Dodaj do ulubionych

Seks czasach koronowirusa

26.04.20, 11:59
Koronowirus właśnie zmienia właśnie świat jaki znaliśmy. Nastaje nowa era.
Jeżeli tu zaglądacie , jak tam weterani dajecie radę w czasach pandemii w związkach czy tam małżeństwach?
Wasz Urquhart
Obserwuj wątek
    • wiktoria.sorajek2004 Re: Seks czasach koronowirusa 26.04.20, 18:34
      Nadal mozna spotykać sie w samochodzie, nie potrzeba do tego maseczek :) jak chcesz sie tak spotkac to napisz tutaj: www.napalona-nastolatka.pl - mo nick "wiczkaice"
      • sabat3 Re: Seks czasach koronowirusa 27.04.20, 10:35
        To zes odpowiedz od "weteranki" wylapal :)
        BTW - czesc po latach.
    • obrotowy w związkach, czy małżeństwach? 26.04.20, 19:04
      urquhart napisał:
      jak tam weterani dajecie radę w czasach pandemii w związ
      > kach czy tam małżeństwach?


      w stalych związkach, czy małżeństwach - to pandemia niczego nie zmienia.

      problem maja tylko ci, ktorzy szukaja czegos/kogos nowego.
      • sabat3 Re: w związkach, czy małżeństwach? 27.04.20, 11:05
        obrotowy napisał:
        > w stalych związkach, czy małżeństwach - to pandemia niczego nie zmienia.

        Chyba jednak niektorzy troche sie krepuja jeczec i skrzypiec lozkiem przy dzieciach krecacych sie po domu ;)
        • obrotowy Re: w związkach, czy małżeństwach? 28.04.20, 16:20
          sabat3 napisał:
          > Chyba jednak niektorzy troche sie krepuja jeczec i skrzypiec lozkiem przy dziec
          > iach krecacych sie po domu ;)


          Problem z kladzeniem dzieci wczesniej, by miec czas i sile na seksik istnial zawsze :)
          • sabat3 Re: w związkach, czy małżeństwach? 28.04.20, 17:13
            obrotowy napisał:
            > Problem z kladzeniem dzieci wczesniej, by miec czas i sile na seksik istnial za
            > wsze :)

            To bylo troche ironicznie :)
            Jakies tam problemy moga sie pojawiac, ale "jesli ktos chce, to szuka okazji, jesli ktos nie chce, to szuka wymowek". Do seksu w zwiazkach to pasuje idealnie, baba, ktora ma ochote isc z toba do lozka, da ci nawet w krzakach w lesie. A jak nie ma, to nawet zimowy domek we dwoje, z trzaskajacym wesolo plomykami kominkiem nie bedzie dosc intymny i zachecajacy, by zdjac z tylka barchany i zabrac sie do rzeczy.
            • obrotowy tosz jasne. 29.04.20, 18:49
              sabat3 napisał:

              > To bylo troche ironicznie :)


              tosz jasne.
              i moje i Twoje :)
            • bgz0702 Re: w związkach, czy małżeństwach? 05.05.20, 19:54
              sabat3 napisał:

              > obrotowy napisał:
              > > Problem z kladzeniem dzieci wczesniej, by miec czas i sile na seksik istn
              > ial za
              > > wsze :)
              >
              > To bylo troche ironicznie :)
              > Jakies tam problemy moga sie pojawiac, ale "jesli ktos chce, to szuka okazji, j
              > esli ktos nie chce, to szuka wymowek". Do seksu w zwiazkach to pasuje idealnie,
              > baba, ktora ma ochote isc z toba do lozka, da ci nawet w krzakach w lesie. A j
              > ak nie ma, to nawet zimowy domek we dwoje, z trzaskajacym wesolo plomykami komi
              > nkiem nie bedzie dosc intymny i zachecajacy, by zdjac z tylka barchany i zabrac
              > sie do rzeczy.

              :)) osz ty :) w zimowym domku we dwoje z trzaskajacym wesoło kominkiem jeszcze nie byłam. Ale wszystko przede mną :))
    • sabat3 Re: Seks czasach koronowirusa 27.04.20, 10:34
      Ja daje rade! Az prawa reka mdleje, a siec wieczorami ciagnie resztkami sil ! XD
      • druginudziarz Re: Seks czasach koronowirusa 28.04.20, 12:31
        sabat3 napisał:

        > Ja daje rade! Az prawa reka mdleje, a siec wieczorami ciagnie resztkami sil ! X
        > D

        Musisz koniecznie zmieniać pozycje, bo monokultura grozi cieśnią nadgarstka, a obecnie zabiegi i operacje sa odwołane bezterminowo.
        pzdr.
        • sabat3 Re: Seks czasach koronowirusa 28.04.20, 12:34
          Masz racje, bede zmienial reke prowadzaca w regularnych interwalach. Safety first!
        • bgz0702 Re: Seks czasach koronowirusa 05.05.20, 19:56
          druginudziarz napisał:

          > sabat3 napisał:
          >
          > > Ja daje rade! Az prawa reka mdleje, a siec wieczorami ciagnie resztkami s
          > il ! X
          > > D
          >
          > Musisz koniecznie zmieniać pozycje, bo monokultura grozi cieśnią nadgarstka, a
          > obecnie zabiegi i operacje sa odwołane bezterminowo.
          > pzdr.

          :))
    • bgz0702 Re: Seks czasach koronowirusa 05.05.20, 19:44
      Cześć. Fajnie że jesteście ale chyba gadać wam się nie chce bo rozmowa się nie klei :)) może inny temat? :)
      Pozdrawiam
    • bgz0702 Re: Seks czasach koronowirusa 05.05.20, 19:50
      urquhart napisał:

      > Koronowirus właśnie zmienia właśnie świat jaki znaliśmy. Nastaje nowa era.
      > Jeżeli tu zaglądacie , jak tam weterani dajecie radę w czasach pandemii w związ
      > kach czy tam małżeństwach?
      > Wasz Urquhart

      Era kryzysu. Związek przyczynowo-skutkowy będzie taki, że seksu nie będzie w wielu "związkach czy tam małżeństwach". Padnie kasa w domu, padnie seks :(
      • bgz0702 Re: Seks czasach koronowirusa 05.05.20, 19:52
        bgz0702 napisała:

        > urquhart napisał:
        >
        > > Koronowirus właśnie zmienia właśnie świat jaki znaliśmy. Nastaje nowa era
        > .
        > > Jeżeli tu zaglądacie , jak tam weterani dajecie radę w czasach pandemii w
        > związ
        > > kach czy tam małżeństwach?
        > > Wasz Urquhart
        >
        > Era kryzysu. Związek przyczynowo-skutkowy będzie taki, że seksu nie będzie w wi
        > elu "związkach czy tam małżeństwach". Padnie kasa w domu, padnie seks :(

        Wasza bgz. - nie odpisałam:) pozdro urqu
      • urquhart Re: Seks czasach koronowirusa 14.05.20, 10:18
        Kryzys dla jednych jest problemem a dla innych szansą zmiany zastałych struktur korporacji które nie są w stanie nadążać za zmianami.
        Np. braża porno w tym amatorskiego przeżywa podobno renesans i kapitalizację .
        Fajnie Cię widzieć Bgzyk :)
        • bgz0702 Re: Seks czasach koronowirusa 29.05.20, 19:12
          urquhart napisał:

          > Kryzys dla jednych jest problemem a dla innych szansą zmiany zastałych struktur
          > korporacji które nie są w stanie nadążać za zmianami.
          > Np. braża porno w tym amatorskiego przeżywa podobno renesans i kapitalizację .
          > Fajnie Cię widzieć Bgzyk :)
          >
          Czesc :) Ciebie też fajnie widzieć :) no sa branże które przeżywają rozkwit albo odrodzenie :)) w tym porno a jakże. Myślę że tak :))
    • bgz0702 Re: Seks czasach koronowirusa 05.05.20, 19:57
      No. To tyle. Fajnie się was czyta. Pozdrawiam i miłego :)
      • szopen_cn Re: Seks czasach koronowirusa 11.05.20, 06:34
        Witam.

        Milo wiedziec, ze zyjecie.

        U nas na koncu swiata wirusowa sytuacja jest dosc dobra wiec sie wszsytko powoli otwiera.
        Granice chyba beda zamkniete bardzo dlugo.

        Corka poszla na studia i pomimo tego, ze czesc zajec zawieszona a czesc jest online to razem z innymi studentami czasu duzo spedza. Czyli w domu z malzonka mamy sporo czasu i z przyjemnoscia korzystamy.
        Ogolnie jest do przodu.
        • sabat3 Re: Seks czasach koronowirusa 11.05.20, 13:09
          szopen_cn napisał:

          > Witam.
          >
          > Milo wiedziec, ze zyjecie.
          >
          > U nas na koncu swiata wirusowa sytuacja jest dosc dobra wiec sie wszsytko powol
          > i otwiera.
          > Granice chyba beda zamkniete bardzo dlugo.
          >
          > Corka poszla na studia i pomimo tego, ze czesc zajec zawieszona a czesc jest on
          > line to razem z innymi studentami czasu duzo spedza. Czyli w domu z malzonka ma
          > my sporo czasu i z przyjemnoscia korzystamy.
          > Ogolnie jest do przodu.

          Fajnie, ze u Ciebie wszystko gra Szopen.
          Brakuje mi tutejszych dyskusji o literaturze, moralnosci, filozofii, technologii. Rozmow z ciekawymi, madrymi ludzmi.
          Forum momentami lapalo naprawde wysoki poziom.
          To sie juz nie powtorzy.

          Chcialbym was przeprosic za jeczenie, marudzenie i narzekanie przez tyle lat. O tej czesci mojej forumowej "dzialalnosci" wolalbym zapomniec.
          Wierze, ze sa tacy, ktorzy zapamietaja tez moja "jasniejsza strone" :)
          • szopen_cn Re: Seks czasach koronowirusa 12.05.20, 02:22
            sabat3 napisał:
            >
            > Fajnie, ze u Ciebie wszystko gra Szopen.

            Moge jeszcze dodac, ze niedawno mialem 50 urodziny i swietnie sie z tym czuje.

            > Brakuje mi tutejszych dyskusji o literaturze, moralnosci, filozofii, technologi
            > i. Rozmow z ciekawymi, madrymi ludzmi.
            > Forum momentami lapalo naprawde wysoki poziom.
            > To sie juz nie powtorzy.

            Tego to naprawde nie wiadomo.

            • sabat3 Re: Seks czasach koronowirusa 12.05.20, 10:19
              szopen_cn napisał:

              > Moge jeszcze dodac, ze niedawno mialem 50 urodziny i swietnie sie z tym czuje.

              Wszystkiego Najlepszego! :)
              Nastroj przy takich rocznicach chyba zalezy od tego, czy cieszysz sie tym, co udalo sie osiagnac, czy raczej smucisz, ze tak wiele nie udalo sie zrobic.
              • szopen_cn Re: Seks czasach koronowirusa 13.05.20, 01:12
                sabat3 napisał:

                > Wszystkiego Najlepszego! :)
                > Nastroj przy takich rocznicach chyba zalezy od tego, czy cieszysz sie tym, co u
                > dalo sie osiagnac, czy raczej smucisz, ze tak wiele nie udalo sie zrobic.

                Ciezko powiedziec.
                Czterdzieste urodziny nie byly mila okazja.

                Czytalem ostatnio ksiazke, powiedzmy okolofinansowa i tam przytaczano wyniki badan nad "szczesciem i zadowoleniem z zycia" wsrod mieszkancow naszej wyspy.
                Z tych badan wynikalo, ze 3 najwazniejsze czynniki wplywajace na poczucie szczescia to:
                1. Poczucie celu w zyciu.
                2. Mocny zwiazek z partnerem.
                3. Poczucie kontroli nad finansami.

                • urquhart Re: Seks czasach koronowirusa 14.05.20, 09:49
                  szopen_cn napisał:

                  > dan nad "szczesciem i zadowoleniem z zycia" wsrod mieszkancow naszej wyspy.
                  > Z tych badan wynikalo, ze 3 najwazniejsze czynniki wplywajace na poczucie szcze
                  > scia to:
                  > 1. Poczucie celu w zyciu.
                  > 2. Mocny zwiazek z partnerem.
                  > 3. Poczucie kontroli nad finansami.

                  Hey Szopen! Każdy jubileusz warty być okazją do zmian na lepsze :) A Poczucie szczęścia fajny temat.
                  Widzę że szczęśliwi są ci co mają kobietę która jest ich muzą. Wtedy życie z nią to jednocześnie życie swoją pasją. Niekoniecznie żoną. Tu brakuje tego co ja pamiętam o z badań szczęściu: podążanie za swoją pasją. Kobieta która potrafi i chce być taką muzą, inspiracją, boginią opiekunką piękna, czyli muzą, gratyfikacją i inspiracją do rozwoju to skarb i źródło szczęścia. Połączenie mocnego związku z partnerem i pasji w tym namiętności i seksu to dopiero klucz czyli pełnia miłości pary.
                  Obserwuję nowe związki znajomych Polaków z młodszymi dziewczynami z (biedniejszej) zagranicy które właśnie kwitną i promienieją szczęściem, faceci są wniebowzięci mając kobiety które są dla nich takimi muzami. Ale i ci są dla swoich muz inspirujący przez pkt1 i pkt3 że mają jakieś znaczące osiągniecia w swoich celach i kontrolę finansową :)
                  Czy możesz powiedzieć że twoją kobieta jest ci taką muzą?

                  Tu przypomina mi się nasza dawna ciekawa dyskusja o pięknie, ty obstawałeś że jest względne i wyuczone, ja że bezwzględne rządzi się określonymi prawami postrzegania symetrii, harmonii (boskich) proporcji fi. Ciekawe co dziś sądzisz?



                  • szopen_cn Re: Seks czasach koronowirusa 15.05.20, 07:37
                    urquhart napisał:

                    > szopen_cn napisał:
                    >
                    > > dan nad "szczesciem i zadowoleniem z zycia" wsrod mieszkancow naszej wysp
                    > y.
                    > > Z tych badan wynikalo, ze 3 najwazniejsze czynniki wplywajace na poczucie
                    > szcze
                    > > scia to:
                    > > 1. Poczucie celu w zyciu.
                    > > 2. Mocny zwiazek z partnerem.
                    > > 3. Poczucie kontroli nad finansami.
                    >
                    > Hey Szopen! Każdy jubileusz warty być okazją do zmian na lepsze :) A Poczucie
                    > szczęścia fajny temat.
                    > Widzę że szczęśliwi są ci co mają kobietę która jest ich muzą. Wtedy życie z ni
                    > ą to jednocześnie życie swoją pasją. Niekoniecznie żoną. Tu brakuje tego co ja
                    > pamiętam o z badań szczęściu: podążanie za swoją pasją.

                    Mysle, ze to "podazanie za swoja pasja" to jeden z wariantow punktu No 1 czyli "poczucie celu w zyciu."


                    Kobieta która potrafi
                    > i chce być taką muzą, inspiracją, boginią opiekunką piękna, czyli muzą, gratyf
                    > ikacją i inspiracją do rozwoju to skarb i źródło szczęścia. Połączenie mocnego
                    > związku z partnerem i pasji w tym namiętności i seksu to dopiero klucz czyli pe
                    > łnia miłości pary.
                    > Obserwuję nowe związki znajomych Polaków z młodszymi dziewczynami z (biedniejsz
                    > ej) zagranicy które właśnie kwitną i promienieją szczęściem, faceci są wniebowz
                    > ięci mając kobiety które są dla nich takimi muzami. Ale i ci są dla swoich muz
                    > inspirujący przez pkt1 i pkt3 że mają jakieś znaczące osiągniecia w swoich cel
                    > ach i kontrolę finansową :)

                    Mamy chyba zupelnie inne definicje "Poczucia kontroli nad finansami". W ksiazce o finansach pisza, ze wieloletnie badania wskazuja, ze brak dlugow (oprocz rozsadnej wielkosci kredytu na dom) i odlozona w banku kwota w wysokosci 3-4 miesiecznych wydatkow dla wiekszosci ludzi daja poczucie kontroli na finansami. Bo w takiej sytuacji "typowy Kowalski czy Smith" moze zwolnic sie z pracy, ktorej nie lubi i nie wpadnie w dlugi zanim znajdzie nowa.
                    To oczywiscie nie dotyczy osob pracujacych w zawodach czy na pozycjach gdzie znalezienie nowej pracy moze zajac dlugo wiecej i tacy musza miec wiecej odlozone.

                    To nie znaczy: ja kontroluje jak wydajemy pieniadze.



                    > Czy możesz powiedzieć że twoją kobieta jest ci taką muzą?

                    Moja zona zdecydowanie nie jest taka muza.
                    Gdybym mial mieszkac z "boginia opiekunka piekna i inspiracja do rozwoju" to na powaznie zajabym sie zbieraniem trujacych grzybow.

                    Gdybym szukal jednego slowa do opisania malzonki to wybralbym "wspolsprawca".


                    >
                    > Tu przypomina mi się nasza dawna ciekawa dyskusja o pięknie, ty obstawałeś że j
                    > est względne i wyuczone, ja że bezwzględne rządzi się określonymi prawami postr
                    > zegania symetrii, harmonii (boskich) proporcji fi. Ciekawe co dziś sądzisz?

                    W tej kwesti dalej sadze to samo.
                    Nie wiem o zadnych badaniach potwierdzajach wyzszosc "proporcji fi", nawet ta przytaczna na obrazkach skorupa slimaka nie jest w tych proporcjach.
                    Artykol, ktory zalinkowalej na potwierdzenie swojet tezy okazal sie tezie zaprzeczac.

                    Jestem swiadomy, ze postrzeganie piekna czy atrakcyjnosci bardzo sie rozni w roznych kulturach.
                    To co dla jednych jest piekne czy atrakcyje w innych moze wzbudzac zupelnie inne odczucia.

                    Masz ponizej linki do googlowego zbioru zdjec kobiet z 3 roznych kultor. Dla mezczyzn (i zapewnie czesci kobiet) z tych kultor sa duzo bardziej atrakcyjne niz "pszenno buraczane blondynki z okolic Baltyku".

                    www.google.com/search?q=fijian+women&sxsrf=ALeKk02666RY-grqs2Cbm3TzMoTXLGwFTw:1589520418611&source=lnms&tbm=isch&sa=X&ved=2ahUKEwjOiaj_kLXpAhW0yzgGHWgICOgQ_AUoAXoECBIQAw&biw=1366&bih=625
                    www.google.com/search?q=papua+new+guinea+women&tbm=isch&ved=2ahUKEwiH5qSakbXpAhXDgEsFHcCZAGwQ2-cCegQIABAA&oq=papua+women&gs_lcp=CgNpbWcQARgBMgIIADIGCAAQBxAeMgYIABAHEB4yBggAEAcQHjIGCAAQBxAeMgYIABAHEB4yBggAEAcQHjIGCAAQBxAeMgYIABAHEB4yBggAEAcQHjoECAAQQ1CrIVifUGC4YGgDcAB4AIAB9wGIAZAPkgEFMC4zLjaYAQCgAQGqAQtnd3Mtd2l6LWltZw&sclient=img&ei=Wyi-XsfMCsOBrtoPwLOC4AY&bih=625&biw=1366
                    www.google.com/search?q=tibetan+women&tbm=isch&ved=2ahUKEwiE29XCkbXpAhXpHrcAHSjjAC8Q2-cCegQIABAA&oq=tibetan+women&gs_lcp=CgNpbWcQARgAMgIIADICCAAyAggAMgIIADICCAAyBggAEAcQHjIGCAAQBxAeMgQIABAeMgYIABAFEB4yBggAEAUQHjoECAAQQzoICAAQBxAFEB5QueYBWJH1AWC7hgJoAHAAeACAAaQCiAGTDJIBAzItN5gBAKABAaoBC2d3cy13aXotaW1n&sclient=img&ei=ryi-XsTHNOm93LUPqMaD-AI&bih=625&biw=1349&hl=en

                    • urquhart Re: Seks czasach koronowirusa 16.05.20, 08:50
                      szopen_cn napisał:
                      > Mysle, ze to "podazanie za swoja pasja" to jeden z wariantow punktu No 1 czyli
                      > "poczucie celu w zyciu."

                      Faktycznie. Można to uagólnic w pkt1

                      > o finansach pisza, ze wieloletnie badania wskazuja, ze brak dlugow (oprocz roz
                      > sadnej wielkosci kredytu na dom) i odlozona w banku kwota w wysokosci 3-4 miesi
                      > ecznych wydatkow dla wiekszosci ludzi daja poczucie kontroli na finansami. Bo w
                      > takiej sytuacji "typowy Kowalski czy Smith" moze zwolnic sie z pracy, ktorej n
                      > ie lubi i nie wpadnie w dlugi zanim znajdzie nowa. (…)
                      > To nie znaczy: ja kontroluje jak wydajemy pieniadze.

                      Tu rozumiem i też się zgadzam. Co nie wyklucza że można to sprytnie delegować to na partnera :)

                      > Gdybym szukal jednego slowa do opisania malzonki to wybralbym "wspolsprawca".

                      A dla mnie jednak muzą której chce się być kobieca i uwodzicielska dla mnie a jej kształt klepsydry mnie wkręca bez znudzenia, Po okresie stachanowskiego "poświęcania się dla dzieci" udało się wrócić na dawne tory relacji w tej dziedzinie.

                      > W tej kwesti dalej sadze to samo.
                      > Nie wiem o zadnych badaniach potwierdzajach wyzszosc "proporcji fi", nawet ta p

                      A mi inspiracja do poszukiwania argumentów mi osobiście wtedy bardzo wiele dało , co wykorzystałem jakiś czas potem w wyborze kompozycji graficznych i ujęć które gwarantują że się potem podobają innym (złoty podział i spirala fibonaciego). Za co jestem ci bardzo wdzięczny.

                      > Masz ponizej linki do googlowego zbioru zdjec kobiet z 3 roznych kultor. Dla me
                      > zczyzn (i zapewnie czesci kobiet) z tych kultor sa duzo bardziej atrakcyjne niz
                      > "pszenno buraczane blondynki z okolic Baltyku".

                      Tybetanki są cool! Pozostałe dla mnie 1 i 2 w skali 10 podawanej przez Kutuzowa. Wpływ w jakimś stopniu kultury jest niewątpliwy o czym świadczy Mauretania gdzie tuczą żony żeby podobały się miejscowym mężczyznom.

                      Wróciłem sprawdzić co nowego o badaniach nad szczęściem głosi Dan Gilbert który trafił do mnie kiedyś. Z grubsza to napisałeś o (umiarkowanycj) pieniądzach i (dobrej) relacji. Ciekawe że inspirująca rozmowa jest wymieniana jako jedna z najmocniejszych źródeł szczęścia, najmocniej uszczęśliwia już tylko seks (!?) . To forum było zjawiskowe bo miało szanse łączyć jedno z drugim :)
                      youtu.be/b1Y2Z1BGwno?t=748
                      • sabat3 Re: Seks czasach koronowirusa 16.05.20, 11:35
                        U mnie poprawa statusu materialnego znacznie podniosla poziom spokoju wewnetrznego. Przy czym jako stan dlugofalowego szczescia przyjalbym raczej lagodny, medytacyjny spokoj w ogrodku zen, niz euforie jakiegos narkotycznego ekscesu na dyskotece, w akompaniamencie podskakujacych golych cyckow i tylkow. Jak mowia - kazdemu jego porno. Na mnie majestat natury, nocnego nieba, oceanu, przemian w przyrodzie wywiera wplyw nieporownywalny z niczym. Transcendencja. Zatracam siebie i czuje sie czescia swiata, a rzeczy male przestaja miec znaczenie.
                        Przypuszczam, ze uniwersalnym kluczem do tego stanu jest brak rozpraszajacych napiec i stresow.
                        • urquhart Re: Seks czasach koronowirusa 16.05.20, 11:59
                          Ale porządanie i namiętność to tez przecież napięcia. Doświadczając ich czujesz ze żyjesz. Pociaga cie wizja sczescia wykastrowanego kota bez napięć? Bo mnie nie.
                        • urquhart Re: Seks czasach koronowirusa 16.05.20, 12:00
                          Ale porządanie i namiętność to tez przecież napięcia. Doświadczając ich czujesz ze żyjesz. Pociaga cie wizja sczescia wykastrowanego kota bez napięć? Bo mnie nie.
                          • sabat3 Re: Seks czasach koronowirusa 16.05.20, 12:14
                            urquhart napisał:
                            > Ale porządanie i namiętność to tez przecież napięcia. Doświadczając ich czujesz
                            > ze żyjesz. Pociaga cie wizja sczescia wykastrowanego kota bez napięć? Bo mnie
                            > nie.

                            A mnie tak. Bo najpierw jestem czlowiekiem, a potem mezczyzna. To straszna niewola czuc wewnetrzny przymus realizowania cudzej wizji swiata.
                            • urquhart Re: Seks czasach koronowirusa 19.05.20, 08:18
                              sabat3 napisał:

                              > A mnie tak. Bo najpierw jestem czlowiekiem, a potem mezczyzna. To straszna niew
                              > ola czuc wewnetrzny przymus realizowania cudzej wizji swiata.

                              Właśnie Sabat napisz jakiś epilog bo piszesz jakbyś przeżył płomienny namiętny romans tylko po to aby na koniec zostać stoikiem i "koniem pociągowym" rodziny w ślady Proteinowego.
                              Kutuzow, Yoric, Wont czy Glam bedąc w płomiennych namiętnością nowych związkach zaś z wykorzystaniem paradygmatów z forum które mogłyby inspirować innych już nie zajrzą :) .
                              • sabat4 Re: Seks czasach koronowirusa 21.05.20, 21:29
                                urquhart napisał:
                                > Właśnie Sabat napisz jakiś epilog bo piszesz jakbyś przeżył płomienny namiętny
                                > romans tylko po to aby na koniec zostać stoikiem i "koniem pociągowym" rodziny
                                > w ślady Proteinowego.

                                Sam napisz, to nie telenowela.
                                I nie wiem czego chcesz od Proteinowego, chlop byl jednym z fajniejszych gosci w tutejszej ekipie.
                                "Koniem pociagowym" powiadasz? A Ty niby nim nie jestes? Od Proteinowego odroznia Cie tylko to, ze zeby ciagnac wozek domagasz sie siana tu i teraz, bo inaczej tupiesz jak male dziecko i sie obrazasz, zabierajac zabawki do innej piaskownicy :) Jemu wystarczylo poczucie odpowiedzialnosci.
                                Za stoika sie nie obrazam, to byl jeden z ciekawszych nurtow filozoficznych jakie powstaly.

                                > Kutuzow, Yoric, Wont czy Glam bedąc w płomiennych namiętnością nowych związkach
                                > zaś z wykorzystaniem paradygmatów z forum które mogłyby inspirować innych już
                                > nie zajrzą :) .

                                Plomienna namietnosc ma swoj czas, swoje warunki i swoja cene Urqu :)
                                Nie porownuj mnie do chlopakow, bo byli w kompletnie innej sytuacji zyciowej niz ja. Zapomniales, ze weszli w nowe zwiazki z czysta karta? Twoje porownanie jest z sufitu.
                                O Glam nie wspomne, bo nie wiem. Ale jak patrze do lustra, to nie nosze spodnicy, wiec sorry, ale tez troche nie teges...

                                Generalnie wiele Twoich spostrzezen i odkryc na forum mi sie podobalo, ale z wnioskami, ktore wyciagnales juz niekoniecznie sie zgadzam.
                                Mamy inna nature, ja jestem spokojniejszy, bardziej zamkniety w sobie i refleksyjny. Nie probuj mnie oceniac swoim systemem wartosci.
                                Jesli wyciagnalem jakies wnioski z tego forum to takie, ze moim problemem numer jeden byl brak szacunku dla wlasnego zdania. Za bardzo probowalem sie dostosowac do tego co mysla inni i probowalem wcielac w zycie wizje, ktore byly mi wewnetrznie obce. Odzyskalem spokoj ducha dopiero wtedy, kiedy sie od tego odcialem.

                                Wiesz, to forum jest specyficzne w hierarchii wartosci.
                                To troche jak moja niezyjaca babcia, ktora po przezyciu wojny i strasznych glodow stawiala sobie za punkt honoru, zeby nikt z gosci nie byl u niej glodny. To jest zupelnie typowy przypadek dla tego pokolenia. Zarcie przede wszystkim. Mieli jakas obsesje. Ale ja to doskonale rozumiem.
                                I tak tez postrzegam ludzi tutaj z perspektywy lat - to jest jakies skrzywienie psychiczne, stygmat, ze ludzie za wszelka cene chca uprawiac seks i z tego uprawiania seksu robia jakiegos bozka, tak jakby swiat dzielil sie na jakichs szczesciarzy, ktorzy uprawiaja seks i reszte. Kurde, to jest jakas czesc zycia, ale podporzadkowac wszystko i wszystkich temu, zeby koniecznie i za wszelka cene jak najwiecej ruchac to juz lekka przesada.
                                Sa jakies granice, stary.

                                Jeszcze wroce do Proteiny, bo mysle ze go ostatecznie zrozumialem. On faktycznie byl takim osiolkiem Klapouchym, ktory mowil, ze sie nie uda, ale nie dlatego, ze byl defetysta, ale dlatego, ze mial swietne obserwacje wspolczesnej rzeczywistosci damsko-meskiej. Tych wszystkich filozoflii lewicowych, prawicowych, pojedynku plci, mechanizmow systemowych, ewolucyjnych, no... zycia w ogole.

                                Jak juz chcesz tak koniecznie wiedziec, to uchyle ci takiego rabka tajemnicy, ze mnie caly ten bajzel przeraza. Serio. Caly ten spoleczny walec ktory rozjezdza jednych i drugich. Przerazaja mnie zarowno zwiariowane femisie, jak i smetni jak wilki bracia samcy. Przerazaja mnie patchworkowe rodziny, obszczekiwanie sie w sadach, formularze, papierki, psie obowiazki. Samcze schematy, sucze schematy. Bog wie co jeszcze. To nie jest moj swiat, czuje sie w tym obco. Nie lubie tego i nie chce tego akceptowac, bo ktos mi kaze tak myslec. To jest mentalny faszyzm zadac, by ktos sie podporzadkowal.
                                Nie moge przyjac, ze wszyscy zwiariowali, wiec to ja jestem nienormalny. A jako wariat, wole sie izolowac, bo tego kurde nie zniose :)
                            • mabelle2000 Re: Seks czasach koronowirusa 31.05.20, 15:56
                              sabat3 napisał:

                              > To straszna niew
                              > ola czuc wewnetrzny przymus realizowania cudzej wizji swiata.

                              Zgadza się. Jeśli będę żyła cudzym życiem, to kto będzie żył moim, prawda? :-)

                              PS Cieszę się, że forum niczym ten feniks z popiołów... Dzien dobry Wszystkim.
                    • sabat3 Re: Seks czasach koronowirusa 16.05.20, 11:24
                      Szopen, tylko wez pod uwage, ze w kazdej czesci swiata maja komputery i telewizje, wiec kulturowe idealy piekna ulegaja globalizacji. Dobry przyklad to Japonia, gdzie kulturowy wplyw USA po wojnie zrobil spore przemeblowanie w tym zakresie. Do tego stopnia, ze wola uciekac w swiat fantazji.
                      Ale oczywiscie nie tylko dlatego, to bardzo skomplikowana nacja, ktorej jako bialy z Europy nigdy nie zrozumiem.
                      • szopen_cn Re: Seks czasach koronowirusa 18.05.20, 02:26
                        Urquhart napisal:

                        "Tybetanki są cool! Pozostałe dla mnie 1 i 2 w skali 10 podawanej przez Kutuzowa. Wpływ w jakimś stopniu kultury jest niewątpliwy o czym świadczy Mauretania gdzie tuczą żony żeby podobały się miejscowym mężczyznom."

                        Jak pisalem nie obserwujac rzeczywistosc na swiecie nie widze zadnych podstaw do twierdzenia, ze piekno jest uniwersalne i ma bezwzgledne zasady.

                        Sabat napisal:

                        "Szopen, tylko wez pod uwage, ze w kazdej czesci swiata maja komputery i telewizje, wiec kulturowe idealy piekna ulegaja globalizacji. Dobry przyklad to Japonia, gdzie kulturowy wplyw USA po wojnie zrobil spore przemeblowanie w tym zakresie'"

                        To jeden z przykladow na to, ze postrzeganie piekna zmienia sie z uplywem czasu.
                        Wplyw globalizacji i mediow zmiena te idealy.
                        Pamietamy makijaze i fryzury z lat 80tych?

                        Intersujacy experyment:
                        petapixel.com/2015/08/15/one-woman-photoshopped-by-18-countries-beauty-standards-revealed/

                        Gdzies kiedys czytalem o dosc szerokich badaniach percepcji piekna i atrakcyjnosci i wyniki tych badan pokazywaly, ze dla danej populacji najatrakcyjniejsze sa osoby proporcjach ciala i twarzy najblizszych do usrednionych proporcji danej populacji. Kiedy pokazywano ludziom cyfrowo manipulowane twarze z takimi usrednionymi proporcjami kobiety i mezczyzni wybierali te jako najbardziej atrakcyjne. Wplyw tego co czlowiek widzi dookola od wczesnego dziecinstwa jest bardzo duzy.
                        Dlatego kobiety z Fiji podobaja sie facetom z Fiji.


                        Tyle, ze...

                        Jak zwykle w zyciu nic nie jest takie proste do wytlumaczenia.
                        Jak znalezc ideal piekna w wielokulturowych i wielorasowych populacjach?

                        I moj ulubiony punkt. To, ze 85% populacji (czy w danym miejscu czy na danym forum) postrzega dana osobe jako bardzo atrakcyjna nie ma zadnego znaczenia dla tych 2-3% ktore ta sama osobe postrzegaja jako nietrakcyjna.

                        Urquhart jeszcze napisal:
                        "Ciekawe że inspirująca rozmowa jest wymieniana jako jedna z najmocniejszych źródeł szczęścia, najmocniej uszczęśliwia już tylko seks (!?) . To forum było zjawiskowe bo miało szanse łączyć jedno z drugim :)"

                        Tutaj zgadzam sie w 100%.

                        • urquhart Re: Seks czasach koronowirusa 18.05.20, 22:20
                          szopen_cn napisał:

                          > Jak pisalem nie obserwujac rzeczywistosc na swiecie nie widze zadnych podstaw d
                          > o twierdzenia, ze piekno jest uniwersalne i ma bezwzgledne zasady.

                          Ja zaś zapamiętałem na podstawie siatki opartej na (boskich?) proporcji fi którą jest bezwzględną taką zasadą piękna zbudowali z dekadę temu tzw trójwymairową "maskę Marquardt" proporcji twarzy którą używa się do dziś do przemysłu kosmetycznego, makijażu, chirurgii plastycznej ,korekty graficznej zdjęć czy modeli twarzy postaci do gier komputerowych :)
                          www.beautyanalysis.com/featured/youtube-photoshop-surgeon/

                          > To jeden z przykladow na to, ze postrzeganie piekna zmienia sie z uplywem czasu
                          > Wplyw globalizacji i mediow zmiena te idealy.
                          > Pamietamy makijaze i fryzury z lat 80tych?

                          Zmieniały się fryzury, tusza, makijaże fakt, nie zmieniały się te postrzegane jako piękne proporcje twarzy, nóg do tułowia, czy proporcje tali do bioder.

                          > nionymi proporcjami kobiety i mezczyzni wybierali te jako najbardziej atrakcyjn
                          > e. Wplyw tego co czlowiek widzi dookola od wczesnego dziecinstwa jest bardzo du
                          > zy. Dlatego kobiety z Fiji podobaja sie facetom z Fiji.

                          Dywersyfikacja genetyczna wokół optymalnego modelu?
                          A maska Marquardt okazuje się uniwersalna z odchyleniami że w różnych regionach świata preferują różny stopień feminizacji i maskulizacji w postrzeganiu atrakcyjności kobiecej czy męskiej twarzy.
                          Oczywiście chodź działa jest to wbrew promowanym twierdzeniom gender o programującym wpływie kultury więc kariery się na tym naukowo nie zrobi.

                          > I moj ulubiony punkt. To, ze 85% populacji (czy w danym miejscu czy na danym fo
                          > rum) postrzega dana osobe jako bardzo atrakcyjna nie ma zadnego znaczenia dla t
                          > ych 2-3% ktore ta sama osobe postrzegaja jako nietrakcyjna.

                          Moim ulubionym punktem jest zaś to że seks jest gratyfikujący wtedy gdy relacja jest z osobą postrzeganą jako atrakcyjną seksualnie co umyka dużej części w dyskusji. A szczególnie to że płeć piękna jako ponosząca atawistycznie większość kosztów prokreacji jest w tej kwestii znacznie bardziej wybredna.
                          • szopen_cn Re: Seks czasach koronowirusa 19.05.20, 07:42
                            urquhart napisał:

                            > szopen_cn napisał:
                            >
                            > > Jak pisalem nie obserwujac rzeczywistosc na swiecie nie widze zadnych pod
                            > staw d
                            > > o twierdzenia, ze piekno jest uniwersalne i ma bezwzgledne zasady.
                            >
                            > Ja zaś zapamiętałem na podstawie siatki opartej na (boskich?) proporcji fi któr
                            > ą jest bezwzględną taką zasadą piękna zbudowali z dekadę temu tzw trójwymairową
                            > "maskę Marquardt" proporcji twarzy którą używa się do dziś do przemysłu kosmet
                            > ycznego, makijażu, chirurgii plastycznej ,korekty graficznej zdjęć czy modeli t
                            > warzy postaci do gier komputerowych :)
                            > www.beautyanalysis.com/featured/youtube-photoshop-surgeon/
                            >
                            > A maska Marquardt okazuje się uniwersalna z odchyleniami że w różnych regionach
                            > świata preferują różny stopień feminizacji i maskulizacji w postrzeganiu atrak
                            > cyjności kobiecej czy męskiej twarzy.

                            > Oczywiście chodź działa jest to wbrew promowanym twierdzeniom gender o programu
                            > jącym wpływie kultury więc kariery się na tym naukowo nie zrobi.

                            Zdajesz sobie sprawe, ze zlota proporcja jako "norma piekna" to wymysl kilku gosci z dziewietnastego wieku a nie niezmienna norma od zawsze?
                            www.fastcompany.com/3044877/the-golden-ratio-designs-biggest-myth
                            www.independent.co.uk/news/science/mathematicians-dispute-claims-that-the-golden-ratio-is-a-natural-blueprint-for-beauty-10204354.html
                            amp.businessinsider.com/the-golden-ratio-really-has-nothing-to-do-with-beauty-2016-7

                            urquhart napisał:
                            > Moim ulubionym punktem jest zaś to że seks jest gratyfikujący wtedy gdy relacja
                            > jest z osobą postrzeganą jako atrakcyjną seksualnie co umyka dużej części w dy
                            > skusji.

                            Ale atrakcyjna dla Ciebie czy dla innych?
                            Bo to jest zasadnicza roznica.

                            A szczególnie to że płeć piękna jako ponosząca atawistycznie większość
                            > kosztów prokreacji jest w tej kwestii znacznie bardziej wybredna.

                            Byc moze.
                            Tyle, ze dziala dokladnie ta sama zasada jak w moim punkcie o procentach.
                            Danej kobiecie podoba sie 15 procent facetow, powiedzmy to zbior A.
                            Innej tez 15 procent, powiedzmy to zbior B.
                            Jest bardzo duza szansa, ze to sa zbiory rozlaczne.
                            • urquhart Re: Seks czasach koronowirusa 19.05.20, 10:08
                              szopen_cn napisał:
                              > Zdajesz sobie sprawe, ze zlota proporcja jako "norma piekna" to wymysl kilku go
                              > sci z dziewietnastego wieku a nie niezmienna norma od zawsze?

                              No a mi się kojarzy że złota proporcja wykorzystywana była sztuce i archikatedrze jako schemat piękna już od początkó cywilizacji starożytności , fi jest od Fidiasza z 400 pne , matematycznie jako stosunek doskonały opisywał ją Euklides i nazwał złotym podziałem 300 pne wiec co piszesz jest co najmniej nieścisłe :)
                              www.akademia-kultury.edu.pl/slownik/z/32.html
                              Bez urazy ale twoje podważanie tego jest dla mnie szerzej typowym wyrazem postmodernizmu i jego względności i ignorancji dla dawnych praw i idei jako niepotrzebnego ciężaru i odrzucanie ich jako ograniczeń wolności.

                              > Byc moze.
                              > Tyle, ze dziala dokladnie ta sama zasada jak w moim punkcie o procentach.
                              > Danej kobiecie podoba sie 15 procent facetow, powiedzmy to zbior A.
                              > Innej tez 15 procent, powiedzmy to zbior B.
                              > Jest bardzo duza szansa, ze to sa zbiory rozlaczne.

                              Duża szansa? Zarówno stare badania Bussa jak i najnowsze analizy danych z portali randkowych (najgłośniejsze z Tindera) potwierdzają dala mnie że niestety zbiory statystycznie są łącznie - słynne dla 80% kobiet atrakcyjnych jest te samo 20% procent mężczyzn nie ma tu żadnego równouprawnienia ani sprawiedliwości . Ale odchylenia tu oczywiście istnieją i należy je rozpoznawać żeby je wykorzystywać i szansę zwiększać .
                              • marekzak2 Re: Seks czasach koronowirusa 19.05.20, 11:40
                                urquhart napisał:
                                > Duża szansa? Zarówno stare badania Bussa jak i najnowsze analizy danych z porta li randkowych (najgłośniejsze z Tindera) potwierdzają dala mnie że niestety zbiory statystycznie są łącznie - słynne dla 80% kobiet atrakcyjnych jest te samo 20% procent mężczyzn nie ma tu żadnego równouprawnienia ani sprawiedliwości . Ale odchylenia tu oczywiście istnieją i należy je rozpoznawać żeby je wykorzystywać i szansę zwiększać .
                                ---------------------
                                Stety / niestety jest tak, jak piszesz. Reszta to poprawność polityczna, typu : nie ma brzydkich kobiet. W klasie na 20 dziewczyn powiedzmy 2 są mocno atrakcyjne więc 18 chłopaków musi obejść się smakiem czy dorabiać teorie o wyższości dobroci nad urodą. . Pozdrawiam
                                • urquhart Re: Seks czasach koronowirusa 19.05.20, 13:19
                                  marekzak2 napisał:
                                  > Stety / niestety jest tak, jak piszesz. Reszta to poprawność polityczna, typu :
                                  > nie ma brzydkich kobiet. W klasie na 20 dziewczyn powiedzmy 2 są mocno atrakc
                                  > yjne więc 18 chłopaków musi obejść się smakiem czy dorabiać teorie o wyższości
                                  > dobroci nad urodą. . Pozdrawiam

                                  Hej, a jak u Ciebie Marek, czy konieczność siedzenia w domu, koniec życia w rozjazdach nie zadusiła czasem podręcznikowo płomienia erotyzmu w związku :) ?
                                  • marekzak2 Re: Seks czasach koronowirusa 19.05.20, 15:53
                                    urquhart napisał:

                                    > Hej, a jak u Ciebie Marek, czy konieczność siedzenia w domu, koniec życia w rozjazdach nie zadusiła czasem podręcznikowo płomienia erotyzmu w związku :) ?
                                    -------------------------------------------------------
                                    A dziękuję. W firmie praca z domu. Poza tym od niedawna jestem na stypendium ZUS-u i tylko na zleconych. Zajmuję się wieloma sprawami, pomagam córce, która prowadzi firmę Balm butique (zobacz na FB, w tym szefową) , poza tym sporo pisze i publikuję.
                                    W sprawie naszej tematyki, nigdy bym nie uwierzył, że nasze uczucie (i ten płomień) tyle przetrwa. Wszystko inne ma dla mnie w stosunku do niego marginalne znaczenie.
                                    W temacie atrakcyjnych:):

                                    Poprawność

                                    Chciał mieć ładną, lecz ona nie chciała,
                                    wziął tę, co inne zalety miała,
                                    lecz wciąż oglądał się za ładnym
                                    przenikany myślami zdrożnymi.
                                    Mówiąc, ważna dobroć, nie uroda,
                                    w duchu często myślał, jednak szkoda.

                                    Pozdrawiam, będę zaglądał. M
                                    • bgz0702 Re: Seks czasach koronowirusa 29.05.20, 19:05
                                      marekzak2 napisał:
                                      > -------------------------------------------------------
                                      > A dziękuję. W firmie praca z domu. Poza tym od niedawna jestem na stypendium ZU
                                      > S-u i tylko na zleconych. Zajmuję się wieloma sprawami, pomagam córce, która p
                                      > rowadzi firmę Balm butique (zobacz na FB, w tym szefową) , poza tym sporo pisze
                                      > i publikuję.
                                      > W sprawie naszej tematyki, nigdy bym nie uwierzył, że nasze uczucie (i ten płom
                                      > ień) tyle przetrwa. Wszystko inne ma dla mnie w stosunku do niego marginalne zn
                                      > aczenie.
                                      > W temacie atrakcyjnych:):
                                      >
                                      Stypendium zusu? :) co to znaczy? stypendium na rzecz rozwoju, nauki itp? Zus ma takie kompetencje z naszej kasy? Czy mówisz o rencie, emeryturze albo o czymś innym?
                              • sabat4 Re: Seks czasach koronowirusa 21.05.20, 21:40
                                Eche, fajnie chlopaki, ale mowienie o ocenie atrakcyjnosci pana na podstawie obserwacji zdjecia przez kobiete jest jak ocena tego czy wernisaz sie udal na postawie tego, czy podawali na nim smakowite przystawki.
                                Takze se te zlote proporcje mozecie wsadzic :D Nie powiem gdzie, bo nawet na tym wymarlym forum bana zlapie, tuz po zalozeniu nowego nicka.
                                Najbardziej zlota proporcja jest miedzy tym, zeby nie byl skapy, mial z czego sypnac groszem, byl mily i niekonfliktowy, mial cos do powiedzenia, umial tez posluchac, a nieradiowy wyglad mozecie gdzies wepchnac miedzy to wszystko. To taki papierek na cukierku, ale slodkie jest w srodku.
                                PS. Badania Bussa, Dawkinsa i Platona potwierdzaja moje cenne spostrzezenia, brawo ja.
                                • szopen_cn Re: Seks czasach koronowirusa 22.05.20, 06:52
                                  sabat4 napisał(a):

                                  > Eche, fajnie chlopaki, ale mowienie o ocenie atrakcyjnosci pana na podstawie ob
                                  > serwacji zdjecia przez kobiete jest jak ocena tego czy wernisaz sie udal na pos
                                  > tawie tego, czy podawali na nim smakowite przystawki.
                                  > Takze se te zlote proporcje mozecie wsadzic :D Nie powiem gdzie, bo nawet na ty
                                  > m wymarlym forum bana zlapie, tuz po zalozeniu nowego nicka.
                                  > Najbardziej zlota proporcja jest miedzy tym, zeby nie byl skapy, mial z czego s
                                  > ypnac groszem, byl mily i niekonfliktowy, mial cos do powiedzenia, umial tez p
                                  > osluchac, a nieradiowy wyglad mozecie gdzies wepchnac miedzy to wszystko. To ta
                                  > ki papierek na cukierku, ale slodkie jest w srodku.
                                  > PS. Badania Bussa, Dawkinsa i Platona potwierdzaja moje cenne spostrzezenia, br
                                  > awo ja.

                                  I tu masz racje.


                                  Za "ciemna dupe" daja bana?
                            • urquhart "maskę Phi" (Marquard") 19.05.20, 12:41
                              szopen_cn napisał:

                              > www.fastcompany.com/3044877/the-golden-ratio-designs-biggest-myth
                              > www.independent.co.uk/news/science/mathematicians-dispute-claims-that-the-golden-ratio-is-a-natural-blueprint-for-beauty-10204354.html
                              > amp.businessinsider.com/the-golden-ratio-really-has-nothing-to-do-with-beauty-2016-7

                              W temacie twoich lików Szopen:
                              Pierwszy zaczyna sie od bezczelnej manipulacji dla niezorientowanych, wpisuje spiralę Fibonacciego do góry nogami na Akropolu i twierdzi wtedy że takiej proporcji tam nie ma, ale przynajmniej potem nie zakłamuje Euklidesa .
                              pl.pinterest.com/pin/356488126726176925/
                              Drugi Independent jako kolebka postmodernizmu przedstawia jakieś niepoważne tezy jako podważenie Euklidesa jako autora "golden ratio".
                              Trzeci Biznessinsider zaś przyznaje że niby coś jest na rzeczy że piękne uznane modelki mają najwyższe współczynniki "maskę Phi" (Marquard") opartej na układzie złotego podziału siatki 3D , ale nie ma dowodu że ten podział jest wyjątkowy bo pokazuje że rzeczy brzydkie też istnieją z takim podziałem co jest przecież odwróceniem koniunkcji i infantylnym błędem logicznym.
                              Dla mnie dowód kluczowy dowód to pragmatyczna skuteczność opisywana w materiałach szkoleniowych każdego skryptu podstaw skutecznego designu graficznego i kompozycji opartego na golden ratio.

                              Oczywiście że idealne proporcje maski Marquard to jedno a niewielkie jej odchylenia dają cechy indywidualności jak MMonroe na przykład. W myśl zasady najpierw poznaj zasady w sztuce żeby potem wybrane z nich kreatywnie łamać.
                              Jak również o ciekawostki o badaniach że oparta na modelkach maska Marquard preferuje zmaskulizowane twarze kobiet zachodu (SIC) które nie są wcale ideałami kobiecego piękna na innych kontynentach :)
                              www.researchgate.net/publication/5675224_Marquardt%27s_Phi_Mask_Pitfalls_of_Relying_on_Fashion_Models_and_the_Golden_Ratio_to_Describe_a_Beautiful_Face
                              • szopen_cn Re: "maskę Phi" (Marquard") 22.05.20, 07:21
                                Nie widze sensu w przerzucaniu sie linkami ktore druga strona uznaje za niepowazne.
                                (To dziala w obie strony).

                                W zamian taka maly experyment geometryczny.

                                Zakladamy, ze szopen z marmuru, zlota, gabki i kleju do butow zbudowal Akropol v 2.3.
                                Prostopadloscian z ladnym wzorkiem na wszystkich scianach i platymi toaletami gustownie ukryrymi z tylu.
                                Aby arcydielo bylo bardziej piekne niz mniej szopen zbudowal ten Akropol v 2.3. biorac pod uwage zloty podzial i przednia sciana jest prostokatem w ktorym proporcja dlugosci do wysokosci jest dokladnie 1.61803399 czyli nie dokladnie ale dosc blisko proporcji zlotej, boskiej, idealnej i bezwzglednej.

                                Ten Akropol v 2.3. jest dosc duzy i wielu turystow przyjezdza podziwiac proporcje i ladne wzorki, coniekltorzy korzystaja z platnych toalet.

                                Jeden z tych turystow, powiedzmy pan U przyjezdza, staje w punkcie znajdujacym sie na lini przechodzacej przez srodek tej przedniej sciany i do tej sciany prostopadlej.

                                Poniewaz proporcje przedniej sciany sa zlote, prawie doskonale a i wzorki na scianach ladne pan U wpada w zachwyt nad arcydzielem szopena i stwierdza: piekne, kurwa, piekne.

                                Pan U zauwaza, ze jakies 20 metrow w prawo, rownolegle do przedniej sciany jest budka z piwem i decysuje sie ugasic pragnienie.
                                Podchodzi do budki, raz jeszcze rzuca okiem na Akropol v 2.3. i poniewaz z tej perspektywy proporcje dlugosci do wysokisci przedniej sciany sa 1.5183345 to jako znany esteta zauwaza, ze ten Akropol to chujowo wyglada bo jakis taki nieproporcjonalny i wzorki na scianach moze ladne ale ogolnie to nic specjalnego.

                                Z geometria nie da sie wygrac.


                                • sabat4 Re: "maskę Phi" (Marquard") 22.05.20, 09:46
                                  Gdyby istnial uniwersalny wzorzec piekna, to juz dawno nastapilaby w tej kwestii unifikacja, niezalezna od wplywow kulturowych.
                                  Sa jakies generalne ramy, w ktorych to sie miesci, ale dosc elastyczne.
                                  Niech za przyklad beda "piekne" zdeformowane stopy Chinek, albo zyrafie szyje i rozciagniete malzowiny uszne niektorych kobiet z Afryki.
                                  Wzorce kulturowe moga nakladac pewien kontekst spoleczny. Przyklady: Buduje basen przy domu, zeby pokazac, ze mnie na to stac, chociaz nie umiem plywac. Mam delikatne dlonie, bo szorstkie, mimo jednoznacznego skojarzenia z sila i sprawnoscia, wskazuja na przynaleznosc do niskiej klasy spolecznej, np. chlopstwa albo bycia niewolnikiem.
                                  Zgadzam sie, ze generalnie ludzkie piekno opiera sie na demonstracji zdrowia, sprawnosci i pozycji spolecznej, ale w detalach jest to bardzo zmienne. I przede wszystkim nie uniwersalne (jak wzor matematyczny), ale wystepujace w kontekstach.
                                  Piekni ludzie sprzed stu lat dzis byliby czasem odbierani jako ponizej przecietnej. To jest sprzeczne z istnieniem uniwersalnego i jednoznacznego wzorca.
                                  • urquhart Re: "maskę Phi" (Marquard") 22.05.20, 10:28
                                    sabat4 napisał(a):

                                    > Piekni ludzie sprzed stu lat dzis byliby czasem odbierani jako ponizej przeciet
                                    > nej. To jest sprzeczne z istnieniem uniwersalnego i jednoznacznego wzorca.

                                    Hmm, piękno twarzy i figury antyku i starożytności dziś jest wciaż wzorem.
                                    Sprzed nie 100 ale sprzed ponad 4000 jest na topie wciąż Egipskie detale wracają co jest dla mnie inspirujące.
                                    www.bbc.com/culture/article/20160204-how-ancient-egypt-shaped-our-idea-of-beauty
                                    www.artsy.net/article/artsy-editorial-beauty-secrets-ancient-egyptians
                                • urquhart Re: "maskę Phi" (Marquard") 24.05.20, 10:25
                                  szopen_cn napisał:

                                  > Podchodzi do budki, raz jeszcze rzuca okiem na Akropol v 2.3. i poniewaz z tej
                                  > perspektywy proporcje dlugosci do wysokisci przedniej sciany sa 1.5183345 to ja
                                  > ko znany esteta zauwaza, ze ten Akropol to chujowo wyglada bo jakis taki niepro
                                  > porcjonalny i wzorki na scianach moze ladne ale ogolnie to nic specjalnego.

                                  Równie dobrze mógłbyś zaproponować doświadczenie że osobie atrakcyjnej i uznanej za piękną da się zawsze zrobić zdjęcie z takiego ujęcia że będzie szkaradna, a nie zmienia to ogólnej opinii że jest atrakcyjna?

                                  Zgadzam się ogólnie że istnienie jakiegoś wzoru geometrycznego który pobudza odczuwanie piękna jest niezgodne z logiką stąd doszukiwanie się nadprzyrodzonej natury (jak boska proporcji) wiec światopogląd ma znaczenie w działaniu efektu potwierdzenia.
                                  Co byłoby inspirujące zaś, nowe badania z dostępem do większych baz danych i AI .

                                  Nie znalazłem takich badań. Jakbyś trafił to ślij. Ostanie co znalazłem to badanie poniżej które w podsumowaniu mówi że jest element kulturowy i jak i stały element wzorca który ich zdaniem badaczy dowodzi hiptezy psychoewolucyjnego źródła. "Facial attractiveness: evolutionary based research"
                                  SUMMARY AND CONCLUSIONS "Beauty is not just a simple social construct—attractiveness appears to be ingrained in our biology. While some aspects of face perception might be innate, other aspects are clearly influenced by experience (...)
                                  www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3130383/
                                  • sabat4 Re: "maskę Phi" (Marquard") 24.05.20, 13:19
                                    Kultura daje tylko interpretacje, co i w jaki sposob bedzie korzystne.
                                    Odbior piekna to darwinizm. Osobniki, ktore wybieraly u partnerow konkretne cechy dluzej przezywaly i skuteczniej sie mnozyly.
                                    Mysle Urqu, ze probujesz to zrozumiec od niewlasciwej strony.
                                    To nie jest duchowosc, tylko biologia.
                                    Sprobuj na chwile przyjac taki punkt widzenia, ze ludzkie rozmnazanie, ktore warunkuje odbior piekna, jest oparte na takich samych zasadach jak instynkt owada, ktory poszukuje nosiciela dla swoich larw. Oplaca sie zlozyc w nim jaja, jesli jego temperatura ciala jest optymalna, cialo jest duze, zawiera kaloryczna tkanke, ktora larwy beda sie zywic itd.
                                    To nie jest poezja, tylko konkrety :)
                                    A te dopiero maja swoje umocowanie w kulturse, bo czlowiek jest istota spoleczna.
                                    A to jakie cechy anatomiczne sa korzystne, jest juz narzucane przez srodowisko. Gdybys byl zbudowany jak pszczola, zachwycalbys sie pancerzykiem partnerki, jej bloniastymi skrzydlami i pieknymi plucotchawkami w odnozach.
                                    Bzz bzzz...
                                  • zawle Re: "maskę Phi" (Marquard") 26.05.20, 11:01
                                    Piękno fajna rzecz, ale do patrzenia przez chwilę. No chyba że ktoś się umie tym brandzlować. To już można długoterminowo.
                                    • urquhart Re: "maskę Phi" (Marquard") 27.05.20, 00:20
                                      zawle napisała:

                                      > Piękno fajna rzecz, ale do patrzenia przez chwilę. No chyba że ktoś się umie ty
                                      > m brandzlować. To już można długoterminowo.

                                      Też się cieszę że Cie tu widzę. zawleczka.
                                      Fakt jedni branzlują się tym długo terminowo inni wcale.

                                      "Intrygującym odkryciem była wzrastająca aktywność jądra ogoniastego, zlokalizowanego w pobliżu ośrodka mózgu, proporcjonalnie do relatywnego piękna wizualnego obrazu. Wcześniej naukowcy odkryli korelację jądra ogoniastego z miłością romantyczną, sugerując istnienie neuronalnego korelatu relacji między pięknem a miłością."
                                      • sabat4 Re: "maskę Phi" (Marquard") 27.05.20, 07:08
                                        W rzeczywistosci to sa dwa jadra ogoniaste, tylko maja jeden, duzy, wspolny ogon z przodu. Na widok piekna ogon robi sie bardzo aktywny.
                                        • zawle Re: "maskę Phi" (Marquard") 27.05.20, 08:00
                                          sabat4 napisał(a):

                                          > W rzeczywistosci to sa dwa jadra ogoniaste, tylko maja jeden, duzy, wspolny ogo
                                          > n z przodu. Na widok piekna ogon robi sie bardzo aktywny.

                                          To był żart, ja jednak potraktuję go całkiem poważnie. Twoje przodujące jądro ogniste na serio reaguje na piękno bezwarunkowo? Nawet gdy brak czegokolwiek innego? I nie reaguje na filing, fajną osobowość, pewność siebie i co tam jeszcze lubisz?
                                          To jak w kawale?
                                          • sabat4 Re: "maskę Phi" (Marquard") 27.05.20, 08:59
                                            U mnie wyglad pelni co najwyzej role eliminacyjna. Tzn moge na jego podstawie stwierdzic, ze za ta pania "nie i juz". A pozadanie buduje sie na innych walorach.
                                            Ale trudno tez nie zauwazyc jakiegos "trophy value". Mysle ze dla czesci mezczyzn moze miec znaczenie to, jak jego partnerke beda postrzegac inni, szczegolnie inni mezczyzni. Im silniejsza sklonnosc do masturbacji wlasna osoba, tym wieksze to bedzie mialo znaczenie.
                                            Przy czym - wyglad jest jakims tam walorem, to nie tak, ze calkiem nie ma znaczenia. Po prostu nie jest niezbedny ponad to, co uwaza sie za przecietnosc.
                                            Ale nie wzgardzilbym ze wstretem dziewczyna, ktora jest namietna, lubi seks taki jaki lubie ja, lubi go akurat ze mna a przy okazji ma cialo trenerki fitness i buzie mlodej Poli Raksy. :)
                                            Tylko to ostatnie nie jest katalizatorem. Pozadanie najbardziej wzbudza interakcja miedzyludzka. Napiecie, zaintrygowanie, akceptacja, oznaki pozadania u drugiej plci.
                                            • gogol77 Re: "maskę Phi" (Marquard") 27.05.20, 11:38
                                              Czyzby chwalebne zmartwychwstanie forum???? Witam weteranow zmartwychwstalych😄😄😄

                                              Sabat napisał:
                                              >.... pozadanie najbardziej wzbudza interakcja miedzyludzka. Napiecie, zaintrygowanie, akceptacja, oznaki pozadania u drugiej plci>

                                              Dokladnie tak Sabat!! I najfajniejsza rzecz to gdy dostajemy komunikat z którego wynika, że "ona na mnie leci"
                                              --------------------------
                                              Jestem mentalnym więźniem swojego przypadkowego sukcesu (copyright by kitty)
                                            • urquhart Re: "maskę Phi" (Marquard") 28.05.20, 08:57
                                              sabat4 napisał(a):

                                              > U mnie wyglad pelni co najwyzej role eliminacyjna. Tzn moge na jego podstawie s
                                              > twierdzic, ze za ta pania "nie i juz". A pozadanie buduje sie na innych walora
                                              > ch.
                                              > Ale trudno tez nie zauwazyc jakiegos "trophy value". Mysle ze dla czesci mezczy
                                              > zn moze miec znaczenie to, jak jego partnerke beda postrzegac inni, szczegolnie
                                              > inni mezczyzni. Im silniejsza sklonnosc do masturbacji wlasna osoba, tym wieks
                                              > ze to bedzie mialo znaczenie.

                                              Myślę że trzeba by sprecyzować to pomieszanie 3 różnych elementów, piękna, atrakcyjności i namiętności pożądania.
                                              Piękno, estetyka to abstakt zmysłowy który rezonuje czy pobudza ośrodek miłości romantycznej w mózgu i to uczucia dla którego ludzie zabijają i/lub dają się zabić jeżeli im zarezonuje.
                                              Atrakcyjność to mierzalny parametr wartościujący społecznie, seks z kimś nieatrakcyjnym jawi się obrzydliwie - jak zauważyłeś pełni rolę w seksie eliminacyjną.
                                              Namiętność i pożądanie chęć na seks może przejściowo wywołać ktoś nieatrakcyjny i do kogo nie czujemy bliskości miłości romantycznej, wystarczy że zagra na niezaspokojonych potrzebach Historie One Stand Night, czy o kryzysowych narzeczonych .

                                              Myślę że otwarcie sprecyzowanie tych elementów jest bardzo niepopularne bo burzy wyobrażenie świata równości szans i braterstwa.
                                              • aandzia43 Re: "maskę Phi" (Marquard") 28.05.20, 20:34

                                                > Myślę że otwarcie sprecyzowanie tych elementów jest bardzo niepopularne bo burz
                                                > y wyobrażenie świata równości szans i braterstwa.
                                                >

                                                Jessuuu, nagadał się nagadał, i że on wie coś tam, a inni się okłamują i im się coś niby burzy. Jak zwykle nie na temat jak temat niemiły. Chłopie, Sabatowi chodziło wyłącznie o to, że z tej puli babek fajnych i zdatnych do seksu jednemu zwykłemu chłopu podoba się bardziej Zosia a innemu Kasia. I że Asia, choć może ma pupę za dużą to za to kurwik w oku ma z tych co się temu chłopu akurat najbardziej podoba (w domyśle: rucha się tak jak on lubi) więc tego chłopa Zosia kręci jak diabli. A narcyz będzie się brandzlował bardziej zazdrością otoczenia niż swoimi indywidualnymi preferencjami. Tyle. Dzieńdoberek się ze wszystkimi :-)
                                                • sabat4 Re: "maskę Phi" (Marquard") 29.05.20, 08:19
                                                  Czesc Aandzia!
                                                  Nie przypominam sobie, by zdarzylo mi sie w zyciu tak, zeby odczuwac emocjie romantyczne bez ierotycznych, chociaz mam swiadomoc, ze starozytni Grecy je rozrozniali na Eros i Psyche. Za to czysta namietnosc, bez warstwy romantycznej - owszem, doswiadczalem. Ale to pewnie kwestie indywidualne.
                                                  • urquhart Re: "maskę Phi" (Marquard") 29.05.20, 09:09
                                                    sabat4 napisał(a):
                                                    > Czesc Aandzia!
                                                    > Nie przypominam sobie, by zdarzylo mi sie w zyciu tak, zeby odczuwac emocjie ro
                                                    > mantyczne bez ierotycznych, chociaz mam swiadomoc, ze starozytni Grecy je rozro
                                                    > zniali na Eros i Psyche. Za to czysta namietnosc, bez warstwy romantycznej - ow
                                                    > szem, doswiadczalem. Ale to pewnie kwestie indywidualne.

                                                    Bez warstwy romantycznej to miłość braterska Philia raczej.
                                                  • aandzia43 Re: "maskę Phi" (Marquard") 29.05.20, 13:03
                                                    "Czesc Aandzia!
                                                    Nie przypominam sobie, by zdarzylo mi sie w zyciu tak, zeby odczuwac emocjie romantyczne bez ierotycznych, chociaz mam swiadomoc, ze starozytni Grecy je rozrozniali na Eros i Psyche. Za to czysta namietnosc, bez warstwy romantycznej - owszem, doswiadczalem. Ale to pewnie kwestie indywidualne."


                                                    Cześć Sabat, mnie też się nie zdarzyło. Romantycznie mi się robiło w trzewiach wyłącznie kiedy były erotyczne podniety. A porywy namiętności bez romantyzmu też bywały. Jestem Sabatem? ;-) Dorzucę jeszcze dla porządku, że erotyczne podniety wzbudzali we mnie również mężczyźni niekoniecznie w guście innych pań (inne niż u innych pań proporcje trzech składników męskiej atrakcyjności), ale to chyba nic nadzwyczajnego, choć może nie do pojęcia dla ortodoksów.
                                                • urquhart Re: "maskę Phi" (Marquard") 29.05.20, 08:31
                                                  aandzia43 napisała:

                                                  > Jessuuu, nagadał się nagadał, i że on wie coś tam, a inni się okłamują i im się
                                                  > coś niby burzy. Jak zwykle nie na temat jak temat niemiły. Chłopie, Sabatowi c
                                                  > hodziło wyłącznie o to, że z tej puli babek fajnych i zdatnych do seksu jednemu
                                                  > zwykłemu chłopu podoba się bardziej Zosia a innemu Kasia.

                                                  Za bardzo przejmujesz się polityką widzę gdzie wszyscy wszystkim zarzucają kłamanie i złe intencje.
                                                  A jak już to mi się układa w tym co wiem, to to że z badań postrzeganie atrakcyjności jest dość spójne w populacji , natomiast bardzo różne jest to co się nie podoba, i jest bardzo nieatrakcyjne czyli od czego zaczął Sabat co zniechęca do seksu, czyli element negatywny.. Niby na koniec tak samo przekłada się że jeden woli Zosię a a innemu Kasie z tych co są akurat chętne na nich.
                                                  A jak tam u Ciebie z seksem w czasie koronawirusa?
                                                  • aandzia43 Re: "maskę Phi" (Marquard") 29.05.20, 13:23
                                                    Polityką się już nie przejmuję bo poziom absurdu ze strony polityki i wstrętu z mojej wywalił licznik.
                                                    Przypominam że odniosłam się do sabatowego "im bardziej chłop ma rozdęte ego tym bardziej będzie się jarać jaraniem się kumpli jego babką" (a nie "jarać się tą babką co jego kumple również", bo babki się często pokrywają z czym nikt nie zamierza dyskutować)
                                                    W kwestii seksu w dobie koronki: jestem Sabatem. Kontempluję, kontempluję, żyję, żyję, jest fajnie, jest fajnie. Ponieważ nie znam obecnie chłopa dla którego chciałoby mi się spinać i coś tam ogarniać, więc nie bawię się we wrabianie w codzienność kogoś, kto nie wzbudza we mnie motywacji. Czyli u mnie normalnie.
                                                  • bgz0702 Re: "maskę Phi" (Marquard") 29.05.20, 14:43
                                                    aandzia43 napisała:

                                                    > W kwestii seksu w dobie koronki: jestem Sabatem. Kontempluję, kontempluję, żyję
                                                    > , żyję, jest fajnie, jest fajnie. Ponieważ nie znam obecnie chłopa dla którego
                                                    > chciałoby mi się spinać i coś tam ogarniać, więc nie bawię się we wrabianie w c
                                                    > odzienność kogoś, kto nie wzbudza we mnie motywacji. Czyli u mnie normalnie.
                                                    >
                                                    A ja snuję się z kąta w kąt. Nie mam motywacji ale jestem zadowolona z tego stanu rzeczy, bo to nie totalny brak, ale spora odmiana dla mnie.Nigdzie się nie śpieszę, godzinami przebywam w pozycji połsiedzącej i ... pracuję, trochę czytam, trochę się uczę, trochę oglądam, dużo rozmawiam, odpisuje na maile i esy. I w takim działaniu, w pozycji półleżacej, bez bata w postaci zegarka i wiszących głów nade mną, mam sporo ochoty, czasu i nastroju na seks! :) Cześć Andzia :)
                                                  • zawle Re: "maskę Phi" (Marquard") 29.05.20, 17:28
                                                    bgz0702 napisała:

                                                    > A ja snuję się z kąta w kąt. Nie mam motywacji ale jestem zadowolona z tego sta
                                                    > nu rzeczy, bo to nie totalny brak, ale spora odmiana dla mnie.Nigdzie się nie ś
                                                    > pieszę, godzinami przebywam w pozycji połsiedzącej i ... pracuję, trochę czytam
                                                    > , trochę się uczę, trochę oglądam, dużo rozmawiam, odpisuje na maile i esy. I w
                                                    > takim działaniu, w pozycji półleżacej, bez bata w postaci zegarka i wiszących
                                                    > głów nade mną, mam sporo ochoty, czasu i nastroju na seks!

                                                    Czas miłego wylegiwania się skończył bardzo szybko. Wiecie jak bardzo wzrosła przemoc w rodzinie? :((
                                                  • sabat4 Re: "maskę Phi" (Marquard") 29.05.20, 18:03
                                                    zawle napisała:

                                                    > Wiecie jak bardzo wzrosła przemoc w rodzinie? :((

                                                    Domyslam sie. Nie ma jak uciec przed oprawca. Mega przykre. Ale moze chociaz po zluzowaniu restrykcji czesc ofiar sie przelamie i zlozy pozew?
                                                  • zawle Re: "maskę Phi" (Marquard") 29.05.20, 21:12
                                                    sabat4 napisał(a):
                                                    > Domyslam sie. Nie ma jak uciec przed oprawca. Mega przykre. Ale moze chociaz po
                                                    > zluzowaniu restrykcji czesc ofiar sie przelamie i zlozy pozew?

                                                    Sądy nie działają. Asystenci rodziny, kuratorzy i pracownicy socjalni z uwagi na covida nie wchodzą do rodzin. Policja jaka jest to każdy wie. Część ofiar pewnie po tym czasie przejrzy na oczy. Za część można zdecydować samemu. Niebieską kartę może założyć nauczyciel czy inna osoba pomocowa. Ale czas płynie, przemoc jest i się nasila...
                                                  • bgz0702 Re: "maskę Phi" (Marquard") 29.05.20, 18:44
                                                    zawle napisała:

                                                    > bgz0702 napisała:
                                                    >
                                                    > > A ja snuję się z kąta w kąt. Nie mam motywacji ale jestem zadowolona z te
                                                    > go sta
                                                    > > nu rzeczy, bo to nie totalny brak, ale spora odmiana dla mnie.Nigdzie się
                                                    > nie ś
                                                    > > pieszę, godzinami przebywam w pozycji połsiedzącej i ... pracuję, trochę
                                                    > czytam
                                                    > > , trochę się uczę, trochę oglądam, dużo rozmawiam, odpisuje na maile i es
                                                    > y. I w
                                                    > > takim działaniu, w pozycji półleżacej, bez bata w postaci zegarka i wisz
                                                    > ących
                                                    > > głów nade mną, mam sporo ochoty, czasu i nastroju na seks!
                                                    >
                                                    > Czas miłego wylegiwania się skończył bardzo szybko. Wiecie jak bardzo wzrosła p
                                                    > rzemoc w rodzinie? :((
                                                    >
                                                    Było do przewidzenia. Jak zobaczyłam kampanię przeciw przemocy w tv w początkowym okresie to miałam nadzieję w pierwszym odruchu, że to działanie profilaktyczne bo warunki sprzyjały ale od razu przyszła myśl, że skąd, to się już dzieje... Przeszlo mi przez myśl nawet czy pracujesz i jak to przebiega u ciebie. :(
                                                  • zawle Re: "maskę Phi" (Marquard") 29.05.20, 21:16
                                                    bgz0702 napisała:


                                                    > Było do przewidzenia. Jak zobaczyłam kampanię przeciw przemocy w tv w początkow
                                                    > ym okresie to miałam nadzieję w pierwszym odruchu, że to działanie profilaktycz
                                                    > ne bo warunki sprzyjały ale od razu przyszła myśl, że skąd, to się już dzieje..
                                                    > . Przeszlo mi przez myśl nawet czy pracujesz i jak to przebiega u ciebie. :(

                                                    W tej robocie w której mi płacą ( 1000 zł mniej obecnie), pracuję zdalnie. jesteśmy w trudnej sytuacji ponieważ musimy znaleźć złoty środek pomiędzy udowadnianiem że pracujemy a dobrem rodzin ( jeden komp na kilkoro dzieci ). W tej w której pracuję społecznie nadrabiam. Telefony od 6 rano do nocy. Obciążenie psychiczne nie do opowiedzenia. Brakuje mi profesjonalizmu i nie potrafię się od tego odciąć:((
                                                  • bgz0702 Re: 29.05.20, 23:53
                                                    zawle napisała:

                                                    > W tej robocie w której mi płacą ( 1000 zł mniej obecnie), pracuję zdalnie. jest
                                                    > eśmy w trudnej sytuacji ponieważ musimy znaleźć złoty środek pomiędzy udowadnia
                                                    > niem że pracujemy a dobrem rodzin ( jeden komp na kilkoro dzieci ). W tej w któ
                                                    > rej pracuję społecznie nadrabiam. Telefony od 6 rano do nocy. Obciążenie psychi
                                                    > czne nie do opowiedzenia. Brakuje mi profesjonalizmu i nie potrafię się od tego
                                                    > odciąć:((
                                                    >

                                                    Bycie profesjonalistą w takiej profesji jest trudne. Uziemieni ludzie w domach pełnych przemocy i bidy. To są kurwa historie tragiczne. Można się wyczerpac. :(
                                                  • aandzia43 Re: "maskę Phi" (Marquard") 30.05.20, 12:45

                                                    > A ja snuję się z kąta w kąt. Nie mam motywacji ale jestem zadowolona z tego sta
                                                    > nu rzeczy, bo to nie totalny brak, ale spora odmiana dla mnie.Nigdzie się nie ś
                                                    > pieszę, godzinami przebywam w pozycji połsiedzącej i ... pracuję, trochę czytam
                                                    > , trochę się uczę, trochę oglądam, dużo rozmawiam, odpisuje na maile i esy. I w
                                                    > takim działaniu, w pozycji półleżacej, bez bata w postaci zegarka i wiszących
                                                    > głów nade mną, mam sporo ochoty, czasu i nastroju na seks! :) Cześć Andzia :)

                                                    Witaj Bzyk :-) I mam nadzieje ze ochota i czas przechodzą w miłą realizację :-)
                                                    Na początku epidemii trochę się w domu leniłam, potem już normalnie pracowałam. Dzięki Bogu czas zarazy nie sprawił że przyszło mi pracowo stykac się z dramatami przez nią wywolywanymi/potęgowanymi jak u Zawle. Póki co.
                                                  • bgz0702 Re: "maskę Phi" (Marquard") 30.05.20, 19:27
                                                    aandzia43 napisała:

                                                    >
                                                    > Witaj Bzyk :-) I mam nadzieje ze ochota i czas przechodzą w miłą realizację :-)

                                                    Nie wszystko w życiu można mieć:( godze się z tym odrobinę:)) nie tak zupełnie... :))
                                                    Ile można tyle trzeba brać :) lenistwo mnie nastraja wyjątkowo do erotyzmu... Mogę się lenic :) mam wyrabane na info z zewnątrz. Nie wiem nawet co się w kraju dzieje. Kilka osób w prywatnym kontakcie, reszta zawodowy kontakt niebezposredni. To jest raj. Brak nabodzcowania z zewnątrz, niesamowite, ciche i przyjemne życie.
                                                    Chociaż przeżywam dramaty bliskich mi osób. Ale to jest inny sposob współodczuwania, bo nie mam dodatkowej presji czasu i gonitwy co mi ładuje baterie

                                                    > Na początku epidemii trochę się w domu leniłam, potem już normalnie pracowałam.
                                                    > Dzięki Bogu czas zarazy nie sprawił że przyszło mi pracowo stykac się z dramat
                                                    > ami przez nią wywolywanymi/potęgowanymi jak u Zawle. Póki co.

                                                  • bgz0702 Re: "maskę Phi" (Marquard") 30.05.20, 19:34
                                                    bgz0702 napisała:

                                                    > aandzia43 napisała:
                                                    >
                                                    > >
                                                    > > Witaj Bzyk :-) I mam nadzieje ze ochota i czas przechodzą w miłą realizac
                                                    > ję :-)
                                                    >
                                                    > Nie wszystko w życiu można mieć:( godze się z tym odrobinę:)) nie tak zupełnie.
                                                    > .. :))
                                                    > Ile można tyle trzeba brać :) lenistwo mnie nastraja wyjątkowo do erotyzmu... M
                                                    > ogę się lenic :) mam wyrabane na info z zewnątrz. Nie wiem nawet co się w kraju
                                                    > dzieje. Kilka osób w prywatnym kontakcie, reszta zawodowy kontakt niebezposred
                                                    > ni. To jest raj. Brak nabodzcowania z zewnątrz, niesamowite, ciche i przyjemne
                                                    > życie.
                                                    > Chociaż przeżywam dramaty bliskich mi osób. Ale to jest inny sposob współodczuw
                                                    > ania, bo nie mam dodatkowej presji czasu i gonitwy co mi ładuje baterie
                                                    >

                                                    Ale coś za coś. Jestem tak jak zawle średnio 1000zl miesięcznie w plecy :(
                                                  • urquhart Re: "maskę Phi" (Marquard") 31.05.20, 07:25
                                                    bgz0702 napisała:

                                                    > Ile można tyle trzeba brać :) lenistwo mnie nastraja wyjątkowo do erotyzmu... M
                                                    > ogę się lenic :) mam wyrabane na info z zewnątrz. Nie wiem nawet co się w kraju
                                                    > dzieje. Kilka osób w prywatnym kontakcie, reszta zawodowy kontakt niebezposred
                                                    > ni. To jest raj. Brak nabodzcowania z zewnątrz, niesamowite, ciche i przyjemne
                                                    > życie.

                                                    O ile nie jesteś w grupie ryzyka (a pare osób miało na forum problemy z nowotworami) to cały ten lock down to okazja do zwolnienia zejści ze stresu i przewartościowań celów w życiu i nowego spojrzenia na problemy.
                                                    Bzyk, myślisz że to forum może inspirować ten Erotyzm skoro akurat tu zajrzałaś ? :)
                                                  • bgz0702 Re: "maskę Phi" (Marquard") 31.05.20, 12:58
                                                    urquhart napisał:

                                                    > bgz0702 napisała:
                                                    >
                                                    > > Ile można tyle trzeba brać :) lenistwo mnie nastraja wyjątkowo do erotyzm
                                                    > u... M
                                                    > > ogę się lenic :) mam wyrabane na info z zewnątrz. Nie wiem nawet co się w
                                                    > kraju
                                                    > > dzieje. Kilka osób w prywatnym kontakcie, reszta zawodowy kontakt niebez
                                                    > posred
                                                    > > ni. To jest raj. Brak nabodzcowania z zewnątrz, niesamowite, ciche i przy
                                                    > jemne
                                                    > > życie.
                                                    >
                                                    > O ile nie jesteś w grupie ryzyka (a pare osób miało na forum problemy z nowotwo
                                                    > rami)

                                                    Pewnie jestem, ale co zrobisz? Narazie umykam chorobie :) jakby co :))

                                                    to cały ten lock down to okazja do zwolnienia zejści ze stresu i przewart
                                                    > ościowań celów w życiu i nowego spojrzenia na problemy.

                                                    Zdecydowanie. Dla mnie to czas dobry, czas na myślenie, spokojny dystans.

                                                    > Bzyk, myślisz że to forum może inspirować ten Erotyzm skoro akurat tu zajrzałaś
                                                    > ? :)
                                                    >
                                                    Erotyzm jest pierwotny. Był od wczesnego dzieciństwa. Wtedy to co najwyżej moglibyśmy sobie listy popisać i wysyłać poczta :) ale ja nie byłam typem korespondencyjnym, nudziła mnie ta forma - nie odpisywalam na listy koleżanek i kolegów z kolonii... :) wstyd się przyznać... wydawało mi się to mega nudne i o niczym :( leniwa jestem chyba :(
                                                  • bgz0702 Re: "maskę Phi" (Marquard") 31.05.20, 13:26
                                                    bgz0702 napisała:

                                                    > urquhart napisał:
                                                    >
                                                    > > Bzyk, myślisz że to forum może inspirować ten Erotyzm skoro akurat tu zaj
                                                    > rzałaś
                                                    > > ? :)
                                                    > >
                                                    > Erotyzm jest pierwotny. Był od wczesnego dzieciństwa. Wtedy to co najwyżej mogl
                                                    > ibyśmy sobie listy popisać i wysyłać poczta :) ale ja nie byłam typem korespond
                                                    > encyjnym, nudziła mnie ta forma - nie odpisywalam na listy koleżanek i kolegów
                                                    > z kolonii... :) wstyd się przyznać... wydawało mi się to mega nudne i o niczym
                                                    > :( leniwa jestem chyba :(

                                                    Po namyśle- było o czym myśleć:)), sądzę że raczej mi chodziło o przebieg interakcji :) akcja toczyła się powoli bo poczta miała czas, a odpowiedź też " wymagała" namyslu, więc było to bardzo nudne. Więcej działo się na podwórku:) forum jest jednak wartkie :)
                                                  • zawle Re: "maskę Phi" (Marquard") 29.05.20, 17:24
                                                    aandzia43 napisała:

                                                    > Polityką się już nie przejmuję bo poziom absurdu ze strony polityki i wstrętu z
                                                    > mojej wywalił licznik.
                                                    > Przypominam że odniosłam się do sabatowego "im bardziej chłop ma rozdęte ego ty
                                                    > m bardziej będzie się jarać jaraniem się kumpli jego babką" (a nie "jarać się t
                                                    > ą babką co jego kumple również", bo babki się często pokrywają z czym nikt nie
                                                    > zamierza dyskutować)
                                                    > W kwestii seksu w dobie koronki: jestem Sabatem. Kontempluję, kontempluję, żyję
                                                    > , żyję, jest fajnie, jest fajnie. Ponieważ nie znam obecnie chłopa dla którego
                                                    > chciałoby mi się spinać i coś tam ogarniać, więc nie bawię się we wrabianie w c
                                                    > odzienność kogoś, kto nie wzbudza we mnie motywacji. Czyli u mnie normalnie.
                                                    >

                                                    Nie wiem jak wy, ale ten okres w swoim życiu przerobiłam. Tak do 30 roku życia wygląd zewnętrzny był dla mnie mega ważny. Nigdy nie byłam na tyle świadoma, żeby wiedzieć czy "przystojniak pod ręką" był bardziej dla mnie, czy dla koleżanek, ale zachwyt rywalek mile łechtał. Potem był okres...że nieważna fizis, ale to coś. A teraz? Prawie z każdym zaznam rozkoszy:)) Na brutala, na drwala, na romantyka...dam radę:)) Z samozachwycajacym bym tylko nie wyrobiła:)) Zaraz...z pisiorem też nie:)) Jakby mnie wkurwiał to nie.....zaczynają się schody:))
                                                  • gogol77 Re: "maskę Phi" (Marquard") 29.05.20, 18:01
                                                    zawle napisała:

                                                    >A treraz? Prawie z każdym zaznam rozkoszy:)) Na brutala, na drwala, na romantyka...dam radę:)) Z samozachwycajacym bym tylko nie wyrobiła:)) Zaraz...z pIsioretm też nie:)) Jakby mnie wkurwiał to nie.....zaczynają się schody:))>
                                                    😄😄😄😄😄😄😄😄😄😄😄😄😄😄😄😄😄😄😄😄😄😄
                                                    PS : a jakby pisior mial wielkiego psiora?
                                                  • zawle Re: "maskę Phi" (Marquard") 29.05.20, 21:08
                                                    gogol77 napisał:
                                                    > PS : a jakby pisior mial wielkiego psiora?

                                                    Wystarczy że otworzy usta i do tej bramki nigdy nie dojdziemy...
                                            • ladonnaemobilerigo Re: "maskę Phi" (Marquard") 28.05.20, 10:22
                                              Podoba mi się "lubi go akurat ze mna" bo "lubi seks taki jaki lubie ja" to bardzo zmienny w czasie czynnik, ale wiem, że mężczyźni to inaczej postrzegają. co do pożądania to ja mam takie swoje dziwactwo, że najbardziej u mnie wzbudza je inteligencja mężczyzny.
                                      • zawle Re: "maskę Phi" (Marquard") 27.05.20, 07:57
                                        urquhart napisał:

                                        > zawle napisała:
                                        > "Intrygującym odkryciem była wzrastająca aktywność jądra ogoniastego, zlokalizo
                                        > wanego w pobliżu ośrodka mózgu, proporcjonalnie do relatywnego piękna wizualneg
                                        > o obrazu. Wcześniej naukowcy odkryli korelację jądra ogoniastego z miłością rom
                                        > antyczną, sugerując istnienie neuronalnego korelatu relacji między pięknem a mi
                                        > łością."

                                        I tu wystarczy zastanowić się nad znaczeniem słowa "korelacja", "sugerowanie" , dołożyć do tego ilość znaczeń i rodzajów "miłości" i mamy gotowca;) Oczywiście miłość matki do dziecka jest fuja. Bo ta jest brzydka, brudna, zabezpieczająca własne potrzeby dominacji, władzy itd.
                                        Starego konia nie nauczysz chodzić nowymi ścieżkami.
                                  • szopen_cn Re: "maskę Phi" (Marquard") 27.05.20, 13:16
                                    urquhart napisał:

                                    > szopen_cn napisał:
                                    >
                                    > > Podchodzi do budki, raz jeszcze rzuca okiem na Akropol v 2.3. i poniewaz
                                    > z tej
                                    > > perspektywy proporcje dlugosci do wysokisci przedniej sciany sa 1.5183345
                                    > to ja
                                    > > ko znany esteta zauwaza, ze ten Akropol to chujowo wyglada bo jakis taki
                                    > niepro
                                    > > porcjonalny i wzorki na scianach moze ladne ale ogolnie to nic specjalneg
                                    > o.
                                    >
                                    > Równie dobrze mógłbyś zaproponować doświadczenie że osobie atrakcyjnej i uznane
                                    > j za piękną da się zawsze zrobić zdjęcie z takiego ujęcia że będzie szkaradna,
                                    > a nie zmienia to ogólnej opinii że jest atrakcyjna?

                                    Byc moze to brzydko zabrzmi, ale mysle, ze zupelnie nie zrozumiales tego co ja napisalem.
                                    Jeszcze raz.
                                    Jesli “boska proporcja” pobudza poczucie piekna to prostokatna sciana (szopenowy Akropol v2.3.) bedzie to poczucie wzbudzal tylko z jednego punktu widzenia (tak naprawde to z nieskonczonej ilosci punktow znajdujacych sie na normalnej do srodka dlugosci), ale ktos stojacy o pol kroku w lewo czy w prawo od tej lini tego piekna nie zauwazy.


                                    To tak jak by modelka byl piekna tylkoz jednego punktu widzenia a szkaradna z kazdego innego.
                                    Chyba przyznasz, ze to nonsens.

                                    > Zgadzam się ogólnie że istnienie jakiegoś wzoru geometrycznego który pobudza od
                                    > czuwanie piękna jest niezgodne z logiką stąd doszukiwanie się nadprzyrodzonej n
                                    > atury (jak boska proporcji) wiec światopogląd ma znaczenie w działaniu efektu p
                                    > otwierdzenia.
                                    >

                                    Ja sie z nadprzyrodzonymi silami nie zadaje.
                                    • zawle Re: "maskę Phi" (Marquard") 27.05.20, 14:54
                                      Urgu:
                                      > Jesli “boska proporcja” pobudza poczucie piekna to prostokatna sciana (szopenow
                                      > y Akropol v2.3.) bedzie to poczucie wzbudzal tylko z jednego punktu widzenia (t
                                      > ak naprawde to z nieskonczonej ilosci punktow znajdujacych sie na normalnej do
                                      > srodka dlugosci), ale ktos stojacy o pol kroku w lewo czy w prawo od tej lini t
                                      > ego piekna nie zauwazy.

                                      I dlatego Urgu po przyjeździe z wakacji buduje sobie drugi Akropol, żeby w nim mieszkać całe życie. Poczucie piękna najważniejsze. No i nie zahacza o budkę z piwem, bo ona boskich proporcji nie posiada;)) A gdzie tam....Urgu, Ta Twoja kobita to fajna jest, ale sprawdzałeś jej proporcje, czy się wiesz...wpisuje;)
                                      • urquhart Re: "maskę Phi" (Marquard") 28.05.20, 09:01
                                        zawle napisała:

                                        > I dlatego Urgu po przyjeździe z wakacji buduje sobie drugi Akropol, żeby w nim
                                        > mieszkać całe życie. Poczucie piękna najważniejsze.

                                        Twoja skłonność c do wiwisekcji mnie podnieca.
                                        Tak jestem wychowany przez rodziców i środowisko artystów. Mam wypaczone spojrzenie.
                                        www.youtube.com/watch?v=Anygoui0sYc
                                        • urquhart Re: "maskę Phi" (Marquard") 28.05.20, 09:03
                                          Poprawka linku:
                                          youtu.be/EirMaWD0SHk
                                        • zawle Re: "maskę Phi" (Marquard") 28.05.20, 15:33
                                          urquhart napisał:
                                          > Tak jestem wychowany przez rodziców i środowisko artystów. Mam wypaczone spojrz
                                          > enie.
                                          > www.youtube.com/watch?v=Anygoui0sYc
                                          >

                                          ten link o niebo fajniejszy:)) To doszliśmy do sedna sprawy...bo ja co prawda z muzykę i malarstwem też teoretycznie skoligacona rodzinnie, jednak poszłam bardziej w tą chłopską stronę:)) Wolę zjeść porządny kawałek mięsa palcyma, niż się męczyć nad szparagiem na taliżu;)) Miłość romantyczna tyż nie dla mnie..wolę sobie zaruchać niż wzdychać.
                                          :)))
                                          • urquhart Re: "maskę Phi" (Marquard") 28.05.20, 18:59
                                            zawle napisała:

                                            > urquhart napisał:
                                            > > Tak jestem wychowany przez rodziców i środowisko artystów. Mam wypaczone
                                            > spojrz
                                            > > enie.
                                            > > www.youtube.com/watch?v=Anygoui0sYc
                                            > >
                                            >
                                            > ten link o niebo fajniejszy:)) To doszliśmy do sedna sprawy...bo ja co prawda
                                            > z muzykę i malarstwem też teoretycznie skoligacona rodzinnie, jednak poszłam ba
                                            > rdziej w tą chłopską stronę:)) Wolę zjeść porządny kawałek mięsa palcyma, niż s
                                            > ię męczyć nad szparagiem na taliżu;)) Miłość romantyczna tyż nie dla mnie..wolę
                                            > sobie zaruchać niż wzdychać.
                                            > :)))

                                            Ideał to mieć jedno i drugie. Chociaż to nie powszechne zjawisko jest, a do tego jego stan w przyrodzie bardzo nietrwały
                                          • bgz0702 Re: "maskę Phi" (Marquard") 29.05.20, 14:51
                                            zawle napisała:

                                            > urquhart napisał:
                                            > > Tak jestem wychowany przez rodziców i środowisko artystów. Mam wypaczone
                                            > spojrz
                                            > > enie.
                                            > > www.youtube.com/watch?v=Anygoui0sYc
                                            > >
                                            >
                                            > ten link o niebo fajniejszy:)) To doszliśmy do sedna sprawy...bo ja co prawda
                                            > z muzykę i malarstwem też teoretycznie skoligacona rodzinnie, jednak poszłam ba
                                            > rdziej w tą chłopską stronę:)) Wolę zjeść porządny kawałek mięsa palcyma, niż s
                                            > ię męczyć nad szparagiem na taliżu;)) Miłość romantyczna tyż nie dla mnie..wolę
                                            > sobie zaruchać niż wzdychać.
                                            > :)))
                                            >
                                            >

                                            Cześć zawle:) ja chyba też, zdecydowanie tez :)
                                    • urquhart Re: "maskę Phi" (Marquard") 29.05.20, 09:06
                                      szopen_cn napisał:


                                      > Byc moze to brzydko zabrzmi, ale mysle, ze zupelnie nie zrozumiales tego co ja
                                      > napisalem.
                                      > Jeszcze raz.
                                      > Jesli “boska proporcja” pobudza poczucie piekna to prostokatna sciana (szopenow
                                      > y Akropol v2.3.) bedzie to poczucie wzbudzal tylko z jednego punktu widzenia( ...)
                                      > To tak jak by modelka byl piekna tylkoz jednego punktu widzenia a szkaradna z k
                                      > azdego innego.
                                      > Chyba przyznasz, ze to nonsens.

                                      Zarówno akropol jak i twarz ma punt widzenia uprzywilejowany, z największą wagą, czyli frontalną. Poznając człowieka patrzysz na twarz z przodu podchodząc do akropolu masz główne wejście. Przypominając o zasadzie pierwszego wrażenia które determinuje nasze oceny, nie widzę w tym żadnego nonsensu.

                                      > Ja sie z nadprzyrodzonymi silami nie zadaje.

                                      Znaczy jesteś inżynierem a nie masz ducha odkrywcy?
                                      "Cuda nie stoją w sprzeczności z naturą, ale w sprzeczności z wiedzą, jaką o niej posiadamy"
                                      (Augustyn)
                                      • urquhart Re: "maskę Phi" (Marquard") 29.05.20, 09:55
                                        urquhart napisał:

                                        Szopen, domyślam się że nick bierze się z uznania które ma dla ciebie twoją skośnooka piękność.
                                        Ale chciałbym zapytać czy masz żeńskie palce (czy inaczej palce artysty) też może jak ten historyczny Szopen ?
                                        (Jakby Ci umknęło o co pytam:
                                        pl.wikipedia.org/wiki/Wska%C5%BAnik_d%C5%82ugo%C5%9Bci_palc%C3%B3w_2D:4D )
                          • zawle Re: Seks czasach koronowirusa 26.05.20, 10:46
                            urquhart napisał:
                            > Ja zaś zapamiętałem na podstawie siatki opartej na (boskich?) proporcji fi któr
                            > ą jest bezwzględną taką zasadą piękna zbudowali z dekadę temu tzw trójwymairową
                            > "maskę Marquardt" proporcji twarzy którą używa się do dziś do przemysłu kosmet
                            > ycznego, makijażu, chirurgii plastycznej ,korekty graficznej zdjęć czy modeli t
                            > warzy postaci do gier komputerowych :)
                            > A maska Marquardt okazuje się uniwersalna z odchyleniami że w różnych regionach
                            > świata preferują różny stopień feminizacji i maskulizacji w postrzeganiu atrak
                            > cyjności kobiecej czy męskiej twarzy.

                            I dlatego w latach poprzednich każda modelka wyglądała inaczej, a dzisiaj wszystkie tak samo:))
                  • aandzia43 Re: Seks czasach koronowirusa 30.05.20, 13:02

                    > Obserwuję nowe związki znajomych Polaków z młodszymi dziewczynami z (biedniejsz
                    > ej) zagranicy które właśnie kwitną i promienieją szczęściem, faceci są wniebowz
                    > ięci mając kobiety które są dla nich takimi muzami. Ale i ci są dla swoich muz
                    > inspirujący przez pkt1 i pkt3 że mają jakieś znaczące osiągniecia w swoich cel

                    Masz na myśli tego starego gościa który wyhaczył piętnastolatkę (dobry wyjściowy materiał biologiczny trzeba przyznać) w najbiedniejszym regionie Ukrainy, oswoił ją sobie, ulepił, przywiózł do Polszy, poślubił i zrobił z niej internetową kurwę? Kilka pornograficznych zdjęć dziennie na fejsiku żeby koledzy brandzlowali się jego zdobyczą to bardzo inspirujące i kwitnięciu sprzyjające :-D
                    • zawle Re: Seks czasach koronowirusa 30.05.20, 13:13
                      aandzia43 napisała:
                      Ale i ci są dla swoi
                      > ch muz
                      > > inspirujący przez pkt1 i pkt3 że mają jakieś znaczące osiągniecia w swoi
                      > ch cel
                      >
                      > Masz na myśli tego starego gościa który wyhaczył piętnastolatkę (dobry wyjściow
                      > y materiał biologiczny trzeba przyznać) w najbiedniejszym regionie Ukrainy, osw
                      > oił ją sobie, ulepił, przywiózł do Polszy, poślubił i zrobił z niej internetową
                      > kurwę? Kilka pornograficznych zdjęć dziennie na fejsiku żeby koledzy brandzlow
                      > ali się jego zdobyczą to bardzo inspirujące i kwitnięciu sprzyjające :-D


                      Starzy faceci są inspirujący dla bardzo młodych kobiet. A do czego Ci faceci je inspirują? No bo w drugą stronę to może być..zgubić brzuszek, brać więcej/mniej viagry, częściej wychodzić dla pochwalenia się zdobyczą.
                      Oglądam na NETFLIXie serial o takim inspirującym układzie. Inspirantem jest Jeffrey Epstein. Tak przeciwwaga do Pedofili Latkowskiego. Z informacji które posiadam, główna bohaterka tego filmu nie żyje. Ktoś ją zgwałcił i podpalił w domku na Ogródkach Działkowych. Znałam ją bardzo dobrze.
                      • sabat4 Re: Seks czasach koronowirusa 30.05.20, 13:24
                        Duzo starszy, zamozny mezczyzna moze byc zyciowa przystania, ktora generuje o wiele wieksze poczucie bezpieczenstwa. Czesto starszy partner jest tez dojrzalszy, z wieksza sklonnoscia do zwiazku i stabilizacji.
                        Pieniadze, odpowiedzialnosc, mniejsza sklonnosc do szalenstw, a wieksza do stabilizacji i zyciowe doswiadczenie w radzeniu sobie z roznymi sytuacjami moga imponowac dziewczynie. Taki pan lepiej rokuje zwiazkowo.
                        • zawle Re: Seks czasach koronowirusa 30.05.20, 13:35
                          sabat4 napisał(a):

                          > Duzo starszy, zamozny mezczyzna moze byc zyciowa przystania, ktora generuje o w
                          > iele wieksze poczucie bezpieczenstwa. Czesto starszy partner jest tez dojrzalsz
                          > y, z wieksza sklonnoscia do zwiazku i stabilizacji.
                          > Pieniadze, odpowiedzialnosc, mniejsza sklonnosc do szalenstw, a wieksza do stab
                          > ilizacji i zyciowe doswiadczenie w radzeniu sobie z roznymi sytuacjami moga imp
                          > onowac dziewczynie. Taki pan lepiej rokuje zwiazkowo.

                          Mówisz to jako dużo starszy partner?:))) Czy jako młoda dziewczyna?
                          • sabat4 Re: Seks czasach koronowirusa 30.05.20, 13:54
                            zawle napisała:
                            > Mówisz to jako dużo starszy partner?:))) Czy jako młoda dziewczyna?

                            Jako obserwator, ktory probuje byc obiektywny. Mnie to juz nie dotyczy. Nie trzeba byc murarzem, by widziec, ze mur jest krzywy.
                            • bgz0702 Re: Seks czasach koronowirusa 30.05.20, 19:13
                              sabat4 napisał(a):

                              > zawle napisała:
                              > > Mówisz to jako dużo starszy partner?:))) Czy jako młoda dziewczyna?
                              >
                              > Jako obserwator, ktory probuje byc obiektywny. Mnie to juz nie dotyczy. Nie trz
                              > eba byc murarzem, by widziec, ze mur jest krzywy.

                              Coś taki wycofany?
                              • zawle Re: Seks czasach koronowirusa 30.05.20, 19:36
                                bgz0702 napisała:

                                > sabat4 napisał(a):
                                > > Jako obserwator, ktory probuje byc obiektywny. Mnie to juz nie dotyczy. N
                                > ie trz
                                > > eba byc murarzem, by widziec, ze mur jest krzywy.
                                >
                                > Coś taki wycofany?

                                Sabat jako niegłupi facet chodzi po okolicy i sprawdza które mury są krzywe;)) Ma problem z zakrętami;))
                          • gogol77 Re: Seks czasach koronowirusa 30.05.20, 14:57
                            zawle napisała:

                            > Mówisz to jako dużo starszy partner?:))) Czy młoda dziewczyna? >

                            Sabat a miałeś już tak, że Ci w tramwaju taka młoda ale juz fajna siksa ustąpiła miejsca?? Ja ten taki pierwszy raz to prawie odchorowałem ☹️😪

                            --------------------------------------
                            Jestem mentalnym więźniem swojego przypadkowego sukcesu (copyright by kitty)
                            • sabat4 Re: Seks czasach koronowirusa 30.05.20, 15:09
                              gogol77 napisał:
                              > Sabat a miałeś już tak, że Ci w tramwaju taka młoda ale juz fajna siksa ustąpił
                              > a miejsca?? Ja ten taki pierwszy raz to prawie odchorowałem ☹️😪

                              Czuje sie pod tym wzgledem bezpieczny. Obecne siksy gapia sie przez szybe, zuja gume, sluchaja muzy przez sluchawki i nie ustepuja miejsca nikomu, nawet zgrzybialym emerytkom.
                              Predzej bym sie bal, ze wstanie i mi "z byka" wyplaci. :)
                      • aandzia43 Re: Seks czasach koronowirusa 30.05.20, 14:13
                        > Oglądam na NETFLIXie serial o takim inspirującym układzie. Inspirantem jest Jef
                        > frey Epstein. Tak przeciwwaga do Pedofili Latkowskiego. Z informacji które posi
                        > adam, główna bohaterka tego filmu nie żyje. Ktoś ją zgwałcił i podpalił w domku
                        > na Ogródkach Działkowych. Znałam ją bardzo dobrze.

                        Co to za serial?
                      • urquhart Starzy faceci są inspirujący dla bardzo młodych ko 31.05.20, 07:56
                        zawle napisała:

                        > Starzy faceci są inspirujący dla bardzo młodych kobiet. A do czego Ci faceci je
                        > inspirują? No bo w drugą stronę to może być..zgubić brzuszek, brać więcej/mnie
                        > j viagry, częściej wychodzić dla pochwalenia się zdobyczą.

                        Do czego? Do podziwu o której pisała Kiity że jest kluczem do pożadania.

                        Oprócz wymienianych kamratów z forum przez Sabata których akurat znam osobiście, mam także dwóch przyjaciół w takiej sytuacji i bliskie kontaky na codzień.
                        Wszyscy on byli zanim poznali te młode przystojni, bez brzuszka, ogarnięci, z pozycją ponadprzecietnie zamożni i z interesującymi pasjami.

                        Jest co najmniej wielce niesprawiedliwym stereotypem że masowo Polki zakochują sie szaleńczo w mężczyznach z bogatszego zachodu Europy są tak księżniczkami , natomiast Polacy w których zakochują się kobiety ze wchodu Europy (czy Kuby) są deprecjonowani że to patologia i biorą sobie jakąś niewolnicę do piwnicy :)
                        • zawle Re: Starzy faceci są inspirujący dla bardzo młody 31.05.20, 09:53
                          urquhart napisał:

                          > Do czego? Do podziwu o której pisała Kiity że jest kluczem do pożadania.

                          Że młode kobiety pożądają mężczyzn dlatego że im udało się coś w życiu osiągnąć? Czy może dają im dupy z tego powodu? Widzisz różnicę pomiędzy jednym a drugim? E gdzie tam...duża grupa z tych kobiet jej nie widzi. Nie żebym to potępiała, czy na siłę usiłowała ich uświadamiać. Ale warto się czasami pochylić nad psychologią człowieka, a nie lecieć po powierzchni.

                          > Oprócz wymienianych kamratów z forum przez Sabata których akurat znam osobiście
                          > , mam także dwóch przyjaciół w takiej sytuacji i bliskie kontaky na codzień.
                          > Wszyscy on byli zanim poznali te młode przystojni, bez brzuszka, ogarnięci, z p
                          > ozycją ponadprzecietnie zamożni i z interesującymi pasjami.

                          Dziewczyny i ja twierdzą że podziw dla mężczyzny to afrodyzjak. Tyle że afrodyzjak długoterminowy. Takie kadzidełko wolnopalne.


                          > Jest co najmniej wielce niesprawiedliwym stereotypem że masowo Polki zakochują
                          > sie szaleńczo w mężczyznach z bogatszego zachodu Europy są tak księżniczkami ,
                          > natomiast Polacy w których zakochują się kobiety ze wchodu Europy (czy Kuby) są
                          > deprecjonowani że to patologia i biorą sobie jakąś niewolnicę do piwnicy :)

                          Uwierz mi że mam w nosie kto z kim i za ile. Mam kilka koleżanek które lubią "starszych facetów". Żadna z nich mówiąc o różnicy wieku nie ma na myśli więcej niż max 10 lat.
                          • sabat4 Re: Starzy faceci są inspirujący dla bardzo młody 31.05.20, 10:46
                            zawle napisała:
                            > Że młode kobiety pożądają mężczyzn dlatego że im udało się coś w życiu osiągnąć
                            > ? Czy może dają im dupy z tego powodu? Widzisz różnicę pomiędzy jednym a drugim
                            > ? E gdzie tam...duża grupa z tych kobiet jej nie widzi. Nie żebym to potępiała,
                            > czy na siłę usiłowała ich uświadamiać. Ale warto się czasami pochylić nad psyc
                            > hologią człowieka, a nie lecieć po powierzchni.

                            Nie zartuj. Skad mezczyzni maja to wiedziec, skoro nawet kobiety to myla, jak piszesz?
                            Tym bardziej, ze wielu mezczyzn nigdy nie zobaczy autentycznego pozadania, bo nie sa w waskiej grupie, ktora jest jego obiektem.
                            Dlatego patrza pragmatycznie na fakty, a nie zglebiaja psychologii kazdego ukladu.
                            • zawle Re: Starzy faceci są inspirujący dla bardzo młody 31.05.20, 11:31
                              sabat4 napisał(a):
                              > Nie zartuj. Skad mezczyzni maja to wiedziec, skoro nawet kobiety to myla, jak p
                              > iszesz?
                              > Tym bardziej, ze wielu mezczyzn nigdy nie zobaczy autentycznego pozadania, bo n
                              > ie sa w waskiej grupie, ktora jest jego obiektem.
                              > Dlatego patrza pragmatycznie na fakty, a nie zglebiaja psychologii kazdego ukla
                              > du.

                              Hm...przeczytałam dawno temu opowiadanie De Mello z Przebudzenia. Jak dzieciaki tańczą na plaży z gołą wariatką? prostytutką? Ksiądz uświadamia im grzeszność tej sytuacji.
                              Po drugiej stronie mam niedawno obejrzany serial … "zakochanych" w gwałcicielu dziewczynek. Dopiero działania policji uświadomiły tym dzieciakom że doznały wykorzystania.
                              Za dużo myślę. Świat mi się komplikuje.
                              Znasz badania dotyczące przemocy? Większość kobiet nie wie że jej doświadcza. Ludzie są jak plastelina wyposażona w mechanizmy zapewniające jej przeżycie. Niestety głowy na dłuższą metę nie da się w pełni oszukać. Pojawiają się choroby...
                              • sabat4 Re: Starzy faceci są inspirujący dla bardzo młody 31.05.20, 11:44
                                Rozumiem Zawle. Wierze Ci. Jestesmy niewolnikami wlasnej narracji. Ty, ja, kazdy inny. Na pewno Twoja praca i doswiadczenia z malzenstwa nie sa obojetne, masz emocjonalny stosunek do ekonomicznych sidel, w ktore wpadaja mlode, naiwne dziewczyny. Ja tez im wspolczuje.
                                Ale ten medal ma dwie strony. W kazdej bajce dla kobiet, ksiaze jest bogaty i wazny, przynajmniej na koncu. Takiej, ktora konczy sie tym, ze ona rwala lebiode a on byl swiniopasem i zyli dlugo i szczesliwie - nie znam :)
                                • zawle Re: Starzy faceci są inspirujący dla bardzo młody 31.05.20, 13:06
                                  sabat4 napisał(a):
                                  Na pewno Twoja praca i doswiadczenia z malzenstwa nie sa obojetne, masz
                                  > emocjonalny stosunek do ekonomicznych sidel, w ktore wpadaja mlode, naiwne dzi
                                  > ewczyny. Ja tez im wspolczuje.
                                  > Ale ten medal ma dwie strony. W kazdej bajce dla kobiet, ksiaze jest bogaty i w
                                  > azny, przynajmniej na koncu. Takiej, ktora konczy sie tym, ze ona rwala lebiode
                                  > a on byl swiniopasem i zyli dlugo i szczesliwie - nie znam :)

                                  Uwierz że nie chodzi mi o ekonomiczne sidła. Można się kształcić w międzyczasie, budować swoją pozycję i pójść swoją drogą. Chodziło mi o coś dużo bardziej skomplikowanego. A co do bajek...pisali mężczyżni, hodujący sobie młódki. Tyle że w żadnej z tych bajek królewna nie wybierała starego bogatego króla, ale młodego rokującego księcia. Czyli pisali mężczyźni średniacy:)) Dla kobiet żyjących w czasach w których tylko mąż był gwarantem życia i posiadania rodziny.
                                  • sabat4 Re: Starzy faceci są inspirujący dla bardzo młody 31.05.20, 13:12
                                    A wspolczesne bajki? Dynastia? Niewolnica Izaura? Brzydula? Grey? Przeciez kobiety lubia ogladac takie rzeczy? Wszedzie tam mis jest z tych bogatych i wszechmogacych.
                                    • bgz0702 Re: Starzy faceci są inspirujący dla bardzo młody 31.05.20, 13:29
                                      sabat4 napisał(a):

                                      > A wspolczesne bajki? Dynastia? Niewolnica Izaura? Brzydula? Grey? Przeciez kobi
                                      > ety lubia ogladac takie rzeczy? Wszedzie tam mis jest z tych bogatych i wszechm
                                      > ogacych.

                                      No lubią, marzą. A faceci nie marzą o laskach z filmów porno, na dodatek wiernych, pałajacych podziwem do nich i pełnych entuzjazmu na ich widok? Generalnie ludzie marzą i mają oczekiwania
                                      • zawle Re: Starzy faceci są inspirujący dla bardzo młody 31.05.20, 18:34
                                        bgz0702 napisała:

                                        > No lubią, marzą. A faceci nie marzą o laskach z filmów porno, na dodatek wierny
                                        > ch, pałajacych podziwem do nich i pełnych entuzjazmu na ich widok? Generalnie l
                                        > udzie marzą i mają oczekiwania

                                        Zaraz, zaraz...to tam była jakaś laska która marzyła o ustawionym starcu? Bo kim jest ktoś w wieku ojca??? Z tego co pamiętam to starszy, bogaty facet zawsze gra negatywne role?:))
                                    • aandzia43 Re: Starzy faceci są inspirujący dla bardzo młody 31.05.20, 13:32
                                      sabat4 napisał(a):

                                      > A wspolczesne bajki? Dynastia? Niewolnica Izaura? Brzydula? Grey? Przeciez kobi
                                      > ety lubia ogladac takie rzeczy? Wszedzie tam mis jest z tych bogatych i wszechm
                                      > ogacych.

                                      Jasne, a heroina romansu jest piękna. Tak ma być, rojenia o ideałach męskich i żeńskich i ze sprawiedliwość zawsze zwycięża. Bez bajek byłoby ciężko. Zawle chodziło o coś, co i ja zauważyłam w bajkach: książę jest zawsze piękny i młody. W tych współczesnych tez. Jest tylko niewiele starszy od księżniczki czy Kopciuszka. Nawet nie młody (40+) ten z Dynastii główny miał żonę (Cristal?) nie dwudziestkę tylko po trzydziestce.
                                      • bgz0702 Re: Starzy faceci są inspirujący dla bardzo młody 31.05.20, 13:43
                                        aandzia43 napisała:

                                        > sabat4 napisał(a):
                                        >
                                        > > A wspolczesne bajki? Dynastia? Niewolnica Izaura? Brzydula? Grey? Przecie
                                        > z kobi
                                        > > ety lubia ogladac takie rzeczy? Wszedzie tam mis jest z tych bogatych i w
                                        > szechm
                                        > > ogacych.
                                        >
                                        > Jasne, a heroina romansu jest piękna. Tak ma być, rojenia o ideałach męskich i
                                        > żeńskich i ze sprawiedliwość zawsze zwycięża. Bez bajek byłoby ciężko. Zawle ch
                                        > odziło o coś, co i ja zauważyłam w bajkach: książę jest zawsze piękny i młody.
                                        > W tych współczesnych tez. Jest tylko niewiele starszy od księżniczki czy Kopciu
                                        > szka. Nawet nie młody (40+) ten z Dynastii główny miał żonę (Cristal?) nie dwud
                                        > ziestkę tylko po trzydziestce.
                                        >
                                        No tak, ale real wygląda inaczej. Jest popyt jest podaż. Dokonuje się wyborów mając mało danych albo ograniczona umiejętność analizy, i jak wszędzie i zawsze ponosi się konsekwencje złego wyboru. To zawsze tak działa. Przykre ale tak jest. Ponosilas konsekwencje swoich wyborów? Ja tak, ty na pewno też
                                        • aandzia43 Re: Starzy faceci są inspirujący dla bardzo młody 31.05.20, 14:32

                                          > No tak, ale real wygląda inaczej. Jest popyt jest podaż. Dokonuje się wyborów m
                                          > ając mało danych albo ograniczona umiejętność analizy, i jak wszędzie i zawsze
                                          > ponosi się konsekwencje złego wyboru. To zawsze tak działa. Przykre ale tak jes
                                          > t. Ponosilas konsekwencje swoich wyborów? Ja tak, ty na pewno też

                                          Masz rację, życie nie jest idealne, ma sie kiepskie karty, jak sie czlowiek nie obóci tak duda z tyłu, konsekwencje się ponosi. Co się stało to się nie odstanie, można tylko następnym razem próbować z lepszymi kartami bez popełniania tych samych błędów. I to jest zwycięstwo, biorąc pod uwagę parszywe warunki wyjściowe. Zamiast robić normę z patologii.
                                          A tak w ogóle to chodziło mi o to, że we wszystkich bajkach znanej mi części ludzkości książę nie jest stary. Stary mąż to wyłącznie śmieszna żałosna figura :-D
                                          • sabat4 Re: Starzy faceci są inspirujący dla bardzo młody 31.05.20, 15:15
                                            aandzia43 napisała:
                                            > A tak w ogóle to chodziło mi o to, że we wszystkich bajkach znanej mi części lu
                                            > dzkości książę nie jest stary. Stary mąż to wyłącznie śmieszna żałosna figura :
                                            > -D

                                            Ja tam pamietam glownie stare i brzydkie wiedzmy ;)
                                            Ale zarty na bok - nic w tym dziwnego. Lacza sie w pary glownie mlodzi ludzie. To sterotypowo ich swiat. W pewnym wieku gra sie juz glownie drugoplanowe epizody, albo schodzi ze sceny i karmi koty, bujajac sie przy kaflowym piecu :)
                                            Oczywiscie starosc tez moze byc szczesliwa. Madry krol i krolowa opiekuja sie ksiezniczkami i ksieciami, pary staruszkow mieszkaja szczesliwie w wiejskich chatach, babki wpominaja dawne dzieje.
                                            Nie przypominam sobie basni o starym krolu, co plasal po palacu i podrygiwal rytmicznie kutasem :)
                                            • aandzia43 Re: Starzy faceci są inspirujący dla bardzo młody 31.05.20, 15:58

                                              > Ja tam pamietam glownie stare i brzydkie wiedzmy ;)

                                              Jako obiekty pożądania? :-D



                                              > Ale zarty na bok - nic w tym dziwnego. Lacza sie w pary glownie mlodzi ludzie.

                                              Lączą się młodzi ludzie i preferują młodość, obie plcie. Więc stary gość w żadnej bajce nie jest obiektem pożądania młodych księżniczek czy kopciuszków, bo w życiu, w najgłębszych pokładach naszych pożądań, tez nie jest. To co się potem dzieje w realu to wyraz przykrawania chęci do możliwości, wyborów, często szczęśliwych zresztą. "Mimo wszystko" w stosunku do pierwotnych pożądań.


                                              > Nie przypominam sobie basni o starym krolu, co plasal po palacu i podrygiwal ry
                                              > tmicznie kutasem :)

                                              :-D
                                              • aandzia43 Re: Starzy faceci są inspirujący dla bardzo młody 31.05.20, 16:09
                                                Chyba ze mamy do czynienia z wyjątkami w męskim rodzie czyli z połączeniem krzepy, osobowości, testosteronu, urody, długich telomerów :-) Oni starzeją się wolniej niż reszta i ich wiek metrykalny nie istnieje w świadomości czy podświadomości kobiet wiążących się z nimi. Holling z "Przystanku Alaska" Nie wydawał mi się za stary dla swojej dziewczyny. Tak, wiem, to bajka ;-)
                                                • bgz0702 Re: Starzy faceci są inspirujący dla bardzo młody 31.05.20, 16:27
                                                  aandzia43 napisała:

                                                  > Chyba ze mamy do czynienia z wyjątkami w męskim rodzie czyli z połączeniem krze
                                                  > py, osobowości, testosteronu, urody, długich telomerów :-) Oni starzeją się wo
                                                  > lniej niż reszta i ich wiek metrykalny nie istnieje w świadomości czy podświado
                                                  > mości kobiet wiążących się z nimi. Holling z "Przystanku Alaska" Nie wydawał mi
                                                  > się za stary dla swojej dziewczyny. Tak, wiem, to bajka ;-)
                                                  >
                                                  Musialam sprawdzić który to holling, lubiłam ten serial:) nawet przez jakiś czas miałam fryzurę głównej bohaterki, ale... Nie pamietam jak się nazywa, a sprawdziłam :))
                                            • bgz0702 Re: Starzy faceci są inspirujący dla bardzo młody 31.05.20, 16:35
                                              sabat4 napisał(a):

                                              > aandzia43 napisała:
                                              > > A tak w ogóle to chodziło mi o to, że we wszystkich bajkach znanej mi czę
                                              > ści lu
                                              > > dzkości książę nie jest stary. Stary mąż to wyłącznie śmieszna żałosna fi
                                              > gura :
                                              > > -D
                                              >
                                              > Ja tam pamietam glownie stare i brzydkie wiedzmy ;)
                                              > Ale zarty na bok - nic w tym dziwnego. Lacza sie w pary glownie mlodzi ludzie.
                                              > To sterotypowo ich swiat. W pewnym wieku gra sie juz glownie drugoplanowe epizo
                                              > dy, albo schodzi ze sceny i karmi koty, bujajac sie przy kaflowym piecu :)
                                              > Oczywiscie starosc tez moze byc szczesliwa. Madry krol i krolowa opiekuja sie k
                                              > siezniczkami i ksieciami, pary staruszkow mieszkaja szczesliwie w wiejskich cha
                                              > tach, babki wpominaja dawne dzieje.
                                              > Nie przypominam sobie basni o starym krolu, co plasal po palacu i podrygiwal ry
                                              > tmicznie kutasem :)

                                              Ja smoki. Ojciec mi opowiadał wiecznie ta sama bajkę o smoku z odrastajacymi głowami. Pamiętam chłopca który z nim walczył. Na imię miał Janek:)) i nie był rycerzem tylko zwyczajnym chłopakiem. Rycerze nie dawali smokowi rady: )))
                                          • bgz0702 Re: Starzy faceci są inspirujący dla bardzo młody 31.05.20, 16:43

                                            > Masz rację, życie nie jest idealne, ma sie kiepskie karty, jak sie czlowiek nie
                                            > obóci tak duda z tyłu, konsekwencje się ponosi. Co się stało to się nie odstan
                                            > ie, można tylko następnym razem próbować z lepszymi kartami bez popełniania tyc
                                            > h samych błędów. I to jest zwycięstwo, biorąc pod uwagę parszywe warunki wyjści
                                            > owe. Zamiast robić normę z patologii.
                                            > A tak w ogóle to chodziło mi o to, że we wszystkich bajkach znanej mi części lu
                                            > dzkości książę nie jest stary. Stary mąż to wyłącznie śmieszna żałosna figura :
                                            > -D

                                            Czasami nie jest tak, że się ma słabe karty, tylko aspiracje za wysokie lub wyobrażenia lub źle się sytuację ocenia. Czasami też się komuś wydaje że jest cwańszy od innych, albo zwyczajnie jest się naiwnym. Sporo powodów może być złych wyborów w związkach. A poza tym człowiek się zmienia, coś co dziś aktualne dla nas, jutro nie musi nam pasować. Dziwny jest świat:) nie? :)
                                      • sabat4 Re: Starzy faceci są inspirujący dla bardzo młody 31.05.20, 14:04
                                        aandzia43 napisała:

                                        > Zawle ch
                                        > odziło o coś, co i ja zauważyłam w bajkach: książę jest zawsze piękny i młody.
                                        > W tych współczesnych tez. Jest tylko niewiele starszy od księżniczki czy Kopciu
                                        > szka. Nawet nie młody (40+) ten z Dynastii główny miał żonę (Cristal?) nie dwud
                                        > ziestkę tylko po trzydziestce.

                                        Bo osia wokol ktorej sie to rozgrywa nie jest majatek, ale zwiazek sam w sobie.
                                        Z mezczyzna bogatym zwiazek przyniesie wiele korzysci zyciowych.
                                        Ale z mezczyzna duzo starszym lub duzo mlodszym - zwiazek bedzie wyzwaniem. To moga byc wzajemnie znoszace sie zaleznosci. Pan o kilka lat starszy jest fajny, ale o kilkanascie - moze zaczac byc problemem. Chyba, ze ma jakies niezwykle zalety (slawa, ogromne bogactwo).
                                        W zwyczajnych warunkach partnerka mlodsza o 5 lat wydaje sie byc rozsadnym kompromisem.
                                        • bgz0702 Re: Starzy faceci są inspirujący dla bardzo młody 31.05.20, 14:23
                                          sabat4 napisał(a):

                                          > aandzia43 napisała:
                                          > > W tych współczesnych tez. Jest tylko niewiele starszy od księżniczki czy
                                          > Kopciu
                                          > > szka. Nawet nie młody (40+) ten z Dynastii główny miał żonę (Cristal?) ni
                                          > e dwud
                                          > > ziestkę tylko po trzydziestce.
                                          >
                                          > Bo osia wokol ktorej sie to rozgrywa nie jest majatek, ale zwiazek sam w sobie.
                                          > Z mezczyzna bogatym zwiazek przyniesie wiele korzysci zyciowych.
                                          > Ale z mezczyzna duzo starszym lub duzo mlodszym - zwiazek bedzie wyzwaniem. To
                                          > moga byc wzajemnie znoszace sie zaleznosci. Pan o kilka lat starszy jest fajny,
                                          > ale o kilkanascie - moze zaczac byc problemem. Chyba, ze ma jakies niezwykle z
                                          > alety (slawa, ogromne bogactwo).
                                          > W zwyczajnych warunkach partnerka mlodsza o 5 lat wydaje sie byc rozsadnym komp
                                          > romisem.

                                          Przepraszam że wam się wtrącam w dyskusję nad wiekiem partnerów:) ale wydaje mi się że odplyneliscie od głównej idei związków. Generalnie związki opierają się na realizacji potrzeb bardziej uswiadomionych lub mniej. W zależności od stopnia świadomości i chęci wiwisekcji nazywa się to miłością albo kalkulacja. Ludzie realizują i reagują na swoje potrzeby. Zawsze. I mamy albo trwałość związku albo jej brak. Wybór ok albo nie. Realizacja i odpowiedź na swoje potrzeby ma tu znaczenie tylko. A potrzeby ludzie mają różne
                                          • mabelle2000 Re: Starzy faceci są inspirujący dla bardzo młody 31.05.20, 16:07

                                            > A potrzeby ludzie mają różne

                                            Powiedziałabym raczej, że z grubsza wszyscy mają te same. Sęk w tym, że większość ludzi myli potrzeby ze sposobem ich realizacji.
                                            Dlatego wspomniane tutaj młode dziewczyny chcąc zaspokoic naturalną potrzebę bezpieczeństwa mogą szukać starszego, bogatego mężczyzny, który tę potrzebę im zaspokoi. Ale mogą też postawić na zdobywanie wiedzy i umiejętności, na ciężką pracę i mozolną naukę. Co też w efekcie zapewni im stabilne finansowo i bezpieczne życie.

                                            • bgz0702 Re: Starzy faceci są inspirujący dla bardzo młody 31.05.20, 16:29
                                              mabelle2000 napisała:

                                              >
                                              > > A potrzeby ludzie mają różne
                                              >
                                              > Powiedziałabym raczej, że z grubsza wszyscy mają te same. Sęk w tym, że większo
                                              > ść ludzi myli potrzeby ze sposobem ich realizacji.
                                              > Dlatego wspomniane tutaj młode dziewczyny chcąc zaspokoic naturalną potrzebę be
                                              > zpieczeństwa mogą szukać starszego, bogatego mężczyzny, który tę potrzebę im za
                                              > spokoi. Ale mogą też postawić na zdobywanie wiedzy i umiejętności, na ciężką pr
                                              > acę i mozolną naukę. Co też w efekcie zapewni im stabilne finansowo i bezpieczn
                                              > e życie.
                                              >
                                              Cześć mabelle :) masz rację, dokładnie tak. Sposoby realizacji miałam docelowo na myśli
                                            • aandzia43 Re: Starzy faceci są inspirujący dla bardzo młody 31.05.20, 16:57

                                              > Dlatego wspomniane tutaj młode dziewczyny chcąc zaspokoic naturalną potrzebę be
                                              > zpieczeństwa mogą szukać starszego, bogatego mężczyzny, który tę potrzebę im za
                                              > spokoi. Ale mogą też postawić na zdobywanie wiedzy i umiejętności, na ciężką pr
                                              > acę i mozolną naukę. Co też w efekcie zapewni im stabilne finansowo i bezpieczn
                                              > e życie.

                                              Zależy kto z jakiego miejsca i z jakimi zasobami (umysłowymi tez) startuje. Są takie zapadłe dziury geograficzne i środowiskowe, że nie da się samymi walorami. I są typy wykorzystujące tę nędzę ludzką.
                                              • mabelle2000 Re: Starzy faceci są inspirujący dla bardzo młody 31.05.20, 17:25
                                                aandzia43 napisała:

                                                > . I są typy wykorzystujące tę nędzę ludzką.


                                                Zgadza się, ale dzieje się tak dlatego, bo większość ludzi nigdy nie wyjdzie poza postawę zależności. I nie mówię tutaj o społecznej wymianie towarów i usług z osobami, z którymi nie łącza nas emocjonalne więzi. Mówię o relacjach i postawie, że "moje poczucie szczęścia jest uzależnione od ludzi, z którymi jestem związany emocjonalnie" . Więc jeśli nie dostanę np. seksu, szacunku, uwagi, zainteresowania, bliskości, finansowego wsparcia, docenienia, zrozumienia...i mnóstwa innych rzeczy, to będę niespełniony/a. Te kobiety mają takie założenia i ci mężczyźni, którzy tych kobiet poszukują. Zawsze znajdzie się przecież jakieś życzenie, które muszą spełnić dla mnie inni...Jeden chce seksu, drugi pieniędzy, ale w sumie to i tak na jedno wychodzi.
                                                Dlatego wydaje mi się, że większość ludzi do końca zycia nie wyjdzie poza etap zależności.

                                                PS Pocieszające jest jednak, że można jednak wskoczyć wyżej, na etap niezależności. To miłe uczucie kiedy ani nie wyciąga się ręki po cudze, ani nie żebrze o emocjonalne datki od innych. Kiedy ma się poczucie" mam już wszystko i teraz mogę się dzielić"

                                                PS2
                                                A trzeci etap to współzależność, to wtedy kiedy dwóch niezależnych łączy się i tworzy szczęśliwą relację, udany związek. Tylko że to są naprawdę bardzo rzadkie przypadki, bo też i takich ludzi jest niewiele :-)
                                                • aandzia43 Re: Starzy faceci są inspirujący dla bardzo młody 31.05.20, 18:27
                                                  mabelle2000 napisała:

                                                  > aandzia43 napisała:
                                                  >
                                                  > > . I są typy wykorzystujące tę nędzę ludzką.
                                                  >
                                                  >
                                                  > Zgadza się, ale dzieje się tak dlatego, bo większość ludzi nigdy nie wyjdzie po
                                                  > za postawę zależności.

                                                  No ja akurat miałam na myśli wykorzystywanie bardziej dosłowne ludzi którzy mają żadne albo niewielkie możliwości manewru niż to i czym napisałaś poniżej :-)
                                                • aandzia43 Re: Starzy faceci są inspirujący dla bardzo młody 31.05.20, 18:36
                                                  mabelle2000 napisała:

                                                  > aandzia43 napisała:
                                                  >
                                                  > > . I są typy wykorzystujące tę nędzę ludzką.
                                                  >
                                                  >
                                                  > Zgadza się, ale dzieje się tak dlatego, bo większość ludzi nigdy nie wyjdzie po
                                                  > za postawę zależności.

                                                  No ja akurat miałam na myśli wykorzystywanie bardziej dosłowne ludzi którzy mają żadne albo niewielkie możliwości manewru niż bardziej to o czym napisałaś poniżej :-)
                                              • sabat4 Re: Starzy faceci są inspirujący dla bardzo młody 31.05.20, 18:12
                                                aandzia43 napisała:
                                                > Zależy kto z jakiego miejsca i z jakimi zasobami (umysłowymi tez) startuje. Są
                                                > takie zapadłe dziury geograficzne i środowiskowe, że nie da się samymi walorami
                                                > . I są typy wykorzystujące tę nędzę ludzką.

                                                Czyli ze Polska nie spelniala tej definicji kilkanascie lat temu w porownaniu z zachodem Europy? Usiluje zrozumiec, co rozni zwiazki Polek z zachodniakami, i zwiazki Polakow z Ukrainkami. Moze mi cos umyka?
                                                • aandzia43 Re: Starzy faceci są inspirujący dla bardzo młody 31.05.20, 18:23
                                                  sabat4 napisał(a):

                                                  > aandzia43 napisała:
                                                  > > Zależy kto z jakiego miejsca i z jakimi zasobami (umysłowymi tez) startuj
                                                  > e. Są
                                                  > > takie zapadłe dziury geograficzne i środowiskowe, że nie da się samymi wa
                                                  > lorami
                                                  > > . I są typy wykorzystujące tę nędzę ludzką.
                                                  >
                                                  > Czyli ze Polska nie spelniala tej definicji kilkanascie lat temu w porownaniu z
                                                  > zachodem Europy? Usiluje zrozumiec, co rozni zwiazki Polek z zachodniakami, i
                                                  > zwiazki Polakow z Ukrainkami. Moze mi cos umyka?


                                                  Sabat, chyba skupiłeś się na innej odnoszę zagadnienia, ja nie o jako takich związkach na linii Polska - Ukraina czy Polska - Niemcy, tylko o wyciąganiu z dziury cywilizacyjnej pietnastolatki i hodowaniu jej na kurtyzanę ku swoim chorym zapędom. To ma miejsce na linii Polska - Ukraina, Niemcy - dzika Azja, bogata dzielnica w mieście - biedna dzielnica w mieście.
                                                  • sabat4 Re: Starzy faceci są inspirujący dla bardzo młody 31.05.20, 18:36
                                                    aandzia43 napisała:
                                                    > Sabat, chyba skupiłeś się na innej odnoszę zagadnienia, ja nie o jako takich zw
                                                    > iązkach na linii Polska - Ukraina czy Polska - Niemcy, tylko o wyciąganiu z dzi
                                                    > ury cywilizacyjnej pietnastolatki i hodowaniu jej na kurtyzanę ku swoim chorym
                                                    > zapędom. To ma miejsce na linii Polska - Ukraina, Niemcy - dzika Azja, bogata d
                                                    > zielnica w mieście - biedna dzielnica w mieście.

                                                    I wszyscy uwazaja to za straszne, podobnie jak za gotowanie bogatemu malzonkowi zupy ze sromotnikow...
                                                  • aandzia43 Re: Starzy faceci są inspirujący dla bardzo młody 31.05.20, 18:38

                                                    > I wszyscy uwazaja to za straszne, podobnie jak za gotowanie bogatemu malzonkowi
                                                    > zupy ze sromotnikow...

                                                    Co uważają za straszne bo nie zrozumiałam?
                                                  • sabat4 Re: Starzy faceci są inspirujący dla bardzo młody 31.05.20, 18:53
                                                    aandzia43 napisała:
                                                    > Co uważają za straszne bo nie zrozumiałam?

                                                    Tak naganne czyny. Nikt normalny nie pochwali ani nie bedzie sie identyfikowac ze zwyrodnialcami, ktorzy wciagaja naiwne, biedne dziewczeta do swiata prostytucji.
                                                • kutuzow "Na zachodzie bez zmian" 01.06.20, 11:59
                                                  sabat4 napisał(a):


                                                  > Czyli ze Polska nie spelniala tej definicji kilkanascie lat temu w porownaniu z
                                                  > zachodem Europy? Usiluje zrozumiec, co rozni zwiazki Polek z zachodniakami, i
                                                  > zwiazki Polakow z Ukrainkami. Moze mi cos umyka?

                                                  Sabat -) przecież to oczywista oczywistość. Koleżanki na forum wykładają to od dawna.
                                                  Jak Polka wychodzi za bogatego gościa z Zachodu to to jest Miłość (taka przez duże M, z serduszkami i szlaczkiem). Przecież Polki są takie romantyczne i w ogóle, ale to w ogóle nie patrzą na takie prozaiczne rzeczy jak status.
                                                  Za to kobiety ze wszystkich innych krajów (czy to Azja, czy Karaiby czy Afryka) są złe, podstępne i tylko lecą na kasę.
                                                  Dwa lata laski Ci o tym piszą, a Ty nadal nie załapałeś.

                                                  Tak przy okazji to poczytałem sobie odpowiedzi w drzewku (do tego miejsca) i przypomniało mi się czemu przestałem tu pisać -to jak kopanie się z koniem, albo tłumaczenie Kalemy, że jak on ukraść krowę to tak samo jak jemu ukradną. No po prostu nie da się. Powłoka niczym amelinium -tego nie pomalujesz!
                                                  • mabelle2000 Re: "Na zachodzie bez zmian" 01.06.20, 12:03
                                                    kutuzow napisał:

                                                    > . Powłoka niczym amelinium -tego nie pomalujesz!
                                                    >

                                                    Obawiam się, że jak obejrzę to sto razy, to i za setnym razem będę się śmiać :-D
                                                  • kutuzow Re: "Na zachodzie bez zmian" 01.06.20, 12:19
                                                    Oczywiście miało być "tłumaczenie Kalemu"

                                                    dla tych co nie znają "amelinium":

                                                    youtu.be/t8lnCA8PHJM?t=35
                                                  • urquhart Re: "Na zachodzie bez zmian" 01.06.20, 12:28
                                                    kutuzow napisał:

                                                    > Oczywiście miało być "tłumaczenie Kalemu"

                                                    Super że wpadłeś Kutuzow.
                                                    "świadoma kobieta" dobrze, "świadoma mężczyzna" to źle :)
                                                    A jak ty tam swoją Kubankę to dalej w piwnicy trzymasz ciągle żeby ją wykorzystywać ? :)
                                                  • bgz0702 Re: "Na zachodzie bez zmian" 01.06.20, 12:38
                                                    kutuzow napisał:

                                                    > Sabat -) przecież to oczywista oczywistość. Koleżanki na forum wykładają to od
                                                    > dawna.
                                                    > Jak Polka wychodzi za bogatego gościa z Zachodu to to jest Miłość (taka przez d
                                                    > uże M, z serduszkami i szlaczkiem). Przecież Polki są takie romantyczne i w ogó
                                                    > le, ale to w ogóle nie patrzą na takie prozaiczne rzeczy jak status.
                                                    > Za to kobiety ze wszystkich innych krajów (czy to Azja, czy Karaiby czy Afryka)
                                                    > są złe, podstępne i tylko lecą na kasę.
                                                    > Dwa lata laski Ci o tym piszą, a Ty nadal nie załapałeś.
                                                    >
                                                    > Tak przy okazji to poczytałem sobie odpowiedzi w drzewku (do tego miejsca) i pr
                                                    > zypomniało mi się czemu przestałem tu pisać -to jak kopanie się z koniem, albo
                                                    > tłumaczenie Kalemy, że jak on ukraść krowę to tak samo jak jemu ukradną. No po
                                                    > prostu nie da się. Powłoka niczym amelinium -tego nie pomalujesz!
                                                    >
                                                    A tam, przesada. Wyjaśnienie już dawno padło, że lata to laskom. Masz kompleks wywołany niekomfortowa sytuacja? Jak nie, to też niech Ci lata opinia innych. Całe życie się będziesz z nią kopał i spotykał. Kopiesz się na własne życzenie. A propos Polek, Polaków, czy innych nacji za granicą, to myśleć dobrze mogą oni o sobie i my o nich, a tubylcy mają swoją gradacje i poprawność polityczna. To oczywiste i nikt się z tym nie kopie. W tej sytuacji samopoczucie zależy od ciebie :) urqu podeśle jakiś artykuł jak sobie radzić z taka sytuacja :) ma dobra biblioteczke
                                                  • kutuzow Re: "Na zachodzie bez zmian" 01.06.20, 13:07
                                                    bgz0702 napisała:


                                                    > A tam, przesada. Wyjaśnienie już dawno padło, że lata to laskom. Masz kompleks
                                                    > wywołany niekomfortowa sytuacja?

                                                    Widzisz, właśnie dyskusje sprzed (już ponad) dwóch lat i te teraz pokazują że jednak laskom to nie lata.
                                                    Są dwie kwestie które rozgrzewają żeńską część tego forum do czerwoności:
                                                    - kwestia wagi ciała (pamietny wątek Yorika -pierwszy który przekroczył 1000 postów)
                                                    - kwestia wieku partnerki

                                                    Nic się widzę nie zmieniło i nadal te dwie kwestie są "solą w oku", bo co by nie mówić latka lecą (wszyscy się tutaj starzejemy i pisze to jako najdłuższy stażem aktywny forumowicz) więc obie liczby (i te w dowodzie i te wskazywane przez wagę) powodują większą nerwowość. Szczególnie u płci pięknej.

                                                    Trochę jak na tym rysunku:
                                                    tinypic.pl/5u4n8e3h8pzz
                                                    Dla tych którzy nie wiedzą jak J.Lo wygląda teraz w wieku 50 lat:
                                                    tinypic.pl/xbuwj04lknvj
                                                  • zawle Re: "Na zachodzie bez zmian" 01.06.20, 13:17
                                                    kutuzow napisał:

                                                    >
                                                    > Nic się widzę nie zmieniło i nadal te dwie kwestie są "solą w oku", bo co by ni
                                                    > e mówić latka lecą (wszyscy się tutaj starzejemy i pisze to jako najdłuższy sta
                                                    > żem aktywny forumowicz) więc obie liczby (i te w dowodzie i te wskazywane przez
                                                    > wagę) powodują większą nerwowość. Szczególnie u płci pięknej.

                                                    Twoja teoria wydaje się bardzo spójna, z założeniem że wszystkie tu obecne laski są zwyczajnie zazdrosne. Niestety pewnie jest tu grupa lasek, które w ogóle nie celują w facetów Twojego czy urgu pokroju. Więc wasze standardy mają głęboko w swoich starych i tłustych dupach. Podobnie wasze mówienie o tym czym jest prawdziwa, świadoma kobiecość, czego oczekiwalibyście, co jesteście w zamian dać.
                                                  • urquhart Re: "Na zachodzie bez zmian" 01.06.20, 14:30
                                                    zawle napisała:

                                                    > Twoja teoria wydaje się bardzo spójna, z założeniem że wszystkie tu obecne lask
                                                    > i są zwyczajnie zazdrosne. Niestety pewnie jest tu grupa lasek, które w ogóle n
                                                    > ie celują w facetów Twojego czy urgu pokroju. Więc wasze standardy mają głęboko
                                                    > w swoich starych i tłustych dupach. Podobnie wasze mówienie o tym czym jest pr
                                                    > awdziwa, świadoma kobiecość, czego oczekiwalibyście, co jesteście w zamian dać.

                                                    O to to .
                                                    Dla mnie to właśnie symetryczny odpowiednik obrzydliwej wrednoty tych przysłowiowych "skąpych facetów" co mają a nie chcą dać. Laski które mają swoje bardzo liczne oczekiwania ale nie interesuje ich jakie to są oczekiwania mężczyzn, lub gorzej wiedzą ale właśnie budują postmodernistyczną indywidualność przez podkreślanie jak bardzo mają oczekiwania mężczyzn w tłustej dupie :)
                                                    "świadoma kobiecość" jest skrajnie różnie rozumiana ...

                                                    Rozwiniesz co znaczy "celują w facetów Twojego czy urgu pokroju" do jakiej grupy nasz zaliczasz ?
                                                  • zawle Re: "Na zachodzie bez zmian" 01.06.20, 15:03
                                                    urquhart napisał:
                                                    > O to to .
                                                    > Dla mnie to właśnie symetryczny odpowiednik obrzydliwej wrednoty tych przysłowi
                                                    > owych "skąpych facetów" co mają a nie chcą dać. Laski które mają swoje bardzo l
                                                    > iczne oczekiwania ale nie interesuje ich jakie to są oczekiwania mężczyzn,

                                                    Fakt....straszne te laski.

                                                    lub
                                                    > gorzej wiedzą ale właśnie budują postmodernistyczną indywidualność przez podkr
                                                    > eślanie jak bardzo mają oczekiwania mężczyzn w tłustej dupie :)

                                                    Stać mnie to sobie pozwalam:))


                                                    > Rozwiniesz co znaczy "celują w facetów Twojego czy urgu pokroju" do jakiej grup
                                                    > y nasz zaliczasz ?

                                                    Do grupy tych którzy mają do zaofiarowania coś co mi nie jest potrzebne. I uważają, że mogą za to wymagać czegoś czego mi się nie chce im dać. Wiem, teraz jestem stara i mam kilogramy. Ale kiedyś byłam młoda i szczuplutka i taki układ nigdy mnie nie kręcił. A propozycje były. Brrr….tak to czułam wtedy- z racji różnicy wieku. Brrr...tak to czuję teraz z racji różnicy światopoglądowej.
                                                  • urquhart Re: "Na zachodzie bez zmian" 01.06.20, 13:25
                                                    kutuzow napisał:

                                                    > Nic się widzę nie zmieniło i nadal te dwie kwestie są "solą w oku", bo co by ni
                                                    > e mówić latka lecą (wszyscy się tutaj starzejemy i pisze to jako najdłuższy sta
                                                    > żem aktywny forumowicz) więc obie liczby (i te w dowodzie i te wskazywane przez
                                                    > wagę) powodują większą nerwowość. Szczególnie u płci pięknej.

                                                    No jest tak, ale nie bądź tak okrutny bo to też przecież kwestia pespektywy. Dla Gogola wszystkie to dzierlatki :)

                                                    Napisz proszę jak jest z kwestią posiadania tej kobiecej zmysłowości u twojej wybranki i jakie jest różnica na tle poprzednich związków.
                                                    Bo twoje zdjęcia dowodzą że masz ponadprzeciętny zmysł estetyki i mnie to ciekawi jak się to rozwija w długoterminowo.
                                                  • bgz0702 Re: "Na zachodzie bez zmian" 01.06.20, 13:29
                                                    urquhart napisał:

                                                    > kutuzow napisał:
                                                    >
                                                    > > Nic się widzę nie zmieniło i nadal te dwie kwestie są "solą w oku", bo co
                                                    > by ni
                                                    > > e mówić latka lecą (wszyscy się tutaj starzejemy i pisze to jako najdłużs
                                                    > zy sta
                                                    > > żem aktywny forumowicz) więc obie liczby (i te w dowodzie i te wskazywane
                                                    > przez
                                                    > > wagę) powodują większą nerwowość. Szczególnie u płci pięknej.
                                                    >
                                                    > No jest tak, ale nie bądź tak okrutny bo to też przecież kwestia pespektywy. Dl
                                                    > a Gogola wszystkie to dzierlatki :)
                                                    >
                                                    :)) żart ci się udał:)) Gogol pozdrawiam. W tym roku na balkonie nie mam tak cudnie, bo było zimno i mi te rośliny tak średnio rosną i kwitną:)
                                                  • gogol77 Re: "Na zachodzie bez zmian" 01.06.20, 15:56
                                                    bgz0702 napisała:

                                                    > urquhart napisał:
                                                    >Dla Gogola wszystkie to dzierlatki :)
                                                    bgz0702 napisala
                                                    > :)) żart ci się udał:)) Gogol pozdrawiam. W tym roku na balkonie nie mam tak cu
                                                    > dnie, bo było zimno i mi te rośliny tak średnio rosną i kwitną:)

                                                    To nie żart, to prawda! ☹️Pisałem, że gdy mi taka fajna dzierlatka ustąpila miejsca w tramwaju, to...... żarty się skonczyly☹️
                                                    Bzyk, też pozdrawiam (nie wiem jaka emotke wstawić, żeby nie wyszło, że erotycznie - no bo mnie z dzierlatka to już nie wypada ale, że ciepło pozdrawiam)
                                                    A na balkonie i w ogrodzie mam tak samo a jeszcze ten wczorajszy dwudniowy zimny deszcz jeszcze bardziej narobił dziadostwa
                                                    --------------------------------------
                                                    Jestem mentalnym więźniem swojego przypadkowego sukcesu (copyright by kitty)
                                                  • zawle Re: "Na zachodzie bez zmian" 01.06.20, 13:30
                                                    urquhart napisał:
                                                    > No jest tak, ale nie bądź tak okrutny bo to też przecież kwestia pespektywy. Dl
                                                    > a Gogola wszystkie to dzierlatki :)

                                                    haha..następnemu się wydaje że którąś z nas to zaboli:))
                                                  • kutuzow Re: "Na zachodzie bez zmian" 01.06.20, 13:38
                                                    urquhart napisał:


                                                    > No jest tak, ale nie bądź tak okrutny bo to też przecież kwestia pespektywy. Dl
                                                    > a Gogola wszystkie to dzierlatki :)

                                                    Wiesz, ile można tego słuchać?

                                                    >
                                                    > Napisz proszę jak jest z kwestią posiadania tej kobiecej zmysłowości u twojej w
                                                    > ybranki i jakie jest różnica na tle poprzednich związków.

                                                    Mogę teraz napisać z perspektywy dwóch lat spędzonych razem, gdzie po drodze był "krew pot i łzy" związane z kwestiami papierów pobytowych (niesamowite trudności), problem z pracą dla niej (bo papiery), z naukiem języka (który dla kogoś z hiszpańskim składa się głównie ze zbitek "sz, cz, rz, ż" w dowolnej kombinacji a które są ciężkie do wymówienia). Ogólnie przeszliśmy przez fazę zniechęcenia, marazmu, depresji i gdy sprawy wydawały się w końcu wychodzić na prostą...przyszła epidemia i zamknięcie na 2 miesiące w czterech ścianach.

                                                    Mogę szczerze napisać, że taki szereg zdarzeń spokojnie rozwaliłby typowy "polski" związek. Jednak tutaj ta latynoska energia i pogoda ducha była mega pomocna. Gdy ja miałem już dość wszystkiego, ona przejmowała stery. Gdy ona była przybita, ja starałem się znajdować jakieś ciekawe zajęcia (w miarę skromnych możliwości).
                                                    Co co bylo mega ważne - to ZERO roszczeniowości, którą dobrze znałem z wcześniejszych związków. Nie było "księżniczkowania", że jestem kobietą, więc Ty masz się starać i mi nadskakiwać. Jesteśmy w związku RAZEM więc każde stara się ogarniać działkę w której się najlepiej odnajduje.


                                                    > Bo twoje zdjęcia dowodzą że masz ponadprzeciętny zmysł estetyki i mnie to cieka
                                                    > wi jak się to rozwija w długoterminowo.
                                                    >

                                                    Dzięki. Jak pisałem powyżej. Obecnie jesteśmy w fazie "limbo" która trwa 2 lata. Przez pandemię mamy kilka kg więcej (oboje) i teraz wzięliśmy się za siebie (gdy znów można wyjść na zewnątrz). Liczę na to, że w końcu uda nam się gdzieś wyjechać i wtedy będzie okazja do fotek.
                                                  • bgz0702 Re: 01.06.20, 13:50
                                                    kutuzow
                                                    >
                                                    >
                                                    > Mogę szczerze napisać, że taki szereg zdarzeń spokojnie rozwaliłby typowy "pols
                                                    > ki" związek. Jednak tutaj ta latynoska energia i pogoda ducha była mega pomocna
                                                    > . Gdy ja miałem już dość wszystkiego, ona przejmowała stery.
                                                    >
                                                    > Dzięki. Jak pisałem powyżej. Obecnie jesteśmy w fazie "limbo" która trwa 2 lata
                                                    > . Przez pandemię mamy kilka kg więcej (oboje) i teraz wzięliśmy się za siebie (
                                                    > gdy znów można wyjść na zewnątrz). Liczę na to, że w końcu uda nam się gdzieś w
                                                    > yjechać i wtedy będzie okazja do fotek.
                                                    >
                                                    >
                                                    Fajnie. Trzymam kciuki.

                                                    Zapytam tylko (niesmialo) dlaczego " typowy polski zwiazek"?
                                                  • mabelle2000 Re: "Na zachodzie bez zmian" 01.06.20, 14:41
                                                    urquhart napisał:

                                                    > No jest tak, ale nie bądź tak okrutny bo to też przecież kwestia pespektywy.

                                                    Dlaczego więc nie przyjąć, że inni (tu: kobiety) mogą mieć inną perspektywę? :-)
                                                    Znam sporo kobiet, które można by określić słowem "bezradna". Na zewnątrz wygląda to dokładnie tak ja tego byś oczekiwał -one są takie właśnie" kobiece", opiekuńcze, troskliwe, dogadzające. Dużo czasu inwestują w urodę, w wygląd, w to aby się mężczyźnie podobać, aby zyskać jego aprobatę i aby mu dogodzić. Dlaczego tak robią? Otóż dlatego że wewnętrznie nie czują się na siłach aby pokierować swoim życiem, zapewnić utrzymanie, samodzielnie podejmować trudne decyzje. Ale taka postawa ma poważne konsekwencje - ktoś kto wie, że sobie nie poradzi jest skazany na innych. Dlatego te kobiety z całych sił muszą swojego mężczyznę wspierać. Jest to przecież poważna inwestycja w ich przyszłość.
                                                    Zamiast więc swoje siły kierować na zapewnienie sobie dochodów, stabilizacji i samodzielnie zorganizować sobie własną aktywność, te kobiety muszą zawierać chore kompromisy. Ty to nazywasz "kobiecością", ja widzę w tym podległośc, na której one wychodzą jak Zabłocki na mydle.

                                                  • zawle Re: "Na zachodzie bez zmian" 01.06.20, 15:07
                                                    mabelle2000 napisała:

                                                    > Znam sporo kobiet, które można by określić słowem "bezradna".

                                                    Słabe słowo. One są zaradne.

                                                    Na zewnątrz wyglą
                                                    > da to dokładnie tak ja tego byś oczekiwał -one są takie właśnie" kobiece", opie
                                                    > kuńcze, troskliwe, dogadzające. Dużo czasu inwestują w urodę, w wygląd, w to ab
                                                    > y się mężczyźnie podobać, aby zyskać jego aprobatę i aby mu dogodzić. Dlaczego
                                                    > tak robią? Otóż dlatego że wewnętrznie nie czują się na siłach aby pokierować s
                                                    > woim życiem, zapewnić utrzymanie, samodzielnie podejmować trudne decyzje. Ale t
                                                    > aka postawa ma poważne konsekwencje - ktoś kto wie, że sobie nie poradzi jest s
                                                    > kazany na innych. Dlatego te kobiety z całych sił muszą swojego mężczyznę wspie
                                                    > rać. Jest to przecież poważna inwestycja w ich przyszłość.

                                                    I dlaczego kojarzysz to ze słabością.

                                                    > Zamiast więc swoje siły kierować na zapewnienie sobie dochodów, stabilizacji i
                                                    > samodzielnie zorganizować sobie własną aktywność, te kobiety muszą zawierać cho
                                                    > re kompromisy. Ty to nazywasz "kobiecością", ja widzę w tym podległośc, na któr
                                                    > ej one wychodzą jak Zabłocki na mydle.

                                                    Albo i nie. Może nie po naszemu, ale my też czasami jak Zabłocki na mydle.
                                                  • urquhart Re: "Na zachodzie bez zmian" 01.06.20, 15:27
                                                    mabelle2000 napisała:

                                                    > urquhart napisał:
                                                    > Dlaczego więc nie przyjąć, że inni (tu: kobiety) mogą mieć inną perspektywę? :-
                                                    > )
                                                    > Znam sporo kobiet, które można by określić słowem "bezradna". Na zewnątrz wyglą
                                                    > da to dokładnie tak ja tego byś oczekiwał -one są takie właśnie" kobiece", opie
                                                    > kuńcze, troskliwe, dogadzające. Dużo czasu inwestują w urodę, w wygląd, w to (...)
                                                    > re kompromisy. Ty to nazywasz "kobiecością", ja widzę w tym podległośc, na któr
                                                    > ej one wychodzą jak Zabłocki na mydle.

                                                    No i tu pięknie robisz ciekawy zwrot w temacie.
                                                    Bo wydaje mi się że spieramy się jak w anegdocie o soli jedna strona że zupa jest nie dobra ja soli za dużo kontra druga że zupa niesłona jest zawsze zła.
                                                    Oczywiście ze doceniam inicjatywę, asertywność, samodzielność, ale nie w nadmiarze agresję, roszczeniowość. Z drogiej strony istotą piękna jest wrażliwość, która zaś w nadmiarze jest niesamodzielnością i neurotycznością.
                                                    NIe chodzi o przesadnie inwestowanie, to coś zupełnie innego: wrodzona śmiałość i entuzjazm otwartego radosnego cieszenia się swoimi atutami i predyspozycjami. Dla mnie archetypem tego podejścia jest tu Glam.
                                                    Myślę że o podobnym optimum możemy rozmawiać w optimum w kontekście męskich cech.
                                                    Kutuzow tęż przed chwilą pisał jak doceniał inicjatywę panterki, a nie pielęgnuje jej zależności od siebie. To precież cecha ludzi słabych i niepewnych siebie. Ale wiem o czym piszesz, mam córkę i konflikty z żoną w temacie że jej potrzeby "opiekowania się" to pielęgnowanie nieporadności i sprzeczne z wychowaniem czyli uczeniem samodzielności.

                                                    Przypomnę że dla mnie immanentną i mega ciekawą cechą tego forum przyciąganie silnych kobiet , a z drugiej mężczyzn o podwyższonej wrażliwości .
                                                    Kobiety o ponadprzeciętnym męskim zainteresowaniu seksem kontra mężczyźni kobieco ponadprzeciętnie zainteresowani związkami :)
                                                  • mabelle2000 Re: "Na zachodzie bez zmian" 01.06.20, 16:06
                                                    urquhart napisał:

                                                    > Oczywiście ze doceniam inicjatywę, asertywność, samodzielność, ale nie w nadmia
                                                    > rze agresję, roszczeniowość.

                                                    Zauważ Urqu, że w żadnym miejscu mojej wypowiedzi nie znalazło się nic o agresji i roszczeniowosci. Odniosłam się natomiast bezpośrednio do Twojego pojęcia "kobiecości". I tak jak nie jest rolą kobiet aby definiowały męskość, tak mężczyźni - wedlug mnie oczywiście-powinni wstrzymać się przed definiowaniem kobiecości.

                                                    Z drogiej strony istotą piękna jest wrażliwość, k
                                                    > tóra zaś w nadmiarze jest niesamodzielnością i neurotycznością.

                                                    Jak Ci się udało skojarzyć piękno z wrażliwością? :-)
                                                    Nike z Samotraki może ma amputowane ramiona, ale jej piękno, jej dynamizm wręcz zachwyca. W moim odczuciu, choć kaleka i nikompletna, zrywając się do lotu- żyje i promieniuje swoją potęgą.

                                                    > NIe chodzi o przesadnie inwestowanie, to coś zupełnie innego: wrodzona śmiałość
                                                    > i entuzjazm otwartego radosnego cieszenia się swoimi atutami i predyspozycjami

                                                    Znaczy tak z dobroci serca chcesz nam, kobietom, wskazać z jakich swoich atutów mamy się cieszyć i z których mamy być dumne? :-)
                                                    Dziękuję za troskę w imieniu swoim i reszty kobiecego forum ;-)))


                                                  • zawle Re: "Na zachodzie bez zmian" 01.06.20, 16:40
                                                    mabelle2000 napisała:
                                                    >
                                                    > Znaczy tak z dobroci serca chcesz nam, kobietom, wskazać z jakich swoich atutów
                                                    > mamy się cieszyć i z których mamy być dumne? :-)
                                                    > Dziękuję za troskę w imieniu swoim i reszty kobiecego forum ;-)))

                                                    Żeby nie było...jakbyś chciała poderwać urgu, to masz podaną na tacy instrukcję:))) Nie musisz się trudzić, zgadywać, poznawać...po żołniersku;))
                                                  • urquhart Re: "Na zachodzie bez zmian" 01.06.20, 17:22
                                                    zawle napisała:
                                                    > Żeby nie było...jakbyś chciała poderwać urgu, to masz podaną na tacy instrukcję
                                                    > :))) Nie musisz się trudzić, zgadywać, poznawać...po żołniersku;))

                                                    Raczej że to uniwersalny klucz do podrywania:
                                                    Podkreślanie swoich kobiecych cech decyduje o atrakcyjności dla mężczyzn. W drugą stronę już niekoniecznie.
                                                    www.bbc.co.uk/science/humanbody/sex/articles/faces.shtml
                                                    I tu jest ten cały haczyk o który nigdzie się nie dowiesz jak na tym forum że napalone na seks zdecydowanie są te męskie kobiety i trzeba je rozpoznawać i doceniać :)
                                                  • mabelle2000 Re: "Na zachodzie bez zmian" 01.06.20, 17:26
                                                    zawle napisała:

                                                    > to masz podaną na tacy instrukcję
                                                    > :))) Nie musisz się trudzić, zgadywać, poznawać...po żołniersku;))

                                                    Mam inny pomysł jak zarobić na miskę zupy ;-)))


                                                  • urquhart Re: "Na zachodzie bez zmian" 01.06.20, 16:51
                                                    mabelle2000 napisała:

                                                    > Zauważ Urqu, że w żadnym miejscu mojej wypowiedzi nie znalazło się nic o agresj
                                                    > i i roszczeniowosci. Odniosłam się natomiast bezpośrednio do Twojego pojęcia "k
                                                    > obiecości". I tak jak nie jest rolą kobiet aby definiowały męskość, tak mężczyź
                                                    > ni - wedlug mnie oczywiście-powinni wstrzymać się przed definiowaniem kobiecośc

                                                    Ja napisałem to w kontraście, rozszerzając że wszystko bywa pozytywne w umiarze, w nadmiarze jest negatywne. .
                                                    Kobiecość i męskość definiuje natura poniekąd są hormony które programują zachowania: feminizujące estrogeny które warunkują wrażliwość i maskulinizujące testosteron które warunkują chęć rywalizacji, odwagę ale i agresję.
                                                    To przecież definiuje pojęcia i dla trzeba mieć odwagę nazywać rzeczy po imieniu, a nie kluczyć pojęciowo ze to dla kogoś deprecjonujące może być, bo odbiega o typowego zaprogramowania.

                                                    > Jak Ci się udało skojarzyć piękno z wrażliwością? :-)

                                                    Z definicji . Wrażliwość jest potrzebna żeby dotrzegać ową "pozytywna właściwość estetyczna bytu wynikająca z zachowania proporcji, harmonii". Ja nie mam wrażliwości do postrzegania piekna w literaturze, teatru czy poezji na przykład. Dostrzegam jedynie utylitaryzm.

                                                    > z zachwyca. W moim odczuciu, choć kaleka i niekompletna, zrywając się do lotu- ż
                                                    > yje i promieniuje swoją potęgą.

                                                    To wchodzimy w dyskusje czym sztuka różni się od estetyki.

                                                    > Znaczy tak z dobroci serca chcesz nam, kobietom, wskazać z jakich swoich atutów
                                                    > mamy się cieszyć i z których mamy być dumne?

                                                    W kontrze do politycznej poprawności która takie cieszenie się atutami deprecjonuje i wmawia że to wykorzystywanie i uprzedmiotowianie kobiet przez mężczyzn.

                                                    > Dziękuję za troskę w imieniu swoim i reszty kobiecego forum ;-)))

                                                    Ściskam i przytulam :)

                                                    -
                                                    "Lepiej kobietę oburzać niż nudzić." George Bernard Shaw.
                                                  • mabelle2000 Re: "Na zachodzie bez zmian" 01.06.20, 17:16
                                                    urquhart napisał:

                                                    > W kontrze do politycznej poprawności która takie cieszenie się atutami deprecjo
                                                    > nuje i wmawia że to wykorzystywanie i uprzedmiotowianie kobiet przez mężczyzn.
                                                    >

                                                    Urqu, chyba żyjemy w innych światach, a może to tylko ja szukając na YouTube filmów jak wymienić sondę lambda, wciąż natykam się na kanały o urodzie, upiekszaniu się, kosmetykach, zakupach itd. Jestem zdumiona ile tego jest. I chyba te kobiety się tym ciesza, bo bardzo się przy tym upiekszaniu ekscytują.
                                                    Twierdzę więc, że mit księżniczki czekającej na księcia, który pomoże i się zaopiekuje, miewa się całkiem nieźle. Dlatego kobieta musi nadać sobie odpowiednią oprawę wizualną, wszak księcia trzeba zwabić makijażem, pełnymi ustami, plastikowymi paznokciami. Dzióbki, wypięte dupeczki też temu mają służyć.
                                                    Patrzę z niedowierzaniem, serio. To co piszesz mija się więc z tym co widzę w internecie.
                                                    Jak jest naprawdę?


                                                  • urquhart Re: "Na zachodzie bez zmian" 01.06.20, 17:36
                                                    mabelle2000 napisała:

                                                    > urquhart napisał:
                                                    > obiety się tym ciesza, bo bardzo się przy tym upiekszaniu ekscytują.
                                                    > Twierdzę więc, że mit księżniczki czekającej na księcia, który pomoże i się zao
                                                    > piekuje, miewa się całkiem nieźle. Dlatego kobieta musi nadać sobie odpowiednią
                                                    > oprawę wizualną, wszak księcia trzeba zwabić makijażem, pełnymi ustami, (...)
                                                    > Jak jest naprawdę?

                                                    Moim zdaniem one robią to dla ego i pielęgnacji samouwielbienia, bo owa rywalizacja upiększania idzie tu dużo tu dalej niż męskie oczekiwania i gusty.
                                                  • mabelle2000 Re: "Na zachodzie bez zmian" 01.06.20, 17:40
                                                    urquhart napisał:

                                                    > Moim zdaniem one robią to dla ego i pielęgnacji samouwielbienia, bo owa rywaliz
                                                    > acja upiększania idzie tu dużo tu dalej niż męskie oczekiwania i gusty.
                                                    >

                                                    Kto wie, moze i masz rację.
                                                    No ale skoro ten pęd ku upiekszaniu jest tak powszechny wśród kobiet, to powinno być to zauważalne w przestrzeni publicznej. Męskie gusty powinny być usatysfakcjonowane. Nie jest tak?
                                                  • urquhart Re: "Na zachodzie bez zmian" 01.06.20, 18:34
                                                    mabelle2000 napisała:

                                                    > Kto wie, moze i masz rację.
                                                    > No ale skoro ten pęd ku upiekszaniu jest tak powszechny wśród kobiet, to powinn
                                                    > o być to zauważalne w przestrzeni publicznej. Męskie gusty powinny być usatysfa
                                                    > kcjonowane. Nie jest tak?

                                                    Mabelle otwierasz szeroki temat. Mam w domu nastolatkę która się maluje żeby zrobić wrażenie na koleżankach.
                                                    W ogólności makijaż to podkreślanie owych kobiecych cech które determinują estrogeny decydujących o atrakcyjności w oczach mężczyzn, większe usta oczy, niby tak.
                                                    Ale rywalizacja idzie szczegóły które są niezauważalne czy absurdalne dla przeważającej większości mężczyzn, lub idzie w przesadę i nic to nie zniechęca kandydatek.
                                                    To jak te o kulturystyce jako drodze pewności siebie dla mężczyzn. Jak już załąpią że mieśnie są ważne i zaczną koksować to duża cześć zatraca granice i nie widzi że robi z siebie potwora odrażającego czy śmiesznego dla przeciętnych gustów bo przecież mięśni nigdy za wiele. Ale ogólnie to mięśnie są męskie. Ale w naturze to albo zwykle nie ma wcale ich geek, albo inni przesadzają w z robieniem siebie absurdalnych mięśniaków .

                                                    Ja w ogólności mam coś innego na myśli żeby było obrazowo. Aang pisała o wysyłania jej zdaniem pornograficznych zdjęć żony jako że to syf. To idąc tym tropem mierzenia męskich gustów. Jest taka aktorka Stoja, ona się nie mało maluje na tle innych, ma małe cycki, słabą klepsydrę, a mimo odbiegania od stereotypu atrakcyjności wpisuje się szeroko w męskie gusta i ma gigantyczną oglądalność. Bo ma tą zmysłową zalotność, pewność siebie, wyzywającą zuchwałość w spojrzeniach i jak się rozbiera i pieprzy to w jej oczach czytasz zachętę "podziwiaj" :)
                                                    theunlimitedmag.com/blog/2013/10/28/stoya
                                                  • bgz0702 Re: "Na zachodzie bez zmian" 01.06.20, 13:46
                                                    kutuzow napisał:

                                                    > bgz0702 napisała:

                                                    >
                                                    > Widzisz, właśnie dyskusje sprzed (już ponad) dwóch lat i te teraz pokazują że j
                                                    > ednak laskom to nie lata.
                                                    > Są dwie kwestie które rozgrzewają żeńską część tego forum do czerwoności:
                                                    > - kwestia wagi ciała (pamietny wątek Yorika -pierwszy który przekroczył 1000 po
                                                    > stów)
                                                    > - kwestia wieku partnerki
                                                    >
                                                    > Nic się widzę nie zmieniło i nadal te dwie kwestie są "solą w oku", bo co by ni
                                                    > e mówić latka lecą (wszyscy się tutaj starzejemy i pisze to jako najdłuższy sta
                                                    > żem aktywny forumowicz) więc obie liczby (i te w dowodzie i te wskazywane przez
                                                    > wagę) powodują większą nerwowość. Szczególnie u płci pięknej.
                                                    >
                                                    Wiesz, to co się dostrzega to kwestia perspektywy i interpretacji. I tyle. Nie potraktuj mojego posta jako złośliwy, to może pogadamy trochę po ludzku. Też jestem ciekawa jak ci się żyje i twojej dziewczynie w Polsce- zwyczajnie z ciekawości.
                                                    Ale... wpadasz trochę jak jakąś gwiazdą małoletnia, której gwiazdorstwa nikt nie docenia i sugerujesz że wychodzisz bo nie zdzierzysz! Focha strzeliles ze hej, tym tekstem, do którego posta dotarles, i jak ci się przypomniało dlaczego cię tu nie ma. Nie ma Cię, to Cię nie ma. Z własnego wyboru. Ale że jesteś to fajnie. Nie ma powodu ludziom dokładać tłuszczu po bokach i wspominać jakichś wątków o zazdrości sprzed 100lat dla poparcia tezy. Bo to żaden argument. Jest ci dobrze to się ciesz.

                                                    Co u Ciebie? :)
                                                  • kutuzow Re: "Na zachodzie bez zmian" 01.06.20, 14:36
                                                    bgz0702 napisała:


                                                    > Wiesz, to co się dostrzega to kwestia perspektywy i interpretacji. I tyle. Nie
                                                    > potraktuj mojego posta jako złośliwy, to może pogadamy trochę po ludzku. Też je
                                                    > stem ciekawa jak ci się żyje i twojej dziewczynie w Polsce- zwyczajnie z ciekaw
                                                    > ości.
                                                    > Ale... wpadasz trochę jak jakąś gwiazdą małoletnia, której gwiazdorstwa nikt ni
                                                    > e docenia i sugerujesz że wychodzisz bo nie zdzierzysz! Focha strzeliles ze hej
                                                    > , tym tekstem, do którego posta dotarles, i jak ci się przypomniało dlaczego ci
                                                    > ę tu nie ma. Nie ma Cię, to Cię nie ma. Z własnego wyboru. Ale że jesteś to faj
                                                    > nie. Nie ma powodu ludziom dokładać tłuszczu po bokach i wspominać jakichś wątk
                                                    > ów o zazdrości sprzed 100lat dla poparcia tezy. Bo to żaden argument. Jest ci d
                                                    > obrze to się ciesz.
                                                    >

                                                    BGZ --> to na co zwróciłem uwagę, to fakt że narracja się nie zmieniła. Na tym forum udzielały się inteligentne osoby więc wyszedłem z założenia, ze mogę napisać skrótem, bo każdy dostrzega kontekst. Skoro jednak to nie takie oczywiste, to wyłożę łopatologicznie.

                                                    Wątek zaczął się od wskazania przez Urqu kilku gości którzy wzięli sobie za partnerki/żony kobiety z zagranicy. Dla czytających forum było jasne że chodzi głównie o mnie, Yorika, Wonta, Szopena (jeśli kogoś pominąłem to sorry).
                                                    Po czym któraś z Pań (nie chce teraz zamykać okienka z odpowiedzią żeby sprawdzić kto to był) wystrzeliła ze starym trikiem erystyki - "chochoł". Czyli bierzemy daną sytuację (partnerka z zagranicy), zmieniamy ją na podobną łatwiejszą do wyśmiania/zanegowania (gostek co wziął sobie 15-tkę z Ukrainy) i ogłaszamy zwycięstwo, bo udowodniliśmy jak okropne stanowisko ma nasz dyskutant.

                                                    Jak dla mnie - nie warto podejmować dyskusji z takim podejściem.

                                                    Co u mnie - napisałem w odpowiedzi na pytanie Urqu, jak widzisz proza życia daleka jest od promowania się na "primadonnę". Więc nie rozumiem zarzutu.
                                                  • bgz0702 Re: "Na zachodzie bez zmian" 01.06.20, 15:01
                                                    kutuzow napisał:
                                                    >
                                                    > BGZ --> to na co zwróciłem uwagę, to fakt że narracja się nie zmieniła. Na
                                                    > tym forum udzielały się inteligentne osoby więc wyszedłem z założenia, ze mogę
                                                    > napisać skrótem, bo każdy dostrzega kontekst. Skoro jednak to nie takie oczywis
                                                    > te, to wyłożę łopatologicznie.

                                                    :)) dziękuję. Mam czasami potrzeby żeby mi coś wyłożyć i rozłożyć na elementy pierwsze. I jest ok. Rozszyfrowales moje potrzeby:) dziękuję:))

                                                    Wiem jak było i musielibyśmy długo nad tym i pozostała częścią posta dyskutować. A po co? Mi się nie chce, chyba że ty chcesz.

                                                    Fajnie że jesteś. Może nie jest tak źle jednak jak sądzisz. Trochę dziewczyny zeszły z tematu ale to po to bardziej zeby dodać pieprzem dynamiki i efektów specjalnych. Tak czasami bywa. Nagle w akcji pojawi się niespodziewany bohater :) w filmie mamy niespodziewany zwrot akcji i wtedy od razu lepiej się ogląda:))
                                                  • aandzia43 Re: "Na zachodzie bez zmian" 01.06.20, 19:51
                                                    > Wątek zaczął się od wskazania przez Urqu kilku gości którzy wzięli sobie za par
                                                    > tnerki/żony kobiety z zagranicy. Dla czytających forum było jasne że chodzi głó
                                                    > wnie o mnie, Yorika, Wonta, Szopena (jeśli kogoś pominąłem to sorry).
                                                    > Po czym któraś z Pań (nie chce teraz zamykać okienka z odpowiedzią żeby sprawdz
                                                    > ić kto to był) wystrzeliła ze starym trikiem erystyki - "chochoł". Czyli bierze
                                                    > my daną sytuację (partnerka z zagranicy), zmieniamy ją na podobną łatwiejszą do
                                                    > wyśmiania/zanegowania (gostek co wziął sobie 15-tkę z Ukrainy) i ogłaszamy zwy
                                                    > cięstwo, bo udowodniliśmy jak okropne stanowisko ma nasz dyskutant.
                                                    >
                                                    > Jak dla mnie - nie warto podejmować dyskusji z takim podejściem.
                                                    >
                                                    > Co u mnie - napisałem w odpowiedzi na pytanie Urqu, jak widzisz proza życia dal
                                                    > eka jest od promowania się na "primadonnę". Więc nie rozumiem zarzutu.


                                                    Jeszcze raz Kutuzow: przykro mi, znowu masz problemy z czytaniem ze zrozumieniem i ogarnianiem dyskusji, albo nie masz problemów tylko płaczesz że ktoś coś przeciwko twojej filozofii życia/metodom na szczęście. Jaki Szopen, jaki ty, jaki Wont?
                                                    Urqu pisał wyraźnie o swoich znajomych, nie o was
                                                    Urqu pisał wyraźnie o swoich znajomych, nie o was
                                                    Urqu pisał wyraźnie o swoich znajomych, nie o was
                                                    Urqu pisał wyraźnie o swoich znajomych, nie o was
                                                    Wyłacznie takiego promowania guana dotyczyły moje posty i reszta innych. Nastąpiło wyraźne rozgraniczenie was i nieszczęsnej piętnastki.
                                                    Dotarło czy dalej zatrzymujesz niemiłe dane na poziomie percepcji, primadonno?
                                                  • urquhart Re: "Na zachodzie bez zmian" 01.06.20, 20:39
                                                    aandzia43 napisała:

                                                    > Jeszcze raz Kutuzow: przykro mi, znowu masz problemy z czytaniem ze zrozumienie
                                                    > m i ogarnianiem dyskusji, albo nie masz problemów tylko płaczesz że ktoś coś pr
                                                    > zeciwko twojej filozofii życia/metodom na szczęście. Jaki Szopen, jaki ty, jaki
                                                    > Wont?
                                                    > Urqu pisał wyraźnie o swoich znajomych, nie o was

                                                    Nie chciałem być małostkowym, ale skoro to urasta do takiej rangi muszę wyjaśnić:
                                                    Miałem na myśli także Kutuzowa jako znajomym z którym mamy kontakt poza forum i rozmawialiśmy o bieżących perypetiach Yorica i Wonta .
                                                    Oprócz wspomnianej pary Polaka i Ukrainki co to tak nie podoba Ci się blisko i codziennie niemal widujemy się z przyjacielem 50 co jest w związku z Ukrainką lat 30 od niedawna, to ona wyrwała jego, rozmnożyli się pomagamy im i w sobotę idziemy na gardenparty drugie urodziny ich córeczki. Teraz chyba już nie będzie niedomówień.
                                                  • aandzia43 Re: "Na zachodzie bez zmian" 01.06.20, 20:55
                                                    widujemy się z przyjacielem 50 co jest w związku z Ukrainką l
                                                    > at 30 od niedawna, to ona wyrwała jego, rozmnożyli się pomagamy im i w sobotę i
                                                    > dziemy na gardenparty drugie urodziny ich córeczki. Teraz chyba już nie będzie
                                                    > niedomówień.

                                                    Spoko, mam znajomą co ma męża starszego o naście lat, Polak i Polka. I taką co ma partnera wieloletniego młodszego o naście lat. Też Polka i Polak. Zdarza się. Ale nie pomagamy im, sami sobie radzą bo to ludzie między 30 a 50.
                                                  • urquhart Re: "Na zachodzie bez zmian" 01.06.20, 21:04
                                                    aandzia43 napisała:

                                                    > . Ale nie pomagamy im, sami sobie radzą bo to ludzie między 30 a 50.

                                                    Pan przez całe życie był zadeklarowanym przeciwnikiem rozmnażania się a dla Ukrainki skądinąd bardzo ciepłej i sympatycznej rzeczywistość bycia rodzicem w Polsce nie jest oczywista a nikogo tu innego nie zna.
                                                  • aandzia43 Re: "Na zachodzie bez zmian" 01.06.20, 21:07
                                                    urquhart napisał:

                                                    > aandzia43 napisała:
                                                    >
                                                    > > . Ale nie pomagamy im, sami sobie radzą bo to ludzie między 30 a 50.
                                                    >
                                                    > Pan przez całe życie był zadeklarowanym przeciwnikiem rozmnażania się a dla Ukr
                                                    > ainki skądinąd bardzo ciepłej i sympatycznej rzeczywistość bycia rodzicem w Pol
                                                    > sce nie jest oczywista a nikogo tu innego nie zna.

                                                    Czyli pomagacie jej bo on nie wyrabia jako rodzic?
                                                  • sabat4 Re: "Na zachodzie bez zmian" 02.06.20, 00:45
                                                    urquhart napisał:
                                                    > codziennie niemal widujemy się z przyjacielem 50 co jest w związku z Ukrainką l
                                                    > at 30 od niedawna, to ona wyrwała jego, rozmnożyli się pomagamy im i w sobotę i
                                                    > dziemy na gardenparty drugie urodziny ich córeczki. Teraz chyba już nie będzie
                                                    > niedomówień.

                                                    Zeby nie bylo tak slodko, to zapytam o przeszlosc zwiazkowa Polaka. Wziela wolnego? Odbila go polskiej zonie? A moze to rozwodnik?
                                                  • bgz0702 Re: "Na zachodzie bez zmian" 02.06.20, 01:08
                                                    sabat4 napisał(a):

                                                    > urquhart napisał:
                                                    > > codziennie niemal widujemy się z przyjacielem 50 co jest w związku z Ukra
                                                    > inką l
                                                    > > at 30 od niedawna, to ona wyrwała jego, rozmnożyli się pomagamy im i w so
                                                    > botę i
                                                    > > dziemy na gardenparty drugie urodziny ich córeczki. Teraz chyba już nie
                                                    > będzie
                                                    > > niedomówień.
                                                    >
                                                    > Zeby nie bylo tak slodko, to zapytam o przeszlosc zwiazkowa Polaka. Wziela woln
                                                    > ego? Odbila go polskiej zonie? A moze to rozwodnik?

                                                    No co Ty?? Nie iskasz?? :))
                                                    Przepraszam, glupawę mam. Siedzę nad zajęciami :( jest 1 w nocy. Ale do rana zdążę :)) i wypraszam sobie sugestię że to będzie dziadostwo. To będą świetne zajęcia. Dlatego tak długo nad nimi pracuje :)) dobrej nocy. Pewnie śpicie
                                                  • zawle Re: "Na zachodzie bez zmian" 02.06.20, 07:45
                                                    sabat4 napisał(a):
                                                    > Zeby nie bylo tak slodko, to zapytam o przeszlosc zwiazkowa Polaka. Wziela woln
                                                    > ego? Odbila go polskiej zonie? A moze to rozwodnik?

                                                    Co za różnica...sama go wygarnęła, to jakby wszystko wyjaśnia;))
                                                  • sabat4 Re: "Na zachodzie bez zmian" 02.06.20, 09:40
                                                    zawle napisała:
                                                    > Co za różnica...sama go wygarnęła, to jakby wszystko wyjaśnia;))

                                                    Moze roznica jest, moze nie ma... Bylaby to pewna naturalna kolej rzeczy.Ja od dluzszego czasu widze pewne zaleznosci miedzy ludzmi na roznych poziomach.
                                                    I mysle, ze ten najnizszy, poziom rozumienia zjawisk na plaszczyznie biologicznej, jest nieuczciwie, a moze wrecz wstydliwie pomijany.
                                                    Jak postrzegalby seks miedzy ludzmi robot, albo przybysz z innej planety?
                                                    Pewnie najpierw zauwazylby biologiczny akt, ktory ewolucja tak uksztaltowala, by dwa organizmy laczyly swoje geny i tworzyly nowego osobnika.
                                                    To jak struktura owocu - wokol jest slodki miazsz, ktory przyciaga zwierze, a w srodku pestka, ktora to zwierze ma zjesc i wydalic, albo po prostu przeniesc dalej. Przyjemnosc nie jest sensem, ale narzedziem natury.
                                                    Podobna analogia - slodki nektar kwiatu i przenoszenie pylku przez owady.
                                                    Druga sprawa - nie wszystkie zwierzeta uprawiaja seks poza okresem godowym.
                                                    Moze u czlowieka natura uksztaltowala te zjawiska celowo? Moze uprawianie seksu miedzy ludzmi mialo od poczatku taki a nie inny wymiar, bo bylo narzedziem utrzymywania racji bytu zwiazku rodzicow, ktorzy mieli byc ze soba tak dlugo, by wychowac ekstremalnie wolno (jak na zwierzeta) rozwijajace sie mlode.
                                                    To wszystko brzmi pieknie, dopoki nie zaczynamy analizowac odstepstw od reguly szczesliwego ukladu.
                                                    Seks moze byc narzedziem nacisku. Moze byc tez mechanizmem "wrogiego przejecia"". Moze byc zrodlem przymusu i zniewolenia.
                                                    Z punktu widzenia biologii wiez seksualna wynika, poza rozmnazaniem, z koniecznosci utrzymania przy sobie samca, ktory naturalnie ma slabszy instynkt opieki nad potomstwem. Jeszcze raz - INSTYNKT. Inny uklad hormonalny.
                                                    Mowiac obrazowo - to jak slodki nektar, ktory utrzymuje owada, by pracowal w poblizu kwiatu.
                                                    To taki tradycyjny uklad, wstretny patriarchat, gdzie glodny samiec po powrocie dostaje cieplej zupy, a wieczorem, pod pierzyna - cieplej i wilgotnej dupy
                                                    ALE! Najwazniejsze co chce powiedziec:
                                                    Oprocz instynktow i jaskiniowej tradycji mamy mozgi. Dzieki nimi wznieslismy sie ponad proces, na tyle by go zrozumiec. Nawiazywac wiezi mimo braku doraznej nagrody. Wyjsc poza zasade przyjemnosci.
                                                    Zrozumiec mysl stojaca za zamyslem natury: przetrwanie jest wazniejsze od chwilowej rozkoszy. Inwestowanie we wlasne geny jest najbardziej wyrafinowana z "altruistycznych form egoizmu". Niezaleznie od tego gdzie ciagnie nas instynkt.
                                                    Seks jest przyjemny, jego rola wazna, ale sa rzeczy ponad to.

                                                    Co to wszystko ma do rzeczy? Bo "wygarnela go".
                                                    Ten mechanizm mozna rozumiec nie tylko jako pokojowe nawiazywanie relacji, ale i "wojne genow". Z obu stron. Zarowno "zona mnie nie rozumie" jak i "wyprowadz sie do mnie, bedzie wspaniale" to strategie, ktore sie w nia wpisuja. Mezczyzna wojuje kutasem, bo natura podpowiada, ze tak moze rozszerzyc pule genowa. Kobieta wojuje dupa, bo natura jej podpowiada, ze przejmujac uwage mezczyzny podwaja opieke i uwage skierowana na JEJ geny. A zly ojciec dla swoich biologicznych dzieci, moze nagle stac sie czulym opiekunem cudzej genetycznej spuscizny. Bo narkotyczny nektar jest tak slodki.
                                                    Dlatego warto zastanawiac sie nad wlasna biologia - by widziec, jakie nam moze figle platac.
                                                    Tu sie roznie z Urqu. On chce odpowiadac na naturalny zew, by byc w zgodzie z natura.
                                                    Ja uwazam - nie zawsze. Mamy zdolnosc do autoanalizy. Byc w zgodzie z natura, takze wtedy, gdy natura jest okrutna?
                                                  • urquhart Re: "Na zachodzie bez zmian" 02.06.20, 10:07
                                                    sabat4 napisał(a):
                                                    > Dlatego warto zastanawiac sie nad wlasna biologia - by widziec, jakie nam moze
                                                    > figle platac.
                                                    > Tu sie roznie z Urqu. On chce odpowiadac na naturalny zew, by byc w zgodzie z n
                                                    > atura.
                                                    > Ja uwazam - nie zawsze. Mamy zdolnosc do autoanalizy. Byc w zgodzie z natura, t
                                                    > akze wtedy, gdy natura jest okrutna?

                                                    Mamy inną naturę to i dlatego różnie ją widzimy i wyciagamy rózne wnioski z tych samych faktów.. Bez urazy. Ja ją rozpatruję żeby mieć dużo dobrego seksu i pożądania, zmysłowość przeżywać ciekawi mnie wiedzieć pragmatycznie jak to działa, Ciebie zaś tu ciągnie do rokminiania że to kontrola, zależność się z tym wiąże, koszt i jakby sie od tego w ogóle uwolnić i być niezależnym. Wiec nasze powiedzmy analizy idą w zupełnie innym kierunku.
                                                    To jak z tym podziałem Helen Fiszer na różne osobowści które determinuje przewaga gratyfikacji danego mózgu różnymi neuroprzekaźnikami: odkrywcy (dopamina), dyrektorzy (testosteron), negocjatorzy (estrogen), budowniczy(serotonina-światy spokój). Ja siebie widzę jako odkrywcę a Ciebie jako budowniczego czyli Szanse na relacje słabe wg jej badań.

                                                    W temacie związku to rozwodnik. Widzę tą Ukrainkę jako forumową Kag w Niemczech, Rekreitiwe w Portugalii , czy Kity w Holandii. Energiczną, atrakcyjna, rozkręcającą swojego partnera życiowo i erotycznie. On ma pozycje i ciekawą pasje za którą ceni go otoczenie. Co zauważył Kutuzow że rozwaliłoby już typowy polski związek - Mają małe dziecko i ani śladu typowego kryzysu małego dziecka, dzięki braku tej rodzimej babskiej roszczeniowości, awanturności, egzekwowania "psich obowiązków", czy "jedynie słusznej" wizji związku podporządkowanej dziecku.
                                                  • sabat4 Re: "Na zachodzie bez zmian" 02.06.20, 10:40
                                                    Urqu, do ciezkiej cholery, czy Ty w ogole rozumiesz, ze decyzje zyciowe, ktore czlowiek podejmuje maja wplyw na innych? To sie akcentuje szeroko i we wszystkim co piszesz - jakbys nie rozumial, ze wokol sa inni ze swoimi odczuciami, a nie tylko Ty.
                                                    Faktycznie, z tego punku widzenia taki Proteina to wycofany osiol, bo przeciez moze, wiec czemu sobie nie wezmie? Kogo obchodzi, ze po trupach, skoro licze sie tylko JA.
                                                    Zycie wokol potrafi mocno bolec. Ja nie kontestuje seksu, ktory moze byc swietna sprawa miedzy ludzmi, ale wskazuje, ze moze byc kosztowna.
                                                    Jaka jest roznica miedzy nami - Ty bedziesz sie brandzlowac tym ze facet rucha nowa, mloda ukrainska dupke, a ja zmowie kadisz za jego rozwalony poprzedni zwiazek i relacje z dziecmi, z ktorymi pan "odkrywca" tez sie rozwiodl, majac wspaniala relacje co dwa tygodnie i szarpiac w sadzie o dwa zlote wiecej na alimenty :)
                                                    Rzeczywistosci nie znasz? Zejdz na ziemie.
                                                  • sabat4 Re: "Na zachodzie bez zmian" 02.06.20, 10:43
                                                    I to jest figura retoryczna, a nie odwolanie do Twojego znajomego - bo tutaj jak jest, nie wiem.
                                                  • aandzia43 Re: "Na zachodzie bez zmian" 02.06.20, 11:10
                                                    sabat4 napisał(a):

                                                    > Urqu, do ciezkiej cholery, czy Ty w ogole rozumiesz, ze decyzje zyciowe, ktore
                                                    > czlowiek podejmuje maja wplyw na innych? To sie akcentuje szeroko i we wszystki
                                                    > m co piszesz - jakbys nie rozumial, ze wokol sa inni ze swoimi odczuciami, a ni
                                                    > e tylko Ty.

                                                    Czyżby ktoś poza mną i Zawle zauważył tę odstręczającą cechę naszego forumowego kolegi? ;-)
                                                  • bgz0702 Re: "Na zachodzie bez zmian" 02.06.20, 11:38
                                                    aandzia43 napisała:

                                                    > sabat4 napisał(a):
                                                    >
                                                    > > Urqu, do ciezkiej cholery, czy Ty w ogole rozumiesz, ze decyzje zyciowe,
                                                    > ktore
                                                    > > czlowiek podejmuje maja wplyw na innych? To sie akcentuje szeroko i we ws
                                                    > zystki
                                                    > > m co piszesz - jakbys nie rozumial, ze wokol sa inni ze swoimi odczuciami
                                                    > , a ni
                                                    > > e tylko Ty.
                                                    >
                                                    > Czyżby ktoś poza mną i Zawle zauważył tę odstręczającą cechę naszego forumowego
                                                    > kolegi? ;-)
                                                    >
                                                    >
                                                    Wiesz co tak sobie myślę że wszyscy podejmiemy takie decyzje i to jest oczywiste. Ale porozmawiajmy o konkretach i dostępnych danych bo niewiele da się zweryfikować przez komp. Reprezentujecie zbiorowa świadomość i jej jednolite poglądy? Nie sądzę.
                                                    Przecież chłop, urqu póki co to wywiązuje się z układu małżeńskiego i rodzicielskiego, a że fanrazjuje i ma potrzeby to inna strona medalu. Niezaspokojone ządzę. On jeden ma takie? Byli byście dziwni gdyby tak było.
                                                    Oczywiście sabat dla mnie to ty nie jesteś budowniczy z klasyfikacji urqu, i nigdy nie byłeś i nie będziesz. Protein też. Zle cię ocenił stąd twoja odpowiedź.
                                                    Normalny sobie facet z urqu, pewnie jego odpowiedników jest mnóstwo w realu tylko słabo by było gdyby tak chodzili i opowiadali publicznie, że smaka mają na młoda Ukrainke :)
                                                  • urquhart Re: "Na zachodzie bez zmian" 02.06.20, 11:47
                                                    bgz0702 napisała:

                                                    > Normalny sobie facet z urqu, pewnie jego odpowiedników jest mnóstwo w realu tyl
                                                    > ko słabo by było gdyby tak chodzili i opowiadali publicznie, że smaka mają na m
                                                    > łoda Ukrainke :)

                                                    A jakby chodził i opowiadał publicznie na takim forum że ma smaka na Ciebie to co wtedy ? :)
                                                  • bgz0702 Re: "Na zachodzie bez zmian" 02.06.20, 11:56
                                                    urquhart napisał:

                                                    > bgz0702 napisała:
                                                    >
                                                    > > Normalny sobie facet z urqu, pewnie jego odpowiedników jest mnóstwo w rea
                                                    > lu tyl
                                                    > > ko słabo by było gdyby tak chodzili i opowiadali publicznie, że smaka maj
                                                    > ą na m
                                                    > > łoda Ukrainke :)
                                                    >
                                                    > A jakby chodził i opowiadał publicznie na takim forum że ma smaka na Ciebie to
                                                    > co wtedy ? :)
                                                    >
                                                    >

                                                    :)) uwaga dla mnie. :) dziękuję:) teraz muszę ci nabluzgac zeby równowagę przywrócić:) czuje się jak młoda Ukrainke :))
                                                  • zawle Re: "Na zachodzie bez zmian" 02.06.20, 12:03
                                                    bgz0702 napisała:
                                                    > Przecież chłop, urqu póki co to wywiązuje się z układu małżeńskiego i rodziciel
                                                    > skiego, a że fanrazjuje i ma potrzeby to inna strona medalu. Niezaspokojone ząd
                                                    > zę. On jeden ma takie? Byli byście dziwni gdyby tak było.
                                                    > Oczywiście sabat dla mnie to ty nie jesteś budowniczy z klasyfikacji urqu, i ni
                                                    > gdy nie byłeś i nie będziesz. Protein też. Zle cię ocenił stąd twoja odpowiedź.

                                                    Czasami nie karty się liczą które masz w ręku, ale sposób w jaki rozegrasz partię. I z kim grasz.

                                                    > Normalny sobie facet z urqu, pewnie jego odpowiedników jest mnóstwo w realu tyl
                                                    > ko słabo by było gdyby tak chodzili i opowiadali publicznie, że smaka mają na m
                                                    > łoda Ukrainke :)

                                                    A urgu w realu też nie gada?;))
                                                  • aandzia43 Re: "Na zachodzie bez zmian" 02.06.20, 12:35

                                                    > Wiesz co tak sobie myślę że wszyscy podejmiemy takie decyzje i to jest oczywist
                                                    > e. Ale porozmawiajmy o konkretach i dostępnych danych bo niewiele da się zweryf
                                                    > ikować przez komp. Reprezentujecie zbiorowa świadomość i jej jednolite poglądy?
                                                    > Nie sądzę.
                                                    > Przecież chłop, urqu póki co to wywiązuje się z układu małżeńskiego i rodziciel
                                                    > skiego, a że fanrazjuje i ma potrzeby to inna strona medalu.

                                                    Bzyk kochana, a skąd mamy wiedzieć jak Urqu wywiązuje się z obowiązków rodzinnych i czy ta forma wywiązywania się jest dla nas do strawienia? A jeśli jest do strawienia lub nawet do podziwu póki co to czy decyzje odnośnie rodziny podjęte jutro a zgodne z jego prezentowanym podejściem do świata nie zmierziły by nas?


                                                    > On jeden ma takie? Byli byście dziwni gdyby tak było.
                                                    Niezaspokojone ząd
                                                    > zę.
                                                    > Normalny sobie facet z urqu, pewnie jego odpowiedników jest mnóstwo w realu tyl
                                                    > ko słabo by było gdyby tak chodzili i opowiadali publicznie, że smaka mają na m
                                                    > łoda Ukrainke :)

                                                    Bzyk skoncentruj się, przecież to nie chodzi o jakieś żądze i o to co się komu marzy! Naprawdę sądzisz że ja, Zawle czy Sabat oceniamy męskie gorące spojrzenia na ładne młode laseczki? Że oceniamy biologię? No plizzz! Czy może raczej mierzi nas to, co ktoś (nawet hipotetycznie) jest w stanie zrobić żeby zaspokoić te żądze?
                                                  • urquhart Re: "Na zachodzie bez zmian" 02.06.20, 12:43
                                                    aandzia43 napisała:

                                                    > Czy może raczej mie
                                                    > rzi nas to, co ktoś (nawet hipotetycznie) jest w stanie zrobić żeby zaspokoić t
                                                    > e żądze?

                                                    A swoje koty też kastrujesz? :)
                                                  • aandzia43 Re: "Na zachodzie bez zmian" 02.06.20, 12:58
                                                    urquhart napisał:

                                                    > aandzia43 napisała:
                                                    >
                                                    > > Czy może raczej mie
                                                    > > rzi nas to, co ktoś (nawet hipotetycznie) jest w stanie zrobić żeby zaspo
                                                    > koić t
                                                    > > e żądze?
                                                    >
                                                    > A swoje koty też kastrujesz? :)

                                                    Że co? Znowu jakiś tajemniczy dowcip?
                                                  • sabat4 Re: "Na zachodzie bez zmian" 02.06.20, 13:18
                                                    aandzia43 napisała:
                                                    > Że co? Znowu jakiś tajemniczy dowcip?

                                                    Moze testuje, czy masz odpowiednie narzedzia medyczne. ;)
                                                  • aandzia43 Re: "Na zachodzie bez zmian" 02.06.20, 18:13
                                                    sabat4 napisał(a):

                                                    > aandzia43 napisała:
                                                    > > Że co? Znowu jakiś tajemniczy dowcip?
                                                    >
                                                    > Moze testuje, czy masz odpowiednie narzedzia medyczne. ;)

                                                    Aaa, na sado-maso w piwnicy Aandzi-Frizla chcesz się załapać? Oj niegrzeczny chłopczyk, niegrzeczny ;-)
                                                  • zawle Re: "Na zachodzie bez zmian" 02.06.20, 13:01
                                                    aandzia43 napisała:

                                                    > Bzyk skoncentruj się, przecież to nie chodzi o jakieś żądze i o to co się komu
                                                    > marzy! Naprawdę sądzisz że ja, Zawle czy Sabat oceniamy męskie gorące spojrzeni
                                                    > a na ładne młode laseczki? Że oceniamy biologię? No plizzz! Czy może raczej mie
                                                    > rzi nas to, co ktoś (nawet hipotetycznie) jest w stanie zrobić żeby zaspokoić t
                                                    > e żądze?
                                                    >

                                                    A niech tam sobie zaspokaja na ile mu kobita przywala. Czy ja z nim żyję? Ale już ten samozachwyt jest obrzydliwy. A co ja głupia jestem? Nie wiem że mojemu by szybciej stawał gdybyśmy seks uprawiali z ukrainką w tle albo innym obrazem erotycznym? A mi by lepiej nie było jakbym sobie przygruchała jakiegoś NOWEGO? No toż wiem, ani to odkrywcze, ani zjadliwe.
                                                  • bgz0702 Re: 02.06.20, 13:19
                                                    aandzia43 napisała
                                                    > Bzyk kochana, a skąd mamy wiedzieć jak Urqu wywiązuje się z obowiązków rodzinny
                                                    > ch i czy ta forma wywiązywania się jest dla nas do strawienia?
                                                    >

                                                    Tego nie wiem. Tak można rozmawiać o każdym jak tu jesteśmy

                                                    >
                                                    > Bzyk skoncentruj się, przecież to nie chodzi o jakieś żądze i o to co się komu
                                                    > marzy! Naprawdę sądzisz że ja, Zawle czy Sabat oceniamy męskie gorące spojrzeni
                                                    > a na ładne młode laseczki? Że oceniamy biologię? No plizzz! Czy może raczej mie
                                                    > rzi nas to, co ktoś (nawet hipotetycznie) jest w stanie zrobić żeby zaspokoić t
                                                    > e żądze?
                                                    >
                                                    >
                                                    Andziu nie sądzę. Tak na szybko. Mam jednak rozjazd w tematach podejmowanych dyskusji. Myślę że o innych poziomach skali mówicie. Całym sercem popieram to co piszesz. Inaczej was postrzegam i nie wrzucilabym sabata do worka z wami ale jeśli on tam jest to jestem i ja. A mnie wykluczyłas, moje emocje i poglądy.

                                                    Ty i zawle nawiazujecie i mówicie o zjawiskach z kategorii skrajne dramaty, układy itp z emocjonalnym zaangażowaniem. Urqu tam się tam nie porusza. Ja mam dysonans
                                                  • zawle Re: 02.06.20, 13:27
                                                    bgz0702 napisała:

                                                    > Ty i zawle nawiazujecie i mówicie o zjawiskach z kategorii skrajne dramaty, ukł
                                                    > ady itp z emocjonalnym zaangażowaniem. Urqu tam się tam nie porusza. Ja mam dys
                                                    > onans

                                                    No trochę tak..jako przeciwwagę do tego skrajnego huraoptymizmu urgu. A czy się porusza, czy nie? Nie wiesz. To jest to o czym pisałam....nierzadko ofiary nie zdają się sprawy z położenia w jakim się znajdują. Nierzadko z racji swojego położenia udają że nie widzą. Ja w opowieściach urgu widzę tylko dobre mięso. Cała reszta to ładnie wyposażony sklep mięsny. Jednej może się podobać, innej nie.
                                                  • zawle Re: 02.06.20, 13:31
                                                    Ja nadal nie wiem czy dobrze łączę fakty. To poznane 15 letnie dziewczę, osierocona, z kraju objętego konfliktem zbrojnym jest tą samą której mąż po kolegach wysyła zdjęcia pornograficzne? Nie mam takiej pamięci, chłonę raczej intuicyjnie
                                                  • urquhart Re: 02.06.20, 13:43
                                                    zawle napisała:

                                                    > Ja nadal nie wiem czy dobrze łączę fakty. To poznane 15 letnie dziewczę, osiero
                                                    > cona, z kraju objętego konfliktem zbrojnym jest tą samą której mąż po kolegach
                                                    > wysyła zdjęcia pornograficzne? Nie mam takiej pamięci, chłonę raczej intuicyjni
                                                    > e

                                                    Na pewno jakaś inna :)
                                                    Bo tamto dziewczę poznane było 19 letnie, półsierota, a FB nie pozwala publikować zdjęć pornograficznych.
                                                    No chyba że tak ktoś na swoje potrzeby definiuje zdjęcia w stringach...
                                                  • aandzia43 Re: 02.06.20, 14:54

                                                    >
                                                    > Na pewno jakaś inna :)
                                                    > Bo tamto dziewczę poznane było 19 letnie, półsierota, a FB nie pozwala publikow
                                                    > ać zdjęć pornograficznych.
                                                    > No chyba że tak ktoś na swoje potrzeby definiuje zdjęcia w stringach...
                                                    >

                                                    Nie było dziewestnastoletnie, usunięcie z fb zdjęć starszych niż trzyletnie nie powoduje u ludzi amnezji. Chyba ze ci się wydaje ze robisz za Wielkiego Brata - wymazali z dokumentów, wymazali z ludzkiej pamięci :-D
                                                  • bgz0702 Re: 02.06.20, 15:21
                                                    aandzia43 napisała:

                                                    >
                                                    > >
                                                    > > Na pewno jakaś inna :)
                                                    > > Bo tamto dziewczę poznane było 19 letnie, półsierota, a FB nie pozwala pu
                                                    > blikow
                                                    > > ać zdjęć pornograficznych.
                                                    > > No chyba że tak ktoś na swoje potrzeby definiuje zdjęcia w stringach...
                                                    > >
                                                    >
                                                    > Nie było dziewestnastoletnie, usunięcie z fb zdjęć starszych niż trzyletnie nie
                                                    > powoduje u ludzi amnezji. Chyba ze ci się wydaje ze robisz za Wielkiego Brata
                                                    > - wymazali z dokumentów, wymazali z ludzkiej pamięci :-D
                                                    >
                                                    >
                                                    Przepraszam, ja nawet nie wiem o czym wy mówicie. Jaka dziewczyna i jaką historia?
                                                  • sabat4 Re: 02.06.20, 15:47
                                                    bgz0702 napisała:
                                                    > Przepraszam, ja nawet nie wiem o czym wy mówicie. Jaka dziewczyna i jaką histor
                                                    > ia?

                                                    Ja tez nie, ale z tonu opowiesci brzmi to rownie smierdzaco jak handel ludzmi w jakiejs afrykanskiej republice bananowej.
                                                  • zawle Re: 02.06.20, 16:09
                                                    sabat4 napisał(a):
                                                    > Ja tez nie, ale z tonu opowiesci brzmi to rownie smierdzaco jak handel ludzmi w
                                                    > jakiejs afrykanskiej republice bananowej.

                                                    Ty widzisz naszą reakcję na to co my widzimy. Twoja i nasza może być przesadzona;))
                                                  • aandzia43 Re: 02.06.20, 16:53
                                                    sabat4 napisał(a):

                                                    > bgz0702 napisała:
                                                    > > Przepraszam, ja nawet nie wiem o czym wy mówicie. Jaka dziewczyna i jaką
                                                    > histor
                                                    > > ia?
                                                    >
                                                    > Ja tez nie, ale z tonu opowiesci brzmi to rownie smierdzaco jak handel ludzmi w
                                                    > jakiejs afrykanskiej republice bananowej.

                                                    Spoko, łamania prawa w tym raczwj nie było. Ot, życie, trochę śliskie i tyle. I do głowy nie przyszło by mi wyciągać sprawę z odmętów pamięci gdyby Urqu nie zaczął chwalić pod niebiosa jako przyklaf do nasladowania dla facetów układu u zarania śląskiego moralnie.
                                                  • zawle Re: 02.06.20, 17:01
                                                    Miałam taką laskę w pracy. Zdjęcia nierozebrane, żadne tam wypięte pod obiektyw pupy w stringach. Kapelusze kowbojskie, "zalotne" pozy. Nie przedłużono jej umowy. Druga podobnie....zdjęcia w letnich sukieneczkach, stanie na paluszkach. Moi podopieczni zaczęli jej te zdjęcia komentować, poczuli się "zachęceni". No cóż...czyż nie po to się je wstawia?
                                                  • bgz0702 Re: 02.06.20, 17:09
                                                    zawle napisała:

                                                    > Miałam taką laskę w pracy. Zdjęcia nierozebrane, żadne tam wypięte pod obiektyw
                                                    > pupy w stringach. Kapelusze kowbojskie, "zalotne" pozy. Nie przedłużono jej um
                                                    > owy. Druga podobnie....zdjęcia w letnich sukieneczkach, stanie na paluszkach. M
                                                    > oi podopieczni zaczęli jej te zdjęcia komentować, poczuli się "zachęceni". No c
                                                    > óż...czyż nie po to się je wstawia?
                                                    >
                                                    Absolutnie po to się je wystawia. #urocze#takajestem#ja :))
                                                  • bgz0702 Re: 02.06.20, 17:22
                                                    bgz0702 napisała:

                                                    > zawle napisała:
                                                    >
                                                    > > Miałam taką laskę w pracy. Zdjęcia nierozebrane, żadne tam wypięte pod ob
                                                    > iektyw
                                                    > > pupy w stringach. Kapelusze kowbojskie, "zalotne" pozy. Nie przedłużono
                                                    > jej um
                                                    > > owy. Druga podobnie....zdjęcia w letnich sukieneczkach, stanie na paluszk
                                                    > ach. M
                                                    > > oi podopieczni zaczęli jej te zdjęcia komentować, poczuli się "zachęceni"
                                                    > . No c
                                                    > > óż...czyż nie po to się je wstawia?
                                                    > >
                                                    > Absolutnie po to się je wystawia. #urocze#takajestem#ja :))

                                                    Ale co będziesz ludziom bronić?
                                                    Mi się przypomniała historia koleżanki mojej siostry z początków ery Facebooka u nas jak ludzi szał ogarnął. Dwa razy została okeadziona, dwa razy będąc na wakacjach. Egzotyczne zdjęcia, dyskusję publiczne kiedy wraca itp. Złodziej też czytał. Był odbiorca :))
                                                  • zawle Re: 02.06.20, 17:42
                                                    aandzia43 napisała:

                                                    > Spoko, łamania prawa w tym raczwj nie było. Ot, życie, trochę śliskie i tyle.
                                                    > I do głowy nie przyszło by mi wyciągać sprawę z odmętów pamięci gdyby Urqu nie
                                                    > zaczął chwalić pod niebiosa jako przyklaf do nasladowania dla facetów układu u
                                                    > zarania śląskiego moralnie.


                                                    Ale taką 15 to chyba trzeba najpierw adoptować?:))) O jak to? Sama go wygarnęła? Chyba o kimś innym mówicie.
                                                  • urquhart Re: 02.06.20, 14:56
                                                    zawle napisała

                                                    > ołożenia udają że nie widzą. Ja w opowieściach urgu widzę tylko dobre mięso. Ca
                                                    > ła reszta to ładnie wyposażony sklep mięsny. Jednej może się podobać, innej nie

                                                    Sklep prowadzę tu powiadasz?
                                                    A pamietasz Jesod co twierdzila ze cale forum to rozmowa demonicznego demiurga Uq ze sobą po to by kobietom mącić w głowach i do pisala Hellokity ze nikogo nie nabierze ze jest w realu kobietą?
                                                    Ją kierowała projekcja.
                                                  • sabat4 Re: 02.06.20, 15:43
                                                    urquhart napisał:
                                                    > Ją kierowała projekcja.

                                                    Albo jakas choroba. Nie wiesz z kim piszesz.
                                                  • bgz0702 Re: 02.06.20, 15:07
                                                    zawle napisała:

                                                    > bgz0702 napisała:
                                                    >
                                                    > > Ty i zawle nawiazujecie i mówicie o zjawiskach z kategorii skrajne dramat
                                                    > y, ukł
                                                    > > ady itp z emocjonalnym zaangażowaniem. Urqu tam się tam nie porusza. Ja m
                                                    > am dys
                                                    > > onans
                                                    >
                                                    > No trochę tak..jako przeciwwagę do tego skrajnego huraoptymizmu urgu. A czy się
                                                    > porusza, czy nie? Nie wiesz. To jest to o czym pisałam....nierzadko ofiary nie
                                                    > zdają się sprawy z położenia w jakim się znajdują. Nierzadko z racji swojego p
                                                    > ołożenia udają że nie widzą. Ja w opowieściach urgu widzę tylko dobre mięso. Ca
                                                    > ła reszta to ładnie wyposażony sklep mięsny. Jednej może się podobać, innej nie
                                                    > .
                                                    >

                                                    No to tak może być z każdym przypadkiem. Wszędzie znajdziesz drugie dno, inna prawdę i doszukasz się znaczeń. To jest dopisywanie historii. I jednym podoba się to, drugim tamto, a czasami oprawca nawet nie wie że jest ofiara
                                                  • zawle Re: 02.06.20, 16:03
                                                    bgz0702 napisała:
                                                    > No to tak może być z każdym przypadkiem. Wszędzie znajdziesz drugie dno, inna p
                                                    > rawdę i doszukasz się znaczeń. To jest dopisywanie historii. I jednym podoba si
                                                    > ę to, drugim tamto, a czasami oprawca nawet nie wie że jest ofiara

                                                    Cóż...lepiej się dwa razy obejrzeć niż dać się walnać autobusowi na przejściu dla pieszych.
                                                  • bgz0702 Re: 02.06.20, 17:12
                                                    zawle napisała:

                                                    > bgz0702 napisała:
                                                    > > No to tak może być z każdym przypadkiem. Wszędzie znajdziesz drugie dno,
                                                    > inna p
                                                    > > rawdę i doszukasz się znaczeń. To jest dopisywanie historii. I jednym pod
                                                    > oba si
                                                    > > ę to, drugim tamto, a czasami oprawca nawet nie wie że jest ofiara
                                                    >
                                                    > Cóż...lepiej się dwa razy obejrzeć niż dać się walnać autobusowi na przejściu d
                                                    > la pieszych.
                                                    >
                                                    >
                                                    >
                                                    Jak cię raz autobus dziabnie to się oglądasz. Musi cię dziabnąć :(
                                                  • sabat4 Re: "Na zachodzie bez zmian" 02.06.20, 12:18
                                                    aandzia43 napisała:
                                                    > Czyżby ktoś poza mną i Zawle zauważył tę odstręczającą cechę naszego forumowego
                                                    > kolegi? ;-)

                                                    Jako optymista wierze, ze to tylko wkurwiajace forumowe wymachiwanie szabelka. Ostatecznie Urqu nie poszedl w sina dal, jak jego stary, tylko jest stateczna glowa rodziny. Na swoj pokrecony sposob, ale jednak :)
                                                    Narracja jest trudna do zniesienia, ale czyny swiadcza na jego korzysc.
                                                  • urquhart hoduj w sobie potwora 02.06.20, 11:36
                                                    sabat4 napisał(a):

                                                    > Urqu, do ciezkiej cholery, czy Ty w ogole rozumiesz, ze decyzje zyciowe, ktore
                                                    > czlowiek podejmuje maja wplyw na innych? To sie akcentuje szeroko i we wszystki
                                                    > m co piszesz - jakbys nie rozumial, ze wokol sa inni ze swoimi odczuciami, a ni
                                                    > e tylko Ty.
                                                    > Faktycznie, z tego punku widzenia taki Proteina to wycofany osiol, bo przeciez
                                                    > moze, wiec czemu sobie nie wezmie? Kogo obchodzi, ze po trupach, skoro licze si
                                                    > e tylko JA. (...)
                                                    > Rzeczywistosci nie znasz? Zejdz na ziemie.

                                                    Znam dobrze bo przecież sam jak i moja żona jesteśmy z rozbitych rodzin i walki miedzy rodzicami.
                                                    Startujesz z gorszego położenia, zgoda, ale chcesz dyskutować jak inni z takiej sytuacji wychodzą czy racjonalizować że mogłoby być gorzej? Że statystycznie faceci mają gorzej w dzisiejszym społeczeństwie a kobiety ich szantażują i dymają jak chcą jeżeli im się zachce - to fakt ale wsparcia emocjonalnego udzielają na forum braci samców które Cie odstręcza. Rozmawialiśmy nie raz że na bazie dzielenia się doświadczeniami wielu forumowiczów wykorzystało i oszukało czy wykorzystało ten system w którym kasyno wygrywa oni przegrywają zawsze.
                                                    Załóż nowy wątek jak chcesz o związkowych wyborach i ich konsekwencjach.
                                                    Klucz do tego o którym przypomina Peterson: bądź dobrym ale z wyboru, nie ze strachu, hoduj w sobie potwora.
                                                    www.youtube.com/watch?v=jcucW-lt0U0
                                                  • sabat4 Re: hoduj w sobie potwora 02.06.20, 12:34
                                                    urquhart napisał:
                                                    > Klucz do tego o którym przypomina Peterson: bądź dobrym ale z wyboru, nie ze st
                                                    > rachu, hoduj w sobie potwora.

                                                    Nie medrkuj. Chyba masz na tyle oleju w glowie, by wiedziec, ze gdybys wtedy odszedl, to zona przelalaby jad po rozstaniu w glowe Twojej corki, ktora z taka miloscia tu opisujesz. Chcialbys na starosc miec corke niczym Jadwinia z "Seksmisji"?
                                                    Nie ma odpowiedzialnosci bez strachu. Ile leku musieli miec w sobie nasi przodkowie tulac w reku niemowle, a wokol szalala megafauna. Ten strach i obawy sa nasza gatunkowa spuscizna.
                                                    Dziecku nie jest latwo sie pogodzic z tym, ze ojcu glowa siwieje a dupa szaleje, ale juz calkiem trudno wybaczyc, ze tata odchodzi.
                                                    Ty swojemu wybaczyles? A pamietasz jak sie czules? Cos mozesz powiedziec o tym strachu, Urqu, byles z drugiej strony tego kija... Co nie?
                                                  • aandzia43 Re: "Na zachodzie bez zmian" 02.06.20, 11:21

                                                    > W temacie związku to rozwodnik. Widzę tą Ukrainkę jako forumową Kag w Niemczech
                                                    > , Rekreitiwe w Portugalii , czy Kity w Holandii. Energiczną, atrakcyjna, rozkrę
                                                    > cającą swojego partnera życiowo i erotycznie. On ma pozycje i ciekawą pasje za
                                                    > którą ceni go otoczenie. Co zauważył Kutuzow że rozwaliłoby już typowy polski z
                                                    > wiązek - Mają małe dziecko i ani śladu typowego kryzysu małego dziecka, dzięki
                                                    > braku tej rodzimej babskiej roszczeniowości, awanturności, egzekwowania "psich
                                                    > obowiązków", czy "jedynie słusznej" wizji związku podporządkowanej dziecku.

                                                    Aha, to już wiem dlaczego obcy ludzie muszą pomagać matce małego dziecka choć ojciec jest na miejscu. Ani śladu kryzysu małego dziecka to nie jest zdrowe, bo kryzys w momencie tak przełomowym jest rozwojowy, jeśli zakończy się on wzrostem jednej i drugiej strony, matki jako matki, ojca jako ojca i obydwojga jako pary, a nie upchnięciem problemu w kącie. Czasem są sytuacje, kiedy z jakichś przyczyn któraś ze stron nawet nie wychodzi ze swoimi potrzebami, bo wie, że nie ma sensu, bo boi się stracić to co już ma. Wtedy nie ma kryzysu małego dziecka, jest samotne macierzyństwo ;-) De facto, choć ojciec obok. Gdybym chciała mieć dziecko i na dziecko, to też nie marudziłabym żądając od dawcy spermy i kasy partnerstwa w rodzicielstwie. Brałabym co dają i cieszyłabym się ze osiągnęłam cel.Jak napisała Zawle: ze zobowiązań trzeba się wywiązywać.
                                                  • zawle Re: "Na zachodzie bez zmian" 02.06.20, 11:38
                                                    aandzia43 napisała:

                                                    > Aha, to już wiem dlaczego obcy ludzie muszą pomagać matce małego dziecka choć o
                                                    > jciec jest na miejscu. Ani śladu kryzysu małego dziecka to nie jest zdrowe, bo
                                                    > kryzys w momencie tak przełomowym jest rozwojowy, jeśli zakończy się on wzroste
                                                    > m jednej i drugiej strony, matki jako matki, ojca jako ojca i obydwojga jako pa
                                                    > ry, a nie upchnięciem problemu w kącie. Czasem są sytuacje, kiedy z jakichś prz
                                                    > yczyn któraś ze stron nawet nie wychodzi ze swoimi potrzebami, bo wie, że nie m
                                                    > a sensu, bo boi się stracić to co już ma. Wtedy nie ma kryzysu małego dziecka,
                                                    > jest samotne macierzyństwo ;-) De facto, choć ojciec obok. Gdybym chciała mieć
                                                    > dziecko i na dziecko, to też nie marudziłabym żądając od dawcy spermy i kasy pa
                                                    > rtnerstwa w rodzicielstwie. Brałabym co dają i cieszyłabym się ze osiągnęłam ce
                                                    > l.Jak napisała Zawle: ze zobowiązań trzeba się wywiązywać.

                                                    Znam kilka kobiet które są w kryzysie małego dziecka wraz z ojcem. Zwyczajnie oboje sobie nie radzą. Kryzysu związku tam nie obserwuję. Taki jest w tych związkach, gdzie kobieta "ogarnia". Niestety nie jest w stanie ogarnąć dwójki dzieci, więc porzuconym dzieckiem staje się mąż:))
                                                    >
                                                    >
                                                    >
                                                  • aandzia43 Re: "Na zachodzie bez zmian" 01.06.20, 18:07
                                                    kutuzow napisał:

                                                    > sabat4 napisał(a):
                                                    >
                                                    >
                                                    > > Czyli ze Polska nie spelniala tej definicji kilkanascie lat temu w porown
                                                    > aniu z
                                                    > > zachodem Europy? Usiluje zrozumiec, co rozni zwiazki Polek z zachodniaka
                                                    > mi, i
                                                    > > zwiazki Polakow z Ukrainkami. Moze mi cos umyka?
                                                    >
                                                    > Sabat -) przecież to oczywista oczywistość. Koleżanki na forum wykładają to od
                                                    > dawna.
                                                    > Jak Polka wychodzi za bogatego gościa z Zachodu to to jest Miłość (taka przez d
                                                    > uże M, z serduszkami i szlaczkiem). Przecież Polki są takie romantyczne i w ogó
                                                    > le, ale to w ogóle nie patrzą na takie prozaiczne rzeczy jak status.
                                                    > Za to kobiety ze wszystkich innych krajów (czy to Azja, czy Karaiby czy Afryka)
                                                    > są złe, podstępne i tylko lecą na kasę.
                                                    > Dwa lata laski Ci o tym piszą, a Ty nadal nie załapałeś.

                                                    Kilka lat Kutuzow pisze jak obrażona lelija ustosunkowując się do postów i zdań ściśle wybranych i niejednokrotnie z kontekstu wyrwanych żeby wyszło "o bosze, kobieta mnie bije". Odpowiedziałeś na pytanie Sabata, który nie zrozumiał mojego posta dokładnie i dopytuje się czy aby dobrze zrozumiał. Nie, źle zrozumiał i ma to wyjaśnione. Wyjaśnienie nijak ma się do tego co wypisujesz powyżej. Oczywiście załapałeś o co kaman, głupi nie jesteś, ale kochasz swoją mantrę.



                                                    > Tak przy okazji to poczytałem sobie odpowiedzi w drzewku (do tego miejsca) i pr
                                                    > zypomniało mi się czemu przestałem tu pisać -to jak kopanie się z koniem, albo
                                                    > tłumaczenie Kalemy, że jak on ukraść krowę to tak samo jak jemu ukradną. No po
                                                    > prostu nie da się. Powłoka niczym amelinium -tego nie pomalujesz!

                                                    Tak, kopanie się z koniem czyli proszenie Kutuzowa że może sobie darować wyważanie otwartych drzwi i wyskakiwanie zza każdego rogu z tekstem "a w dupę sobie wsadź swoją patelnię!!!" Naprawdę, nikt na ciebie i twoje wybory nie dybie i nie ma nic przeciwko twojej trzydziestoletniej Kubance. Ale nie da się, no po prostu nie da się, impregnat z focha i potrzeby cierpienia jak... Mabelle, twoja branża, wsadź jakąś substancję stosowną ;-)
                                          • zawle Re: Starzy faceci są inspirujący dla bardzo młody 31.05.20, 18:38
                                            bgz0702 napisała:
                                            Realizacja i odpowiedź na swoje potrzeby ma tu
                                            > znaczenie tylko. A potrzeby ludzie mają różne

                                            Pewna nastolatka pochwaliła się że "zmądrzała" Dotąd dawała dupy za free, teraz każe sobie za to płacić. Pewnie realizowała potrzebę samorozwoju:))
                                            • aandzia43 Re: Starzy faceci są inspirujący dla bardzo młody 31.05.20, 18:46

                                              >
                                              > Pewna nastolatka pochwaliła się że "zmądrzała" Dotąd dawała dupy za free, teraz
                                              > każe sobie za to płacić. Pewnie realizowała potrzebę samorozwoju:))

                                              To jak najbardziej może być krok do przodu ku chronieniu siebie - najwięcej zła i destrukcji w psychice młodego człowieka robi oprawca zaprzyjaźniony i spełniający jakieś inne pozytywne funkcje w życiu ofiary. Ustawienie ruchacza na pozycji "obcy i tylko interesy" chroni.
                                            • bgz0702 Re: Starzy faceci są inspirujący dla bardzo młody 31.05.20, 18:46
                                              zawle napisała:

                                              > bgz0702 napisała:
                                              > Realizacja i odpowiedź na swoje potrzeby ma tu
                                              > > znaczenie tylko. A potrzeby ludzie mają różne
                                              >
                                              > Pewna nastolatka pochwaliła się że "zmądrzała" Dotąd dawała dupy za free, teraz
                                              > każe sobie za to płacić. Pewnie realizowała potrzebę samorozwoju:))
                                              >
                                              >
                                              Pewnie tak. Zabezpieczyla swoją sytuację materialną. Skąd się ta nastolatka w ogóle tu wzięła? jak doszło do zmiany tematu? To nie było tematem rozmowy, podobnie jak jakiś starzec wytargany nie wiem skąd. Dla mnie rozmowa toczy się na temat związków damsko- męskich z cudzoziemcami. Starcy i płatny seks z nastolatką nie był powołany przez urqu. Nie wiem dlaczego taki argument wyciągnęłas
                                              • zawle Re: Starzy faceci są inspirujący dla bardzo młody 31.05.20, 18:52
                                                A wyjaśniłam. Dla młodej dziewczyny mężczyzna będący w wieku jej ojca jest stary. Nie nastolatka była tu główną bohaterką tylko POTRZEBY.
                                                • bgz0702 Re: Starzy faceci są inspirujący dla bardzo młody 31.05.20, 19:01
                                                  zawle napisała:

                                                  > A wyjaśniłam. Dla młodej dziewczyny mężczyzna będący w wieku jej ojca jest star
                                                  > y. Nie nastolatka była tu główną bohaterką tylko POTRZEBY.
                                                  >
                                                  No tak. I tak jak mówisz potrzeby grają główna rolę, to już pisałam. Tylko skąd się wzięły skrajne przykłady relacji jako argumenty w tej rozmowie? Oczywiście że potrzeby grają główna rolę nawet w tzw niewinnej miłość. Potrzeby zawsze grają główna rolę, wszędzie
                                                  • sabat4 Re: Starzy faceci są inspirujący dla bardzo młody 31.05.20, 19:06
                                                    bgz0702 napisała:

                                                    > Potrzeby zawsze grają główna rolę, wszędzie

                                                    Chyba ze osiagniesz stan calkowitej samodzielnosci na wszystkich plaszczyznach i poznasz druga taka osobe. Jest to skrajnie rzadkie, ale ciekawe i wartosciowe.
                                                  • bgz0702 Re: Starzy faceci są inspirujący dla bardzo młody 31.05.20, 20:51
                                                    sabat4 napisał(a):

                                                    > bgz0702 napisała:
                                                    >
                                                    > > Potrzeby zawsze grają główna rolę, wszędzie
                                                    >
                                                    > Chyba ze osiagniesz stan calkowitej samodzielnosci na wszystkich plaszczyznach
                                                    > i poznasz druga taka osobe. Jest to skrajnie rzadkie, ale ciekawe i wartosciowe
                                                    > .
                                                    Całkowita samodzielność, co tzn? Nie wiem co przez to rozumieć kiedy posługujecie się takim terminem?
                                                  • sabat4 Re: Starzy faceci są inspirujący dla bardzo młody 31.05.20, 21:01
                                                    bgz0702 napisała:
                                                    > Całkowita samodzielność, co tzn? Nie wiem co przez to rozumieć kiedy posługujec
                                                    > ie się takim terminem?

                                                    Kiedy drugiej osoby do niczego nie potrzebujesz. Nie masz wobec niej zadnych oczekiwan. Tak ja to widze.
                                                  • bgz0702 Re: Starzy faceci są inspirujący dla bardzo młody 31.05.20, 21:50
                                                    Ale to co daje taki związek? Nic nie potrzebuje od drugiego człowieka, nie mam oczekiwań, brak uzależnienia szczęścia od czynników zewnętrznych (w tym partnera i jego działań- bo czynnik zewnetrzny), brak kompromisów zeby coś ugrać? No ale to właśnie główne cechy i zachowania w relacji. Ja nawet od przyjaciółki oczekuje że mnie np.akceptuję, nie oceni, zrozumie, pouczy i da mi jakieś bezpieczeństwo przez to. Jej gadki przez tel o niczym są mi potrzebne rowniez. Tak się buduje relacja. Jak wy to widzicie? To ewidentnie czynniki zewnętrzne, a kompromisy zeby jej zrobić przyjemność to też chleb powszedni i robię to z przyjemnością, dostarczam sobie frajdy i jestem zadowolona ze ona cieszy mordę. Tak mniej więcej wygląda relacja, oparta jest na tym co uważacie za niekonieczne. Oczywiście to oczekiwanie może być na mniejsza skale, zalezne od warunków, ale jest składowa relacji/zwiazku. Bo co innego wam daje relacja jeśli nie frajdę z kontaktu i jakieś tam bezpieczeństwo? Nie trzeba brać od razu ślubu i ze sobą mieszkać czy zebrać kasę, ale takie rzeczy o których piszecie że nie wspomnę o seksie, to muszą być choćby w małej ilości. Zwiazek/ relacja kojarzy mi się z czymś mniej oswieconym. Z egoizmem :(
                                                  • bgz0702 Re: Starzy faceci są inspirujący dla bardzo młody 31.05.20, 22:07
                                                    bgz0702 napisała:
                                                    No
                                                    > ale to właśnie główne cechy i zachowania w relacji. Ja nawet od przyjaciółki oc
                                                    > zekuje że mnie np.akceptuję, nie oceni, zrozumie, pouczy i da mi jakieś bezpiec
                                                    > zeństwo przez to. Jej gadki przez tel o niczym są mi potrzebne rowniez. Tak się
                                                    > buduje relacja. Jak wy to widzicie? To ewidentnie czynniki zewnętrzne, a kompr
                                                    > omisy zeby jej zrobić przyjemność to też chleb powszedni i robię to z przyjemno
                                                    > ścią, dostarczam sobie frajdy i jestem zadowolona ze ona cieszy mordę. Tak mnie
                                                    > j więcej wygląda relacja, oparta jest na tym co uważacie za niekonieczne. Oczyw
                                                    > iście to oczekiwanie może być na mniejsza skale, zalezne od warunków, ale jest
                                                    > składowa relacji/zwiazku. Bo co innego wam daje relacja jeśli nie frajdę z kon
                                                    > taktu i jakieś tam bezpieczeństwo? Nie trzeba brać od razu ślubu i ze sobą mies
                                                    > zkać czy zebrać kasę, ale takie rzeczy o których piszecie że nie wspomnę o seks
                                                    > ie, to muszą być choćby w małej ilości. Zwiazek/ relacja kojarzy mi się z czymś
                                                    > mniej oswieconym. Z egoizmem :(

                                                    Tylko ważna sprawa jest czy my rozmawiamy o związku, romansie ograniczonym przez mozliwosci, kontakcie sporadycznym w celu wypicia szybkiej kawy czy zaspokojenia potrzeb seksualnych? Tu się możemy mijać. Ja mówię o związku, w którym ludzie nie są skrępowani ograniczeniami albo jasno określonymi celami.

                                                    Jak wy to widzicie?
                                                  • zawle Re: Starzy faceci są inspirujący dla bardzo młody 01.06.20, 08:05
                                                    sabat4 napisał(a):

                                                    > Kiedy drugiej osoby do niczego nie potrzebujesz. Nie masz wobec niej zadnych oc
                                                    > zekiwan. Tak ja to widze.

                                                    A ja że niczego nie żądasz, nie uważasz że coś Ci się należy, nie obwiniasz że nie dostajesz.
                                                  • mabelle2000 Re: Starzy faceci są inspirujący dla bardzo młody 31.05.20, 21:07
                                                    bgz0702 napisała:

                                                    > Całkowita samodzielność, co tzn? Nie wiem co przez to rozumieć kiedy posługujec
                                                    > ie się takim terminem?

                                                    Samodzielność emocjonalna to odwaga nie przejmowania się tym co myślą, co mówią o nas inni. To brak potrzeby przyklejania się do kogokolwiek i do czegokolwiek. I nie uzależnianie swojego szczęścia od warunków zewnętrznych. To również nie chodzenie na kompromisy tylko po to, żeby coś dla siebie ugrać.
                                                  • aandzia43 Re: Starzy faceci są inspirujący dla bardzo młody 01.06.20, 18:15
                                                    mabelle2000 napisała:

                                                    > bgz0702 napisała:
                                                    >
                                                    > > Całkowita samodzielność, co tzn? Nie wiem co przez to rozumieć kiedy posł
                                                    > ugujec
                                                    > > ie się takim terminem?
                                                    >
                                                    > Samodzielność emocjonalna to odwaga nie przejmowania się tym co myślą, co mówią
                                                    > o nas inni. To brak potrzeby przyklejania się do kogokolwiek i do czegokolwiek
                                                    > . I nie uzależnianie swojego szczęścia od warunków zewnętrznych. To również nie
                                                    > chodzenie na kompromisy tylko po to, żeby coś dla siebie ugrać.

                                                    Chyba osiągnęłam ten stan względem całego świata poza najbliższą rodziną od które "wymagam" by była spokojna i zadowolona z życia. Wymagam, tzn. moje szczęście jest uzależnione o tyle od tych osób, że byłabym bardzo nieszczęśliwa, gdyby oni byli nieszczęśliwi (albo umarli, wiadomo). Resztę mam w prezydencie. No ale jako że kocham rodzinę (w sensie lubię jak jest im dobrze, ze mną czy bez), to chyba jednak stanu zupełnego oświecenia nie osiągnęłam. Chyba jestem do nich przyklejona, nie?
                                                  • zawle Re: Starzy faceci są inspirujący dla bardzo młody 31.05.20, 19:12
                                                    bgz0702 napisała:
                                                    > No tak. I tak jak mówisz potrzeby grają główna rolę, to już pisałam. Tylko skąd
                                                    > się wzięły skrajne przykłady relacji jako argumenty w tej rozmowie? Oczywiście
                                                    > że potrzeby grają główna rolę nawet w tzw niewinnej miłość. Potrzeby zawsze gr
                                                    > ają główna rolę, wszędzie

                                                    To drążmy dalej....co było główną potrzebą tej nastolatki? Którą zaspokoiła poprzez seks za kasę?
                                                  • bgz0702 Re: Starzy faceci są inspirujący dla bardzo młody 31.05.20, 19:22
                                                    zawle napisała:

                                                    > bgz0702 napisała:
                                                    > > No tak. I tak jak mówisz potrzeby grają główna rolę, to już pisałam. Tylk
                                                    > o skąd
                                                    > > się wzięły skrajne przykłady relacji jako argumenty w tej rozmowie? Oczy
                                                    > wiście
                                                    > > że potrzeby grają główna rolę nawet w tzw niewinnej miłość. Potrzeby zaw
                                                    > sze gr
                                                    > > ają główna rolę, wszędzie
                                                    >
                                                    > To drążmy dalej....co było główną potrzebą tej nastolatki? Którą zaspokoiła pop
                                                    > rzez seks za kasę?
                                                    >
                                                    >
                                                    >
                                                    Wiesz co, teraz przygotowuje się do zajęć i tak skacze z tematu na temat. Ale w skrócie ci powiem że być może tak jak pisała Andzia, racjonalizacja wynikająca z usprawiedliwienia lub umiejszenia krzywdy własnej lub innych powodów albo cwaniactwo dające poczucie kontroli albo oczywiście cos innego ale zawsze namiastka bezpieczeństwa. Ale ta nastolatką naprawdę nie wiem co tu robi, dlaczego ja rozpatrujemy? Jakby co to życzę jej wszystkiego najlepszego
                                                  • sabat4 Re: Starzy faceci są inspirujący dla bardzo młody 31.05.20, 19:27
                                                    bgz0702 napisała:

                                                    > Ale ta nastolatką naprawdę nie wiem co tu robi, dlaczego ja
                                                    > rozpatrujemy?

                                                    No wlasnie, nijak sie ma do "mlodej zony ze wschodu" i szczescia rodzinnego, o ktorym pisal Urqu.
                                                  • aandzia43 Re: Starzy faceci są inspirujący dla bardzo młody 31.05.20, 23:07
                                                    sabat4 napisał(a):

                                                    > bgz0702 napisała:
                                                    >
                                                    > > Ale ta nastolatką naprawdę nie wiem co tu robi, dlaczego ja
                                                    > > rozpatrujemy?
                                                    >
                                                    > No wlasnie, nijak sie ma do "mlodej zony ze wschodu" i szczescia rodzinnego, o
                                                    > ktorym pisal Urqu.

                                                    Rany, zaczęło się od mojego postu będącego odpowiedzią na post Urqu o "szczęściu rodzinnym ze wschodu". Post z 30.05. godzina 13.02

                                                    "> Obserwuję nowe związki znajomych Polaków z młodszymi dziewczynami z (biedniejsz
                                                    > ej) zagranicy które właśnie kwitną i promienieją szczęściem, faceci są wniebowz
                                                    > ięci mając kobiety które są dla nich takimi muzami. Ale i ci są dla swoich muz
                                                    > inspirujący przez pkt1 i pkt3 że mają jakieś znaczące osiągniecia w swoich cel

                                                    Masz na myśli tego starego gościa który wyhaczył piętnastolatkę (dobry wyjściowy materiał biologiczny trzeba przyznać) w najbiedniejszym regionie Ukrainy, oswoił ją sobie, ulepił, przywiózł do Polszy, poślubił i zrobił z niej internetową kurwę? Kilka pornograficznych zdjęć dziennie na fejsiku żeby koledzy brandzlowali się jego zdobyczą to bardzo inspirujące i kwitnięciu sprzyjające :-D"

                                                    Wiesz, kiedy Kutuzow (chyba) poznaje prawie trzydziestoletnią, ukształtowaną kobietę z Kuby i wiąże się z nią to jest ok, bo każde z nich jest świadome tego co robi (a przynajmniej w tym wieku ma szansę na bycie świadomym swoich czynów i motywacji). A propos szczęścia rodzinnego ze wschodu czy zachodu. Ale jaranie się czymś śmierdzącym już u podstaw układu jest śmierdzące i obrzydliwe. Mało mnie obchodzi co jara ludzi dopóki nie zaczynają o tym mówić i piać pieśni chwalące ten syf. Więc się wypowiedziałam.
                                                  • zawle Re: Starzy faceci są inspirujący dla bardzo młody 01.06.20, 07:53
                                                    aandzia43 napisała:
                                                    > Masz na myśli tego starego gościa który wyhaczył piętnastolatkę (dobry wyjściow
                                                    > y materiał biologiczny trzeba przyznać) w najbiedniejszym regionie Ukrainy, osw
                                                    > oił ją sobie, ulepił, przywiózł do Polszy, poślubił i zrobił z niej internetową
                                                    > kurwę? Kilka pornograficznych zdjęć dziennie na fejsiku żeby koledzy brandzlow
                                                    > ali się jego zdobyczą to bardzo inspirujące i kwitnięciu sprzyjające :-D"

                                                    Zgadzam się z Tobą Andzia w całej rozciągłości. Tyle że ta 15 latka nie musi być w tym nieszczęśliwa i czuć się wykorzystana. Na serio. Mam przyjaciółkę z Ukrainy. Ona na serio jest inna niż ja. Inna kulturowo. Tam kobieta jest dla faceta. Musi być piękna, liżąca, spełniająca zachcianki. Dla nich ich piękno, podziw w męskich oczach to nie uprzedmiotowienie. Zdjęcia o których piszesz ich nie poniżają. Nimi się chwalą. Do tego dopiszę że to dziecko, dla którego jej facet jest mentorem. Dorosłym. Trudno żeby mu nie wierzyła, nie chciała mu się przypodobać.

                                                    > Wiesz, kiedy Kutuzow (chyba) poznaje prawie trzydziestoletnią, ukształtowaną ko
                                                    > bietę z Kuby i wiąże się z nią to jest ok, bo każde z nich jest świadome tego c
                                                    > o robi (a przynajmniej w tym wieku ma szansę na bycie świadomym swoich czynów i
                                                    > motywacji). A propos szczęścia rodzinnego ze wschodu czy zachodu. Ale jaranie
                                                    > się czymś śmierdzącym już u podstaw układu jest śmierdzące i obrzydliwe. Mało m
                                                    > nie obchodzi co jara ludzi dopóki nie zaczynają o tym mówić i piać pieśni chwal
                                                    > ące ten syf. Więc się wypowiedziałam.

                                                    Być może ta 30 letnia ukształtowana Kubanka jest na takim samym poziomie co 15 letnia ukrainka. Z racji kultury w której wzrastała. Część facetów zawsze poszukiwała kobiet z takich wzorów kulturowych. Są miłe w obsłudze. I mają coś czego my nie mamy....dla nich kobiecość, cielesność, uroda to posag. Polki o tym zapominają/zaprzeczają temu/nie godzą się z tym, jak kobiety zachodu.
                                                  • urquhart przeciętna roszczeniowość Polki walczącej 01.06.20, 08:22
                                                    zawle napisała:
                                                    > ainy. Ona na serio jest inna niż ja. Inna kulturowo. Tam kobieta jest dla facet
                                                    > a. Musi być piękna, liżąca, spełniająca zachcianki. Dla nich ich piękno, podziw
                                                    > w męskich oczach to nie uprzedmiotowienie. Zdjęcia o których piszesz ich nie p
                                                    > oniżają. Nimi się chwalą. Do tego dopiszę że to dziecko, dla którego jej facet
                                                    > jest mentorem. Dorosłym. Trudno żeby mu nie wierzyła, nie chciała mu się przypo
                                                    > dobać. (...) . I mają coś czego
                                                    > my nie mamy....dla nich kobiecość, cielesność, uroda to posag. Polki o tym zap
                                                    > ominają/zaprzeczają temu/nie godzą się z tym, jak kobiety zachodu.

                                                    Ja to opisałem że potrafi być Muzą i inspirować męskość.
                                                    Słowo klucz są ZMYSŁOWE - wersus polska przeciętna roszczeniowość Polki walczącej (z partnerem)
                                                    Poznałem parę modelek na warsztatach fotograficznych które są Polkami i także koło 30tki i też to mają i wspaniale to potrafią. Dodam że na rachunki zarabiają w innych prozaicznych zawodach ale też nie boją się odważnych zdjęć na rejsie.
                                                    Robienie z tego patologii podciągając pod klimaty Latkowskiego żeby obrzydzić i pokazać że to i wykorzystywanie niedojrzałości biedy i uprzedmiotowianie kobiet - to albo manipulacja albo nieświadomy mechanizm obronny redukcji dysonansu poznawczego gdy fakty stoją w sprzeczności z poglądami
                                                    PS.
                                                    Piękno – pozytywna właściwość estetyczna bytu wynikająca z zachowania proporcji, harmonii barw, dźwięków, stosowności, umiaru i użyteczności, odbierana przez ZMYSŁY . Istnieje piękno idealne, duchowe, moralne, naturalne, cielesne, obiektywne i subiektywne. Pojęcie to jest silnie związane z teorią estetyki, prawdy i dobra.
                                                  • zawle Re: przeciętna roszczeniowość Polki walczącej 01.06.20, 08:54
                                                    urquhart napisał:
                                                    > Ja to opisałem że potrafi być Muzą i inspirować męskość.
                                                    > Słowo klucz są ZMYSŁOWE - wersus polska przeciętna roszczeniowość Polki walcząc
                                                    > ej (z partnerem)

                                                    Polski są coraz bardziej świadome. Tego nie zmienisz. Chcesz mieć boginię seksu w domu? Przy małym dziecku? Pomagaj. Rozumiem że o takie walczenie z partnerem Ci chodzi? Dla mnie to walka o swoje. Moja koleżanka Ukrainka miała iść z mężem na bal w jakieś mega drogie miejsce. Kilka miesięcy wcześniej zaczęła przygotowania. Kosmetyczki, próbne fryzury, makijaż, kiecka za wielkie pieniądze. Wynajmowali mieszkanie, nie miała chochli do zupy. Na moje zdziwienie powiedziała...jak go stać na taki bal, jeśli chce mieć przy sobie piekną kobietę- niech płaci. To na serio inna kultura. Dużo się od niej nauczyłam:))


                                                    > Poznałem parę modelek na warsztatach fotograficznych które są Polkami i także k
                                                    > oło 30tki i też to mają i wspaniale to potrafią. Dodam że na rachunki zarabiają
                                                    > w innych prozaicznych zawodach ale też nie boją się odważnych zdjęć na rejsie.

                                                    Taka praca.

                                                    > Robienie z tego patologii podciągając pod klimaty Latkowskiego żeby obrzydzić i
                                                    > pokazać że to i wykorzystywanie niedojrzałości biedy i uprzedmiotowianie kobie
                                                    > t - to albo manipulacja albo nieświadomy mechanizm obronny redukcji dysonansu p
                                                    > oznawczego gdy fakty stoją w sprzeczności z poglądami

                                                    I właśnie dlatego wywołujesz takie reakcje. To bardzo często właśnie to. Gdy w kobiecie chcesz widzieć tylko piękne ciało, zgodne z jakąś zasadą, a nie widzisz matki, człowieka. Gdy Twój świat składa się z transakcji, to nic tej optyki nie zmieni, ale prowokuje walenie po głowie.

                                                    > PS.
                                                    > Piękno – pozytywna właściwość estetyczna bytu wynikająca z zachowania proporcji
                                                    > , harmonii barw, dźwięków, stosowności, umiaru i użyteczności, odbierana przez
                                                    > ZMYSŁY . Istnieje piękno idealne, duchowe, moralne, naturalne, cielesne, obiekt
                                                    > ywne i subiektywne. Pojęcie to jest silnie związane z teorią estetyki, prawdy i
                                                    > dobra.

                                                    Tyle że dla Ciebie piękno to to, co Ty możesz dostać, co dają Tobie, nawet kosztem siebie i innych. To jest w Tobie dla mnie odstręczające i obrzydliwe.
                                                  • urquhart Re: przeciętna roszczeniowość Polki walczącej 01.06.20, 09:32
                                                    zawle napisała:
                                                    > Polski są coraz bardziej świadome. Tego nie zmienisz. Chcesz mieć boginię seksu
                                                    > w domu? Przy małym dziecku? Pomagaj. Rozumiem że o takie walczenie z partnerem
                                                    > Ci chodzi? Dla mnie to walka o swoje.

                                                    Wiem że moje podejście nie jest powszechne, skoro Starowicz twierdzi że ponad połowa mężczyn w PL ma syndrom madonny i ladacznicy w rónym natężeniu.
                                                    Ja mam ten typ kobiet za bardzo świadomie i asertywne.
                                                    Dobrze to opisałaś że trafiają w męskie potrzeby i są tego świadome. I dziękuję Ci za to.
                                                    W odróżnieniu od tych które swoje własne potrzeby rozciągają na mężczyzn jako jedynie słuszne.

                                                    >Moja koleżanka Ukrainka miała iść z męże
                                                    > m na bal w jakieś mega drogie miejsce. Kilka miesięcy wcześniej zaczęła przygot
                                                    > owania. Kosmetyczki, próbne fryzury, makijaż, kiecka za wielkie pieniądze. Wyna
                                                    > jmowali mieszkanie, nie miała chochli do zupy. Na moje zdziwienie powiedziała..
                                                    > .jak go stać na taki bal, jeśli chce mieć przy sobie piekną kobietę- niech płac
                                                    > i. To na serio inna kultura. Dużo się od niej nauczyłam:))

                                                    Poniekąd konsekwencje po męsku. Ona angażuje się w jego oczekiwania i oczekuje że on będzie angażował się na tym samym poziomie.
                                                    To przejaskrawienie może ale ani jedno ani drugie nie jest skąpe tyle że innych dziedzinach.

                                                    > I właśnie dlatego wywołujesz takie reakcje. To bardzo często właśnie to. Gdy w
                                                    > kobiecie chcesz widzieć tylko piękne ciało, zgodne z jakąś zasadą, a nie widzis
                                                    > z matki, człowieka. Gdy Twój świat składa się z transakcji, to nic tej optyki n
                                                    > ie zmieni, ale prowokuje walenie po głowie.

                                                    To niesprawiedliwe. Partnerstwo to przecież transakcja z definicji ale nie tak jak to przedstawiasz. Ja piszę że widzę brak tej części nazwijmy to "świadomej zmysłowej kobiecości" która jest kulturowo deprecjonowana dziś jako "niepostępowa", a tam gdzie jest to pramatycznie skuteczne.
                                                    W swoim związku starałem się o hamownię wszystkich tych elementów.

                                                    > Tyle że dla Ciebie piękno to to, co Ty możesz dostać, co dają Tobie, nawet kosz
                                                    > tem siebie i innych. To jest w Tobie dla mnie odstręczające i obrzydliwe.

                                                    Kiedyś byłem wychowany na grzecznego chłopca który nie miał asertywności mówić o swoich potrzebach w obawie przed odrzuceniem bo miał traumę porzucenia o czym dobrze wiesz, Dziś może przejaskrawiam zmianę, ale stawiam na zainteresoawanie co mogę dać innym ale bedać tez Świadomym jak to ujełaś co sam chcę dostać.
                                                  • sabat4 Re: przeciętna roszczeniowość Polki walczącej 01.06.20, 09:55
                                                    To moze nie skupiac sie na "potrzebach", bo w ten sposob predzej czy pozniej laduje sie w morderczym zwarciu "psich obowiazkow" skonfrontowanych z "ozieblymi sukami"?
                                                    Uklad oparty na wzajemnej eksploatacji podstawa spoleczenstwa? To ja juz wole moje japonskie ogrodki i szum strumyka :)
                                                  • zawle Re: przeciętna roszczeniowość Polki walczącej 01.06.20, 10:06
                                                    sabat4 napisał(a):

                                                    > To moze nie skupiac sie na "potrzebach", bo w ten sposob predzej czy pozniej la
                                                    > duje sie w morderczym zwarciu "psich obowiazkow" skonfrontowanych z "ozieblymi
                                                    > sukami"?
                                                    > Uklad oparty na wzajemnej eksploatacji podstawa spoleczenstwa? To ja juz wole m
                                                    > oje japonskie ogrodki i szum strumyka :)

                                                    Sabat..a ja uważam że jeśli ludzie podpisują kontrakt to się do czegoś zobowiązują. Niewywiązywanie się grozi konsekwencjami. Tyle że czasami konsekwencji boi się ten, po czyjej stronie leży ich wyciągnięcie:)) I wtedy zaczynają się miałki, wyrzuty, fochy i te inne:))
                                                  • sabat4 Re: przeciętna roszczeniowość Polki walczącej 01.06.20, 10:36
                                                    Z konsekwencjami najwazniejsze nie jest to, kto je wyciaga, ale kto je ponosi.
                                                  • zawle Re: przeciętna roszczeniowość Polki walczącej 01.06.20, 10:43
                                                    sabat4 napisał(a):

                                                    > Z konsekwencjami najwazniejsze nie jest to, kto je wyciaga, ale kto je ponosi.

                                                    Haha..no czasami wychodzi na to, że ponosi je ten który wyciąga. Ale to już kwestia umiejętności. Nie mogę wyciągnąć konsekwencji, bo dotkną przede wszystkim mnie. Chyba się wjebałem w niezły syf:)) A gdzie tam...ona/on mnie wjebał w niezły syf?
                                                  • zawle Re: przeciętna roszczeniowość Polki walczącej 01.06.20, 10:03
                                                    urquhart napisał:
                                                    > Dobrze to opisałaś że trafiają w męskie potrzeby i są tego świadome. I dziękuję
                                                    > Ci za to.
                                                    > W odróżnieniu od tych które swoje własne potrzeby rozciągają na mężczyzn jako j
                                                    > edynie słuszne.

                                                    A Ty tego nie robisz? No błagam...


                                                    > Poniekąd konsekwencje po męsku. Ona angażuje się w jego oczekiwania i oczekuje
                                                    > że on będzie angażował się na tym samym poziomie.
                                                    > To przejaskrawienie może ale ani jedno ani drugie nie jest skąpe tyle że innych
                                                    > dziedzinach.

                                                    Są po rozwodzie.

                                                    > To niesprawiedliwe. Partnerstwo to przecież transakcja z definicji ale nie tak
                                                    > jak to przedstawiasz.

                                                    Nie bądź chłopcem urgu. To transakcja, ale oby była ona korzystna dla obu stron i nie brakowało w niej w dla zrozumienia dla potrzeb partnera w transakcji;)

                                                    Ja piszę że widzę brak tej części nazwijmy to "świadomej
                                                    > zmysłowej kobiecości" która jest kulturowo deprecjonowana dziś jako "niepostęp
                                                    > owa", a tam gdzie jest to pramatycznie skuteczne.

                                                    To nie jest "świadoma kobiecość" urgu. Ale ładnie brzmi dla kogoś kto tak kobiecość rozumie. Dla mnie latanie z gołym tyłkiem po internetach, realizowanie cudzych fantazji erotycznych nie ma związku z kobiecością. Bo najpierw jestem człowiekiem z katalogiem tego co MI jest bliskie.

                                                    > Kiedyś byłem wychowany na grzecznego chłopca który nie miał asertywności mówić
                                                    > o swoich potrzebach w obawie przed odrzuceniem bo miał traumę porzucenia o czym
                                                    > dobrze wiesz, Dziś może przejaskrawiam zmianę, ale stawiam na zainteresoawanie
                                                    > co mogę dać innym ale bedać tez Świadomym jak to ujełaś co sam chcę dostać.

                                                    No tak, pracując nad sobą można się "przetrenować". Wychylić wagę w drugą stronę, rozhuśtać ją, żeby zmienić układ. Tak bywa. Z tym że nie czyń z tego jedynej słusznej drogi. Nie dodawać swoim wyborom cech jedynie pozytywnych i nie deprecjonuj cudzych wyborów jako głupich, mniej dojrzałych, nieprawdziwych. A co Ty możesz dać? Nie dla każdego to wartość. I nie każdy chce zapłacić Twoją cenę.
                                                  • aandzia43 Re: Starzy faceci są inspirujący dla bardzo młody 01.06.20, 20:18

                                                    > Zgadzam się z Tobą Andzia w całej rozciągłości. Tyle że ta 15 latka nie musi by
                                                    > ć w tym nieszczęśliwa i czuć się wykorzystana. Na serio. Mam przyjaciółkę z Ukr
                                                    > ainy. Ona na serio jest inna niż ja. Inna kulturowo. Tam kobieta jest dla facet
                                                    > a. Musi być piękna, liżąca, spełniająca zachcianki. Dla nich ich piękno, podziw
                                                    > w męskich oczach to nie uprzedmiotowienie. Zdjęcia o których piszesz ich nie p
                                                    > oniżają. Nimi się chwalą. Do tego dopiszę że to dziecko, dla którego jej facet
                                                    > jest mentorem. Dorosłym. Trudno żeby mu nie wierzyła, nie chciała mu się przypo
                                                    > dobać.

                                                    Och, taka drobna pedofilia umysłowa? Raj dla zapóźnionych w rozwoju emocjonalno-seksualnym - sprawdzić czy nie ksiądz ;-) Pewne ze nie musi się czuć nieszczęśliwa i pewnie jest szczęśliwa. Jeśli realizuje model w dzieciństwie wpojony to czemu nie. Ale wiesz, dla mnie piękno, podziw w męskich oczach to też nie upzedmiotowienie - ja to bardzo lubiłam, to było takie... naturalne, jak kąpanie się latem w promieniach słonecznych czy ciepłym deszczu, coś co jest i już :-D Robienie sobie gołych fotek to też nie uprzdmiotowienie - jeśli sama nadawałam kierunek ich rozdawania/rozpowszechniania czyli byłam kusicielką a nie kawałkiem mięsa podstarzałego narcyza. Więc nie w konkretnych posunięciach różnica, tylko w sprawczości i czerpaniu radości osobiście z tego posunięcia lub byciu przedmiotem zanim się w ogóle zorientuje "cieszy mnie to czy wręcz przeciwnie odstręcza".


                                                    > Być może ta 30 letnia ukształtowana Kubanka jest na takim samym poziomie co 15
                                                    > letnia ukrainka. Z racji kultury w której wzrastała. Część facetów zawsze poszu
                                                    > kiwała kobiet z takich wzorów kulturowych. Są miłe w obsłudze. I mają coś czego
                                                    > my nie mamy....dla nich kobiecość, cielesność, uroda to posag. Polki o tym zap
                                                    > ominają/zaprzeczają temu/nie godzą się z tym, jak kobiety zachodu.

                                                    No nie, trzydziestka nie jest na poziomie emocjonalnym piętnastki. Nawet jeśli stosunek do miejsca kobiety w szeregu ma ten sam (nei zakładam ze tak jest na pewno). A uroda to w moim pojęciu też posag, tyle ze jeden z wielu elementów, ale nie jedyny i niekoniecznie najcenniejszy.
                                                  • urquhart Re: Starzy faceci są inspirujący dla bardzo młody 01.06.20, 21:26
                                                    aandzia43 napisała:
                                                    > Ale wiesz, dla mnie piękno, podziw w męskich oczach to też nie upzed
                                                    > miotowienie - ja to bardzo lubiłam, to było takie... naturalne, jak kąpanie się
                                                    > latem w promieniach słonecznych czy ciepłym deszczu, coś co jest i już :-D Ro
                                                    > bienie sobie gołych fotek to też nie uprzdmiotowienie - jeśli sama nadawałam ki
                                                    > erunek ich rozdawania/rozpowszechniania czyli byłam kusicielką a nie kawałkiem
                                                    > mięsa podstarzałego narcyza.

                                                    !
                                                    youtu.be/wV2mfoBRWJk
                                                  • aandzia43 Re: Starzy faceci są inspirujący dla bardzo młody 01.06.20, 23:36

                                                    > !
                                                    > youtu.be/wV2mfoBRWJk

                                                    ???
                                                  • urquhart Re: Starzy faceci są inspirujący dla bardzo młody 01.06.20, 07:58
                                                    aandzia43 napisała:
                                                    > Masz na myśli tego starego gościa który wyhaczył piętnastolatkę (dobry wyjściow
                                                    > y materiał biologiczny trzeba przyznać) w najbiedniejszym regionie Ukrainy, (...)
                                                    > się czymś śmierdzącym już u podstaw układu jest śmierdzące i obrzydliwe. Mało m
                                                    > nie obchodzi co jara ludzi dopóki nie zaczynają o tym mówić i piać pieśni chwal
                                                    > ące ten syf. Więc się wypowiedziałam.

                                                    Z tym że 15-ka to element wymyślony przez Ciebie bo poznał 19 tkę a teraz ma 22 lata. Poza tym chłop pojechał w środek konfliktu na Ukrainie jako ochotnik z pomocą to ona wyhaczyła niego a nie on ją.
                                                    Klasyka psychologii że odwaga plus altruizm powoduje atrakcyjność mężczyzny.
                                                    Teraz pytanie co cię tym tak boli że chcesz przedstawiać jako syf?
                                                  • zawle Re: Starzy faceci są inspirujący dla bardzo młody 01.06.20, 08:14
                                                    urquhart napisał:
                                                    >
                                                    > Z tym że 15-ka to element wymyślony przez Ciebie bo poznał 19 tkę a teraz ma 22
                                                    > lata. Poza tym chłop pojechał w środek konfliktu na Ukrainie jako ochotnik z p
                                                    > omocą to ona wyhaczyła niego a nie on ją.
                                                    > Klasyka psychologii że odwaga plus altruizm powoduje atrakcyjność mężczyzny.
                                                    > Teraz pytanie co cię tym tak boli że chcesz przedstawiać jako syf?

                                                    Syf jako przeciwwaga do Twoich peanów pochwalnych. Bo jakby zanalizować sytuację to może dziewczyna tylko w nim upatrywała możliwość polepszenia swojego losu. Altruizm to wtedy gdy się puka kogoś komu się pomaga? A odwaga że się wymienia żonę na młódkę? Jego altruizm i odwaga, która ona widziała mogłyby być gwarantem tego, że jej nie wykorzysta "bardziej". Mogła się w nim zakochać...jak pacjentka w terapeucie. Nadal jest to związek zależnościowy. Bywają takie i czasami są szczęśliwe. My tylko analizujemy i pokazujemy mniej słoneczną stronę tego co dla Ciebie jest rajem na ziemi i wzorem.
                                                  • aandzia43 Re: Starzy faceci są inspirujący dla bardzo młody 01.06.20, 18:31

                                                    > Z tym że 15-ka to element wymyślony przez Ciebie bo poznał 19 tkę a teraz ma 22
                                                    > lata.

                                                    Dziewiętnastolatkę powiadasz? Jednakowoż nie sądzę mój drogi.


                                                    Poza tym chłop pojechał w środek konfliktu na Ukrainie jako ochotnik z p
                                                    > omocą to ona wyhaczyła niego a nie on ją.
                                                    > Klasyka psychologii że odwaga plus altruizm powoduje atrakcyjność mężczyzny.

                                                    Czy ktoś z tym polemizuje? Całe stada pięknych, młodych i chętnych kobit rozpalonych dzielnym wojakiem z lepszego świata, co istotne, a ten sobie hoduje wczesną nastkę. Szalenie męskie, zaiste ;-)


                                                    > Teraz pytanie co cię tym tak boli że chcesz przedstawiać jako syf?

                                                    Nizej Zawle pisze, co może średnio rozgarniętego emocjonalnie człowieka razić... No dobra, nie chce mi się powtarzać - mówię że to syf, bo to jest syf.
                                                    I powtarzam, w dudzie mam to kto z jakiego syfu czerpie radochę, ale ty od lat usiłujesz od czasu do czasu przestawiać nam jakieś syfiaste klimaty jako "inspiracje" i jakiś wyższy level cieszenia się życiem. Jarasz się pudrowanym guanem? Spoko, każdemu jego porno, ale szanuj naszą inteligencję i nie podtykaj nam go pod nos.
                                                  • zawle Re: Starzy faceci są inspirujący dla bardzo młody 01.06.20, 19:13
                                                    aandzia43 napisała:
                                                    Jarasz się pudrowanym guanem?
                                                    > Spoko, każdemu jego porno, ale szanuj naszą inteligencję i nie podtykaj nam go
                                                    > pod nos.

                                                    Podziwu szukają. A tu tylko sabat ich iska nieprzerwanie. Ale i to do czasu gdy się urgu zagalopuje w samozachwycie i zaczyna się z rzeczonym porównywać, stawiając go w pozycji przegranego. Wtedy nawet sabat iskanie przerywa i szuka następnego do mizianek:))
                                                  • sabat4 Re: Starzy faceci są inspirujący dla bardzo młody 01.06.20, 19:26
                                                    zawle napisała:
                                                    > Podziwu szukają. A tu tylko sabat ich iska nieprzerwanie. Ale i to do czasu gdy
                                                    > się urgu zagalopuje w samozachwycie i zaczyna się z rzeczonym porównywać, staw
                                                    > iając go w pozycji przegranego. Wtedy nawet sabat iskanie przerywa i szuka nast
                                                    > ępnego do mizianek:))

                                                    Skonczylo sie powitalne rumakowanie i zaczyna "wymiana uprzejmosci"? ;)
                                                    To forum przez ostatni rok bylo martwe, wiec jakie tam "nieprzerwanie"? Zyjesz duchami przeszlosci. Ledwo sie przywitalismy :)
                                                  • zawle Re: Starzy faceci są inspirujący dla bardzo młody 01.06.20, 19:47
                                                    sabat4 napisał(a):
                                                    > Skonczylo sie powitalne rumakowanie i zaczyna "wymiana uprzejmosci"? ;)

                                                    Ja się z wami jakoś specjalnie miło nie witałam, więc mnie ta wstępna uprzejmość do niczego nie zobowiązuje;)


                                                    > To forum przez ostatni rok bylo martwe, wiec jakie tam "nieprzerwanie"? Zyjesz
                                                    > duchami przeszlosci. Ledwo sie przywitalismy :)

                                                    Ok...to po jakim czasie skończysz być uprzejmy i iskać?
                                                  • sabat4 Re: Starzy faceci są inspirujący dla bardzo młody 01.06.20, 20:27
                                                    zawle napisała:
                                                    > Ja się z wami jakoś specjalnie miło nie witałam, więc mnie ta wstępna uprzejmoś
                                                    > ć do niczego nie zobowiązuje;)

                                                    W pelni rozimiem, ze trudno czasem sie odciac od emocji zawodowych, ale pomagasz ludziom i cenie to.

                                                    > Ok...to po jakim czasie skończysz być uprzejmy i iskać?

                                                    Ja zwykle jestem uprzejmy. Chyba, ze akurat robie od tego wyjatek ;)
                                                    Co do Urqu, to z czescia jego tez sie zgadzalem, chociaz z wnioskami juz nie :)
                                                  • zawle Re: Starzy faceci są inspirujący dla bardzo młody 01.06.20, 21:26
                                                    sabat4 napisał(a):
                                                    > W pelni rozimiem, ze trudno czasem sie odciac od emocji zawodowych, ale pomagas
                                                    > z ludziom i cenie to.

                                                    Przypuszczasz.
                                                  • bgz0702 Re: Starzy faceci są inspirujący dla bardzo młody 02.06.20, 00:08
                                                    zawle napisała:

                                                    > sabat4 napisał(a):
                                                    > > W pelni rozimiem, ze trudno czasem sie odciac od emocji zawodowych, ale p
                                                    > omagas
                                                    > > z ludziom i cenie to.
                                                    >
                                                    > Przypuszczasz.
                                                    >
                                                    >
                                                    >
                                                    Dlaczego? Przecież on też pracuje i ma emocje
                                                  • mabelle2000 Re: Starzy faceci są inspirujący dla bardzo młody 01.06.20, 19:52
                                                    sabat4 napisał(a):

                                                    > Skonczylo sie powitalne rumakowanie i zaczyna "wymiana uprzejmosci"? ;)

                                                    A tak ładnie się zaczęło, od koronawirusa.
                                                    Urqu zagaił więc w tematyce forum ;-) Wszak wszystkie choroby pochodzą ze smutku, a tylko weneryczne z radości i zadowolenia.

                                                  • bgz0702 Re: Starzy faceci są inspirujący dla bardzo młody 01.06.20, 20:10
                                                    mabelle2000 napisała:

                                                    > sabat4 napisał(a):
                                                    >
                                                    > > Skonczylo sie powitalne rumakowanie i zaczyna "wymiana uprzejmosci"? ;)
                                                    >
                                                    > A tak ładnie się zaczęło, od koronawirusa.
                                                    > Urqu zagaił więc w tematyce forum ;-) Wszak wszystkie choroby pochodzą ze smutk
                                                    > u, a tylko weneryczne z radości i zadowolenia.
                                                    >
                                                    :)) przepraszam, zarażeni przez gwałt mogliby się nie zgodzić
                                                  • sabat4 Re: Starzy faceci są inspirujący dla bardzo młody 01.06.20, 20:38
                                                    mabelle2000 napisała:
                                                    > A tak ładnie się zaczęło, od koronawirusa.
                                                    > Urqu zagaił więc w tematyce forum ;-) Wszak wszystkie choroby pochodzą ze smutk
                                                    > u, a tylko weneryczne z radości i zadowolenia.

                                                    Za to Ty rezonujesz tak pieknie,cieplo, srebrno, jasno :) Nie nabijam sie. Nie da sie nie zauwazyc.
                                                    Ewidentnie odkrylas duze poklady bardzo pozytywnej energii. W sobie, albo... w kims :)
                                                  • mabelle2000 Re: Starzy faceci są inspirujący dla bardzo młody 01.06.20, 20:43
                                                    sabat4 napisał(a):

                                                    > Za to Ty rezonujesz tak pieknie,cieplo, srebrno, jasno :) Nie nabijam sie. Nie
                                                    > da sie nie zauwazyc.
                                                    > Ewidentnie odkrylas duze poklady bardzo pozytywnej energii. W sobie, albo... w
                                                    > kims :)

                                                    Dziękuję za miłe słowa :-)
                                                    To pewnie dlatego, że uświadomiłam sobie niedawno, że mam w sercu dwie ojczyzny. Nigdy nie myślałam, że tak będzie i ogromnie mnie to wzruszyło. Ponieważ niebawem wyjezdzam na stałe do innego kraju, to być może, za kolejne ćwierć wieku powiem, że mam te ojczyzny trzy :-)
                                                  • bgz0702 Re: Starzy faceci są inspirujący dla bardzo młody 01.06.20, 20:44
                                                    sabat4 napisał(a):

                                                    > mabelle2000 napisała:
                                                    > > A tak ładnie się zaczęło, od koronawirusa.
                                                    > > Urqu zagaił więc w tematyce forum ;-) Wszak wszystkie choroby pochodzą ze
                                                    > smutk
                                                    > > u, a tylko weneryczne z radości i zadowolenia.
                                                    >
                                                    > Za to Ty rezonujesz tak pieknie,cieplo, srebrno, jasno :) Nie nabijam sie. Nie
                                                    > da sie nie zauwazyc.
                                                    > Ewidentnie odkrylas duze poklady bardzo pozytywnej energii. W sobie, albo... w
                                                    > kims :)

                                                    Też zauważyłam :) pomyślałam z kolei że złapałaś dystans do siebie
                                                  • urquhart Re: Starzy faceci są inspirujący dla bardzo młody 01.06.20, 19:38
                                                    zawle napisała:
                                                    > Podziwu szukają. A tu tylko sabat ich iska nieprzerwanie. Ale i to do czasu gdy
                                                    > się urgu zagalopuje w samozachwycie i zaczyna się z rzeczonym porównywać, staw
                                                    > iając go w pozycji przegranego. Wtedy nawet sabat iskanie przerywa i szuka nast
                                                    > ępnego do mizianek:))

                                                    Zawleczka wstydź się. Taka duża a tu takimi uproszczeniami i stereotypami autokreacji jedzie.
                                                    No może i nieco prowokuję, ja postrzegam że to mamy masie krytyczną grona osób które mogą się podzielić uczuciami i emocjami które zwykle nie interesują nikogo w realu, a dzielenie się uczuciami to bliskość, niezależnie czy się zgadzamy czy kontestujemy. Stąd i nagła nasza masa krytyczna przecież po drugiej ciszy na forum.
                                                    To co proponujesz Zawleczko żeby zmieniać się , a nie wpaść w stare koleiny?
                                                  • zawle Re: Starzy faceci są inspirujący dla bardzo młody 01.06.20, 19:44
                                                    urquhart napisał:
                                                    > Zawleczka wstydź się. Taka duża a tu takimi uproszczeniami i stereotypami autok
                                                    > reacji jedzie.

                                                    Haha...już dawno się nie wstydziłam:))

                                                    > To co proponujesz Zawleczko żeby zmieniać się , a nie wpaść w stare koleiny?

                                                    Wystarczy że uznasz że inni mają inaczej a przestaniesz swoją wizję świata tak nachalnie promować:))
                                                  • mabelle2000 Re: Starzy faceci są inspirujący dla bardzo młody 01.06.20, 20:07
                                                    zawle napisała:

                                                    > Wystarczy że uznasz że inni mają inaczej a przestaniesz swoją wizję świata tak
                                                    > nachalnie promować:))

                                                    A mnie tam nie przeszkadza, niech każdy sobie promuje co chce :-)
                                                    Z tego co się orientuję, to poglady Urqu i reszty wymienionych Panow mają wyraźny skręt w stronę patriarchatu. Czyli tradycja w domu i zagrodzie. I ok, czemu nie. Obawiam się tylko, że tak jak kiedyś kobiety w podobnych układach pokazywały mężczyźnie fuck pod stołem, to teraz mogą robić to jawnie.
                                                    I dlatego nie jest to dobry klimat dla Ich wizji świata. Ale próbować mogą, czemu nie.
                                                  • zawle Re: Starzy faceci są inspirujący dla bardzo młody 01.06.20, 20:15
                                                    mabelle2000 napisała:
                                                    > Z tego co się orientuję, to poglady Urqu i reszty wymienionych Panow mają wyraź
                                                    > ny skręt w stronę patriarchatu. Czyli tradycja w domu i zagrodzie. I ok, czemu
                                                    > nie. Obawiam się tylko, że tak jak kiedyś kobiety w podobnych układach pokazywa
                                                    > ły mężczyźnie fuck pod stołem, to teraz mogą robić to jawnie.
                                                    > I dlatego nie jest to dobry klimat dla Ich wizji świata. Ale próbować mogą, cze
                                                    > mu nie.

                                                    Ale na serio Ciebie to nie nudzi? Och...tu się wachluję....czymś tam....i jeszcze to kopanie się z koniem...;))
                                                  • mabelle2000 Re: Starzy faceci są inspirujący dla bardzo młody 01.06.20, 20:32
                                                    zawle napisała:

                                                    > Ale na serio Ciebie to nie nudzi? Och...tu się wachluję....czymś tam....i jeszc
                                                    > ze to kopanie się z koniem...;))
                                                    >

                                                    Nie nudzi mnie, a i też mnie to nie dotyczy, to czym mam się przejmować? :-D
                                                    To jest taki ładny, chyba biblijny, wzorzec męskości i kobiecosci. Cudowny, ale niestety tylko dla tych z dwóch końców skali, dla "męskich" mężczyzn i "kobiecych" kobiet. Tutaj to o czym pisze Urqu może rzeczywiście funkcjonować. Myślę, że On doskonale zdaje sobie z tego sprawę :-) Resztę populacji trzeba by kolanem upychać, przycinać i dopasowywać, a i tak by odstawali. Każdy tu na forum to wie, dlatego możemy się poprzekomarzac ;-)
                                                  • bgz0702 Re: Starzy faceci są inspirujący dla bardzo młody 01.06.20, 20:32
                                                    zawle napisała:

                                                    > mabelle2000 napisała:
                                                    > > Z tego co się orientuję, to poglady Urqu i reszty wymienionych Panow mają
                                                    > wyraź
                                                    > > ny skręt w stronę patriarchatu. Czyli tradycja w domu i zagrodzie. I ok,
                                                    > czemu
                                                    > > nie. Obawiam się tylko, że tak jak kiedyś kobiety w podobnych układach po
                                                    > kazywa
                                                    > > ły mężczyźnie fuck pod stołem, to teraz mogą robić to jawnie.
                                                    > > I dlatego nie jest to dobry klimat dla Ich wizji świata. Ale próbować mog
                                                    > ą, cze
                                                    > > mu nie.
                                                    >
                                                    > Ale na serio Ciebie to nie nudzi? Och...tu się wachluję....czymś tam....i jeszc
                                                    > ze to kopanie się z koniem...;))
                                                    >
                                                    >
                                                    Jest powtarzalny. Ma potrzebę mówienia o tym bo najwidoczniej ważny temat dla niego. Ale nie jest denerwujący i szkodliwy. Mi nie przeszkadza. Zresztą mówi odważnie o preferencjach i potrzebach mimo że wie, że dostanie baty, wiec dla mnie plus za to :) można się poprzedrzezniac ale wkurwiac nie ma na co. Dziwię się zawsze waszym awantutom, jak niewiele trzeba. Może to jakaś gra wstępna? :)
                                                  • aandzia43 Re: Starzy faceci są inspirujący dla bardzo młody 01.06.20, 20:50
                                                    > Jest powtarzalny. Ma potrzebę mówienia o tym bo najwidoczniej ważny temat dla n
                                                    > iego. Ale nie jest denerwujący i szkodliwy.

                                                    No nie jest, bo ma niewielką moc sprawczą i żeruje w innych rejonach. Dopóki wielbiciel kobiecości model "żeński eunuch" nie zbliża się do naszych córek nie będziemy strzelać ;-) Gorzej że jako wielbiciel Mordo Iuris, pissu, Bosaka może spieprzyć kawałek życia naszym córkom.


                                                    można się poprzedrzezniac ale wkurwiac nie ma na co. Dziwię się
                                                    > zawsze waszym awantutom, jak niewiele trzeba. Może to jakaś gra wstępna? :)

                                                    Raczej dance macabre i wbijanie gwoździa do trumny ;-)
                                                  • bgz0702 Re: Starzy faceci są inspirujący dla bardzo młody 01.06.20, 21:04
                                                    aandzia43 napisała:

                                                    > > Jest powtarzalny. Ma potrzebę mówienia o tym bo najwidoczniej ważny temat
                                                    > dla n
                                                    > > iego. Ale nie jest denerwujący i szkodliwy.
                                                    >
                                                    > No nie jest, bo ma niewielką moc sprawczą i żeruje w innych rejonach. Dopóki wi
                                                    > elbiciel kobiecości model "żeński eunuch" nie zbliża się do naszych córek nie b
                                                    > ędziemy strzelać ;-) Gorzej że jako wielbiciel Mordo Iuris, pissu, Bosaka może
                                                    > spieprzyć kawałek życia naszym córkom.
                                                    >
                                                    >
                                                    > Raczej dance macabre i wbijanie gwoździa do trumny ;-)
                                                    >
                                                    >
                                                    Ja ci powiem że moja córcia lat niespełna 16 właśnie będzie wracala z Warszawy z inna koleżanka 16latka :) obczaily bilety za 0zl z okazji Dnia dziecka i wyśmigaly gwiazdy w daleka podróż:)) buźki zadowolone i kolejny krok do przodu, a ja czekam zeby gwiazdy wsiadły w ferworze wariactwa do odpowiedniego pociągu i dotarły do domu:))

                                                    A bosak może mnie cmoknac. Jak się w takim wieku zostaje matolem z kategoryczna mina i faszystowskim przekazem to nie wiem. A z PiSu panowie to mam wrażenie że juz sami nie wierza w to co mówia, jakoś tak traaaaca moc :)
                                                  • aandzia43 Re: Starzy faceci są inspirujący dla bardzo młody 01.06.20, 21:11

                                                    > A bosak może mnie cmoknac. Jak się w takim wieku zostaje matolem z kategoryczna
                                                    > mina i faszystowskim przekazem to nie wiem. A z PiSu panowie to mam wrażenie ż
                                                    > e juz sami nie wierza w to co mówia, jakoś tak traaaaca moc :)

                                                    Nie ma co lekceważyć niedorobów (według naszych gustów) jeśli te niedoroby mają władzę. Moc też mają.
                                                  • zawle Re: Starzy faceci są inspirujący dla bardzo młody 01.06.20, 21:30
                                                    aandzia43 napisała:
                                                    >
                                                    > Nie ma co lekceważyć niedorobów (według naszych gustów) jeśli te niedoroby maj
                                                    > ą władzę. Moc też mają.

                                                    Oj....oj. Moje miasteczko jest jak sądzę przedstawicielem grupy prawdziwych Polaków. Z pisu przerzucili się na Konfederację. Ludzie ich uwielbiają. Pis okazał się za słaby;)
                                                  • aandzia43 Re: Starzy faceci są inspirujący dla bardzo młody 01.06.20, 23:53

                                                    > Oj....oj. Moje miasteczko jest jak sądzę przedstawicielem grupy prawdziwych Pol
                                                    > aków. Z pisu przerzucili się na Konfederację. Ludzie ich uwielbiają. Pis okazał
                                                    > się za słaby

                                                    Pisząc niedoroby* miałam na myśli jednych i drugich, od pissu do bosego ożenionego z panną z Mordo Iuris w sercach wyborców droga prosta jak szczał z łuku. Nie pytaj mnie o logikę tego transferu, nie ważne, działa.


                                                    * Nie powinnam właściwie pisać niedoroby, bo to prymitywne ale skuteczne gnoje.
                                                  • bgz0702 Re: Starzy faceci są inspirujący dla bardzo młody 01.06.20, 23:48
                                                    aandzia43 napisała:

                                                    >
                                                    > > A bosak może mnie cmoknac. Jak się w takim wieku zostaje matolem z katego
                                                    > ryczna
                                                    > > mina i faszystowskim przekazem to nie wiem. A z PiSu panowie to mam wraż
                                                    > enie ż
                                                    > > e juz sami nie wierza w to co mówia, jakoś tak traaaaca moc :)
                                                    >
                                                    > Nie ma co lekceważyć niedorobów (według naszych gustów) jeśli te niedoroby maj
                                                    > ą władzę. Moc też mają.
                                                    >
                                                    >
                                                    Wiem. Lekcewaze teraz bo żaden bosak nie ma szansy póki co reprezentować tego kraju. I tak niech zostanie. Pisowcy wygrają, z tym się liczę. Hołownia dostał emocji mega jakiś i trochę odpływa emocjonalnie. Za dużo ekspresji i dramatyzmu. Dlatego trzaskowski ma nad nim przewagę swoją postawą ale też mi się nie podobala jego pierwsza konferencja prasowa i cwaniakowanie. No ale Andrzej, Andrzej to jest mega. Dobroduszny i prostolinijny, wszystko nam da, swój chłopak. Taki chlopina z gminy, niemal jak chłopak z sąsiedztwa :) i powiem Ci że lubię chłopa, on nawet nie wie co się dzieje, nie ogarnia na tym Levelu. Został prezydentem to jest :) żoną chyba bardziej świadoma ale wycofana. Chyba się jednak trzaskowskiemu nie uda, Andrzej wygra. A nawet gdyby się udało to i tak rola prezydenta jest czysto reprezentacyjna. Nie mam kandydata jakby co. Wybiorę przeciwage dla rządu zeby mieli sygnał że naród różnorodny i czas mieć to na uwadze. A Ty Andziu kogo wybierzesz? Andrzeja? To trudno :( Masz swoje prawo wyborcze...

                                                    :) miałam chwilę temu prywatną kurwice. Niespodziewanie :) Ja się denerwuje tylko w realu. Nie wiem dlaczego się w necie wkurzacie? :) nie zapalm się w necie
                                                  • aandzia43 Re: Starzy faceci są inspirujący dla bardzo młody 01.06.20, 23:59
                                                    . A Ty
                                                    > Andziu kogo wybierzesz? Andrzeja? To trudno :( Masz swoje prawo wyborcze...
                                                    >

                                                    Hehe :-D Nawet nie wiesz jak bardzo cenię sobie twoje subtelne poczucie humoru :-)
                                                  • bgz0702 Re: Starzy faceci są inspirujący dla bardzo młody 02.06.20, 00:04
                                                    aandzia43 napisała:

                                                    > . A Ty
                                                    > > Andziu kogo wybierzesz? Andrzeja? To trudno :( Masz swoje prawo wyborcze
                                                    > ...
                                                    > >
                                                    >
                                                    > Hehe :-D Nawet nie wiesz jak bardzo cenię sobie twoje subtelne poczucie humoru
                                                    > :-)
                                                    >

                                                    :))
                                                  • gogol77 Re: Starzy faceci są inspirujący dla bardzo młody 01.06.20, 21:43
                                                    bgz0702 napisała:

                                                    > A z PiSu panowie to mam wrażenie że juz sami nie wierza w to co mówia, jakoś tak traaaaca moc :) >

                                                    Oni nigdy nie wierzyli w to co mowia. Wierza zaś w wyniki badania stanu umyslow mieszkańców tego kraju. A te im mówią to czego Ty - chyba niedoszacowujesz czyli przerażającej liczebności pożytecznych idiotow. Na nich opiera się ich moc.
                                                    --
                                                    Jestem mentalnym więźniem swojego przypadkowego sukcesu (copyright by kitty)
                                                  • bgz0702 Re: Starzy faceci są inspirujący dla bardzo młody 01.06.20, 23:51
                                                    gogol77 napisał:

                                                    > bgz0702 napisała:
                                                    >
                                                    > > A z PiSu panowie to mam wrażenie że juz sami nie wierza w to co mówia, ja
                                                    > koś tak traaaaca moc :) >
                                                    >
                                                    > Oni nigdy nie wierzyli w to co mowia. Wierza zaś w wyniki badania stanu umyslow
                                                    > mieszkańców tego kraju. A te im mówią to czego Ty - chyba niedoszacowujesz czy
                                                    > li przerażającej liczebności pożytecznych idiotow. Na nich opiera się ich moc.
                                                    > --
                                                    > Jestem mentalnym więźniem swojego przypadkowego sukcesu (copyright by kitty)

                                                    No pewnie do końca nie. Ale spodziewam się że ilosc jest wielka i wystarczającą tymczasem w mojej opinii.
                                                  • urquhart Re: Starzy faceci są inspirujący dla bardzo młody 01.06.20, 21:12
                                                    aandzia43 napisała:

                                                    > ędziemy strzelać ;-) Gorzej że jako wielbiciel Mordo Iuris, pissu, Bosaka może
                                                    > spieprzyć kawałek życia naszym córkom.

                                                    Ty lepiej się mart się aby twoi faworyci lewicowofeministyczni ze Szwecji wyznawcy aborcji i eutanazji nie przejęli rządów bo potraktują nas jako nierokujących na opiekę szpitalną seniorów u siebie i byle covid wymiecie forum do lepszego świata...
                                                  • zawle Re: Starzy faceci są inspirujący dla bardzo młody 01.06.20, 21:37
                                                    urquhart napisał:

                                                    > Ty lepiej się mart się aby twoi faworyci lewicowofeministyczni ze Szwecji wyzna
                                                    > wcy aborcji i eutanazji nie przejęli rządów bo potraktują nas jako nierokującyc
                                                    > h na opiekę szpitalną seniorów u siebie i byle covid wymiecie forum do lepszego
                                                    > świata...


                                                    Zbliżam się do tego wieku że z aborcji już nie skorzystam, ale chciałabym mieć zaplecze w postaci eutanazji. A decyzje Szwedzkie ocenimy po jakimś czasie, ok? Mi wystarczy patrzenie jak nasz katolicki rząd radzi sobie z ogniskami w DPS
                                                  • bgz0702 Re: Starzy faceci są inspirujący dla bardzo młody 02.06.20, 00:07
                                                    zawle napisała:

                                                    > urquhart napisał:
                                                    >
                                                    > > Ty lepiej się mart się aby twoi faworyci lewicowofeministyczni ze Szwecji
                                                    > wyzna
                                                    > > wcy aborcji i eutanazji nie przejęli rządów bo potraktują nas jako nierok
                                                    > ującyc
                                                    > > h na opiekę szpitalną seniorów u siebie i byle covid wymiecie forum do le
                                                    > pszego
                                                    > > świata...
                                                    >
                                                    >
                                                    > Zbliżam się do tego wieku że z aborcji już nie skorzystam, ale chciałabym mieć
                                                    > zaplecze w postaci eutanazji. A decyzje Szwedzkie ocenimy po jakimś czasie, ok?
                                                    > Mi wystarczy patrzenie jak nasz katolicki rząd radzi sobie z ogniskami w DPS
                                                    >
                                                    >
                                                    >
                                                    Nagle się okazuje że nie ma pielęgniarek??? To gdzie one są? Hello? :)) masakra
                                                  • zawle Re: Starzy faceci są inspirujący dla bardzo młody 02.06.20, 07:42
                                                    bgz0702 napisała:
                                                    > Nagle się okazuje że nie ma pielęgniarek??? To gdzie one są? Hello? :)) masakra

                                                    A na co nam pielęgniarki? Nauczycieli zastępowali księżmi i leśnikami, to już na pewno by sobie poradzili w DPS. Wszak to najgorzej opłacany zawód, nie wymaga żadnych umiejętności;). No i chłop więcej udźwignie zarówno psychicznie jak i fizycznie- takiego pensjonariusz 100 kg na ten przykład.
                                                  • urquhart Re: Starzy faceci są inspirujący dla bardzo młody 02.06.20, 09:42
                                                    bgz0702 napisała:
                                                    > Nagle się okazuje że nie ma pielęgniarek??? To gdzie one są? Hello? :)) masakra

                                                    Najpierw związki wywalczyły że podobnie jak w przypadku nauczycieli pielegniarki mają krócej pracować niż inni (ale tylko w jednym miejscu). No to brały dodatkowe roboty.
                                                    Ktoś wreszcie teraz zauważył że pielegniarki (i lekarze) mając po 2 - 3 etaty roznoszą wirusy ze szpitali i zarażają pacjentów. Teraz mogą mieć tylko jedne miejsce pracy.
                                                    www.money.pl/gospodarka/lekarze-i-pielegniarki-beda-pracowac-tylko-w-jednym-miejscu-6500201669900417a.html
                                                    P.S. Zakonnice i zakonnicy ruszyli licznie do DPS-ów jako wolentariusze. Wiele także w podeszłym wieku zaraziło sie i zamarło.
                                                    Pokaż mi co zrobili pokrzykujący na rząd roszczeniowi lewicowcy.
                                                  • bgz0702 Re: Starzy faceci są inspirujący dla bardzo młody 02.06.20, 10:12
                                                    urquhart napisał:

                                                    > bgz0702 napisała:
                                                    > > Nagle się okazuje że nie ma pielęgniarek??? To gdzie one są? Hello? :)) m
                                                    > asakra
                                                    >
                                                    > Najpierw związki wywalczyły że podobnie jak w przypadku nauczycieli pielegniark
                                                    > i mają krócej pracować niż inni (ale tylko w jednym miejscu). No to brały dodat
                                                    > kowe roboty.
                                                    > Ktoś wreszcie teraz zauważył że pielegniarki (i lekarze) mając po 2 - 3 etaty r
                                                    > oznoszą wirusy ze szpitali i zarażają pacjentów. Teraz mogą mieć tylko jedne mi
                                                    > ejsce pracy.
                                                    > www.money.pl/gospodarka/lekarze-i-pielegniarki-beda-pracowac-tylko-w-jednym-miejscu-6500201669900417a.html
                                                    > P.S. Zakonnice i zakonnicy ruszyli licznie do DPS-ów jako wolentariusze. Wiele
                                                    > także w podeszłym wieku zaraziło sie i zamarło.
                                                    > Pokaż mi co zrobili pokrzykujący na rząd roszczeniowi lewicowcy.

                                                    A nie nie. Nie będziemy tutaj poruszać tematu rządu bo to nie wina tej konkretnej władzy tylko.
                                                    Ale jak byś porozmawial z moja siostra którą PiSu nie znosi a zarządza placówka medyczna to byś usłyszał tylko bluzgi i wypierdalaj na końcu :) też ma zryty beret. Ale uczciwość sytuacji trzeba oddac. Pielęgniarek jak i lekarzy nie ma na rynku pracy. Fizyczny deficyt chętnych do roboty. Dlatego ci którzy są chętni do takiej pracy, pracują na kilku etatach bo są wakaty, jest potrzebą i jest możliwość odrobienia sobie w związku z tym. To są autentyczne wakaty, a jak dochodzi jeszcze l4 to jest miazga. Brawa dla zakonnic. Też byłam pod wrażeniem i pięknie. Są dobrzy i mądrzy ludzie rzeczywiście w służbie a nie tylko wyznajacy religie. To było na serio fajne.
                                                    Co do nauczycieli sytuacja podobna jak w służbie medycznej. Jak bym dała radę pracowałabym w kilku placówkach. Nie ma nauczycieli. Nie dotyczy to wszystkich obszarów ale coraz wiekszej czesci podstawy programowej na każdym poziomie edukacji. Zajrzyj na stronę kuratorium oświaty swojego muasta, zobacz od czasu do czasu jaka rotacja i kogo potrzebują. Kwalifikacje nadciąga się jak może zeby uczyć i realizować podstawę, zresztą za zgodą dyrektora i kuratorium naciągnąć można wszystko. Więc naciągane umiejętności będą. Nie masz tego świadomości i nie mówię tego złośliwie
                                                  • zawle Re: Starzy faceci są inspirujący dla bardzo młody 02.06.20, 11:34
                                                    urquhart napisał:
                                                    >
                                                    > Najpierw związki wywalczyły że podobnie jak w przypadku nauczycieli pielegniark
                                                    > i mają krócej pracować niż inni (ale tylko w jednym miejscu). No to brały dodat
                                                    > kowe roboty.
                                                    > Ktoś wreszcie teraz zauważył że pielegniarki (i lekarze) mając po 2 - 3 etaty r
                                                    > oznoszą wirusy ze szpitali i zarażają pacjentów. Teraz mogą mieć tylko jedne mi
                                                    > ejsce pracy.

                                                    Tyle że ja nie o ty. Mówię o tym jak się opłaca, szanuje i wyposaża. Co za tym idzie...czy do zawodu napływają młodzi ludzie którzy mogą zastąpić starych. I masz rację, nie jest to wina tylko tego rządu. Jednak ten rząd ma tyle publicznej pogardy dla innych co żaden dotąd.
                                                    A pisałam o rozwiązaniach systemowych. Odpowiedź rządu że DPS podlegają pod samorządy jest kuriozalna. Systemowo rozwiązali sprawę nauczycieli. Niech systemowo wspomogą się instytucją która za zadanie ma służyć i jest łatwa do oddelegowania.


                                                    > P.S. Zakonnice i zakonnicy ruszyli licznie do DPS-ów jako wolentariusze. Wiele
                                                    > także w podeszłym wieku zaraziło sie i zamarło.
                                                    > Pokaż mi co zrobili pokrzykujący na rząd roszczeniowi lewicowcy.

                                                    Czy tłumnie to bym polemizowała. Podobnie znam masę lewaków którzy pomagają ludziom w kwarantannach. Wiesz że są zostawieni sami sobie?
                                                    DPS bardzo często podlegają instytucjom kościelnym. Podobnie DD. Miałam wątpliwą przyjemność poznać nastawienie ludzi wiary do dzieciaków tam przebywających. Z nikim nam jako placówce, nie współpracowało się tak trudno. Wśród lewaków i prawaków są porządni ludzie.
                                                  • urquhart Re: Starzy faceci są inspirujący dla bardzo młody 02.06.20, 12:02
                                                    zawle napisała:

                                                    > A pisałam o rozwiązaniach systemowych. Odpowiedź rządu że DPS podlegają pod sam
                                                    > orządy jest kuriozalna. Systemowo rozwiązali sprawę nauczycieli. Niech systemow
                                                    > o wspomogą się instytucją która za zadanie ma służyć i jest łatwa do oddelegowa

                                                    Moja ślubna ostanie lata pracuje jako pielęgniarka wiec też mam na bieżąco. Pomysł spójny to miał Radziwiłł całościowy zmian w kierunku czeskiego modelu i koszyka świadczeń jedyny sensowny od lat. Przepadł w krytyce totalnej wszystkiego co od PiS, a i koledzy klubowi go nie wsparli prowadząc ważniejsze ich zdaniem wojny na innych frontach.

                                                    > Wśród lewaków i prawaków są porządni ludzie.

                                                    No i w tym kierunku idźmy. Bo poglądy ok nie determinują w oczywisty sposób wyborów i tzw porządności.
                                                    W temacie politycznym mamy rząd który doprowadził do najbardziej zrównoważonego budżetu w historii, najbardziej wzrosła siła nabywcza przeciętnego Polaka, sukces na miarę wielu dekad to trzeba też umieć docenić. Pragmatycznie lepszy od poprzednich, ale i tamte miały pewne zalety.

                                                    Buddyzm jak i współczesna nauka o szczęściu uczy że podstawą szczęścia jest umiejętność dostrzegania i doceniania dobra które nas spotyka od innych .
                                                    Myślisz że to powszechna wiedza i praktyka?
                                                  • zawle Re: Starzy faceci są inspirujący dla bardzo młody 02.06.20, 12:13
                                                    urquhart napisał:
                                                    > Moja ślubna ostanie lata pracuje jako pielęgniarka wiec też mam na bieżąco. Pom
                                                    > ysł spójny to miał Radziwiłł całościowy zmian w kierunku czeskiego modelu i kos
                                                    > zyka świadczeń jedyny sensowny od lat. Przepadł w krytyce totalnej wszystkiego
                                                    > co od PiS, a i koledzy klubowi go nie wsparli prowadząc ważniejsze ich zdaniem
                                                    > wojny na innych frontach.

                                                    Bo wszystkie rządy dotąd to chuje:) Mam koleżankę w ministerstwie. Ona widzi różnicę...dotąd żaden rząd nie zamieniał specjalistów na nic nie umiejących gówniarzy. Żaden nie wymieniał kadry począwszy od sprzątaczki a skończywszy na ludziach z górnych, decyzyjnych stanowisk. Żaden rząd nie zwalał flagi UE i jej potem nie zakładał przed wyborami europejskimi.


                                                    > No i w tym kierunku idźmy. Bo poglądy ok nie determinują w oczywisty sposób wyb

                                                    > W temacie politycznym mamy rząd który doprowadził do najbardziej zrównoważonego
                                                    > budżetu w historii, najbardziej wzrosła siła nabywcza przeciętnego Polaka, suk
                                                    > ces na miarę wielu dekad to trzeba też umieć docenić. Pragmatycznie lepszy od p
                                                    > oprzednich, ale i tamte miały pewne zalety.

                                                    Szkoda że ich zasługa to jednorazowe wpływy i dobra koniunktura która się właśnie kończy. Nie jestem ekonomistką, nie znam się na tym zbyt dobrze. Jednak wymiar społeczny i normatywny tego rządu jest dla mnie nie do przyjęcia. Każdy poprzedni romansował z KK, ale Ci przeszli samych siebie.

                                                    > Buddyzm jak i współczesna nauka o szczęściu uczy że podstawą szczęścia jest umi
                                                    > ejętność dostrzegania i doceniania dobra które nas spotyka od innych .
                                                    > Myślisz że to powszechna wiedza i praktyka?

                                                    ? To odpowiedź na co?
                                                    >
                                                  • urquhart Re: Starzy faceci są inspirujący dla bardzo młody 02.06.20, 12:39
                                                    zawle napisała:

                                                    > Bo wszystkie rządy dotąd to chuje:) Mam koleżankę w ministerstwie. Ona widzi ró
                                                    > żnicę...dotąd żaden rząd nie zamieniał specjalistów na nic nie umiejących gówni
                                                    > arzy. Żaden nie wymieniał kadry począwszy od sprzątaczki a skończywszy na ludzi
                                                    > ach z górnych, decyzyjnych stanowisk.

                                                    Mamy tu dawnego młodego kolegę z forum co kierując spółką skarbu państwa tak wyczyścił wszystkich leśnych dziadków i ich popleczników (żeby nie robili mu potem sabotażu jak w Janowie) i z spółki w długach do likwidacji uczynił dochodowy dla państwa interes. Życzę tego samego w ministerstwach. Dobra zmiana :)

                                                    > Żaden rząd nie zwalał flagi UE i jej potem nie zakładał przed wyborami europejskimi.

                                                    Dużo bardziej mnie oburzają Ci którzy zwalają polską flagę by zastępować ją unijną tylko.

                                                    m.radiogdansk.pl/wiadomosci/item/93686-w-gdansku-3-maja-wywieszono-flagi-unijne-zamiast-polskich-urzednicy-odpowiadaja/93686-w-gdansku-3-maja-wywieszono-flagi-unijne-zamiast-polskich-urzednicy-odpowiadaja
                                                  • zawle Re: Starzy faceci są inspirujący dla bardzo młody 02.06.20, 12:48
                                                    urquhart napisał:

                                                    > zawle napisała:

                                                    > Dużo bardziej mnie oburzają Ci którzy zwalają polską flagę by zastępować ją uni
                                                    > jną tylko.
                                                    >
                                                    > m.radiogdansk.pl/wiadomosci/item/93686-w-gdansku-3-maja-wywieszono-flagi-unijne-zamiast-polskich-urzednicy-odpowiadaja/93686-w-gdansku-3-maja-wywieszono-flagi-unijne-zamiast-polskich-urzednicy-odpowiadaja

                                                    > jną tylko.
                                                    >
                                                    > m.radiogdansk.pl/wiadomosci/item/93686-w-gdansku-3-maja-wywieszono-flagi-unijne-zamiast-polskich-urzednicy-odpowiadaja/93686-w-gdansku-3-maja-wywieszono-flagi-unijne-zamiast-polskich-urzednicy-odpowiadaja

                                                    Mnie jedni drudzy. Z tym że Ci pierwsi z włązidupstwo uprawiali żeby czerpać profity. Motywy tych drugich ? Jak czytałeś...były na to wadliwe harmonogramy wywieszania flag:))
                                                  • aandzia43 Re: Starzy faceci są inspirujący dla bardzo młody 02.06.20, 12:55
                                                    urquhart napisał:

                                                    > zawle napisała:
                                                    >
                                                    > > Bo wszystkie rządy dotąd to chuje:) Mam koleżankę w ministerstwie. Ona wi
                                                    > dzi ró
                                                    > > żnicę...dotąd żaden rząd nie zamieniał specjalistów na nic nie umiejących
                                                    > gówni
                                                    > > arzy. Żaden nie wymieniał kadry począwszy od sprzątaczki a skończywszy na
                                                    > ludzi
                                                    > > ach z górnych, decyzyjnych stanowisk.
                                                    >
                                                    > Mamy tu dawnego młodego kolegę z forum co kierując spółką skarbu państwa tak wy
                                                    > czyścił wszystkich leśnych dziadków i ich popleczników (żeby nie robili mu pote
                                                    > m sabotażu jak w Janowie) i z spółki w długach do likwidacji uczynił dochodowy
                                                    > dla państwa interes. Życzę tego samego w ministerstwach. Dobra zmiana :)

                                                    Aha, Janów niszczony przez podłą zmianę od pierwszego ruchu parę lat temu został według ciebie zniszczony przez sabotaż totalnej opozycji? Taki sabotaż wrogów ludu o jakim władza ludowa huczała siedemdziesiąt lat temu? :-D Wiesz, to już nawet nie jest śmieszne, że ludzie z intelektem w normie kierują się ślepą wiarą.
                                                  • urquhart Re: Starzy faceci są inspirujący dla bardzo młody 02.06.20, 13:08
                                                    aandzia43 napisała:


                                                    > Aha, Janów niszczony przez podłą zmianę od pierwszego ruchu parę lat temu zost
                                                    > ał według ciebie zniszczony przez sabotaż totalnej opozycji? Taki sabotaż wrogó
                                                    > w ludu o jakim władza ludowa huczała siedemdziesiąt lat temu? :-D Wiesz, to już
                                                    > nawet nie jest śmieszne, że ludzie z intelektem w normie kierują się ślepą wia

                                                    Wiara to jest ja nie możesz sprawdzić . Ja słyszysz z pierwszej ręki i do tego może sprawdzić to wiedza. Ty śmiem twierdzić że wierzysz że pewne rzeczy nie istnieją wbrew intelektowi. To właśnie wiara.
                                                    A o sabotażu w Janowie pisały nawet "postępowe" media szeroko, czy to byłą opozycja czy zwykła nikczemna zemsta za ruszanie miejscowej elity to inna sprawa. A stary prezes sam przecież antybiotyków do paszy nie dosypywał.
                                                    www.newsweek.pl/polska/antybiotyk-w-paszy-koni-w-stadninie-w-janowie-podlaskim/j7pv50e
                                                  • zawle Re: Starzy faceci są inspirujący dla bardzo młody 01.06.20, 21:12
                                                    bgz0702 napisała:
                                                    Zresztą mówi od
                                                    > ważnie o preferencjach i potrzebach mimo że wie, że dostanie baty, wiec dla mni
                                                    > e plus za to :)

                                                    łał...wyzwalacz reakcji. Urgu..lubisz dostawać baty;))

                                                    można się poprzedrzezniac ale wkurwiac nie ma na co. Dziwię się
                                                    > zawsze waszym awantutom, jak niewiele trzeba. Może to jakaś gra wstępna? :)

                                                    Nie, to zwyczajnie nie awantura. To tylko włoskie korzenie;))
                                                  • bgz0702 Re: Starzy faceci są inspirujący dla bardzo młody 02.06.20, 00:02

                                                    > > ważnie o preferencjach i potrzebach mimo że wie, że dostanie baty, wiec d
                                                    > la mni
                                                    > > e plus za to :)
                                                    >
                                                    > łał...wyzwalacz reakcji. Urgu..lubisz dostawać baty;))

                                                    Być może. Prowokacja :) Urqu co Ty na to?

                                                    > można się poprzedrzezniac ale wkurwiac nie ma na co. Dziwię się
                                                    > > zawsze waszym awantutom, jak niewiele trzeba. Może to jakaś gra wstępna?
                                                    > :)
                                                    >
                                                    > Nie, to zwyczajnie nie awantura. To tylko włoskie korzenie;))
                                                    >
                                                    >
                                                    >
                                                    >
                                                  • urquhart Re: Starzy faceci są inspirujący dla bardzo młody 02.06.20, 10:19
                                                    bgz0702 napisała:

                                                    > Być może. Prowokacja :) Urqu co Ty na to?

                                                    Możesz zobaczyć w mojej stopce że lepiej oburzać niż nudzić.

                                                    Ale jak Aang i Gogol potrzebują iskać się inwektywami o "gnojach" i "pożytecznych idiotach" i zmieniają kurs tym kierunku to nie mój poziom, ani potrzeb nie mam licytować na poniżanie i się wy-PIS-uje.
                                                  • bgz0702 Re: Starzy faceci są inspirujący dla bardzo młody 02.06.20, 10:20
                                                    urquhart napisał:

                                                    > bgz0702 napisała:
                                                    >
                                                    > > Być może. Prowokacja :) Urqu co Ty na to?
                                                    >
                                                    > Możesz zobaczyć w mojej stopce że lepiej oburzać niż nudzić.
                                                    >
                                                    > Ale jak Aang i Gogol potrzebują iskać się inwektywami o "gnojach" i "pożyteczny
                                                    > ch idiotach" i zmieniają kurs tym kierunku to nie mój poziom, ani potrzeb nie
                                                    > mam licytować na poniżanie i się wy-PIS-uje.
                                                    >
                                                    Widziałam stopkę i od razu pomyślałam że na temat:) wstrzeliles się
                                                  • bgz0702 Re: Starzy faceci są inspirujący dla bardzo młody 02.06.20, 11:16
                                                    urquhart napisał:

                                                    > bgz0702 napisała:
                                                    >
                                                    > > Być może. Prowokacja :) Urqu co Ty na to?
                                                    >
                                                    > Możesz zobaczyć w mojej stopce że lepiej oburzać niż nudzić.
                                                    >
                                                    > Ale jak Aang i Gogol potrzebują iskać się inwektywami o "gnojach" i "pożyteczny
                                                    > ch idiotach" i zmieniają kurs tym kierunku to nie mój poziom, ani potrzeb nie
                                                    > mam licytować na poniżanie i się wy-PIS-uje.
                                                    >
                                                    Dopiero teraz zobaczyłam że się wypisujesz. Oszalałeś? Ja np nie wzięłam udziału w wyborach ostatnich. Czyli też poparłam PiS. Ale to moja sprawa że byłam pożyteczna. No byłam i co mi zrobisz w wolnym kraju? :)
                                                  • gogol77 Re: Starzy faceci są inspirujący dla bardzo młody 02.06.20, 13:54
                                                    bgz0702 napisała:

                                                    > Ja np nie wzięłam udziału w wyborach ostatnich. Czyli też poparłam PiS. Ale to moja sprawa że byłam pożyteczna. No byłam i co mi zrobisz w wolnym kraju? :)

                                                    Nic Ci nie mogę zrobić, ale pooglądaj sobie na Polsat Viasat History jakie miny mieli wiosna 1945 ci pożyteczni idioci, uktórzy kilka lat wczesniej wyli z łapami w górze Hail Hail Hail. Ja te ich miny widziałem w naturze gdy w styczniu 1945 wiali w poplochu niekończącymi sie kolumnami pod moim domem. Miałem wtedy 9 lat j juz cos rozumiałem. A potem zobaczyłem Warszawę.
                                                    Ci co ja wtedy widzieli już zawsze będą się bali oddania pelni władzy jednemu człowiekowi. Nawet gdy to jest wielki katolik.
                                                    Niedawno Turski powiedzal, że jak będziecie obojętni to jakis faszyzm/jakieś Aushwitz spadnie wam z nieba.
                                                  • urquhart Re: Starzy faceci są inspirujący dla bardzo młody 02.06.20, 14:07
                                                    gogol77 napisał:

                                                    > Ci co ja wtedy widzieli już zawsze będą się bali oddania pelni władzy jednemu c
                                                    > złowiekowi. Nawet gdy to jest wielki katolik.

                                                    A to to. Nie tak argumentowali bunt przeciw krolowi i jego konstytucji 3 maja przywódcy Targowicy broniąc swojej oligarchii ?

                                                    > Niedawno Turski powiedzal, że jak będziecie obojętni to jakis faszyzm/jakieś A
                                                    > ushwitz spadnie wam z nieba.

                                                    Dla Turskiego akurat bardzo prawdopodobnie ze mu złe czasy nadejdą. I dla różnych innych sierot po bezpiece które były niegdyś elitą i oligarchią.

                                                    "Po 5 kwietnia 1982 r. szefem III Programu PR został Andrzej Turski (syn funkcjonariuszy Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego, według dokumentów IPN‑u zarejestrowany jako kontakt operacyjny) i zaczął tworzyć nowy zespół, do którego trafili m.in. Tomasz Sianecki (syn walczącego z Kościołem funkcjonariusza SB), Grzegorz Miecugow, którego ojciec był stalinowskim dziennikarzem, i właśnie Monika Olejnik.(...) "
                                                  • gogol77 Re: Starzy faceci są inspirujący dla bardzo młody 02.06.20, 14:22
                                                    urquhart napisał:

                                                    > Dla Turskiego akurat bardzo prawdopodobnie ze mu złe czasy nadejdą. I dla różny
                                                    > ch innych sierot po bezpiece które były niegdyś elitą i oligarchią.

                                                    > "Po 5 kwietnia 1982 r. szefem III Programu PR został Andrzej Turski (syn funkcj
                                                    > onariuszy Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego, według dokumentów IPN‑u zare
                                                    > jestrowany jako kontakt operacyjny) i zaczął tworzyć nowy zespół, do którego tr
                                                    > afili m.in. Tomasz Sianecki (syn walczącego z Kościołem funkcjonariusza SB), Gr
                                                    > zegorz Miecugow, którego ojciec był stalinowskim dziennikarzem, i właśnie Monik
                                                    > a Olejnik.(...) "

                                                    Zapomniales o dziadku z Wermahtu!
                                                  • bgz0702 Re: Starzy faceci są inspirujący dla bardzo młody 02.06.20, 14:08
                                                    gogol77 napisał:

                                                    > bgz0702 napisała:
                                                    >
                                                    > > Ja np nie wzięłam udziału w wyborach ostatnich. Czyli też poparłam PiS.
                                                    > Ale to moja sprawa że byłam pożyteczna. No byłam i co mi zrobisz w wolnym kraju
                                                    > ? :)
                                                    >
                                                    > Nic Ci nie mogę zrobić, ale pooglądaj sobie na Polsat Viasat History jakie miny
                                                    > mieli wiosna 1945 ci pożyteczni idioci, uktórzy kilka lat wczesniej wyli z łap
                                                    > ami w górze Hail Hail Hail. Ja te ich miny widziałem w naturze gdy w styczniu 1
                                                    > 945 wiali w poplochu niekończącymi sie kolumnami pod moim domem. Miałem wtedy 9
                                                    > lat j juz cos rozumiałem. A potem zobaczyłem Warszawę.
                                                    > Ci co ja wtedy widzieli już zawsze będą się bali oddania pelni władzy jednemu c
                                                    > złowiekowi. Nawet gdy to jest wielki katolik.
                                                    > Niedawno Turski powiedzal, że jak będziecie obojętni to jakis faszyzm/jakieś A
                                                    > ushwitz spadnie wam z nieba.
                                                    >
                                                    >
                                                    >
                                                    I dziękuję. Takie poczucie nieodpowiedzialności mam. W przypadku państwa zarzucam odpowiedzialność na innych, bo duży organizm se myślę, bo ktoś to załatwi itp.... Normalnie to ja jestem nieustępliwa, trzymam się pionu i dlatego zejdę na zawał, bo muszę kuźwa w tym trwać a czasami to jest mega trudne, ręce mi się trzęsą i myślę kurwa niech się dzieje co chce i stoję kurwa w otoczeniu wrogów :(. Ty jesteś bardzo mądry chłop, bardzo Cię lubię. Lubię twoje historie i pogodę ducha.
                                                  • bgz0702 Re: Starzy faceci są inspirujący dla bardzo młody 31.05.20, 20:33

                                                    > >
                                                    > > To drążmy dalej....co było główną potrzebą tej nastolatki? Którą zaspokoi
                                                    > ła pop
                                                    > > rzez seks za kasę?
                                                    > >
                                                    > >
                                                    > >
                                                    > Wiesz co, teraz przygotowuje się do zajęć i tak skacze z tematu na temat. Ale w
                                                    > skrócie ci powiem że być może tak jak pisała Andzia, racjonalizacja wynikająca
                                                    > z usprawiedliwienia lub umiejszenia krzywdy własnej lub innych powodów albo cw
                                                    > aniactwo dające poczucie kontroli albo oczywiście cos innego ale zawsze namiast
                                                    > ka bezpieczeństwa. Ale ta nastolatką naprawdę nie wiem co tu robi, dlaczego ja
                                                    > rozpatrujemy? Jakby co to życzę jej wszystkiego najlepszego

                                                    Co chciałaś mi powiedzieć przez to?
                                                  • zawle Re: Starzy faceci są inspirujący dla bardzo młody 01.06.20, 07:58
                                                    bgz0702 napisała:

                                                    > Co chciałaś mi powiedzieć przez to?

                                                    Rozmawialiśmy o potrzebach. Jaką potrzebę zaspokaja nastolatka? Akceptacji, przynależności do jakiegoś środowiska- tu dziewczyn które się sprzedają? Potrzeby materialne, a reszta jest racjonalizacją? Potrzebę samoakceptacji? Stałam się uczciwsza/mniej głupia/bardziej się szanuję. Tych potrzeb można by wymieniać setki. Która jest prawdziwa? Która najważniejsza? Jakie mają żródło? Jedna potrzeba skrywa za sobą inne, mniej uświadomione/może ważniejsze. Zapytałam prześmiewczo. Nie lubię tyle pisać, co spłyca niejednokrotnie moje wypowiedzi. Jestem typem gadacza:))
                                                • sabat4 Re: Starzy faceci są inspirujący dla bardzo młody 31.05.20, 19:02
                                                  zawle napisała:
                                                  >Nie nastolatka była tu główną bohaterką tylko POTRZEBY.

                                                  Boje sie, ze potrzeby zazwyczaj beda graly pierwsza role. W sumie zgadzam sie z tym, co wczesniej pisala Mabelle o zaspokajaniu potrzeb przez zwiazki i rznych poziomach rozwoju.
                                                  Co w naszej historii zmieni, gdybysmy nastolatke zastapili rownoletnia rozwodka, ktora czuje sie osamotniona i zmeczona pchaniem wozka pod gore za jedna pensje? Wciaz to beda potrzeby i szukanie rozwiazania poprzez druga osobe.
                                                  • aandzia43 Re: Starzy faceci są inspirujący dla bardzo młody 31.05.20, 19:10

                                                    > Co w naszej historii zmieni, gdybysmy nastolatke zastapili rownoletnia rozwodka
                                                    > , ktora czuje sie osamotniona i zmeczona pchaniem wozka pod gore za jedna pensj
                                                    > e? Wciaz to beda potrzeby i szukanie rozwiazania poprzez druga osobe.

                                                    Bardzo dużo, nastolatka to umysłowe i psychiczne dziecko, nawet jeśli podbrzusze jej pulsuje. Masz dzieci to powinieneś wiedzieć.
                                                  • sabat4 Re: Starzy faceci są inspirujący dla bardzo młody 31.05.20, 19:21
                                                    aandzia43 napisała:
                                                    > Bardzo dużo, nastolatka to umysłowe i psychiczne dziecko, nawet jeśli podbrzus
                                                    > ze jej pulsuje. Masz dzieci to powinieneś wiedzieć.

                                                    No dobra, racja, bo to jest skrajny przyklad. W ogole jest to przestepstwo, chyba ze nastolatka pelnoletnia, wiec o czym tu mowimy.
                                                    Gdybys z tej nastolatki zrobila studentke, to bys byla blizej tego co mialem na mysli.
                                                  • mabelle2000 Re: Starzy faceci są inspirujący dla bardzo młody 31.05.20, 19:36
                                                    sabat4 napisał(a):

                                                    > No dobra, racja, bo to jest skrajny przyklad. W ogole jest to przestepstwo, chy
                                                    > ba ze nastolatka pelnoletnia, wiec o czym tu mowimy.
                                                    > Gdybys z tej nastolatki zrobila studentke, to bys byla blizej tego co mialem na
                                                    > mysli.

                                                    No właśnie, potrzeby dziecka, również tego nastoletniego zaspokajają dorośli, powinni to robić i to jest ich obowiązek. A dziecko jest w swych roszczeniach niezwykle zaborcze i konsekwentne, na co słusznie zwrócił mi kiedyś uwagę Drugi.
                                                    No cóż, a niektorym dorosłym to się dzieciństwo trochę przedłużyło ;-)
                                                  • sabat4 Re: Starzy faceci są inspirujący dla bardzo młody 31.05.20, 19:57
                                                    mabelle2000 napisała:
                                                    > No cóż, a niektorym dorosłym to się dzieciństwo trochę przedłużyło ;-)

                                                    Jakis czas temu wpadlem na to, ze ten problem jest kamieniem wegielnym naszego forum. Dorosle dziecko bedzie widziec tylko to, czego nie dostalo - na przyklad brak seksu.
                                                    Dlatego z czasem polubilem i zrozumialem postawe Proteinowego. Ale to madry czlowiek byl, po prostu znacznie mnie wyprzedzil w rozwoju wewnetrznym.
                                                  • mabelle2000 Re: Starzy faceci są inspirujący dla bardzo młody 31.05.20, 20:35
                                                    sabat4 napisał(a):

                                                    > Jakis czas temu wpadlem na to, ze ten problem jest kamieniem wegielnym naszego
                                                    > forum. Dorosle dziecko bedzie widziec tylko to, czego nie dostalo - na przyklad
                                                    > brak seksu.

                                                    Mnie z początkiem tego roku wpadła w ręce psychologia A. Adlera. (To ten trzeci z Wielkiej Trójcy, obok Freuda i Junga) .
                                                    Jak już dziesiąty raz czytałam o jego "Minderwertigkeitsgefühl" , to zaczęły mi się szare komórki lasowac ;-) Ale koncepcje jego wydają sie słuszne, nic dziwnego, że niewiele o nim słychać, bo choć umarł prawie sto lat temu, to chyba mało kto w pełni zrozumie to co napisał :-) Ale do rzeczy. Adler między innymi twierdził, że już w dzieciństwie kształtuje się nasza życiowa postawa i nasz życiowy cel, ale że traumy przeżyte w życiu nie przysparzają cierpień, to tylko my wykorzystujemy je do własnych celów. Człowiek więc jest uwarunkowany nie przeżytymi doświadczeniami, ale znaczeniu jakie im nadaje. Nie czymś co ktoś nam narzuca, ale czymś co wybieramy sami. I to chyba jest prawda.

                                                    > Dlatego z czasem polubilem i zrozumialem postawe Proteinowego. Ale to madry czl
                                                    > owiek byl, po prostu znacznie mnie wyprzedzil w rozwoju wewnetrznym.

                                                    No ba, sztuką jest dojrzeć, a nie tylko się zestarzeć ;-)
                                                  • zawle Re: Starzy faceci są inspirujący dla bardzo młody 01.06.20, 07:43
                                                    mabelle2000 napisała:
                                                    Ale do rzeczy. Adler między innymi twi
                                                    > erdził, że już w dzieciństwie kształtuje się nasza życiowa postawa i nasz życi
                                                    > owy cel, ale że traumy przeżyte w życiu nie przysparzają cierpień, to tylko my
                                                    > wykorzystujemy je do własnych celów. Człowiek więc jest uwarunkowany nie przeż
                                                    > ytymi doświadczeniami, ale znaczeniu jakie im nadaje. Nie czymś co ktoś nam nar
                                                    > zuca, ale czymś co wybieramy sami. I to chyba jest prawda.

                                                    Cechy które te przeżycia podbijają, dane nam są w drodze socjalizacji ale i wrodzonych skłonności. Ok. Ale umniejszanie traum to już głupota. Każdego można złamać. Jedną osobę szybciej, inną później. Poza tym za cechy wrodzone i środowisko w którym się wychowujemy/które ma na nas wpływ to już całościowo nie odpowiadamy. Większość tych rzeczy dzieje się bezwiednie, bez świadomej analizy, bez świadomych wniosków i świadomego podejmowania decyzji.

                                                    > No ba, sztuką jest dojrzeć, a nie tylko się zestarzeć ;-)

                                                    Przybiłabym wam piątkę gdyby proteinowy był szczęśliwy. A on się tylko poddał, przestał się szarpać, odpuścił. Co w tym dorosłego?
                                                  • sabat4 Re: Starzy faceci są inspirujący dla bardzo młody 01.06.20, 08:06
                                                    zawle napisała:
                                                    > Przybiłabym wam piątkę gdyby proteinowy był szczęśliwy. A on się tylko poddał,
                                                    > przestał się szarpać, odpuścił. Co w tym dorosłego?

                                                    Odbieram go inaczej. Wydaje mi sie, ze jego poczucie braku szczescia wynikalo z pewnej bezsilnosci wobec sil natury. Zrozumial, ze znalazl sie w sytuacji, gdzie kazde potencjalne rozwiazanie przyniesie mu cierpienie. Ale to, na ktore sie zdecydowal, nioslo potencjalnie najmniej bolu jego bliskim, a posrednio - rowniez jemu.
                                                    Jemu nikt nie grozil, nikt go z siekiera nie gonil. Jedyne co tam nie gralo, to brak emocjonalnych fajerwerkow i udanej erotyki.
                                                    Mysle, ze Proteinowy slusznie przyjal, ze oba zjawiska sa w naturze ulotne jak wiatr, a syn, dom i rodzina to konkret, za ktory trzeba wziac odpowiedzialnosc.
                                                    Ja wiem, to bardzo niepopularne na forum, gdzie wlasne potrzeby sa na piedestale.
                                                    Nie poddal sie, ale dokonal moralnego wyboru.
                                                  • zawle Re: Starzy faceci są inspirujący dla bardzo młody 01.06.20, 08:19
                                                    sabat4 napisał(a):
                                                    > Odbieram go inaczej. Wydaje mi sie, ze jego poczucie braku szczescia wynikalo z
                                                    > pewnej bezsilnosci wobec sil natury. Zrozumial, ze znalazl sie w sytuacji, gdz
                                                    > ie kazde potencjalne rozwiazanie przyniesie mu cierpienie. Ale to, na ktore sie
                                                    > zdecydowal, nioslo potencjalnie najmniej bolu jego bliskim, a posrednio - rown
                                                    > iez jemu.
                                                    > Jemu nikt nie grozil, nikt go z siekiera nie gonil. Jedyne co tam nie gralo, to
                                                    > brak emocjonalnych fajerwerkow i udanej erotyki.
                                                    > Mysle, ze Proteinowy slusznie przyjal, ze oba zjawiska sa w naturze ulotne jak
                                                    > wiatr, a syn, dom i rodzina to konkret, za ktory trzeba wziac odpowiedzialnosc.
                                                    > Ja wiem, to bardzo niepopularne na forum, gdzie wlasne potrzeby sa na piedestal
                                                    > e.
                                                    > Nie poddal sie, ale dokonal moralnego wyboru.

                                                    I znalazł ukojenie w dobrze dokonanym moralnym wyborze. Na forum są różni ludzie. Nie zapominanie o własnych potrzebach jest ok. Proteinowy też wybrał własne. Każdy jakieś swoje potrzeby realizuje. I to realizuje te które są dla niego najważniejsze. Tylko czy są rzeczywiście jego? Większość ludzi nie ma w to wglądu.
                                                  • sabat4 Re: Starzy faceci są inspirujący dla bardzo młody 01.06.20, 09:26
                                                    Ja wiem, Zawle, to powolywanie sie na moralnosc zawsze jest ryzykowne, bo prawie zawsze mozna znalezc jakis egoizm, ktory za tym stoi :) Codziennosc z synem i corka to bardzo wymierna korzysc, w porownaniu do spaceru co dwa tygodnie i wrogo nastawionej matki w tle. To w sumie meski egoizm :) Nie nabijam sie.
                                                    I pewnie tak jest, ze czlowiek dokonuje jakiejs kalkulacji. Wybiera wariant gdzie traci najmniej. Albo inaczej - patrzy gdzie najmniej zyskuje.
                                                  • bgz0702 Re: Starzy faceci są inspirujący dla bardzo młody 01.06.20, 10:53
                                                    sabat4 napisał(a):

                                                    > Ja wiem, Zawle, to powolywanie sie na moralnosc zawsze jest ryzykowne, bo prawi
                                                    > e zawsze mozna znalezc jakis egoizm, ktory za tym stoi :) Codziennosc z synem i
                                                    > corka to bardzo wymierna korzysc, w porownaniu do spaceru co dwa tygodnie i wr
                                                    > ogo nastawionej matki w tle. To w sumie meski egoizm :) Nie nabijam sie.
                                                    > I pewnie tak jest, ze czlowiek dokonuje jakiejs kalkulacji. Wybiera wariant gdz
                                                    > ie traci najmniej. Albo inaczej - patrzy gdzie najmniej zyskuje.

                                                    Taki wariant leży w ludzkiej naturze. Można go obsmiewac i nazywać nieelegancko jak się komu podoba. Z wiekiem staje się najczęstszym wyborem. Jest tylko jedna kwestia: jak się wybiera to się nie jeczy i nie umiera na krzyżu dla innych, nie opowiada się o smutku i spuszconym łbie jak bida. W przeciwnym razie to nie wybór, nie kalkulacja a narzucona pozycja w której się chowasz i kurczysz. Samotnosc i smutek sa dużym ciężarem...


                                                  • zawle Re: Starzy faceci są inspirujący dla bardzo młody 01.06.20, 10:59
                                                    bgz0702 napisała:

                                                    > Taki wariant leży w ludzkiej naturze. Można go obsmiewac i nazywać nieeleganck
                                                    > o jak się komu podoba. Z wiekiem staje się najczęstszym wyborem. Jest tylko jed
                                                    > na kwestia: jak się wybiera to się nie jeczy i nie umiera na krzyżu dla innych,
                                                    > nie opowiada się o smutku i spuszconym łbie jak bida. W przeciwnym razie to ni
                                                    > e wybór, nie kalkulacja a narzucona pozycja w której się chowasz i kurczysz. Sa
                                                    > motnosc i smutek sa dużym ciężarem...
                                                    >

                                                    Dziękuję, nie muszę już tego pisać:))
                                                    >
                                                  • sabat4 Re: Starzy faceci są inspirujący dla bardzo młody 01.06.20, 11:14
                                                    bgz0702 napisała:

                                                    >Jest tylko jed
                                                    > na kwestia: jak się wybiera to się nie jeczy i nie umiera na krzyżu dla innych,
                                                    > nie opowiada się o smutku i spuszconym łbie jak bida. W przeciwnym razie to ni
                                                    > e wybór, nie kalkulacja a narzucona pozycja w której się chowasz i kurczysz. Sa
                                                    > motnosc i smutek sa dużym ciężarem...

                                                    Nooo... Tego to sie musialem nauczyc ;)
                                                  • aandzia43 Re: Starzy faceci są inspirujący dla bardzo młody 01.06.20, 18:36
                                                    est tylko jed
                                                    > na kwestia: jak się wybiera to się nie jeczy i nie umiera na krzyżu dla innych,
                                                    > nie opowiada się o smutku i spuszconym łbie jak bida. W przeciwnym razie to ni
                                                    > e wybór, nie kalkulacja a narzucona pozycja w której się chowasz i kurczysz. Sa
                                                    > motnosc i smutek sa dużym ciężarem...

                                                    O właśnie :-)
                                                  • mabelle2000 Re: Starzy faceci są inspirujący dla bardzo młody 01.06.20, 10:54
                                                    sabat4 napisał(a):

                                                    > to powolywanie sie na moralnosc zawsze jest ryzykowne, bo prawi
                                                    > e zawsze mozna znalezc jakis egoizm, ktory za tym stoi :)

                                                    Altruizm często wynika z egoizmu. Zawsze było mi trudno się z tym faktem pogodzić :-)


                                                  • mabelle2000 Re: Starzy faceci są inspirujący dla bardzo młody 01.06.20, 10:31
                                                    zawle napisała:

                                                    > Cechy które te przeżycia podbijają, dane nam są w drodze socjalizacji ale i wro
                                                    > dzonych skłonności. Ok. Ale umniejszanie traum to już głupota. Każdego można zł
                                                    > amać.

                                                    Co to znaczy "złamać"? Traumy wpływają na nasze życie ale też i niczego nie determinują.

                                                    Poza tym za cechy wrodzone i środowis
                                                    > ko w którym się wychowujemy/które ma na nas wpływ to już całościowo nie odpowia
                                                    > damy.

                                                    Według Adlera cel życiowy i adekwatną do tego strategię postępowania obieramy już w dzieciństwie. Dziecko będąc małe, słabsze i zależne może przyjąć dwie postawy. Więc albo wykorzystuje swoją słabość i niezaradność aby uzyskać to na czym mu zależy, albo dąży do wzrostu i rozwoju ucząc się i wytrwale pokonując przeszkody.

                                                    Większość tych rzeczy dzieje się bezwiednie, bez świadomej analizy, bez ś
                                                    > wiadomych wniosków i świadomego podejmowania decyzji.
                                                    >

                                                    Dlatego warto pracować nad zmianą, aby powstrzymać zamknięte koło bodziec - automatyczna reakcja.
                                                  • zawle Re: Starzy faceci są inspirujący dla bardzo młody 01.06.20, 10:40
                                                    mabelle2000 napisała:
                                                    > Co to znaczy "złamać"? Traumy wpływają na nasze życie ale też i niczego nie det
                                                    > erminują.

                                                    Gdy dochodzi do dotkliwego przełomu, psychika ludzka ulega trwałym zmianom, które mają wpływ na całe nasze życie. Na to co widzimy, jak to interpretujemy, jakie wyciągamy wnioski i jakie podejmujemy decyzje. Traumy determinują, Ty chyba myślisz o czymś o dużo mniejszym kalibrze. Kalibrze ocenianym na podstawie tego, jaki wpływ dana sytuacja ma na tego, kto jej doświadcza.

                                                    > Według Adlera cel życiowy i adekwatną do tego strategię postępowania obieramy j
                                                    > uż w dzieciństwie. Dziecko będąc małe, słabsze i zależne może przyjąć dwie post
                                                    > awy. Więc albo wykorzystuje swoją słabość i niezaradność aby uzyskać to na czym
                                                    > mu zależy, albo dąży do wzrostu i rozwoju ucząc się i wytrwale pokonując przes
                                                    > zkody.

                                                    Dziecko jest wyposażone w pewne cechy osobowościowe, lub podatność na dokonywanie pewnych wyborów. To dużo bardziej skomplikowane. I myślę że ma szansę zmieniać się w życiu- płynąć od jednej do drugiej, zmienić się na kompletnie inną , silniejszą.

                                                    > Dlatego warto pracować nad zmianą, aby powstrzymać zamknięte koło bodziec - aut
                                                    > omatyczna reakcja.

                                                    Dla kogo warto, dla tego warto. Dla innych może wyjść że nie warto.
                                                  • mabelle2000 Re: Starzy faceci są inspirujący dla bardzo młody 01.06.20, 11:20
                                                    zawle napisała:

                                                    > Gdy dochodzi do dotkliwego przełomu, psychika ludzka ulega trwałym zmianom, któ
                                                    > re mają wpływ na całe nasze życie. Na to co widzimy, jak to interpretujemy, jak
                                                    > ie wyciągamy wnioski i jakie podejmujemy decyzje. Traumy determinują, Ty chyba
                                                    > myślisz o czymś o dużo mniejszym kalibrze. Kalibrze ocenianym na podstawie tego
                                                    > , jaki wpływ dana sytuacja ma na tego, kto jej doświadcza.

                                                    O ile dobrze rozumiem Zawle Twoją narracje, to człowiek "złamany" w życiu traumami spada poniżej jakiegoś poziomu. A tam czeka go już tylko fatalistyczne przywiązanie do swojej doli, taki rodzaj gorzkiego i bolesnego doświadczenia. I przekonanie, że każda zmiana może być tylko zmianą na gorsze.
                                                    Owszem, może się tak zdarzyć, ale nie jest to przesądzone.

                                                    > Dziecko jest wyposażone w pewne cechy osobowościowe, lub podatność na dokonywan
                                                    > ie pewnych wyborów. To dużo bardziej skomplikowane. I myślę że ma szansę zmieni
                                                    > ać się w życiu- płynąć od jednej do drugiej, zmienić się na kompletnie inną , s
                                                    > ilniejszą.

                                                    Czyli sama twierdzisz, że traumy nie determinują :-)

                                                    > Dla kogo warto, dla tego warto. Dla innych może wyjść że nie warto.

                                                    Bingo.
                                                  • zawle Re: Starzy faceci są inspirujący dla bardzo młody 01.06.20, 11:41
                                                    mabelle2000 napisała:
                                                    > O ile dobrze rozumiem Zawle Twoją narracje, to człowiek "złamany" w życiu traum
                                                    > ami spada poniżej jakiegoś poziomu. A tam czeka go już tylko fatalistyczne przy
                                                    > wiązanie do swojej doli, taki rodzaj gorzkiego i bolesnego doświadczenia. I prz
                                                    > ekonanie, że każda zmiana może być tylko zmianą na gorsze.
                                                    > Owszem, może się tak zdarzyć, ale nie jest to przesądzone.

                                                    Żle rozumiesz. Ale ciekawe jest to, jak zinterpretowałaś moje słowa. Nadałaś im wartość. Nałożyłaś na nie kalkę swojej oceny.

                                                    > Czyli sama twierdzisz, że traumy nie determinują :-)

                                                    Znowu mówię..traumy determinują. Trauma to coś co Ciebie zmienia. Bez wartościowania. Ale o tym możemy pogadać w tym moim podwątku;)
                                                  • mabelle2000 Re: Starzy faceci są inspirujący dla bardzo młody 01.06.20, 11:56
                                                    zawle napisała:

                                                    > Znowu mówię..traumy determinują. Trauma to coś co Ciebie zmienia. Bez wartościo
                                                    > wania.

                                                    Masło maślane Ci wyszło :-) Determinacja oznacza że coś zostało określone, wyznaczone *ostatecznie*. Że mają wpływ- to jasne, o tym przecież piszę.
                                                  • zawle Re: Starzy faceci są inspirujący dla bardzo młody 01.06.20, 12:07
                                                    mabelle2000 napisała:
                                                    > Masło maślane Ci wyszło :-) Determinacja oznacza że coś zostało określone, wyzn
                                                    > aczone *ostatecznie*. Że mają wpływ- to jasne, o tym przecież piszę.

                                                    Determinizm to związek przyczynowo- skutkowy mabelle. Nie ma tam mowy o ostateczności. "Wystarczy" zmienić przyczyny, zmieni się i skutek.
                                                  • mabelle2000 Re: Starzy faceci są inspirujący dla bardzo młody 01.06.20, 12:13
                                                    zawle napisała:


                                                    > Determinizm to związek przyczynowo- skutkowy mabelle. Nie ma tam mowy o ostatec
                                                    > zności. "Wystarczy" zmienić przyczyny, zmieni się i skutek.

                                                    Jak zostało ustalone przyczyną jest trauma, a przeszłości nie da się zmienić. Wpływ można mieć na teraźniejszość i przyszłość.
                                                    Mam wrażenie że kręcisz się w kółko, ale może to tylko takie moje wrażenie.

                                                  • zawle Re: Starzy faceci są inspirujący dla bardzo młody 01.06.20, 12:47
                                                    mabelle2000 napisała:
                                                    > Jak zostało ustalone przyczyną jest trauma, a przeszłości nie da się zmienić. W
                                                    > pływ można mieć na teraźniejszość i przyszłość.
                                                    > Mam wrażenie że kręcisz się w kółko, ale może to tylko takie moje wrażenie.

                                                    Nie da się mienić, ale można nabudować. Tym samym usiłować zmienić przyszłość. A zmiana może iść w wielu nieprzewidzianych kierunkach;)
                                                  • aandzia43 Re: Starzy faceci są inspirujący dla bardzo młody 01.06.20, 18:51
                                                    mabelle2000 napisała:

                                                    > zawle napisała:
                                                    >
                                                    > > Gdy dochodzi do dotkliwego przełomu, psychika ludzka ulega trwałym zmiano
                                                    > m, któ
                                                    > > re mają wpływ na całe nasze życie. Na to co widzimy, jak to interpretujem
                                                    > y, jak
                                                    > > ie wyciągamy wnioski i jakie podejmujemy decyzje. Traumy determinują, Ty
                                                    > chyba
                                                    > > myślisz o czymś o dużo mniejszym kalibrze. Kalibrze ocenianym na podstawi
                                                    > e tego
                                                    > > , jaki wpływ dana sytuacja ma na tego, kto jej doświadcza.
                                                    >
                                                    > O ile dobrze rozumiem Zawle Twoją narracje, to człowiek "złamany" w życiu traum
                                                    > ami spada poniżej jakiegoś poziomu. A tam czeka go już tylko fatalistyczne przy
                                                    > wiązanie do swojej doli, taki rodzaj gorzkiego i bolesnego doświadczenia. I prz
                                                    > ekonanie, że każda zmiana może być tylko zmianą na gorsze.
                                                    > Owszem, może się tak zdarzyć, ale nie jest to przesądzone.

                                                    Nie przywiązywałabym się do jednej, nawet bardzo interesującej, myśli filozoficzno-psychologicznej. A na pewno nie na sztywno, i nie tłumaczyłabym przy jej pomocy wszystkiego, wszystkich i całego świata. No ale to chyba oczywiste. Nie ma czegoś takiego jak jeden wzorzec traumy, który zawsze i każdemu robi jedno kuku. Ludzie są różni biologią mózgu, bez względu na to jakie wychowanie odebrali i jak ich środowisko programowało. Trauma zmienia mózg fizycznie i powyżej pewnej mocy tego kuku nie podskoczysz. I żadna filozofia nei pomoże. Ludzie okaleczeni psychicznie doznają różnych przykrych stanów z psychozami włącznie. Więc nie ma co nawet wspominać o fatalizmie, do niego czy do zaprzeczenia niego jeszcze daleka droga, najpierw albo się ma albo się nie ma możliwości przeżycia czyli zachowania jako takie równowagi umysłowej. Porównanie: zanim zaczniesz ćwiczyć po paraliżu w wyniku wypadku, albo z własnej woli nie ćwiczyć i leżeć odłogiem, musisz po prostu przeżyć.
                                                  • zawle Re: Starzy faceci są inspirujący dla bardzo młody 01.06.20, 19:18
                                                    aandzia43 napisała:
                                                    >
                                                    > Nie przywiązywałabym się do jednej, nawet bardzo interesującej, myśli filozofic
                                                    > zno-psychologicznej.


                                                    To nie jest żadna myśl filozoficzna mabelle:))

                                                    A na pewno nie na sztywno, i nie tłumaczyłabym przy jej po
                                                    > mocy wszystkiego, wszystkich i całego świata. No ale to chyba oczywiste. Nie ma
                                                    > czegoś takiego jak jeden wzorzec traumy, który zawsze i każdemu robi jedno kuk
                                                    > u.

                                                    Co masz na myśli mówiąc o "wzorcu traumy"?

                                                    Ludzie są różni biologią mózgu, bez względu na to jakie wychowanie odebrali
                                                    > i jak ich środowisko programowało. Trauma zmienia mózg fizycznie i powyżej pewn
                                                    > ej mocy tego kuku nie podskoczysz. I żadna filozofia nei pomoże. Ludzie okalecz
                                                    > eni psychicznie doznają różnych przykrych stanów z psychozami włącznie. Więc ni
                                                    > e ma co nawet wspominać o fatalizmie, do niego czy do zaprzeczenia niego jeszcz
                                                    > e daleka droga, najpierw albo się ma albo się nie ma możliwości przeżycia czyli
                                                    > zachowania jako takie równowagi umysłowej.

                                                    ?? Nie wiem o czym Ty piszesz...serio.

                                                    Porównanie: zanim zaczniesz ćwiczyć
                                                    > po paraliżu w wyniku wypadku, albo z własnej woli nie ćwiczyć i leżeć odłogiem
                                                    > , musisz po prostu przeżyć.

                                                    Znowu nie rozumiem do czego to.
                                                  • urquhart Re: Starzy faceci są inspirujący dla bardzo młody 01.06.20, 11:14
                                                    mabelle2000 napisała:

                                                    > Według Adlera cel życiowy i adekwatną do tego strategię postępowania obieramy j
                                                    > uż w dzieciństwie. Dziecko będąc małe, słabsze i zależne może przyjąć dwie post
                                                    > awy. Więc albo wykorzystuje swoją słabość i niezaradność aby uzyskać to na czym
                                                    > mu zależy, albo dąży do wzrostu i rozwoju ucząc się i wytrwale pokonując przes
                                                    > zkody.

                                                    Czytam o tym Alfredzi Adlerze, Mabelle ciekawe, tak stare korzenie tego spojrzenia, a jakoś przekaz społeczny pomija to jakoś że dziś systemy opiekuńcze promują ewidentnie kształtowanie osobowości opartej na "Druga postawa: postawa dziecka wykorzystującego dla zdobycia tego, czego pragnie, swojej słabości."
                                                    pl.wikipedia.org/wiki/Psychologia_indywidualna
                                                    W rozwinięciu tego tematu jako radzenia sobie z problemami i zmiany zamiast rozpamiętywania krzywdy polecam Ci zajrzeć do Lise Bourbeau:
                                                    kobieta.onet.pl/najbardziej-bolesne-zranienia-z-dziecinstwa-jak-rozpoznac-i-zaleczyc/4dssk02
                                                  • mabelle2000 Re: Starzy faceci są inspirujący dla bardzo młody 01.06.20, 11:26
                                                    urquhart napisał:

                                                    > W rozwinięciu tego tematu jako radzenia sobie z problemami i zmiany zamiast roz
                                                    > pamiętywania krzywdy polecam Ci zajrzeć do Lise Bourbeau:
                                                    > kobieta.onet.pl/najbardziej-bolesne-zranienia-z-dziecinstwa-jak-rozpoznac-i-zaleczyc/4dssk02
                                                    >

                                                    Bardzo dziękuję, na pewno przeczytam :-)

                                                    PS Aktualnie jestem pod wrażeniem logoterapii Viktora Frankla, również jego książka "Człowiek w poszukiwaniu sensu" poruszyła mnie do głębi.

                                                  • zawle Re: Starzy faceci są inspirujący dla bardzo młody 01.06.20, 11:48
                                                    urquhart napisał:
                                                    > W rozwinięciu tego tematu jako radzenia sobie z problemami i zmiany zamiast roz
                                                    > pamiętywania krzywdy polecam Ci zajrzeć do Lise Bourbeau:
                                                    > kobieta.onet.pl/najbardziej-bolesne-zranienia-z-dziecinstwa-jak-rozpoznac-i-zaleczyc/4dssk02

                                                    Serio???:)))))
                                                  • urquhart Re: Starzy faceci są inspirujący dla bardzo młody 01.06.20, 12:21
                                                    zawle napisała:

                                                    jak-rozpoznac-i-zaleczyc/4dssk02</a>
                                                    >
                                                    > Serio???:)))))

                                                    A co Ci nie pasuje?
                                                    Bo mi bardzo pasuje do do tematu Mabelle, zamiast determinizmu te zranienia to też potencjał do Zmiany, o ile się rozpozna ranę, zaleczy, i świadomie wykorzysta ich efekt:
                                                    "Gdy rany się goją, ujawnia się nasza esencja. Lise Bourbeau zapewnia, że za uciekającym skrywa się pełna zapału, skuteczna, kreatywna, samodzielna osoba. Za zależnym – ktoś zdecydowany, przekonujący i pełen radości życia, często obdarzony talentami artystycznymi. Pod maską masochisty kryje się śmiałek, dobry mediator, organizator, altruista i hedonista. Kontrolujący ma potencjał na świetnego przywódcę, mówcę, motywatora, społecznika, zdolnego do wyczynów na wielu płaszczyznach. Surowy może się okazać dobrym nauczycielem, osobą kreatywną, pełną energii i entuzjazmu, troskliwą i empatyczną"
                                                  • mabelle2000 Re: Starzy faceci są inspirujący dla bardzo młody 01.06.20, 12:43
                                                    urquhart napisał:

                                                    > zamiast determinizmu te zranienia to
                                                    > też potencjał do Zmiany, o ile się rozpozna ranę, zaleczy, i świadomie wykorzys
                                                    > ta ich efekt:

                                                    Prawda.
                                                    Ale w tym procesie i tak chyba najtrudniej jest mieć wpływ na stan swoich uczuć.
                                                    Zakładając jednak, że mamy władze nad tym co dopuszczamy do swojego umysłu (bo przecież naszymi myslami nikt nie steruje), to nie można poczuć czegoś o czym wcześniej się nie pomyślało, prawda?

                                                    A gdyby tak stworzyć prosty sylogizm:
                                                    Przesłanka pierwsza: umiem kontrolować swoje mysli
                                                    Przesłanka druga : moje uczucia zawsze są pochodną moich myśli
                                                    Wniosek : mam więc kontrolę nad swoimi uczuciami.

                                                    Nie wiem czy czasem nie zahacza to o szamanskie NLP ;-) ale dla mnie próba kierunkowania swoich myśli była epokowym odkryciem.


                                                  • zawle Re: Starzy faceci są inspirujący dla bardzo młody 01.06.20, 12:59
                                                    mabelle2000 napisała:

                                                    > Prawda.
                                                    > Ale w tym procesie i tak chyba najtrudniej jest mieć wpływ na stan swoich uczuć
                                                    > Zakładając jednak, że mamy władze nad tym co dopuszczamy do swojego umysłu (bo
                                                    > przecież naszymi myslami nikt nie steruje), to nie można poczuć czegoś o czym w
                                                    > cześniej się nie pomyślało, prawda?
                                                    > A gdyby tak stworzyć prosty sylogizm:
                                                    > Przesłanka pierwsza: umiem kontrolować swoje mysli
                                                    > Przesłanka druga : moje uczucia zawsze są pochodną moich myśli
                                                    > Wniosek : mam więc kontrolę nad swoimi uczuciami.
                                                    > Nie wiem czy czasem nie zahacza to o szamanskie NLP ;-) ale dla mnie próba kier
                                                    > unkowania swoich myśli była epokowym odkryciem.

                                                    O czym piszesz mabelle...chodzi mi o sytuacje w których usiłujesz to robić?
                                                  • mabelle2000 Re: Starzy faceci są inspirujący dla bardzo młody 01.06.20, 13:12
                                                    zawle napisała:

                                                    > O czym piszesz mabelle...chodzi mi o sytuacje w których usiłujesz to robić?
                                                    >

                                                    No no może taki prosty przykład. Jest mecz, a stadion jest pełen ludzi. Strzelono bramkę. Połowa stadionu płaczę, a połowa się cieszy.
                                                    Wszyscy widzieli te samo wydarzenie, tę samą sytuację, ale ich myśli są inne. Więc też inne są ich uczucia.

                                                  • zawle Re: Starzy faceci są inspirujący dla bardzo młody 01.06.20, 13:21
                                                    mabelle2000 napisała:
                                                    > No no może taki prosty przykład. Jest mecz, a stadion jest pełen ludzi. Strzelo
                                                    > no bramkę. Połowa stadionu płaczę, a połowa się cieszy.
                                                    > Wszyscy widzieli te samo wydarzenie, tę samą sytuację, ale ich myśli są inne. W
                                                    > ięc też inne są ich uczucia.

                                                    I Ty jako kibicująca zwycięzcom zmieniasz swoje myśli i płaczesz ze szczęścia?;))Wolałabym coś bardziej osobistego. W jakich sytuacjach to wykorzystujesz?
                                                  • zawle Re: Starzy faceci są inspirujący dla bardzo młody 01.06.20, 12:48
                                                    Jak w horoskopie? Suuuper
                                                  • zawle Re: Starzy faceci są inspirujący dla bardzo młody 31.05.20, 19:59
                                                    mabelle2000 napisała:
                                                    A dziecko jest w swych roszczeniach ni
                                                    > ezwykle zaborcze i konsekwentne, na co słusznie zwrócił mi kiedyś uwagę Drugi.
                                                    > No cóż, a niektorym dorosłym to się dzieciństwo trochę przedłużyło ;-)

                                                    zazwyczaj wtedy gdy rodzic dawał się już nie raz wyssać
                                                  • bgz0702 Re: Starzy faceci są inspirujący dla bardzo młody 31.05.20, 20:30
                                                    zawle napisała:

                                                    > mabelle2000 napisała:
                                                    > A dziecko jest w swych roszczeniach ni
                                                    > > ezwykle zaborcze i konsekwentne, na co słusznie zwrócił mi kiedyś uwagę D
                                                    > rugi.
                                                    > > No cóż, a niektorym dorosłym to się dzieciństwo trochę przedłużyło ;-)
                                                    >
                                                    > zazwyczaj wtedy gdy rodzic dawał się już nie raz wyssać
                                                    >
                                                    >
                                                    Dorosly raczej nie różni się od dziecka w motywach działania. Zmieniaja się metody realizacji celów i tyle. Każdy z nas jak tu jesteśmy ma podobnie jak dziecko potrzebę zrobienia sobie dobrze. I każdy już w dzieciństwie przejawial cechy/ skłonności, które mamy dzisiaj. Spoleczenstwo nas zmodyfikowało przez lata i metody działania naszego, ale rys charakterologiczny jest niezmienny. Wyryty w matrycy drogie dzieci :)) trzeba by baaardzo świadomie pracować nad sobą ale cechy dominujące lubią się ujawniać :(
                                                  • zawle Re: Starzy faceci są inspirujący dla bardzo młody 31.05.20, 19:14
                                                    sabat4 napisał(a):
                                                    > Co w naszej historii zmieni, gdybysmy nastolatke zastapili rownoletnia rozwodka
                                                    > , ktora czuje sie osamotniona i zmeczona pchaniem wozka pod gore za jedna pensj
                                                    > e? Wciaz to beda potrzeby i szukanie rozwiazania poprzez druga osobe.

                                                    Żartujesz???
                                                  • sabat4 Re: Starzy faceci są inspirujący dla bardzo młody 31.05.20, 19:24
                                                    zawle napisała:
                                                    > Żartujesz???

                                                    Zagonilem sie. Mialem w glowie wizje panny powiedzmy w wieku studenckim, a wam chyba chodzi o mlodsze roczniki.
                                                    To masakra bezdyskusyjnie, bez porownania.
                                            • mabelle2000 Re: Starzy faceci są inspirujący dla bardzo młody 31.05.20, 19:20
                                              zawle napisała:

                                              > Pewna nastolatka pochwaliła się że "zmądrzała" Dotąd dawała dupy za free, teraz
                                              > każe sobie za to płacić.

                                              Od razu zaznaczam, że pomijam dramat prostytuujących się nastolatek, piszę o czym innym.
                                              Jeżeli ktoś jest dorosły ale wie i jest pewien, że inni ludzie muszą mu jego potrzeby zaspokajac, to powinien głośno i dobitnie powiedzieć konkretnie co chce i za co. Bo inaczej to ciągle będzie mu się wydawać, że jest zajebiscie dobry, szlachetny i hojny, a tylko inni, to świnie i nie chcą mu nic dać. I będzie się całe życie czuć permanentnie wykorzystany, wciąż licząc, że w końcu ci inni mu się odwdzięczą.
                                              A jeśli mialabym wybierać między dżumą, a cholerą, to jawny handel i tak chyba jest lepszy niż skryta manipulacja.


                                    • zawle Re: Starzy faceci są inspirujący dla bardzo młody 31.05.20, 18:31
                                      sabat4 napisał(a):

                                      > A wspolczesne bajki? Dynastia? Niewolnica Izaura? Brzydula? Grey? Przeciez kobi
                                      > ety lubia ogladac takie rzeczy? Wszedzie tam mis jest z tych bogatych i wszechm
                                      > ogacych.

                                      Osz....nie oglądałam, nie moja estetyka, to co się będę wypowiadać
                          • urquhart Re: Starzy faceci są inspirujący dla bardzo młody 31.05.20, 11:14
                            zawle napisała:

                            > urquhart napisał:
                            >
                            > > Do czego? Do podziwu o której pisała Kiity że jest kluczem do pożadania.
                            >
                            > Że młode kobiety pożądają mężczyzn dlatego że im udało się coś w życiu osiągnąć
                            > ? Czy może dają im dupy z tego powodu? Widzisz różnicę pomiędzy jednym a drugim

                            Widzę różnice i akurat w tych przypadkach które znam osobiście kobiety pożądają.
                            U jednego ani śladu sławnego kryzysu małego dziecka.

                            > Uwierz mi że mam w nosie kto z kim i za ile. Mam kilka koleżanek które lubią "s
                            > tarszych facetów". Żadna z nich mówiąc o różnicy wieku nie ma na myśli więcej n
                            > iż max 10 lat.

                            Mnie rodzice podrzucali regularnie na wakacje zaprzyjaźnionemu małżeństwu artystów, poniekąd był to dla mnie jedyny wzorzec długoletniego satysfakcjonującego, zaangazownego choć wcale nie sielankowego. Różnica wieku miedzy nimi byłą 16 lat.
                            • zawle Re: Starzy faceci są inspirujący dla bardzo młody 31.05.20, 11:25
                              urquhart napisał:
                              > Widzę różnice i akurat w tych przypadkach które znam osobiście kobiety pożądaj
                              > ą.
                              > U jednego ani śladu sławnego kryzysu małego dziecka.

                              Podobnie u aktorek porno:))


                              > Mnie rodzice podrzucali regularnie na wakacje zaprzyjaźnionemu małżeństwu artys
                              > tów, poniekąd był to dla mnie jedyny wzorzec długoletniego satysfakcjonującego
                              > , zaangazownego choć wcale nie sielankowego. Różnica wieku miedzy nimi byłą 16
                              > lat.

                              Nie twierdzę że takie rzeczy się nie zdarzają. Z tym że nie wystarczy wziąć sobie za żonę Ukrainki, co u Ciebie jest gwarantem sukcesu. Ale ta rozmowa do niczego nie zmierza, Tobie wystarczy to co widzisz i w tym się czujesz szczęśliwy i zaspokojony. A czyż nie do tego powinniśmy dążyć? ;))
                    • sabat4 Re: Seks czasach koronowirusa 30.05.20, 13:15
                      Myslalem, ze Urqu mial miedzy innymi na mysli Yorica, Wonta i Kutuzowa, bo wczesniej tez ich wspominal.
                      Zgadzam sie, ze patologia wystepuje w ukladach z dziewczynami z ubozszych krajow, ale nie dotyczy kazdego ukladu, pewnie nawet nie wiekszosci. Mysle, ze to czesto uklad win-win, obie strony mocno korzystaja. Podobnie jak kiedys Polki wychodzace za fajnych zachodniakow.
                      • aandzia43 Re: Seks czasach koronowirusa 30.05.20, 14:10
                        sabat4 napisał(a):

                        > Myslalem, ze Urqu mial miedzy innymi na mysli Yorica, Wonta i Kutuzowa, bo wcze
                        > sniej tez ich wspominal.

                        Nie miał ich na myśli.
                        Partnerzy w średnim powiedzmy wieku mogą być jak najbardziej atrakcyjni dla normalnych na umyśle i nie wiedzionych rozpaczliwym poszukiwaniem przystani życiowej młodszych kobiet jeśli z tym wiekiem idzie tez większa dojrzałość psychiczna. Zasoby i stabilizacja społeczna faceta dają rzeczywiste poczucie bezpieczeństwa jeśli idą w parze z dojrzałością emocjonalną. Jesli nie idą w parze to nabierają się na nie wylacznie dziewczyny niedoświadczone i skrzywione sytuacją (bieda, patologia w domu). Czasem płacą za tę ułudę wysoką cenę.
                        • sabat4 Re: Seks czasach koronowirusa 30.05.20, 14:46
                          aandzia43 napisała:
                          > . Zasoby i stabilizacja społeczna faceta dają rzeczywiste poczucie bezpieczeńst
                          > wa jeśli idą w parze z dojrzałością emocjonalną. Jesli nie idą w parze to nabie
                          > rają się na nie wylacznie dziewczyny niedoświadczone i skrzywione sytuacją (bie
                          > da, patologia w domu). Czasem płacą za tę ułudę wysoką cenę.

                          Mniej wiecej o to mi chodzilo. Wszystkie cechy i atrybuty, ktore pomagaja stworzyc udany, trwaly zwiazek sa zwykle bardzo mile widziane, a starszy mezczyzna moze miec ich wiecej. Na pewnym etapie zaczyna sie oczywiscie robic rozjazd zwiazany z biologia i procesami starzenia. Najlepiej jak by sie to gdzies rownowazylo.
                        • zawle Re: Seks czasach koronowirusa 30.05.20, 16:14
                          aandzia43 napisała:
                          > Partnerzy w średnim powiedzmy wieku mogą być jak najbardziej atrakcyjni dla nor
                          > malnych na umyśle i nie wiedzionych rozpaczliwym poszukiwaniem przystani życiow
                          > ej młodszych kobiet jeśli z tym wiekiem idzie tez większa dojrzałość psychiczna
                          > .

                          Mniej więcej określ procent związków pomiędzy stabilnym emocjonalnie, bogatym, starszym facetem a stabilnymi emocjanalnie, świadomymi, dojrzałymi i chętnymi na seks z dużo starszym młódkami. Poza tym każdy kto ma zielone pojęcie o psychice ludzkiej, wie jak łatwo ją oszukać i sprowadzić na manowce nawet w najbardziej traumatyzującej sytuacji ( a może właśnie dlatego że jet traumatyzująca). Większość ludzi jest odcięta od własnych prawdziwych emocji, racjonalizacja pomaga im przetrwać.


                          Zasoby i stabilizacja społeczna faceta dają rzeczywiste poczucie bezpieczeńst
                          > wa jeśli idą w parze z dojrzałością emocjonalną. Jesli nie idą w parze to nabie
                          > rają się na nie wylacznie dziewczyny niedoświadczone i skrzywione sytuacją (bie
                          > da, patologia w domu). Czasem płacą za tę ułudę wysoką cenę.
                          >
                          >
                          >
                          • sabat4 Re: Seks czasach koronowirusa 30.05.20, 16:31
                            Przede wszystkim ilosc starszych, dojrzalych emocjonalnie i bogatych facetow jest raczej skromna :)
                            • sabat4 Re: Seks czasach koronowirusa 30.05.20, 17:22
                              Przy czym - dzieki globalizacji ta ilosc w Polsce powieksza sie. I o tym pisal Urqu. Czesc mezczyzn ktorzy juz byli fajni, dla kobiet z biedniejszej zagranicy nagle dodatkowo pojawia sie w zasiegu i w ich rozumieniu - jest bogata. Tak jak 15 lat temu Anglicy, Niemcy, Francuzi i Wlosi dla Polek.
                              • bgz0702 Re: Seks czasach koronowirusa 30.05.20, 19:01
                                sabat4 napisał(a):

                                > Przy czym - dzieki globalizacji ta ilosc w Polsce powieksza sie. I o tym pisal
                                > Urqu. Czesc mezczyzn ktorzy juz byli fajni, dla kobiet z biedniejszej zagranicy
                                > nagle dodatkowo pojawia sie w zasiegu i w ich rozumieniu - jest bogata. Tak ja
                                > k 15 lat temu Anglicy, Niemcy, Francuzi i Wlosi dla Polek.

                                Myślę że większość z nas zna kogoś kto się wżenił w rodzinę obcokrajowca i pozostał na stałe za granicą Polski. To jest często występujące zjawisko. Osobiście mam kilka kuzynek i kuzynów. Chłopaków też moc miłości dopadła. I ok, raz się żyje. Polepszyli sobie. Chociaż jak się im żyje, do końca nie wiem. Mówia że ok, ale nie jestem przekonana w przypadku wszystkich. Mowa ciała i emocje mówią coś innego. Ale czas leci a oni tam wciąż są. Jednego kuzyna lubię szczególnie, już nie przesyła mi zdjęć z żoną albo całej rodziny, a tylko z synami.
                                Nie widzę przeszkód zeby cudzoziemki ustawialy się z naszymi panami. Niech im się dobrze żyje. Zresztą niewykluczone, że gdybyśmy my miały w odpowiednim czasie otwarte granice, to byśmy śmigały dzisiaj po innym kraju. Ja smigałabym gdzie się da, włóczylabym się ile wlezie i zwiedzala wszystkie okolice. I może dla odmiany zostałabym żoną rosłego murzyna? :) tego też nie mogę wykluczyć :)))
                                • urquhart Re: Seks czasach koronowirusa 31.05.20, 07:10
                                  bgz0702 napisała:

                                  > Myślę że większość z nas zna kogoś kto się wżenił w rodzinę obcokrajowca i pozo
                                  > stał na stałe za granicą Polski. To jest często występujące zjawisko. Osobiście
                                  > mam kilka kuzynek i kuzynów. Chłopaków też moc miłości dopadła. I ok, raz się
                                  > żyje. Polepszyli sobie. Chociaż jak się im żyje, do końca nie wiem. Mówia że o
                                  > k, ale nie jestem przekonana w przypadku wszystkich. Mowa ciała i emocje mówią
                                  > coś innego. Ale czas leci a oni tam wciąż są. Jednego kuzyna lubię szczególnie,
                                  > już nie przesyła mi zdjęć z żoną albo całej rodziny, a tylko z synami.
                                  > Nie widzę przeszkód zeby cudzoziemki ustawialy się z naszymi panami. Niech im s
                                  > ię dobrze żyje. Zresztą niewykluczone, że gdybyśmy my miały w odpowiednim czas
                                  > ie otwarte granice, to byśmy śmigały dzisiaj po innym kraju. Ja smigałabym gdzi
                                  > e się da, włóczylabym się ile wlezie i zwiedzala wszystkie okolice. I może dla
                                  > odmiany zostałabym żoną rosłego murzyna? :) tego też nie mogę wykluczyć :)))

                                  Bzyk, mam przyjaciela co niby przez lata łamał regułę, Polak w związku z Francuską, klimaty Taize, troje dzieci ona nie pracowała zrobił karierę i duże pieniądze jako manager, wszyscy dawni znajomi ich za wzór sielanki, aż tu nagle kryzys zaliczył 3 lata bezrobocia i wszystko się rozsypało, separacja, ona ma już innego o 15 lat starszego Francuza jakiegoś pseudoarystokratę, rozwód i podział majątku w toku.
                                  Natomiast związki znajomych rodaków z młodszymi Słowiankami ze wchodu jak na razie mają się dobrze :)
                              • urquhart Re: Seks czasach koronowirusa 31.05.20, 07:14
                                sabat4 napisał(a):

                                > nagle dodatkowo pojawia sie w zasiegu i w ich rozumieniu - jest bogata. Tak ja
                                > k 15 lat temu Anglicy, Niemcy, Francuzi i Wlosi dla Polek.

                                Nie zapominaj o Holendrach :)
                            • aandzia43 Re: Seks czasach koronowirusa 31.05.20, 14:19
                              sabat4 napisał(a):

                              > Przede wszystkim ilosc starszych, dojrzalych emocjonalnie i bogatych facetow je
                              > st raczej skromna :)

                              Ale na rynku dostępnych czy w ogóle w populacji? Ja stawiam na to, że wolnych. Naprawdę fajni niemłodzi faceci są w populacji, ale są zajęci przez fajne kobiety. Najczęściej z grubsza w ich wieku, czasem 10 lat młodsze.
                              • sabat4 Re: Seks czasach koronowirusa 31.05.20, 14:34
                                aandzia43 napisała:
                                > Ale na rynku dostępnych czy w ogóle w populacji? Ja stawiam na to, że wolnych.
                                > Naprawdę fajni niemłodzi faceci są w populacji, ale są zajęci przez fajne kobie
                                > ty. Najczęściej z grubsza w ich wieku, czasem 10 lat młodsze.

                                No przeciez nie mowilem, ze nie ma. Waskim gardlem jest bogactwo, nie brak odpowiedniego charakteru. A dla kobiet z biedniejszych rejonow to "bogactwo" znaczy cos innego, stad uwazam, ze przynajmniej czesciowo Urqu ma racje.
                          • aandzia43 Re: Seks czasach koronowirusa 31.05.20, 13:40
                            zawle napisała:

                            > aandzia43 napisała:
                            > > Partnerzy w średnim powiedzmy wieku mogą być jak najbardziej atrakcyjni d
                            > la nor
                            > > malnych na umyśle i nie wiedzionych rozpaczliwym poszukiwaniem przystani
                            > życiow
                            > > ej młodszych kobiet jeśli z tym wiekiem idzie tez większa dojrzałość psyc
                            > hiczna
                            > > .
                            >
                            > Mniej więcej określ procent związków pomiędzy stabilnym emocjonalnie, bogatym,
                            > starszym facetem a stabilnymi emocjanalnie, świadomymi, dojrzałymi i chętnymi n
                            > a seks z dużo starszym młódkami.

                            Nie wiem, chyba nie znam, musze pogrzebać w pamięci, ale dla przyzwoitości czyli dobra dyskusji i balansu wyciągnęłam taką możliwość z odmętów hipotetyczności ;-)


                            Poza tym każdy kto ma zielone pojęcie o psychi
                            > ce ludzkiej, wie jak łatwo ją oszukać i sprowadzić na manowce nawet w najbardzi
                            > ej traumatyzującej sytuacji ( a może właśnie dlatego że jet traumatyzująca). Wi
                            > ększość ludzi jest odcięta od własnych prawdziwych emocji, racjonalizacja pomag
                            > a im przetrwać

                            Zgadzam się oczywiście.
                    • urquhart Re: Seks czasach koronowirusa 31.05.20, 08:25
                      aandzia43 napisała:

                      > Masz na myśli tego starego gościa który wyhaczył piętnastolatkę (dobry wyjściow
                      > y materiał biologiczny trzeba przyznać) w najbiedniejszym regionie Ukrainy, osw
                      > oił ją sobie, ulepił, przywiózł do Polszy, poślubił i zrobił z niej internetową
                      > kurwę? Kilka pornograficznych zdjęć dziennie na fejsiku żeby koledzy brandzlow
                      > ali się jego zdobyczą to bardzo inspirujące i kwitnięciu sprzyjające :-D

                      Tylko źle nastawiona lub zawistna osoba mogłaby to tak ująć :)
                      A Ja zaś bym zauważył i opisał że obie strony są prawdziwie dumne podkreślił ze swoich partnerów. A nie raz rozmawiałem osobiście o tym.. Ona dumna ze to nieprzeciętny facet i inteligentny, a on dumny bo z seksowanej modelki do fotografii i odbija że poprzednia żona nie miała na takie zabawy ochoty.
                      Dziewczyna robi studia i ma prace w banku wiec nie jest jakąś uzależnioną niewolnicą.
                      • aandzia43 Re: Seks czasach koronowirusa 31.05.20, 12:41
                        urquhart napisał:

                        > aandzia43 napisała:
                        >
                        > > Masz na myśli tego starego gościa który wyhaczył piętnastolatkę (dobry wy
                        > jściow
                        > > y materiał biologiczny trzeba przyznać) w najbiedniejszym regionie Ukrain
                        > y, osw
                        > > oił ją sobie, ulepił, przywiózł do Polszy, poślubił i zrobił z niej inter
                        > netową
                        > > kurwę? Kilka pornograficznych zdjęć dziennie na fejsiku żeby koledzy bra
                        > ndzlow
                        > > ali się jego zdobyczą to bardzo inspirujące i kwitnięciu sprzyjające :-D
                        >
                        > Tylko źle nastawiona lub zawistna osoba mogłaby to tak ująć :)

                        Tak, dużo coś tych zawistnych osób ;-) Niezawistni mają zaś interesik, bo a nuż załapią się na odpowiednio ukształtowaną do fikimiki, a niebrzydką laseczkę na swingowaniu, na które szukający coraz bardziej inspirujących doznań mąż niedługo ja wystawi :-D
          • urquhart Re: Seks czasach koronowirusa 14.05.20, 11:22
            sabat3 napisał:
            > Chcialbym was przeprosic za jeczenie, marudzenie i narzekanie przez tyle lat. O
            > tej czesci mojej forumowej "dzialalnosci" wolalbym zapomniec.
            > Wierze, ze sa tacy, ktorzy zapamietaja tez moja "jasniejsza strone" :)

            Sabat, byłeś autentyczny w swoich obu stronach, a to było siłą forum ostatecznie niezależnie co kto zapamiętał .
            Przecież zaliczasz się do tych dla których odkrywanie uczuć na forum było katalizatorem przeprowadzenia zasadniczych zmian swojego życia, a nie tylko do głoszenia swojej zajebistości :)
            Czy w czasie obecnego kryzysu i izolacji zmian trwałych ?
          • 5chantall Re: Seks czasach koronowirusa 18.05.20, 21:29

            > Chcialbym was przeprosic za jeczenie, marudzenie i narzekanie przez tyle lat. O
            > tej czesci mojej forumowej "dzialalnosci" wolalbym zapomniec.
            > Wierze, ze sa tacy, ktorzy zapamietaja tez moja "jasniejsza strone" :)

            Ja lubiłam Twoje marudzenie :-) Byłeś, a właściwie jesteś, barwną postacią z ciekawymi przemyśleniami.
            Czasem myślę, co u Ciebie, uchylisz rąbka tajemnicy?
            • sabat4 Re: Seks czasach koronowirusa 21.05.20, 21:53
              5chantall napisała:
              > Ja lubiłam Twoje marudzenie :-) Byłeś, a właściwie jesteś, barwną postacią z ci
              > ekawymi przemyśleniami.
              > Czasem myślę, co u Ciebie, uchylisz rąbka tajemnicy?

              Nie wszystko trzeba w zyciu wiedziec.
              Przykladowo, Tolkien we wladcy pierscieni tego doslownie nie powiedzial, ale wiem od zaprzyjaznionych goblinow, ze Frodo w Gorze Przeznaczenia sam sobie odgryzl palec na ktorym byl pierscien, po tym, jak dowiedzial sie, ze Gollum nosil go w swojej jaskini przez piecset lat na wlasnym ptaku. Reakcja niby nie dziwi, ale dowodzi poczatkowej tezy.
              Cholera ze mna, bawie sie z dziecmi, w nocy sobie spie, spie, spie, w dzien sobie pracuje, pracuje, pracuje, na obiad sobie jem, jem, jem, a potem mam wszystkich gdzies i gram w gre. Tomb Raider.
    • searam Re: Seks czasach koronowirusa 15.05.20, 22:55
      Covid nie obniza libido, wiec kaczka, kura byle dziura...!:)
    • urquhart Starowicz 19.05.20, 10:25
      Nieoceniony Starowicz prognozuje że będzie wielka ogólna rewolucja związkowa po koronawirusie:

      Mamy trzy grupy. Jedna grupa to ludzie, którzy nie mieli dla siebie czasu. Zakochani, ale zapracowani od rana do wieczora i wreszcie dzięki kwarantannie mogli więcej pobyć ze sobą. Oni przeorganizują swoje życie tak, żeby już kontynuować ten model bycia razem. Druga grupa – niestety mam tu złe wiadomości – to jest ta, która dojrzeje do rozstania. (...) Bo póki byli zapracowani, to jakoś siebie znosili (...). Teraz, jak tak często są ze sobą, to te różnice charakterologiczne zaczęły się nasilać i te wszystkie napięcia między nimi stały się większe. Mają siebie serdecznie dosyć i ta grupa ewoluuje w kierunku rozstania. No i jest jeszcze trzecia grupa, która dojrzała do stworzenia stałych związków. Chodzi mi o singli i singielki. To bardzo ciekawa grupa, bo oni mieli taką filozofię, że dobrze się im żyje. Po co w związkach, skoro można radować się życiem i tak dalej. A teraz kwarantanna ich dobiła, bo w samotności to nie jest tak fajnie...
      Ale skarżą się. Skarżą się, że chcieliby kogoś poznać i być razem. Będą szukać partnerów lub partnerki.(...)Tam, gdzie jest zagrożenie dla przetrwania gatunku, to następuje eksplozja przedłużenia gatunku poprzez seks, cieszenie się życiem. Można takie coś przewidywać.(...)
      Ta pierwsza grupa, która mi się bardzo podoba, jest w mniejszości w stosunku do pozostałych.
    • zyg_zyg_zyg Re: Seks czasach koronowirusa 25.05.20, 02:30
      Cześć dziewczyny i chłopaki!
      Pandemia zmieniła tyle w moim związku czy tam małżeństwie, że po domu chodzę bez majtek... ;-)
      • sabat4 Re: Seks czasach koronowirusa 25.05.20, 10:04
        zyg_zyg_zyg napisała:

        > Cześć dziewczyny i chłopaki!

        Czesc!

        > Pandemia zmieniła tyle w moim związku czy tam małżeństwie, że po domu chodzę be
        > z majtek... ;-)

        Ale to dlatego, ze szkoda zakladac, skoro i tak za chwile trzeba zdjac?
      • urquhart Re: Seks czasach koronowirusa 27.05.20, 00:43
        zyg_zyg_zyg napisała:

        > Cześć dziewczyny i chłopaki!
        > Pandemia zmieniła tyle w moim związku czy tam małżeństwie, że po domu chodzę be
        > z majtek... ;-)

        Cześć Zyg. I jak twój facet się wkręca? Mnie już wkręciłaś!



        • zyg_zyg_zyg Re: Seks czasach koronowirusa 31.05.20, 10:08
          Oj tak, chłopaki! Nie mam nawet jak założyć majtek, bo mój men nie schodzi ze mnie w dzień i w nocy... ;-)

          A tak na serio, to w seksie bez większych zmian. Poza tym, że dzieci chodzą spać makabrycznie późno i wieczorny czas we dwoje szlag trafił do końca. My z kolei wstajemy wcześnie, więc seks sprowadza się do szybkich porannych numerków. Plus z rzadka moja indywidualna masturbacja w różnych porach dnia ;-)

          U mnie chyba tak jak u Bgz, czasowy i organizacyjny luz przekłada się na większą ochotę na seks. Ale teraz jestem zarobiona po uszy i erotycznie raczej wyłączona.

          Fajnie Was wszystkich widzieć, dziewczyny i chłopaki :-)
          • bgz0702 Re: Seks czasach koronowirusa 31.05.20, 12:59
            zyg_zyg_zyg napisała:

            > Oj tak, chłopaki! Nie mam nawet jak założyć majtek, bo mój men nie schodzi ze m
            > nie w dzień i w nocy... ;-)
            >
            > A tak na serio, to w seksie bez większych zmian. Poza tym, że dzieci chodzą spa
            > ć makabrycznie późno i wieczorny czas we dwoje szlag trafił do końca. My z kole
            > i wstajemy wcześnie, więc seks sprowadza się do szybkich porannych numerków. Pl
            > us z rzadka moja indywidualna masturbacja w różnych porach dnia ;-)
            >
            > U mnie chyba tak jak u Bgz, czasowy i organizacyjny luz przekłada się na większ
            > ą ochotę na seks. Ale teraz jestem zarobiona po uszy i erotycznie raczej wyłąc
            > zona.
            >
            > Fajnie Was wszystkich widzieć, dziewczyny i chłopaki :-)

            Cześć, wzajemnie :)
    • urquhart Re: Seks czasach koronowirusa 29.05.20, 08:43
      Wczoraj miałem jakieś zajęcia w ramach pracy ze wsparcia psychologicznego w ramach radzenia sobie z pracą zdalną i z sytuacją i pytani o największe problemy jedna z kobiet wypaliła że największym problemem jest "Mąż 24h na głowie"
      Typowy problem w dłuższym związku czy źle wybrany mąż?
      • bgz0702 Re: Seks czasach koronowirusa 29.05.20, 18:52
        urquhart napisał:

        > Wczoraj miałem jakieś zajęcia w ramach pracy ze wsparcia psychologicznego w ram
        > ach radzenia sobie z pracą zdalną i z sytuacją i pytani o największe problemy j
        > edna z kobiet wypaliła że największym problemem jest "Mąż 24h na głowie"
        > Typowy problem w dłuższym związku czy źle wybrany mąż?
        >
        To samo pytanie można zadać zastępując męża dziećmi. Typowy problem w dłuższym (ilościowym) związku (kontakcie) czy źle wybrane dzieci ? :)
        • zawle Re: Seks czasach koronowirusa 29.05.20, 21:18
          bgz0702 napisała:
          > To samo pytanie można zadać zastępując męża dziećmi. Typowy problem w dłuższym
          > (ilościowym) związku (kontakcie) czy źle wybrane dzieci ? :)

          Myślę że wyłażą braki. Nagle się okazuje że dzieci niewychowane a mąż rozpuszczony:))
          • bgz0702 Re: Seks czasach koronowirusa 29.05.20, 23:56
            zawle napisała:

            > bgz0702 napisała:
            > > To samo pytanie można zadać zastępując męża dziećmi. Typowy problem w dłu
            > ższym
            > > (ilościowym) związku (kontakcie) czy źle wybrane dzieci ? :)
            >
            > Myślę że wyłażą braki. Nagle się okazuje że dzieci niewychowane a mąż rozpuszcz
            > ony:))
            >
            :) I niewiadomo kiedy to się stało
            • bgz0702 Re: Seks czasach koronowirusa 30.05.20, 12:30
              bgz0702 napisała:

              > zawle napisała:
              >
              > > bgz0702 napisała:
              > > > To samo pytanie można zadać zastępując męża dziećmi. Typowy problem
              > w dłu
              > > ższym
              > > > (ilościowym) związku (kontakcie) czy źle wybrane dzieci ? :)
              > >
              > > Myślę że wyłażą braki. Nagle się okazuje że dzieci niewychowane a mąż roz
              > puszcz
              > > ony:))
              > >
              > :) I niewiadomo kiedy to się stało

              Nie wiadomo :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka