Dodaj do ulubionych

Odwiedziny

17.07.16, 21:40
Zaprosilem Wisienke do domu aby mogla poznac moja rodzine. Chetnie sie zgodzila co mnie troche zaskoczylo bo do tej pory wszystkie sie wzbranialy - nawet S., ktora znam juz kilka lat miala duze opory. Wszystko to jest tak pelne sprzecznosci, ze po prostu tego nie ograniam. Po wizycie ktora jest zaplanowana w przyszly weekend bede mial znowu material badawczy bo teraz w obrazku pojawi sie moja rodzina, ktora juz dawno w tych sprawach utracila kontakt z rzeczywistoscia.
Obserwuj wątek
    • kag73 Re: Odwiedziny 17.07.16, 21:45
      A przedstawisz ja jako kogo? kolezanke? dziewczyne? Narzeczona? Znajoma? Tak pytam tylko z ciekawosci.
      • prospero69 Re: Odwiedziny 17.07.16, 21:54
        Mysle, ze jako znajoma oczywiscie ustale wspolna wersje zeznan z Wisienka. Jednak nie ma to duzego znaczenia. Jest to tak niezwykle bo pierwsze wydarzenie tego typu, ze moja bardzo konserwatywna rodzina zacznie planowac slub.
        • kag73 Re: Odwiedziny 17.07.16, 21:57
          "Jest to tak niezwykle bo pierwsze wydarzenie tego typu, ze moja bardzo konserwatywna rodzina zacznie planowac slub."

          A to na pewno, zwlaszcza, ze uciesza sie, ze jednak nie jestes pedalem i ze jednak jest szansa na wnuki ;)
          • ninek04 Re: Odwiedziny 17.07.16, 22:03
            Swoją drogą ciekawe, jak wielkie jest oczekiwanie jest ze strony rodziny, co do wypełnienia określonych ról, tym bardziej dziwne, że Ty chłopie masz prawie 50 na karku, a oni wciąż nie tracą nadziei? ;)
            • kag73 Re: Odwiedziny 17.07.16, 22:05
              no facet moze, nawet do 80 tki moze. malo to takich co to maja 50plus poslubiaja 20plus. I nawet dzieci zdaza plodzic.
            • triss_merigold6 Re: Odwiedziny 17.07.16, 22:06
              Może autorowi tylko się tak wydaje.
        • triss_merigold6 Re: Odwiedziny 17.07.16, 22:00
          Nie będzie Ci głupio przedstawiać rodzicom panienkę, której płacisz? Żeby nie było, uważam kupowanie usług za rozsądne i korzystne wyjście w Twojej sytuacji, ale po co taką pannę przedstawiać rodzicom?
          • zawle Re: Odwiedziny 17.07.16, 22:07
            Dla nauki- to materiał badawczy.
            • kag73 Re: Odwiedziny 17.07.16, 22:10
              "Dla nauki- to materiał badawczy."

              tak to juz jest z tymi naukowcami, wszedzie wokol widza materialy badawcze ;) Zamiast skupic sie na konkretach i rzeczach istotych.
          • prospero69 Re: Odwiedziny 17.07.16, 22:09
            triss_merigold6 napisała:

            > Nie będzie Ci głupio przedstawiać rodzicom panienkę, której płacisz? Żeby nie b
            > yło, uważam kupowanie usług za rozsądne i korzystne wyjście w Twojej sytuacji,
            > ale po co taką pannę przedstawiać rodzicom?

            Moja rodzina mnie mocno kontroluje. W koncu jakas sasiadka doniesie, ze sie z kims spotykam. O wiele zreczniej bedzie uprzedzic to co nieuchronne. Poza tym bedzie kolejny material do bloga.
            • triss_merigold6 Re: Odwiedziny 17.07.16, 22:10
              Jakim cudem rodzina może kontrolować niezależnego finansowo i nieubezwłasnowolnionego faceta w wieku 40++?
              • zyg_zyg_zyg Re: Odwiedziny 17.07.16, 22:13
                Może granty dostaje właśnie od rodziny?
              • prospero69 Re: Odwiedziny 17.07.16, 22:17
                Moja rodzina jest ultrakonserwatywna, sa w niej zakonnice i ksieza wiec to chyba wyjasnia ich szczegolne zaintresowanie takimi sprawami. Oczywiscie to jest kolejna okolicznosc, ktora mnie doprowadzila do tego miejsca bo sam Asperger czy niski wzrost to mogloby jednak byc za malo.
                • ninek04 Re: Odwiedziny 17.07.16, 22:39
                  Wychodzi na to że chcesz wpasować się w ich oczekiwania, nawet na siłę, tylko po co i co Ci to da?
                  • zawle Re: Odwiedziny 18.07.16, 07:39
                    Przestań ninek. Ja czekam na ślub i dziecko w celach badawczych i blogowych.
                    • ninek04 Re: Odwiedziny 18.07.16, 08:06
                      A może dziecko już w drodze, stąd decyzja o przedstawieniu panny Wisienki rodzinie? Nie wiadomo, nie wiadomo. Tylko skoro oni tacy poukładani i wyznający wartości, to po takiej wiadomości mogliby się nie pozbierać, albo gorzej -rzucić klątwę na syna marnotrawnego;)
                      • zawle Re: Odwiedziny 18.07.16, 08:08
                        klątwa to pogańszczyzna, z kościoła nie wypisują- może się czuć bezpieczny;)
                        • ninek04 Re: Odwiedziny 18.07.16, 09:43
                          Ale katolicy w rzucaniu klątw są mocni i w słowach nie przebierają.Więc nie byłabym taka pewna, czy by nie został wyklęty na wieki wieków ;)
                    • prospero69 Re: Odwiedziny 18.07.16, 09:18
                      zawle napisała:

                      > Przestań ninek. Ja czekam na ślub i dziecko w celach badawczych i blogowych.
                      >
                      Podoba mi sie ten pomysl. Zaproponuje Wisience malzenstwo choc na 99.999999 % zakonczy to znajomosc.
                      • ninek04 Re: Odwiedziny 18.07.16, 09:37
                        Czemu tak myślisz? Woli czysty układ sponsoringowy?
                        • prospero69 Re: Odwiedziny 18.07.16, 10:46
                          ninek04 napisała:

                          > Czemu tak myślisz? Woli czysty układ sponsoringowy?
                          Oczywiscie, teraz moze robic co chce, prawdopodobnie nie zerwala z przeszloscia gwiazdki filmow dla doroslych. To jest jak narkotyk i z tego sie nie wychodzi. Nie wiem dlaczego utrzymuje ze mna kontakt bo bo bez mojej pomocy tez by przezyla. Chodzi tu chyba o potwierdzenie wlasnej atrakcyjnosci, ze ktos chce jej placic. Kreci ja poczucie calkowitej kontroli nad sytuacja bo dziecinstwo miala trudne, jej ojciec zostawil ja w dziecinstwie i zyly z matka w biedzie.
                          • ninek04 Re: Odwiedziny 18.07.16, 11:02
                            Może Cię zwyczajnie lubi, w końcu ten " związek " już jakiś czas trwa, poza tym pewnie zależy jej też na tym, by nie stracić jakby nie było dodatkowego albo podstawowego nawet źródła dochodu.Biorąc pod uwagę jej nierozgarnięcie życiowe taka sytuacja daje jej jako takę stabilizację, gdybyś ją rzucił, to znowu musiałaby szukać, rozglądać się, żyć w niepewności, a teraz ma to co ma i pewnie nie chciałaby poważnych zmian.
                            • prospero69 Re: Odwiedziny 18.07.16, 18:29
                              Wisienka chce zebym zapewnil ja ze bede jej pomagal co najmniej 3 lata bo tyle trwaja studia. Oczywiscie nie dostanie ode mnie takiej obietnicy bo to po prostu za dlugo i duzo moze sie wydarzyc. Poza tym watpie czy nawet jezeli skonczy te studia to dostanie prace bo pracodawcy nie lubia ludzi choc troche odstajacych od normy. Zreszta juz teraz okazalo sie, ze jej plany dzienikarskie czy romanistyki wziely w leb bo zabraklo jej ilus tam punktow z matury. Moze ma szanse na pedagogice ale czy potem dostanie prace, ktora bedzie mogla wykonywac to bardzo watpie bo probowala juz kilku zawodow ale bez powodzenia.
                              Kierujac sie tylko logika powinna sobie szukac bogatego meza bo malzenstwo zdecydowanie trudniej rozwiazac niz taki sponsoring.
                              • ninek04 Re: Odwiedziny 18.07.16, 20:32
                                Skoro znalazła sponsora to i ze znalezieniem mężem nie powinno być problemów. A swoją drogą, jak wyglądają rozliczenia między wami - przelewasz jej stałą sumę na konto, czy na przykład płacisz za jej zakupy tekstylno - kosmetyczne, czy za mieszkanie? Czy w bardziej dyskretny sposób załatwiacie tę delikatną sprawę finansów?
                                • prospero69 Re: Odwiedziny 18.07.16, 20:51
                                  Stala kwota przelewem plus pelne utrzymanie w trakcie wspolnych wyjazdow oraz karta Multisport. Sporo to kosztuje, jednak udalo mi sie duzo stargowac na wstepie. Teraz po prostu nie poruszamy tych kwestii.
                                  • hateuall Re: Odwiedziny 18.07.16, 21:14
                                    A opowiedz co stargowałeś i jakich użyłeś argumentów?
                                    • prospero69 Re: Odwiedziny 18.07.16, 21:27
                                      Stargowalem wysokosc kieszonkowego o jakies 30 %, pamietam ze jakis rok wczesniej mialem juz z nia kontakt jednak wtedy jakos sie urwal, rok pozniej byla juz mniej wybredna. Po prostu przez ten rok chyba nikogo nie znalazla i byla bardziej sklonna do negocjacji. Wbrew pozorom popyt na takie sprawy nie jest zbyt duzy. Dotyczy to raczej takich jak ja bo sam seks jest znacznie tanszy. Przeliczajac to na stawki w agencji towarzyskiej to kilkakrotnie przeplacam ale obejmuje to nie tylko seks ale sporo innych aktywnosci.
                                      • niebrzydka.nieglupia.niebiedna Re: Odwiedziny 18.07.16, 22:14
                                        Czy Twój układ zakłada "posiadanie" owej Wisienki na wyłączność i "on demand"? Czy obok karty Multisport jest też karta Multisponsoring? Przepraszam, że się "wtrancam", ale mimo iż nauką sporo lat się param, po raz pierwszy spotykam człowieka z branży z takim podejściem do życia.
                                        • prospero69 Re: Odwiedziny 18.07.16, 22:41
                                          Tak jest to uklad na wylacznosc, jednak prawdopodobnie ona go nie dotrzymuje. Jednak przypuszczam, ze nie jest to nic duzego bo mimo wszystko bardzo jej na mnie zalezy. Kiedy powiem zeby sie zbierala bo jedziemy do Maroko to zrobi to bez marudzenia. Pewne watpliwosci jednak sie gromadza i uzyje ich jako uzasadnienie gdybym chcial zakonczyc znajomosc.
                                          • niebrzydka.nieglupia.niebiedna Re: Odwiedziny 18.07.16, 22:43
                                            Życzę Ci zatem, by Twa serologia do owych wątpliwości nie należała. ;)
                                            • prospero69 Re: Odwiedziny 18.07.16, 22:50
                                              Tego sie nie obawiam, oczywiscie widzialem jej badania lekarskie. Akurat w tym obszarze jest bardzo wyedukowana.
                                          • kag73 Re: Odwiedziny 19.07.16, 00:33
                                            Pewne watpliwosci jednak sie gromadza i uzyje ich jako uzasadnienie gdybym chcial zakonczyc znajomosc

                                            A nie wystarczy powiedziec: sluchaj bardzo mi przykro, przeliczylam sie, nie stac mnie, brakuje mi pieniedzy albo sie skonczyly, albo mam dodatkowe wydatki, musze wesprzec rodzicow. Powinno zadzialac moim zdaniem. I eksperymencik bedzie , material badwczy , bo moze Jagodka powie : spoko, ty jestes taki fajny gosc, bede ci dawala za friko, jak sie wybijesz i bedziesz mial wiecej, zaplacisz albo zaczniesz placic.
                                          • ninek04 Re: Odwiedziny 19.07.16, 07:02
                                            prospero 69 napisał
                                            >Dotyczy to raczej takich jak ja bo sam seks jest znacznie tanszy. Przeliczajac to na stawki w agencji towarzyskiej to kilkakrotnie przeplacam ale obejmuje to nie tylko seks ale sporo innych aktywnosci. <

                                            >Pewne watpliwosci jednak sie gromadza i uzyje ich jako uzasadnienie gdybym chcial zakonczyc znajomosc. <

                                            Powiem Ci, że im dłużej czytam to o czym piszesz, to zamiast pustego śmiechu na sali cisną mi się na usta słowa - czemu ludzie to sobie robią, no trochę smutno, że tak to wszystko wygląda i że często nie mając wyboru, trzeba płacić za choćby namiastkę jako takiej bliskości międzyludzkiej, tak jak w Twoim przypadku.
                                            • zyg_zyg_zyg Re: Odwiedziny 19.07.16, 11:02
                                              cisną mi się na usta słowa - czemu ludzie to sobie robią, no trochę smutn
                                              > o, że tak to wszystko wygląda i że często nie mając wyboru, trzeba płacić za ch
                                              > oćby namiastkę jako takiej bliskości międzyludzkiej, tak jak w Twoim przypadku.


                                              Ninek, myślisz, że mało jest ludzi, nad Tobą pokiwaliby litościwie głową i którym cisnęłoby się na usta "Czemu ona to sobie robi" i inne oceniające teksty o namiastkach?

                                              Prospero jak na swoje (nie)możliwości radzi sobie całkiem nieźle. I może lepiej, że zostawia w spokoju "normalne" dziewczyny i próby "normalnych" związków. Po lekturze niektórych tutejszych frustratów doceniam, że nie zieje nienawiścią i mściwością za to, że "normalnie" mu się nie udało, tylko działa po prostu inaczej. Nawet jeśli ten brak jadu ma wynikać z upośledzenia w przeżywaniu jakichkolwiek emocji (albo z tego, że jest botem w wersji beta :-))

                                              Trzeba tylko liczyć na to, że nie posunie się za daleko w swoich beznamiętnych eksperymentach (ta beznamiętność, przyznam, z lekka mnie przeraża) i nie przyjdzie mu do głowy np. zdobycie serca kobiety ("Zaczynamy od nacięcia wzdłuż linii mostka...") ;-)
                                              • ninek04 Re: Odwiedziny 19.07.16, 12:02
                                                Może na czas rozstawania się z Wisienką zarzuci swój beznamiętny chłód,bo wówczas powinien moim zdaniem przygotować się na sceny, o których być może nigdy mu się dotąd nie śniło ;)
                                                • triss_merigold6 Re: Odwiedziny 19.07.16, 14:22
                                                  To akurat prawdopodobne.
                                                  Wisienka czy jak jej tam nie ma innego kapitału poza urodą, a ta przemija.

                                                  Skoro kobieta 20++ nie pracuje i nie rokuje, że zdobędzie wykształcenie dające szanse na pracę zaspokajającą potrzeby, to musi wyjść za mąż albo mieć stałego sponsora. Ta wygląda na zbyt powaloną i za mało sprytną, żeby wyjść za mąż więc będzie trzymała się sponsora.
                                              • lybbla Re: Odwiedziny 20.07.16, 03:59
                                                zyg_zyg_zyg napisała:

                                                > Ninek, myślisz, że mało jest ludzi, nad Tobą pokiwaliby litościwie głową i któr
                                                > ym cisnęłoby się na usta "Czemu ona to sobie robi" i inne oceniające teksty o n
                                                > amiastkach?

                                                Zyg Tyś najmądrzejsza kobita na tym forum. Jednakże
                                                Twoja spina gdy dotykamy tematów `uwielbiam rollercoaster' `druga młodość musi się wyszumieć', `czy kobieta może pozwolić sobie na kompromisy w dawaniu skoro gościu czekał piętnaście lat?' zastanawia.

                                                Tylko kobiety dbające o cenę seksu i katolicki beton pokiwałby nielitościwie głową.
                                                Fakt liczna grupa to jest.

                                                > Prospero jak na swoje (nie)możliwości radzi sobie całkiem nieźle.

                                                Zalecałbym jednak skorzystanie ze swatki.

                                                > I może lepiej
                                                > , że zostawia w spokoju "normalne" dziewczyny i próby "normalnych" związków.

                                                A ma jakiś wybór?

                                                Po lekturze niektórych tutejszych frustratów doceniam, że nie zieje nienawiścią i
                                                > mściwością za to, że "normalnie" mu się nie udało, tylko działa po prostu inac
                                                > zej. Nawet jeśli ten brak jadu ma wynikać z upośledzenia w przeżywaniu jakichkolwiek emocji (albo z tego, że jest botem w wersji beta :-))

                                                Ja tu tylko przelotem bo mam mdłości przy pierwszych zdaniach autora.

                                                • wont2 Re: Odwiedziny 20.07.16, 11:41
                                                  lybbla napisał:

                                                  >> Zyg Tyś najmądrzejsza kobita na tym forum.
                                                  ------
                                                  Piszesz to z przekąsem a zyg naprawdę jest jedną z najmądrzejszych kobit na tym forum, a więc i na świecie :)

                                                  Jestem od dawien dawna jej cichym wielbicielem (już nie cichym) a piszę to żeby ją forumowo udobruchać, bo ma niewiasta kruchą konsystencję i jeszcze gotowa się obrazić i sobie znów na dłużej gdzieś pójść. A tego byśmy nie chcieli. Nie.
                                                  • zyg_zyg_zyg Re: Odwiedziny 20.07.16, 18:02
                                                    > Jestem od dawien dawna jej cichym wielbicielem (już nie cichym) a piszę to żeby
                                                    > ją forumowo udobruchać, bo ma niewiasta kruchą konsystencję i jeszcze gotowa s
                                                    > ię obrazić i sobie znów na dłużej gdzieś pójść. A tego byśmy nie chcieli. Nie.

                                                    Kruchej konsystencji, obrażalska mimoza, którą trzeba udobruchać, żeby sobie nie poszła. Może z większą ostrożnością wybieraj obiekty do wielbienia, co Wont? ;-)

                                                    No i też Cię lubię. You know.
                                                  • lybbla Re: Odwiedziny 20.07.16, 18:40
                                                    wont2 napisał:

                                                    > lybbla napisał:
                                                    >
                                                    > >> Zyg Tyś najmądrzejsza kobita na tym forum.
                                                    > ------
                                                    > Piszesz to z przekąsem a zyg naprawdę jest jedną z najmądrzejszych kobit na tym forum, a więc i na świecie :)

                                                    Sam masz przekąsa. I nie jedna z naj tylko naj.
                                                • zyg_zyg_zyg Re: Odwiedziny 20.07.16, 17:59
                                                  > Zyg Tyś najmądrzejsza kobita na tym forum. Jednakże
                                                  > Twoja spina gdy dotykamy tematów `uwielbiam rollercoaster' `druga młodość musi
                                                  > się wyszumieć', `czy kobieta może pozwolić sobie na kompromisy w dawaniu skoro
                                                  > gościu czekał piętnaście lat?' zastanawia.

                                                  Lybbla, nic nie rozumiem z Twoich kalamburów, nie chce mi się zgadywać, o czym do mnie piszesz. Możesz zdaniami pojedynczymi i bez nadmiernej poezji? Nie pamiętam, żebym wypowiadała się ostatnio (w ogóle?) w tematach "uwielbiam rollercoaster", "druga młodość musi się", "kompromisy w dawaniu skoro gościu". Możesz podrzucić jakiegoś linka? Kojarzę tylko jeden swój osobisty komentarz na temat Ninka - nie miał on nic wspólnego ani z litościwym, ani tym bardziej z bezlitosnym kiwaniem głową.


                                                  > > Prospero jak na swoje (nie)możliwości radzi sobie całkiem nieźle.
                                                  >
                                                  > Zalecałbym jednak skorzystanie ze swatki.

                                                  I co ta swatka miałaby niby zrobić?
                                                  • lybbla Re: Odwiedziny 20.07.16, 20:22
                                                    zyg_zyg_zyg napisała:


                                                    > Lybbla, nic nie rozumiem z Twoich kalamburów, nie chce mi się zgadywać, o czym do mnie piszesz. Możesz zdaniami pojedynczymi i bez nadmiernej poezji? Nie pamiętam, żebym wypowiadała się ostatnio (w ogóle?) w tematach "uwielbiam rollercoaster", "druga młodość musi się", "kompromisy w dawaniu skoro gościu". Możesz podrzucić jakiegoś linka?

                                                    autor: zyg_zyg_zyg słowo wyszukiwania rollercoaster

                                                    W punktach Twoja historia przedstawia się tak:

                                                    1) Będąc młodą dzierlatką nie grzeszyłaś (i żałujesz)
                                                    2) Potem grzeszyłaś (i tobą wzdraga ale się cieszysz, że spróbowałaś)
                                                    3) W trakcie grzeszenia (albo po) przeżyłaś jazdę `rollercoasterem' fajerwery i nienasycenie (jednak nie tęsknisz za tym. A cieszysz się, że w ogóle to miało miejsce?)
                                                    4) Ustatkowałaś się, wyszłaś za mężczyznę który adorował cię 15 lat.

                                                    Perfekcyjny życiorys ;)

                                                    Zastanawia mnie stawianie przez Ciebie znaku równości między zachowaniem Ninka a działaniami Prospero. Na zasadzie każdy orze jak może? Przecież ta zasada
                                                    ma swoje ograniczenia.

                                                    Ninek przeżywa drugą młodość idealny czas na nadrobienie punktów 2 i 3.
                                                    Prospero krąży wokół punktu 4 (ale nawet tu mam wątpliwości).

                                                    Pominę aspekt handlowy, chociaż tu jest główna przyczyna sporów,
                                                    na forum jest frakcja `wszystko jest handlem' jak i druga `otóż nie wszystko'.
                                                    Frakcje okopały się na stanowiskach i próżno kruszyć kopie.
                                                    Krótko: ninek wybiera tych, którzy jej odpowiadają, prospero wybiera głupie (lub niezrównoważone). Sugestia wonta, że za 60k nie musi tak wybierać jest jak najbardziej na miejscu. Z resztą efekty już widać na forum :) Skoro jednak pisze, że nie ma wyboru to musi to być znacznie cięższy kaliber niż tłuścioszek w podkolanówkach.

                                                    > I co ta swatka miałaby niby zrobić?

                                                    Profesjonalnie zeswatać.
                                                  • ninek04 Re: Odwiedziny 20.07.16, 22:56
                                                    Lybbla, przecież wiadomo,skąd" to " ( wiadomo co) się bierze. Się przyzwyczaiłam i nawet nie narzekam. Ale może już nie wywołuj wilka z lasu, bo jeszcze się zlecą bezlitosne zombi i się zacznie, a wiesz lato jest, słońce,niebo jak namalowane tęczą,wieczorem wiercą się świerszcze ,lekkie, urlopowe klimaty, głowa w chmurach, wolność i swoboda ;))
                                                  • lybbla Re: Odwiedziny 21.07.16, 00:07
                                                    ninek04 napisała:

                                                    > Lybbla, przecież wiadomo,skąd" to " ( wiadomo co) się bierze. Się przyzwyczaił
                                                    > am i nawet nie narzekam. Ale może już nie wywołuj wilka z lasu, bo jeszcze się
                                                    > zlecą bezlitosne zombi i się zacznie,

                                                    I jeszcze ukąszą i trzeba bedzie zadawać sobie ból by do końca zachować resztki człowieczeństwa, miłości.

                                                    a wiesz lato jest, słońce,niebo jak namal
                                                    > owane tęczą,wieczorem wiercą się świerszcze ,lekkie, urlopowe klimaty, głowa w chmurach, wolność i swoboda ;))

                                                    A masz tam możliwość by kontemplować ten moment o świcie gdy nocne stworzenia już śpią a dzienne się jeszcze nie obudziły, gdy wszystko wokół na chwilę zamiera?

                                                    Wpuść w tę chwilę odrobinę nie takich lekkich staroci
                                                    `Still that summer I cannot bare'
                                                  • zyg_zyg_zyg Re: Odwiedziny 20.07.16, 23:14
                                                    Łał! Jestem pod wrażeniem :-) Małe poprawki może wprowadzę:
                                                    2) Wzdraga mną z powodu jednego, jedynego grzechu. Wśród całej reszty są jedne z najlepszych rzeczy, które zrobiłam dla siebie w życiu.
                                                    3) Cieszę się.
                                                    4) Ustatkowałam się to jakieś chujowe określenie. Zakochałam się i założyłam rodzinę - trochę lepsze. I w zasadzie to nie było 15. Po drodze zakochał się ze wzajemnością w kimś innym - ten związek trwał, ale się rozpadł.

                                                    >
                                                    > Perfekcyjny życiorys ;)

                                                    Masz hmmm... ciekawe podejście do perfekcji... :-)

                                                    > Zastanawia mnie stawianie przez Ciebie znaku równości między zachowaniem Ninka
                                                    > a działaniami Prospero

                                                    A mnie zastanawia, skąd wytrzasnąłeś tu znak równości. Prospero to robot, człowiek emocjonalnie upośledzony, Ninek pełnokrwista kobieta. Motywacje, potrzeby i ich realizacje są u nich skrajnie różne. Nie mam pojęcia o wewnętrznym świecie Prospero, wydaje mi się, że Ninek czytam i rozumiem.

                                                    Moja poprzednia uwaga wyrażała zdziwienie, że Ninek rwie się z ocenianiem cudzego życia, chociaż obok butów jego właściciela nawet nie stała. I chociaż sama wielokrotnie obrywała oceną od ludzi, którzy obok jej butów nawet nie stali. A którym wydawało się, że są od niej jakoś lepsi i jakoś stoją wyżej - tak jak teraz wydaje się jej.

                                                    Jeszcze takie uzupełnienie: jedyny komentarz na temat relacji Ninka, jaki kiedyś poczyniłam, to taki, że cieszę się, że ma swojego kochanka. W sensie, że nie schnie i nie umiera jako kobieta, że nie musi doświadczać głodu, niespełnienia, braku dotyku drugiego chętnego ciała, że może otrzymywać i ofiarowywać czułość, intymność, rozkosz i fizyczną bliskość. Mimo nieuczciwości - którą nazywam, ale której nie oceniam, bo jestem ostatnią osobą, która może to robić.

                                                    > > I co ta swatka miałaby niby zrobić?
                                                    >
                                                    > Profesjonalnie zeswatać

                                                    Czyli znaleźć Prospero kobietę, którą on będzie chciał, a która będzie chciała jego? Która będzie lubiła zadania z całek i wiązanko? Bez jasno przydzielonych ról sponsor/sponsorowana? Na moje oko przeceniasz swatki...
                                                  • lybbla Re: Odwiedziny 21.07.16, 01:28
                                                    zyg_zyg_zyg napisała:

                                                    > Łał! Jestem pod wrażeniem :-) Małe poprawki może wprowadzę:
                                                    > 2) Wzdraga mną z powodu jednego, jedynego grzechu. Wśród całej reszty są jedne
                                                    > z najlepszych rzeczy, które zrobiłam dla siebie w życiu.
                                                    > 3) Cieszę się.
                                                    > 4) Ustatkowałam się to jakieś chujowe określenie. Zakochałam się i założyłam ro
                                                    > dzinę - trochę lepsze. I w zasadzie to nie było 15. Po drodze zakochał się ze w
                                                    > zajemnością w kimś innym - ten związek trwał, ale się rozpadł.

                                                    Łał! W moim opisie były rysy, pęknięcia, znaki zapytania. W Twoim
                                                    monolit :) Miło się to czyta.

                                                    >
                                                    > > Zastanawia mnie stawianie przez Ciebie znaku równości między zachowaniem Ninka a działaniami Prospero
                                                    >
                                                    > A mnie zastanawia, skąd wytrzasnąłeś tu znak równości. Prospero to robot, człow
                                                    > iek emocjonalnie upośledzony, Ninek pełnokrwista kobieta. Motywacje, potrzeby i ich realizacje są u nich skrajnie różne. Nie mam pojęcia o wewnętrznym świecie
                                                    > Prospero, wydaje mi się, że Ninek czytam i rozumiem.

                                                    Ten znak równości to trochę nadużycie, liczyłem na to, że zaprzeczysz.
                                                    Tym lepiej się czyta o `skrajnych różnicach'.

                                                    >
                                                    > Moja poprzednia uwaga wyrażała zdziwienie, że Ninek rwie się z ocenianiem cudze go życia, chociaż obok butów jego właściciela nawet nie stała. I chociaż sama wielokrotnie obrywała oceną od ludzi, którzy obok jej butów nawet nie stali. A którym wydawało się, że są od niej jakoś lepsi i jakoś stoją wyżej - tak jak
                                                    teraz wydaje się jej.

                                                    Trudno mnie się doszukać oceny prospero w cytowanym kawałku. To raczej postawienie pytania: Czemu ludzie brną w takie klimaty? Czemu to sobie robią?

                                                    I ten moment kiedy próbujesz ocieplić sytuację obracają w żart, śmiech jednak więźnie Ci w gardle.

                                                    Jest w tym ocena szans powodzenia. Nie ma szans na szczęśliwe zakończenie.
                                                    I ja się z tą konstatacją zgadzam.

                                                    Może jest więc chwilowa ulga w nieznośnym położeniu delikwenta?
                                                    Oby. I oby jedynym kosztem tych jego eksperymentów było systematycznie opróżniane konto.

                                                    >
                                                    > Jeszcze takie uzupełnienie: jedyny komentarz na temat relacji Ninka, jaki kiedy
                                                    > ś poczyniłam, to taki, że cieszę się, że ma swojego kochanka. W sensie, że nie
                                                    > schnie i nie umiera jako kobieta, że nie musi doświadczać głodu, niespełnienia,
                                                    > braku dotyku drugiego chętnego ciała, że może otrzymywać i ofiarowywać czułość
                                                    > , intymność, rozkosz i fizyczną bliskość. Mimo nieuczciwości - którą nazywam, a
                                                    > le której nie oceniam, bo jestem ostatnią osobą, która może to robić.

                                                    Nic dodać nic ująć.

                                                    > Czyli znaleźć Prospero kobietę, którą on będzie chciał, a która będzie chciała
                                                    > jego? Która będzie lubiła zadania z całek i wiązanko? Bez jasno przydzielonych
                                                    > ról sponsor/sponsorowana? Na moje oko przeceniasz swatki...

                                                    Miałem okazję przebywać przez chwilę wśród ortodoksyjnych żydów.
                                                    Pewnie masz rację, że profesjonalna swatka tego zlecenia by nie wzięła.
                                                    Tyle, że to znaczyłoby, że mamy do czynienia z beznadziejnym przypadkiem.
                                                    Jednoznaczną oceną prospero. :P
                                            • druginudziarz Re: Odwiedziny 19.07.16, 19:26
                                              ninek04 napisała:

                                              > Powiem Ci, że im dłużej czytam to o czym piszesz, to zamiast pustego śmiechu na
                                              > sali cisną mi się na usta słowa - czemu ludzie to sobie robią, no trochę smutn
                                              > o, że tak to wszystko wygląda i że często nie mając wyboru, trzeba płacić za ch
                                              > oćby namiastkę jako takiej bliskości międzyludzkiej, tak jak w Twoim przypadku.

                                              Chodzi Ci o to, że 5 tysiaków na miesiąc rozwiązałoby większość Twoich problemów? :D
                                              • ninek04 Re: Odwiedziny 19.07.16, 21:38
                                                druginudziarz napisał
                                                >Chodzi Ci o to, że 5 tysiaków na miesiąc rozwiązałoby większość Twoich problemów? :D <

                                                I wtedy mogłabym sobie kupić namiastkę? To już wolę być biedna, zdecydowanie. I przeżywać fajne, autentyczne chwile z kimś nietuzinkowym i nieudającym :-)
                                              • lybbla Re: Odwiedziny 20.07.16, 03:55
                                                druginudziarz napisał:

                                                > ninek04 napisała:
                                                > i że często nie mając wyboru, trzeba płacić
                                                > za ch
                                                > > oćby namiastkę jako takiej bliskości międzyludzkiej, tak jak w Twoim przy
                                                > padku.
                                                >
                                                > Chodzi Ci o to, że 5 tysiaków na miesiąc rozwiązałoby większość Twoich problemów? :D

                                                Jak stosów zabronili budować to przynajmniej łatki poprzyklejam, co drugi?
                                      • wont2 Re: Odwiedziny 19.07.16, 11:13
                                        prospero69 napisał(a):

                                        > Stargowalem wysokosc kieszonkowego o jakies 30 %, pamietam ze jakis rok wczesni
                                        > ej mialem juz z nia kontakt jednak wtedy jakos sie urwal, rok pozniej byla juz
                                        > mniej wybredna. Po prostu przez ten rok chyba nikogo nie znalazla i byla bardzi
                                        > ej sklonna do negocjacji. Wbrew pozorom popyt na takie sprawy nie jest zbyt duz
                                        > y. Dotyczy to raczej takich jak ja bo sam seks jest znacznie tanszy. Przeliczaj
                                        > ac to na stawki w agencji towarzyskiej to kilkakrotnie przeplacam ale obejmuje
                                        > to nie tylko seks ale sporo innych aktywnosci.
                                        -------
                                        Ile płacisz? Tak konkretnie, jeśli to nie tajemnica.
                                        • prospero69 Re: Odwiedziny 19.07.16, 12:15
                                          Rocznie liczac wszystko to jakies 60k.
                                          • hateuall Re: Odwiedziny 19.07.16, 13:15
                                            A nie myślałeś o jakiejś żonie z no nie wiem, Ukrainy?

                                            Za takie pieniądze miałbyś prawdopodobnie jeszcze szczerą miłość i przywiązanie (tak wiem, zaraz forumowe Panie zjedzą mnie za to kupowanie szczerej miłości, problem jest jednak nieco bardziej skomplikowany, bo ani żadna z nich ani żadna z ich koleżanek jakoś z czystej miłości nie wyjdzie za nierokującego partnera, natomiast ten drobny dysonans logiczny wszystkie zgodnie przemilczą).
                                            • kag73 Re: Odwiedziny 19.07.16, 15:13
                                              A nie myślałeś o jakiejś żonie z no nie wiem, Ukrainy?

                                              Za takie pieniądze miałbyś prawdopodobnie jeszcze szczerą miłość i przywiązanie (tak wiem, zaraz forumowe Panie zjedzą mnie za to kupowanie

                                              Myslisz sie, jezeli myslisz, ze "biedna" zona z Ukrainy z automatu szczerze pokocha gostka, bo oferuje lepsze zycie. Nie wykluczone jednak, ze bedzie probowac. W dodatku miec zone po to zeby miec zone? Czy po to, zeby zaoszczedzic pieniedze? Hmm, nie przekonuje mnie to.
                                          • wont2 Re: Odwiedziny 19.07.16, 14:53
                                            prospero69 napisał(a):

                                            > Rocznie liczac wszystko to jakies 60k.
                                            -----
                                            Kurna Olek, sporo kasy :(

                                            A jak ona ma jeszcze jednego albo dwóch takich gości jak ty, to może wcale nie być taką głupiutką :)

                                            W każdym razie teraz rozumiem twój dystans i chłód wobec tej relacji. Na twoim miejscu, skoro ona taka "pażerna" to bym ją kopnął w dupę i sobie poeksperymentował gdzie indziej. Poczytaj sobie garsonierę, poumawiaj się z jakimiś sympatycznymi divami - trójkąty, czworokąty, bdsm, squirting, pissing, co tam ci się spodoba. 5 tysi na miesiąc! To byś musiał kutasa w rumianku codziennie moczyć żeby to wydać :) A ty zamiast tego tę złotówę, Wiśnię, rodzinie chcesz przedstawiać...
                                            • kag73 Re: Odwiedziny 19.07.16, 15:04
                                              Ale wont, Wisienka nie jest jakas standardowa profesjonalna swiadzaca uslugi. To normalana dziewczyna, ktora za finansowawe wsparcie sypia z nim, spotyka sie, wyjezdza, plywac uczy.
                                              A jak by chodzilo o seks i techniki i inne trojkaty tylko to by przeciez juz dawno do burdelu mogl chadzac albo gdzie to tam sie chodzi, zaprasza do siebie. Pieniadze, kochany, to jeszcze nie wszystko. On ma iluzje, ze to cos normalnego. No i az takie nienormalne nie jest, ze ktos kto ma duuuzo wiecej podzieli sie z kims kto ma duuzo mniej.
                                              • wont2 Re: Odwiedziny 19.07.16, 15:17
                                                kag73 napisała:

                                                > Ale wont, Wisienka nie jest jakas standardowa profesjonalna swiadzaca uslugi. T
                                                > o normalana dziewczyna, ktora za finansowawe wsparcie sypia z nim, spotyka sie,
                                                > wyjezdza, plywac uczy.
                                                > A jak by chodzilo o seks i techniki i inne trojkaty tylko to by przeciez juz da
                                                > wno do burdelu mogl chadzac albo gdzie to tam sie chodzi, zaprasza do siebie. P
                                                > ieniadze, kochany, to jeszcze nie wszystko. On ma iluzje, ze to cos normalnego.
                                                > No i az takie nienormalne nie jest, ze ktos kto ma duuuzo wiecej podzieli sie
                                                > z kims kto ma duuzo mniej.
                                                ------
                                                No właśnie, że Wisienka nie jest "normalną dziewczyna, która za finansowe wsparcie sypia z nim, spotyka się, wyjeżdża, uczy pływać" :)

                                                Wisienka jest przede wszystkim głupia (albo taką udaje), a za 5 tysięcy miesięcznie, to prospero mógłby się spotykać z dziewczęciem zarówno pięknym jak i inteligentnym (jakaś studentka, która doceniałaby, albo przynajmniej była intelektualnie w stanie docenić jego intelekt). No dajże spokój... Ile można rżnąć głupa?!
                                                • kag73 Re: Odwiedziny 19.07.16, 15:25
                                                  A skad wiesz, ze Wisienka nie docenia jego intelektu?
                                                  Hmm, prosperpo ma swoje doswiadczenia z dziewczeciami i kobietami i chyba na ich podstawie dziala tak a nie inaczej. Sam intelekt to za malo, nie uwierzysz, bywaja ynteligenci, ktorzy Cie moga zanudzic na smiec prawie ;)
                                                  • wont2 Re: Odwiedziny 19.07.16, 15:41
                                                    kag73 napisała:

                                                    > A skad wiesz, ze Wisienka nie docenia jego intelektu?
                                                    --------
                                                    Pisał niedawno, że Wisienka nie uwierzyłaby, że jest naukowcem (albo, że ma doktorat - nie pamiętam dokładnie) A poza tym, Wisienka nie tyle nie docenia, co docenić nie byłaby w stanie :)

                                                    > Hmm, prosperpo ma swoje doswiadczenia z dziewczeciami i kobietami i chyba na ic
                                                    > h podstawie dziala tak a nie inaczej. Sam intelekt to za malo, nie uwierzysz, b
                                                    > ywaja ynteligenci, ktorzy Cie moga zanudzic na smiec prawie ;)
                                                    ----
                                                    Ja wiem, ale czasem fajnie po seksie sobie porozmawiać :)
                                                  • kag73 Re: Odwiedziny 19.07.16, 18:37
                                                    "Ja wiem, ale czasem fajnie po seksie sobie porozmawiać :)"

                                                    Toz ja Ci probuje wyluszczyc, ze z niektorym ynteligentym /yntelektualista niekoniecznie fajnie
                                                    pogadasz, bo predzej z nudow usniesz ;) Zdzierzysz jak jestes zakochany ale poza tym...no roznie bywa.
                                                  • wont2 Re: Odwiedziny 19.07.16, 18:53
                                                    kag73 napisała:

                                                    > "Ja wiem, ale czasem fajnie po seksie sobie porozmawiać :)"
                                                    >
                                                    > Toz ja Ci probuje wyluszczyc, ze z niektorym ynteligentym /yntelektualista niek
                                                    > oniecznie fajnie
                                                    > pogadasz, bo predzej z nudow usniesz ;) Zdzierzysz jak jestes zakochany ale poz
                                                    > a tym...no roznie bywa.
                                                    ----------
                                                    A ja probuje ci wyluszczyc, ze pisze z punktu widzenia prospero. Ze po seksie fajnie byloby zamienic z dziewczyna pare sensownych slow. Ze w ogole - przed i po seksie - fajnie byloby moc porozmawiac. A co sobie dziewczyna mysli to w sumie mniej istotne (jesli jest dobrym aktorem), wazne zeby byla partnerem do inteligentnej rozmowy :)
                                                  • kag73 Re: Odwiedziny 19.07.16, 19:01
                                                    Ach, inteligentych rozmow to prospero ma na peczki w robocie :)
                                                    Zreszta nie powiedziane, ze z nia nie mozna fajnie porozmawiac.
                                                  • wont2 Re: Odwiedziny 19.07.16, 19:19
                                                    kag73 napisała:

                                                    > Ach, inteligentych rozmow to prospero ma na peczki w robocie :)
                                                    > Zreszta nie powiedziane, ze z nia nie mozna fajnie porozmawiac.
                                                    -------
                                                    Bosze... "Ssij kutasa pana swego, suko" jest moze "fajne", ale ja pisalem o rozmowie "inteligentnej".
                                                  • proteinowy.na.chwile Re: Odwiedziny 19.07.16, 21:54
                                                    wont2 napisał:

                                                    > Bosze... "Ssij kutasa pana swego, suko" jest moze "fajne", ale ja pisalem o roz
                                                    > mowie "inteligentnej".

                                                    A po fakcie

                                                    - Rozważmy zależność opisującą wpływ sił na ruch płynu newtonowskiego (przy zaniedbaniu tzw. drugiej lepkości) używając równanie Naviera-Stokesa. Znajdźmy punkt "dławienia" (choking)...

                                                    Po czym, krytycznie przyglądając sie minie Wisienki rzuca jej betonowe koło ratunkowe:

                                                    - Uproszczeniem równania Naviera-Stokesa w założeniu przepływu ustalonego płynu doskonałego w jednorodnym polu sił grawitacyjnych jest równanie Bernoulliego...
                                                  • zawle Re: Odwiedziny 19.07.16, 22:00
                                                    Jakby dobrze się sprawił....posłucham z rozmarzeniem;)
                                                  • hello-kitty2 Re: Odwiedziny 19.07.16, 22:49
                                                    proteinowy.na.chwile napisał(a):

                                                    > wont2 napisał:
                                                    >
                                                    > > Bosze... "Ssij kutasa pana swego, suko" jest moze "fajne", ale ja pisalem
                                                    > o roz
                                                    > > mowie "inteligentnej".
                                                    >
                                                    > A po fakcie
                                                    >
                                                    > - Rozważmy zależność opisującą wpływ sił na ruch płynu newtonowskiego

                                                    Boze przeczytalam 'pylu' zamiast 'plynu', no to jestes uratowany, bo ostatnio po 'pyle' Wont sie nieco zdegustowal Twoja osoba i skazal Cie na nieuleczlana dozgonna depresje. Co spowodowalo domino degustacji, w ktorym tez bralam udzial niestety z uwagi na glupawke, ktora mnie na ten pyl tamtejszy ogarnela ;)
                                                  • proteinowy.na.chwile Re: Odwiedziny 19.07.16, 23:32
                                                    hello-kitty2 napisała:

                                                    > > - Rozważmy zależność opisującą wpływ sił na ruch płynu newtonowskiego
                                                    >
                                                    > Boze przeczytalam 'pylu' zamiast 'plynu', no to jestes uratowany, bo ostatnio p
                                                    > o 'pyle' Wont sie nieco zdegustowal Twoja osoba i skazal Cie na nieuleczlana do
                                                    > zgonna depresje. Co spowodowalo domino degustacji, w ktorym tez bralam udzial n
                                                    > iestety z uwagi na glupawke, ktora mnie na ten pyl tamtejszy ogarnela ;)
                                                    >

                                                    Trudno, Wont przetrzyma. Jak juz wylyzeczkuje tu cała swoja żółć i któregoś dnia zabłysne z powrotem jak młodzieniec czysty, przeczysty, az sie nie tylko Wont ale nawet Ninek zachwyci.
                                                  • hello-kitty2 Re: Odwiedziny 19.07.16, 23:39
                                                    proteinowy.na.chwile napisał(a):

                                                    > Trudno, Wont przetrzyma. Jak juz wylyzeczkuje tu cała swoja żółć i któregoś dni
                                                    > a zabłysne z powrotem jak młodzieniec czysty, przeczysty, az sie nie tylko Wont
                                                    > ale nawet Ninek zachwyci.

                                                    No ba, re-born ;) Ale najpierw musisz upasc. Upadek niech bedzie spektakularny.
                                                  • ninek04 Re: Odwiedziny 19.07.16, 23:48
                                                    proteinowy. na.chwile.napisal

                                                    >Trudno, Wont przetrzyma. Jak juz wylyzeczkuje tu cała swoja żółć i któregoś dnia zabłysne z powrotem jak młodzieniec czysty, przeczysty, az sie nie tylko Wont ale nawet Ninek zachwyci.<

                                                    Z czystością byłoby Ci chyba jednak nie do twarzy. Pewna szorstkość i porowatość nie ujmie zbytnio Twojemu wizerunkowi, obyś tylko w trakcie nie
                                                    próbował zamienić się w zombi(EGO) , bo wtedy to nawet święty boże nie pomoże ;)
                                                  • proteinowy.na.chwile Re: Odwiedziny 20.07.16, 00:08
                                                    ninek04 napisała:

                                                    > Z czystością byłoby Ci chyba jednak nie do twarzy. Pewna szorstkość i porowatoś
                                                    > ć nie ujmie zbytnio Twojemu wizerunkowi, obyś tylko w trakcie nie
                                                    > próbował zamienić się w zombi(EGO) , bo wtedy to nawet święty boże nie pomoże ;
                                                    > )

                                                    Kto wie. Własnie: Zombiego jakos nie ma.
                                                  • lybbla Re: Odwiedziny 20.07.16, 02:48
                                                    proteinowy.na.chwile napisał(a):

                                                    > A po fakcie
                                                    >
                                                    > - Rozważmy zależność opisującą wpływ sił na ruch płynu newtonowskiego (przy zaniedbaniu tzw. drugiej lepkości) używając równanie Naviera-Stokesa. Znajdźmy punkt "dławienia" (choking)...
                                                    >
                                                    > Po czym, krytycznie przyglądając sie minie Wisienki rzuca jej betonowe koło rat
                                                    > unkowe:
                                                    >
                                                    > - Uproszczeniem równania Naviera-Stokesa w założeniu przepływu ustalonego płynu doskonałego w jednorodnym polu sił grawitacyjnych jest równanie Bernoulliego...


                                                    Na co Wisienka trzepocząc rzęsami: Kochanie ale zdecyduj się chcesz mówić o płynach lepkich czy nielepkich.

                                                    Zapada niezręczna cisza przerwana wbiciem gwoździa w trzeci metr przez Wisienkę: I jak ja mam się skupić na płynach niutonowskich skoro w wciąż czuję smak nieniutonowskiego a tobie pod nosem nieniutonowski wciąż błyszczy?!
                                                  • proteinowy.na.chwile Re: Odwiedziny 20.07.16, 08:17
                                                    lybbla napisał:

                                                    > Na co Wisienka trzepocząc rzęsami: Kochanie ale zdecyduj się chcesz mówić o pły
                                                    > nach lepkich czy nielepkich.
                                                    >
                                                    > Zapada niezręczna cisza przerwana wbiciem gwoździa w trzeci metr przez Wisienkę
                                                    > : I jak ja mam się skupić na płynach niutonowskich skoro w wciąż czuję smak nie
                                                    > niutonowskiego a tobie pod nosem nieniutonowski wciąż błyszczy?!

                                                    Na co on: bukake proponowałem, kurwa ;)
                                                  • lybbla Re: Odwiedziny 20.07.16, 18:10
                                                    proteinowy.na.chwile napisał(a):

                                                    > lybbla napisał:
                                                    >
                                                    > > Na co Wisienka trzepocząc rzęsami: Kochanie ale zdecyduj się chcesz mówić
                                                    > o pły
                                                    > > nach lepkich czy nielepkich.
                                                    > >
                                                    > > Zapada niezręczna cisza przerwana wbiciem gwoździa w trzeci metr przez Wi
                                                    > sienkę
                                                    > > : I jak ja mam się skupić na płynach niutonowskich skoro w wciąż czuję sm
                                                    > ak nie
                                                    > > niutonowskiego a tobie pod nosem nieniutonowski wciąż błyszczy?!
                                                    >
                                                    > Na co on: bukake proponowałem, kurwa ;)


                                                    Wisienka wzdychając ciężko nad niestosownym słownictwem: Kochanie bukake niutonowskim płynem to nie bukake tylko prysznic. Dzwoń po kolegów, wybierz tych którym nieniutonowskie płyny się uszami przelewają. ;)
                                                  • prospero69 Re: Odwiedziny 20.07.16, 18:45
                                                    Zastanawiam sie czy ta historia nie moglaby sie stac scenariuszem dla filmu. Przeciez jest ona calkowicie rozna od wszystkich komedii romantycznych. Mamy co prawda "Pretty women" ale to nie to srodowisko milionerow i nie te klimaty. Bardziej przypomina to raczej "Lolite" i powiem wam, ze mimo ze Wisienka zbliza sie do 30-stki to jednak pewne jej zachowania sa jakby wyjete z tej ksiazki. Dodatkowo Humbert podobnie jak ja jest intelektualista. Nie znamy co prawda zakonczenia jednak przypuszczalnie bedzie to nagle znikniecie. Nie wiem czy ktos porwie Wisienke jednak pole manewru w scenariuszu jest duze nawet jezeli zycie dopisze trywialne zakonczenie.
                                                  • niebrzydka.nieglupia.niebiedna Re: Odwiedziny 20.07.16, 19:01
                                                    prospero69 napisał(a):

                                                    > Bard
                                                    > ziej przypomina to raczej "Lolite" i powiem wam, ze mimo ze Wisienka zbliza sie
                                                    > do 30-stki to jednak pewne jej zachowania sa jakby wyjete z tej ksiazki.
                                                    >

                                                    Czyli że pazurki u stóp dziewuszce malujesz? Zazdraszczam "Wisiance" normalnie. :D
                                                  • prospero69 Re: Odwiedziny 20.07.16, 19:10
                                                    niebrzydka.nieglupia.niebiedna napisała:

                                                    > Czyli że pazurki u stóp dziewuszce malujesz? Zazdraszczam "Wisiance" normalnie.
                                                    > :D
                                                    >
                                                    >
                                                    Nie tylko to ;-)
                                                  • niebrzydka.nieglupia.niebiedna Re: Odwiedziny 20.07.16, 19:17
                                                    Domyślam się. W końcu przedstawiony przez Nabokova panel męsko-niewieścich zachowań był nieco szerszy. ;)
                                                  • ninek04 Re: Odwiedziny 20.07.16, 20:20
                                                    Chcesz powiedzieć, że zbliżamy się do kulminacyjnego momentu Twoich perypetii z Wisienką? To aż strach się bać ;)
                                                  • prospero69 Re: Odwiedziny 20.07.16, 20:52
                                                    ninek04 napisała:

                                                    > Chcesz powiedzieć, że zbliżamy się do kulminacyjnego momentu Twoich perypetii z
                                                    > Wisienką? To aż strach się bać ;)

                                                    Istnieje mozliwosc, ze Wisienka sie juz nie odezwie po tym jak odmowilem zapewnienia, ze bede jej dozywotnio pomagal. Jej oprzedniczka tez zniknela nagle, potem odezwala sie z psychiatryka, wymyslila sobie ciaze a potem zniknela juz na dobre.
                                                    Jeszcze raz powtarzam, ze aby sklonic kobiete do jakiegos powazniejszego wysilku trzeba budzic w niej jakies uczucia. Ja jestem dla nich tak obojetny, ze zadnej sie nie bedzie chcialo nawet probowac mnie zatrzymac.
                                                    Przykro mi ale nie bedzie opowiesci o tym jak Wisienka szantazem czy w inny sposob stara sie zmusic mnie do dalszych spotkan.
                                                  • ninek04 Re: Odwiedziny 20.07.16, 22:02
                                                    I rzeczywiście byłoby Ci przykro, że to już koniec, jakiś żal, czy raczej ulga?
                                                  • prospero69 Re: Odwiedziny 20.07.16, 22:16
                                                    Przez kilka tygodni odczuwalbym zal i lekka depresje bo to jednak porazka, ze nie udalo sie tego przeksztalcic w cos bardziej normalnego. Jednak nie spedzaloby mi to snu z powiek. Od wczoraj kiedy podalem konkretna kwote rzeczywiscie zrobilo sie pewne zamieszanie, ogladalnosc bloga skoczyla trzykrotnie. Jak widac pieniadze zawsze wzbudzaja zainteresowanie. Jednak nie spodziewam sie, ze znajdzie sie chetna na miejsce Wisienki. Argument za tym, ze wszystko mozna kupic zatem jest ale na razie slaby.
                                                  • hello-kitty2 Re: Odwiedziny 20.07.16, 22:19
                                                    "I rzeczywiście byłoby Ci przykro, że to już koniec, jakiś żal, czy raczej ulga?"

                                                    Ninek a Tobie by bylo przykro gdyby kochanek powiedzial Ci zebys sie pocalowala w dupe? ;)
                                                  • ninek04 Re: Odwiedziny 20.07.16, 22:22
                                                    Jak miałabym to zrobić? Nie jestem człowiekiem - gumą, niestety. ;)
                                                  • proteinowy.na.chwile Re: Odwiedziny 20.07.16, 22:20
                                                    lybbla napisał:

                                                    > > Na co on: bukake proponowałem, kurwa ;)
                                                    >
                                                    > Wisienka wzdychając ciężko nad niestosownym słownictwem [...]

                                                    Wypadasz z roli. Scena zaczęła sie od:
                                                    "Ssij kutasa pana swego, suko"
                                                    A ja wypadam z wątku.
                                                    Nie chce sobie Prospera dorzucać do grona wkurwionych (mam nadzieje Prospero, że nie czujesz sie dotknięty).

                                                  • lybbla Re: Odwiedziny 20.07.16, 22:25
                                                    proteinowy.na.chwile napisał(a):

                                                    > lybbla napisał:
                                                    >
                                                    > > > Na co on: bukake proponowałem, kurwa ;)
                                                    > >
                                                    > > Wisienka wzdychając ciężko nad niestosownym słownictwem [...]
                                                    >
                                                    > Wypadasz z roli. Scena zaczęła sie od:
                                                    > "Ssij kutasa pana swego, suko"
                                                    > A ja wypadam z wątku.
                                                    > Nie chce sobie Prospera dorzucać do grona wkurwionych (mam nadzieje Prospero, ż
                                                    > e nie czujesz sie dotknięty).


                                                    Mnie tu w ogóle miało nie być eot.
                                                  • hello-kitty2 Re: Odwiedziny 19.07.16, 19:27
                                                    To jest tak jak ktos komus probuje zrobic dobrze myslac o wlasnych potrzebach. Wont Prospero wyraznie pisal, ze nie lubi i nie potrafi prowadzic ZADNYCH rozmow towarzyskich inteligentnych czy nie ;) Zeby doceniac inteligentna rozmowczynie trzeba przede wszystkim lubic rozmawiac.
                                                  • druginudziarz Re: Odwiedziny 19.07.16, 19:33
                                                    hello-kitty2 napisała:

                                                    > To jest tak jak ktos komus probuje zrobic dobrze myslac o wlasnych potrzebach.
                                                    > Wont Prospero wyraznie pisal, ze nie lubi i nie potrafi prowadzic ZADNYCH rozmo
                                                    > w towarzyskich inteligentnych czy nie ;) Zeby doceniac inteligentna rozmowczyni
                                                    > e trzeba przede wszystkim lubic rozmawiac.

                                                    Wont mógł to przeoczyć.
                                                    Ja doskonale wiem co prospero ma na mysli, mam takich znajomych, owszem, rozgadują się jak sa ośmieleni, ale to wtedy jest monolog w obszarze ich najbliższych zainteresowań. Przebywanie w ich towarzystwie wymaga pewnego "klucza", nie każdy ma cierpliwość, nie każdy widzi sens.
                                                    Aczkolwiek zwróć uwagę, prospero na blogu się rozpisuje, tu na forum pisze nawet chętnie i składnie, problem jest gdzie indziej.
                                                  • zawle Re: Odwiedziny 19.07.16, 20:29
                                                    Nie każdy lubi gadać po seksie o innych panienkach i problemach z nimi;)
                                                  • ninek04 Re: Odwiedziny 19.07.16, 21:41
                                                    zawle napisała
                                                    >Nie każdy lubi gadać po seksie o innych panienkach i problemach z nimi;)<

                                                    Zgadza się, nie każdy. Ale są takie, co lubią i nawet je to niekiedy jara ;)
                                                  • hello-kitty2 Re: Odwiedziny 19.07.16, 22:54
                                                    druginudziarz napisał:

                                                    > Aczkolwiek zwróć uwagę, prospero na blogu się rozpisuje, tu na forum pisze nawe
                                                    > t chętnie i składnie, problem jest gdzie indziej.

                                                    Aczkolwiek kolego zwracam ma uwage: prosze zatem doktorze postepuj z glebsza analiza i przystepuj do diagnozowania ;)
                                                  • druginudziarz Re: Odwiedziny 19.07.16, 19:28
                                                    wont2 napisał:

                                                    > A ja probuje ci wyluszczyc, ze pisze z punktu widzenia prospero. Ze po seksie f
                                                    > ajnie byloby zamienic z dziewczyna pare sensownych slow.

                                                    A Ty wiesz że ja mam ten sam hrabiowski problem? :D
                                                • prospero69 Re: Odwiedziny 19.07.16, 18:17
                                                  wont2 napisał:
                                                  > ------
                                                  > Wisienka jest przede wszystkim głupia (albo taką udaje), a za 5 tysięcy miesięc
                                                  > znie, to prospero mógłby się spotykać z dziewczęciem zarówno pięknym jak i inte
                                                  > ligentnym (jakaś studentka, która doceniałaby, albo przynajmniej była intelektu
                                                  > alnie w stanie docenić jego intelekt). No dajże spokój... Ile można rżnąć głupa
                                                  > ?!
                                                  >
                                                  Nawet w przypadku sponsoringu trzeba byc choc troche atrakcyjnym. Te ladniejsze i bez skrzywionej psychiki sa poza moim zasiegiem. Nie potrzebuja sposoringu bo zwykle sa w normalnych zwiazkach. Nawet jak maja ochote na jakas przygode to jednak pragna polaczyc przyjemne z pozytecznym. Wisienka choc niedojrzala emocjonalnie nie jest przynajmniej chora psychicznie. Jej poprzedniczka byla i trafila do psychiatryka.
                                                  • wont2 Re: Odwiedziny 19.07.16, 19:01
                                                    prospero69 napisał(a):

                                                    > Nawet w przypadku sponsoringu trzeba byc choc troche atrakcyjnym. Te ladniejsze
                                                    > i bez skrzywionej psychiki sa poza moim zasiegiem. Nie potrzebuja sposoringu b
                                                    > o zwykle sa w normalnych zwiazkach. Nawet jak maja ochote na jakas przygode to
                                                    > jednak pragna polaczyc przyjemne z pozytecznym. Wisienka choc niedojrzala emocj
                                                    > onalnie nie jest przynajmniej chora psychicznie. Jej poprzedniczka byla i trafi
                                                    > la do psychiatryka.
                                                    ----------
                                                    Co prawda nie widzialem cie i nie wiem jak wygladasz ale jesli nie budzisz obrzydzenia jakims zajebistym garbem czy luszczyca, to za kwote 5 tys zl miesiecznie moglbys spokojnie znalezc sobie mloda, ladna i zdrowa psychicznie studentke jakiegos modnego ale platnego kierunku.
                                              • droitier Re: Odwiedziny 19.07.16, 15:21
                                                Oddawanie 2/3 swoich dochodów za zaledwie namiastkę normalności? Bez wsparcia, bez zaufania, bez miłości, bez poczucia zrozumienia? To nie jest wspólna droga przez życie - to płacenie by jeszcze być czyimś przewodnikiem i tragarzem.
                                                Jak dla mnie kiepski interes.
                                  • ninek04 Re: Odwiedziny 18.07.16, 21:21
                                    To nie liczyłabym na to,że Wisienka tak łatwo Ci odpuści w razie gdybyś chciał się wycofać. No czegóż chcieć więcej w jej sytuacji i gdzie takiego drugiego tak szybko znajdzie?
                      • zyg_zyg_zyg Re: Odwiedziny 18.07.16, 09:52
                        > Podoba mi sie ten pomysl. Zaproponuje Wisience malzenstwo

                        Możesz przyjąć jako zasadę, że nie proponuje się małżeństwa komuś, kto Ci się już znudził i kogo chcesz wymienić albo odstawić.
        • prospero69 Re: Odwiedziny 29.07.16, 23:04
          Wisienka juz zauwazyla, ze tak srednio spodobala sie mojej rodzinie. Teraz po nocach pisze dlugie listy w ktorych stara sie mnie naklonic do dalszych spotkan. Jest to cos w stylu "tylko dzieki mnie czujesz sie szczesliwy a rodzina chce Cie tego pozbawic".
          • hello-kitty2 Re: Odwiedziny 29.07.16, 23:51
            prospero69 napisał(a):

            > Wisienka juz zauwazyla, ze tak srednio spodobala sie mojej rodzinie. Teraz po n
            > ocach pisze dlugie listy w ktorych stara sie mnie naklonic do dalszych spotkan.
            > Jest to cos w stylu "tylko dzieki mnie czujesz sie szczesliwy a rodzina chce C
            > ie tego pozbawic".

            Wybredna ta rodzina ;-) Ale podkreslales, ze jest modelka i trzyma wage? Trzeba bardziej akcentowac zalety :)
          • ninek04 Re: Odwiedziny 30.07.16, 20:31
            prospero 69 napisał
            >Wisienka juz zauwazyla, ze tak srednio spodobala sie mojej rodzinie. Teraz po nocach pisze dlugie listy w ktorych stara sie mnie naklonic do dalszych spotkan. Jest to cos w stylu "tylko dzieki mnie czujesz sie szczesliwy a rodzina chce Cie tego pozbawic".<

            Sam widzisz, że Wisience zależy na utrzymaniu relacji, która jest między wami, stara się, zabiega i krząta, jak tylko może, bo chyba już wie, że karty rozdajesz Ty i nie byłoby jej za bardzo na rękę, gdybyś powiedział pas.
    • prospero69 Re: Odwiedziny 23.07.16, 12:35
      Wisienka jednak przyjdzie odwiedzic moja rodzine, jak widac ma jakas trudna do zdefiniowania motywacje zeby wejsc w moje oficjalne zycie. Pod koniec weekendu pojawi sie wpis na blogu.
      • hello-kitty2 Re: Odwiedziny 23.07.16, 17:31
        prospero69 napisał(a):

        > Wisienka jednak przyjdzie odwiedzic moja rodzine, jak widac ma jakas trudna do
        > zdefiniowania motywacje zeby wejsc w moje oficjalne zycie. Pod koniec weekendu
        > pojawi sie wpis na blogu.

        A ten blog jest wazniejszy od Wisienki?
        • prospero69 Re: Odwiedziny 23.07.16, 18:17
          Blog jest wazny bo daje szanse na Wisienke w wersji 3.0, ktora byc byc moze bedzie miala naprawione wszystkie defekty z poprzednich wersji. Dzisiejsze spotkanie bylo dosc krotkie i nudne wiec szybko uporalem sie z nowym wpisem.
          • hello-kitty2 Re: Odwiedziny 23.07.16, 18:47
            prospero69 napisał(a):

            > Blog jest wazny bo daje szanse na Wisienke w wersji 3.0, ktora byc byc moze bed
            > zie miala naprawione wszystkie defekty z poprzednich wersji.

            Nie trudno sie domyslec. Niemniej przez brak zupelnie linii emocjonalnej, a moze i brak uczuc ciezko bedzie znalezc jakas lepsza wersje Wisienki. Kobiety wkrecaja emocje.
            • prospero69 Re: Odwiedziny 23.07.16, 19:00
              Nie wiem jaki typ emocji kreci kobiety. Mam zabrac Wisienke na kolejny napad na bank ?
          • proteinowy.na.chwile Re: Odwiedziny 23.07.16, 20:08
            prospero69 napisał(a):

            > Blog jest wazny bo daje szanse na Wisienke w wersji 3.0, ktora byc byc moze bed
            > zie miala naprawione wszystkie defekty z poprzednich wersji. Dzisiejsze spotkan
            > ie bylo dosc krotkie i nudne wiec szybko uporalem sie z nowym wpisem.
            >

            3.0 :)

            Przypomniałeś mi "Ex Machinę". m.imdb.com/title/tt0470752/

            Jeden z lepszych filmów ostatnio o interakcji płci, i o istocie kobiecości. Dla zmylenia humanistów podany jako SF.
    • kombinerki_pinocheta00 Re: Odwiedziny 23.07.16, 13:04
      Zmieniam zdanie odnośnie tego układu. Zmień panienkę. Niczego nowego nie napiszę, ponieważ wszystko zostało już ujęte w tym wątku, ale jak zobaczyłem kwotę to pomyślałem sobie, że sporo przepłacasz i mógłbyś doświadczyć dużo więcej niż to, co obecnie otrzymujesz.

      W którymś z poprzednich wątków wspominałem o babce ze Wschodu. Ta sama zasada co związku Polek z obcokrajowcami. Będą wychwalać, bo uznają, że trafiły do lepszego świata, dotknęła je ręka Pana Polaka, a to lepsze od prostackiego Ukraińca/Białorusina/Rosjanina/Kazacha.

      Lata temu czytałem blog studentki (cherryblossomcośtam), która oddawała się za pinionc panu adwokatowi. Oprócz zysku czysto gotówkowego zdarzało się, że pomieszkiwała u niego i z czasem angażowała się emocjonalnie. Nie wiem na ile była szczera w tym, co opisywała, a na ile tworzyła czytelnikowi atrakcyjny obraz swojej osoby, ale wspominała, że gość jej coraz bardziej imponował, zwłaszcza intelektualnie. Zmierzam do tego, że za połowę tej kwoty mógłbyś chędożyć fajną inteligentną studentkę, która z czasem może zobaczyłaby w Tobie więcej niż papierowego Jagiellona.

      O trójkątach, czworokątach, wiązaniu, swingu nawet nie wspominam.
      • kag73 Re: Odwiedziny 23.07.16, 14:33
        Mnie sie wydaje, ze problem prospero polega na tym, ze troche naprobowal i okazalo sie, ze tak zwyczajnie nie oferujac kasy nie potrafi wyrwac/zatrzymac babki. Co do fajnych inteligentnych studentek: niekoniecznie taka bedzie miala wyglad prawie modelkowy i leciala na niego. Po nastepne nie kazde co ma cos w glowie, urode, inteligencje i mlodosc bedzie laciala na prawie 50 cio latka, wybacz, nawet jezeli jest inteligeny(co nie znacyz z automatu, ze jest interesujacy, moze byc tez nudny) i ma troche pieniedzy.
        • kag73 Re: Odwiedziny 23.07.16, 14:41
          W dodatku dla wielu kobiet optyka jest wazna, niski wzrost ogranicza nieco, bo wiekszosc kobiet chce zeby facet byl od nich chociaz troche wyzszy. I teraz sztuta znalezc studenke: inteligentna, fajna, moze jeszcze atrakcyjna fizcycznie(nie wiem na ile to wazne dla prospero), zeby nie byla za wyskoa albo, zeby nie przeszkadzalo jej, ze facet jest nizszy i w dodatku 20+ lat starszy. I sprawa sie komplikuje, bo wbrew pozorom wiekszosc mlodych studentek jednak nie leci na takich "starszych" panow, no chyba, ze ten pan jest mimo wieku wyjatkowo przystojny ( i tak nie poleci na to wiekszosc, ze wzgledu na wiek) albo ma konkretna kase, i do tego moze jakas charymatyczna nature, slawe, aure, super polot, nie wiem co tam jeszcze.
        • marek.zak1 Re: Odwiedziny 23.07.16, 14:59
          kag73 napisała:

          > Mnie sie wydaje, ze problem prospero polega na tym, ze troche naprobowal i okazalo sie, ze tak zwyczajnie nie oferujac kasy nie potrafi wyrwac/zatrzymac babki
          --------------------------------
          Rynek weryfikuje wszystko w tym cenę . Skoro płaci tyle, widocznie taki układ tyle kosztuje i tyle jest warty dla tej kobiety.
      • hello-kitty2 Re: Odwiedziny 23.07.16, 15:09
        "W którymś z poprzednich wątków wspominałem o babce ze Wschodu. Ta sama zasada co związku Polek z obcokrajowcami. Będą wychwalać, bo uznają, że trafiły do lepszego świata, dotknęła je ręka Pana Polaka, a to lepsze od prostackiego Ukraińca/Białorusina/Rosjanina/Kazacha."

        Problem w przypadku takiego ukladu z babka z daleka przyjezdna jest taki, ze co z nia zrobi jak mu sie odwidzi? Wystawi za drzwi? A Wisienka jest na miejscu i jakies swoje zycie, rodzine ma. Ja wiem, ze zaraz mozesz wyskoczyc, ze masz to w dupie i Wisienke2 zza wschodniej granicy jeszcze zepchniesz ze schodow jak Ci sie odwidzi ale mysle, ze przecietny facet bierze chociaz to minimum odpowiedzialnosci za taki ruch jak sciagniecie kogos do siebie i dlatego tego nie robi mimo ze taniej, przyjemniej, ect...
        • zawle Re: Odwiedziny 23.07.16, 15:58
          Odsprzedać?
          • hello-kitty2 Re: Odwiedziny 23.07.16, 16:41
            Zastreczyc? ;-)
            NIe bardzo wiadomo co z tym fantem zrobic?
            • zawle Re: Odwiedziny 23.07.16, 16:55
              Nie ma problemu bo jemu się nie odwidzi. O ile ona będzie dawała. Tako rzecze forum;)
              • hello-kitty2 Re: Odwiedziny 23.07.16, 17:26
                zawle napisała:

                > Nie ma problemu bo jemu się nie odwidzi. O ile ona będzie dawała. Tako rzecze f
                > orum;)

                A jak ona sie upasie w wyniku boom finansowego? ;)
                • niebrzydka.nieglupia.niebiedna Re: Odwiedziny 23.07.16, 17:34

                  >
                  > A jak ona sie upasie w wyniku boom finansowego? ;)
                  >
                  Załatwi jej kolejny karnet MultiSport. ;)
                • zawle Re: Odwiedziny 23.07.16, 21:44
                  hello-kitty2 napisała:
                  > A jak ona sie upasie w wyniku boom finansowego? ;)

                  Jak się upasie to pozostanie jej ładna buzia. Dorzucę do tego większe cycki i chyba spełniłyśmy niewygórowane męskie warunki?;)
                  • prospero69 Re: Odwiedziny 23.07.16, 21:57
                    Akurat Wisienka ma juz rozmiar biustu mocno powyzej sredniej. Spedza mnostwo czasu na basenie i silowni, jezeli sie zapasie to mam prawo sie wycofac. Co miesiac osobiscie ja waze.
                    • zawle Re: Odwiedziny 23.07.16, 22:03
                      A ona osobiście co miesiąc Cię mierzy?
                      • prospero69 Re: Odwiedziny 23.07.16, 22:18
                        Tu nie ma symetrii, tak jak w pracy pracownik nie moze wytykac bledow szefowi. Symetria to bylaby gdyby to byl uklad seks za seks.
                        • zawle Re: Odwiedziny 23.07.16, 22:19
                          To był taki żarcik.
                    • kag73 Re: Odwiedziny 23.07.16, 22:20
                      "Co miesiac osobiscie ja waze."

                      Ozesz, dobre, ta nie ma lekko, placi wymaga. Hmm pan gra pani tanczy. No wszystko kosztuje.
                      Szczerze to kojarzy mi sie to wszystko z zabawa zdziecinnialego podstarzalego faceta (zeby nie powiedziec starego kawalera), ktory wymysla bzdety z braku zajec w towarzystwie obsolutnie nie pasujacej do niego kobiety. Rownoczesnie twardy biznesmen, placi kurna 5000 tys. majacy caly czas z tylu glowy, jak by to najlepiej w razie czego zakonczyc. Z drugiej strony o czyms sie rozpisywac musi na tym blogu, bo liczy na cos lepszego od Wisni. Osobiscie nie jestem pewna, prospero, czy Twoje wpisy potrafilyby zachecic do Ciebie czy pozyskac jakas "do rzeczy" babke. No chyba, ze to mialaby byc nastepna za kase, tylko nieco bardziej ogarnieta. Wiec moze warto :)
                      Co do wpisow na temat kobiet ze wschodyu, to nie sa numery dla wszystkich, bo oznacza to ewentulanie wspolne zamieszkanie, zycie codzienne pod jednym dachem, wsparcie emocjonalne i nie tylko i oczywiscie finansowe. Do tego potrzebne sa uczucia/emocje. Dodam, ze utopia jest myslec, ze taka biedniutka bedzie z automatu do konca zycia wdzieczna, wierna i zakochana, to tak niestety nie dziala. Tym bardziej, ze faceci, skoro juz probuja, to szukaja 20 lat mlodszej(wiadomo takich wolnych jest najwiecej) a potem rzecz sie rozbija onp. zupelnie inne zapatrywania/zainteresowania i styl zycia ze wzgledu na wiek. Jak potem sie jeszcze okazuje, ze tej kasy az tyyyyle nie ma to...czesto konczy sie bajka. Albo konczy sie kiedy na drodze pojawi sie ktos do kogo zapuka serce. Co nie znaczy, ze zadna nigdy nie pokocha i wyjdzie z tego fajna rzecz :)
                      • prospero69 Re: Odwiedziny 23.07.16, 22:31
                        Chcialbym wyjasnic jednak skad wzielo sie te 60k rocznie. Ta kwota uwzglednia kieszonkowe Wisienki, Multisport, wakacje, w ciagu roku byly to dwa wyjazdy zagraniczne za ktore oczywiscie ja place, prezenty, ktorych sie domaga (typu bizuteria) no i oczywiscie koszty roznych wspolnych aktywnosci. Na wstepie rzeczywiscie chciala wiecej ale stargowalem.
                        Niestety jest chciwa i chce nawet futro na prezent na Swieta ale to juz nie przejdzie.
                        • kag73 Re: Odwiedziny 23.07.16, 23:49
                          "Niestety jest chciwa i chce nawet futro na prezent na Swieta ale to juz nie przejdzie."

                          Co to znaczy jest "chiwa"? wszystko (a moze nawet kazdy :)) ma swoja cene, kazdy patrzy co by miec najlepsze warunki dla siebie. Ty wolabys taniej, ona odwrotnie :) I kazdy oferuje co ma najlepszego: Ty pieniadze, ona tylek, mlodosc i urode.
                          Czesciowo korzystasz rowniez, mozesz zrezygnowac z wyjazdow zagranicznych i z roznych aktywnosci, ale wtedy tez bylbys stratny, bo przyjemniej puskac sie w baseniku w towarzystwie seksownej babki niz samemu i do knajpy tez lepiej isc z babka niz samemu i...tak mi wychodzi.
                      • hello-kitty2 Re: Odwiedziny 23.07.16, 22:57
                        kag73 napisała:

                        > Ozesz, dobre, ta nie ma lekko, placi wymaga. Hmm pan gra pani tanczy. No wszyst
                        > ko kosztuje.
                        > Szczerze to kojarzy mi sie to wszystko z zabawa zdziecinnialego podstarzalego f
                        > aceta (zeby nie powiedziec starego kawalera), ktory wymysla bzdety z braku zaje
                        > c w towarzystwie obsolutnie nie pasujacej do niego kobiety. Rownoczesnie twardy
                        > biznesmen, placi kurna 5000 tys. majacy caly czas z tylu glowy, jak by to najl
                        > epiej w razie czego zakonczyc. Z drugiej strony o czyms sie rozpisywac musi na
                        > tym blogu, bo liczy na cos lepszego od Wisni.

                        Hehe juz Wisnia a nie Wisienka.
                    • hello-kitty2 Re: Odwiedziny 23.07.16, 22:24
                      prospero69 napisał(a):

                      > Akurat Wisienka ma juz rozmiar biustu mocno powyzej sredniej. Spedza mnostwo cz
                      > asu na basenie i silowni, jezeli sie zapasie to mam prawo sie wycofac. Co miesi
                      > ac osobiscie ja waze.

                      Focus! Rozmawialysmy o proponowanej przez Kombiego tanszej wersji Wisienki ze wschodu. Btw: zastanawia mnie jak tu moglo pasc pytanie 'Dlaczego on sobie to robi?' Przeciez on dokladnie wie co robi.
                      • zawle Re: Odwiedziny 23.07.16, 22:33
                        I ona wie co robi. I on wie co robi. Czym się różni sponsoring od prostytucji? I niech mi tu nikt nie wmawia że jest tu jakaś ocena.
                      • prospero69 Re: Odwiedziny 23.07.16, 22:35
                        Co do panienek ze Wschodu to pisze do mnie srednio jedna tygodniowo ale wszystkie bez wyjatku to oszustki. Wklejalem nawet na forum przykladowe listy. Dlatego uwazam to za jeszcze bardziej ryzykowne.
                        • kag73 Re: Odwiedziny 23.07.16, 23:41
                          "Co do panienek ze Wschodu to pisze do mnie srednio jedna tygodniowo ale wszystkie bez wyjatku to oszustki."

                          Dlaczego oszustki? Bo chca pieniadze? Wisienka tez chce pieniadze. Ale one moze udaja, ze szukaja milosci atak naprawde szukaja sponsora. A moze niektore licza, ze znajda przyjemne z pozytecznym. Ryzykowne ...czy ja wiem, w koncu teraz tez placisz i umiesz zadbac o swoje wiec ze wschodnia tez bys mial swoj limit. A moze byloby taniej?
                          • prospero69 Re: Odwiedziny 23.07.16, 23:56
                            kag73 napisała:

                            > "Co do panienek ze Wschodu to pisze do mnie srednio jedna tygodniowo ale wszyst
                            > kie bez wyjatku to oszustki."
                            >
                            > Dlaczego oszustki? Bo chca pieniadze? Wisienka tez chce pieniadze. Ale one moze
                            > udaja, ze szukaja milosci atak naprawde szukaja sponsora. A moze niektore licz
                            > a, ze znajda przyjemne z pozytecznym. Ryzykowne ...czy ja wiem, w koncu teraz t
                            > ez placisz i umiesz zadbac o swoje wiec ze wschodnia tez bys mial swoj limit. A
                            > moze byloby taniej?
                            Widze, ze nie masz zielonego pojecia o istocie tego oszustwa. Profile tych kobiet sa falszywe ze skradzionymi zdjeciami. Wysylaja setki maili o tej samej tresci, nawet nie odpowiadaja na pytania, nie uda sie z zadna porozmawiac przez skype czy telefon bo po prostu te kobiety nie istnieja. Jedyne co jest realne to ze zazycza sobie po kilku mailach wyslania pieniedzy niby na bilet do Polski i potem kontakt sie urwie. Oczywiscie trzeba byc idiota zeby sie na to nabrac ale skoro wciaz to robia to chyba jakis procent facetow rzeczywiscie jest kretynami.
                            • kag73 Re: Odwiedziny 24.07.16, 00:16
                              Ano, tez idiota nie jestes i na to bys nie poszedl. Jak bys wirtualnie poznal jakas to bys sam mogl ja pojechac odwiedzic i do siebie przywiezc, z nia przyleciec. NajpierwTy tam i ogladasz a nie wysylasz kase w ciemno :)
                    • wont2 Re: Odwiedziny 25.07.16, 11:11
                      prospero69 napisał(a):

                      > Akurat Wisienka ma juz rozmiar biustu mocno powyzej sredniej. Spedza mnostwo cz
                      > asu na basenie i silowni, jezeli sie zapasie to mam prawo sie wycofac. Co miesi
                      > ac osobiscie ja waze.
                      --------
                      Nieee, nosz ja cię nie pierd..., nie traktuj jej jak Kunta Kinte, jak rzecz. Po cholerę to robisz? Ona ciągnie od ciebie kasę a ty od niej godność?
              • proteinowy.na.chwile Re: Odwiedziny 23.07.16, 19:55
                zawle napisała:

                > Nie ma problemu bo jemu się nie odwidzi. O ile ona będzie dawała. Tako rzecze f
                > orum;)
                >

                Dla Prospero nie ma. Dla Wisienki tak różowo nie jest, bo z tego co mowia koledzy - jest za droga. Wczesniej czy pozniej jakas tańsza i młodsza konkurencja Wisienki zwietrzy okazje.
                • zawle Re: Odwiedziny 23.07.16, 21:47
                  A kto by się interesował wisienką? Następnym razem zagra rolę "wielka miłość". Da sobie radę.
      • prospero69 Re: Odwiedziny 24.07.16, 11:55
        kombinerki_pinocheta00 napisała:

        > Lata temu czytałem blog studentki (cherryblossomcośtam), która oddawała się za
        > pinionc panu adwokatowi. Oprócz zysku czysto gotówkowego zdarzało się, że pomie
        > szkiwała u niego i z czasem angażowała się emocjonalnie. Nie wiem na ile była s
        > zczera w tym, co opisywała, a na ile tworzyła czytelnikowi atrakcyjny obraz swo
        > jej osoby, ale wspominała, że gość jej coraz bardziej imponował, zwłaszcza inte
        > lektualnie. Zmierzam do tego, że za połowę tej kwoty mógłbyś chędożyć fajną int
        > eligentną studentkę, która z czasem może zobaczyłaby w Tobie więcej niż papiero
        > wego Jagiellona.
        >

        Takie tez bylo zalozenie tego eksperymentu. Pieniadze mialy pozwolic przejsc przez wstepny etap, ktorego nigdy do tej pory nie udalo mi sie przebrnac w normalny sposob. Potem mialem nadzieje, ze zadziala ewolucja bo nawet platny seks to jednak seks i buduje bliskosc poprzez rozne mechanizmy biologiczne.
        • mabelle2000 Re: Odwiedziny 24.07.16, 12:17
          prospero69 napisał(a):

          > Takie tez bylo zalozenie tego eksperymentu. Pieniadze mialy pozwolic przejsc pr
          > zez wstepny etap, ktorego nigdy do tej pory nie udalo mi sie przebrnac w normal
          > ny sposob.

          Zalozenie bylo bledne niestety. Jesli w glowie kobiety wylegnie sie "genialna" mysl, ze mozna udostepnic swoje cialo w zamian za pieniadze i odrobine luksusu, to jej potencjalne zauroczenie "chlebodawca" bedzie graniczylo z cudem. Kwestia priorytetow po prostu. Dla pewnych ludzi pieniadze stanowia najwyzsza wartosc i zmienic to jest niezwykle trudno.
          A tak juz calkem osobiscie, to powiem Ci, ze dla wiekszosci dwudziestoparoletnich kobiet mezczyzna dobiegajacy piecdziesiatki jest odrazajacy. Przepraszam, ale taka jest prawda. Pozostaje wiec tylko niewielka grupka, z ktora mozna dokonac handlu. Smutne w sumie.
          • kag73 Re: Odwiedziny 24.07.16, 12:21
            "A tak juz calkem osobiscie, to powiem Ci, ze dla wiekszosci dwudziestoparoletnich kobiet mezczyzna dobiegajacy piecdziesiatki jest odrazajacy. Przepraszam, ale taka jest prawda. Pozostaje wiec tylko niewielka grupka, z ktora mozna dokonac handlu. Smutne w sumie."

            Dlaczego smutne, mnie sie wydaje dosc "normalne" :)
            • mabelle2000 Re: Odwiedziny 24.07.16, 12:23
              kag73 napisała:

              > Dlaczego smutne, mnie sie wydaje dosc "normalne" :)

              Placic za seks do konca zycia wydaje mi sie smutne :-)
              • kag73 Re: Odwiedziny 24.07.16, 14:45
                "Placic za seks do konca zycia wydaje mi sie smutne :-)"

                To tak, ale ja sie odnioslam do sytucji: ona mloda ladna on ponad 20 lat straszy i wcale niekoniecznie super atrakcyjny, nie wydaje mi sie, zeby szanse na takie zwiazki/realcje byly ardzo wielkie, wiekszosc tych mlodych babek na to nie poleci. owszem jakas poleci, ale...za pieniadze, albo ma jakies inne nietypowe powody. Ale norma to nie jest-
                Poza tym lepiej placic i miec seks niz go nie miec w ogole :)
                • proteinowy.na.chwile Re: Odwiedziny 24.07.16, 14:48
                  kag73 napisała:

                  > Poza tym lepiej placic i miec seks niz go nie miec w ogole :)

                  Nie.
                  • marek.zak1 Re: Odwiedziny 24.07.16, 15:39
                    proteinowy.na.chwile napisał(a):

                    > kag73 napisała:
                    >
                    > > Poza tym lepiej placic i miec seks niz go nie miec w ogole :)
                    >
                    > Nie.
                    ---------------------------------
                    A ja się z KAG zgadzam. W określonych okolicznościach można mieć seks tylko za dobra. Przykład Prospera. Dlaczego ma sobie odmawiać funu? Z ambicji?

                    • prospero69 Re: Odwiedziny 24.07.16, 16:26
                      marek.zak1 napisał:

                      > proteinowy.na.chwile napisał(a):
                      >
                      > > kag73 napisała:
                      > >
                      > > > Poza tym lepiej placic i miec seks niz go nie miec w ogole :)
                      > >
                      > > Nie.
                      > ---------------------------------
                      > A ja się z KAG zgadzam. W określonych okolicznościach można mieć seks tylko za
                      > dobra. Przykład Prospera. Dlaczego ma sobie odmawiać funu? Z ambicji?
                      >
                      Mysle, ze bylbym jeszcze bardziej zalosny gdyby mnie po prostu na to nie bylo stac. Tak juz po prostu urzadzony ten swiat, ja trafilem taka a nie inna pule genow i jedyne co moge zrobic to wykorzystac te talenty ktore jednak posiadam najlepiej jak potrafie. Przygoda z Wisienka miala tez poztywny wplyw na inne sfery mojego zycia. Przewidujac,ze bedzie to troche kosztowalo zaczalem szukac lepiej platnej pracy i okazalo sie, ze specjalistow o moich kwalifikacjach jest niewielu na rynku a dostepne stawki znacznie wyzsze niz to co zarabiam obecnie.
                      Jedyne co zaluje to straconego czasu, bo zorientowanie sie, ze normalnie sie nie uda zabralo mi ponad 2 lata.
                      • proteinowy.na.chwile Re: Odwiedziny 24.07.16, 21:50
                        > Mysle, ze bylbym jeszcze bardziej zalosny gdyby mnie po prostu na to nie bylo stac. <

                        Dla jasnosci - nie mysle, ze jestes żałosny. I zgadzam, sie ze byłbyś żałosny gdybys chciał sobie kupić seks ale nie kupował bo nie byłoby Cie na to stać.

                        "Nie" jest prywatna odpowiedzią na zdanie ze "lepiej mieć seks za pieniądze niz wcale go nie mieć". Czasem i dla niektórych lepiej go nie mieć wcale.
                        • marek.zak1 Re: Odwiedziny 24.07.16, 22:03
                          proteinowy.na.chwile napisał(a):

                          > Dla jasnosci - nie mysle, ze jestes żałosny. I zgadzam, sie ze byłbyś żałosny gdybys chciał sobie kupić seks ale nie kupował bo nie byłoby Cie na to stać.
                          ----------------------------------------------------
                          Tu się zgadzam.

                          -------------------------------------------->
                          > "Nie" jest prywatna odpowiedzią na zdanie ze "lepiej mieć seks za pieniądze niz wcale go nie mieć". Czasem i dla niektórych lepiej go nie mieć wcale.
                          ---------------------------------------------------
                          Ale tylko czasem. Jak nie ma się miłości i seksu, lepiej mieć choćby seks. Prospero doszedł do tego późno, ale lepiej późno, niż wcale.
                          • proteinowy.na.chwile Re: Odwiedziny 24.07.16, 22:36
                            marek.zak1 napisał:

                            > Jak nie ma się miłości i seksu, lepiej mieć choćby seks. Pro
                            > spero doszedł do tego późno, ale lepiej późno, niż wcale.

                            Prospero nie ma seksu bez milosci. Ma seks bez milosci za pieniądze. To osobna kategoria. I jak podkreślałem wczesniej: w konkretnym przypadku prospera i wisienki to moze byc dobry pomysł. Dla wielu innych osób płci obojga - nie byłoby. Brak tego rozróżnienia u Ciebie i Kag mnie dziwi.

                            Pytanie na odblokowanie empatii dla Ciebie i Kag: jak czesto byłeś z dziwka? Jak czesto byłeś dziwka?
                            • marek.zak1 Re: Odwiedziny 24.07.16, 22:53
                              proteinowy.na.chwile napisał(a):

                              > marek.zak1 napisał:
                              >
                              > > Jak nie ma się miłości i seksu, lepiej mieć choćby seks. Prospero doszedł do tego późno, ale lepiej późno, niż wcale.
                              >
                              > Prospero nie ma seksu bez milosci. Ma seks bez milosci za pieniądze. To osobna kategoria. I jak podkreślałem wczesniej: w konkretnym przypadku prospera i wisienki to moze byc dobry pomysł. Dla wielu innych osób płci obojga - nie byłoby.
                              --------------------------------------
                              Dla wielu może nie ale ale dla Prospera to działa.
                            • kag73 Re: Odwiedziny 24.07.16, 23:18
                              " I jak podkreślałem wczesniej: w konkretnym przypadku prospera i wisienki to moze byc dobry pomysł. Dla wielu innych osób płci obojga - nie byłoby. Brak tego rozróżnienia u Ciebie i Kag mnie dziwi.

                              Pytanie na odblokowanie empatii dla Ciebie i Kag: jak czesto byłeś z dziwka? Jak czesto byłeś dziwka?"

                              Ale to jest watek prospero i ja sie odnosze do jego sytuacji. O jego doswiadczenia seksualne i zwiazkowe itd. mnie chodzi.
                              To ze dla niektorych jest to NO GO to chyba jasne. Dla Ciebie i dla mnie i moze dla Marka, ale chlopie, ile my sie juz wszyscy w tym zyciu nabzykali...glowa boli ;)
                              A prospero? Hmm, no wlasnie...
                              Wcale tez nie wykluczam, ze np. jako 50 tka bylabym gotowa sposorowac jakiegos 30 sto latka i wspierac finansowo za dobre bzykanko z ciachem. On cos z tego mialby i ja mialbym cos z tego, milo spedzic czas w "ladnym" towarzystwie. Nie jest az tak nienormalne, ze ktos kto jest nieco starszy i ma nieco wiecej (kasy) moze sponsorowac mlodszego bez kasy. Takie sa realia, niestety, cudow to raczej nie ma. Moze tak byc w bardzo wielu przypadkach: malzenstwo podstarzalego kasiastego z duzo mlodsza baba, to, ze sie pobrali nie znaczy, ze ona go z automatu kocha/musi kochac. A on placi, oj placi i to wcale nie malo. Inaczej by jej tam prawdopodobnie nie bylo :( Kazdy oferuje co ma najlepszego, oby wyszla z tego milosc, najlepiej obustonna.
                              • proteinowy.na.chwile Re: Odwiedziny 24.07.16, 23:35
                                > To ze dla niektorych jest to NO GO to chyba jasne. Dla Ciebie i dla mnie i moze
                                > dla Marka, ale chlopie, ile my sie juz wszyscy w tym zyciu nabzykali...glowa b
                                > oli ;)
                                > A prospero? Hmm, no wlasnie...

                                No, ja nie mam podstaw potrzeć na Prospero z góry: Prospero ma taki seks jaki lubi i tyle ile lubi a ja nie.
                                • zawle Re: Odwiedziny 25.07.16, 08:02
                                  proteinowy.na.chwile napisał(a):
                                  > No, ja nie mam podstaw potrzeć na Prospero z góry: Prospero ma taki seks jaki l
                                  > ubi i tyle ile lubi a ja nie.

                                  No pewnie....ja podobnie nie patrzę z góry na mafiozów. Oni mają takie samochody i mieszkania jakie chcą mieć, a ja nie.
                                  • proteinowy.na.chwile Re: Odwiedziny 25.07.16, 09:24
                                    zawle napisała:

                                    > No pewnie....ja podobnie nie patrzę z góry na mafiozów. Oni mają takie samochod
                                    > y i mieszkania jakie chcą mieć, a ja nie.

                                    Prospero ani wisienka nie łamią prawa ani nawet obyczaju, sa dorośli i nikt nikogo do niczego nie zmusza. Zostaje gra możliwości i preferencji, jak u każdego.

                                    • zawle Re: Odwiedziny 25.07.16, 09:37
                                      Dlatego nie trzeba tego traktować tak dosłownie.
                              • zawle Re: Odwiedziny 25.07.16, 08:00
                                kag73 napisała: > Wcale tez nie wykluczam, ze np. jako 50 tka bylabym gotowa sposorowac jakiegos
                                > 30 sto latka i wspierac finansowo za dobre bzykanko z ciachem. On cos z tego mi
                                > alby i ja mialbym cos z tego, milo spedzic czas w "ladnym" towarzystwie.

                                Spędzić czas w ładnym towarzystwie to można i bez kasy, bez erotyki. A gdy ta erotyka kupiona, gdy zainteresowanie kupione, gdy podniecenie kupione to ja nie chcę. To są w mojej ocenie rzeczy które kupić się da, ale nie warto za taką tandetę płacić. Najlepsza imitacja i podróba nie staje się autentykiem.
                                • marek.zak1 Re: Odwiedziny 25.07.16, 08:49
                                  zawle napisała:


                                  > Spędzić czas w ładnym towarzystwie to można i bez kasy, bez erotyki. A gdy ta erotyka kupiona, gdy zainteresowanie kupione, gdy podniecenie kupione to ja nie chcę.
                                  ----------------------------------
                                  Nie chcesz bo masz inne, a on nie ma. Jak się nie ma co się lubi, to się lubi, co się ma. Ja podobnie jak KAG, gdy bym teraz był sam, może sponsorowałbym jakąś babkę.
                                  • ninek04 Re: Odwiedziny 25.07.16, 09:01
                                    marek. zak 1 napisał
                                    >Nie chcesz bo masz inne, a on nie ma. Jak się nie ma co się lubi, to się lubi, co się ma. Ja podobnie jak KAG, gdy bym teraz był sam, może sponsorowałbym jakąś babkę.<

                                    Bo nie mógłbyś się obyć bez wyrazów zachwytów nad Tobą? ( między innymi). Z pewnością tego rodzaju potrzeba jest bezwarunkowa dla co poniektórych ;)
                                    • kag73 Re: Odwiedziny 25.07.16, 09:12
                                      Ludzie, serio jakby co niektorzy z choinki pospadali. Prospero ma sytuacje i cechy osobnicze jakie ma. latwo mowic takim co sobie bzykaja i zawsze bzykali, bo chetni sie znajdowali. Poza tym nie zaklinajmy rzeczywistosci przy takim dysonanie: jeden 20+ starszy od drugiego i dodatku nie jakis atrakcyjny wypas chcacy bzykac te/tego atrakcyjna/atrakcyjnego o tyle lat mlodszego, nie ma cudow: cos za co, jestes stara/stary a chcesz byzkac atrakcyjnych mlodych niestety to kosztuje, inaczej szanse na to mialoby bardzo niewielu.
                                      Ty ninek tez chcesz zachwytow nad Toba, bo tez se znalazlas kogos do bzykania na boku. Tylko, ze pewnie nie jest 25 lat mlodszy wiec i placic nie musisz.
                                      • marek.zak1 Re: Odwiedziny 25.07.16, 09:21
                                        kag73 napisała:

                                        > Ludzie, serio jakby co niektorzy z choinki pospadali. Prospero ma sytuacje i cechy osobnicze jakie ma. latwo mowic takim co sobie bzykaja i zawsze bzykali, bo chetni sie znajdowali.
                                        ----------------------------------------
                                        Syty nie zrozumie głodnego. Myśli że on tak z wyboru.
                                        • kag73 Re: Odwiedziny 25.07.16, 09:27
                                          "Syty nie zrozumie głodnego. Myśli że on tak z wyboru."

                                          Dokladnie, kazdy wolalby, zeby szli z nim do lozka za friko z sympatii i z podniecienia.
                                          Niemniej jednak niektorzy i z wyboru, bo jak np. kasiasty 60 cio latek chce bzykac atrakcyjna 30 stke albo mlodziej to jest jego wybor, za ktory placi, woli mloda dlatego placi. Zapewne mialby szanse na bzykanie z 50 cio albo 60 cio latka za friko, ale...woli placic i bzykac atrakcyjna 25, bo dlugo musialby szukac 25, ktora na niego polci, taka juz nasza natura, albo biologia. Stare z mlodym no nie pasuje jakos, potrzebna dodatkowa motywacja :)

                                          • ninek04 Re: Odwiedziny 25.07.16, 09:46
                                            kag73 napisała
                                            marek. zak 1napisał
                                            >Syty nie zrozumie głodnego. Myśli że on tak z wyboru."

                                            >Dokladnie, kazdy wolalby, zeby szli z nim do lozka za friko z sympatii i z podniecienia.<

                                            I kto to mówi? Ci, którzy obok braku sytości nawet nie stali i nie stoją. Ale się wczuwają, tylko chyba coś słabo to wychodzi ;)
                                            • kag73 Re: Odwiedziny 25.07.16, 09:58
                                              "I kto to mówi? Ci, którzy obok braku sytości nawet nie stali i nie stoją. Ale się wczuwają, tylko chyba coś słabo to wychodzi ;)"

                                              Zdarzylo mi sie juz byc na glodzie, owszem, nie czesto i nie za dlugo na szczescie, ale jednak, wiec wiem co oznacza glod ;) Nie boj nie boj ;)
                                              Zdecydowanie nie chcialalabym byc ta, ktora za kase bzyka sie z jakims nieatrakcyjnym fizycznie albo podstarzalym facetem. Natomiast ja 50 albo 60 a on mlody atrakcyjny to juz mogloby wygladac
                                              inaczej :) Latwiej zrozumiec i byc tym podstarzalym przy kasie , no sa w lepszej sytuacji, bzykaja atrakyjnych/atrakcyjne, duzo mlodszych.
                                              • proteinowy.na.chwile Re: Odwiedziny 25.07.16, 11:05
                                                kag73 napisała:

                                                > "I kto to mówi? Ci, którzy obok braku sytości nawet nie stali i nie stoją. Ale
                                                > się wczuwają, tylko chyba coś słabo to wychodzi ;)"
                                                >
                                                > Zdarzylo mi sie juz byc na glodzie, owszem, nie czesto i nie za dlugo na szczes
                                                > cie, ale jednak, wiec wiem co oznacza glod ;) Nie boj nie boj ;)
                                                > Zdecydowanie nie chcialalabym byc ta, ktora za kase bzyka sie z jakims nieatrak
                                                > cyjnym fizycznie albo podstarzalym facetem. Natomiast ja 50 albo 60 a on mlody
                                                > atrakcyjny to juz mogloby wygladac
                                                > inaczej :) Latwiej zrozumiec i byc tym podstarzalym przy kasie , no sa w lepsze
                                                > j sytuacji, bzykaja atrakyjnych/atrakcyjne, duzo mlodszych.

                                                Jeszcze ze trzy wpisy i przerobisz mnie na feministę. Dawaj, dawaj!
                                                • kag73 Re: Odwiedziny 25.07.16, 15:36
                                                  "Jeszcze ze trzy wpisy i przerobisz mnie na feministę. Dawaj, dawaj!"

                                                  A co tu ma do rzeczy feminizm?
                                                  Zwyczajnie kazdy orze jak moze i jak mu potrzeba i sie podoba. Najwazniejsze jak pisza tu inni nie krzywdzac innych.
                                            • marek.zak1 Re: Odwiedziny 25.07.16, 10:25
                                              ninek04 napisała:

                                              >
                                              > I kto to mówi? Ci, którzy obok braku sytości nawet nie stali i nie stoją. Ale się wczuwają, tylko chyba coś słabo to wychodzi ;)
                                              -----------------------------
                                              Przez lata wczesnej młodości byłem na potwornym głodzie chłopaka z kompleksami. Pisałem, ja się zawziąłem, ćwiczyłem w klubie, uczyłem się jak szalony właśnie po to, żeby z tego głodu wyjść. Z perspektywy dzisiejszej jestem bardzo zadowolony, że nie było mi łatwo.
                                            • wont2 Re: Odwiedziny 25.07.16, 10:52
                                              Średnio-atrakcyjnym mężczyznom dużo trudniej jest o darmowy seks bez zobowiązań niż średnio-atrakcyjnym kobietom. Często wręcz niemożliwy. W związku z tym, aby średnio-atrakcyjny mężczyzna, a tym bardziej mężczyzna nieatrakcyjny, miał dostęp do seksu - musi płacić. Waluta jest różna. Najczęściej jest to wejście w sekwencję: zaangażowanie, związek, seks, małżeństwo, dzieci, mniej seksu, jeszcze mniej seksu, brak seksu, rozpad związku, rozwód (jeśli kogoś finansowo i emocjonalnie stać) albo życie w małżeńskiej schizofrenii czy katatonii (jeśli kogoś nie stać).

                                              I to jest OK. To jest społecznie akceptowalne, ponieważ służy jednemu jedynemu celowi i przyczynie dla której żyjemy - spłodzeniu i odchowaniu potomstwa. A to co się dalej z nami stanie, to z punktu widzenia natury - nieważne. Czy jesteśmy szczęśliwi i spełnieni - zupełnie nieważne. Czy dzieci są szczęśliwe - jakie to ma znaczenie? Ważne, żeby spłodziły kolejne pokolenie żyjących zgodnie z obowiązującym kanonem ludzi.

                                              Ale może też mężczyzna seks oczywiście kupić taniej. Jak ktoś prosty i niewybredny - u tirówki albo dziwki za 100 zł. Jak ktoś bardziej wybredny - u GFE. Można też bawić się w sponsoring, wyłączność etc. Nawet astronomiczna kwota 5 kafli na rękę dla Wiśni jest tylko kroplą w oceanie kasy i energii jaką zabuliłby prospero wchodząc w prawdziwy związek damsko-męski. Biorąc pod uwagę jego opowieści o swojej mocno starszawej, konserwatywnej rodzince, to jakoś mam wrażenie, że może być chłopak łakomym kąskiem dla jakiejś golddiggerki. I to dopiero byłoby smutne, jakby się chłop dał wziąć na lep ładnych słówek i nawilżanej cipki jakiegoś cwanego bluszcza.

                                              Sytuacja, taka jak obecnie - jest czysta, klarowna, sterylna wręcz. Pan płaci, pan wymaga. A jak się Wisience nie podoba - droga wolna. Na jej miejsce czeka kolejka miłych i ładnych pań. Ja to osobiście na miejscu prospero bym nie ładował całej kasy w Wiśnię tylko łączył przyjemne z jeszcze bardziej przyjemnym - czyli zwiedzał świat i dymał miejscowe (taka, dajmy na to, pogrążona w ekonomicznym kryzysie Wenezuela musi być teraz prawdziwym rajem!), ale i tak jest o niebo lepiej niż jakby prospero próbował "się wiązać" i "zakładać rodzinę". No to by było naprawdę cholernie smutne. A tak, żyje chłop dla siebie, tak jak chce. Chłop syty i Wisienka cała :) Ja tam bardzo pozytywnie oceniam, podziwiam wręcz, że prospero w wieku grubo po czterdziestce, nie mając absolutnie żadnych wzorców, sam z siebie, próbuje odnaleźć swoje miejsce w świecie damsko-męskim i że działa na chłodno, metodycznie a nie pluje zgorzknieniem i jadem jak co poniektórzy :)
                                              • lybbla Re: Odwiedziny 25.07.16, 11:15
                                                wont2 napisał:

                                                > i że działa na chłodno, metodycznie

                                                Czy w tego rodzaju aktywności o to nam chodzi?

                                                > a nie pluje zgorzknieniem i jadem jak co poniektórzy :)

                                                Zawsze to jakieś uczucia ;)

                                                • wont2 Re: Odwiedziny 25.07.16, 11:21
                                                  lybbla napisał:

                                                  > wont2 napisał:
                                                  >
                                                  > > i że działa na chłodno, metodycznie
                                                  >
                                                  > Czy w tego rodzaju aktywności o to nam chodzi?
                                                  --------
                                                  Oczywiście że nie. Ale jak chcesz nauczyć jakiegoś mocno dorosłego pływać, to najpierw go uczysz na płytkiej wodzie techniki, a nie wrzucasz na głęboką wodę. Bo się albo zrazi albo utopi :)
                                                  • lybbla Re: Odwiedziny 25.07.16, 11:31
                                                    wont2 napisał:

                                                    > Oczywiście że nie. Ale jak chcesz nauczyć jakiegoś mocno dorosłego pływać, to n
                                                    > ajpierw go uczysz na płytkiej wodzie techniki, a nie wrzucasz na głęboką wodę.
                                                    > Bo się albo zrazi albo utopi :)

                                                    Ale masz jakiś pomysł jak go uczyć na płytkiej wodzie? Bo wydaje się, że 5 kół ratunkowych na każdym odnóżu tylko przeszkadza. I jak tu znaleźć radość z takiego pływania na płytkiej wodzie. Chyba tylko z mierzenia i ważenia.
                                                  • wont2 Re: Odwiedziny 25.07.16, 11:54
                                                    lybbla napisał:

                                                    > Ale masz jakiś pomysł jak go uczyć na płytkiej wodzie? Bo wydaje się, że 5 kół
                                                    > ratunkowych na każdym odnóżu tylko przeszkadza. I jak tu znaleźć radość z takie
                                                    > go pływania na płytkiej wodzie. Chyba tylko z mierzenia i ważenia.
                                                    -----
                                                    Pięć kół ratunkowych... Podoba mi się to porównanie :)

                                                    Teraz Prospero potrzebuje pięciu kół, żeby pływać. Za rok czterech, a za kilka lat być może da radę bez żadnego koła :)
                                                  • lybbla Re: Odwiedziny 25.07.16, 12:49
                                                    wont2 napisał:

                                                    >
                                                    > Teraz Prospero potrzebuje pięciu kół, żeby pływać. Za rok czterech, a za kilka
                                                    > lat być może da radę bez żadnego koła :)
                                                    >

                                                    Pomysł przedni tylko mnie się wydaje, że kół będzie przybywać.
                                                  • wont2 Re: Odwiedziny 25.07.16, 13:57
                                                    lybbla napisał:

                                                    > wont2 napisał:
                                                    >
                                                    > >
                                                    > > Teraz Prospero potrzebuje pięciu kół, żeby pływać. Za rok czterech, a za
                                                    > kilka
                                                    > > lat być może da radę bez żadnego koła :)
                                                    > >
                                                    >
                                                    > Pomysł przedni tylko mnie się wydaje, że kół będzie przybywać.
                                                    -------
                                                    No ale co konstruktywnego proponujesz w zamian? Skok na główkę na głęboką wodę?
                                              • marek.zak1 Re: Odwiedziny 25.07.16, 11:36
                                                wont2 napisał:

                                                Ja tam bardzo pozytywnie oceniam, podziwiam wręcz, że prospero w wieku grubo po czterdziestce, nie mając absolutnie żadnych wzorców, sam z siebie, próbuje odnaleźć swoje miejsce w świecie damsko-męskim i że działa na chłodno, metodycznie a nie pluje zgozknieniem i jadem jak co poniektórzy :).
                                                --------------------------------------------
                                                Ja to piszę od początku tej historii.
                                                >
                                              • proteinowy.na.chwile Re: Odwiedziny 25.07.16, 11:49
                                                > Ja tam bardzo pozytywnie oceniam, podziwiam wręcz, że prospero w wieku grubo po czterdziestce, nie mając absolutnie żadnych wzorców, sam z siebie, próbuje odnaleźć swoje miejsce w świecie damsko-męskim i że działa na chłodno, metodycznie a nie pluje zgorzknieniem i jadem jak co poniektórzy :) <

                                                Ze strony nozyc ktore odzywaja sie po uderzeniu w stol:
                                                - nigdy nie probowalem pluc jadem ani na Ciebie ani na Prospero, to byl "piece-of-shit move" z Twojej strony
                                                - jak pojawialy sie tu zalazki krucjat przeciw prostytucji staralem sie to rozdeptac, i nie na gruncie "bo ja tak lubie"
                                                - w temacie pompowania negatywow w watki: patrz na trick, ktory teraz zrobie - zero plucia jadem przez kilka tygodni, czy miesiecy. To jest w koncu kawiarnia, wracamy do miodu z dzemem i autopromocji.
                                                • wont2 Re: Odwiedziny 25.07.16, 11:58
                                                  proteinowy.na.chwile napisał(a):

                                                  > > Ja tam bardzo pozytywnie oceniam, podziwiam wręcz, że prospero w wieku gr
                                                  > ubo po czterdziestce, nie mając absolutnie żadnych wzorców, sam z siebie, próbu
                                                  > je odnaleźć swoje miejsce w świecie damsko-męskim i że działa na chłodno, metod
                                                  > ycznie a nie pluje zgorzknieniem i jadem jak co poniektórzy :) <
                                                  >
                                                  > Ze strony nozyc ktore odzywaja sie po uderzeniu w stol:
                                                  > - nigdy nie probowalem pluc jadem ani na Ciebie ani na Prospero, to byl "piece-
                                                  > of-shit move" z Twojej strony
                                                  > - jak pojawialy sie tu zalazki krucjat przeciw prostytucji staralem sie to rozd
                                                  > eptac, i nie na gruncie "bo ja tak lubie"
                                                  > - w temacie pompowania negatywow w watki: patrz na trick, ktory teraz zrobie -
                                                  > zero plucia jadem przez kilka tygodni, czy miesiecy. To jest w koncu kawiarnia,
                                                  > wracamy do miodu z dzemem i autopromocji.
                                                  ------
                                                  Zjedz snickersa bo zaczynasz gwiazdorzyć! ;)

                                                  Nie miałem ciebie na myśli, naprawdę :) Ty i jad?
                                                  • proteinowy.na.chwile Re: Odwiedziny 25.07.16, 13:05
                                                    > Zjedz snickersa bo zaczynasz gwiazdorzyć! ;)
                                                    Nie miałem ciebie na myśli, naprawdę :) Ty i jad? <

                                                    Mam łeb jest wypełniony jadem po brzegi.
                                                  • lybbla Re: Odwiedziny 25.07.16, 13:08
                                                    proteinowy.na.chwile napisał(a):

                                                    > > Zjedz snickersa bo zaczynasz gwiazdorzyć! ;)
                                                    > Nie miałem ciebie na myśli, naprawdę :) Ty i jad? <
                                                    >
                                                    > Mam łeb jest wypełniony jadem po brzegi.

                                                    Pluj! Porobimy szczepionki.
                                                  • wont2 Re: Odwiedziny 25.07.16, 13:59
                                                    proteinowy.na.chwile napisał(a):

                                                    > > Zjedz snickersa bo zaczynasz gwiazdorzyć! ;)
                                                    > Nie miałem ciebie na myśli, naprawdę :) Ty i jad? <
                                                    >
                                                    > Mam łeb jest wypełniony jadem po brzegi.
                                                    ------
                                                    Hmmm... W kadym razie nie zauważyłem, żebyś pluł :)
                                                • ninek04 Re: Odwiedziny 25.07.16, 12:53
                                                  proteinowy napisał
                                                  >. To jest w koncu kawiarnia, wracamy do miodu z dzemem i autopromocji.<

                                                  No a co Cię w tym podejściu tak uwiera? Przecież każdy już to życie na swój sposób przeżył, to co miało się stać, już się z grubsza stało, wydarzyło i nie ma się co łudzić, że będzie inaczej, że zjawi się ten jedyny, czy jedyna i od tej pory to już będzie istny raj.W końcu co złego w tym, że babki nie pierwszej młodości i podtatusiali faceci pojedzą sobie trochę tego miodu z dżemem- bo jak nie tu,to gdzie? ;)Też bym mogła trąbić, że mam zjebane do imentu życie, gdzie chłód, izolacja i samotność mi nie obca, no ale po co i na co? Czasami, nie mówię że zawsze, ale trzeba rozluźnić krawat, rozpiąć uwierający guzik, poluzować pasek, rozsunąć suwak, bo inaczej się człowiek udusi w sosie własnym ;)
                                                  • proteinowy.na.chwile Re: Odwiedziny 25.07.16, 13:13
                                                    > No a co Cię w tym podejściu tak uwiera? <

                                                    U innych: nic. U siebie: ze to by było kłamstwo. Ty jestes na przykład słodka i troche egzaltowana i do twarzy Ci z tym. Pasujesz i do dżemu i do miodu.

                                                    Ja nadużywam(łem) forum do czynności, za ktore powinno sie płacić fachowcom a nie zawracać dupę normalnym ludziom, ktorzy chcieliby jeszcze raz przetrzepać pierożka albo sobie chociaż o tym pogadać.
                                              • zawle Re: Odwiedziny 25.07.16, 17:16
                                                wont2 napisał: Waluta jest różna. Najczęściej jest to wejście w s
                                                > ekwencję: zaangażowanie, związek, seks, małżeństwo, dzieci, mniej seksu, jeszcz
                                                > e mniej seksu, brak seksu, rozpad związku, rozwód (jeśli kogoś finansowo i emoc
                                                > jonalnie stać) albo życie w małżeńskiej schizofrenii czy katatonii (jeśli kogoś
                                                > nie stać).

                                                Wont...apokaliptyczna wersja. Nie pozostawiasz nikomu wyboru. Idziemy się kurwić dziewczyny, wyjścia nie ma;)
                                                Tyle że widzisz...każdy płaci walutą jaką posiada. Jedni dają miłość bo potrafią kochać. Inni zaangażowanie bo potrafią się zaangażować. Inni kasę, bo potrafią ją zarobić.

                                                To jest społecznie akceptowalne, ponieważ służy jednemu jedynemu
                                                > celowi i przyczynie dla której żyjemy - spłodzeniu i odchowaniu potomstwa.

                                                Dokładnie tak samo jak kurwienie się .Sama jestem za tym, żeby ucywilizować ten proceder. I mam do tego taki sam stosunek jak do życia w małżeńskiej lodówce. Dokładnie taki sam.

                                                Ja tam bardzo pozytywnie oceniam, podziwiam wręcz,
                                                > że prospero w wieku grubo po czterdziestce, nie mając absolutnie żadnych wzorcó
                                                > w, sam z siebie, próbuje odnaleźć swoje miejsce w świecie damsko-męskim i że dz
                                                > iała na chłodno, metodycznie a nie pluje zgorzknieniem i jadem jak co poniektór
                                                > zy :)
                                                >

                                                Podziw bierze się stąd że Ty musiałeś mieć wzorce? Podziel się z nami, może ktoś jeszcze skorzysta.
                                                I kto tu pluje jadem? To posiadanie własnego zdania na jakiś temat jest pluciem jadem? Czy też słowo kurwa Ci się nie podoba? No ludzie....poprawność polityczna ma swoje granice. Ile by się papierka kolorowego na to nie kładło, koń zawsze pozostanie koniem.
                                                • wont2 Re: Odwiedziny 25.07.16, 18:59
                                                  zawle napisała:

                                                  > Tyle że widzisz...każdy płaci walutą jaką posiada. Jedni dają miłość bo potrafi
                                                  > ą kochać. Inni zaangażowanie bo potrafią się zaangażować. Inni kasę, bo potrafi
                                                  > ą ją zarobić.
                                                  --------
                                                  No to chyba oczywista oczywistość, że każdy płaci taką walutą jaką posiada. No nie wiem, może nie zrozumiałem albo nie doceniam odkrywczości tej myśli? :) Ze swojej strony mogę tylko dodać, że do transakcji może dojść wtedy, kiedy druga strona zainteresowana jest przyjęciem płatności właśnie w takiej a nie innej walucie.


                                                  > Dokładnie tak samo jak kurwienie się .Sama jestem za tym, żeby ucywilizować te
                                                  > n proceder. I mam do tego taki sam stosunek jak do życia w małżeńskiej lodówce.
                                                  > Dokładnie taki sam.
                                                  -------
                                                  Czyli jaki? Wzdymasz z pogardą usteczka? :)


                                                  > Podziw bierze się stąd że Ty musiałeś mieć wzorce? Podziel się z nami, może kto
                                                  > ś jeszcze skorzysta.
                                                  ------
                                                  Przekładając na język lybblowskiej metafory pływania:

                                                  "Podziwiam wręcz, że prospero w wieku grubo po czterdziestce, nie mając absolutnie żadnych
                                                  wzorców, sam z siebie, próbuje nauczyć się pływać i że ćwiczy na chłodno, metodycznie a nie pluje zgorzknieniem i jadem na wodę jak co poniektórzy"

                                                  No i nie wiem jak mam odpowiedzieć na twoje pytanie - skąd się bierze mój podziw. Chyba umiem docenić ludzką determinację, żeby nauczyć się pływać wbrew wszystkim mądralom, którzy tylko narzekają, że woda zimna, brudna, że można utonąć, że lekcje pływania kosztują, że po co, że za późno, że to żałosne et cetera, et cetera.

                                                  > I kto tu pluje jadem? To posiadanie własnego zdania na jakiś temat jest pluciem
                                                  > jadem? Czy też słowo kurwa Ci się nie podoba? No ludzie....poprawność politycz
                                                  > na ma swoje granice. Ile by się papierka kolorowego na to nie kładło, koń zawsz
                                                  > e pozostanie koniem.
                                                  --------
                                                  Co wy ludzie wszystko bierzecie do siebie? Najpierw białkowy teraz ty. Może nie przeczytałem tego wątku zbyt uważnie i rzeczywiście gdzieś plujecie jadem i stąd ten pomysł, że piszę o was, ale kurde naprawdę nie zauważyłem. Chodziło mi o tzw. "wykluczonych" - zgorzkniałych przedstawicieli płci brzydkiej plujących jadem na przedstawicieli płci pięknej. Prospero miał wszelkie przesłanki i powody, żeby dołączyć do tego grona ale jednak do niego nie dołączył.
                                                  • mabelle2000 Re: Odwiedziny 25.07.16, 19:29
                                                    wont2 napisał:

                                                    > Chodziło mi o
                                                    > tzw. "wykluczonych" - zgorzkniałych przedstawicieli płci brzydkiej plujących j
                                                    > adem na przedstawicieli płci pięknej. Prospero miał wszelkie przesłanki i powod
                                                    > y, żeby dołączyć do tego grona ale jednak do niego nie dołączył.

                                                    I chwala mu za to.
                                                    Nadal jednak pozostaje pytanie : co Prospero tak naprawde kupuje ? To mnie interesuje najbardziej. Dotyk mlodej cipki ? Uznanie ? Bliskosc ? Pozorowane orgazymy ? Swoje orgazmy? Iluzje intymnosci ? Zazdrosc innych samcow ?
                                                    To wszystko powyzsze ma rozna wartosc dla roznych ludzi, stad wiec pewnie jedni twierdza, ze ubil swietny interes, a inni ze przeplaca.
                                                  • prospero69 Re: Odwiedziny 25.07.16, 20:02
                                                    mabelle2000 napisała:

                                                    > wont2 napisał:
                                                    >
                                                    > > Chodziło mi o
                                                    > > tzw. "wykluczonych" - zgorzkniałych przedstawicieli płci brzydkiej plując
                                                    > ych j
                                                    > > adem na przedstawicieli płci pięknej. Prospero miał wszelkie przesłanki i
                                                    > powod
                                                    > > y, żeby dołączyć do tego grona ale jednak do niego nie dołączył.
                                                    >
                                                    > I chwala mu za to.
                                                    > Nadal jednak pozostaje pytanie : co Prospero tak naprawde kupuje ? To mnie inte
                                                    > resuje najbardziej. Dotyk mlodej cipki ? Uznanie ? Bliskosc ? Pozorowane orgazy
                                                    > my ? Swoje orgazmy? Iluzje intymnosci ? Zazdrosc innych samcow ?
                                                    > To wszystko powyzsze ma rozna wartosc dla roznych ludzi, stad wiec pewnie jedni
                                                    > twierdza, ze ubil swietny interes, a inni ze przeplaca.

                                                    Mysle, ze wszystko po troche z tego co tu wymienione. Pojawia sie zreszta ciekawe pytanie, wrecz metafizyczne gdzie konczy sie iluzja a gdzie zaczyna oryginal. Teoretycznie jest przeciez mozliwe, ze wszystkie kobiety sa wyjatkowo podstepne i tylko udaja. Przeciez nikt nie wie co tak naprawde mysla. Moze w ich glowach zachodza jakies nieswiadome kalkulacje z ktorych sobie nawet nie zdaja sprawy. Chyba najbezpieczniej przyjac bardzo pragmatyczna definicje, ze kobieta jest zakochana wtedy kiedy zachowuje jak zakochana.
                                                    W tym sensie moja iluzja prawie nie rozni sie od oryginalu.
                                                  • mabelle2000 Re: Odwiedziny 25.07.16, 20:26
                                                    prospero69 napisał(a)

                                                    > Mysle, ze wszystko po troche z tego co tu wymienione. Pojawia sie zreszta cieka
                                                    > we pytanie, wrecz metafizyczne gdzie konczy sie iluzja a gdzie zaczyna oryginal
                                                    > . Teoretycznie jest przeciez mozliwe, ze wszystkie kobiety sa wyjatkowo podstep
                                                    > ne i tylko udaja. Przeciez nikt nie wie co tak naprawde mysla.

                                                    Miales kiedys przyjaciela Prospero ? Wiesz, takiego z ktorym zjadles beczke soli. Zmienialiscie sie razem, starzeliscie, lacza was wspolne wspomnienia, uczestniczyliscie wzajemnie w swoich zyciowych wzlotach i upadkach, czasem ktorys z was musial tego drugiego podniesc z podlogi, albo dobrym slowem przywrocic mu optymizm.
                                                    Wiec jesli mysle o takim idealnym zwiazku dwojga ludzi, to wyobrazam go sobie, oprocz spoiwa jakim jest erotyka oczwiscie, wlasnie tak jak to sie dzieje miedzy mna a moimi przyjaciolmi (obojga plci). Tu nie da sie nic udac, ani przechytrzyc, ani oszukac. Wyobrazasz sobie cwierc wieku podstepu i iluzji ?
                                                  • zawle Re: Odwiedziny 25.07.16, 20:59
                                                    mabelle2000 napisała: Wyobrazasz sobie cwierc wieku podstepu i iluzji ?

                                                    To bardzo dobre pytanie. Zwłaszcza że on wg Wonta nie dołączył do grona zgorzkniałych i plujących jadem.
                                                  • zawle Re: Odwiedziny 25.07.16, 20:54
                                                    wont2 napisał: > No to chyba oczywista oczywistość, że każdy płaci taką walutą jaką posiada. No
                                                    > nie wiem, może nie zrozumiałem albo nie doceniam odkrywczości tej myśli? :) Ze
                                                    > swojej strony mogę tylko dodać, że do transakcji może dojść wtedy, kiedy druga
                                                    > strona zainteresowana jest przyjęciem płatności właśnie w takiej a nie innej wa
                                                    > lucie.

                                                    I tu pod znakiem równości u Ciebie jest miłość, zaangażowanie i prostytuowanie się. Dla mnie nie. I mam nadzieję że dla większości ludzi też nie.

                                                    > Czyli jaki? Wzdymasz z pogardą usteczka? :)

                                                    Wzdymasz....rozczarowałeś mnie. Wydymasz - to o wiele bardziej pasuje:))

                                                    > No i nie wiem jak mam odpowiedzieć na twoje pytanie - skąd się bierze mój podzi
                                                    > w. Chyba umiem docenić ludzką determinację, żeby nauczyć się pływać wbrew wszys
                                                    > tkim mądralom, którzy tylko narzekają, że woda zimna, brudna, że można utonąć,
                                                    > że lekcje pływania kosztują, że po co, że za późno, że to żałosne et cetera, et
                                                    > cetera.

                                                    A czego on się uczy? I do czego tą naukę wykorzysta?

                                                    > Co wy ludzie wszystko bierzecie do siebie? Najpierw białkowy teraz ty. Może nie
                                                    > przeczytałem tego wątku zbyt uważnie i rzeczywiście gdzieś plujecie jadem i st
                                                    > ąd ten pomysł, że piszę o was, ale kurde naprawdę nie zauważyłem. Chodziło mi o
                                                    > tzw. "wykluczonych" - zgorzkniałych przedstawicieli płci brzydkiej plujących j
                                                    > adem na przedstawicieli płci pięknej. Prospero miał wszelkie przesłanki i powod
                                                    > y, żeby dołączyć do tego grona ale jednak do niego nie dołączył.

                                                    Przesłanki i powody? To ja już zaczynam rozumieć swoich podopiecznych. Wykształcenie podstawowe, uzależnienia, połamane nosy i pijacki wygląd. Wiesz jacy oni są wykluczeni że ich na prezesów banków nie chcą??? Bo do innej roboty, widzisz, oni uważają że się nie nadają.
                                                  • kombinerki_pinocheta00 Re: Odwiedziny 25.07.16, 21:23
                                                    > I tu pod znakiem równości u Ciebie jest miłość, zaangażowanie i prostytuowanie
                                                    > się. Dla mnie nie. I mam nadzieję że dla większości ludzi też nie.

                                                    Ty już nie graj tutaj wielce wrażliwej i uduchowionej. Oburzona, ta, dla której miłość to wielki penis we własnej pochwie.

                                                    > A czego on się uczy? I do czego tą naukę wykorzysta?

                                                    Reakcji swojego organizmu w sytuacjach dotąd dla niego nieznanych. Robi to w celu gromadzenia wiedzy i wykorzystania jej w przyszłości, gdy na horyzoncie pojawi się ciekawy egzemplarz. Szans może mieć niewiele, więc wypadałoby rozumieć jak działają pewne mechanizmy i przy okazji dowiedzieć się czegoś o sobie.
                                                  • kag73 Re: Odwiedziny 25.07.16, 21:41
                                                    Wkreciles se cos kombi i wkolo to pierdolisz. Masz 3 cm czy jak? Nie przekreslaj sie juz na starcie. Kto nie kombinuje w Rawiczu nie siedzi a Ty sie kombinerki nazywasz ;)
                                                  • kag73 Re: Odwiedziny 25.07.16, 21:38
                                                    Alez o czym my tutak ludziska gaworzymy. Sytuacja jest jasna jak slonce. Racjonalizacja jest potrzebna, przydaje sie, ulawia pewne decyzje stad dywagacje o granicach miedzy iluzja a prawda. Cala reszta uczy sie nie uczy, plywa nie plywa...facet probuje miec w zyciu troche frajdy, nadrobic co przegapil, stworzyc pozory jakiejs relacji damsko meskiej, bo jednak wiekszosci ludzi zalezy na (czasowej chociazby) obecnosci plci przeciwnej.
                                                    Nie da rady bez kasy, albo nie da rady z takim obiektem, wiec sie plci. Moze nie placic i nie miec, tez sie da, ale czy to lepsze wyjscie? Trudno oceniac, zwlaszcza, ze sie w jego butach nie stalo ani nawet obok nich. Tym bardziej, ze czesto w praktyce to wcale tak dramatycznie nie wyglada i niekoniecznie spedza komus sen z powiek fakt: place, place, ja za to place. Prospero podjal swiadoma decyzje i tyle.
                                                  • wont2 Re: Odwiedziny 26.07.16, 09:42
                                                    zawle napisała:

                                                    > I tu pod znakiem równości u Ciebie jest miłość, zaangażowanie i prostytuowanie
                                                    > się. Dla mnie nie. I mam nadzieję że dla większości ludzi też nie.
                                                    ---------
                                                    Nie stawiam znaku równości tylko zaliczam do tego samego zbioru. A zbiór nazywa się "oferta jaką może złożyć nieatrakcyjny mężczyzna atrakcyjnej kobiecie". Może zaoferować m.in. swoją:
                                                    (a) miłość ("Ależ Zuzia, co z tego, że nieatrakcyjny, ale patrz jak on jest w tobie szaleńczo zakochany. W ogień by za tobą wskoczył. Nie znajdziesz takiego drugiego."),
                                                    (b) zaangażowanie ("Zuzia, przemyśl to, co prawda to nie George Clooney, ale ty już swoje lata masz, a on chce się żenić i mieć dzieci. Na pewno będzie fantastycznym ojcem"),
                                                    (c) pieniądze ("Zuzia, co z tego, że stary i brzydki. Ale ile on ma kasy!").

                                                    Osobiście uważam, że prostytuowanie się/sponsoring jest najuczciwsze.

                                                    > > Czyli jaki? Wzdymasz z pogardą usteczka? :)
                                                    >
                                                    > Wzdymasz....rozczarowałeś mnie. Wydymasz - to o wiele bardziej pasuje:))
                                                    -----
                                                    Wzdymasz, żeby ktoś wydymał... :) Teraz rozumiem już o co chodzi z tymi selfi z dziubkami :)

                                                    > A czego on się uczy? I do czego tą naukę wykorzysta?
                                                    -------
                                                    Jak się zachowywać w wodzie :) A wykorzysta naukę pływania w basenie, pod okiem pani instruktor i pięciu kół ratunkowych, żeby kiedyś, być może, wypłynąć na otwarty akwen :)

                                                    > Przesłanki i powody? To ja już zaczynam rozumieć swoich podopiecznych. Wykształ
                                                    > cenie podstawowe, uzależnienia, połamane nosy i pijacki wygląd. Wiesz jacy oni
                                                    > są wykluczeni że ich na prezesów banków nie chcą??? Bo do innej roboty, widzisz
                                                    > , oni uważają że się nie nadają.
                                                    ----------
                                                    No nie wiem czy duży sens ma porównywanie współżycia z kobietami (dostępne dla większości mężczyzn) z byciem prezesem banku (niedostępne dla większości mężczyzn).

                                                    Dodam jeszcze, że niepojęta jest dla mnie łatwość z jaką oceniasz innych. Tymczasem sama tkwisz w związku z mężczyzną, dla którego, jak sama piszesz - "świata byś nie podpaliła". On ze swojej strony pewnie świata nie podpaliłby również dla ciebie. Ja rozumiem - jakieś niezobowiązujące spotykanie się na seks w celach higienicznych, miłe spędzanie wolnego czasu z sympatycznym, kręcącym nas człowiekiem. Ale wchodzenie w związek z kimś wobec kogo nie czujemy pierdolnięcia? Niektórzy mogliby powiedzieć, że to cholernie smutne. Ale nie mówią, bo starają się nie oceniać innych.
                                                  • zawle Re: Odwiedziny 26.07.16, 10:07
                                                    wont2 napisał: > Nie stawiam znaku równości tylko zaliczam do tego samego zbioru. A zbiór nazywa
                                                    > się "oferta jaką może złożyć nieatrakcyjny mężczyzna atrakcyjnej kobiecie". Mo
                                                    > że zaoferować m.in. swoją:
                                                    > (a) miłość ("Ależ Zuzia, co z tego, że nieatrakcyjny, ale patrz jak on jest w t
                                                    > obie szaleńczo zakochany. W ogień by za tobą wskoczył. Nie znajdziesz takiego d
                                                    > rugiego."),
                                                    > (b) zaangażowanie ("Zuzia, przemyśl to, co prawda to nie George Clooney, ale ty
                                                    > już swoje lata masz, a on chce się żenić i mieć dzieci. Na pewno będzie fantas
                                                    > tycznym ojcem"),
                                                    > (c) pieniądze ("Zuzia, co z tego, że stary i brzydki. Ale ile on ma kasy!").
                                                    >
                                                    > Osobiście uważam, że prostytuowanie się/sponsoring jest najuczciwsze.

                                                    Aaaa..to z tym warunkiem masz rację..jak kupować to za kasę. Ja jednak pisałam o czym innym. O normalnej relacji pomiędzy kobietą z mężczyzną. Mam nadzieję że takie też znasz, że je widzisz, że potrafisz je wyłowić w tej masie interesów.

                                                    Teraz rozumiem już o co chodzi z tymi selfi z
                                                    > dziubkami :)

                                                    Mi się też tak wydawało, dopóki nie zobaczyłam zdjęcia mojej wychowanki, na którym usiłowała ukryć swój zgryz. Wyszło selfie;)

                                                    > Jak się zachowywać w wodzie :) A wykorzysta naukę pływania w basenie, pod okiem
                                                    > pani instruktor i pięciu kół ratunkowych, żeby kiedyś, być może, wypłynąć na o
                                                    > twarty akwen :)

                                                    Ja uważam inaczej. Na akwen nie wypłynie nigdy. Wchodzenie w tego typu relacje czynią go niezdolnym do pływania na akwenach. Przychylam się do stanowiska że pozostanie w sadzawce z coraz większą liczbą kół.

                                                    > No nie wiem czy duży sens ma porównywanie współżycia z kobietami (dostępne dla
                                                    > większości mężczyzn) z byciem prezesem banku (niedostępne dla większości mężczy
                                                    > zn).

                                                    Porównanie to miało na celu wykazanie że w każdej dziedzinie życia zostajesz wykluczonym, bo nie masz warunków na coś czego pragniesz ( o ile pragniesz tego, czego mieć nie możesz i jesteś mało elastyczny)

                                                    > Dodam jeszcze, że niepojęta jest dla mnie łatwość z jaką oceniasz innych. Tymcz
                                                    > asem sama tkwisz w związku z mężczyzną, dla którego, jak sama piszesz - "świata
                                                    > byś nie podpaliła". On ze swojej strony pewnie świata nie podpaliłby również d
                                                    > la ciebie. Ja rozumiem - jakieś niezobowiązujące spotykanie się na seks w celac
                                                    > h higienicznych, miłe spędzanie wolnego czasu z sympatycznym, kręcącym nas czło
                                                    > wiekiem. Ale wchodzenie w związek z kimś wobec kogo nie czujemy pierdolnięcia?
                                                    > Niektórzy mogliby powiedzieć, że to cholernie smutne. Ale nie mówią, bo starają
                                                    > się nie oceniać innych.

                                                    Nie wiem jak rozumiesz słowo "ocena". Bo ja je rozumiem jako zrozumienie i wybór akceptacji lub jej braku. Do tego ma prawo chyba każdy człowiek. Wielu rzeczy nigdy nie zrozumiem, nie ogarnę, nie wyrobię sobie na ich temat zdania. Nie ocenię, nie podejmę decyzji.
                                                    Nie mam zamiaru klaskać za każdym razem gdy ktoś żąda żebym zaakceptowała pewne zjawiska. To się nie stanie nigdy. Widzę równoległe do mojego światy. W niektórych z nich byłam, w innych nigdy nie będę. Mam do nich taki stosunek jak do modnych obecnie imigrantów. Nie ogarnę waszej kultury i nigdy nie zaproszę was do mojego domu. Ty chcesz mi to prawo zabrać, nazywasz to "oceną" o zabarwieniu negatywnym. Mało we mnie poprawnego europejczyka- spierdalaj ze swoim światem, ode mnie, stąd.

                                                    Co do mojego związku. Zasypiam w ramionach mężczyzny którego lubię, cenię, szanuję. Mam z nim dobry seks. W ciągu dnia, gdy o nim myślę, czuję ciepło i podniecenie. Mogę na niego liczyć. Dla mnie to am mega wartość. Chcę to poznawać i się tym cieszyć.
                                                    Nie, nie podpalę dla niego świata. I nie szukam takich emocji. Chęć podpalenia świata to gówno. W tym świecie pojebania, ekstremalnych emocji i zaniku ciepła byłam. Myślę że Ty to podzielasz. Gdy Ciebie czytam, tak mi się wydaje. I że wiesz o co chodzi.
                                                  • wont2 Re: Odwiedziny 26.07.16, 10:25
                                                    zawle napisała:

                                                    > Nie, nie podpalę dla niego świata. I nie szukam takich emocji. Chęć podpalenia
                                                    > świata to gówno. W tym świecie pojebania, ekstremalnych emocji i zaniku ciepła
                                                    > byłam. Myślę że Ty to podzielasz. Gdy Ciebie czytam, tak mi się wydaje. I że w
                                                    > iesz o co chodzi.
                                                    ---------
                                                    Świat pojebania, ekstremalnych emocji i zaniku ciepła zostawmy z boku, bo to jednak coś innego - wiąże się z naszymi deficytami, których wypełnienia błędnie szukaliśmy kiedyś na zewnątrz.

                                                    Ujmę to inaczej - jak dla mnie sens ma tylko życie z kimś dla kogo mógłbyś podpalić świat i kto mógłby podpalić świat dla ciebie. Cała reszta podpada pod kategorię "miłe spędzanie wolnego czasu" :)
                                                  • zawle Re: Odwiedziny 26.07.16, 10:31
                                                    wont2 napisał: > Świat pojebania, ekstremalnych emocji i zaniku ciepła zostawmy z boku, bo to je
                                                    > dnak coś innego - wiąże się z naszymi deficytami, których wypełnienia błędnie s
                                                    > zukaliśmy kiedyś na zewnątrz.
                                                    >
                                                    > Ujmę to inaczej - jak dla mnie sens ma tylko życie z kimś dla kogo mógłbyś podp
                                                    > alić świat i kto mógłby podpalić świat dla ciebie. Cała reszta podpada pod kate
                                                    > gorię "miłe spędzanie wolnego czasu" :)

                                                    To "miłe spędzanie czasu" nigdy nie doprowadzi do takiej sytuacji w której musiałbyś podpalać świat. Te emocje generuje cały ten bullschit o którym pisałam wcześniej. Bo chyba nie kłócimy się teraz o tym czym jest dla mnie, a czym dla Ciebie podpalanie świata.
                                                  • wont2 Re: Odwiedziny 26.07.16, 11:07
                                                    zawle napisała:

                                                    > To "miłe spędzanie czasu" nigdy nie doprowadzi do takiej sytuacji w której musi
                                                    > ałbyś podpalać świat. Te emocje generuje cały ten bullschit o którym pisałam wc
                                                    > ześniej. Bo chyba nie kłócimy się teraz o tym czym jest dla mnie, a czym dla Ci
                                                    > ebie podpalanie świata.
                                                    ------
                                                    Ja, pod pojęciem "móc podpalić dla kogoś świat", rozumiem miłość. Nie "zakochanie", tylko miłość po prostu, świadomość, że żyjesz z najbliższą i najważniejszą dla ciebie osobą, dla której z kolei ty jesteś najbliższy i najważniejszy. Przecież nie piszemy o lataniu z pochodnią i podpalaniem strzech okolicznych domostw :)
                                                  • zawle Re: Odwiedziny 26.07.16, 11:33
                                                    A to ja o czym innym. O takiej jeździe bez trzymanki że nikt i nic się nie liczy. Emocje w sekundzie skaczą pomiędzy miłością i nienawiścią, szczęściem i kompletną pustką. To takie emocje w których nie masz zasad, złamiesz je wszystkie żeby ...no właśnie...żeby co? Żeby być ze sobą, żeby nadal tak czuć? Niemiałko, niepospolicie, na całego.
                                                    Ja tak się zakochałam pierwszy raz. Oboje byliśmy pełnymi ognia dzieciakami które bawiły się drugim człowiekiem i własną mega silną seksualnością. Dopiero po kilkunastu latach moje serce było puste. Po nim nic nie smakowało. Jak żarcie bez ziół i soli.
                                                    Potem przeżyłam drugą taką miłość- bolesną ale już krótszą ( byłam mądrzejsza, to co mogłam przerabiać latami skatalizowałam do dwóch).
                                                    I wiem że takie emocje są chore, silne, uzależniające i mi nie służą.
                                                    Uczę się tego co tylko ciepłe, tylko dobre, tylko mi służące. Chyba oboje się uczymy. I podoba mi się.
                                                    A czy on jest dla mnie najważniejszy? Czas pokaże co z tego wyjdzie, czy rozwinie się miłość, czy rozejdziemy się. Trochę trudności razem pokonaliśmy, sprawdziliśmy się. Czas pokaże. Etap zakochania był, z tym że mi motyle przechodzą po 2 miesiącach ( u Ciebie to pół roku, nie?;), ale nadal chcę...to coś nowego.
                                                  • ninek04 Re: Odwiedziny 26.07.16, 17:24
                                                    wont 2 napisał
                                                    >Ja, pod pojęciem "móc podpalić dla kogoś świat", rozumiem miłość. Nie "zakochanie", tylko miłość po prostu, świadomość, że żyjesz z najbliższą i najważniejszą dla ciebie osobą, dla której z kolei ty jesteś najbliższy i najważniejszy. Przecież nie piszemy o lataniu z pochodnią i podpalaniem strzech okolicznych domostw :)<

                                                    No skoro tak, to sam przyznasz, że jeśli już taki stan Ci się przytrafi, to mówienie, że gros związków opiera się na bardziej lub mniej zaprogramowanych układach, kontraktach, traktatach wymiennych jest co najmniej nieuzasadnione. Bo jeśli kochasz, to widzisz tę osobę, a nie kalkulujesz, czy ta miłość będzie ci się opłacać.
                                                  • wont2 Re: Odwiedziny 26.07.16, 19:27
                                                    ninek04 napisała:

                                                    > No skoro tak, to SMS przyznasz, że jeśli już taki stan Ci się przytrafi, to mów
                                                    > ienie, że gros związków opiera się na bardziej lub mniej zaprogramowanych układ
                                                    > ach, kontraktach, traktatach wymiennych jest co najmniej nieuzasadnione. Bo jeś
                                                    > li kochasz, to widzisz tę osobę, a nie kalkulujesz, czy ta miłość będzie ci się
                                                    > opłacać.
                                                    ------
                                                    No juz sie tak nie wymadrzaj, sucha krakowsko ;)
                                                  • ninek04 Re: Odwiedziny 26.07.16, 20:37
                                                    wont2 napisał
                                                    >No juz sie tak nie wymadrzaj, sucha krakowsko ;)<

                                                    A w jakim sensie sucha? - że bezemocjonalna, czy że sucha cieleśnie, czy że po(sucha) na całej linii u mnie,czy że może usychająca z tęsknoty - no usychająca, co zrobić ;)
                                                  • wont2 Re: Odwiedziny 27.07.16, 15:36
                                                    ninek04 napisała:

                                                    > wont2 napisał
                                                    > >No juz sie tak nie wymadrzaj, sucha krakowsko ;)<
                                                    >
                                                    > A w jakim sensie sucha? - że bezemocjonalna, czy że sucha cieleśnie, czy że po(
                                                    > sucha) na całej linii u mnie,czy że może usychająca z tęsknoty - no usychająca,
                                                    > co zrobić ;)
                                                    -------
                                                    Oj, źle napisałem. Stąd te niejasności. "Sucho krakowska" miało być ;)
                                                  • kag73 Re: Odwiedziny 26.07.16, 10:50
                                                    "Ujmę to inaczej - jak dla mnie sens ma tylko życie z kimś dla kogo mógłbyś podpalić świat i kto mógłby podpalić świat dla ciebie. Cała reszta podpada pod kategorię "miłe spędzanie wolnego czasu" :)


                                                    Na cale szczescie nie wszystko w zyciu musi miec sens, jakis sens. A milo spedzic czas to juz cos, zwlaszcza, ze nie za kazdym rogiem napotyka sie na kogos, dla kogo mogloby sie i byloby warto podpalic swiat :(
                                                    I priorytety zmieniaja sie sila rzeczy a czesto wynika to z okolicznosci (nie ma az tylu dla ktorych warto, nie spotyka ich sie czesto). Latwiej o mile spedzanie czasu komus kto to wszystko juz mial, ze mogl i podpalilby dla kogos swiat. Taka zawle chyba miala, wszystko to juz miala, zyla zapewne juz z kims takim. Ty moze nie/jeszcze nie?
                                                  • zawle Re: Odwiedziny 26.07.16, 11:00
                                                    Kag, jak to było z tym Brazylijczykiem i mężem? To pomiędzy nimi wybierałaś? I czemu wybrałaś męża? Jakie mechanizmy Tobą kierowały? Jak nie chcesz to nie odpowiadaj....zadałam pytanie żeby nie mówić o sobie.
                                                  • kag73 Re: Odwiedziny 26.07.16, 11:14
                                                    Ach, Brazyliczyk z mezem nie mial nic wspolnego, bo meza poznalam jakies 4 lata pozniej. Brazyliczyk to byl epizod, pociagal mnie niesamowice, a dzialo sie to w czasie kiedy tak naprawde wahalam sie co do eksa, zerwalam z nim, ale potem i tak zdecydowalam sie na niego. Apropos tez mnie pociagal, tylko, ze do konsumpcji doszlo. Maz zreszta tez mnie pociagal/nadal pociaga i tez do konsumpcji doszlo, szybciej niz z kimkolwiek innym ;) Ale moglo to miec zwiazek z wiekim i moim nastawieniem. Maz mial byc przygoda na 3 tygodnie (takie byly okolicznosci, moj wyjazd). To wspomnienie zawsze powoduje u niego usmiechnieta miche, bo to w jego oczach wielki komplement, ze chcialam z nim, tak po prostu, seksu ;)
                                                    Zebys nie myslala, ze mnie wszyscy pociagali, ja zwyczajnie nawet nie umawialam sie /nie zaczynalam nic z gostkiem, ktorego wyglad/chemia mi nie odpowiadaly.
                                                  • wont2 Re: Odwiedziny 26.07.16, 11:20
                                                    kag73 napisała:

                                                    > Na cale szczescie nie wszystko w zyciu musi miec sens, jakis sens. A milo spedz
                                                    > ic czas to juz cos, zwlaszcza, ze nie za kazdym rogiem napotyka sie na kogos, d
                                                    > la kogo mogloby sie i byloby warto podpalic swiat :(
                                                    ------
                                                    Jasne, że miłe spędzanie czasu też jest fajne. Dlatego rozumiem i kibicuję prospero, że też, skoro nie spotkał kogoś dla kogo mogłoby się i byłoby warto podpalić świat, postanowił sobie miło pospędzać czas z Wisienką :)

                                                    > I priorytety zmieniaja sie sila rzeczy a czesto wynika to z okolicznosci (nie m
                                                    > a az tylu dla ktorych warto, nie spotyka ich sie czesto). Latwiej o mile spedza
                                                    > nie czasu komus kto to wszystko juz mial, ze mogl i podpalilby dla kogos swiat.
                                                    > Taka zawle chyba miala, wszystko to juz miala, zyla zapewne juz z kims takim.
                                                    > Ty moze nie/jeszcze nie?
                                                    -------
                                                    Ale ja też uwielbiam miło spędzać czas z fajnymi, sympatycznymi kobietami. Tylko, że na salceson z indyka nie mówię: "szynka parmeńska".
                                                  • kag73 Re: Odwiedziny 26.07.16, 11:25
                                                    "Ale ja też uwielbiam miło spędzać czas z fajnymi, sympatycznymi kobietami. Tylko, że na salceson z indyka nie mówię: "szynka parmeńska".

                                                    Ano. Co prawda to prawda.
                                                  • kag73 Re: Odwiedziny 26.07.16, 11:29
                                                    Ale jednak roznica jest taka, ze ci spedzajacy milo czas bez pieniedzy maja jakas tam poza materialna motywacje. Pytanie czy ci za pieniedze, gdyby ich nie dostawli, nadal chcieliby zmieniac ten wolny czas wlasnie z ta osoba. Nie?
                                                  • marek.zak1 Re: Odwiedziny 26.07.16, 11:38
                                                    kag73 napisała:

                                                    > Ale jednak roznica jest taka, ze ci spedzajacy milo czas bez pieniedzy maja jakas tam poza materialna motywacje. Pytanie czy ci za pieniedze, gdyby ich nie dostawli, nadal chcieliby zmieniac ten wolny czas wlasnie z ta osoba. Nie?
                                                    -------------------------------------------------------------
                                                    Cy piszesz o a / sponsoringu, czy o sytuacji, gdy facet chce sie spotykać b/ prywatnie i
                                                    - ma pieniądze,
                                                    - nie ma pieniędzy?

                                                    W przypadku a/ spotkania bez kasy nie wchodzą w grę, a w b/ to zależy od tego kim jest, ile ma lat, czy jest rokujący, sympatyczny i od wielu innych rzeczy.
                                                  • prospero69 Re: Odwiedziny 26.07.16, 12:02
                                                    kag73 napisała:

                                                    > Ale jednak roznica jest taka, ze ci spedzajacy milo czas bez pieniedzy maja jak
                                                    > as tam poza materialna motywacje. Pytanie czy ci za pieniedze, gdyby ich nie do
                                                    > stawli, nadal chcieliby zmieniac ten wolny czas wlasnie z ta osoba. Nie?

                                                    To sie chyba da zbadac. Moge przeciez powiedziec Wisience, ze wywalili mnie z roboty i przez pewien czas nie bede jej mogl pomagac. Obstawiam, ze w takim wypadku jednak zerwie calkowicie znajomosc. Tak jak pisalem wczesniej zadna nigdy nie probowala mnie zatrzymac.
                                                  • proteinowy.na.chwile Re: Odwiedziny 26.07.16, 14:53
                                                    prospero69 napisał(a):

                                                    > kag73 napisała:
                                                    >
                                                    > > Ale jednak roznica jest taka, ze ci spedzajacy milo czas bez pieniedzy ma
                                                    > ja jak
                                                    > > as tam poza materialna motywacje. Pytanie czy ci za pieniedze, gdyby ich
                                                    > nie do
                                                    > > stawli, nadal chcieliby zmieniac ten wolny czas wlasnie z ta osoba. Nie?
                                                    >
                                                    > To sie chyba da zbadac. Moge przeciez powiedziec Wisience, ze wywalili mnie z r
                                                    > oboty i przez pewien czas nie bede jej mogl pomagac. Obstawiam, ze w takim wypa
                                                    > dku jednak zerwie calkowicie znajomosc. Tak jak pisalem wczesniej zadna nigdy
                                                    > nie probowala mnie zatrzymac.
                                                    >

                                                    To wygenerowaloby tez (byc moze) ciekawszy wpis na blogu niz: czuj sie zwolniona, mozesz odejść.
                                                  • ninek04 Re: Odwiedziny 26.07.16, 16:35
                                                    prospero 69 napisała
                                                    >To sie chyba da zbadac. Moge przeciez powiedziec Wisience, ze wywalili mnie z roboty i przez pewien czas nie bede jej mogl pomagac. Obstawiam, ze w takim wypadku jednak zerwie calkowicie znajomosc. Tak jak pisalem wczesniej zadna nigdy nie probowala mnie zatrzymac.<

                                                    A proponowałeś jej kiedyś, albo ona Tobie, żebyście razem pomieszkali na jakiś czas,pożyli jak zwykła para, czy to w ogóle nie wchodzi w grę?
                                                  • prospero69 Re: Odwiedziny 26.07.16, 17:06
                                                    ninek04 napisała:

                                                    > prospero 69 napisała
                                                    > >To sie chyba da zbadac. Moge przeciez powiedziec Wisience, ze wywalili mni
                                                    > e z roboty i przez pewien czas nie bede jej mogl pomagac. Obstawiam, ze w takim
                                                    > wypadku jednak zerwie calkowicie znajomosc. Tak jak pisalem wczesniej zadna ni
                                                    > gdy nie probowala mnie zatrzymac.<
                                                    >
                                                    > A proponowałeś jej kiedyś, albo ona Tobie, żebyście razem pomieszkali na jakiś
                                                    > czas,pożyli jak zwykła para, czy to w ogóle nie wchodzi w grę?

                                                    To zupelnie niemozliwe. Mieszkalem z nia przeciez na wakacjach 2 tygodnie i widac wyraznie, ze to ja to meczylo. Nigdy w mojej obecnosci nie odebrala telefonu, wiec wyraznie widac, ze nie ma ochoty mnie wciagac w swoje zycie. Nie znam nikogo z jej otoczenia. To sa wlasnie te chwile gdy iluzja zwiazku pryska zupelnie.
                                                    Jest calkiem mozliwe, ze nawet jest w jakims bardziej normalnym zwiazku. Umowa zabrania jej tego i przypominam jej o tym co jakis czas ale wiadomo ze moze klamac.
                                                  • ninek04 Re: Odwiedziny 26.07.16, 17:37
                                                    prospero 69 napisał
                                                    >To zupelnie niemozliwe. Mieszkalem z nia przeciez na wakacjach 2 tygodnie i widac wyraznie, ze to ja to meczylo. Nigdy w mojej obecnosci nie odebrala telefonu, wiec wyraznie widac, ze nie ma ochoty mnie wciagac w swoje zycie. Nie znam nikogo z jej otoczenia. To sa wlasnie te chwile gdy iluzja zwiazku pryska zupelnie.
                                                    Jest calkiem mozliwe, ze nawet jest w jakims bardziej normalnym zwiazku. Umowa zabrania jej tego i przypominam jej o tym co jakis czas ale wiadomo ze moze klamac. <

                                                    Według mnie ilość plusów ujemnych w tej waszej relacji jest zdecydowanie za duża, żeby nawet pozostało miejsce na jakąkolwiek iluzję.No chyba, że Tobie to,co się dzieje, albo raczej nie dzieje między wami wystarcza, bo może nie ma w Tobie aż tak wielkiej potrzeby ciepła, bliskości, życzliwości, którą ta druga osoba może dać, a Ty sam też nie odczuwasz takiej potrzeby. I wówczas takie kontakty, jakie masz z Wisienką,choć kompletnie wyprane z emocji są wystarczające dla Ciebie. No w jakiś sposób dobraliście się, oboje.
                                                  • zawle Re: Odwiedziny 26.07.16, 11:40
                                                    wont2 napisał: > Ale ja też uwielbiam miło spędzać czas z fajnymi, sympatycznymi kobietami. Tylk
                                                    > o, że na salceson z indyka nie mówię: "szynka parmeńska".

                                                    Ja mówię że jem parmeńską? Ja nie lubię parmeńskiej. Ja lubię peperoni, tyle że mało się przez peperoni nie przekręciłam, więc wybieram swojską własnej produkcji. Helooo....;)
                                                  • ninek04 Re: Odwiedziny 26.07.16, 16:37
                                                    zawle napisała
                                                    >Ja lubię peperoni, tyle że mało się przez peperoni nie przekręciłam, więc wybieram swojską własnej produkcji. Helooo....;)<

                                                    Mówisz, że hodujesz własną świnię, a potem ją obrabiasz? ;)
                                                  • zawle Re: Odwiedziny 27.07.16, 21:15
                                                    ninek04 napisała:
                                                    > Mówisz, że hodujesz własną świnię, a potem ją obrabiasz? ;)

                                                    Zoofilia? Nie dziękuję. To też nie moja bajka.
                                                  • hello-kitty2 Re: Odwiedziny 26.07.16, 19:33
                                                    wont2 napisał:

                                                    Chodziło mi o
                                                    > tzw. "wykluczonych" - zgorzkniałych przedstawicieli płci brzydkiej plujących j
                                                    > adem na przedstawicieli płci pięknej. Prospero miał wszelkie przesłanki i powod
                                                    > y, żeby dołączyć do tego grona ale jednak do niego nie dołączył.

                                                    Jestes pewny, ze nie dolaczyl? Bo ja akurat po jego kilku wypowiedziach (ktorych nie chce mi sie szukac) pewnosci nie mam ale nawet gdybym miala, to bardzo dziwna wydaje mi sie ta Twoja logika. Mowiac krotko: nie czynienie zla nie jest czynieniem dobra. Jezeli Prospero nie opluwa kobiet to w mojej ocenie nie zasluguje na zaden podziw, bo co niby dobrego zrobil? Nie zszedl na zla droge? ;-) Co to za jakies zanizone kryteria oceny? Poza ocena w tym momencie pozostawiam to, co robi teraz. To jest oddzielna sprawa.
                                                  • wont2 Re: Odwiedziny 27.07.16, 15:44
                                                    hello-kitty2 napisała:

                                                    > Jestes pewny, ze nie dolaczyl? Bo ja akurat po jego kilku wypowiedziach (ktoryc
                                                    > h nie chce mi sie szukac) pewnosci nie mam ale nawet gdybym miala, to bardzo dz
                                                    > iwna wydaje mi sie ta Twoja logika. Mowiac krotko: nie czynienie zla nie jest c
                                                    > zynieniem dobra. Jezeli Prospero nie opluwa kobiet to w mojej ocenie nie zaslug
                                                    > uje na zaden podziw, bo co niby dobrego zrobil? Nie zszedl na zla droge? ;-) Co
                                                    > to za jakies zanizone kryteria oceny? Poza ocena w tym momencie pozostawiam to
                                                    > , co robi teraz. To jest oddzielna sprawa.
                                                    ------
                                                    Może mam obniżony próg podziwu, nie wiem. Podziwiam na przykład starsze panie, emerytki, którym chce się ruszyć dupę i chodzą na uniwersytet trzeciego wieku, uprawiają nordic walking, uczą się jogi albo innego gówna. Ty możesz powiedzieć - ale co tu jest do podziwiania, bo co niby dobrego robią? Nie wiem, może po prostu podziwiam, że zamiast siedzieć w domu i oglądać telewizję jak większość emerytek, chce im się żyć? Tak samo z Prospero - większość facetów na jego miejscu by sobie dało spokój z kobietami, a on się nie poddał i walczy z Wiśnią :)
                                                  • proteinowy.na.chwile Re: Odwiedziny 27.07.16, 17:26
                                                    wont2 napisał:

                                                    > Może mam obniżony próg podziwu, nie wiem. Podziwiam na przykład starsze panie,
                                                    > emerytki, którym chce się ruszyć dupę i chodzą na uniwersytet trzeciego wieku,
                                                    > uprawiają nordic walking, uczą się jogi albo innego gówna. Ty możesz powiedzieć
                                                    > - ale co tu jest do podziwiania, bo co niby dobrego robią? Nie wiem, może po p
                                                    > rostu podziwiam, że zamiast siedzieć w domu i oglądać telewizję jak większość e
                                                    > merytek, chce im się żyć? Tak samo z Prospero - większość facetów na jego miejs
                                                    > cu by sobie dało spokój z kobietami, a on się nie poddał i walczy z Wiśnią :)
                                                    >

                                                    Emerytki troche przekombinowane z uniwersytetem. Trafniejsze byłoby porównanie wprost: emerytki kupujące chłopców-żigolo. Obracamy sie w sferze dobrowolnego handlu z pełnoletnimi stronami dealu. Jest git.

                                                    Narracja o nie poddawaniu sie kompletnie mi nie leży. Mógłbym ja odwrocić tak: wszystkie potencjalne partnerki Jasia chciały go przekonać do zjadania kupy. Jasio sie nie poddał i mimo samotności kupy nie je.

                                                    Przejaskrawione zeby zilustrować fakt ze wewnętrzna integralność nie wiąże sie z faktem działania lub nie. Wiąże sie z podjęciem odpowiedniej decyzji w odpowiedniej sytuacji.

                                                    Drugi aspekt przykładu Jasia - oferta obu stron musi sie zazębiać. Pieniądze wprowadzone do równania niepokoją mnie ale nie chce sie wikłać w tłumaczenia (np Jasio jest z Ukrainy i potrzebuje pieniędzy na blednące zycie swojej krasawicy podłączonej do zewnetrznego płuco-serca).
                                                  • marek.zak1 Re: Odwiedziny 27.07.16, 17:44
                                                    proteinowy.na.chwile napisał(a):

                                                    > Przejaskrawione zeby zilustrować fakt ze wewnętrzna integralność nie wiąże sie z faktem działania lub nie. Wiąże sie z podjęciem odpowiedniej decyzji w odpowiedniej sytuacji.
                                                    -------------------------------------------
                                                    Tak po prostu. A więc skoro Prospero starał się przez lata uwieść jakąś laskę i mu się nie udało, co powinien zrobić teraz, a może parę lat wcześniej:
                                                    - kontynuować masturbację,
                                                    - stwierdzić, że nie ma szans i zająć się nauka, literaturą...
                                                    - kontynuować nieudane próby, może via Sympatię...
                                                    - oddać się medytacjom.
                                                    Jak widać żadna z wymienionych (są jeszcze jakieś?) nie daje szansy na seks. Prospero przemyślał sytuację i zrobił jedyną rzecz, która mu seks zapewnia. Zagrał skutecznie i skoro uważamy że seks jest ważny i fajny, powinniśmy uważać, że postąpił słusznie, choć zwlekał z ta decyzją, łudząc się, że w inny sposób ten seks osiągnie.
                                                    Ja może Prospera nie podziwiam, ale z uznaniem widzę skuteczność jego działania.
                                                    BTW ja tez uważam, że kradzież jest zła, ale w stanie wojennym, gdy węgla kupić nie mogłem, zakradłem się 2-3 razy do sąsiedniej szkoły i ten węgiel ukradłem. Gdybym tego nie zrobił dom by zamarzł, a w nim żona i niemowlę.
                                                    Tak że Proteinowy, jak napisałeś: podjęcie odpowiedniej decyzji w odpowiedniej sytuacji.
                                                  • droitier Re: Odwiedziny 27.07.16, 18:42
                                                    marek.zak1 napisał:

                                                    > Jak widać żadna z wymienionych (są jeszcze jakieś?) nie daje szansy na seks.

                                                    Szansę daje, nie daje gwarancji.
                                                    Poza tym, a może przede wszystkim, dają szanse na szczęście.
                                                    A czy w obecnej sytuacji Prospero jest szczęśliwy?
                                                  • marek.zak1 Re: Odwiedziny 27.07.16, 18:51
                                                    droitier napisał:

                                                    > marek.zak1 napisał:
                                                    >
                                                    > > Jak widać żadna z wymienionych (są jeszcze jakieś?) nie daje szansy na seks.
                                                    >
                                                    > Szansę daje, nie daje gwarancji.
                                                    > Poza tym, a może przede wszystkim, dają szanse na szczęście.
                                                    > A czy w obecnej sytuacji Prospero jest szczęśliwy?
                                                    ------------------------------------
                                                    Jak nie można mieć kobiety, miłości i seksu, to przynajmniej warto mieć seks. Może nie jest szczęśliwy ale mniej nieszczęśliwy, niż gdyby nie miał niczego. Płaci a więc uznaje, że warto.
                                                  • droitier Re: Odwiedziny 27.07.16, 19:09
                                                    marek.zak1 napisał:

                                                    > Jak nie można mieć kobiety, miłości i seksu, to przynajmniej warto mieć seks. M
                                                    > oże nie jest szczęśliwy ale mniej nieszczęśliwy, niż gdyby nie miał niczego.

                                                    Dlaczego "niczego"? Być może inne drogi, włączając też te, które wymieniłeś, dostarczyłyby mu więcej szczęścia niż ma obecnie.

                                                    > Płaci a więc uznaje, że warto.

                                                    Serio? Czy wszystko na co w życiu wydałeś pieniądze było ich warte?
                                                  • aandzia43 Re: Odwiedziny 27.07.16, 19:14
                                                    droitier napisał:

                                                    > marek.zak1 napisał:
                                                    >
                                                    > > Jak widać żadna z wymienionych (są jeszcze jakieś?) nie daje szansy na se
                                                    > ks.
                                                    >
                                                    > Szansę daje, nie daje gwarancji.
                                                    > Poza tym, a może przede wszystkim, dają szanse na szczęście.
                                                    > A czy w obecnej sytuacji Prospero jest szczęśliwy?

                                                    Jakie szanse na przebudowę swojej osobowości i życia ma.dobiegający do pięćdziesiątki mężczyzna z dysfunkcjami i wynikającymi z nich naleciałościami i utrwalonymi niemożnościami? Zejdz na ziemię. Co mu zostało poza płatnym bzykaniem? Jak mu nie przeszkadza, że ono płatne to niech je bierze jak dają. Niepiękne to wszystko. I co z tego? Inne nie będzie w tym przypadku.
                                                  • droitier Re: Odwiedziny 27.07.16, 19:42
                                                    aandzia43 napisała:

                                                    > Jakie szanse na przebudowę swojej osobowości i życia ma.dobiegający do pięćdzie
                                                    > siątki mężczyzna z dysfunkcjami i wynikającymi z nich naleciałościami i utrwalo
                                                    > nymi niemożnościami?

                                                    A do jakiego wieku, wg Ciebie, można zmienić życie i osobowość? I na ile duża zmiana jest potrzebna by znaleźć szczęście?

                                                    > Zejdz na ziemię. Co mu zostało poza płatnym bzykaniem?

                                                    Wszystko inne. Weźmy taką wymienioną przez Marka medytację. Zajęcie akurat dla człowieka z doświadczeniem, który po latach poświęconych "szkiełku i oku" postanawia w końcu spojrzeć wgłąb siebie. Poza tym, że medytacja sama w sobie mogłaby dać szczęście, pozwoliłaby również wejść w nieznane dotąd Prospero środowisko ludzi - przecież w tych wszystkich klimatach New Age seksu jest co niemiara.
                                                  • ninek04 Re: Odwiedziny 27.07.16, 20:12
                                                    droitier napisał
                                                    >A do jakiego wieku, wg Ciebie, można zmienić życie i osobowość? I na ile duża zmiana jest potrzebna by znaleźć szczęście?<

                                                    Ale on właśnie zmienił swoje życie, bo przedtem podejmowane próby były całkowicie bezowocne. A teraz coś udało mu się zmienić, dla niego to pewnie i tak duża zmiana.

                                                    >Wszystko inne. Weźmy taką wymienioną przez Marka medytację. Zajęcie akurat dla człowieka z doświadczeniem, który po latach poświęconych "szkiełku i oku" postanawia w końcu spojrzeć wgłąb siebie. Poza tym, że medytacja sama w sobie mogłaby dać szczęście, pozwoliłaby również wejść w nieznane dotąd Prospero środowisko ludzi - przecież w tych wszystkich klimatach New Age seksu jest co niemiara.<

                                                    Wszystko inne może nie wystarczać,choćby nie wiadomo jak szumnie brzmiało.Może właśnie chodzi o tę chwilową chociaż, ale jednak bliskość, pobycie z drugim człowiekiem.
                                                  • droitier Re: Odwiedziny 27.07.16, 20:40
                                                    ninek04 napisała:
                                                    > Ale on właśnie zmienił swoje życie, bo przedtem podejmowane próby były całkowic
                                                    > ie bezowocne. A teraz coś udało mu się zmienić, dla niego to pewnie i tak duża
                                                    > zmiana.

                                                    I to dowodzi, że mimo obaw andzi, Prospero jest zdolny do zmian. Niech więc zmienia się dalej, jeśli nie jest szczęśliwy.
                                                    >
                                                    > Wszystko inne może nie wystarczać,choćby nie wiadomo jak szumnie brzmiało.Może
                                                    > właśnie chodzi o tę chwilową chociaż, ale jednak bliskość, pobycie z drugim czł
                                                    > owiekiem.

                                                    Ale właśnie to co opisałem może mu otworzyć drogę do bliskości, i to prawdziwej, a nie wymuszonej zapisami w kontrakcie.
                                                  • ninek04 Re: Odwiedziny 27.07.16, 21:14
                                                    droitier napisał
                                                    >Ale właśnie to co opisałem może mu otworzyć drogę do bliskości, i to prawdziwej, a nie wymuszonej zapisami w kontrakcie.<

                                                    Mówisz o medytacji? Nie każdy jest tak skonstruowany, że jest w stanie się w nią zagłębić, czy poddać, mimo że teoretycznie może przynieść wiele dobrego. Ale mimo tych zalet,wiem, że poddanie się tym praktykom u mnie mijałoby się z celem, ze względu właśnie na niecierpliwość, na poczucie marnowania czasu przez nic nierobienie, na pewno miałabym problem z odcięciem wszelkich bodźców,już nie mówiąc o braku wiary w osiągnięcie jakichkolwiek korzyści, , więc wiesz, co dla jednego dobre, dla drugiego może być niewypałem.
                                                  • droitier Re: Odwiedziny 27.07.16, 21:56
                                                    ninek04 napisała:

                                                    > mimo tych zalet,wiem, że poddanie się tym praktykom u mnie mijałoby się z cele
                                                    > m, ze względu właśnie na niecierpliwość, na poczucie marnowania czasu przez nic
                                                    > nierobienie,

                                                    może dla takich osób medytacja jest dopiero kolejnym krokiem, pierwszym jest nabranie właściwego nastawienia, pogodzenia się z tym, że nie muszę mieć efektu tu i teraz, że sama droga do efektu jest wartościowa. może dlatego też medytacji powinno uczyć się z kimś, a nie próbować samemu, zwłaszcza gdy podchodzi się do życia racjonalnie. Gdybym ja próbował medytować na swoim dywanie, w swojej sypialni, pewnie też uznałbym, że tracę czas. Ale gdybym ten czas przeznaczył na zajęcia z medytacji w jakimś centrum odnowy duchowej, czy innego szamanizmu, prawdopodobnie byłoby mi łatwiej wiedząc, że ten czas mogę poświęcić tylko na to.

                                                    zresztą może wcale tej medytacji nie potrzebujesz. może Prospero też nie. To tylko sugestia, jedna z dróg, którymi można iść.
                                                  • zawle Re: Odwiedziny 27.07.16, 22:03
                                                    A ja byłam kiedyś ma mantrowaniu OM. I to było fajne i wcale nie statyczne przeżycie, bo mantrowaliśmy w kilka osób. Ponadto gość u którego mantrowaliśmy dzwonił do mnie potem jeszcze kilka razy żebym znowu przyszła. Chyba mu się spodobały pytania które zadawałam przed imprezą, bo śmiał się do obsmarkania.
                                                  • droitier Re: Odwiedziny 27.07.16, 22:33
                                                    No właśnie. I ja widzę Prospero, jak idzie na zajęcia z mantrowania, albo na otwieranie czakr, albo na kąpiel w dźwięku tybetańskich mis :) i po raz pierwszy od lat, nie jest od innych bardziej, ale mniej. nie jest już panem doktorem, szefem zespołu, opiekunem ale znów jest małym Pawełkiem, którego mama prowadzi na pierwszą zbiórkę drużyny zuchów.
                                                    Potem Prospero jedzie na warsztaty chodzenia po rozgrzanych węglach, tańca duszy, i uczy się wychodzić z ciała. Poznaje tam Krystynę, 40-letnią byłą wilczycę bankowości, która u szczytu porzuciła karierę, elegancką garsonkę i stylowy makijaż, została bezglutenową weganką i zrealizowała swoje marzenie - założyła sklep z ręcznie robionymi szmacianymi lalkami. Oboje się w sobie zakochują, i do końca długiego życia uprawiają seks tantryczny.
                                                  • zawle Re: Odwiedziny 27.07.16, 22:39
                                                    Zostaw prospero tam gdzie jest. Mnie w tej historii mierzi nie to, że oni się wymieniają "dobrami". Na zdrowie. Ale cała ta paskudna otoczka eksperymentu, bloga, ważenia i .. mróz. I to, że się tą paskudną historią chce z kimś dzielić. Przemilczę reakcje forumowiczów.
                                                  • aandzia43 Re: Odwiedziny 27.07.16, 23:00
                                                    zawle napisała:

                                                    > Zostaw prospero tam gdzie jest. Mnie w tej historii mierzi nie to, że oni się w
                                                    > ymieniają "dobrami". Na zdrowie. Ale cała ta paskudna otoczka eksperymentu, blo
                                                    > ga, ważenia i .. mróz. I to, że się tą paskudną historią chce z kimś dzielić. P
                                                    > rzemilczę reakcje forumowiczów.
                                                    >
                                                    Tak, blog, wazenie i dzielenie (się przebiegiem eksperymentu) skłaniają mnie do niezawracania sobie dupy radami w stylu "wejrzyj w siebie, rozwin się.duchowo co może doprowadzi cię do relacji z kobietą". Facet ma dokładnie to, na co go stać. Więcej mieć nie będzie. Taka jego uroda. Nie tylko na gębie.
                                                  • marek.zak1 Re: Odwiedziny 27.07.16, 23:24
                                                    aandzia43 napisała:
                                                    . Facet ma dokładnie to, na co go stać. Więcej mieć nie będzie. Taka jego uroda.
                                                    --------------------------
                                                    Jak mówią - rynek weryfikuje wszystko.
                                                  • zawle Re: Odwiedziny 27.07.16, 23:36
                                                    Nie przesadzaj....zawsze można złapać jedną ślepą.
                                                  • aandzia43 Re: Odwiedziny 27.07.16, 23:44
                                                    zawle napisała:

                                                    > Nie przesadzaj....zawsze można złapać jedną ślepą.
                                                    >
                                                    Taką ślepą na ważenie?
                                                  • zawle Re: Odwiedziny 28.07.16, 08:23
                                                    Oj Andzia...kobiety mają taką funkcję że potrafią być ślepe nieomal na wszystko. Nie widziałaś gorszych przyzwoleń niż ważenie? Prospero ma jednak również zalety, które niektórym są zupełnie obce. Zdaje sobie sprawę z własnych ograniczeń oraz nie jest idiotą.
                                                  • marek.zak1 Re: Odwiedziny 28.07.16, 09:20
                                                    zawle napisała:

                                                    > Oj Andzia...kobiety mają taką funkcję że potrafią być ślepe nieomal na wszystko . Nie widziałaś gorszych przyzwoleń niż ważenie? Prospero ma jednak również zalety, które niektórym są zupełnie obce. Zdaje sobie sprawę z własnych ograniczeń oraz nie jest idiotą.
                                                    -------------------------------
                                                    Poranne ważenie powinno być tak samo obowiązkowe jak mycie zębów. Jak można kontrolować wagę nie ważąc się? Ja się ważę i, jak zona pyta, informuję ją o wyniku i do niego dopasowuję to co jem i intensywność fizyczną w ciągu dnia.
                                                  • zawle Re: Odwiedziny 28.07.16, 09:36
                                                    www.youtube.com/watch?v=VHI4IsL27QM
                                                  • aandzia43 Re: Odwiedziny 28.07.16, 10:26

                                                    > Poranne ważenie powinno być tak samo obowiązkowe jak mycie zębów. Jak można kon
                                                    > trolować wagę nie ważąc się? Ja się ważę i, jak zona pyta, informuję ją o wyn
                                                    > iku i do niego dopasowuję to co jem i intensywność fizyczną w ciągu dnia.

                                                    No i...? Jak się twoje (zacne skądinąd zwyczaje) mają do wdrażania upokarzających procedur wobec bliźnich?
                                                  • marek.zak1 Re: Odwiedziny 28.07.16, 10:57
                                                    aandzia43 napisała:

                                                    >
                                                    > > Poranne ważenie powinno być tak samo obowiązkowe jak mycie zębów. Jak moż
                                                    > na kontrolować wagę nie ważąc się? Ja się ważę i, jak zona pyta, informuję ją o wynku i do niego dopasowuję to co jem i intensywność fizyczną w ciągu dnia
                                                    > .>
                                                    > No i...? Jak się twoje (zacne skądinąd zwyczaje) mają do wdrażania upokarzających procedur wobec bliźnich?
                                                    >-------------------------------
                                                    To sa procedury, które na koniec dnia są korzystne dla ważonego, dla jego zdrowia i samopoczucia, ponieważ pomagają utrzymać optymalną wagę.
                                                  • zawle Re: Odwiedziny 28.07.16, 11:01
                                                    No jak widzisz Andzia...nie rozumie.
                                                  • marek.zak1 Re: Odwiedziny 28.07.16, 11:11
                                                    zawle napisała:

                                                    > No jak widzisz Andzia...nie rozumie.
                                                    -------------------------------------
                                                    Ty nie rozumiesz, bo najważniesze jest zdrowie i wygląd a wszystko inne w stosunku do tego jest mało istotne. Tu jest rzeczywistość, a tam pozory.
                                                    Gdyby ludzie mieli napisane na ubraniach ile ważą, zaręczam Ci że liczba grubasów spadłaby o połowę a epidemia otyłości by sie zmniejszyła znacząco, a stan zdrowia Polaków poszybowałby..
                                                    >
                                                  • aandzia43 Re: Odwiedziny 28.07.16, 11:19
                                                    marek.zak1 napisał:

                                                    > zawle napisała:
                                                    >
                                                    > > No jak widzisz Andzia...nie rozumie.
                                                    > -------------------------------------
                                                    > Ty nie rozumiesz, bo najważniesze jest zdrowie i wygląd a wszystko inne w stosu
                                                    > nku do tego jest mało istotne. Tu jest rzeczywistość, a tam pozory.
                                                    > Gdyby ludzie mieli napisane na ubraniach ile ważą, zaręczam Ci że liczba grubas
                                                    > ów spadłaby o połowę a epidemia otyłości by sie zmniejszyła znacząco, a stan zd
                                                    > rowia Polaków poszybowałby..
                                                    > >
                                                    A ja uważam, że gdyby ludzie nosili na czołach pantomogramy (RTG szczęki i żuchwy, a więc i wszystkich zębów), to poziom zdrowia od strony paszczy podniósłby się w narodzie znacznie. Gotów jesteś okazać wszem i wobec stan swojego uzębienia? To dla twojego dobra ;-)
                                                  • zawle Re: Odwiedziny 28.07.16, 11:21
                                                    Najważniejsze jest żeby się ze sobą dobrze czuć. Coś o tym powinieneś wiedzieć, bo pilnujesz tego całe życie. Uprawiając sport, reperując wygląd dbałością o ciało. Nie wnikam czy to zdrowe czy nie- jeśli pozwala Ci czuć się ze sobą oki, walcz dalej.
                                                    To co prospero robi to jest sprawdzanie jakości towaru, a nie dbałość o zdrowie. Ale gadam do ściany, bo Ty i tak nie załapiesz. Jak tysiąc innych razy. Tym różnisz się od innych, którzy mają inne zdanie.
                                                  • marek.zak1 Re: Odwiedziny 28.07.16, 11:33
                                                    zawle napisała:

                                                    > Najważniejsze jest żeby się ze sobą dobrze czuć. Coś o tym powinieneś wiedzieć, bo pilnujesz tego całe życie. Uprawiając sport, reperując wygląd dbałością o ciało. Nie wnikam czy to zdrowe czy nie- jeśli pozwala Ci czuć się ze sobą oki, walcz dalej.
                                                    > To co prospero robi to jest sprawdzanie jakości towaru, a nie dbałość o zdrowie . Ale gadam do ściany, bo Ty i tak nie załapiesz. Jak tysiąc innych razy. Tym różnisz się od innych, którzy mają inne zdanie.
                                                    -----------------------------------------
                                                    To ty nie rozumiesz, że właścicielem mojego ciała jestem ja sam, ALE jedynym użytkownikiem mojego ciała jest moja kobieta, I TO NIE JEST TYLKO KWESTIA JAK JAK SIĘ CZUJĘ, ALE JAK ONA SIE CZUJE ZE MNĄ. Czy gdyby ona poprosiła mnie, żebym sie ważył, byłoby to Ok czy nie?
                                                    Jeśli ważenie pomaga w dyscyplinie i utrzymaniu wyglądu i zdrowia, trzeba to traktować jako pomocny trick i nic więcej. Popatrz jak utrzymuje wagę - mozna sie pochwalić.

                                                  • zawle Re: Odwiedziny 28.07.16, 11:36
                                                    Twoja żona sprawdza czy masz czyste majty? To takie zdrowe...i pomocne.
                                                  • wont2 Re: Odwiedziny 28.07.16, 11:53
                                                    marek.zak1 napisał:

                                                    > To ty nie rozumiesz, że właścicielem mojego ciała jestem ja sam, ALE jedynym uż
                                                    > ytkownikiem mojego ciała jest moja kobieta, I TO NIE JEST TYLKO KWESTIA JAK JAK
                                                    > SIĘ CZUJĘ, ALE JAK ONA SIE CZUJE ZE MNĄ. Czy gdyby ona poprosiła mnie, żebym
                                                    > sie ważył, byłoby to Ok czy nie?
                                                    > Jeśli ważenie pomaga w dyscyplinie i utrzymaniu wyglądu i zdrowia, trzeba to tr
                                                    > aktować jako pomocny trick i nic więcej. Popatrz jak utrzymuje wagę - mozna sie
                                                    > pochwalić.
                                                    ----------
                                                    Spoko. Rozumiem, że żona też się codziennie waży i informuje cię o ewentualnych odchyleniach od normy :)
                                                  • marek.zak1 Re: Odwiedziny 28.07.16, 12:11
                                                    wont2 napisał:
                                                    ----------
                                                    > Spoko. Rozumiem, że żona też się codziennie waży i informuje cię o ewentualnych odchyleniach od normy :).
                                                    ------------------------------
                                                    Okazjonalnie. Nie ma z tym problemu. Jest 2 miesiące po operacji i schudła 8 kg. Codziennie robię jej śniadania i sprawdzam, czy wszystko zjadła :)
                                                    >
                                                  • prospero69 Re: Odwiedziny 28.07.16, 17:14
                                                    Czytam te komentarze i troche mnie to smieszy bo z malo waznego szczegolu jak wazenie zrobiliscie wyznacznik moich relacji z Wisienka. Akurat Wisienka lubi kiedy interesuje sie jej wysilkami aby utrzymac atrakcyjny wyglad wiec na pewno nie uwaza tego za upokarzajace. Zreszta fala waszego zainteresowania samopoczuciem Wisienki zaczela sie wtedy gdy podalem konkretne kwoty. Wtedy rowniez zaczela sie fala ostrzejszej krytyki ze strony kobiet. To tez zrozumiale ewolucyjnie bo kobiety sa szczegolnie zazdrosne o zasoby ekonomiczne. Oczywiscie to typowa zazdrosc psa ogrodnika bo zadna nigdy nie byla mna zainteresowana i nigdy nie bedzie.

                                                    Google Analytics tez nie klamie, ogladalnosc bloga skoczyla o kilkaset % i wciaz sie utrzymuje. Skoro ta cala historia jest tak "okropna" to przeciez nie zmuszam nikogo do sledzenia moich dalszych przygod. Natomiast mam prawa dzienia sie swoimi doswiadczeniami ze swiatem tym bardziej, ze moje problemy nie sa unikalne i dotycza grupy mezczyzn pewnie porownywalnych liczebnie z gejami.
                                                    Co do stylu bloga mozna miec rozne zastrzezenia, rzeczywiscie staram sie w nim analizowac bardzo zimno pewne zdarzenia. Nie moge inaczej bo jestem bardzo wrazliwy i ostrozny w kontaktach z kobietami. Nie mam tu zadnych specjalnie milych wspomnien i na pewno nie dam sie juz nigdy zadnej wodzic za nos.
                                                  • mabelle2000 Re: Odwiedziny 28.07.16, 17:59
                                                    prospero69 napisał(a):

                                                    > Zreszta fala waszego zainteresowania samopoczuc
                                                    > iem Wisienki zaczela sie wtedy gdy podalem konkretne kwoty. Wtedy rowniez zacze
                                                    > la sie fala ostrzejszej krytyki ze strony kobiet.

                                                    Chyba cie jednak Prospero troszeczke fantazja poniosla. Gdyby nikt nie skomentowal- poczulbys sie urazony, bo widac wyraznie, ze rozpaczliwie pragniesz zainteresowania swoja osoba, podobnie jak Marek, ktory tez ciagle wstawia tu linki do swojego bloga. Jak skomentowali Twoje poczynania- to tez Ci zle, bo nie takich komentarzy sie spodziewales. A na pewno wszyscy Ci zadroszcza . Na pewno :-)
                                                  • marek.zak1 Re: Odwiedziny 28.07.16, 18:31
                                                    mabelle2000 napisała:


                                                    > Chyba cie jednak Prospero troszeczke fantazja poniosla. Gdyby nikt nie skomentowal- poczulbys sie urazony, bo widac wyraznie, ze rozpaczliwie pragniesz zainteresowania swoja osoba, podobnie jak Marek, ktory tez ciagle wstawia tu linki do swojego bloga.
                                                    -----------------------------------------------------------
                                                    Ciągle to znaczy może raz , dwa razy w miesiącu. Kolega Prospero ma w stopce link na stałe, a więc przy każdym wpisie, czyli kilka razy dziennie. Absolutnie tego nie krytykuję, żeby była jasność.
                                                  • zawle Re: Odwiedziny 28.07.16, 22:05
                                                    O dwa razy za dużo.
                                                  • marek.zak1 Re: Odwiedziny 28.07.16, 22:25
                                                    zawle napisała:

                                                    > O dwa razy za dużo.
                                                    -------------------------
                                                    Możesz tak uważać, a ja mam prawo uważać inaczej.
                                                  • zawle Re: Odwiedziny 29.07.16, 08:22
                                                    Marek...czy twoja Sowa jest niepełnosprawna umysłowo czy wręcz przeciwnie...jest konsultantem ORE przy pisaniu elementarza? A może to Ciebie na więcej nie stać?
                                                  • marek.zak1 Re: Odwiedziny 29.07.16, 08:43
                                                    zawle napisała:

                                                    > Marek...czy twoja Sowa jest niepełnosprawna umysłowo czy wręcz przeciwnie...jest konsultantem ORE przy pisaniu elementarza? A może to Ciebie na więcej nie stać?
                                                    ----------------------------------
                                                    Dlaczego tak z niczego obrażasz moja Sowę? Musisz być złym człowiekiem i to tłumaczy, że lubisz pluć na innych bez żadnego powodu, tak for fun.
                                                  • zawle Re: Odwiedziny 29.07.16, 08:53
                                                    Ty czytasz to co piszesz w imieniu swojego psa? A czytałeś kiedyś literaturę dla dzieci? Albo dla dorosłych w której głowni bohaterowie są zwierzętami? Widzisz różnicę? Poza tym co obraźliwego jest w byciu upośledzonym umysłowo? Ty musisz być ograniczonym człowiekiem skoro tak widzisz życie wewnętrzne swojego psa.
                                                  • marek.zak1 Re: Odwiedziny 29.07.16, 09:18
                                                    zawle napisała:

                                                    > Ty czytasz to co piszesz w imieniu swojego psa? A czytałeś kiedyś literaturę dla dzieci? Albo dla dorosłych w której głowni bohaterowie są zwierzętami? Widzisz różnicę? Poza tym co obraźliwego jest w byciu upośledzonym umysłowo? Ty musisz być ograniczonym człowiekiem skoro tak widzisz życie wewnętrzne swojego psa.
                                                    ---------------------------
                                                    Dla mnie stwierdzenie: ,,ty jesteś ograniczony / upośledzony umysłowo" jest obraźliwe i to bardzo.
                                                    Życie wewnętrzne mojej Sowy widzę jak chcę. W temacie bajek napisałem jedna i zdobyła pierwsze miejsce w konkursie i została wydana.

                                                  • zawle Re: Odwiedziny 29.07.16, 14:18
                                                    Upośledzonego umysłowo robisz swojego psa. Co do twojego ograniczenia- tak się zwyczajnie po przyjacielsku dzielimy wrażeniami na swój temat.
                                                  • marek.zak1 Re: Odwiedziny 29.07.16, 14:46
                                                    zawle napisała:

                                                    > Upośledzonego umysłowo robisz swojego psa.
                                                    --------------------------------------------------------
                                                    Sowa jest niesamowicie inteligentna, doskonale rozumie wiele moim poleceń, a ja świetnie rozumiem czego ona chce i co czuje. Oprócz tego bardzo się kochamy, tak więc twoje sugestie, że robię z niej upośledzoną umysłowo nie mogłyby być dalsze od prawdy.
                                                  • zawle Re: Odwiedziny 28.07.16, 22:04
                                                    prospero69 napisał(a):

                                                    > Czytam te komentarze i troche mnie to smieszy bo z malo waznego szczegolu jak
                                                    > wazenie zrobiliscie wyznacznik moich relacji z Wisienka.

                                                    Masz rację, to mało ważny szczegół, ale pięknie się wkomponował z klimat waszej historii. Że tak powiem, jest reprezentatywny. Urósł do takich rozmiarów za sprawą Marka, a nie moją intencją.

                                                    Akurat Wisienka lubi k
                                                    > iedy interesuje sie jej wysilkami aby utrzymac atrakcyjny wyglad wiec na pewno
                                                    > nie uwaza tego za upokarzajace.

                                                    Wierzę. Ja bym uważała.

                                                    Zreszta fala waszego zainteresowania samopoczuc
                                                    > iem Wisienki zaczela sie wtedy gdy podalem konkretne kwoty. Wtedy rowniez zacze
                                                    > la sie fala ostrzejszej krytyki ze strony kobiet.

                                                    Mnie samopoczucie tej dziewczyny nie intersuje, bo niby dlaczego miałoby? Przecież ona jest dokładnie tam, gdzie chciała dojść. Bo chyba na operację dziecka nie zbiera? Ja w zasadzie od początku nie wypowiadam się w takich wątkach. Dość mam patologii na co dzień. Może mi się przelała ta forumowa poprawność ( mam na to też inne słowo). Bo okazuje się że największe osiągnięcia na polu damsko-męskim masz ty i wont...to jakąś żenada.

                                                    To tez zrozumiale ewolucyjnie
                                                    > bo kobiety sa szczegolnie zazdrosne o zasoby ekonomiczne. Oczywiscie to typowa
                                                    > zazdrosc psa ogrodnika bo zadna nigdy nie byla mna zainteresowana i nigdy nie
                                                    > bedzie.

                                                    No raczej nie będzie. Z zasobami czy bez.

                                                    > Google Analytics tez nie klamie, ogladalnosc bloga skoczyla o kilkaset % i wcia
                                                    > z sie utrzymuje. Skoro ta cala historia jest tak "okropna" to przeciez nie zmu
                                                    > szam nikogo do sledzenia moich dalszych przygod.

                                                    Ludzie lubią takie historie. Kogoś zabili, kogoś napadli...im więcej syfu tym lepiej się czyta. I to nie są przygody, nie wypaczaj tego pojęcia.

                                                    Natomiast mam prawa dzienia si
                                                    > e swoimi doswiadczeniami ze swiatem tym bardziej, ze moje problemy nie sa unika
                                                    > lne i dotycza grupy mezczyzn pewnie porownywalnych liczebnie z gejami.

                                                    No jasne że masz prawo i rób co uważasz za słuszne.

                                                    > Co do stylu bloga mozna miec rozne zastrzezenia, rzeczywiscie staram sie w nim
                                                    > analizowac bardzo zimno pewne zdarzenia. Nie moge inaczej bo jestem bardzo wraz
                                                    > liwy i ostrozny w kontaktach z kobietami. Nie mam tu zadnych specjalnie milych
                                                    > wspomnien i na pewno nie dam sie juz nigdy zadnej wodzic za nos.

                                                    Nie wiem, nie nabijam oglądalności.
                                                  • hello-kitty2 Re: Odwiedziny 28.07.16, 22:29
                                                    zawle napisała:

                                                    > Nie wiem, nie nabijam oglądalności.

                                                    Ja tez nie. Ale jak tam tak wrze, to starcza jeszcze czasu na tutaj? ;-)
                                                  • zawle Re: Odwiedziny 29.07.16, 08:24
                                                    Ludzie mają umiejętności organizacyjne oraz selekcji pod kątem ważności. A oni przecież razem nie mieszkają.
                                                  • zyg_zyg_zyg Re: Odwiedziny 29.07.16, 10:01
                                                    >Bo okazuje się że największe osiągnięcia >na polu damsko-męskim masz ty i wont...to >jakąś żenada.

                                                    Największe, najmniejsze, najlepsze, najgorsze. Po kiego chuja ciagle tworzyć jakieś rankingi? Potrzebujesz żeby forum Ci przyznało pierwsze miejsce i złoty medal?
                                                  • wont2 Re: Odwiedziny 29.07.16, 11:10
                                                    zyg_zyg_zyg napisała:

                                                    > >Bo okazuje się że największe osiągnięcia >na polu damsko-męskim masz t
                                                    > y i wont...to >jakąś żenada.
                                                    >
                                                    > Największe, najmniejsze, najlepsze, najgorsze. Po kiego chuja ciagle tworzyć ja
                                                    > kieś rankingi? Potrzebujesz żeby forum Ci przyznało pierwsze miejsce i złoty me
                                                    > dal?
                                                    ------
                                                    Nie no ludzie, bez żartów... Jedynym moim (zajebistym!) osiągnięciem na polu damsko-męskim jest fakt, że nie załapałem do tej pory hiv-a, kiły, rzeżączki, chlamydii, kłykcin czy hpv! :)
                                                  • zawle Re: Odwiedziny 29.07.16, 14:14
                                                    Tu się z Tobą wont zgadzam w 100%.
                                                  • zawle Re: Odwiedziny 29.07.16, 14:03
                                                    Masz rację zyg...powinnam to inaczej ubrać w słowa...okazuje się że jest czego im zazdrościć. sabat pieje z zachwytu na wontem, jakie to ma cysorz klawe życie. Proteinowy uważa że świetnie sobie poradził, a jeszcze jeden ocenia czy płaci za dużo czy za mało. Mam w dupie forum i jego pierwsze miejsce. Bo jak powtarzam, nie wiem czym miałabym się chwalić ( może dla odmiany TY wiesz?)
                                                  • proteinowy.na.chwile Re: Odwiedziny 29.07.16, 14:55
                                                    > Proteinowy uważa że świetnie sobie poradził <

                                                    Zmyslasz albo mylą ci sie ludzie. Proteinowy nie lubi prostytucji w żadnej formie. Ale nie bedzie przekonywał Wontowa czy Prospero co oni maja lubić albo panienki zeby poszły do szkoły czy do innej pracy.
                                                  • zawle Re: Odwiedziny 29.07.16, 15:17
                                                    proteinowy.na.chwile napisał(a):
                                                    > Zmyslasz albo mylą ci sie ludzie. Proteinowy nie lubi prostytucji w żadnej form
                                                    > ie. Ale nie bedzie przekonywał Wontowa czy Prospero co oni maja lubić albo pani
                                                    > enki zeby poszły do szkoły czy do innej pracy.

                                                    No popatrz ...poszukałam, czego nie znoszę robić. Proteinowy uważa że ...co? Uważasz że on ma lepiej?

                                                    No, ja nie mam podstaw potrzeć na Prospero z góry: Prospero ma taki seks jaki l
                                                    > ubi i tyle ile lubi a ja nie.

                                                    A czy ja namawiam wonta żeby sobie znalazł porządna dziewczynę i założył rodzinę? Albo Prospero żeby poszedł do kościoła i się modlił zamiast bzykać? No ludzie....widzę że mam wkurwiający sposób pisania, bo mi co niektórzy przypinają intencje, których nie mam w sobie.
                                                    Albo panienkę żeby za mąż wyszła jak Bóg przykazał? Fajnie że się ludzie potrafią dobrać w swoich skomplikowanych upodobaniach ( to o Woncie) lub zrezygnować z niedoścignionego i brać na co stać ( Prospero). Ja do prostytucji nic nie mam, o ile jest to czynione za zgodą obu stron ( wisienka nie jest porwana, zniewolona ). Ale nie będę tego wynosić pod niebiosa. Stykanie się ze złem zmienia ludzi. Rozmiękcza. Nazywajmy chociaż zło złem, bo co innego nam zostanie? Co zostawimy naszym dzieciom? Rozejrzyj się wokół...
                                                  • zyg_zyg_zyg Re: Odwiedziny 29.07.16, 15:44
                                                    Masz jakiś monopol na identyfikowanie zła? Nie przenosisz czasem roboty do forumowego życia?
                                                  • zawle Re: Odwiedziny 29.07.16, 15:54
                                                    A chcesz się wypowiedzieć w temacie? Dawaj, Czyli chyba nie mam. A ty masz monopol w ustalaniu co kto może pisać? Moderatorem jesteś?
                                                    Nie lubię Cię, więc nie zamierzam Ci opowiadać o swojej robocie.
                                                  • zawle Re: Odwiedziny 29.07.16, 16:19
                                                    A jeszcze jedno...pochwalę się. Skończyłam malować kibel na działce przed deszczem. Zbudowałam go nieomal sama. Moja córa dostała list pochwalny z uczelni za wybitne osiągnięcia. Może być?
                                                  • zyg_zyg_zyg Re: Odwiedziny 29.07.16, 16:35
                                                    W jakim temacie? Że prostytucja jest złem? I należy potępić każdego, kto z niej korzysta? I każdego, kto zazdrości tym, którzy korzystają, bo inaczej nasze dzieci całkiem pogubią się bez takich wytycznych z naszej strony? Czy w temacie, że Zawle rozmydla pojęcia, nie mając nic do czynienia zła, o ile zachodzi to za zgodą obu stron? Czy jeszcze w jakimś innym? Bo nie za bardzo jarzę, w jakim kierunku zmierzasz.
                                                  • zawle Re: Odwiedziny 29.07.16, 16:38
                                                    Najważniejsze żebyś Ty wiedziała dokąd zmierzasz i się dzieliła swoim zdaniem,a nie usiłowała mnie moderować. Co do twoich pytań, wielokrotnie już na nie odpowiadałam, musisz uważniej czytać bo ja z tych leniwych
                                                  • mabelle2000 Re: Odwiedziny 29.07.16, 17:01
                                                    zyg_zyg_zyg napisała:

                                                    > Masz jakiś monopol na identyfikowanie zła? Nie przenosisz czasem roboty do for
                                                    > umowego życia?

                                                    Kazdy ma na cos monopol, Ty na przyklad jestes specjalistka od decydowania, czy odmowa seksu jest spowodowana waznym powodem, czy blahym. Skoro umiesz te powody rozrozniac i jeszcze potrafisz nadac im range, to moze pogodz sie z tym, ze kto inny ma monopol na wlasna ocene dobra i zla ?
                                                  • zawle Re: Odwiedziny 29.07.16, 17:15
                                                    Przecież każdy z nas ma jakieś zdanie..cudzego tu nie prezentuję. Jaki to monopol? Monopol to ja chcę mieć na swojego faceta tylko. I na samotność w kiblu. I chyba mi się pomysły wyczerpały.
                                                  • zyg_zyg_zyg Re: Odwiedziny 29.07.16, 17:22
                                                    Czekaj, Mabelle, kolejka jest. Jeszcze próbuje poskładać w logiczną całość to, co napisała do mnie Zawle, a Ty już lecisz z następnym koksem...
                                                  • proteinowy.na.chwile Re: Odwiedziny 29.07.16, 17:52
                                                    No popatrz ...poszukałam, czego nie znoszę robić. Proteinowy uważa że ...co? Uważasz że on ma lepiej?

                                                    No, ja nie mam podstaw potrzeć na Prospero z góry: Prospero ma taki seks jaki l
                                                    > ubi i tyle ile lubi a ja nie.

                                                    -------------------------

                                                    Ma lepiej. Przyjął jakies warunki brzegowe i mu dobrze. Ja przyjąłem inne i jestem bankrutem. Co nie znaczy, ze widze dla siebie prostytucje jako opcję.

                                                    Ja nawet nie chce mieć do czynienia z kobieta, ktora trzeba by prosić, albo grozić, albo sie podlizywać, albo "motywować" w inny (pozaseksualny) sposób. Wiem, ze PUA mowi co innego, ze trzeba umieć straszyć, albo gnoić, albo kłamać - i mam to centralnie w dupie, tak jak niechęć kobiet do proteinowego takiego jakim jest (40 letni ornitolog, zeby daleko nie szukać).

                                                    Sporo z nas tutaj, niedorzniętych, zyskałoby moim zdaniem na przyjęciu do wiadomości swojej nieadekwatności, nie dając sobie wciskać idiotyzmów o tym, ze każdy/a ma szanse i prawo do szczęścia. Nie, nie kazdy ma , a ci ktorzy takie kawałki opychają nie maja na celu dobra tych niedorzniętych. Maja na celu pielęgnacje swoich przesłodzonych wizji swiata, to sa mózgowe koniotrzepy , masturbatorzy umysłów i narracji.
                                                  • zawle Re: Odwiedziny 29.07.16, 17:59
                                                    hehe...to kitka jest ornitologiem w tej rozmowie:))

                                                    Co do reszty..nie umiem gadać na górnolotnościach, bo potem się okaże że gadamy o tym samym.
                                                  • ninek04 Re: Odwiedziny 29.07.16, 18:29
                                                    Generalnie się zgadzam. Też uważam, że nie każdy ma , musi mieć i mu się należy prawo, czy szansę na szczęście, cokolwiek by ono oznaczało. Czasem coś tam można wyrwać dla siebie, jakiś mały wycinek, jeśli dostanie się olśnienia, że za długo taplało się we własnej niemocy, ale na ile to wystarczy, to już nie wiem.Jak ktoś jest nieprzystosowany to się już na stare lata nie przystosuje, raczej odstosunkuje od wszystkiego i wszystkich,zyskując święty spokój, mam taką nadzieję przynajmniej.
                                                  • marek.zak1 Re: Odwiedziny 29.07.16, 21:30
                                                    proteinowy.na.chwile napisał(a):
                                                    > Ma lepiej. Przyjął jakies warunki brzegowe i mu dobrze. Ja przyjąłem inne i jestem bankrutem. se i prawo do szczęścia.
                                                    ------------------------------------------
                                                    No ale Prospero próbował i nie wychodziło, więc to , co zrobił, to jakby szalupa w przypadku gdy statek tonie. Tymczasem Twój wybór był w pełni świadomy, jeśli czegoś nie pomyliłem.
                                                  • hello-kitty2 Re: Odwiedziny 29.07.16, 22:46
                                                    proteinowy.na.chwile napisał(a):

                                                    > Ma lepiej. Przyjął jakies warunki brzegowe i mu dobrze. Ja przyjąłem inne i jes
                                                    > tem bankrutem. Co nie znaczy, ze widze dla siebie prostytucje jako opcję.

                                                    W jakim sensie jestes bankrutem?

                                                    > Ja nawet nie chce mieć do czynienia z kobieta, ktora trzeba by prosić, albo gro
                                                    > zić, albo sie podlizywać, albo "motywować" w inny (pozaseksualny) sposób. Wiem,
                                                    > ze PUA mowi co innego, ze trzeba umieć straszyć, albo gnoić, albo kłamać - i m
                                                    > am to centralnie w dupie, tak jak niechęć kobiet do proteinowego takiego jakim
                                                    > jest (40 letni ornitolog, zeby daleko nie szukać).

                                                    Nie wiem o co chodzi z ornitologiem?

                                                    > Sporo z nas tutaj, niedorzniętych,

                                                    A to Ty mimo seksu tez jestes niedorzniety? Czy chodzi tu o przypadek kogos, kto karmi sie smieciowym zarciem to generalnie chodzi niedozywiony, mimo, ze i przezrec sie potrafi, jednak organizm daje o braku skladnikow odzywczych dotkliwie i cierpliwie znac.

                                                    zyskałoby moim zdaniem na przyjęciu do wiado
                                                    > mości swojej nieadekwatności, nie dając sobie wciskać idiotyzmów o tym, ze każd
                                                    > y/a ma szanse i prawo do szczęścia. Nie, nie kazdy ma , a ci ktorzy takie kawał
                                                    > ki opychają nie maja na celu dobra tych niedorzniętych. Maja na celu pielęgnacj
                                                    > e swoich przesłodzonych wizji swiata, to sa mózgowe koniotrzepy , masturbatorzy
                                                    > umysłów i narracji.

                                                    A komu uwierzyles? Co do pielegnacji przeslodzonych wizji swiata to mam podobne odczucia ale Zawle akurat takich narracji nie sprzedaje.

                                                    Co do 'nieadenkwantnosci' well ja nie wiem czy to aby nie jest po czesci to tzw obrazanie sie na rzeczywistosc. Bo patrz: ja tez sie obrazam w okresie masowym albo w okresie wyjebania i mam z 10kg wiecej, a potem wchodze na redukcje do celow sylwetkowych i rzeczywistosc do mnie przychodzi sama z zaproszeniem do siebie, ze jaka ona piekna i zaprasza co chwila pytaniami co robie w weekend. Taki przypadkowy eksperyment. Moze sprobuj, moze Ci zasmakuje, zamiast brnac w obrazanie i sie od tej podlej, okrutnej rzeczywistosci odgradzac? To oklepane ale szukaj sposobow a nie wymowek. Kiedys sie usmialam, jak na forum sportowym dziewczyna probowala wcisnac dodatkowa aktywnosc sportowa w dzien roboczy. Ktos rzucil, ze moze do pracy rowerem by pojezdzila? Ale sie okazalo, ze w W-wie na trasie do pracy graniczyloby to z kaskaderstwem. Inny dorzucil, zeby nie szukala wymowek tylko sposobow i zeby motolotnia dolatywala, gora, jak problem ma z niebezpiecznymi skrzyzowaniami. Myslisz, ze sie obrazila, cos Ty, usmiechnela sie i chyba zapisala sie na rurke ;)
                                                  • zawle Re: Odwiedziny 29.07.16, 22:54
                                                    A skoro mamy dzisiaj dzień ocen i innych takich ..ponawiam pytania do proteinowego. Gdzie jest ta Twoja prawdziwa rzeczywistość gdy w realności ukrywasz się za chłodem. I czy też nie masz chęci chodzić ze swoją żoną do łóżka? I czy chodzisz pomimo te, czy to Ty jesteś ten unikający? Czemu pytam o takie intymności? Bo mnie użyłeś jako przykłady i wsadziłeś w buty swojej żony-więc chętnie spojrzę na siebie oczami być może mojego męża.
                                                  • proteinowy.na.chwile Re: Odwiedziny 30.07.16, 13:08
                                                    zawle napisała:

                                                    > A skoro mamy dzisiaj dzień ocen i innych takich ..ponawiam pytania do proteinow
                                                    > ego. Gdzie jest ta Twoja prawdziwa rzeczywistość gdy w realności ukrywasz się z
                                                    > a chłodem. I czy też nie masz chęci chodzić ze swoją żoną do łóżka? I czy chodz
                                                    > isz pomimo te, czy to Ty jesteś ten unikający? Czemu pytam o takie intymności?
                                                    > Bo mnie użyłeś jako przykłady i wsadziłeś w buty swojej żony-więc chętnie spojr
                                                    > zę na siebie oczami być może mojego męża.
                                                    >

                                                    Opowieści o seksie z zona opuszczę, to co prawda nie jest totalne trollowisko, ale pare tlustych egzemplarzy sie pasie na naszych historyjkach.

                                                    Co do Ciebie i Ninka nie umiem napisać duzo jaśniej niz: sa związki kiedy trzymanie sie z daleka od swojej kobiety/partnera daje wiecej dobrostanu niz interakcja, w tym seks. W moim przypadku do było: brak komunikacji przy oczekiwaniu zgadywania, zmiana zasad gry z minuty na minutę, i jak sadze niechęć do albo mnie specyficznie albo wszystkich facetow. Wszystko jak sadze sprowadza sie do tego czy umiesz pogadać, dogadać sie i pozniej sie tego trzymać.
                                                  • zawle Re: Odwiedziny 30.07.16, 13:14
                                                    I te cechy przypisujesz mnie i ninkowi? Na jakiej podstawie- chętnie obejrzę siebie cudzymi oczami.
                                                  • proteinowy.na.chwile Re: Odwiedziny 30.07.16, 15:25
                                                    zawle napisała:

                                                    > I te cechy przypisujesz mnie i ninkowi? Na jakiej podstawie- chętnie obejrzę si
                                                    > ebie cudzymi oczami.
                                                    >

                                                    Przeciez pisałem ze projekcja.
                                                  • proteinowy.na.chwile Re: Odwiedziny 30.07.16, 15:36
                                                    proteinowy.na.chwile napisał(a):

                                                    > zawle napisała:
                                                    >
                                                    > > I te cechy przypisujesz mnie i ninkowi? Na jakiej podstawie- chętnie obej
                                                    > rzę si
                                                    > > ebie cudzymi oczami.
                                                    > >
                                                    >
                                                    > Przeciez pisałem ze projekcja.

                                                    Mozesz spokojnie odhaczyć przypadek jako nie Twoj , jezeli nie Twoj.
                                                  • zawle Re: Odwiedziny 30.07.16, 20:32
                                                    To z łaski swojej proteinowy projektuj sobie swoje problemy na kogoś innego. Bo mnie nie bawi gdy ktos wkłada mi na plecy swoją żonę. To są Twoje problemy, więc mnie w nie mieszaj.
                                                  • proteinowy.na.chwile Re: Odwiedziny 30.07.16, 21:30
                                                    zawle napisała:

                                                    > To z łaski swojej proteinowy projektuj sobie swoje problemy na kogoś innego. Bo
                                                    > mnie nie bawi gdy ktos wkłada mi na plecy swoją żonę. To są Twoje problemy, wi
                                                    > ęc mnie w nie mieszaj.
                                                    >

                                                    Jak sobie życzysz, Zawle.
                                                  • hello-kitty2 Re: Odwiedziny 30.07.16, 14:05
                                                    proteinowy.na.chwile napisał(a):

                                                    W moim przypadku do było: brak komunikacji przy oczekiwaniu z
                                                    > gadywania, zmiana zasad gry z minuty na minutę, i jak sadze niechęć do albo mni
                                                    > e specyficznie albo wszystkich facetow. Wszystko jak sadze sprowadza sie do te
                                                    > go czy umiesz pogadać, dogadać sie i pozniej sie tego trzymać.

                                                    O to ciekawe, szczegolnie pierwsze zdanie mega ciekawe. Chyba po raz pierwszy tego z zyciu doswiadczylam gdy w ostatnim tygodniu wspolpracowalam z jedna kobieta. Gdzies w polowie tygodnia zauwazylam, ze ma specyficzna jakby rownolegla do obiektywnie istniejacej linie postrzegania rzeczywistosci. Mianowicie: przyklad z ostatniego dnia wspolpracy gdy byla tuz przed urlopem. (Przed tym dniem ustalilam z nia zeby sie nie naburmuszala tylko jak czegos potrzebuje to zeby sie zglaszala do mnie, w cztery oczy mowila szczerze i bede sie do niej dostosowywac np zmieniac ja przy ciezszych pracach.) No wiec: ostatni dzien ja wyluzowana pykam se powoli swoje, dzien luzny, nie narobimy sie, a ta lata, jak jakas osa, porzuca te swoje zadania, jakby oczekujac ze sie za nie wezme czy co, potem do nich wraca, robi je naburmuszona, potem pyta ile jeszcze do zrobienia i czy to juz przygotowalam, ja odpowiadam no tu jest jedno lezy naszykowane do zrobienia, a drugie wlasnie sie drukuje, oh rzucila z obraza, ze jestem strasznie wolna, ja oczy ale o co chodzi, gdzie sie niby mam spieszyc i po co, obrocila sie na piecie bez odpowiedzi, w miedzyczasie ktos sie inny przewinal i to zrobil, co tam zostalo, a ta agentka patrze juz leci do szefowej, patrze do czego ona tak gonila? A ona idzie do domu, aha, no tak, chciala opchnac robote na szybko zeby sie zwolnic do domu. No ale zeby to powiedziec kolezance z pracy wprost to oczywiscie nie, bo po co? Domysl sie, a jak sie nie domyslasz, to przygadanki, obfuczanie i naburmuszenie. Nigdy czegos takie nie widzialam. No zglupialam jak ja mam to uryzc? I co proponujesz Proteinowy? Ze pelny ignor? I nawet nie patrzysz, bo ja nie umiem udawac, ze nie widze, ze cos jest nie tak, tylko przeciez sie nie bede na sile kogos wiecznie dopytywac, bo raz ze i tak nie zawsze szczerze odpowie, a dwa stawia sie czlowiek w roli petenta. Zapodaj jakas skuteczna strategie upragnionego spokoju w przypadku z obcowania z taka osobe. Jak ten spokoj osiagasz?

                                                    'Mezczyzna dlugo pozostaje pod wrazeniem jakie wywarl na kobiecie.' (Tuwim)
                                                  • proteinowy.na.chwile Re: Odwiedziny 30.07.16, 16:41
                                                    > Zapodaj jakas skuteczna st
                                                    > rategie upragnionego spokoju w przypadku z obcowania z taka osobe. Jak ten spok
                                                    > oj osiagasz?

                                                    W robocie jeszcze nie miałem takiego przypadku. Ty jestes pewnie bezpośrednia i twarda wiec przewiduje, ze jej powiesz spokojnie ze dwa trzy razy, a jak nie pomoże to zaczniesz olewać. W ostateczności mozna probowac rozegrać inaczej kto z kim robi, ale to jest bardzo śliski lód.

                                                    Ja mam ciut spańszczoną dupę, zazwyczaj trafiała mi sie dobra atmosfera. Opowieści Sabata o banku były bardziej takie korporacyjne w złego tego słowa znaczeniu.
                                                  • ninek04 Re: Odwiedziny 30.07.16, 20:07
                                                    proteinowy. na. chwile. napisał
                                                    >Ja mam ciut spańszczoną dupę, zazwyczaj trafiała mi sie dobra atmosfera. Opowieści Sabata o banku były bardziej takie korporacyjne w złego tego słowa znaczeniu.<

                                                    Ja mam podobnie. W każdej z dotychczasowych prac atmosfera była lepiej niż dobra nawet. Nigdy nie doświadczyłam złego, poniżającego traktowania, nepotyzmu i bycia pod presją ewentualnego zwolnienia. Mimo, że od początku mojej pracy zawodowej funkcjonowałam w hierarchicznych strukturach, ale wszyscy jak dotąd szefowie byli normalnymi, życzliwymi i fajnymi ludźmi, bez żadnych odchyłów i odpałów,a wręcz dających wiele wolności w zakresie wykonywanych obowiązków, bez nadmiernego kontrolowania i rozliczania z efektywności. .No i wtedy do pracy idzie się z czystą przyjemnością właściwie, bez psioczenia i narzekania, bo wiadomo, że swoją robotę trzeba wykonać, a po jej zakończeniu czuje się czystą satysfakcję i zadowolenie, no i o to chodzi ;)
                                                  • marek.zak1 Re: Odwiedziny 30.07.16, 21:02
                                                    ninek04 napisała:


                                                    . Mimo, że od początku mojej pracy zawodowej funkcjonowałam w hierarchicznych strukturach, ale wszyscy jak dotąd szefowie byli normalnymi, życzliwymi i fajnymi ludźmi, bez żadnych odchyłów i odpałów ,a wręcz dających wiele wolności w zakresie wykonywanych obowiązków, bez nadmiernego kontrolowania i rozliczania z efektywności. .No i wtedy do pracy idzie się z czystą przyjemnością właściwie, bez psioczenia i narzekania, bo wiadomo, że swoją robotę trzeba wykonać, a po jej zakończeniu czuje się czystą satysfakcję i zadowolenie, no i o to chodzi ;).
                                                    ----------------------------
                                                    Mam nadzieję, że moi pracownicy też tak myślą :).
                                                  • marek.zak1 Re: Odwiedziny 30.07.16, 15:03
                                                    proteinowy.na.chwile napisał(a):
                                                    Co do Ciebie i Ninka nie umiem napisać duzo jaśniej niz: sa związki kiedy trzymanie sie z daleka od swojej kobiety/partnera daje wiecej dobrostanu niz interakcja, w tym seks.
                                                    -------------------------------------------------------
                                                    A to nie wyczaiłeś podczas znajomości, narzeczeństwa, że coś jest nie teges?
                                                  • proteinowy.na.chwile Re: Odwiedziny 30.07.16, 16:02
                                                    marek.zak1 napisał:

                                                    > A to nie wyczaiłeś podczas znajomości, narzeczeństwa, że coś jest nie teges?

                                                    Nie, mysle ze to sa dynamiczne relacje, nie musiała sie tak skończyć. No i ja jestem tępawy jezeli chodzi o ludzi. Bym sie lepiej znał na ludziach to bym na przykład inaczej rozegrał kwestie pracy. Żona zawsze chciała mieć jezeli nie karierę to chociaż dobra prace. A ma nieodmiennie gowniane prace, grubo poniżej wykształcenia.

                                                    Kiedys tesc wziął mnie na bok i próbował wytłumaczyć, ze on jest miejscowa szyszka, moze jej załatwić prace na odpowiednim stanowisku, tylko ja musze przekonać zeby wzięła. Wtedy myslalem: "no jakto tak za plecami i wyraźnie wbrew jej woli". Wiec spakowaliśmy manatki, jesteśmy w UK, ale dalej jej nie idzie i jest zdołowana. Wydaje mi sie (ale moze to moja paranoja) ze wkurwia ja fakt, ze ja z kolei mimo braku odpowiedniego wykształcenia dostaje prace zawsze od pierwszego interview.

                                                    Człowiek mądrzejszy by z teściem przybił 5 i przekonał zone do synekury.
                                                  • marek.zak1 Re: Odwiedziny 30.07.16, 16:14
                                                    Żona zawsze chciała mieć jezeli nie karierę to chociaż dobra prace. A ma nieodmiennie gowniane prace, grubo poniżej wykształcenia.
                                                    ---------------------------------------------------------
                                                    Czyli jak jeden z kolegów, ma wszystkie kwalifikacje i predyspozycje a jednak żadna go nie chce. Pretensje do otoczenia, zwłaszcza do najbliższego, murowane.

                                                    -----------------------------------------------------------

                                                    Wiec spakowaliśmy manatki, jesteśmy w UK, ale dalej jej nie idzie i jest z dołowana. Wydaje mi sie (ale moze to moja paranoja) ze wkurwia ja fakt, ze ja z kolei mimo braku odpowiedniego wykształcenia dostaje prace zawsze od pierwszego interview.
                                                    -----------------------------------
                                                    Zwłaszcza do Ciebie, no bo przecież jak to możliwe, ze Ty z tym wykształceniem od razu...
                                                    Notabene w pracy i w życiu ważniejszy jest charakter, aniżeli wykształcenie, bo weźmy taką sprzedaż, jak masz nawet doktorat z marketingu, a klienci Cię nie lubią, nigdy niczego nie sprzedasz. I według tych kryteriów ty dostajesz pracę, a ona jak wspomniałeś, gównianą.
                                                    Złe fluidy.
                                                    To tak ogólnie, z dystansu.
                                                  • proteinowy.na.chwile Re: Odwiedziny 30.07.16, 16:44
                                                    > Notabene w pracy i w życiu ważniejszy jest charakter, aniżeli wykształcenie, bo weźmy taką sprzedaż, jak masz nawet doktorat z marketingu, a klienci Cię nie lubią, nigdy niczego nie sprzedasz <

                                                    Podanie o prace i podanie o seks redukuje sie do starego:
                                                    "Braki w technice nadrabiam entuzjazmem".
                                                  • marek.zak1 Re: Odwiedziny 30.07.16, 16:59
                                                    proteinowy.na.chwile napisał(a):
                                                    > Podanie o prace i podanie o seks redukuje sie do starego:
                                                    > "Braki w technice nadrabiam entuzjazmem".
                                                    -------------------------------------------------------
                                                    Entuzjazm, zaangażowanie, wytrwałość, umiejętność pracy w grupie i kultura osobista są najważniejsze.
                                                  • ninek04 Re: Odwiedziny 30.07.16, 18:49
                                                    marek. zak 1 napisał
                                                    >Notabene w pracy i w życiu ważniejszy jest charakter, aniżeli wykształcenie, bo weźmy taką sprzedaż, jak masz nawet doktorat z marketingu, a klienci Cię nie lubią, nigdy niczego nie sprzedasz. <

                                                    Ale żeby polubić, to też nie jest takie proste i zależne wyłącznie od charakteru. Dla mnie najgorszy chyba jest typ nachalnego, przesłodzonego lizusa, który dosłownie dwoi i się troi, by jakoś zostać docenionym, a jednak osiąga odwrotny skutek od zamierzonego.Bo wyłazi z niego sztuczność i kreacja, zamiast naturalności.
                                                  • marek.zak1 Re: Odwiedziny 30.07.16, 19:20
                                                    ninek04 napisała:


                                                    > Ale żeby polubić, to też nie jest takie proste i zależne wyłącznie od charakteru. Dla mnie najgorszy chyba jest typ nachalnego, przesłodzonego lizusa, który dosłownie dwoi i się troi, by jakoś zostać docenionym, a jednak osiąga odwrotny skutek od zamierzonego.Bo wyłazi z niego sztuczność i kreacja, zamiast naturalności.
                                                    ---------------------------------------------------
                                                    W sklepie, ja już piszemy o sprzedaży, też pewnych sprzedawców lubisz i od nich kupujesz, a od niektórych nie. Jedni w sobie to mają, inni nie. Sprzedawca uwodzi klienta, podobnie jak facet kobiety. Uśmiech, ton głosu, pozytywne, naturalne fluidy zainteresowanie plus plus i ...przeważnie się udaje,
                                                  • ninek04 Re: Odwiedziny 30.07.16, 19:53
                                                    No jasne, jak mi sprzedawca podpadnie, to choćby sklep kusił najniższymi cenami i promocjami, ja i tak nie skorzystam, bo się zraziłam. Bardziej miałam na myśli PF, bo to z nimi mam do czynienia na codzień i jeśli któryś, albo któraś mi nie leży, to nic od nich nie kupię, pomimo uśmiechów i pochlebstw, jakie by one nie były. A od innych jestem skłonna kupić nawet niewiele, ale jeśli im zależy, to kupuję bez zająknięcia,bo to oni potrafią stworzyć odpowiednią atmosferę, która pasuje do okoliczności ;)
                                                  • hello-kitty2 Re: Odwiedziny 30.07.16, 18:27
                                                    proteinowy.na.chwile napisał(a):

                                                    . Wiec spakowaliśmy manatki, jesteśmy w UK, ale dalej jej nie idzie i jest z
                                                    > dołowana. Wydaje mi sie (ale moze to moja paranoja) ze wkurwia ja fakt, ze ja z
                                                    > kolei mimo braku odpowiedniego wykształcenia dostaje prace zawsze od pierwszeg
                                                    > o interview.
                                                    >
                                                    > Człowiek mądrzejszy by z teściem przybił 5 i przekonał zone do synekury.

                                                    NA zachodzie to jeszcze ciezej. Przede wszystkim u mnie nie wymaga sie dyplomow uniwesyteckich. Po studiach na uniwerku to tylko do pracy naukowej potrzebuja. Wiec nadwyksztalcenie w CV zwyczajnie moze przeszkadzac. Wszedzie licza sie tylko praktyczne umiejetnosci i/lub doswiadczenie w danej branzy poparte rekomendacja. Podajesz normalnie osoby kontaktowe, nr tel, adresy do poprzednich robot i cie sprawdzaja. Dostac sie do nowej branzy graniczy z cudem. Mnie udalo sie tylko dzieki jezykom, mimo, ze zalaczylam IELTS dyplom, ktory robilam w Amsterdamie, to i tak sprawdzali na tescie. Potem kontakt na miesiac probny i sie sprawdzasz. Jak wyszlo, ze studiowalam na uniwerku w jakies luznej rozmwie z szefem glownej hali to od razu zapytal czy przyjelam ta prace tymczasowo i zamierzam zaraz odejsc. Teraz bron boze nie wspominam nic o wyksztalceniu. Na szczescie ja jestem zatrudniona prez agencje pracy wiec nikt z firmy moich akt nie przeglada. Takze wyksztalcenie po prostu nie pomaga. Powtorze sie: trzeba pokazac, ze sie cos potrafi najlepiej w formie, ze juz ktos Cie docenil (zatrudnil, byl zadowolony, rekomendowal). Wiem ze niektorzy klamia/podkolowywuja, jak dyskutowalam kiedys na forum z Kag, bo nie ma tu systemu swiadectw pracy ale trzeba miec jakies pokrycie, conajmniej cos dobrze umiec robic ;) MOze to by bylo jakies wyjscie dla zony lub samozatrudnienie?
                                                  • ninek04 Re: Odwiedziny 30.07.16, 18:39
                                                    proteinowy. na.chwile.napisal
                                                    >Wszystko jak sadze sprowadza sie do tego czy umiesz pogadać, dogadać sie i pozniej sie tego trzymać.<

                                                    O to na pewno.Jak obie strony chcą się dogadać i zależy im na tym, by nie wypowiadać zdań odrębnych, swoistego monologu prowadzonego tylko i wyłącznie na swój użytek, to już więcej niż połowa sukcesu. A jak się gada do ściany, albo do wypiętego tyłka, to już lepiej dać sobie spokój, odwrócić się na pięcie i zająć ciekawszymi tematami, niż stratą nerwów.
                                                  • proteinowy.na.chwile Re: Odwiedziny 29.07.16, 10:03
                                                    > forumowa poprawność ( mam na to też inne słowo). Bo okazuje się że największe osiągnięcia na polu damsko-męskim masz ty i wont...to jakąś żenada. <

                                                    No nie bedzie publicznego linczu Wonta ani Prospero. Co do najwiekszych osiągnieć : nie masz racji. Mąż Kag - bardzo szczęśliwy człowiek, znalazł Kag. Mąż (czy partner) TB, szczęśliwy i silny człowiek. A z pierwszej ręki: Marek. Kocha swoja Elżbiete, nie marudzi. Drażni Cie tylko to w razie czego poszedłby na dziwki, a ci z co na dziwki by nie poszli - mało w Twoim typie. Rzeczywistosc skrzeczy.
                                                  • marek.zak1 Re: Odwiedziny 29.07.16, 10:44
                                                    proteinowy.na.chwile napisał(a):

                                                    A z pierwszej ręki: Marek. Kocha swoja Elżbiete, nie marudzi. Drażni Cie tylko to w razie czego poszedłby na dziwki, a ci z co na dziwki by nie poszli - mało w Twoim typie. Rzeczywistosc skrzeczy.
                                                    ---------------------------------------------------------
                                                    To jedna z opcji gdybym został sam. Inne to:
                                                    - kolejny związek,
                                                    - samobójstwo.

                                                    Mam nadzieję, że nie stanę przed tym wyborem.
                                                  • zawle Re: Odwiedziny 29.07.16, 14:06
                                                    A to wyczytałeś? Nawoływanie do publicznego linczu? To nie mój problem. Co do reszty to nie ogarniam....drażni mnie że by poszedł, a jakby nie poszedł do nie wmoim typie? Co Ty pierdolisz proteinowy? I która rzeczywistość Ci skrzeczy? Może to u Ciebie?
                                                  • proteinowy.na.chwile Re: Odwiedziny 29.07.16, 15:02
                                                    zawle napisała:

                                                    > A to wyczytałeś? Nawoływanie do publicznego linczu? To nie mój problem.

                                                    Osobiste nawoływanie do linczu nie jest w Twoim stylu, racja.
                                                  • marek.zak1 Re: Odwiedziny 28.07.16, 11:38
                                                    zawle napisała:

                                                    > Najważniejsze jest żeby się ze sobą dobrze czuć. Coś o tym powinieneś wiedzieć, bo pilnujesz tego całe życie. Uprawiając sport, reperując wygląd dbałością o ciało.
                                                    ------------------------------------------------------------------------
                                                    Tak jest, robię to od zawsze. Teraz rozpoczynam akcję dla facetów: Zostań potworem :)
                                                    marek-zak.blog.onet.pl/2016/07/27/badz-potworem/
                                                  • ninek04 Re: Odwiedziny 27.07.16, 23:19
                                                    Nie, Droitier, ponosi Cię wyobraźnia, i to bardzo ; czy w ogóle sam wierzysz w to, co napisałeś? ;) W przypadku Prospero tenże tak plastycznie zarysowany scenariusz ma minimalne, nie mówiąc że zerowe szanse na możliwość realizacji.Nie widzę go w żadnej z tych ról, które przedstawiłeś,nie ma szans.
                                                  • droitier Re: Odwiedziny 28.07.16, 00:12
                                                    Wierzę, że Prospero sam się zbytnio przerysowuje, i w życiu i na forum. Jeśli pokona w sobie chęć pokazania całemu światu jak bardzo jest upośledzony emocjonalnie, dopasowywania się do stereotypu, do którego przypisali go inni, wyjdzie z formy, w której sam się zamyka, to różne rzeczy mogą się zdarzyć.
                                                  • marek.zak1 Re: Odwiedziny 27.07.16, 20:38
                                                    droitier napisał:


                                                    > Wszystko inne. Weźmy taką wymienioną przez Marka medytację.
                                                    ------------------------------
                                                    Nie wymieniłem najpopularniejszej metody ucieczki od rzeczywistości - alkoholu.
                                                  • droitier Re: Odwiedziny 27.07.16, 20:42
                                                    dobrze, że nie wymieniłeś wtedy. źle, że teraz
                                                  • marek.zak1 Re: Odwiedziny 27.07.16, 20:53
                                                    droitier napisał:

                                                    > dobrze, że nie wymieniłeś wtedy. źle, że teraz
                                                    -------------------------
                                                    Powinienem był wymienić na pierwszym miejscu, jako najbardziej powszechne lekarstwo na stresy, samotność i brak perspektyw. Ale w naszej rzeczywistości jeśli Prospero by się zapił, wszyscy by mu współczuli - biedny, samotny, a jak wziął się w garść płaci i bzyka to już (prawie) powszechne oburzenie i pouczania.
                                                  • aandzia43 Re: Odwiedziny 27.07.16, 23:10
                                                    droitier napisał:

                                                    > aandzia43 napisała:
                                                    >
                                                    > > Jakie szanse na przebudowę swojej osobowości i życia ma.dobiegający do pi
                                                    > ęćdzie
                                                    > > siątki mężczyzna z dysfunkcjami i wynikającymi z nich naleciałościami i u
                                                    > trwalo
                                                    > > nymi niemożnościami?
                                                    >
                                                    > A do jakiego wieku, wg Ciebie, można zmienić życie i osobowość? I na ile duża z
                                                    > miana jest potrzebna by znaleźć szczęście?
                                                    >
                                                    > > Zejdz na ziemię. Co mu zostało poza płatnym bzykaniem?
                                                    >
                                                    > Wszystko inne. Weźmy taką wymienioną przez Marka medytację. Zajęcie akurat dla
                                                    > człowieka z doświadczeniem, który po latach poświęconych "szkiełku i oku" posta
                                                    > nawia w końcu spojrzeć wgłąb siebie. Poza tym, że medytacja sama w sobie mogłab
                                                    > y dać szczęście, pozwoliłaby również wejść w nieznane dotąd Prospero środowisko
                                                    > ludzi - przecież w tych wszystkich klimatach New Age seksu jest co niemiara.


                                                    Coś ty? Seksu? Marzeń o.seksie, gadania o seksie, wydziwiania na temat seksu i innych kwasnych winogron - owszem, co niemiara ;-)
                                                  • proteinowy.na.chwile Re: Odwiedziny 27.07.16, 19:12
                                                    > A więc skoro Prospero starał się przez lata uwieść jakąś laskę i mu się nie udało, co powinien zrobić teraz, <

                                                    Nigdy nie krytykowałem działań Prospero. Ewidentnie mu sie poprawiło po wisienkach.

                                                    Nie zgadzam sie z Wontem na generalizowanie strategii "za pieniądze" jako przepis na walke z "przeciwnościami losu". Niemniej Wont i Prospero przynajmniej wiedza o czym mowia. Wont ma racje, ze nie tylko dziwki handlują i nie tylko ich klienci to dziwkarze. Mamy odmienne zdanie ma temat: "i co w zwiazku z tym".
                                                  • wont2 Re: Odwiedziny 27.07.16, 20:13
                                                    proteinowy.na.chwile napisał(a):

                                                    > Emerytki troche przekombinowane z uniwersytetem. Trafniejsze byłoby porównanie
                                                    > wprost: emerytki kupujące chłopców-żigolo. Obracamy sie w sferze dobrowolnego h
                                                    > andlu z pełnoletnimi stronami dealu. Jest git.
                                                    -------
                                                    Super! Zajebiście filmowy temat! Sześćdziesięciokilkuletnia emerytka, która z uwagi na swoją nieatrakcyjność i konserwatywno-mieszczańskie wychowanie nigdy nie była z mężczyzną, zrywa w końcu krępujące ją kajdany ultrakatolickiej obyczajowości i udaje się w emocjonalną podróż w celu odnalezienia u samego schyłku życia dwóch rzeczy. Swojej kobiecości i seksualności. Po naszemu, czyli mniej poetycko - rucha się babcia za kasę jak króliczyca w rui :)
                                                  • marek.zak1 Re: Odwiedziny 27.07.16, 20:34
                                                    wont2 napisał:

                                                    > Super! Zajebiście filmowy temat! Sześćdziesięciokilkuletnia emerytka, która z uwagi na swoją nieatrakcyjność i konserwatywno-mieszczańskie wychowanie nigdy nie była z mężczyzną, zrywa w końcu krępujące ją kajdany ultrakatolickiej obyczajowości i udaje się w emocjonalną podróż w celu odnalezienia u samego schyłku życia dwóch rzeczy. Swojej kobiecości i seksualności. Po naszemu, czyli mniej poetycko - rucha się babcia za kasę jak króliczyca w rui :)
                                                    ------------------------------
                                                    I odnajduje w tym sens życia, żałując , że tak mało czasu jej zostało. Brawo!!!!
                                                  • proteinowy.na.chwile Re: Odwiedziny 27.07.16, 21:05
                                                    wont2 napisał:

                                                    > Super! Zajebiście filmowy temat! Sześćdziesięciokilkuletnia emerytka, która z u
                                                    > wagi na swoją nieatrakcyjność i konserwatywno-mieszczańskie wychowanie nigdy ni
                                                    > e była z mężczyzną, zrywa w końcu krępujące ją kajdany ultrakatolickiej obyczaj
                                                    > owości i udaje się w emocjonalną podróż w celu odnalezienia u samego schyłku ży
                                                    > cia dwóch rzeczy. Swojej kobiecości i seksualności. Po naszemu, czyli mniej poe
                                                    > tycko - rucha się babcia za kasę jak króliczyca w rui :)

                                                    Kupuję w ciemno. Film znaczy się kupuję ;)

                                                    Swoją drogą nie wiem na co rwiesz Wont ale podejrzewam że na gadkę i poczucie humoru z okazjonalnym skrętem w stronę głębszych treści (ale krótko, żeby nie znudzić). Tu jest film, który dobrze się nadaje do rzucenia mimochodem jak się chce wyjść na głebszego, że wewnętrzne piękno i że uniwersalna potrzeba miłości: gb.imdb.com/title/tt0377084/

                                                    Żeby była jasność: nie mówię, żebyś oglądał tylko mówię że warto tytuł znać.
                                                  • wont2 Re: Odwiedziny 28.07.16, 09:42
                                                    proteinowy.na.chwile napisał(a):

                                                    > Swoją drogą nie wiem na co rwiesz Wont ale podejrzewam że na gadkę i poczucie humoru z okazjonalnym skrętem w stronę głębszych treści (ale krótko, żeby nie znudzić).
                                                    --------
                                                    Trudno powiedzieć. Naprawdę nie wiem co sprawia, że kobiety wpadają w moje objęcia jak muchy w pajęczynę. Czy jest to poczucie humoru? Niski, męski głos? Obezwładniający zapach? Samcze spojrzenie, któremu nie sposób się oprzeć? Pigułka gwałtu, którą rozpuszczam w drinku?

                                                    > Żeby była jasność: nie mówię, żebyś oglądał tylko mówię że warto tytuł znać.
                                                    ----
                                                    Nie no, jasne... Nie mogę się doczekać i już, zaraz, natychmiast, pędzę oglądać "Lawendowe wzgórza" ;)
                                                  • marek.zak1 Re: Odwiedziny 28.07.16, 09:53
                                                    wont2 napisał:
                                                    > Nie no, jasne... Nie mogę się doczekać i już, zaraz, natychmiast, pędzę oglądać "Lawendowe wzgórza" ;)
                                                    ------------------------------------
                                                    Bardzo sympatyczny film, z tym, że w każdej chwili czekałem jak James Bond zamelduje się zakamuflowanej szefowej :)
                                        • droitier Re: Odwiedziny 25.07.16, 10:49
                                          Dajcie spokój. To nie jest kwestia "głodu" tylko zasad. Podzielam zdanie zawle.
                                          • marek.zak1 Re: Odwiedziny 25.07.16, 11:38
                                            droitier napisał:

                                            > Dajcie spokój. To nie jest kwestia "głodu" tylko zasad. Podzielam zdanie zawle.
                                            -----------------------
                                            Mam 2 zasady:
                                            - nie robić drugiemu krzywdy,
                                            - nie kłamać.

                                            W przypadku Prospera obie te zasady sa spełnione.
                                            • lybbla Re: Odwiedziny 25.07.16, 11:50
                                              marek.zak1 napisał:


                                              > Mam 2 zasady:
                                              > - nie robić drugiemu krzywdy,
                                              > - nie kłamać.
                                              >
                                              > W przypadku Prospera obie te zasady sa spełnione.

                                              Jesteś pewien co do pierwszej zasady?
                                              • marek.zak1 Re: Odwiedziny 25.07.16, 11:59
                                                lybbla napisał:

                                                > marek.zak1 napisał:
                                                >
                                                >
                                                > > Mam 2 zasady:
                                                > > - nie robić drugiemu krzywdy,
                                                > > - nie kłamać.
                                                > >
                                                > > W przypadku Prospera obie te zasady sa spełnione.
                                                >
                                                > Jesteś pewien co do pierwszej zasady?
                                                -------------------------
                                                Absolutnie. Natomiast widziałem multum fałszywych zapewnień o uczuciach, miłości ze strony facetów, którym chodziło wyłącznie o seks. Jest to stare jak świat i zostało opisane w Don Juanie.
                                                Tu nikt nikogo nie oszukuje.
                                                • lybbla Re: Odwiedziny 25.07.16, 12:07
                                                  marek.zak1 napisał:


                                                  > > > Mam 2 zasady:
                                                  > > > - nie robić drugiemu krzywdy,
                                                  > > > - nie kłamać.
                                                  > > >
                                                  > > > W przypadku Prospera obie te zasady sa spełnione.
                                                  > >
                                                  > > Jesteś pewien co do pierwszej zasady?
                                                  > -------------------------
                                                  > Absolutnie. Natomiast widziałem multum fałszywych zapewnień o uczuciach, miłośc
                                                  > i ze strony facetów, którym chodziło wyłącznie o seks. Jest to stare jak świat
                                                  > i zostało opisane w Don Juanie.
                                                  > Tu nikt nikogo nie oszukuje.

                                                  Czy jesteś pewien, że nikt nikogo nie krzywdzi?
                                                  Nie znasz relacji pani z wariatkowa.
                                                  • prospero69 Re: Odwiedziny 25.07.16, 12:22
                                                    lybbla napisał:

                                                    > Nie znasz relacji pani z wariatkowa.

                                                    Przupuszczam, ze chodzi tu o Majke z mojego bloga. Insynuacje, ze mozna zapasc na ciezka paranoje po kontakcie ze mna to chyba rowniez objaw ... paranoi
                                                  • lybbla Re: Odwiedziny 25.07.16, 12:47
                                                    prospero69 napisał(a):


                                                    > Przupuszczam, ze chodzi tu o Majke z mojego bloga. Insynuacje, ze mozna zapasc
                                                    > na ciezka paranoje po kontakcie ze mna to chyba rowniez objaw ... paranoi

                                                    Marek nie może być pewny co zaszło. Myślę, że można się załamać przy piątym ważeniu i mierzeniu i co tam jeszcze robisz, w to że Ty nie zdajesz sobie z tego sprawy to akurat wierzę.
                                                    I nie zrozum mnie źle, poddaję w wątpliwość pewność Marka. Przy okazji wyszła insynuacja. No ale skoro padają już pytania W. o dożywotnie sponsorowanie, to dziwisz mi się? Kontrakt masz nieczytelny.
                                                  • prospero69 Re: Odwiedziny 25.07.16, 13:10
                                                    A skad wiesz jaki mam kontrakt. Nie jestem prawnikiem ale poinformowalem Wisienke, ze to czego nie ma w umowie rozwiazujemy zgodnie z ogolnymi przepisami i dobrymi obyczajami. Nie uwazam tego za cos bardziej skomplikowanego od umowy o prace a przeciez kazdego dnia zwalnia sie i zatrudnia tysiace pracownikow i jakos nie laduja z tego powodu w psychiatryku.
                                                    Uczestniczylem w wielu procesach rekrutacyjnych do "normalnych" prac i tak samo jak tu sa ostre wymagania, pare razy potraktowano mniej tak, ze ja bym nigdy nie potraktowal w ten sposob Wisienki. Zapewniam was, ze znajac jej przeszlosc to u mnie ma calkiem dobrze, zreszta chyba to docenia bo nie odeszla. Widocznie ceni to sobie wyzej niz inne sposoby zdobywania kasy.
                                                  • lybbla Re: Odwiedziny 25.07.16, 13:38
                                                    prospero69 napisał(a):

                                                    > A skad wiesz jaki mam kontrakt. Nie jestem prawnikiem ale poinformowalem Wisienke, ze to czego nie ma w umowie rozwiazujemy zgodnie z ogolnymi przepisami i dobrymi obyczajami.

                                                    Sęk w tym, że W może nie mieć pojęcia o ogolnych przepisach i dobrych obyczajach. Niewybrednie się wypowiadałeś o jej intelekcie.

                                                    > Nie uwazam tego za cos bardziej skomplikowanego od umowy o prace

                                                    Może to błędne założenie jest?

                                                    > a przeciez kazdego dnia zwalnia sie i zatrudnia tysiace pracownikow i jakos
                                                    > nie laduja z tego powodu w psychiatryku.

                                                    No nie wiem zależy co pracodawca z nimi wyczyniał. Epizody depresyjne są powszechne.

                                                    > Uczestniczylem w wielu procesach rekrutacyjnych do "normalnych" prac i tak samo jak tu sa ostre wymagania, pare razy potraktowano mniej tak, ze ja bym nigdy nie potraktowal w ten sposob Wisienki.

                                                    Skąd u facetów taka wrażliwość na odmowę w procesie rekrutacyjnym?
                                                    Ale nie o rekrutacji tu mowa a o wyrzucaniu z pracy.

                                                    > Zapewniam was, ze znajac jej przeszlosc to u mnie ma calkiem dobrze, zreszta chyba to docenia bo nie odeszla.

                                                    Słowo `odeszła' powinieneś zastąpić `nie zdecydowała się zaprzestać oferowania mi swoich usług'. Wtedy kontrakt byłby bardziej czytelny.
                                                    O tym czy ma `całkiem dobrze' decyduje Ona i Twoje zapewnienia nic tu nie pomogą. Nie być na dnie nie znaczy `całkiem dobrze'.

                                                    >Widocznie ceni to sobie wyzej niz inne sposoby zdobywania kasy.

                                                    No oczywiście, że ceni 5000 wyżej niż płaca minimalna. Do tego nie trzeba edukacji w gimnazjum.
                                            • droitier Re: Odwiedziny 25.07.16, 12:03
                                              Po pierwsze, nie wydaje mi się, by były spełnione. Prospero nie jest do końca szczery z Wisnią, nie wiem czy jest ona świadoma bycia jego "workiem treningowym", który po zużyciu zostanie wyrzucony na śmietnik.

                                              Prospero nie jest też szczery z otoczeniem. Pokazuje, że stać go na coś, na co go defacto nie stać - czyli na zdobycie i utrzymanie przy sobie kobiety wyłącznie swoją osobowością, co jest standardem w naszej kulturze.

                                              Po drugie, do listy zasad, które wymieniłeś, dodałbym trzecią: "Nie przeliczać wszystkiego na pieniądze".
                                              • marek.zak1 Re: Odwiedziny 25.07.16, 12:17
                                                droitier napisał:

                                                > Prospero nie jest też szczery z otoczeniem. Pokazuje, że stać go na coś, na co go defacto nie stać - czyli na zdobycie i utrzymanie przy sobie kobiety wyłączn ie swoją osobowością, co jest standardem w naszej kulturze.
                                                -------------------------
                                                Prospero jest szczery do bólu pisząc, że musi płacić a swoją osobowocią niczego nie zdziałał.
                                                Poza tym wyłącznie swoją osobowościa to możesz, jak masz 20 lat, a już 10 lat później babka patrzy, jak sobie radzisz w życiu, kim jesteś na społecznej drabinie itp.
                                                • droitier Re: Odwiedziny 25.07.16, 13:17
                                                  marek.zak1 napisał:

                                                  > Poza tym wyłącznie swoją osobowościa to możesz, jak masz 20 lat, a już 10 lat p
                                                  > óźniej babka patrzy, jak sobie radzisz w życiu, kim jesteś na społecznej drabin
                                                  > ie itp.

                                                  To jak sobie radzisz w zyciu, kim jestes na drabinie tez jest elementem osobowosci - a przynajmniej w tym kontekście, w którym ja użyłem tego określenia, czyli jako zbiór cech, które opisują czyjąś osobę.
                                            • zawle Re: Odwiedziny 25.07.16, 17:07
                                              marek.zak1 napisał:
                                              > Mam 2 zasady:
                                              > - nie robić drugiemu krzywdy,
                                              > - nie kłamać.

                                              Na grubo:)) Ale przynajmniej nie zapomnisz;)
                                          • hateuall Re: Odwiedziny 25.07.16, 14:17
                                            A inni mogą mieć inne zasady czy nie?
                                            • marek.zak1 Re: Odwiedziny 25.07.16, 14:35
                                              hateuall napisał:

                                              > A inni mogą mieć inne zasady czy nie?
                                              -----------------------------------------------
                                              Jeśli nie krzywdzą innych, jak najbardziej.
                                      • ninek04 Re: Odwiedziny 25.07.16, 09:38
                                        kag73 napisała
                                        >Ty ninek tez chcesz zachwytow nad Toba, bo tez se znalazlas kogos do bzykania na boku. Tylko, ze pewnie nie jest 25 lat mlodszy wiec i placic nie musisz.<

                                        U mnie zdecydowanie przeważa potrzeba i niewymuszona chęć zachwytu nad tym, z kim się bzykam - nad tym cudnym samcem, że użyję słów Mabelle ;). Za pieniądze nic by mi nie stanęło, nigdy, dlatego gdybym nie miała możliwości robić tego bez nich, odpusciłabym seks i tyle.
                                        • lybbla Re: Odwiedziny 25.07.16, 10:11
                                          ninek04 napisała:


                                          > U mnie zdecydowanie przeważa potrzeba i niewymuszona chęć zachwytu nad tym, z k
                                          > im się bzykam - nad tym cudnym samcem, że użyję słów Mabelle ;). Za pieniądze n
                                          > ic by mi nie stanęło, nigdy, dlatego gdybym nie miała możliwości robić tego bez
                                          > nich, odpusciłabym seks i tyle.

                                          Płacąc można się zachwycać jak Wont nad córami Koryntu.
                                          Swoją drogą ile emocji było przy Wonta forumowym coming oucie.
                                          Styl autora się udziela. Emocji tyle co w autobusie do pracy gdy nie ma na kim zawiesić oka.

                                          • ninek04 Re: Odwiedziny 25.07.16, 10:41
                                            lybbla napisał
                                            >Płacąc można się zachwycać jak Wont nad córami Koryntu.
                                            Swoją drogą ile emocji było przy Wonta forumowym coming oucie.<

                                            W przypadku Prospero - chyba nie może liczyć nawet na bladziutki cień zachwytu ze strony tej, którą tak hojnie sponsoruje.

                                            >Styl autora się udziela. Emocji tyle co w autobusie do pracy gdy nie ma na kim zawiesić oka.<

                                            E,no, zależy w jakich godzinach się jeździ i na jakiej trasie. Wówczas ilość obiektów bywa tak duża, że trzeba się raczej pilnować, żeby nie dostać zeza rozbieżnego ;)
                                            • lybbla Re: Odwiedziny 25.07.16, 11:06
                                              ninek04 napisała:


                                              > W przypadku Prospero - chyba nie może liczyć nawet na bladziutki cień zachwytu ze strony tej, którą tak hojnie sponsoruje.

                                              A są tu przynajmniej zachwyty Prospero?

                                              > E,no, zależy w jakich godzinach się jeździ i na jakiej trasie. Wówczas ilość ob
                                              > iektów bywa tak duża, że trzeba się raczej pilnować, żeby nie dostać zeza rozbi
                                              > eżnego ;)

                                              A jak jest gdzie zawiesić oko to są zupełnie inne emocje ;)

                                            • kag73 Re: Odwiedziny 25.07.16, 11:22
                                              "W przypadku Prospero - chyba nie może liczyć nawet na bladziutki cień zachwytu ze strony tej, którą tak hojnie sponsoruje. "

                                              Nie przesadzaj, zycie to nie tylko seks i lozko. Poza tym pisal, ze jej reakcje sa jak najbardziej adekwante do wykonywanych przez niego lozkowych czynnosci, wiec tak beznadziejny ten seks byc nie moze. I nie watpie, ze byla zachwycona kolorami, pieknem natury, niebiesciutka woda i nie tylko na wakcajach w Marokko, ktore jej zafundowal podczas gdy w Polsce byla jeszcze szarowa.
                                    • marek.zak1 Re: Odwiedziny 25.07.16, 09:19
                                      ninek04 napisała:


                                      > Bo nie mógłbyś się obyć bez wyrazów zachwytów nad Tobą? ( między innymi). Z pewnością tego rodzaju potrzeba jest bezwarunkowa dla co poniektórych ;)
                                      ---------------------------------------------------
                                      Wyrazy zachwytu? Wiem (za) dobrze, kim jestem.
                                  • zawle Re: Odwiedziny 25.07.16, 09:10
                                    marek.zak1 napisał:
                                    > Nie chcesz bo masz inne, a on nie ma. Jak się nie ma co się lubi, to się lubi,
                                    > co się ma. Ja podobnie jak KAG, gdy bym teraz był sam, może sponsorowałbym jaką
                                    > ś babkę.

                                    Nie chcę bo nie chcę, nie dlatego że mam coś innego. Może Ty i Kag tak, ja zdecydowanie nie. A lubi się to co się lubi, a nie to co się ma.
                      • ninek04 Re: Odwiedziny 25.07.16, 09:31
                        prospero 69 napisał
                        >Jedyne co zaluje to straconego czasu, bo zorientowanie sie, ze normalnie sie nie uda zabralo mi ponad 2 lata. <

                        No właśnie, 2 lata, od kiedy licząc? Od wczesnej młodości, czy powiedzmy znacznie, znacznie później? Bo będąc młodym próbowałeś wchodzić w jakieś związki, czy tę potrzebę ( i braku seksu) odkryłeś dopiero niedawno,będąc już dobrze po 40?Pytam, bo coraz więcej rzeczy zaczyna się w tej historii nie kleić, nie wiem, czy teraz to już prawie że konfabulacja z Twojej strony, albo chęć podkręcania poczytności bloga.No bo te wstawki o futrze,którego sobie zażyczyła Wisienka -no ludzie, kto dzisiaj chodzi w futrze, a już zwłaszcza młode dziewczyny niby? Czy podkreślanie konserwatywności i tradycjonalizmu swojej rodziny, a jednocześnie umieszczanie na blogu takich szczegółów, które łatwo pozwolą na Twoją identyfikację- i co,nie boisz się, jak rodzina zareaguje, na to,co wypisujesz?
                        • prospero69 Re: Odwiedziny 25.07.16, 09:52
                          Wszystko tu jest spojne tylko trzeba przeczytac calosc bloga. Przed epoka portali randkowych bylem wykluczony calkowicie, znaczy to ze chyba nigdy wczesniej nie bylem na zadnej randce. Oczywiscie potrzebe blizszych relacji odczuwalem jednak nawet teraz zwykle umowionie sie nad randke z kobieta z mojej grupy spolecznej jest dla mnie tak realne jak lot na Marsa. Zreszta w blogu opisuje spotkanie z kolezanka z pracy i jak sie to skonczylo.
                          Potem z ciekawosci zarejetrowalem sie na portalu randkowym i udalo mi sie nawet umowic sie po raz pierwszy na randke w wieku 42 lat. Dlatego dalej drazylem temat i po 2 latach zorientowalem sie, ze w normalny sposob jedyne co uzyskam to w najlepszym razie friend zone.
                          Uwaga o futrze moze byc dziwna ale pamietajmy, ze Wisienka tez jest dziwna, wychowywala sie w niedostatku i dla niej wszelkie oznaki bogactwa oznaczaja dowartosciowanie.
                          Wszyscy w mojej rodzinie maja po 70-80 lat i internetu nie przegladaja. Zreszta blog nie ma az tak duzej ogladalnosci. Aby mnie zidentyfikowac z imienia i nazwiska to jednak potrzeba by troche wysilku a komu by sie chcialo i po co.
          • hello-kitty2 Re: Odwiedziny 24.07.16, 13:02
            mabelle2000 napisała:

            > A tak juz calkem osobiscie, to powiem Ci, ze dla wiekszosci dwudziestoparoletni
            > ch kobiet mezczyzna dobiegajacy piecdziesiatki jest odrazajacy. Przepraszam, al
            > e taka jest prawda. Pozostaje wiec tylko niewielka grupka, z ktora mozna dokona
            > c handlu. Smutne w sumie.

            No niestety Prospero, ja mam 4 dychy i 5 dych to w moim odczuciu lata swietlne, a jak mialam 20+ to hoho kazirodztwo. Z jakiegos powodu nie ruchamy swoich ojcow i ich kolegow.

            A Twoja relacje z Wisienka wyobrazam sobie tak: (oczywiscie w miejsce tej inteligentnej, niezrobionej dziewczyny wchodzi Wisienka zjawiskowy przyglup co dodaje dramatu ;)

            www.youtube.com/watch?v=_-tdmtgwBQ4
          • hateuall Re: Odwiedziny 24.07.16, 18:56

            > A tak juz calkem osobiscie, to powiem Ci, ze dla wiekszosci dwudziestoparoletni
            > ch kobiet mezczyzna dobiegajacy piecdziesiatki jest odrazajacy.

            To chyba podobnie jak dla mężczyzn odrażające są 30-kilku letnie kobiety (nie mówiąc już o starszych), bo wolą dwudziestokilkuletnie wszędzie sprężyste?
            • hello-kitty2 Re: Odwiedziny 24.07.16, 19:10
              hateuall napisał:

              > To chyba podobnie jak dla mężczyzn odrażające są 30-kilku letnie kobiety (nie m
              > ówiąc już o starszych), bo wolą dwudziestokilkuletnie wszędzie sprężyste?

              To jaki problem: wyskakuj z kasy! ;-)
              • hateuall Re: Odwiedziny 24.07.16, 19:25
                Ja nie mam problemu, tak sobie głośno myślę.

                To jak starsza kobieta podrywa jakiegoś 20-latka to też musi wyskoczyć z kasy. Tzn. kupic mu te czipsy laysy, fajki i browca czy co tam, zeby mu się chciało.

                W sumie na to samo wychodzi.
                • prospero69 Re: Odwiedziny 24.07.16, 19:33
                  Tak, na portalu kiedys spotkalem 50-latke, ktora szukala mlodego kochanka bo jej 70-letni maz juz nie mogl. Kiedys tez sam sie wystawilem na sprzedaz, najwieksza oferta to bylo 20 zl
                  • prospero69 Re: Odwiedziny 24.07.16, 19:49
                    Nie jest tez do konca prawda, ze wszystkie mlode nie lubia starszych facetow. Przypominam sobie, ze mialem propozycje od panienki w o wygladzie modelki i mialo byc to za darmo. Byl tylko jeden problem, opowiedziala mi historie o swoim ojcu, ktory ja wykorzystywal i stad wzielo sie to jej upodobanie. Chyba bylo to na serio ale nie zaryzykowalem zeby to sprawdzic.
                    • wont2 Re: Odwiedziny 25.07.16, 11:04
                      prospero69 napisał(a):

                      > Nie jest tez do konca prawda, ze wszystkie mlode nie lubia starszych facetow. P
                      > rzypominam sobie, ze mialem propozycje od panienki w o wygladzie modelki i mial
                      > o byc to za darmo. Byl tylko jeden problem, opowiedziala mi historie o swoim oj
                      > cu, ktory ja wykorzystywal i stad wzielo sie to jej upodobanie. Chyba bylo to n
                      > a serio ale nie zaryzykowalem zeby to sprawdzic.
                      -------
                      A tego to, przyznam się, nie zrozumiałem. Czym niby miałeś zaryzykować?

                      A swoją drogą, jakoś trudno mi uwierzyć w tę historię. Kobieta o wyglądzie modelki, sama z siebie, proponuje seks niskiemu, nieatrakcyjnemu czterdziestoparolatkowi z zerowymi umiejętnościami społecznymi. Tak? :)
                      • prospero69 Re: Odwiedziny 25.07.16, 11:24
                        wont2 napisał:

                        > prospero69 napisał(a):
                        >
                        > > Nie jest tez do konca prawda, ze wszystkie mlode nie lubia starszych face
                        > tow. P
                        > > rzypominam sobie, ze mialem propozycje od panienki w o wygladzie modelki
                        > i mial
                        > > o byc to za darmo. Byl tylko jeden problem, opowiedziala mi historie o sw
                        > oim oj
                        > > cu, ktory ja wykorzystywal i stad wzielo sie to jej upodobanie. Chyba byl
                        > o to n
                        > > a serio ale nie zaryzykowalem zeby to sprawdzic.
                        > -------
                        > A tego to, przyznam się, nie zrozumiałem. Czym niby miałeś zaryzykować?
                        >
                        > A swoją drogą, jakoś trudno mi uwierzyć w tę historię. Kobieta o wyglądzie mode
                        > lki, sama z siebie, proponuje seks niskiemu, nieatrakcyjnemu czterdziestoparola
                        > tkowi z zerowymi umiejętnościami społecznymi. Tak? :)
                        >
                        Pisze przeciez, ze panienka od czasu gdy zostala wykorzystana przez ojca nabrala ochoty na starszych facetow. Twierdzila, ze dalej od czasu do czasu bzyka sie z ojcem a to juz jest przestepstwo wiec sie wystraszylem no i poczulem jednak niesmak do takich klimatow. Nie jest tak, ze jestem tak bardzo zdesperowany ze zgodze sie na wszystko.
                        Nie moge tez zagwarantowac prawdziwosci tej historii wiec nie trafila do bloga. Gdybym chcial opisac wszystkie dziwne wydarzenia to blog mialby rozmiar wikipedii ;-)
                  • wont2 Re: Odwiedziny 25.07.16, 10:59
                    prospero69 napisał(a):

                    > Tak, na portalu kiedys spotkalem 50-latke, ktora szukala mlodego kochanka bo je
                    > j 70-letni maz juz nie mogl. Kiedys tez sam sie wystawilem na sprzedaz, najwiek
                    > sza oferta to bylo 20 zl
                    ------
                    No to chyba nie jest tak najgorzej z tą twoją atrakcyjnością, skoro jakaś kobieta była skłonna zapłacić (kwota nieistotna) za seks z tobą.
                • hello-kitty2 Re: Odwiedziny 24.07.16, 19:37
                  hateuall napisał:

                  > To jak starsza kobieta podrywa jakiegoś 20-latka to też musi wyskoczyć z kasy.
                  > Tzn. kupic mu te czipsy laysy, fajki i browca czy co tam, zeby mu się chciało.

                  Nie mam pojecia. Nie podrywam chlopcow w wieku potencjalnie mojego syna. Ale trzymajac sie tematu watku to nie mowa w nim o podrywaniu tylko o kupowaniu seksu za kase. Jezeli kupujesz to owszem wyskakujesz z kasy, jak inaczej?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka