs
        www.youtube.com/watch?v=Sk1dcQmiung
        • bgz0702 Re: O miłości 09.04.15, 22:42
          zawle napisała:

          > Ooooo..jak w tych klimatach to: www.youtube.com/watch?v=r-v2QLmAmOs
          > www.youtube.com/watch?v=Sk1dcQmiung
          >

          a masz dla ciebie;))
          www.youtube.com/watch?v=b16vSZMJ13k&list=RDb16vSZMJ13k
          trochę nowsze ale też go lubię chłopaka;)
          • bgz0702 Re: O miłości 09.04.15, 22:51
            bgz0702 napisała:

            och to przypomniał mi się jeszcze jeden manifest;)))) ale to nie z twoją miłością mi się skojarzył ale z moja B.G naiwnoscią i moich cudownych przyjaciół;))) gdzie oni są?!;)) Wysłuchaj proszę, przypomnij sobie jak byłas małolatem, bo mam wrażenie że też byłas małolatem;)
            • bgz0702 Re: O miłości 09.04.15, 22:53
              bgz0702 napisała:

              > bgz0702 napisała:
              >
              > och to przypomniał mi się jeszcze jeden manifest;)))) ale to nie z twoją miłośc
              > ią mi się skojarzył ale z moja B.G naiwnoscią i moich cudownych przyjaciół;)))
              > gdzie oni są?!;)) Wysłuchaj proszę, przypomnij sobie jak byłas małolatem, bo ma
              > m wrażenie że też byłas małolatem;)

              ja zjechałam w tym czasie wszystkie dostępne na ową porę imprezy muzeczne w tym kraju;))) byłas moze tam gdzie ja a nie wiedziałam. Byłas?
              • bgz0702 Re: O miłości 09.04.15, 22:57
                bgz0702 napisała:

                > bgz0702 napisała:
                >
                > > bgz0702 napisała:
                > >
                > > och to przypomniał mi się jeszcze jeden manifest;)))) ale to nie z twoją
                > miłośc
                > > ią mi się skojarzył ale z moja B.G naiwnoscią i moich cudownych przyjació
                > ł;)))
                > > gdzie oni są?!;)) Wysłuchaj proszę, przypomnij sobie jak byłas małolatem,
                > bo ma
                > > m wrażenie że też byłas małolatem;)
                >
                > ja zjechałam w tym czasie wszystkie dostępne na ową porę imprezy muzeczne w tym
                > kraju;))) byłas moze tam gdzie ja a nie wiedziałam. Byłas?

                to już teraz pojechałam zawle, muszę się chyba przenieść na priv z tobą bo jak pojade co mi sie teraz nawinie pod rękę a pamieć mną pokieruje to watek masz nie do "odsłuchania";))

                www.youtube.com/watch?v=Q2GZEKJ6QOE&list=PL27sWcBq76Ti6mCB7-6adzMKvdR_pT-qR&index=21
                moi koledzy punkowcy;)
              • zawle Re: O miłości 09.04.15, 22:58
                bgz0702 napisała:

                > bgz0702 napisała:
                >
                > > bgz0702 napisała:
                > ja zjechałam w tym czasie wszystkie dostępne na ową porę imprezy muzeczne w tym
                > kraju;))) byłas moze tam gdzie ja a nie wiedziałam. Byłas?

                Eeeeee....( Tu potrząsam Tobą).....gadasz ze sobą!!!!!:))))))
                • bgz0702 Re: O miłości 09.04.15, 23:01
                  zawle napisała:

                  > bgz0702 napisała:
                  >
                  > > bgz0702 napisała:
                  > >
                  > > > bgz0702 napisała:
                  > > ja zjechałam w tym czasie wszystkie dostępne na ową porę imprezy muzeczne
                  > w tym
                  > > kraju;))) byłas moze tam gdzie ja a nie wiedziałam. Byłas?
                  >
                  > Eeeeee....( Tu potrząsam Tobą).....gadasz ze sobą!!!!!:))))))

                  ;)))))) to juz mam fazę, Kult mi się uruchomił, lecę z tym światem, śmiać mi się chce
                • zawle Re: O miłości 09.04.15, 23:02
                  jeżdziłam do Jarocina i Brodnicy:))

                  W Brodnicy młodziak taki ( ze 14 lat miała, ja z 17- już dorosła się czułam) podeszła do Bufetowej i powiedziała:
                  - cztery bez kaucji poproszę.
                  I cztery kufelki obaliła zanim tamta zdążyła następny nalać:)) Oj się napatrzył człowiek:))0
                  • bgz0702 Re: O miłości 09.04.15, 23:11
                    zawle napisała:

                    > jeżdziłam do Jarocina i Brodnicy:))
                    >
                    > W Brodnicy młodziak taki ( ze 14 lat miała, ja z 17- już dorosła się czułam) po
                    > deszła do Bufetowej i powiedziała:
                    > - cztery bez kaucji poproszę.
                    > I cztery kufelki obaliła zanim tamta zdążyła następny nalać:)) Oj się napatrzył
                    > człowiek:))0
                    >
                    zawle ja cie nie widziałam, mojego męza też;)))) ale ja w brodnicy poraz pierwszy byłam jak 17 lat miałam- to był ostatni festiwal o mało mnie na izbę dziecka nie wywieźli i wylądowałam w szpitalu z podejrzeniem o wstrząs mózgu. Wiesz co tam się dzialo wtedy? ja zupełnie niewinna wylądowałam nagle w samym srodku wojny bez kasku. Jarocin tez dwie akcje końcowe, festiwale sie kończyły jak ja trochę od was młodsza zaczełam na "rynek" wchodzić;))) Ale ja miałam zawsze blisko do spodka, my tu odjazdy i rawe blues mamy/ mieliśmy bo nie wiem co tam się dzieje teraz;)) no to ja cię kocham, wiedziałam ze nie bez przyczyny;)))
                    • zawle Re: O miłości 09.04.15, 23:16
                      A to było wtedy co te policyjne samochody się turlały? :))) Stałam wtedy na tej górce- matko, jak ja się wtedy chciałam wykąpać:))
                      • bgz0702 Re: O miłości 09.04.15, 23:42
                        zawle napisała:

                        > A to było wtedy co te policyjne samochody się turlały? :))) Stałam wtedy na tej
                        > górce- matko, jak ja się wtedy chciałam wykąpać:))
                        >

                        to było wtedy jak dewastacji miasta dokonano w całosci. Ja to przezyłam niespodziewanie dla siebie zamknięta zostałam w centrum. To co tam się działo jest nie do opisania, w jarocinie nie widziałam takich akcji choć połowa ludzi z imprezy na impreze sie pzreniosła. W jarocinie było niezgorzej niechwalebnie ale to co było w brodnicy to był dla mnie wstrząs, poważnie. Nie wiedziałam ze takie akcje tocza i rozwijają sie tak szybko. Miałam oczy jak pięć złoty i otwartą japę, nie było szansy zeby uciekac bo byłabym od razu pobita a i tak wyladowalam w szpitalu z rozwaloną głową.
                        Impreza sie na dobre skończyła, a zaczeło się od głupoty. Ze ja też kuxwa byłam w takim miejscu... sama sie dziwię;)))
                        • zawle Re: O miłości 10.04.15, 00:12
                          Aż sobie zajrzałam....to ja byłam tam ostatni raz w 1989, a Ty w 1993. Byłam wtedy na studiach i balowałam w Rivierze- Remont w czerwonym gorsecie i spodenkach do połowy pośladków:)) A może to były Filtry? :)) Ale człowiek wtedy sobie jaja robił z życia.
    • mojemail3 Re: O miłości 10.04.15, 00:40
      zawle napisała:

      > ...w Polskiej muzyce. Czy ktoś słucha jeszcze polskiej muzyki?

      Słucha, słucha, choć dla mnie zawsze te polskie o miłości takie rachityczne było, ale co zrobić, ponoć słowiańskie...Anglosaskie ma większą siłę wyrazu?
      Mam parę hitów, ale nie będziemy smęcić, bo miłość to energia, power, napęd itp...
      Najulubieńsza o miłości, Stasia Soyki, przekornie, bo...po angielsku:

      www.youtube.com/watch?v=4X6CHAkxkcw
      hej ;-)
      • mojemail3 Re: O miłości 10.04.15, 09:17
        No jeszcze jedna, ale już z patosem...
        www.youtube.com/watch?v=H6Ht414h37Y
        Mirosław Czyżykiewicz "Ave"

        Kiedy cię spotkam co ci powiem
        że byłaś światłem moim bogiem
        że szmat już drogi przemierzyłem
        i byłaś wszędzie tam gdzie byłem
        odległą gwiazdą w sztolni nocy
        zachodem słońca snem proroczym
        przestrzenią serca której strzegłem
        jak oka w głowie dla tej jednej
        mądrej i pięknej ludzkim prawem
        ave

        Kiedy cię spotkam czy ukryję
        wszystkie kobiety których byłem
        pacjentem uczniem profesorem
        żal nie na miejscu i nie w porę
        jak mogło być a jak nie było
        że wszystko na nic tylko miłość
        na wieki wieków i że żaden
        człowiek nie był mi tak potrzebny
        ave

        Kiedy cię spotkam jak mam spojrzeć
        żebyś nie mogła w oczach dojrzeć
        starego głodu którym hojnie
        obdarowałem tyle spojrzeń
        blasku księżyca który każe
        od ścian odbijać się od marzeń
        do zjawy twej wyciągać ręce
        w śniegu pościeli pisać wiersze
        szkłem ryte skrycie tatuaże
        ave
    • loppe Re: O miłości 10.04.15, 07:28
      www.youtube.com/watch?v=98IJDKkQ3mw
      • loppe Re: O miłości 10.04.15, 07:42
        www.youtube.com/watch?v=v74QeTRE7z8
    • zyg_zyg_zyg Re: O miłości 10.04.15, 11:04
      Nalepa z żoną: www.youtube.com/watch?v=2jUGgqPmlGw
      Soyka z Korą: www.youtube.com/watch?v=EpIGNyXJClc
      Soyka z kryzysem wieku średniego: www.youtube.com/watch?v=Yn6cGi6-EAo
      Soyka: www.youtube.com/watch?v=fDRtfmIDS-U
      Groniec (do wiersza Wiktora Woroszylskiego): www.youtube.com/watch?v=g4BELhGsLrU
      Groniec: www.youtube.com/watch?v=Mo-lRulKuJ4
      Jopek: www.youtube.com/watch?v=URETJ3JnfOU
      Jopek i Żebrowski: www.youtube.com/watch?v=hLjx9CkfA4I
      Strachy na Lachy: www.youtube.com/watch?v=2lNvjEuAE0Q
      Gutek z Pidżamą Porno: www.youtube.com/watch?v=ZyXOSsE7z6Q
      Myslovitz: www.youtube.com/watch?v=Cjkbe7ErrhU
      Kult: www.youtube.com/watch?v=axAwWS81keU
      • mojemail3 Re: O miłości 10.04.15, 11:42
        zyg_zyg_zyg napisała:

        > Nalepa z żoną: www.youtube.com/watch?v=2jUGgqPmlGw

        Łoj to straszne jest...takie mam mieszane uczucia, jak ta pani tak miauczy nieptrzekonywująco...Ale dobra, nie czepiam się Nalepy, ś.p. przecież...


        > Soyka z kryzysem wieku średniego: www.youtube.com/watch?v=Yn6cGi6-EAo

        No co Ty Zyg po trzykroć ;-) Przecież nie ma czegoś takiego jak kryzys wieku średniego, tak samo jak nie ma PMS i menopauzy...
        A swoją drogą, wolę "Cocaine" Claptona, rok temu słuchałam na żywo...
        ( www.youtube.com/watch?v=pJyQpAiMXkg )

        > Myslovitz: www.youtube.com/watch?v=Cjkbe7ErrhU

        O to lubię, lubię też lidera grupy, jako człowiek świetny gość, przynajmniej z wywiadów tak wynika...No i do szkoły sportowej chodził, pływak jak mój Młody:)

        • zyg_zyg_zyg Re: O miłości 10.04.15, 12:27
          > Łoj to straszne jest...takie mam mieszane uczucia, jak ta pani tak miauczy niep
          > trzekonywująco...Ale dobra, nie czepiam się Nalepy, ś.p. przecież...

          Ale pani (Grażyna Dramowicz) nie jest ś.p., więc jej się możesz czepić. Tylko po co?
          Mnie akurat przekonuje - słyszę miłość i czułość w tej piosence.
        • hello-kitty2 Re: O miłości 10.04.15, 12:56
          mojemail3 napisała:

          > O to lubię, lubię też lidera grupy, jako człowiek świetny gość, przynajmniej z
          > wywiadów tak wynika...No i do szkoły sportowej chodził, pływak jak mój Młody:)

          To mnie tez powinnas lubic, bo tez do szkoly sportowej chodzilam ;-) Mam uwage na temat jej i sportu: sport jest fajny jak sie go nie uprawia wyczynowo tylko rekreacyjnie. Tam gdzie wchodzi wyczyn znika przyjemnosc, a wchodzi karorznicza praca + obciazenie psychiczne. Ja bym na nia nie skazywala dziecka jak jest np wrazliwe. To tak z moich pamietnikow. A jak teraz szkoly sportowe funkcjonuja to nie wiem? Moze sie zmienilo na lepsze? Czy trening codziennie zaraz po lekcjach? Aha i jak przestalam trenowac to od razu utylam. Tu trzeba tez uwazac ale to chyba za wczesnie ostrzegac dopiero w wieku nastolenim albo 20+. To juz nie bedziemy mieli nic do powiedzenia pewnie ;)
          • mojemail3 Re: O miłości 10.04.15, 13:04
            hello-kitty2 napisała:

            >Mam uwage
            > na temat jej i sportu: sport jest fajny jak sie go nie uprawia wyczynowo tylko
            > rekreacyjnie. Tam gdzie wchodzi wyczyn znika przyjemnosc, a wchodzi karorznicza
            > praca + obciazenie psychiczne.

            Zgadza się, ale dla nadruchliwego chłopca nie ma nic lepszego, a jak będzie miał rzut testosteronu w okresie dojrzewania, to dobrze mu zrobi min. 20 h na tydzień zajęć sportowych...A jaką będzie miał sylwetkę, już się martwię o te nieszczęsne dziewczęta ;-)

            > Ja bym na nia nie skazywala dziecka jak jest np.wrazliwe. To tak z moich pamietnikow. A >jak teraz szkoly sportowe funkcjonuja to nie wiem? Moze sie zmienilo na lepsze? Czy trening >codziennie zaraz po lekcjach?

            Codziennie, rano i po lekcjach... Są nastawione na wyczyn, ale jak ktoś nie ma np. warunków fizycznych, np. wzrostu, to nie dręczą...Artur Rojek ( Myslovitz) w jednym w wywiadów wspominał,że nie zaszkodziła mu ta szkoła, na sylwetkę też jak widać, nie roztył się ;-)


            • hello-kitty2 Re: O miłości 10.04.15, 16:20
              mojemail3 napisała:

              > Zgadza się, ale dla nadruchliwego chłopca nie ma nic lepszego, a jak będzie mia
              > ł rzut testosteronu w okresie dojrzewania, to dobrze mu zrobi min. 20 h na tydz
              > ień zajęć sportowych...A jaką będzie miał sylwetkę, już się martwię o te nieszc
              > zęsne dziewczęta ;-)

              Nie, to chyba szczesne, umiesnione cialo fajna rzecz ;) Dobrze jak widac, ze facet trenowal/trenuje.

              > Codziennie, rano i po lekcjach... Są nastawione na wyczyn, ale jak ktoś nie ma
              > np. warunków fizycznych, np. wzrostu, to nie dręczą...Artur Rojek ( Myslovitz)
              > w jednym w wywiadów wspominał,że nie zaszkodziła mu ta szkoła, na sylwetkę też
              > jak widać, nie roztył się ;-)

              A ten Rojek to jakis wzor? Mowie tylko, ze sportowcy sa przyzwyczajeni to dostarczania ogromnej dawki energii. Jesli sport sie w jakims momencie utnie np w wyniku kontuzji to tycie jest prawdopodobne. Sylwetki nie ma sie na zawsze, nawet sportowcy nie maja takiego przywileju. A to tylko taka uwaga na marginesie. Gdzie ja tam do jakiegos Rojaka? ;-)
    • bgz0702 Re: O miłości 10.04.15, 14:26
      zawle napisała:


      > www.youtube.com/watch?v=C1UGHs5VxY0

      nie znałam tego i nie wiem dlaczego przypomniała mi się w zwiazku z tym akurat piosenka "jednego romansu", czarno czarni swingujący dla ciebie;)

      www.youtube.com/watch?v=pRZXyGUDQl0&list=RDpRZXyGUDQl0
    • loppe Re: O miłości 10.04.15, 18:37
      www.youtube.com/watch?v=OmKbMSKI4q8
      J.Cash
      • loppe Re: O miłości 10.04.15, 20:16
        Są też nieudane piosenki o miłości

        Nie pytaj mnie o jutro
        To przesr... czas
        Płyniemy białą łódką
        No płyniemy tak

        Już teraz wiem że dni są tylko po to
        ...za robotą
        By do ciebie wracać każda nocą złotą
        Ale być zawsze tam gdzie ty, w noce i dni
        • loppe Re: O miłości 10.04.15, 20:34
          Nie uwierzycie, była też taka piosenka z refrenem:

          "I love you moja mała kruszyno
          I love you już nie mogę ominąć"

          No ludzie...
    • bgz0702 Re: O miłości 11.04.15, 12:57
      słucham maryli i sprzątam. Nawinał mi się taki kawałek

      www.youtube.com/watch?v=YzrPTYtAono&index=32&list=PL79E085FA3AB4C38E
    • bgz0702 Re: O miłości 11.04.15, 14:23
      ;))) a no proszę znowu o miłości

      www.youtube.com/watch?v=fVs3F7a5qTs&index=52&list=PL79E085FA3AB4C38E
    • gyubal_wahazar Re: O miłości 11.04.15, 22:25
      Żadna uroczystość nie ma prawa się bez tego obejść: www.youtube.com/watch?v=I9MZNEXrElw
    • midnight_lightning2 Re: O miłości 18.04.15, 00:54
      Głównym wyznacznikiem erudycji muzycznej jest umiejętność wyjścia poza pokoleniowe ograniczenia. Aż szkoda tego Tadka.

      Dla pań rozmiłowanych w super ziomach, co to łapią obce kobiety za cycki i krocze, specjalna dedykacja:

      Urszula - www.youtube.com/watch?v=JfqRdxw4abU

      Krysia Janda - www.youtube.com/watch?v=rLWnPbX9W2o


      Skoro już był Tadek Nalepa, to i ja dorzucę:

      - jak powinno być, ale czego kobiety nie chcą - www.youtube.com/watch?v=B5LYQMZTVS0

      - jak jest - www.youtube.com/watch?v=76Tl1MZ-5qU

      No i genialny Grechuta:

      - jak powinno być - www.youtube.com/watch?v=Xa6uaMfjFs4 - nie do wysłuchania przez kobiety, zbyt jazzy

      - jak jest - www.youtube.com/watch?v=2Ba6Hqxnwbo


      - piosenka o inwalidzie, frajerze, nieudaczniku, którego żadna "szanująca się" kobieta nigdy nie zauważy - www.youtube.com/watch?v=5qaKZtEf6sk

      - a ile jest warta miłość kobiet? www.youtube.com/watch?v=cib-n9S7zQ8

      no, Budka Suflera musi być, Jolka, co się puściła z Arabami już zgrana i codzienna taka, więc inna urocza pieśń o kobietach - www.youtube.com/watch?v=tXpAPvNF9q8

      i pieśń pocieszenia dla mężczyzn czyli coraz bardziej doceniana mini suita Budki Suflera - czyli czas czekania, czas olśnienia - www.youtube.com/watch?v=oJg6M3DKNRQ

      a na koniec jakże urocza pieśń o zaletach hipergamii - www.youtube.com/watch?v=5bFxfm8_Jhs :)
      • zyg_zyg_zyg Re: O miłości 18.04.15, 14:34
        ML, specjalnie dla Ciebie - do owinięcia:
        www.youtube.com/watch?v=YH9GDmwyLso
        • midnight_lightning Re: O miłości 21.04.15, 22:34
          Znam od dawna, i już mnie to nie rusza, dosyć się już nawygłupiałem starając się naprawiać to, co zepsuli ulubieńcy kobiet za ich chętną zgodą, i dobrze na tym nie wyszedłem.

          Loebl to typowy "miły, romantyczny, inteligentny, oczytany" facet, do tego artysta, z definicji przeznaczony do odstrzału "zakochany frajer" z frajerską wizją kobiecości. Sądząc z dorobku literackiego sporo sobie musiał sublimować brak seksu.

          Kto dziś składałby takie deklaracje jak "Czułość niosę Tobie" wiedząc, jak bezwartościowy dla kobiet to dar?
          www.youtube.com/watch?v=CLiW7Ac7SMQ

          A już przegięciem były jego teksty na solowe płyty Miry, gdzie ta męska wizja miłości nieszczęśliwej w ustach kobiety zgrzyta niesamowicie. Jakie uczucia może mieć twór, który nie ma problemu, by uprawiać seks z obcymi, z idiotami, dla awansu, z nudów, z zemsty(!).

          Odrzucenie czuć w jego tekstach, w większości z nich czuć rozczarowanie. A w książkach już sobie nie odmawiał. Polecam "Dom letnich wampirów".
          • zyg_zyg_zyg Re: O miłości 22.04.15, 07:43
            Ale mnie nie chodziło o pierdolety o miłości. Tu, zdaje się, minąłeś już punkt bez powrotu i nie dawałabym Ci żadnej nadziei. Wypaloną, jałową ziemię widać w każdym Twoim poście. Nic tam nie wyrośnie. Widać też, że czucie i czułość, wrażliwość i otwartość, zostały Ci tam, gdzie jest muzyka.
    • urquhart Re: O miłości 18.04.15, 11:24
      Mój ulubiony kawałek o miłości niestety nie polski:
      www.youtube.com/watch?v=gqxg5_XG_mY
      Z polskich
      www.youtube.com/watch?v=1hgZ2jRV8Os
      • wont Re: O miłości 18.04.15, 20:26
        Urqu, ten kawałek happysad uważam za jeden z mądrzejszych a propos "miłości".

        A jeśli chodzi o miłość, taką nowotestamentową, nieerotyczną (nie znam się na religii więc mogę coś nadinterpretować) to przepięknym kawałkiem jest ten:

        www.youtube.com/watch?v=NyoTvgPn0rU
    • sea.sea Re: O miłości 21.04.15, 22:56
      Jak z polskiej to Świetliki mi przychodzą na myśl: Olifant www.youtube.com/watch?v=jRFdoHTIOuo
      Pobojowisko: www.youtube.com/watch?v=phjFChwdpI0
    • midnight_lightning Re: O miłości 22.04.15, 00:40

      To, że nie każdy/każda znajdzie szczęście, już dawno odkryła i wyjaśniła Osiecka w swym filozoficznym traktacie.

      Niestety, nie ma w sieci oryginalnej, genialnej muzycznie wersji Rodowicz w stylu Traffic, więc z "braku laku", (czyli jak zwykle) wersja nowsza, taka sobie.


      www.youtube.com/watch?v=46PVHGLZntc

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka