13.12.05, 20:23
Tak sobie czytałem jeden wątek i przyszedł mi do głowy temat WSTYD.
Przypuszczam, ze większość ludzi na tym forum ma problemy z partnerem/sobą.
Czy u kogoś tym problemem jest wstyd (partnera/wasz) przed rozmową lub
robieniem czegoś w łóżku?
Obserwuj wątek
    • loppe Re: Wstyd 13.12.05, 20:24
      Wstyd jest podstawowym afrodyzjakiem jak sądzę
      • wujek7 Re: Wstyd 13.12.05, 20:29
        loppe napisał:

        > Wstyd jest podstawowym afrodyzjakiem jak sądzę

        Tak - jezeli umiesz go przezwyciężyć. Dla ścisłości - nie chodzi mi o wstyd jako
        strach przed nagością, ale np. o mówienie "misiu zrób mi tak...", itp. -
        generalnie o wyrażanie opinii na temat swoich pragnień.
        Kiedy nie wiem jakie są oczekiwania partnerki, to prowadzi do "brak sexu" i
        częstszych wizyt na forum.
        • loppe Re: Wstyd 13.12.05, 20:32
          Tak, przechodzenie przez wstyd partnera jest ...
        • anais_nin666 Re: Wstyd 13.12.05, 20:33
          Czasem hamuje nie tyle wstyd co strach przed reakcją partnera. Obawa, że nasza
          potrzeba zostanie wysmiana, niezrozumiana lub uznana za perwersyjną.
    • anais_nin666 Re: Wstyd 13.12.05, 20:31
      Hmm, chyba czasem nachodzi mnie myśl, że "normalna" kobieta nie powinna miec
      ochoty na zabawy, do których mnie ciągnie. Ale gdy sie przełamie pierwszą
      barierę wstydu łatwo zmienic się w demona, nawet jeśli III kategorii niczym
      witkacowska Hela, to nic nie szkodzi, grunt by nie było nudno;)
      • wujek7 Re: Wstyd 13.12.05, 20:33
        Popieram ;-)

        Ja UWIELBIAM rozmawiac o tych sprawach. Niestety moja druga polowa
        niekoniecznie... Na razie jeszcze nie odkrylem dlaczego, ale powoli dochodze do
        wniosku, ze to zwykly wstyd.

        Stad pewnie ten wątek rozpoczalem.
        • margarita17 Re: Wstyd 13.12.05, 23:14
          Zgadzam się że niektóre osoby mogą zwyczajnie nie wiedzieć jak powiedzieć co
          lubią, co chcą, jak chcą, obawiają się że partner odbierze to jako krytykę
          badź stwierdzenie faktu, że nie jest dość dobry.
          Czasem staraja się tylko delikatnie naprowadzić, a niestety delikatnie jest
          zbyt delikatnie i partner się "nie domyśla" a potem moga myśleć , no mi tym
          razem było tak sobie, ale moze jemy było ok :) ale też nie zapytają , albo
          sytają a on mówi "oczywiście że było super".

          Ps. pisałam o sobie, tez mam (miałam) z tym problem :)
    • dixia Re: Wstyd 13.12.05, 21:06
      Wstyd mi dość często - ale czy to powód by to rozwlekać?
    • ewolwenta Re: Wstyd czy zakłopotanie 13.12.05, 21:16
      Zacytuję fragment książki „Niepewność i zakłopotanie” Rowland S. Miller :

      „...zakłopotanie i wstyd pojawiają się w całkiem odmiennych sytuacjach, co
      powinno pomóc nam znaleźć różnice pomiędzy obydwiema emocjami.
      Wstyd bywa doznaniem bardziej intensywnym także i z powodu wpływu łamania
      pewnych norm na relacje międzyludzkie. Zachowanie, które wywołuje poczucie
      wstydu, może prowadzić do większego potępienia ze strony innych osób, nasuwając
      przypuszczenie, że dana osoba ma wady charakteru lub prezentuje niski poziom
      moralny, czego nie zauważa się w przypadku zakłopotania (A. H. Buss, 1980;
      Shott, 1979). Podczas gdy zakłopotanie bardziej dotyczy niespodziewanych
      wypadków, pomyłek i gaf.”

      To co jest przyczyną poważnych zahamowań w seksie to strach przed wstydem
      spowodowanym łamaniem zasad nadrzędnych. I jest to trudne do przezwyciężenia bo
      wymaga zmiany postawy życiowej, rezygnacji z postaw nabytych w procesie
      wychowania. Postrzegania tego co dobre a co złe. Często ma podłoże religijne.
      Zakłopotanie można się pozbyć łatwiej, wystarczy przekonanie, że jedyny świadek
      naszych zachowań – partner je akceptuje czy pożąda.

    • radi_7 Re: Wstyd 14.12.05, 21:37
      Jeśli ktoś jeszcze ma ochotę podrążyć ten temat to polecam ten link:
      www.taraka.pl/index.php?id=wstyd.htm
      • shilla01 Re: Wstyd 14.12.05, 21:42
        myślę , że im poważniejszy związek, tym wstyd i strach coraz mniejszy. I nie mu
        nic do tego temperament czy cos takiego. Po prostu poczucie pełnego
        bezpieczeństwa. A nie można go osiągnąc po miesiącu znajomości, dlatego im
        głębszy związek tym większą szczerość w tych sprawach, która z czasem staje się
        bardzo naturalna.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka