16.07.18, 14:36
Podzielę się z Wami pewnym….. problemem?
Ja od 65 lat (policzyłem – długo przed maturą chodziło się do wychodka i tam potajemnie) - paliłem. Kilka lat temu mocno ograniczyłem i utrzymywałem się w granicach 5-7 dziennie. Ale ostatnio zauważyłem, że coś mi ta liczba rośnie.
W aptece popytałem o jakieś anty. Z wielu propozycji wybrałem gumę Nicorette. W „Przed użyciem przeczytaj…” wyczytałem by nie przekraczać 24 szt/dobę!
Guma uwalnia czystą nikotynę!
No i ze dwa, trzy tygodnie temu – zacząłem żuć
Ja jak na swój PESEL nieźle się czułem, ale miewałem jakieś bóle mięśni, w stawach, w krzyżach itp.
No i coraz częściej zdarzało mi się, że w towarzystwie – snuję jakąś opowieść i…nagle brakuje mi słowa, zapominam nazwiska i takie tam. Obciach!
A w seksie? – „jak cię mogę”
No i żuję tę gumę. Jedną dziennie!!! Tylko! Zgodnie z instrukcją - tę samą ale z przerwami.
I od tygodnia a może więcej czuję, że nic mnie nie boli, sprawność intelektualna wyraźnie lepsza, już rzadko zapominam słów.
A ostatnio TJ mnie pochwaliła cmokając - cytuję: „ale był twardziutki” (forum o seksie, więc wątek to nie będzie off top!)
I mam większy apetyt (kulinarny!) - co z kolei podoba się żonie.
I wczoraj przy obiedzie pytam syna i synowej czy coś wiedzą na ten temat. Opierdolili mnie: to co, nie umiesz w googlach? Ale mówią, że zauważyli, że jak gadam, do wymachuję rękami więcej niż dawniej.
Wpisałem: nikotyna. Wyszło dużo, wybrałem to:
www.poradnikzdrowie.pl/psychologia/nalogi/dzialanie-nikotyny-jak-nikotyna-wplywa-na-zdrowie_43516.html
No i wszystko jasne!
Jest jedno ale. Absolutny brak zmniejszenia potrzeby zapalenia papierosa!
No więc jest tak: palę dalej te 5-7 dziennie ale dodatkowo dostarczam organizmowi dużą? (jedna guma dziennie to dużo?) dawkę nikotyny. Czyli działam na zwiększenie uzależnienia!!. Co robić? Tak się fajnie czuję, fajnie mi się myśli, fajnie mi stoi - ale do czego to zmierza?
A może to nie guma? Jeden taki mi powiedział, że na 3 dni przed śmiercią to jego dziadek też się świetnie czuł :-(
---------------------------------------------------------------------
Obserwuj wątek
    • aandzia43 Re: Problem 16.07.18, 16:07
      Weź mnie Gogol nie wkurwiaj, zyje tyle co papuga Churchila czy tam jakiś inny żółw, chodzi, gada, pracuje, rucha i jeszcze do tego fajki pali! Matka Natura jest suką dla wszystkich swoich dzieci poza paroma Gogolami :-D Zdrówka chłopie nieustająco :-)
      • gogol77 Re: Problem 16.07.18, 16:48
        aandzia43 napisała:
        > ...gada, pracuje, rucha i jeszcze do tego fajki pali! Matka Natura jest suką dla wszystkich swoich dzieci poza paroma Gogolami :-D Zdrówka chłopie nieustająco :-)>

        Ty, a może jednak jest jakiś Stwórca i robi sobie na mnie jakieś swoje eksperymenty?
        No rzeczywiście pracuję, jestem Prezes Senior. Moja rola jest trochę taka jak tego lwa co siedzi wyżej na skale, obserwuje jak panie polują i... czuwa nad całością.
        Podoba mi się ta rola, ale nowy prezes nieźle sobie radzi więc ja niewiele mam do roboty (on sam mówi, żebym czuwał, żeby on nie narobił dziadostwa). Więc z nudów.....udzielam się na tym forum.
        Bo oprócz uzależnienia opisanego w poście założycielskim wątku, jestem uzależniony od tego forum. To źle?
        Aaaa i jeszcze od TJ i tej jej najpiękniejszej na świecie Cipki!!! Zawsze w SMS-ach do niej jej Cipkę piszę z dużej litery!
        A Morrison w sąsiednim wątku gdzieś napisał: "Ja teraz nic nie muszę". I to jest w wieku dojrzałym właśnie to!!! Morrison trafił w punkt!
        ------------------------------------------------------------
      • gogol77 Re: Problem 17.07.18, 10:29
        aandzia43 napisała:

        > Weź mnie Gogol nie wkurwiaj, zyje tyle co papuga Churchila >

        Nie wiedziałem więc... google:
        www.sadistic.pl/charlie-bluzgajaca-papuga-winstona-churchilla-vt146875.htm
        He, he, ja też czasem rzucam kurwami i żona ma mi za złe (bo to delikatna kobieta jest!).
        A dzisiaj, przy śniadaniu - Magda Gessler w Kuchennych Rewolucjach kilka razy też..kurwami. Wypikali. Ale co to się wyrabia!
        ------------------------------------------------------
        • zawle Re: Problem 17.07.18, 21:25
          Ja zaczęłam palić po 7 latach niepalenia. Przy czym można rzucić od ręki? TABEX. Fajki smakują jak gówno. Tyle że do tego potrzeba jeszcze wielkiej chęci na rzucenie. A mnie fajki jeszcze nie zmordowały:((
          • gogol77 Re: Problem 17.07.18, 22:29
            zawle napisała:
            > Ja zaczęłam palić po 7 latach niepalenia.>

            Ja też miałem przerwy - raz coś rok. A raz 3 lata! i wysłali mnie do Magnitogorska (to z tamtej strony Uralu). Polska budowa huty.
            Gierek kupił od Sowietów całą linię technologiczną COS - Ciągłe Odlewanie Stali (od rudy do walcowanej stali w jednym procesie). Dla Huty Katowice. A potem ktoś wziął kalkulator i policzył, że żeby zasilać taką linię rudą to trzeba wybudować drugi tor na tej linii szerokotorowej kolei z Krzywego Rogu (ponad 1000 km!).
            No to chcieli zwrócić ruskim tę linię ale oni powiedzieli, że wezmą ale jak za frajer im ją tam w Magnitogorsku zainstalujemy!
            To był czas instalowania się w Polsce rządu Mazowieckiego. A tam partyjno - nomenklaturowo - ubeckie towarzystwo. Bo uciekli przed: "a na drzewach zamiast liści będą wisieć komuniści". Jakiś kierownik - zupełny ignorant tak mnie wkurwił że zacząłem strasznie drzeć na niego mordę. A kumpel wyciągnął paczkę i mi podstawił. Wziąłem, zapaliłem i tak się zaczęło. Zresztą w tamtej obrzydliwej atmosferze tak się to musiało skończyć.
            Ale żeby nie było że ja o hucie na forum o seksie to jeszcze taki mały epizodzik.
            Zrobili nam wycieczkę do Kazachstanu. Tam, w Sowietach obowiązkowo musiał nam towarzyszyć/pilnować człowiek służb - NKWD.
            I to była piękna kobieta. Ach jak ona się pięknie bzykała!
            --------------------------------------------------------------------
            Jestem mentalnym więźniem swojego przypadkowego sukcesu (copyright by kitty)
            • sabat3 Re: Problem 17.07.18, 22:59
              gogol77 napisał:
              > Zrobili nam wycieczkę do Kazachstanu. Tam, w Sowietach obowiązkowo musiał nam t
              > owarzyszyć/pilnować człowiek służb - NKWD.

              Raczej KGB. Gdyby była z NKWD, to musiałaby szczycić się pięknością już nie pierwszej świeżości, jako że NKWD w 46 Stalinowskim ukazem poszło w pizdu :)

              > I to była piękna kobieta. Ach jak ona się pięknie bzykała!

              A tak, piękna. One tam takie wszystkie. Włosy grube, gęste, usta karminowe jak korale. Jakże jej było? Wiera? Nadieżda? Ljubow? Jedna z tych trzech, ale kto by je spamiętał. Czas przelatuje nam wszystkim przez palce, jak kolejne slajdy w diaskopie. Roztapia się i przeplata ze sobą.
              Napiłoby się jeszcze gorzałki w "Gnieździe Orłów" przy Turgieniewa, Gogolu? :)
              • gogol77 Re: Problem 18.07.18, 09:01
                sabat3 napisał:
                > Raczej KGB. Gdyby była z NKWD, to musiałaby szczycić się pięknością już nie pie
                > rwszej świeżości, jako że NKWD w 46 Stalinowskim ukazem poszło w pizdu :)

                To skąd bym ja wiedział co to znaczy NKWD: Narodnyj Kamitet Wnutriennych Dieł. Chyba od niej. A nie mogło być wtedy i to i to? Myśmy mówili NKWD.
                W tym Kazachstanie (miasto Kustanaj) punktem programu było zwiedzanie Muzeum właśnie NKWD. W gablocie leżały pistolety. Różne. My wszyscy byliśmy wypici (tam na trzeźwo było trudno). I jeden mocniej wypity spytał czy to nimi strzelali w Katyniu. Zrobiła się wielka awantura a po tygodniu karnie wyjechał do kraju
                A ona była tak 30++

                > A tak, piękna. One tam takie wszystkie. Włosy grube, gęste, usta karminowe jak korale.

                W Magnitogorsku było nieprawdopodobnie dużo pięknych kobiet! A wiesz dlaczego?. To miasto to Nowa Huta x 5. To tam produkowano te słynne T-34 co pogoniły Hitlera.
                A budowali je przed i w czasie II wojny łagiernicy wszystkich nacji, jeńcy itd.
                Taka staruszka mi opowiadała jak w 39-tym zimą! przywieźli cały pociąg polskich harcerzy w krótkich spodenkach
                Ale mieszanka najrozmaitszych genów dała takie piękne rezultaty. A faceci - zdegenerowani, rozpici, niechlujni.

                >Jakże jej było? Wiera? Nadieżda? Ljubow?>
                Nie, Katierina, mała synka 8-10, i jak mi przysyłali w paczkach słodycze - Wedlowskie czekoladki, Malagi, Kasztanki wszystko w sreberkach - w ZSRR absolutna egzotyka (a ja jestem pies na słodycze) - to przekupywałem go tymi słodyczami. Bo on już coś czaił dlaczego mama każe mu iść do kina.

                >Jedna z tych trzech, ale kto by je spamiętał. Czas przelatuje nam wszystkim przez palce, jak kolejne slajdy w diaskopie. Roztapia się i przeplata ze sobą.>

                No.

                > Napiłoby się jeszcze gorzałki w "Gnieździe Orłów" przy Turgieniewa, Gogolu? :)

                Ja chyba mieszkałem tam przy ul Turgeniewa. Byleś tam?
                ----------------------------------------------------
                • gogol77 Re: Problem 18.07.18, 11:51
                  gogol77 napisał:
                  > To miasto to Nowa Huta x 5. To tam produkowano te słynne T-34 co pogoniły Hitlera.>

                  Ten COS budowano na starej 50-letniej hałdzie. Długa na 300 m hala z ciężkimi ale precyzyjnemu urządzeniami. I te drgania! Osiadanie gruntu to była by katastrofa a to hałda a nie grunty naturalne! Ogromna odpowiedzialność geologa!
                  Wiercimy i nagle stop! Dalej się nie da. Przyjechały kopary. I na 5 metrach - czołg T-34!. Kompletny! Poszedł do muzeum.
                  ----------------------------------------------------------------------------
                  • gogol77 Re: Problem 24.07.18, 11:15
                    Ale jesteście!! Człowiek prosi o radę a wy tu jakieś pierdoły piszecie!
                    A ja ciągle żuję te gume i… chyba wciąż chyba jestem na dopaminowym haju .
                    Bo:
                    „Ponadto nikotyna wpływa na zwiększone wydzielanie dopaminy. Ten neuroprzekaźnik, potocznie nazywany hormonem szczęścia, warunkuje dobre samopoczucie, dodaje energii i odpowiada za odczuwanie przyjemność”

                    „Dowiedziono, że dopamina jest zaangażowana w działanie tzw. systemu nagrody, a aktywność neuronów dopaminowych wzrasta w czasie oczekiwania na czynności sprawiające człowiekowi przyjemność, takie jak rozrywka, zakupy, hazard czy jedzenie”

                    A seks!!!?? Co? To nie jest przyjemność???
                    W ostatnią sobotę ona w takiej kiecce z ramiączkami a pod spodem goła - stanęła przy łóżku (ja już goły pod kocykiem) i zaczęła powoli spuszczać tę kieckę. Z tym swoim pełnym erotyzmu uśmiechem.
                    I im niżej ją spuszczała tym była piękniejsza. Coś jak u Kubusia Puchatka: im bardziej szukał tym bardziej tego miodu nie było – tylko na odwrót: im niżej spuszczała tę kieckę tym tego miodu było więcej!
                    A przecież ona to „stara baba” jest! Emerytka i do tego pięciokrotna babcia. Szóste w drodze!
                    Dopamina???
                    Dziewczyny, każcie swoim facetom żuć te gume i dzięki niej będziecie dla nich niewyobrażalnie piękne. Zawsze! Nawet jak was...ten ząb czasu....
                    Bo wg. mojej teorii to jest tak:
                    Guma => nikotyna => dopamina =>goła TJ => zwiększona moja pożądliwość => seks=> TJ ma więcej orgazmów i jej się to podoba => SMS-y o treści: dla takich chwil warto żyć.
                    Ale ten SMS to mógł też być dlatego, że była wyposzczona (ta rodzina!) bo wg. moich badań te wyposzczone to mają na bzykanie większy apetyt a z bzykania więcej frajdy.
                    TJ przed laty dała mi na drugiej randce (na pierwszą zaprosiła przyzwoitkę) - bo była wyposzczona. Tak mówi.
                    No ale ja mam ciągłe obawy, że się coraz bardziej uzależniam! Kto tu się na tym zna?
                    Chyba zna się Ninek ale jej niema. Albo jest ale per procura?
                    ----------------------------------------------------------
                    Jestem mentalnym więźniem swojego przypadkowego sukcesu (copyright by kitty)
                    • zawle Re: Problem 24.07.18, 11:29
                      Ile Ty masz lat żeby sie bać uzaleznienia?:))
                      • gogol77 Re: Problem 24.07.18, 12:09
                        zawle napisała:
                        > Ile Ty masz lat żeby sie bać uzaleznienia?:))>

                        Zawle, ale jesteś!!
                        Tak do mnie mówił ortopeda jak przed coś przed 8 laty wypierdoliłem się na lodzie i zerwałem wszystkie ścięgna w ramieniu i jedynym sposobem żeby to naprawić - miały być haczyki tytanowe.
                        "To ile pan jeszcze pożyje? 5 lat? może 10 - w porywach! - nie opłaci się! (te haczyki)"
                        --------------------------------------------------------------
                        • zawle Re: Problem 24.07.18, 16:07
                          gogol77 napisał:
                          > Zawle, ale jesteś!!
                          > Tak do mnie mówił ortopeda jak przed coś przed 8 laty wypierdoliłem się na lodz
                          > ie i zerwałem wszystkie ścięgna w ramieniu i jedynym sposobem żeby to naprawić
                          > - miały być haczyki tytanowe.
                          > "To ile pan jeszcze pożyje? 5 lat? może 10 - w porywach! - nie opłaci się! (te
                          > haczyki)"

                          Gogol, ile ja się nawalczyłam ze swoją matką żeby nie paliła. Kobieta miała przerzuty a ja że palenie niezdrowe. I tym sposobem zatrułam jej ostatnie 3 lata. Pal na zdrowie i radochę.
    • sabat3 Re: Problem 16.07.18, 18:22
      Taki problem to nie problem. Co sie martwisz, Gogol? Bedziesz sie martwic, jak serio umrzesz :)
      • makzegzu Re: Problem 26.07.18, 19:37
        Była taka książka w 21. wieku napisana "Smoking is sublime", niestety nie mogą Wam streścić.

        www.youtube.com/watch?v=ntclTKkYjTk

        Osobiście od początku 21 wieku palę w miesiącach letnich i nie palę pozostałe pół roku. I tak co rok. Co mogłoby potwierdzać tezę Bi o osobowości wielorakiej:)), tym bardziej że nie mam żadnego problemu z rzucaniem co pół roku:)
        • makzegzu Re: Problem 26.07.18, 19:44
          Bi ma wręcz nieprawdopodobnie słabą funkcję percepcji, tak jak w wątku Appetite pokazała. Ja np. widzę po paru zdaniach pierwszego postu na forum kiedy pisze Sabat (kiedyś jako nick rafill pisał). Do tego brać mnie za zdolnego i chętnego do wymyślania jakichś historii gdy mi się nie udaje nigdy napisać więcej niż paru linijek w jednym poście...
          • gogol77 Re: Problem 26.07.18, 20:44
            makzegzu napisał(a):
            > Ja np. widzę po paru zdaniach pierwszego postu na forum kiedy pisze
            > Sabat (kiedyś jako nick rafill pisał). >

            Mam tak samo, Sabata rozpoznaję po pierwszych zdaniach. Ale Sabat, to Sabat postać charyzmatyczna i niezwykle charakterystyczna jeśli chodzi o język. Czego nie da się powiedzieć o Jego stanach ducha, które zmieniają się od ściany do ściany, nawet tego samego dnia.
            Ale lubię Go czytać. Bo to utalentowany facet i czasem trudno zrozumieć dlaczego do niego nie ustawiają się kolejki chętnych pań. Jak nie na ruchanie to choćby na pogadanie.
            A może się ustawiają, ale Sabat ogłaszając to na forum stracił by miejsce na podium w konkurencji: jaki to ja jestem nieszczęśliwy!
            -----------------------------------------------
            • makzegzu Re: Problem 26.07.18, 21:21
              Postrzeganie i fantazmaty, bardzo interesujące, warte papieroska:)
              • makzegzu Re: Problem 26.07.18, 21:23
                Sabat napisał wczoraj u Appettite że Loppe może kobietą. Fantazmaty fantazmatami, ale czy nie czas zapytać czy Sabat i Loppe to nie ta sama osoba... wszak wszystko jest już możliwe twierdzi Sabat...
                • makzegzu Re: Problem 26.07.18, 21:32
                  Sabat napisał że być może Loppe to nieprawdopodobnie inteligetna kobieta... A Sabat jest taki właśnie... Pomyślmy...
                  • makzegzu Re: Problem 26.07.18, 21:42
                    Wydaje mi się że rozwiązałem zagadkę - Appetite to Sabat czyli Loppe
                    • gogol77 Re: Problem 27.07.18, 10:15
                      makzegzu napisał(a):
                      > Wydaje mi się że rozwiązałem zagadkę - Appetite to Sabat czyli Loppe>

                      No ale Appetite zaproponowała bzg kawę i że da pomacać czy cycki nie są przyprawione, ale bzg odmówiła. No ale co by było jakby nie odmówiła?
                      -----------------------------------------------------
                      • sabat3 Re: Problem 27.07.18, 18:41
                        gogol77 napisał:
                        > No ale Appetite zaproponowała bzg kawę i że da pomacać czy cycki nie są przypra
                        > wione, ale bzg odmówiła. No ale co by było jakby nie odmówiła?

                        Pomacalaby cycki?
                  • gogol77 Re: Problem 26.07.18, 21:44
                    makzegzu napisał(a):
                    > Sabat napisał że być może Loppe to nieprawdopodobnie inteligetna kobieta... A Sabat jest taki właśnie... Pomyślmy...

                    Nooo, to byłby jakiś trop! I ta jego huśtawka nastrojów, to by nie była żadna huśtawka, tylko....raz dominuje Loppe raz Sabat! Albo jeszcze inaczej raz inteligencja kobieca raz męska!
                    ---------------------------------------------------------------
                    • makzegzu Re: Problem 26.07.18, 21:49
                      gogol77 napisał:

                      > makzegzu napisał(a):
                      > > Sabat napisał że być może Loppe to nieprawdopodobnie inteligetna kobieta.
                      > .. A Sabat jest taki właśnie... Pomyślmy...
                      >
                      > Nooo, to byłby jakiś trop! I ta jego huśtawka nastrojów, to by nie była żadna h
                      > uśtawka, tylko....raz dominuje Loppe raz Sabat! Albo jeszcze inaczej raz intel
                      > igencja kobieca raz męska!
                      > ---------------------------------------------------------------
                      • gogol77 Re: Problem 26.07.18, 21:57
                        makzegzu napisał(a):

                        Sabaaaat, wypowiedz się bo ja chcę iść spać a sprawa jest poważna!
                        -----------------------------------------------------------
                        • sabat3 Re: Problem 26.07.18, 22:42
                          gogol77 napisał:
                          > Sabaaaat, wypowiedz się bo ja chcę iść spać a sprawa jest poważna!

                          Po tych wszystkich latach teoretycznie mógłbym być każdym. Nawet Tobą :)
                          Aczkolwiek w przypadku Loppego jest dość prosty dowód na to, że nim nie jestem - lata działalności. To jeden z najdłużej aktywnych użytkowników forum. Kiedyś sprawdzałem i mnie to nieźle zaskoczyło. Loppe działał na tym forum zanim jeszcze mój nick był w ogóle w planach. Więc jeśli to wszystko jakaś mistyfikacja, to ja musiałbym nia być, a nie Loppe.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka