krasnoloodek
10.04.05, 02:17
zbliżyć się do mnie, dotknąć czy pieścic w taki sposób jak ja lubię.
W moim poprzednim związku było idealnie tak jak chciałam, czyli delikatnie
namiętnie itp., a u niego tak jak jemu pasowało. Różnimy się pod tym względem
dość znacznie.
Nie mam nic "przeciwko" bardziej intensywnym pieszczotom, nie muszę prowadzić
długich "podchodów". To są nasze początki i myślę że czuły i delikatny seks
byłby dobrym wyjściem, sposobem poznania reakcji, tego co sprawia
przyjemność, by w jakiś sposób nauczyć się nowego partnera.
Mówię o tym do niego otwarcie a on jakby nie mógł tego zrozumieć. Ok facet ma
ciśnienie :)) i może jakaś przeciągająca się gra wstępna (jemu wystarczy 5-
10min), jest w pewnym sensie dla niego uciążliwa. Ja chcę też ale nie na
takich "warunkach".
No i nie wiem jak mam się z facetem dogadać. Przeciez to nie chodzi o to, że
ja wogóle, nigdy, całe życie bez seksu. Kurcze no, tak jak lubię i tyle. To
jest ten klucz, a on nie potrafi tego pojąć