cobram
26.07.15, 16:38
Jest taki kawał że przed małżeństwem paczka gumek starcza x3 - dziennie 3, a po ślubie x3 - 3 x na miesiąc. I powiedzmy że u san podobnie. Żona nie lubi sexu i nie czerpie z tego Takiej przyjemności aby żądać go codziennie - głowa boli, zmęczona, śpiąca, brak ochoty, brak czasu itp. Ja sobie radzę, bez zdradzania, za to sam. Czy jestem Ja nienormalny z tymi potrzebami, czy żona ? Jeśli chodzi o techniczne kwestie, to jestem przeciętny, a pozycje około klasyczne (bo żona nie lubi udziwnień). Czy naciskać Ją na branie tabletek podnoszących Libido czy co sądzicie ?