01.03.17, 09:42
Od kilku miesiecy dzielnie pracuje nad skonstruowaniem takiej figury geometrycznej jednak okazalo sie to trudniejsze niz sadzilem. Oczywiscie mam tu na mysli wersje 2K+M bo kombinacja 2M+K jest znacznie latwiejsza do realizacji. Troche to dziwne bo przyneta jest dosc atrakcyjna a sporo kobiet wykazuje lekko biseksualne sklonnosci o czym przekonalem sie posiadajac kobiece konto na portalu randkowym.
Wariant typowej wymiany partnerow (swingu) wywoluje juz troche wieksze zainteresowanie ale tez do konkretow nie dochodzi.
Obserwuj wątek
    • sabat3 Re: Trojkacik 01.03.17, 09:57
      Moze zaplac obu dziewczynom, zrealizujesz swe marzenie...
      • prospero69 Re: Trojkacik 01.03.17, 11:47
        To by bylo zbyt proste, w koncu trzeba kiedys podjac wyzwanie bez stosowania sztucznych ulatwien.
        • zawle Re: Trojkacik 01.03.17, 13:27
          Myślisz że wystawianie wisienki jako wabika to nie sztuczne ułatwienie?
          • prospero69 Re: Trojkacik 01.03.17, 13:44
            Stosuje metode malych krokow. Ostateczny cel to bez zadnych ulatwien.
            • zawle Re: Trojkacik 01.03.17, 16:10
              prospero69 napisał(a):

              > Stosuje metode malych krokow. Ostateczny cel to bez zadnych ulatwien.

              To zacznij od kasy i swingu. Może się jakiś mąż-prawdziwy facet-dominant-penetrator skusi na twoją wisienkę żeby miał co nalepiać na twarz swojej starej.
    • rekreativa Re: Trojkacik 01.03.17, 13:45
      *Troche to dziwne bo przyneta jest dosc atrakcyjna*

      Ale Ty nie jestes, wiec co w tym dziwnego?
      • prospero69 Re: Trojkacik 01.03.17, 13:50
        Ja tez jestem atrakcyjny. Zdjecie nalezy do Kevina. Licze na to ze ewentualna chetna gdyby juz przybyla na spotkanie nie bedzie az tak drobiazgowa.
        • rekreativa Re: Trojkacik 01.03.17, 14:09
          W takim razie Kevin jest zbyt atrakcyjny i wali fejkiem.
        • triismegistos Re: Trojkacik 04.03.17, 17:47
          Spłoń w piekle! Nienawidzę takich zagrywek, totalna strata czasu...
    • potwor_z_piccadilly Re: Trojkacik 01.03.17, 15:29
      A uważasz, że podołasz 2K?
      Pytam, bo wiem, że to nie jest takie proste. Obie oczekują orgazmów, a ty podwójnie podniecony nie powstrzymasz się, tryśniesz i po zawodach. Obrażone, skreślą Cię kobity.
      • prospero69 Re: Trojkacik 01.03.17, 15:38
        Wisienka przeciez nie narzeka ale oczywiscie mam pokore i zabieram sie na razie tylko za 2 panienki choc kusi mnie zeby sprobowac w jeszcze szerszym gronie.
        • potwor_z_piccadilly Re: Trojkacik 01.03.17, 22:14
          prospero69 napisał(a):

          > Wisienka przeciez nie narzeka ale oczywiscie mam pokore i zabieram sie na razie
          > tylko za 2 panienki

          To powidzenia.

          > kusi mnie zeby sprobowac w jeszcze szerszym gronie.

          Następna szykana.
          Jesteś bi? Pytam bo jeśli nie, to może być nieciekawie gdy przyjdzie Ci kontaktować się fizycznie bezpośrednio, lub pośrednio z innymi samcami, z ich ciałami i płynami ustrojowymi. Przy swingu to nieuniknione.

    • stary.dziadyga Re: Trojkacik 02.03.17, 12:25
      Kurczę chciałabym się od mężczyzn nauczyć takiej pewności siebie i dążenia do swego. Naprawdę to podziwiam czasem, choć przyznam że wielu z nich przydałoby się ostro wypłacić z liścia na otrzeźwienie, ale to już inna sprawa.

      Prospero, podchodząc do Twojego planu praktycznie, myślę że największe szanse na jego zrealizowanie miałbyś udając się do klubu dla swingersów lub dla lekko-swingersów (mamy takie w Polsce?), gdzie takie rzeczy mają szansę wydarzyć się spontanicznie.

      Ciężka harówa na portalach i to jeszcze z fejskowym kontem może pozostać...cóż...ciężką harówką.
      Moim zdaniem to są portale dla prawdziwych desperatów, którym już jest chyba wszystko jedno z kim się prześpią. Bo gdzie tu niby jest miejsce na prawdziwy pociąg seksualny? Skąd masz wiedzieć czy pociąga cię osoba, jeśli nie czujesz jej zapachu, nie słyszysz głosu itp. na podstawie 2-wymiarowego obrazka i jakiejś wymiany zdań typu: mam na ciebie ochotę, jesteś seksi bla bla bla. C'mon, co za lipa jakaś.

      Może też zasugeruję, żebyś prospero zmienił nieco postrzeganie siebie. Wydaje mi się że uważasz się za osobę nie atrakcyjną. Daleś sobie wyprać mózg kolorowym obrazkom, że ideał urody to barbie i ken? Nie wiem jak wyglądasz, ale jeśli nie masz jakichs bardzo odrzucających cech, tzw defektów to myślę, że możesz całkiem wiele zdziałać. Ja np nie lubię kolesi ze zbyt ładnymi buźkami, bo nie są dla mnie wystarczająco męscy.

      Z drugiej strony zastanów się, czy nie brakuje Ci trochę pokory, jeśli chodzi o tzw, realia. Jak wiesz 2M + K jest o wiele łatwiej zrealizować, a Ty się tu porywasz na Mount Everest, jeszcze dorzucając do tego ochotę na więcej babek (jak to sobie wyobrażasz w rzeczywistości), to już jest praktycznie niemożliwe. A już na pewno nie przy podejściu że to są tylko jakieś "panienki". Przy takim podejściu, że nie zamierzasz ich traktować jak ludzi, tylko jak środki do celu Twojej przyjemności, to masz szansę to zrealizować tylko i wyłącznie w układzie w którym za to zapłacisz.

      Mówiąć wprost, musiałbyś się wykazać niesamowitą charyzmą żeby zaciągnąć z własnej woli kilka babek na raz do łózka.
      • prospero69 Re: Trojkacik 02.03.17, 20:50
        Nie mam powodu zeby zmieniac ocene sytuacji. Jestem dla kobiet malo atrakcyjny. Gdyby bylo inaczej to prostu przez ostatnie cwierc wieku od kiedy jestem na rynku zwiazkowym jakas by sie skusila. Powiem wiecej przez ten czas nawet nie bylem nawet nigdy na randce. Dopiero dzieki portalowi randkowemu trafilem na pierwsza w zyciu randke 5 lat temu. W sumie spotkalem sie, jak wynika z moich notatek z 19 kobietami. Wiekszosc tych spotkan byla tak nudna i przewidywalna, ze nie zadalem sobie trudu zeby opisac je na blogu.
        Oczywiscie ze portal randkowy to miejsce dla wyrzutkow ale ja wlasnie nim jestem i tylko w ten sposob jako 40-latek zdobylem doswiadczenie, ktore posiada juz przecietny licealista. W realu dla kobiet jestem zupelnie przezroczysty, nawet te z mojej grupy spolecznej nie sa zainteresowane.
        Oczywiscie prawdopodobienstwo powodzenia planu z trojkatem jest niewielkie lecz niezerowe. Na portalach przezylem juz tyle ze niczego z gory nie wykluczam.
        • stary.dziadyga Re: Trojkacik 02.03.17, 22:03
          No dobra, tak z ciekawości zajrzałam na Twojego bloga, przeczytałam wpis "Seks na plaży" i z tego co mi się tutaj jawi, to Ty nie szukasz związku tylko dziewczyn w typie fotomodelek na seks, racja?

          Skoro "kaszaloty" odpadają, nawet dla takiego, jak sam siebie oceniasz, przeźroczystego dla innych kobiet mężczyzny. Intelektualnych zajawek nie potrzebujesz. Więc o jakim znowu ćwierćwieczu na rynku związkowym tu mowa? Chyba na łóżkowym?

          Nie chcę Cię zbyt pośpiesznie oceniać, dlatego wnoś poprawki jak coś, ale chyba znam kilku typków Twojego pokroju i wiem na czym polega Wasz problem. Nie wiem jak tam u Ciebie z zasobnością portfela, ale tamtym nie pomaga nawet to że są zamożni. Są samotni, bo są ofiarami swojego podejścia. Sami nie sa ani przystojni, ani zbyt ciekawi ani nawet nie są specjalnie dobrymi duszami, czyli mają niewiele do zaoferowania, poza ewentulanie jakimś tam hajsem (ale suprise, suprsie, baby tę kasę mają w dupie), a z kolei sami oczekują, że jakaś fotomodelka zakocha się w nich na zabój i jedynym jej powołaniem życiowym stanie się spełnianie ich fantazji seksualnych na każdym możliwym kroku. Przy tym wszystkim, nie chce im się wcale dla kogoś autentycznie postarać, zrobić jakiegoś wysiłku, żeby zbudować fajną relację, to ma byc im dane raczej z automatu. Oto jestem ja, taki se, ale klękajcie narody...

          Sorki jeśli bezpośrendnio, troche przekolorowuję, ale...you get the picture.

          A powiedz tak od siebie, na co wg Ciebie mogła by się ta jakaś ewentualnie skusić? Ty byś chciał coś ofiarować od siebie?
          • prospero69 Re: Trojkacik 02.03.17, 23:14
            Nie przeczytalas dokladnie. Wiekszosc opisanych na blogu spotkan to zwykle randki, majace byc wstepem do zwiazku. Jednak z jakis powodow kobiety nie sa nim zainteresowane i zrywaja znajomosc. Ja zadnej nie skreslilem po pierwszym spotkaniu i nawet z ta puszysta staralem sie utrzymywac kontakt. Do dzis spotykam sie z S. - bohaterka odcinka "friendzone", ktora nie moze sie zdecydowac czy jest ze mna w zwiazku. Trudno zatem twierdzic, zezalezalo mi tylko na seksie. Mozna mi raczej zarzucic, ze jestem frajerem.

            Mniej wiecej po 3 latach dochodze do wniosku, ze to nie ma sensu i postanawiam nagiac troche zasady. To owocuje mnostwem przygod dzieki czemu zdobywam w ogole jakiekolwiek doswiadczenie z kobietami. Oczywiscie w tego typu relacjach moge sobie pozwolic na dziwne wymagania bo zapewniam mojej utrzymance wygodne zycie i mozliwosc zdobycia wyksztalcenia. Mysle, ze to calkiem sporo dla prawie 30-latki, ktora dotychczas ma tylko doswiadczenie w rozbieraniu sie przed kamera.

            Dla "normalnej" kobiety to wiele nie moge zaoferowac. Wiem, ze jestem malo przystojny, niezbyt rozmowny, niski 165 cm, zbyt logiczny. Te przygody pokazaly mi jasno, ze moje miejsce jest na obrzezach glownego nurtu.
            • potwor_z_piccadilly Re: Trojkacik 02.03.17, 23:54
              prospero69 napisał(a):

              > Wiekszosc opisanych na blogu spotkan to zwykle rand
              > ki, majace byc wstepem do zwiazku. Jednak z jakis powodow kobiety nie sa nim za
              > interesowane i zrywaja znajomosc.

              Bo ty od nich coś chcesz. To, że oferujesz kasę, jakieś inne profity, one olewają bo czują, że traktujesz je przedmiotowo.
              Tą drogą dojdziesz donikąd. Czas tylko zmarnujesz.
              Nie tak się to robi, kolego P.
              • stary.dziadyga Re: Trojkacik 03.03.17, 11:43
                No własnie to przedmiotowe traktowanie mnie najbardziej odrzuca, tę nieszczęsną Wisienkę opisał na blogu niczym produkt, trochę to niesmaczne.

                Napiszę jeszcze raz prospero, myślę że to nie Twój niski wzrost czy przeciętna uroda (ileż jest babek niższych niż 165, w ch..) tylko przedmotowe podejście do kobiet jest problemem
                • marek.zak1 Re: Trojkacik 03.03.17, 12:01
                  stary.dziadyga napisała:

                  > Napiszę jeszcze raz prospero, myślę że to nie Twój niski wzrost czy przeciętna uroda (ileż jest babek niższych niż 165, w ch..) tylko przedmotowe podejście do kobiet jest problemem.
                  ---------------------
                  Ale on może próbował uczuciowo, emocjonalnie i skoro był odrzucany, zdecydował po latach nieudanych prób, na zmianę strategii - bez-emocjonalnie, przedmiotowo. Na gruncie seksualnym to się sprawdziło.
                  • potwor_z_piccadilly Re: Trojkacik 03.03.17, 14:48
                    marek.zak1 napisał:

                    > Ale on może próbował uczuciowo, emocjonalnie i skoro był odrzucany, zdecydował
                    > po latach nieudanych prób, na zmianę strategii - bez-emocjonalnie, przedmiotowo
                    > . Na gruncie seksualnym to się sprawdziło.

                    Patrz na to z perspektywy tego, kto planuje trójkąt, ot tylko tak sobie dla zabicia czasu i przeżycia tego i owego.
                    1 - Metoda emocjonalna, uczuciowa odpada bo kobita się zaangażuje, a on tego nie chce.
                    2 - Metoda traktowania kobiety przedmiotowo, też odpada. Ona się nie zgodzi, no bo co z tego będzie miała? Chyba, że kasą błyśnie, ale tego, to dla odmiany on nie chce.
                    3 - Ale jest trzecia droga. Taka co to w efekcie będzie wilk syty i owca cała. Jaka? Podpowiem tylko, że trzeba się wykazać człowieczeństwem w najlepszym wydaniu.
                • aandzia43 Re: Trojkacik 03.03.17, 14:52
                  stary.dziadyga napisała:

                  > No własnie to przedmiotowe traktowanie mnie najbardziej odrzuca, tę nieszczęsną
                  > Wisienkę opisał na blogu niczym produkt, trochę to niesmaczne.
                  >
                  > Napiszę jeszcze raz prospero, myślę że to nie Twój niski wzrost czy przeciętna
                  > uroda (ileż jest babek niższych niż 165, w ch..) tylko przedmotowe podejście do
                  > kobiet jest problemem

                  Fajnie,.że ktoś oprócz mnie to zauważył. Mnie od dłuższego czasu mierzi właśnie ten przedmiotowy stosunek Prospero do ludzi. Nie to, że ma.seks za kasę, żeby nie było. Jego smęty o szukaniu bliskości przez wiele lat i znalezieniu jej namiastki teraz, z Wisienką, możemy między bajki włożyć. Twórcy projektu "Prosperu" się potknęli ;-)
                  • zyg_zyg_zyg Re: Trojkacik 03.03.17, 15:13
                    > Jego smęty o szukaniu bliskości przez wiele lat i znalezieniu jej namiastki teraz, z Wisienką, możemy między bajki włożyć.

                    Ale smęty o szukaniu bliskości nie są bajką autorstwa Prospero, tylko interpretacją Marka.
                    • aandzia43 Re: Trojkacik 03.03.17, 15:24
                      zyg_zyg_zyg napisała:

                      > > Jego smęty o szukaniu bliskości przez wiele lat i znalezieniu jej namias
                      > tki teraz, z Wisienką, możemy między bajki włożyć.
                      >
                      > Ale smęty o szukaniu bliskości nie są bajką autorstwa Prospero, tylko interpret
                      > acją Marka.

                      Może być i tak. W takim razie kompletnie nie rozumiem po co Prosperowi Wisienka, prostytutka na godziny wystarczyłaby. Chyba że potrzebuje chłopak pobawić się żywymi żołnierzykami.
                      • zyg_zyg_zyg Re: Trojkacik 03.03.17, 18:12
                        > Może być i tak. W takim razie kompletnie nie rozumiem po co Prosperowi Wisienka, prostytutka na godziny wystarczyłaby. > Chyba że potrzebuje chłopak pobawić się żywymi żołnierzykami.

                        Może potrzebuje chłopak wyłączności? Nie wiem, co dla Prospero oznacza "związek z kobietą", poza darmowym, regularnym seksem, wspólnymi wyjazdami na wakacje, pójściem razem do kina i możliwością pokazania się z kimś na mieście. Ale o miłości, bliskości, intymności nie wspominał chyba nigdzie.
                        • prospero69 Re: Trojkacik 03.03.17, 18:58
                          Milosc to pojecie metafizyczne a w roztrzasaniu takich zagadnien najlepsi sa ksieza. Ja jestem tylko prostym naukowcem i nic z tego nie rozumiem. Dla mnie sprawa jest oczywista, jezeli z Wisienka robie to co inne zakochane pary to stan taki jest nieodroznialny od stanu zakochania. Oczywiscie jest tu roznica bo jest wyrazny element finansowy tak wiec iluzja nie jest zupelna ale i tak jest dobrej jakosci.
                          • droitier Re: Trojkacik 03.03.17, 19:24
                            prospero69 napisał(a):
                            < Dla mnie spr
                            > awa jest oczywista, jezeli z Wisienka robie to co inne zakochane pary to stan t
                            > aki jest nieodroznialny od stanu zakochania.

                            nieodzróżnialny dla kogo? dla Ciebie czy dla obserwatora?
                          • druginudziarz Re: Trojkacik 03.03.17, 19:46
                            prospero69 napisał(a):

                            > Milosc to pojecie metafizyczne a w roztrzasaniu takich zagadnien najlepsi sa ks
                            > ieza. Ja jestem tylko prostym naukowcem i nic z tego nie rozumiem. Dla mnie spr
                            > awa jest oczywista, jezeli z Wisienka robie to co inne zakochane pary to stan t
                            > aki jest nieodroznialny od stanu zakochania.

                            E tam. Jestes naukowcem, ale jak wychodzisz ze swojego ogródka to trzeba zachować czujność bo mozna walnać głupotę podpierając ją wątpliwie autorytetem nauki.
                            Bo przecież "zakochanie" jest zupełnie mierzalne. Nawet bez patrzenia na aktywnmość ośrodków mózgowych, wystarczy zmierzyć hormony/neurotransmitery ;)
                            • prospero69 Re: Trojkacik 03.03.17, 20:02
                              Oczywiscie stan zakochania jest mierzalny. Trudno jednak bedzie mi zdobyc grant na badania Wisienki i siebie pod tym wzgledem. Powiem wam jednak, ze gdy dalem mojego bloga do przeczytania kilku chetnym do trojkata to odpowiedzialy, ze nie zrobia tego bo odniosly wrazenie, ze Wisienka jest moja dziewczyna. Wy oceniacie to inaczej bo na samym poczatku wyeksponowalem watek finansowy i wokol tego krecila sie dyskusja.
                              • droitier Re: Trojkacik 03.03.17, 20:10
                                Tylko, ze w zakochaniu nie chodzi o to by je mierzyć, ani o to by sprawiać pozory.
                                Proste pytanie: umiesz sam stwierdzić, że masz uczucia wobec kogoś czy nie?
                              • aandzia43 Re: Trojkacik 03.03.17, 21:47
                                prospero69 napisał(a):

                                > Oczywiscie stan zakochania jest mierzalny. Trudno jednak bedzie mi zdobyc grant
                                > na badania Wisienki i siebie pod tym wzgledem. Powiem wam jednak, ze gdy dalem
                                > mojego bloga do przeczytania kilku chetnym do trojkata to odpowiedzialy, ze ni
                                > e zrobia tego bo odniosly wrazenie, ze Wisienka jest moja dziewczyna.

                                Internet cierpliwy, przyjmie wszystko. Możesz nawypisywac co.tylko zechcesz i zbajerować dowolną grupę ludzi. Do rzeczywiści ma się to nijak. A jaka ona jest...

                                >
                                • potwor_z_piccadilly Re: Trojkacik 03.03.17, 22:39
                                  aandzia43 napisała:

                                  > Internet cierpliwy, przyjmie wszystko. Możesz nawypisywac co.tylko zechcesz i z
                                  > bajerować dowolną grupę ludzi. Do rzeczywiści ma się to nijak. A jaka ona jest.

                                  Rzeczywistość dla wielu kobiet jest szara i ten fakt jest polem do popisu dla kolegi P.
                                  Jak to poletko zagospodarować?
                                  Strasznie dużo pisaniny i chyba nie warto, bo do kolegi P i tak nie dotrze. Dla niego to będzie zbyt proste. A to jest proste jak budowa cepa i tanie jak cep.
                                  Powtórzę, trzeba wykazać się człowieczeństwem, postępować taktownie i powoli, piano piano. Nic na rympał.
                                  Zweryfikowane hi hi.
                    • marek.zak1 Re: Trojkacik 03.03.17, 17:04
                      zyg_zyg_zyg napisała:

                      > Ale smęty o szukaniu bliskości nie są bajką autorstwa Prospero, tylko interpretacją Marka.
                      ------------------
                      On pisał, że szukał, ale nie wyszło, bo zaraz friendzona. Tak przynajmniej zrozumiałem.
                      • potwor_z_piccadilly Re: Trojkacik 03.03.17, 17:26
                        marek.zak1 napisał:

                        > On pisał, że szukał, ale nie wyszło, bo zaraz friendzona.

                        Marek, ja już nie raz pisałem, w grupie normalnych, nie ma aseksualnych kobiet.
                        Jeśli coś jest, to złe warunki brzegowe, nie ten obiekt i nie ta droga.
                        • marek.zak1 Re: Trojkacik 03.03.17, 17:58
                          potwor_z_piccadilly napisał:

                          > Jeśli coś jest, to złe warunki brzegowe, nie ten obiekt i nie ta droga.
                          -------------------------
                          Tak to wygląda. Niemniej jednak po wielu latach niepowodzeń, sponsoring działa. Przynajmniej jest seks. Lepsze to, niż negacja i poczucie moralnej wyższości w wykonaniu kilku innych kolegów.
                          • droitier Re: Trojkacik 03.03.17, 19:16
                            W tych kwestiach nie ma obiektywnego "lepsze/gorsze".
                            Jeśli do mnie pijesz, to ja tam wolę to swoje "poczucie moralnej wyższości" niż jakiś tam sponsorowany seks... :)
          • potwor_z_piccadilly Re: Trojkacik 02.03.17, 23:27
            stary.dziadyga napisała:

            > A powiedz tak od siebie, na co wg Ciebie mogła by się ta jakaś ewentualnie skus
            > ić? Ty byś chciał coś ofiarować od siebie?

            No no, ciekawe pytania, i jeszcze bardziej ciekawe co kolega P ma do powiedzenia w tej kwestii. Czy ma plan działania, taktykę jakąś opracował, czy raczej liczy na drapane.
          • hello-kitty2 Re: Trojkacik 03.03.17, 03:48
            Nie wiem jak tam u Ciebie z zasobnością portfela, ale tamtym nie pomaga nawet to że są zamożni. Są samotni, bo są ofiarami swojego podejścia. Sami nie sa ani przystojni, ani zbyt ciekawi ani nawet nie są specjalnie dobrymi duszami, czyli mają niewiele do zaoferowania, poza ewentulanie jakimś tam hajsem (ale suprise, suprsie, baby tę kasę mają w dupie), a z kolei sami oczekują, że jakaś fotomodelka zakocha się w nich na zabój i jedynym jej powołaniem życiowym stanie się spełnianie ich fantazji seksualnych na każdym możliwym kroku. Przy tym wszystkim, nie chce im się wcale dla kogoś autentycznie postarać, zrobić jakiegoś wysiłku, żeby zbudować fajną relację, to ma byc im dane raczej z automatu. Oto jestem ja, taki se, ale klękajcie narody...

            Dobry opis, obserwuje to u mojej kolezanki, ktorej maz powiedzial, ze ma przychodzic do niego i prosic o seks tylko prosze panstwa zeby tego pana prosic o seks to trzeba porzadnie sie najebac wpierw, a on nie chce zeby ona pila. Bo jak nie, to on jej dzieci zabierze. Zajebal jej z konta pare tysiecy euro, bo jak twierdzi powinna zaplacic mu za okres ciaz, gdy byla ciezarowym darmozjadem. Boze czy jeszcze przyjdzie mi partycypowac w zbiorowym mordzie na czlowieku? Powtarzam jak mantre: nie moja sprawa, nie moja sprawa.
            • potwor_z_piccadilly Re: Trojkacik 03.03.17, 08:08
              hello-kitty2 napisała:

              > obserwuje to u mojej kolezanki, ktorej maz powiedzial, ze ma przych
              > odzic do niego i prosic o seks tylko prosze panstwa zeby tego pana prosic o sek
              > s to trzeba porzadnie sie najebac wpierw, a on nie chce zeby ona pila. Bo jak n
              > ie, to on jej dzieci zabierze. Zajebal jej z konta pare tysiecy euro, bo jak tw
              > ierdzi powinna zaplacic mu za okres ciaz, gdy byla ciezarowym darmozjadem. Boze
              > czy jeszcze przyjdzie mi partycypowac w zbiorowym mordzie na czlowieku?

              Ty Kitty bądź potworem, ale nie morduj.
              Ty podpowiedz koleżance by całą chałupę i siebie samą naszprycowała małymi michnikami. Sama włącz się w planowanie akcji na zasadzie co dwie głowy to nie jedna. Czytaj, że koleżnka ma zainstalować sieć podsłuchów i dyskretnych kamerek. W kwestiach seksu i kasy zarejestruje co nieco odpowiednio przez nią nakręconych rozmów i scenek, a po tym lubego do pudła, za kradzież i gwałty. A jak nie do pudła, to tego typu haki zdecydowanie role odwrócą w tych jej chorych relacjach ze skurwysynem.
              To absolutnie da się zrobić. To nie jest drogi sprzęt, a tylko pomysłu potrzeba. Jeśli działanie na większą skalę będzie potrzebne, a z kasą kiepsko, to jest jeszcze internet i faceci co kasę mają, wiedzę w zagadnieniu, zdolności i chęć miłego spędzenia czasu z panią w desperacji. Cóż, cel uświęca środki. A środków przeznaczonych na szczytny cel nie żal.
            • zawle Re: Trojkacik 03.03.17, 09:04
              hello-kitty2 napisała:
              > Dobry opis, obserwuje to u mojej kolezanki, ktorej maz powiedzial, ze ma przych
              > odzic do niego i prosic o seks tylko prosze panstwa zeby tego pana prosic o sek
              > s to trzeba porzadnie sie najebac wpierw, a on nie chce zeby ona pila. Bo jak n
              > ie, to on jej dzieci zabierze. Zajebal jej z konta pare tysiecy euro, bo jak tw
              > ierdzi powinna zaplacic mu za okres ciaz, gdy byla ciezarowym darmozjadem. Boze
              > czy jeszcze przyjdzie mi partycypowac w zbiorowym mordzie na czlowieku? Powtar
              > zam jak mantre: nie moja sprawa, nie moja sprawa.

              Może to Cię troszkę otrzeżwi ale kiedyś przychodziła do mnie cała zalana łzami znajoma. Cięgle opowiadała mi jakiego to ma złego, skąpego, nie pomagającego, złośliwego partnera. Kiedyś pożyczałam jej kasę, bo zostawił ją z 4 dzieci na 10 dni ze 100 złotymi. Po czym zadzwonił po dwóch i powiedział że musi mu je odesłać bo tam gdzie wyjechał jest słabe jedzenie. O jak ona wyła ...gile na brodzie i te sprawy. Po czym odebrała fona od tegoż i słodkim i całkiem nie dramatycznym głosem zagaiła: Jak tam kochanie?
              Sama tego chce, sama tego chce. Ograniczam swoje zapędy do osób które chcą coś zmienić. Unikam tych które chcą mi na głowę wylewać wiadra swoich pomyj.
    • obrotowy marzenie... 03.03.17, 16:32
      jak Ci sie kiedys uda , to zamelduj sie tu z info - w jakis sposob, gdzie i z kim doszedles do sukcesu...
      Probowalem ze 3 razy, ale spotkalem sie ze zdecydowana odmowa, wiec dalem sobie spokoj...
      • potwor_z_piccadilly Re: marzenie... 03.03.17, 17:12
        obrotowy napisał:

        >
        > Probowalem ze 3 razy, ale spotkalem sie ze zdecydowana odmowa, wiec dalem sobie
        > spokoj...

        Nie miałeś szczęścia.
        Jeśli w ogóle powodzenie takich akcji zależy od szczęścia.
        A tak po prawdzie, to pewnikiem Ty kolego, podobnie jak prosperito, należycie do grupy tych, co nie pytają i nie słuchają tych co doświadczyli (dziś to jakimś dziwnym sposobem, olbrzymia grupa). Sami sobie wymyślają drogę, sposoby i błądzą. Przeważnie są to drogi na skróty, takie na zasadzie "byle po najprostszej linii oporu".
        I dupa, trzepanie konia w/g wskazań kolegi Marka.
        Bez urazy, jak tak pro publico bono.
      • prospero69 Re: marzenie... 03.03.17, 18:31
        Mysle, ze to jest kwestia czasu. Prawdopodobnie Wisienka znajdzie chetna do trojkata z zastosowaniem zachet finansowych. Jednak mi o tym nie powie zebym myslal, ze panienka po prostu sie napalila. Inny wariant to wakacje na jakiejs Ibizie gdzie Polki daleko od domu i mezow szukaja wrazen. Kilka lat temu mialem na Rodos przygode z dwiema pijanymi Rosjankami. Niestety ze wzgledu na zupelny brak doswiadczenia nie udalo mi sie wykorzystac sytuacji.
    • karolcc Re: Trojkacik 30.04.17, 01:23
      Ja już od dawna próbuję namówić moją ładniejszą połówkę na miły trójkącik, ale niestety się nie zgadza
      Co robić, jak żyć ? :)
      • prospero69 Re: Trojkacik 30.04.17, 22:23
        karolcc napisał(a):

        > Ja już od dawna próbuję namówić moją ładniejszą połówkę na miły trójkącik, ale
        > niestety się nie zgadza
        > Co robić, jak żyć ? :)

        Powiedz jej, ze zorganizujesz sobie taka zabawe samodzielnie bez jej udzialu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka