froodoo
27.04.05, 10:25
Dwie sfery, psychiczna i fizyczna. pragniemy by w obu było idealnie. czy
jest? Co preferujemy. Cudownego partnera zajmujacego się dziecmi, domem,
szanujacego nas i nasze życie, ale w sexie zaledwie średniego.... czy magię
zwierzecego, namietnego sexu, gdzie hormony wylewają się z łoża a orgazm goni
orgazm....ale dzień bywa meczący, bo to nie załatwione, i wszystko na naszej
głowie.... Brak jednego albo drugiego. czy zawsze tak jest, że mając jedno
tęsknimy za drugim? I czy gdy marzenia sie spełniaja, to stwierdzamy, że to
czego pragnęlismy to jednak nie to? Wystarczy równowaga na poziomie średnim?