Dodaj do ulubionych

po czterdziestce

17.09.04, 20:31
Pytanie dla obu plci - jak sobie radzicie z utrzymaniem pozadania w wiwku
sredniem?

Pytam, bo ja mam czterdziesci lat i, mimo, ze dbam o siebie i jestem
szczupla, to moje cialo nie wyglada jak wygladalo dziesiec lat temu. Wiecie,
przebarwienia, blizny, zylki itp. Po karmieniu dziecka piersia tez dekolt
nie jest tak jedrny jak byl, biodra sa szersze i wogole sylwetka sie zmienia.

Moj maz jest moim partnerem i przyjacielem, mamy duzo wspolnych zainteresowan
i jestesmy dla siebie ciekawymi ludzmi, ale... Widze, ze jak teraz chodze po
domu niedoubrana to Tom mnie nie sledzi wzrokiem z glodna mina.

A co dopiero bedzie za dziesiec lat?
Obserwuj wątek
    • woman-in-love Re: po czterdziestce 17.09.04, 20:50
      Po czterdziestce jesteś jak stare dobre wino. Znasz sztuke kochania i nabyłas
      nowych walorów. Doceń je. Piękne ciało to nie wszystko. Liczy sie sex-drive!
    • lideczka_27 Re: po czterdziestce 17.09.04, 21:00
      godiva, a nie wydaje Ci się, że ten brak "głodu" nie jest wcale wynikiem tego,
      że "ciało już nie te", tylko raczej "to cały czas to samo ciało"? ;) Sądzę, że
      dla kochającego mężczyzny zmarszczka, siwy włos, czy mniej jędrny biust to nie
      jest problem. Jestem młodsza od Ciebie, jeszcze jako tako się trzymam, ale mój
      chłopina też nie szaleje jak na początku związku - gdy tylko odsłoniłam kawałek
      uda, to już gonił za mną ze stójką ;))) Ciało naszych partnerów nam się siłą
      rzeczy opatrzy, zamykamy oczy a i tak widzimy każdy pieprzyk, żyłkę, fałdkę.
      Spotkałam się z opiniami mężczyzn, że kobiety dojrzałe bywają bardziej
      smakowite od gładkich młódek. Co kto woli. Mówi się, że mężczyźni to wzrokowcy
      itd., ale nie sądzę, by to przesądzało sprawę. Jeśli on się bardzo wychłodził,
      to raczej stawiałabym na rutynę, rzeczywistość sypialnianą łatwą do
      przewidzenia a nie to, że nie wyglądasz jak 10 lat temu.

      pozdrawiam
      lidka
    • wiedzma26 Re: po czterdziestce 17.09.04, 21:18
      mi do średniego wieku jeszcze troche brakuje a mój M mhm cierpi na jakikolwiek
      brak reakcji...
    • godiva1 Re: po czterdziestce 17.09.04, 22:28
      Dziewczyny, ja wiem, ze to czesto prawda, ze stare wino jest lepsze, ale nie
      chce sobie wmawiac klamstw w imie politycznej poprawnosci. A prawda jest taka,
      ze mezczyzni to wzrokowcy i pewne ich reakcje sa takie jakie sa. Ja wiem, ze
      moj maz mnie kocha, ale tak bardzo chcialabym, zeby mnie tez pozadal,
      zwlaszcza, ze ja jego w dalszym ciagu tak.
      • anula36 Re: po czterdziestce 17.09.04, 22:37
        fajan bielizna, mala operacyjka plastyczna a poki co balsam ujedrniajacy....i
        troche uczuc:)
        ja mam 30 lat cialo nie-idealne ale za to duzo fantazji w zamian:)
      • woman-in-love Re: po czterdziestce 18.09.04, 08:42
        godiva, widać lubisz martwić sie na zapas :-) tylko uważaj, żeby to nie była
        samospełniająca się przepowiednia, a już najgorsze co możesz zrobić, to dzielić
        się wymyślonymi zgryzotami ze swoim Tomem, bo rzeczywiście jego pożądanie
        zgaśnie.
    • leopo Re: po czterdziestce 19.09.04, 01:28
      Ja mam od paru lat 40 lat. Jak miałam około 34-37 to czułam się bardzo stara,
      czułam się tylko matką i gospodynią, a na pewno nie czułam się kobietą. Dopiero
      po 40tce zaczęłam sie lubić razem z pojawieniem się pierwszych zmarszczek i
      cellulitu ;-), nauczyłam się inaczej patrzeć na siebie i zobaczyłam męskie
      spojrzenia rzucane w moim kierunku, poczułam się dopiero wtedy kobietą.
      Wielu mężczyzn lubi, a może nawet uwielbia kobiety w naszym wieku. Ja czasem
      żałuje tych młodych dziewcząt i młodych mężatek - one nawet nie wiedzą, że ich
      męzowie zdradzają je z kobietami strszymi od nich o dwadzieściakilka lat, bo
      one zajmują sie dziećmi a nie mężami, bo je ciagle boli głowa, a powinny iść do
      seksuologa. Nie przejmuj się ciałem, właśnie rozmawiam ze swoim kochankiem,
      który mi mówi jaka jestem cudowna, choć jestem zupełnie przeciętna, ale chętna
      i pełna pomysłów. I on też jest - dla mnie - super w seksie.
      • libressa Re: po czterdziestce 19.09.04, 10:58
        Bardzo piękny post :)))
        pozdrawiam
        Libressa
        ---
        Naturalność to bardzo trudna do utrzymania poza.
      • godiva1 Re: po czterdziestce 19.09.04, 22:55
        Wiecie co, mi sie ta cala mysl zaczela od tego, ze rozmawialam ze swoim bratem,
        w tym samym wieku co ja. I on mi sie z mina owcy przyznal, ze jak sie
        przyglada cialu swojej zony to widzi jaka sie zrobila stara. Moja bratowa jest
        super, byla kiedys modelka, ale jest wybitnym naukowcem, czlonkiem MENSY, a
        oprocz tego jest strasznie fajna, wszystkie dzieci w rodzinie ja uwielbiaja. A
        tu Andrzej, moj brat, mi powiedzial, ze jak jego zona sie rozbiera, to on jest
        zazenowany i ze grawitacja ja zniszczyla. Naturalnie trzepnelam go po lbie,
        ale zaczelo mnie to meczyc. Na dodatek bylo lato i ja na plazach zaczelam sie
        przygladac starszym paniom i zaczela mi sie obsesja.

        A tak wogole to moze seks po czterdziestce powinien byc bardziej oparty na
        przyjazni i serdecznosci a mniej na zachwytach nad cialem, ale z jakiegos
        powodu panowie ogladaja pornografie z ladnymi, mlodymi kobietami. Uff.
        • woman-in-love Re: po czterdziestce 20.09.04, 09:23
          Naturalnie trzepnelam go po lbie,

          Słusznie! Niechby jeszcze przyjrzał się sobie! (najlepiej z profilu n a w y d
          e c h u) :-)))
          • onaija Re: po czterdziestce 02.10.04, 20:34
            My z żoną jestesmy po 40 i teraz mamy najlepszy seks.Seks jest codziennie(no
            prawie) i wcale nie czujemy sie soba znudzeni i w dalszym ciągu odkrywamy siebie
            nawzajem :)
            • wiedzma26 Re: po czterdziestce 03.10.04, 00:52
              to znaczy że może niedługo (ech co tam pare latek) i ja będę miała (wow, wow,
              wow)seks i to nawet codzinnie i to z moim mężem. Nie wierzę...
              • scriptus Re: po czterdziestce 05.10.04, 20:46
                Ja też tak myślałem...
    • czeremcha62 Re: po czterdziestce 16.10.04, 23:58
      Ktoś tu słusznie powiedział: nie krytykuj swego wyglądu głośno. Mężczyźni, choć
      po 20 latach małżeństwa zdawałoby się, że już w ogóle nas nie słuchaja ;-))) w
      końcu się skupią na tym co mówimy.
      A tak serio to mojemu małżeństwu pomogła kilkuletnie abstynencja (alkohol, w
      konsekwencji mój bunt przeciw ściganiu się wieczorem z flaszką, która z nas
      pierwsza). Doszłam do etapu, że ok. 40-tki moja samoświadomość, poczucie
      wartości wzięły góre. Zaczęłam zauważać wzrok obcych mężczyzn, to zaczęlo
      powodować, że inaczej się zachowywałam, odważniej, pewniej, a to potęgowało
      zainteresowanie mną. Niezauważalnie dla samej siebie byłam coraz
      atrakcyjniejsza. W końcu seksualność wzięła górę, poznałam faceta, zostałam
      Jego kochanką. Byłam szczęśliwa i nieszczęśliwa jednocześnie. Kochanek to życie
      podwójne, w ciągłym ogladaniu się za siebie (najbardziej się bałam, że dowiedzą
      się dzieci i nie będę umiała patrzeć Im w oczy). To wszystko zmieniło mnie
      ogromnie. Tak bardzo, że nawet mój, ciągle pijany mąż zauważył, że coś się
      dzieje. Odkrył, że jestem atrakcyjna. Przeczuł raczej niż wiedział, że musi w
      moim życiu ktoś być, bo zbyt często się smiałam, bo pachniałam perfumami,
      których przytłamszona żona nie używała od lat. I stał się cud! Ni stąd ni z
      owąd zapytał czy ma u mnie szansę. Odnaleźliśmy się. To zupełnie inny facet (
      kto wie coś o alkoholikach, to wie, że po wyjściu z ciągu są innymi ludźmi). Ja
      po zdradzie, miłostce też jestem kimś innym. Może dlatego jesteśmy dla siebie
      atrakcyjni. Może atrakcyjniejsi niż 20 lat temu. Nie uczymy się seksu, a uczymy
      się siebie.
      • majbe Re: po czterdziestce 17.10.04, 16:44
        Nie rozumiem co to znaczy "po wyjsciu z ciagu". Jak dlugo chcesz byc
        szczesliwa, tylko po wyjsciu z ciagu Twojego meza alkoholika? Czyli tylko przez
        jakis czas? Miesiac, rok?
        Jestem zona alkoholika i wiem, ze jak cos chce to potrafi przestac pic ale
        tylko na jakis czas, w koncu i tak flaszka jest gora.
        Szczerze Ci zycze aby w Twoim zyciu bylo inaczej.
        • zjw Re: po czterdziestce 17.10.04, 17:52
          Mam 41 lat, żona 44, I "kawałek" jej ciała zawsze na mnie działa (od 19 lat).
          Ale zwróć uwagę, że na faceta (przynajmniej na mnie) najbardziej "działa" to co
          ukryte. Odpowiednia bielizna obowiązkowo, ale odpowiednia koszula nocna zrobi
          czasami więcej niż parada na golasa.
          • sztr Re: po czterdziestce 18.10.04, 09:55
            święte słowa .
            dorzuciłbym tylko ,ze wsłuchiwanie sie w opowieści o wsmakowaniu się panów w
            partnerki czasem naznaczone to brednia . Do tego jest własnie potrzebna miłość
            aby mimo upływu lat i co raz mniej jędrnej skóry nadal mieć ochotę na seks .
    • ktos03 Re: po czterdziestce 20.10.04, 05:12
      godiva1 napisała:

      > Widze, ze jak teraz chodze po domu niedoubrana to Tom mnie nie sledzi
      wzrokiem z glodna mina. A co dopiero bedzie za dziesiec lat? <

      Za dziesiec lat on bedzie mial slabszy wzrok i bedzie Ciebie ogladal ta samo,
      jesli Ty mu tego nie obrzydzisz madmiernym gderaniem.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka