Dodaj do ulubionych

Informacja o zdradzie

28.12.05, 15:40
Po wielu bezskutecznych próbach rozmów, po propozycji rozstania, powiedziałam
a właściwie wykrzyczałam mężowi, że mam romans. Dodałam obszerniejsze
wyjaśnienie dlaczego i, że uprzedzałam dużo wcześniej. Najpierw nie uwierzył,
później przyjął do wiadomości i ZERO REAKCJI. W sumie interesowało go tylko
czy romans jest z kimś kogo zna i czy inni tj. znajomi wiedzą.
Mąż nie okazał specjalnej zazdrości i generalnie sprawia wrażenie jakby nic
nie dotarło. Do tematu nie wraca, nie wypomina. Nic.
Jednocześnie deklaruje, że mnie kocha, chce naprawiać związek, starać się
itd.
Romans się po burzliwym półrocznym trwaniu skończył, mam urocze wspomnienia i
wiele sympatii dla eksa a zachowanie męża jest dla mnie całkowitą zagadką.
Proszę panów o próbę interpretacji.
Obserwuj wątek
    • ankamk78 Re: Informacja o zdradzie 28.12.05, 15:46
      Jedni reaguja głosno krzyczac,robiac karczemna awanture i rzucajac domowymi
      sprzetami, a inni (tak jak Twoj M) poporstu zamykaja sie w sobie i milcza.

      Moze Maz pojal lekacje ktora mu dalas,przełknal gorzko sline i postanawil
      walczyc o Was.
      Z tego co napisalas tak wlasnie to wyglada.

      Az tak bardzo zalezy CI na jego wybuchowej reakcji??

      Osiagnelas cel, wykrzyczalas cala prawde,on przyznaje,ze mu zalezy,ze kocha i
      chce walczyc. O co chodzi??
      • petar2 Re: Informacja o zdradzie 28.12.05, 16:04
        Chodzi o to, że jest zupełnie inaczej niż napisałaś.
        Facet o romansie pewnie wiedział albo się domyślał. Generalnie to on chce mieć
        ŚWIĘTY SPOKÓJ.
        Więc nie truj za dużo Dosia o tym romansie bo mu to raczej zwisa, jeśli nie
        rozniesie się i nie wnosi to więcej zamieszania do związku niż Twoja
        nieobecność w domu i większe wydatki na kosmetyki, ciuchy i tym podobne.
        • dosia.samosia Re: Informacja o zdradzie 28.12.05, 16:15
          Jestem w stanie przyswoić informację, że mu zwisa. W taki razie dlaczego nie
          chce się rozstać zamiast tkwić w fikcyjnie udanym - pozornie - małżeństwie?
          Skoro ja jestem wyraźnie nieszczęśliwa a on (mąż) również, bo w domu miło nie
          jest to po co tak żyć... Mąż nie chce rozwodu, nie chce się wyprowadzić a
          przyczyny dlaczego doszło do takiej sytuacji również mu zwisają.
          • ankamk78 Re: Informacja o zdradzie 28.12.05, 16:16
            Bo jest leniwy i nie chce mu sie "startowac" od zera?
            • petar2 Re: Informacja o zdradzie 28.12.05, 16:17
              ooo, tym razem się zgodzę.
        • kawitator Re: Informacja o zdradzie 28.12.05, 16:17
          Święta racja kolego. Mogę dodać ze tak naprawde to ma w du.... ups w nosie Dosie
          i jej problemy Deklarację złozył bo tak wypadało i tego od niego oczekiwano.
          ble ble I naprawde więcej się mu nie naprzykrzaj swoimi rewelacjami Ty masz
          swoje on prawdopodobnie swoje.
          • dosia.samosia Re: Informacja o zdradzie 28.12.05, 16:20
            Nooo luudzie. Przecież takie życie pod jednym dachem to wzajemne udręczanie
            się. Nie mówimy o emerytach, których życie zaraz się skończy tylko o 30-letnich
            ludziach...
            Ok. nie chce startować od zera czyli co? Mąż nadal będzie zafiksowany na córce,
            będzie poprawny domowo a ja mogę prowadzić życie niezależne, bo nie ma to w
            sumie znaczenia o ile obiad, pranie i zakupy są.
      • dosia.samosia Re: Informacja o zdradzie 28.12.05, 16:17
        Zabolało, że nie okazał cienia zazdrości. Zabolało, że zainteresował się
        głównie tym czy jego rogi zostały towarzysko upublicznione. Nie chcę
        przyzwolenia na zdrady, bo jednak podwójne życie mnie nie bawi na dłuższą metę.
        Nie chcę wychowywać córki w takiej atmosferze i z taką wizją rodziców:
        względnie poprawni wobec siebie i obcy a ja wręcz wrogo nastawiona, ciągle
        sfrustrowana.
        • crackersss Re: Informacja o zdradzie 28.12.05, 16:22
          Moim skromnym zdaniem facet cie juz nie kocha, chce walczyc o zwiazek bo po
          prostu boi sie samotnosci; typowy syndrom "szklanki na starość...".
          • dosia.samosia Re: Informacja o zdradzie 28.12.05, 16:25
            Ale my mamy po trzydzieści lat a nie po siedemdziesiąt. I oboje kiedyś
            funkcjonowaliśmy nieźle jako single.;)
            • tomek_abc Re: Informacja o zdradzie 28.12.05, 16:28
              a tak nawiasem ....
              piszesz "nie chce sie wyprowadzić"
              dlaczego ON miałby sie wyprowadzać?
              dlatego ze przyprawiłaś mu rogi?
              • dosia.samosia Re: Informacja o zdradzie 28.12.05, 16:34
                Dlatego ponieważ mieszkanie w którym mieszkamy jest moje i nie stanowi części
                wspólnoty małżeńskiej. Logiczne byłoby - w razie rozstania - że to on się
                wyprowadza a ja zostaję z córką.
                Nie chce się wyprowadzić, nie chce się rozstać. Nie i koniec. Twierdzi, że
                powinniśmy razem tworzyć dobrą rodzinę i w ten deseń a jednocześnie "starania"
                na tle erotycznym kończą się na kiepskim seksie raz na 2-3 tygodnie. Moje
                potrzeby, chociaż wie o nich doskonale, ma w ...nosie?
                • tomek_abc Re: Informacja o zdradzie 28.12.05, 16:38
                  jakoś nie mogę sobie wyobrazić,
                  że można komus powiedzieć , że ma rogi, tylko dlatego, ze
                  jest "kiepski seks raz na 2-3 tyg"

                  brak miłości ot i co
                  • dosia.samosia Re: Informacja o zdradzie 28.12.05, 16:42
                    No to sobie wyobraź. Wyobraź sobie miłego i porządnego faceta, super ojca (aż
                    za super) który od czasu ciąży traktuje mnie aseksualnie. Chwała Bogu już dwa
                    lata. Nie zmieniłam się fizycznie. Seks bywa jak się upomnę bezpośrednio tyle,
                    że od dłuższego czasu nie mam ochoty się upominać. Mąż wtedy spełnia obowiązek
                    i wsio.
                    Krótko powiem: mnie seks bawi, fascynuje, kręci a jego najwyraźniej przestał.
                • crackersss Re: Informacja o zdradzie 28.12.05, 16:42
                  dosia.samosia napisała:
                  > na tle erotycznym kończą się na kiepskim seksie raz na 2-3 tygodnie. Moje
                  > potrzeby, chociaż wie o nich doskonale, ma w ...nosie?
                  Kiedy zaczela sie "niemoc" lozkowa twojego partnera? Zawsze byl "taki sobie" czy
                  kiedys bylo lepiej?
                  • dosia.samosia Re: Informacja o zdradzie 28.12.05, 16:49
                    Kiedyś było bardzo dobrze. Gdyby nie było dobrze to nie bylibysmy parą. Zaczęło
                    się jak zaszłam w ciążę (planowaną) i tak sobie trwa. Zwariował na punkcie
                    dziecka, jest miły na co dzień, okazuje czułość, pomaga tyle, że mu się nie
                    chce. Jak przetrzymywałam po 2 miesiące bez wchodzenia mu w drogę i nakłaniania
                    to też sam z siebie nie zaczynał.
        • petar2 Re: Informacja o zdradzie 28.12.05, 16:28
          Ale przyznaj się, że jego reakcja nie zdziwiła Cię tak bardzo.
          Nie chce mu się kombinować w łóżku, może szybki numerek to jeszcze ale jakieś
          ceregiele, szykany, gry wstępne?
          Zastanawiałaś się jakie są jego oczekiwania w tym względzie?
          Nie wierzę, że żadne, jeśli tak mówił to bujał.
          • tomek_abc Re: Informacja o zdradzie 28.12.05, 16:32
            dlaczego nie miałby mieć zerowych oczekiwań łózkowych (od żony)
            zona może juz od dawna jest dla niego tylko (aż) matką jego dziecka
            • dosia.samosia Re: Informacja o zdradzie 28.12.05, 16:38
              Dokładnie jestem matką jego dziecka i dobrą żoną. Kasę przynoszę, dom zadbany,
              obiad jest. Zresztą obowiązkami dzielimy się naprawdę sensownie i nie czuję się
              nadmiernie obciążona.
              Tyle, że ja nie chcę istnieć tylko w takich rolach. Pożądania nie da się
              wymusić, ok, już wiem. Nie chcę być ciągle stroną zabiegającą o zainteresowanie
              mężczyzny, nie chcę przypominać, że jestem żywą kobietą z konkretnymi
              potrzebami.
            • petar2 Re: Informacja o zdradzie 28.12.05, 16:39
              Jeśli facet nie ma jakichś problemów zdrowotnych to ma potrzeby w tym
              względzie. Załatwia je sam albo ma kogoś. Ale to nie wyklucza "double prize" a
              raczej wręcz przeciwnie.
              Jak dla mnie to raczej zaspokaja się sam bo:
              - nie chce mu się starać
              - swoje potrzeby emocjonalne (zapewne niewielkie) realizuje w stosunku do córki.
              • tomek_abc Re: Informacja o zdradzie 28.12.05, 16:43
                petar
                czy to takie dziwne?
                jakby Ci rogi rosły chyba nie pałałbyś wielką namietnością
                do sprawczyni tego przyrostu poroża
                • petar2 Re: Informacja o zdradzie 28.12.05, 16:46
                  > petar
                  > czy to takie dziwne?
                  > jakby Ci rogi rosły chyba nie pałałbyś wielką namietnością
                  > do sprawczyni tego przyrostu poroża

                  Eee tam, bołoby to dla mnie rajcujące. Serio.
                  No i upewniłbym się, że nie mam niedostatków wapnia w organiźmie ;-)
                • dosia.samosia Re: Informacja o zdradzie 28.12.05, 16:57
                  Hm... namiętność się skończyła na długo zanim poroże urosło.;) Poroże jest
                  efektem braku starań i olania mnie jako kobiety.
          • ankamk78 Re: Informacja o zdradzie 28.12.05, 16:36
            Swiadomosc tego,ze partner nie jest o nas zazdrosny z pewnoscia nie jest
            przyjemna,a nawet boli.
            Jednak przyprawiajac facetowi rogi naprawde sadzilas,ze jak mu to wykrzyczysz
            to padnie do Twych stop i bedzie je calowal,dziekujac,ze wybralas jednak
            jego...?
            Toz facet jest pewny swego miejsca w tym stadle.
            Skoro syt cie uwiera to ja zmien,a nie oczekujmze maz zrobi to za Ciebie.
            • tomek_abc Re: Informacja o zdradzie 28.12.05, 16:43
              > Swiadomosc tego,ze partner nie jest o nas zazdrosny z pewnoscia nie jest
              > przyjemna,a nawet boli.

              zaraz sie rozpłaczę....

              a może posiadanie rogów mimo wszytsko bardziej boli
              • ankamk78 Re: Informacja o zdradzie 28.12.05, 16:47

                • tomek_abc Re: Informacja o zdradzie 28.12.05, 16:57
                  Pani Anko,

                  Sytuacja jest czysto hipotetyczna dla mnie.
                  Jakoś nie mogę sobie wyobrazić (mimo wielu burz w moim związku),
                  ze któregoś dnia przyjdę i powiem....
                  wiesz kochanie, za rzadko sie kochamy i ten seks jakis nudny ...wieć znalazłem
                  sobie kochankę...

                  ps. ,myśle , że autorka watku już dawno faceta skreśliła i takim mowieniem
                  chce "wyrzucić balast za burtę" czyli chce aby sie wyprowadził, a on...uparty
                  zawziął sie
                  • dosia.samosia Re: Informacja o zdradzie 28.12.05, 17:03
                    Może masz inny temperament i jesteś mniej zdeterminowany. Albo wkurzenie
                    maksymalne inaczej Ci się objawia.;) Dla mnie udane współżycie to podstawa
                    związku. Nie ma tego (pomijam przyczyny zdrowotne lub np. pracę w innym
                    mieście) - nie ma związku.
                  • petar2 Re: Informacja o zdradzie 28.12.05, 17:07
                    > ps. ,myśle , że autorka watku już dawno faceta skreśliła i takim mowieniem
                    > chce "wyrzucić balast za burtę" czyli chce aby sie wyprowadził, a on...uparty
                    > zawziął sie

                    Na to wygląda. Przyczepił się jak rzep i jeszcze "twierdzi, że
                    powinniśmy razem tworzyć dobrą rodzinę". Chyba Dosia musisz mu wyłożyć kawę na
                    ławę bo nie czai bazy gościu nooo! Mieszkanko masz czujnie zabezpieczne, z
                    córką sąd rozstrzygnie po Twojej myśli, niech spada na bambus.
                    • tomek_abc Re: Informacja o zdradzie 28.12.05, 17:14
                      jaki z tego wniosek?
                      Trzeba kupić mieszkanie przed slubem, wtedy gdy zona mówi:
                      "masz rogi".....
                      walizka za drzwi

                      ps walizka zony oczywiscie


                      • petar2 Re: Informacja o zdradzie 28.12.05, 17:19
                        Może mieszkanie darowane przez rodzinę Dosi albo kasa na nie. W każdym bądź
                        razie na wszelki wypadek wyłączone ze wspólnoty. I jak mówi Dosia: logiczne
                        jest, że on się wyprowadza.
                        To tak w temacie logiki kobiecej ;-)
                        • dosia.samosia Halo! 28.12.05, 17:22
                          Halo! Kodeks ktoś czytał? Majątek nabyty przed slubem nie wchodzi w skład
                          wspólnoty małżeńskiej podobnie jak darowizny, spadki czy dochody z tytułu praw
                          autorskich. Nie zostało specjalnie wyłączone ze wspólnoty tylko nigdy nie
                          stanowiło jej częsci.
                          • aksamitka35 Re: Halo! 28.12.05, 17:43
                            Witaj! Doskonale cie rozumiem. Bylam czy tez jestem w podobnej sutuacji. I co
                            sie okazalo? Choc byl to dla mnie szok. Maz ma kochanke. Dlugo tlumaczylam go
                            jak moglam, moze chory, moze zmeczony, moze przepracowany. A jemu juz to po
                            prostu zwisa. Nie chce sie wyniesc bo za bardzo kocha dzieci. A mnie juz nie
                            kocha. I mamy tak zyc.
                    • dosia.samosia Re: Informacja o zdradzie 28.12.05, 17:17
                      Mieszkanie mam z czasów kiedy męża nawet nie znałam, więc trudno mówić, że
                      jakoś się specjalnie zabezpieczałam. Tak wyszło, nie będę przepraszać za fakt
                      posiadania chaty.
                      Skoro chce tworzyć dobrą rodzinę to niech może łaskawie zauważy swój wkład w
                      zaistniałą sytuację i zmieni podejście.
                      • ikcaj Re: Informacja o zdradzie 30.12.05, 12:39
                        "Skoro chce tworzyć dobrą rodzinę to niech może łaskawie zauważy swój wkład w
                        > zaistniałą sytuację i zmieni podejście."

                        a to juz po prostu chamstwo jest ;)) nie wyszlo ci prawda? i to cie boli:/
                        Chcialas dopiec mezowi, bo sprawial wrazenie czulego i podejrzewalas ze ta
                        informacja go bardzo zrani. Nie wyszlo. pewnie poznal sie na tobie i juz mu nie
                        zalezy. przestalas sie dla niego liczyc bo poznal twoje cechy, twoj
                        charakter...to cie boli. A jemu chodzi o corke i tyle dobrego, ze przynajmniej
                        jednego z rodzicow dziecko ma odpowiedzialnego!! Mam nadzieje, ze sie jednak
                        rozejdziecie i sad ze wzgledu na okolicznosci przyzna jemu opieke nad dzieckiem!
            • dosia.samosia Re: Informacja o zdradzie 28.12.05, 16:46
              Sądziłam, że dostrzeże jak głęboki jest kryzys, że jakoś go ruszy i zmobilizuje
              do działania nawet gdyby wtedy zadecydował, że się rozstajemy.
              Uwiera mnie i? Ja się nie wyniosę, bo mieszkanie moje. Jeszcze aż tak
              zdeterminowana,żeby go spakować pod nieobecność i kurierem wysłać gdzieś rzeczy
              nie jestem.
              Rozmawiałam. Tłumaczyłam tak siak i z każdej strony. U seksuologa byliśmy i
              zero efektu, inicjatywy u małżonka.
        • kawitator Re: Informacja o zdradzie 28.12.05, 16:46
          Nie rozumiem o co ci chodzi Znalazłaś sobie kochanka Miałaś kilkumiesięczny
          burzliwy romans. Potem jak się skończył to w opowiedziałaś ( wykrzyczałaś ) to
          mężowi tłumacząc oczywiście że to jego wina ( z przyczynami ) Romans był
          oczywiście dyskretny bowiem poza tymi 300 osobami i mężem nikt więcej o nim nie
          wiedział
          Romans się skonczył Byłas wściekła więc postanowiłaś dokopac mężowi chciałaś mu
          pokazac jaki to z niego palant i rogacz Poniewaz cios poszedł w próżnię twoja
          frustracja si e pogłebiła. Pytasz co zrobic co się stało ?
          Powtórze pytanie. O co ci chodzi? jak o dokopanie mężowi to możesz użyc nogi
          jemu to specjalnie nie zaszkodzi a tobie ulży

          Zabolało, że nie okazał cienia zazdrości. Zabolało, że zainteresował się
          > głównie tym czy jego rogi zostały towarzysko upublicznione.
          Bo ma cię w gdzieś Decydując się na romans powinnaś wiedzieć ze jednym z jego
          konsekwencji może być rozpad dotychczasowego małżeństwa.
          On na razie chce mieć trochę czasu aby przemyśleć sprawę

          nie chcę wychowywać córki w takiej atmosferze i z taką wizją rodziców:
          > względnie poprawni wobec siebie i obcy a ja wręcz wrogo nastawiona, ciągle
          > sfrustrowana.
          To wystąp o rozwód. Co cie powstrzymuje Z twojego postępowania wynika, że do
          tego dążyłaś
          Będę złośliwy więc dopowiem Kochanek powinien ci pomóc w urządzeniu się na nowo
          i przejąc opiekę na córką przecież lepiej go oceniasz jak męża.


          Powiedz o co Ci chodzi bowiem juz sie pogubiłem Mówisz było źle to sobie
          znalazłam kochanka Romans się skonczył Byłas wściekła więc postanowiłaś dokopac
          mężowi chciałaś mu pokazac jaki to z niego palant i rogacz Poniewaz cios poszedł
          w próżnię twoja frustracja si e pogłebiła. Pytasz co zrobic co się stało ?
          powtórze pytanie O co ci chodzi jak o dokpaniemęzowi to mozesz uzyc nogi jemu
          to specjalnie nie zaszkodzi a tobie ulzy
          • petar2 Re: Informacja o zdradzie 28.12.05, 16:50
            A co to? Kolega podjął się próby zrozumienia kobiety?
            No to wyrazy współczucia ... ;-)
            • kawitator Re: Informacja o zdradzie 28.12.05, 16:55
              A co to? Kolega podjął się próby zrozumienia kobiety?
              > No to wyrazy współczucia ... ;-)
              moze zmęczony koncam roku jestem ale nie aż tak bardzo
              Pierwszy znany nauce przypadek głupaki czkawkowatej połaczonej z pląsawicą
              nastapił w pięć minut ja pierwszy facet powiedział "Wreszcie zrozumiałem kobiety"
              Nie zamierzam broń Boże iść w jego ślady Wolę się upić na wesoło
          • dosia.samosia Re: Informacja o zdradzie 28.12.05, 16:56
            Poinformowałam w trakcie trwania romansu.
            Romans się skończył ponieważ miał się skończyć i ze sobą żadnej przyszłości nie
            planowaliśmy. Dyskretny był o tyle o ile. Ja się nie kryłam z nagłym wzrostem
            liczby sms-ów, maili, zmianami nastrojów, nagłymi wyjściami a mąż nie pytał.

            Na kochanka wściekła nie jestem, bez przesady. Skończyło się najbardziej
            naturalnie tj. oboje zaczeliśmy zmniejszać intensywność kontaktów, wypaliło się
            i tyle.
            Zdaję sobie sprawę, że jedną z konsekwencji ujawnienia romansu może być rozpad
            małżeństwa - o to mi chodziło. Żeby mąż się zadeklarował czy rozstajemy się czy
            nie i jak żyć. Z jego zachowania wynika odpowiedź "jak dotąd" co mnie nie
            satysfakcjonuje.

            Nad złożenie pozwu się zastanawiam.
            • kawitator Re: Informacja o zdradzie 28.12.05, 17:39
              Zdaję sobie sprawę, że jedną z konsekwencji ujawnienia romansu może być rozpad
              małżeństwa - o to mi chodziło
              A NIE MOZNA BYŁO PROŚCIEJ Sprawa w sądzie rozwód i po krzyku. Prosto uczciwe i
              pozwala zachować twarz męzżwi a i o sobie dobre mniemnaie. Z tym ostatnim
              przesadziłem. Dobre mniemanie o sobie autorka wątku ma niezachwiane.
              Z drugiej strony dziw na dziwy
              Wątek w którym poza oczywiście autorką wypowiadają się prawie sami faceci
              Ciekawy jestem czy gdyby pojawił sie watek dajmy na to "wspaniałego faceta"
              który sprawił sobie kochankę bo żona nie to że nie chciała seksu, ale dość się
              starała, który potem wykrzyczał by jej to w oczy. Gdyby powiedział że ma go
              przeprosić i starać się i to natychmiast o porawe stosunków a jak nie to wynocha
              bo mieszkanie jest jego sprzed małżenstwa to juz widze co by się działo Może
              mały eksperyment .
              • dosia.samosia Re: Informacja o zdradzie 28.12.05, 21:18
                Wydawało mi się, że generalnie ludzie zanim podejmą decyzję o złożeniu pozwu
                rozwodowego czynią różne niekiedy rozpaczliwe i desperackie kroki...
                Widziały gały co brały. Mąż wiedział, że lubię i potrzebuję i między innymi to
                nas połączyło.;) Nic nie wskazywało na to, że po dziecku komuś się odmieni.
                Skoro wiedział, że mnie seks regularny i chętny jest potrzebny mniej więcej jak
                sen czy jedzenie to mógł przewidzieć (zresztą dobitnie był informowany w
                międzyczasie), że brak seksu wpływnie fatalnie na związek.
                Wybacz ale zarzut o to kto miałby opuścić mieszkanie jest absurdalny.
              • surykatka3 Do Kawitatora.. 30.12.05, 12:51
                ...bardzo podoba spodobał mi się Twój post o "małym eksperymancie" czy
                też "prowokacji" :-) Choć z wiadomych względów często trzymam w takich
                kwestiach stronę kobiet (bo sama nią jestem :-)) to oddaję Ci rację -
                odwrócenie tej sytuacji wywołałoby jednak u mnie inny odruch niz zazwyczaj. Nie
                pomyślałam o tym od tej strony.
                Dzięki Kawitator
                pzdr
    • anais_nin666 Re: Informacja o zdradzie 28.12.05, 18:35
      W zasadzie Dosia czego oczekujesz od męża? Powrotu finezji seksu? Niemożliwe
      raczej. Marzysz o scenie zazdrości, która rozwieje Twe wątpliwości i potwierdzi,
      że jednak mu zależy?
      Jeśli tak to znaczy, że to Tobie nadal zależy. A w takim układzie masz problem,
      bo mąż - co tu dużo mówić - widzi w Tobie li tylko matkę swego dziecka , a z
      tego związku jakiego potrzebujesz nie będzie.
      Ewakuacja wskazana...
      • woman-in-love Re: Informacja o zdradzie 28.12.05, 18:56
        Ty po prostu, Dosia, nie honorujesz ogólnie przyjętej wartości: "ratuj
        małżeństwo za wszelką cenę". I bardzo mi się to u Ciebie podoba. Jest forma -
        powinna zawierać treść. A jak jest pusta, to do diabła z nią. Podoba mi się to
        co piszesz o Waszej współpracy na codzień. To nie byle co. Podejrzewam, że Twój
        ślubny władował się w kochankę i teraz nie wie co począć (ale to tylko
        przypuszczenia) Trzymaj się!
        • xy66 Re: Informacja o zdradzie 29.12.05, 01:23
          jak i innym forum taze i tu podziwiam celnosc spostrzezen "kawiatora".

          Ja mojej zonie jeszcze przed slubem oswiadczylem, ze moze mnie zdradzac
          (oczywiscie nie chce!) , bylem ja i nikt inny sie o tym nie dowiedzial!!!!

          Dziwi mnie ze ten ambicjonalny watek tu jeszcze nie poruszono.
          Dla faceta to wstyd, przegrana, gdyby sie roznioslo ze ma od teraz poroze.
          Porownam to do plamy na krawacie - dopuki tego sie nie wie, zachowuje sie
          calkiem normalnie. Z chwila uswiadomienia traci sie pewnosc siebie etc....

          Tak ze, uwazam ze to nie fair facetowi wykrzykiwac takie rzeczy.
          Jak ktos sie juz na skoki na boki decyduje - tym bardziej jako zona i matka!!! -
          to prosze to zachwac dla siebie!!! Albo otwarcie i jasno zakonczyc sprawe!!!

          • albacor Re: Informacja o zdradzie 29.12.05, 08:42
            No poczytałem sobie. Facet albo rozleniwiony do maksimum i interesuje go tylko
            to czy otoczenie wie że rysuje rogami wszystkie sufity u znajomych, albo sam na
            boku ma kochankę, o której nie wiesz. Nie mam innego wytłumaczenia dla jego
            bierności. Uczucia przelał na dziecko i ma resztę gdzieś. Jeżeli spakowanie mu
            walizy i postawienie przy progu nie wytrąci go z tej bierności i zmusi do
            czegoś to zaproponuj mu po prostu separację na 3-6 miesięcy. Skończa się wygody
            to może mózgownica zacznie pracować. Pamiętaj tylko o własciwej relacji dziecko-
            ojciec. Powodzenia.
    • bond.jamesbond1 Re: Informacja o zdradzie 29.12.05, 09:42
      Boi się, że Cię straci. Boi się, że jakakolwiek zdecydowana reakcja z jego
      strony może Cię popchnąć w ramiona tamtego. Dlatego o nic istotnego nie pyta. A
      pytania niewprost, typu: "czy ja go znam?" mają na celu tylko i wyłącznie
      pokazanie, że go to naprawdę interesuje.

      Interpretacja głupia, ale czy istnieje jakakolwiek jednoznacznie mądra reakcja
      na wieść o zdradzie współmażonka?
      • petar2 Re: Informacja o zdradzie 29.12.05, 09:57
        Interpretacja raczej zabawna, rozśmieszyła mnie.
        A reakcji nie ma sensu rozpatrywać w sensie mądra czy nie bo w takich
        sytuacjach grają emocje a nie rozsądek.
        Jeśli facet nie zareagował emocjonalnie (gniew, wściekłość, rozgoryczenie,
        smutek, osłupienie, niedowierzanie) to znaczy, że albo ukrył emocje albo ich
        nie miał.
        • woman-in-love Re: Informacja o zdradzie 29.12.05, 12:10
          Raczej ukrył emocje, bo gdyby ich nie miał - oznaczałoby to poważne braki
          psychiczne. Więc sa dwie możliwości: albo jest emocjonalnie martwy albo ma
          powód zachować twarz Buster Keatona. A jaki to może być powód? Strach. O co? O
          utratę rodziny, kontaktu z dzieckiem, prestizu w środowisku, lub wyjście na jaw
          jego (ewentualnego) drugiego zycia.
          • petar2 Re: Informacja o zdradzie 29.12.05, 13:46
            Emocje niewielkie bo facet wiedział a przynajmniej się domyślał. No i pewnie
            nie jest z tych skorych do okazywania emocji, uczuć. Trochę strachu przed
            zawaleniem się dotychczasowego układu. O tym, że jest źle doskonale wie,
            problem w tym, że nie znajduje rozwiązania a jak facet bezradny to zamyka się w
            sobie a nie uzewnętrznia swoją niemoc.

            Dosia ogranicza problem do seksu, ok. Niewiele pisze o mężu generalnie kreśląc
            problem zwięźle - potrzebuje seksu a on się nie stara.
            Pozwolę więc sobie pogdybać.

            Z tego jak pisze Dosia wygląda, że jest osobą konkretną, zdecydowaną, wiedzącą
            czego chce, niezależną, nieowijającą w bawełnę. Jej mąż natomiast wygląda na
            ciepłe kluchy, raczej zdominowany przez żonę, introwerdyk ze schowanymi
            uczuciami, potrzebami i urazami. Jego pozycji nie wzmacnia zapewne sfera
            finansowa, czy szerzej materialna o czym świadczy choćby fakt, że mieszkanie
            jest Dosi. Jednym słowem nie rozpiera go duma głowy rodziny. Nie potrafi i nie
            ma specjalnie ochoty odsłaniać się przed lekko apodyktyczną małżonką, która
            zresztą nie oczekuje tego. Oczekuje konkretów, szczególnie w łóżku.

            Seks jest potrzebą fizjologiczną, przyjemnością, obowiązkiem w związku, ogniwem
            spajającym partnerów. Już trochę mniej oczywista teza, którą często podaję że
            seks oddziaływuje silnie z innymi aspektami wspólnego zycia. Oddziaływanie jest
            obustronne.
            W dobie po rewolucji seksualnej, wszechpanoszącej się erotyki i odzieraniu
            seksu z tabu unika natomiast fakt, że seks jest bardzo intymną stroną człowieka.
            Może wywoływać odczucie wstydu, zażenowania, niepokoju, zahamowań, uzależnień.
            Sporo z nas jest lub w pewnych okolicznościach może stać się bardzo wrażliwymi
            w kwestiach erotyki. I trudno się czasem do tego przyznać przed partnerem a
            nawet przed sobą. Więc nawet niewinna uwaga partnera a co dopiero jego inne
            jego podejście do seksu mogą zniechęcić, rozczarować, urazić drugą osobę.

            W przypadku gdy w związku dominuje jedna strona ta druga z czasem zatraca swoje
            własne ja. Jesli nie potrafi się przed tym uchronić może to prowadzić do
            frustracji, depresji, wewnetrznego rozdarcia, buntu, czasem z pozoru
            irracjonalnego. Taka osoba może też szukać sfer w których jest niezależna od
            partnera/ki, w których może chronić swoją intymność. Często taką sferą bywa
            właśnie fizyczność, seks.

            Ponieważ seks jest bardzo istotną sferą życia, może być też wykorzystywany do
            manipulacji, wywierania wpływu, karania bądź nagradzania, odgryzania
            się, "modelowania" partnera/ki. Często dzieje się tak nawet podświadomie, bez
            naszego wyraźnego zamierzenia.

            Jeszcze jedno, dotyczy głownie sytuacji gdy to on unika seksu a ona jest stroną
            bardziej aktywną stroną życiowo, dynamiczną, ambitną.
            Domyślam się, że tak jest w sytuacji Dosi, myślę że tak również było u Ciebie
            Woman. Takie partnerki tak jak w życiu tak i w seksie mają sprecyzowane
            potrzeby, wiedzą czego chcą od mężów. A ci biedacy sprowadzeni już w życiu do
            roli lekko frustrującej widzą, że i w sypialni nie podominują. Dla zachowania
            więc twarzy (głównie przed sobą) odpuszczają tę dziedzinę zamiast ulec kolejny
            raz apodyktycznym żonom. One patrzą zbyt prostoliniowo w życiu nie przychodzi
            więc im takie wytłumaczenie do głowy i nijak nie mogą pojąć czego ich faceci
            stronią od seksu.

            Jak napisałem wcześniej, to gdybanie w przypadku Dosi. Może u Niej jest
            inaczej, pisałem raczej ogólnie na Jej przykładzie.
            • ewolwenta Re: Informacja o zdradzie 29.12.05, 14:48
              Petar ech nic dodać nic ująć.
              I co z tego jeżeli nawet ma się tego świadomość? Jak wyzwolić owczarka jeśli on
              w owieczką się poczuł?
              • petar2 Re: Informacja o zdradzie 29.12.05, 15:15
                Cóż, można ze złośliwą satysfakcją stwerdzić: chciałyście równouprawnienia,
                związków partnerskich, demokracji to macie. W przyrodzie nic nie ginie, nie da
                się podnieść praw i przywilejów jednej grupy nie deprecjonując pozostałych, nie
                da się zjeść ciastka i mieć ciastko.
                Dlatego w kwestiach społecznych jestem umiarkowanym pesymistą, nowoczesność i
                postępowość tylko częściowo usuwa niektóre problemy a namnaża nowych.

                Piszę to nie tyle żeby dać upust moim spostrzeżeniom ale aby pokazać, że w
                życiu nie da się osiągnąć wszystkiego. Nakarmieni papką postępowych
                entuzjastów, feministycznych aktywistek i całej chmary speców od marketingu
                próbująch zbić na tym kapitał uwierzyliśmy, że może być seks bez konsekwencji,
                życie bez cierpienia, śmierć na żądanie itd.

                Może trzeba trochę inaczej spojrzeć na życie i nasze w nim miejsce, trochę
                spasować nasze roszczeniowe nastawienie a sprawy jakoś się ułożą?
                Może tak naprawdę pragniemy czegoś trochę innego niż to co artykuujemy?
                Może odpuścić sobie na trochę nastawienie, że wszystkim musimy sterować i
                pozwolić sie toczyć sprawom?

                Wiem Evo, że nie takiej gadki oczekiwałaś ale tak mnie naszło a w temacie
                wyzwolenia owczarka z owieczki to pomysłu nie mam :-)
                • ewolwenta Re: Informacja o zdradzie 29.12.05, 15:37
                  Wiesz mamy równouprawnienie i związki partnerskie dzięki czemu opowieści mojej
                  babci o jej życiu mogę słuchać z poczuciem ulgi, że mnie to nie dotknęło. Ale
                  może mam szczęście i trafiłam szczęśliwie na właściwego faceta?

                  Petar myślisz, że 50 lat temu nie było sfrustrowanych kobiet? Po prostu nie
                  mówiono o tym :) A jak powstał archetyp żony z wałkiem?

                  W życiu nie da się osiągnąć wszystkiego? seks bez konsekwencji? życie bez
                  cierpienia śmierć na życzenie?
                  Petar co to za slogany?

                  Spasować? Sprawy się ułożą? Znowu slogany! Czasem można spasować albo nawet
                  trzeba, ale czasem trzeba działać, bo może się okazać, że właśnie przepieprzyło
                  się coś co było ważne. Tylko trzeba wiedzieć kiedy.
                  • petar2 Re: Informacja o zdradzie 29.12.05, 15:57
                    >Wiesz mamy równouprawnienie i związki partnerskie dzięki czemu opowieści mojej
                    > babci o jej życiu mogę słuchać z poczuciem ulgi, że mnie to nie dotknęło. Ale
                    > może mam szczęście i trafiłam szczęśliwie na właściwego faceta?

                    Indywidualnymi przypadkami można wszystko udowodnić.

                    > Petar myślisz, że 50 lat temu nie było sfrustrowanych kobiet? Po prostu nie
                    > mówiono o tym :) A jak powstał archetyp żony z wałkiem?

                    Tiaaa, większość kobiet nie słyszała o wielokrotnym czy kosmicznym orgaźmie
                    więc nie było frustracji, teraz jak ma tylko zwykły raz na 2 tygodnie to
                    porażka życiowa.

                    > W życiu nie da się osiągnąć wszystkiego? seks bez konsekwencji? życie bez
                    > cierpienia śmierć na życzenie?
                    > Petar co to za slogany?

                    Raczj hasła. Nie moje, postempowców.

                    > Spasować? Sprawy się ułożą? Znowu slogany! Czasem można spasować albo nawet
                    >trzeba, ale czasem trzeba działać, bo może się okazać, że właśnie przepieprzyło
                    > się coś co było ważne. Tylko trzeba wiedzieć kiedy.

                    Zgadzasz się i jesteś przeciw? :-)
                    • ewolwenta Re: Informacja o zdradzie 29.12.05, 22:26
                      > Indywidualnymi przypadkami można wszystko udowodnić.
                      >
                      Wydaje mi się, że jednak moja babcia nie jest indywidualnym przypadkiem.
                      Wystarczy popatrzeć po statystykach np. długości życia, liczności dzieci,
                      przeciętnego wykształcenia kobiety, stanu zdrowia, chorób przewlekłych. Okaże
                      się, że życie naszego pokolenia jest zdecydowanie łatwiejsze i bardziej wygodne
                      niż poprzednich. Antykoncepcja i wszelkie udogodnienia – także te społeczne
                      wynikające z przenikania się ról – zmieniły nasze życie.
                      Chcesz dowód?
                      Popatrz na stare kroniki filmowe (z lat 50-60 tych) przedstawiające sceny z
                      życia ludzi. Widziałeś kiedyś na nich mężczyznę pchającego wózek albo
                      targającego siaty z zakupami? JA nie. A przecież żony tych panów, poza domowymi
                      obowiązkami, często też pracowały. Pamiętam z lekcji geografii dotyczącej
                      dynamiki rozwoju społeczeństw bardzo ciekawą informację. Był tam taki parametr,
                      który był miarą pracy w rozumieniu wszystkich czynności wykonywanych w miejscu
                      pracy a także na rzecz gospodarstwa domowego. Zerknij w roczniki choćby z lat
                      80 -tych i okaże się, że panie tej pracy miały nawet wtedy więcej niż panowie
                      (o ile pamiętam ok 2-4 h/ dobę.). Jak jest dziś? Nie wiem czy te dane są
                      dostępne
                      Nie da się ukryć, że relatywnie znacznie bardziej poprawiło się kobietom i niż
                      mężczyznom. Ale z drugiej strony ta wcześniejsza dysproporcja nie była
                      naturalnym stanem a pojawiła się wraz z postępem i ze zmianami społecznymi
                      XIX/XX. Musiało się to wyrównać i rozumiem czemu mężczyźni nad tym boleją ;).


                      > Tiaaa, większość kobiet nie słyszała o wielokrotnym czy kosmicznym orgaźmie
                      > więc nie było frustracji, teraz jak ma tylko zwykły raz na 2 tygodnie to
                      > porażka życiowa.

                      Tiaaaa* tak jak większość kobiet nie słyszała o środkach antykoncepcyjnych
                      innych niż stosunek przerywany, za to nie jedna z nich (nie tylko) słyszała o
                      skrobankach. I tu warto popatrzeć w statystyki :) niestety nie są publikowane.
                      A poza tym panika powodowaną obawą przed kolejną ciążą skutecznie blokowała
                      wszystkie chęci. A jak myślisz skąd stereotyp bolącej głowy?
                      Poza tym czemu chcesz paniom odbierać prawo do orgazmu ? Ja nie zauważyłam aby
                      na forum panie bardziej od panów narzekały na częstotliwość stosunków. Skąd Ci
                      się to wzięło? Chyba zacznę prowadzić statystykę.

                      > Raczj hasła. Nie moje, postępowców.

                      Hasła wyrwane z kontekstu, potraktowane z ironią jako rzekomy absolut. Nie
                      żebym im wszystkim chciała przyklasnąć ale znowu takie przeczenie NIE BO NIE
                      mnie nie przekonuje.

                      > Zgadzasz się i jesteś przeciw? :-)
                      To zależy, Petar, TO ZALEŻY! Nie ma prostych rozwiązań gdy chodzi o człowieka,
                      i Ty dobrze o tym wiesz :)

                      * Tiaaa tu okrzyk znaczący mniej- więcej znowu będziemy się wodzić i zwodzić
                      wzajemnie elokwencją. (musiałam wypróbować, choć jako człek techniczny języka
                      giętkiego nie mam)
                      • ewolwenta Re: Informacja o zdradzie 30.12.05, 09:06
                        i nic?? Zawiedziona jestem :(
                        • petar2 Re: Informacja o zdradzie 30.12.05, 09:18
                          Trochę pracy mam. Ale w ciągu dwóch godzin odpowiem, wióry polecą !!! ;-)
                          • drobiazg Re: Informacja o zdradzie 30.12.05, 11:45
                            petar2 napisał:

                            > Trochę pracy mam. Ale w ciągu dwóch godzin odpowiem, wióry polecą !!! ;-)

                            Nie ma wiórów ;-( Obiecanki cacanki znów ;-(
                            • petar2 Re: Informacja o zdradzie 30.12.05, 11:58
                              co znów, co znów???
                              Kawiator drewna narąbał, dorzucił do pieca, atmosferę podgrzał.
                              Ale jak potrzebujesz trocin to na działkę zapraszam, po jesiennych "ekscesach"
                              z piłą tarczową sporo zostało ;-)
                              • drobiazg Re: Informacja o zdradzie 30.12.05, 12:27
                                Bo to wszystko takie uwarunkowane społeczno i politycznie się zrobiło ;-( Ze
                                mnie jest żadna feministka, ale nie do końca się zgodzę z tezą, że my kobiety
                                cierpimy teraz za to, że na waszych męskich barkach i w waszych tęgich umysłach
                                postęp dźwignął ten wspaniały świat do przodu i teraz bidulki siedzicie w
                                kąciku ocierając łzy jednorazową chusteczką ( której żona na tarze nie będzie
                                musiała prać). W przyrodzie tak jest że jedno nie może bez drugiego
                                funkcjonować i gdy tęgie umysły tworzyły maszynę parową gdzieś tam w domku żona
                                parzyła im ziółka na reumatyzm itp. A że teraz już w skórze z tygrysa
                                szablozębnego nie ciągniecie mamuta za kły do jaskini to nie zmienia faktu że
                                warto czasem tego „maczo” odstawić a plecki zostaną umyte i śniadanko do pracy
                                zrobione z chęcią ;-) (Nawet jak lepiej prowadzę samochód i dostałam zarąbistą
                                premię ;-)
                                A Dosię to chyba ruszyło że go wcale nie ruszyło….

                                PS masz futerko i kominek czy tylko wióry na tej działce ??? ;-) Bo może byśmy
                                z mężem pożyczyli kluczyk ???
                                • petar2 Re: Informacja o zdradzie 30.12.05, 12:53
                                  I z taką wyważoną odpowiedzią, biorąc również pod uwagę przedsylwestrowy
                                  nastrój i sypiący śnieg na dworze, jestem w stanie się zgodzić.

                                  Na działce piec kaflowy. A po co mąż??
                        • kawitator Re: Informacja o zdradzie 30.12.05, 09:57
                          > i nic?? Zawiedziona jestem :
                          > Indywidualnymi przypadkami można wszystko udowodnić.
                          Indywidualne przypadki niczego nie udowodniają mogą tylko pokazać gdzie
                          znajduje się punkt średniego odchylenia pod warunkiem oczywiście jeżeli
                          zanalizujemy ich wystarczająco wiele .

                          Wydaje mi się, że jednak moja babcia nie jest indywidualnym przypadkiem.
                          Wystarczy popatrzeć po statystykach np. długości życia, liczności dzieci,
                          przeciętnego wykształcenia kobiety, stanu zdrowia, chorób przewlekłych. Okaże
                          się, że życie naszego pokolenia jest zdecydowanie łatwiejsze i bardziej wygodne
                          niż poprzednich. Antykoncepcja i wszelkie udogodnienia – także te społeczne
                          wynikające z przenikania się ról – zmieniły nasze życie.

                          Jestem męska heteroseksualną białą szowinistyczną świnią i jestem z tego dumny
                          Dlatego twierdzę ze nic z tego nie wynikło z „przenikania się ról wyzwolenia
                          kobiet tylko z ciężkiej mozolnej pracy takich jak ja. Bowiem to MHSZŚ ciągną
                          ten świata do przodu Są najciężej i najwydajniej pracującą grupą społeczną
                          niezależnie od koloru skóry.

                          Chcesz dowód?
                          Popatrz na stare kroniki filmowe (z lat 50-60 tych) przedstawiające sceny z
                          życia ludzi. A przecież żony tych panów, poza domowymi
                          obowiązkami, często też pracowały.
                          Często to znaczy ile ??? Może procentowo porównasz wtedy to było 4 czy 7 % ogółu
                          zamężnych kobiet Powtarzasz propagandowe hasła nie mające nic wspólnego
                          rzeczywistością.

                          Pamiętam z lekcji geografii dotyczącej
                          dynamiki rozwoju społeczeństw bardzo ciekawą informację. Był tam taki parametr,
                          który był miarą pracy w rozumieniu wszystkich czynności wykonywanych w miejscu
                          pracy a także na rzecz gospodarstwa domowego. Zerknij w roczniki choćby z lat
                          80 -tych i okaże się, że panie tej pracy miały nawet wtedy więcej niż panowie
                          (o ile pamiętam ok 2-4 h/ dobę.). Jak jest dziś? Nie wiem czy te dane są
                          dostępne

                          Ależ są tylko tak jak inne nie zgadzające się z z ogólnymi postępowymi poglądami
                          nie są upowszechniane.
                          Wysiłek, nakład pracy potrzeby do prowadzenia tak zwanego 'gospodarstwa domowego
                          w czasie ostatnich 25 lat zmniejszył sie o około 70% Gospodyni prowadząca dom w
                          końcu lat 70 musiała włożyć w tę pracę 3 razy więcej czasu i wysiłku niż
                          obecnie Prosty przykład Wykonanie tygodniowych zakupów kosztowało w latach 70
                          około 25 godzin czasu a obecnie ????? I nie feministki, socjaliści , czy poeci
                          walcząc o słuszne prawa wszystkich pokrzywdzonych wyrwali miliony kobiet w
                          Polsce z kieratu codziennej pracy. To właśnie męskie szowinistyczne świnie
                          stworzyły i rozpowszechniły swoją ciężka pracą: zmywarki , lodówki, mikrofale,
                          mrożonki, półfabrykaty, garmażerkę, koszule non iron, proszek omo co sam pierze
                          bez namaczania i tysiące innych pierdół które uczyniły życie osób pracujących w
                          domu lżejszym Do tego swoja praca na tyle podnieśli standard życia że większość
                          z nich stała się dostępna powszechnie

                          Nie da się ukryć, że relatywnie znacznie bardziej poprawiło się kobietom i niż
                          mężczyznom. Ale z drugiej strony ta wcześniejsza dysproporcja nie była
                          naturalnym stanem a pojawiła się wraz z postępem i ze zmianami społecznymi
                          XIX/XX. Musiało się to wyrównać i rozumiem czemu mężczyźni nad tym boleją ;).
                          czegoś nie doczytałaś nie czegoś takiego jak „naturalny stan” Tutaj Evo jako
                          kobieta zwyciężyła Evo jako myślącego niegłupiego człowieka
                          Faceci nad tym nie boleją. Boleją jakieś metroseksualne osobniki płaci
                          nieokreślonej wychowane przez babcie przedszkolanki i nauczycielki przy
                          niejakim udziale cioć Powstała taka hybryda bolejąca nad swym losem. Wspólnymi
                          siłami kobiety doprowadziły do powstania tego czegoś i teraz proszę narzekają
                          na forum „Brak seksu w małżeństwie”, że facet zamiast być męski, zamiast otoczyć
                          opiekę rodzinę zaszywa się w kącie pochlipując i absolutnie nie chce się bzykać
                          bo ma doła Sam tego chciałeś Grzegorzu Dyndało

                          > Tiaaa, większość kobiet nie słyszała o wielokrotnym czy kosmicznym orgaźmie
                          > więc nie było frustracji, teraz jak ma tylko zwykły raz na 2 tygodnie to
                          > porażka życiowa.


                          Poza tym czemu chcesz paniom odbierać prawo do orgazmu ? Ja nie zauważyłam aby
                          na forum panie bardziej od panów narzekały na częstotliwość stosunków. Skąd Ci
                          się to wzięło? Chyba zacznę prowadzić statystykę.
                          A nigdy w życiu Jak by nie miały orgazmu były by jeszcze trudniej sterowalne
                          ;-PPPPPPPPPPP

                          > Raczj hasła. Nie moje, postępowców.

                          Hasła wyrwane z kontekstu, potraktowane z ironią jako rzekomy absolut. Nie
                          żebym im wszystkim chciała przyklasnąć ale znowu takie przeczenie NIE BO NIE
                          mnie nie przekonuje.

                          Hasło ze swojej istoty nie potrzebuje kontekstu Hasła postępowców niezależnie od
                          kontekstu są bzdurne i ble.
                          Tiaaa tu okrzyk znaczący mniej- więcej znowu będziemy się wodzić i zwodzić
                          wzajemnie elokwencją. (musiałam wypróbować, choć jako człek techniczny języka
                          giętkiego nie mam)
                          Też jęzor mam szorstki ale może proste słowa Przekonają Evo
                          Ps Kurwa mać zacznij używać umysłu Wiem że masz


                          • petar2 Re: Informacja o zdradzie 30.12.05, 11:47
                            Dokładnie tak Kolego.

                            Dodam tylko, że zmany na przełomie XIX i XX wieku tzn prawa wyborcze czy praca
                            zawodowa/zarobkowa dla kobiet zostały osiągnięte dzięki postępowi technicznemu
                            czyli właśnie MHSZŚ a nie żadnym sufrażystkom czy feministkom. Praca stała się
                            lżejsza i łatwiejsza, często prostsza więc mogły zacząć wykonywać je kobiety.
                            Możliwości komunikacji, wzrost bezpieczeństwa, usprawnienia domowe powodujące
                            redukcję czasu na podstawowe czynności, rozwój medycyny (więc można było rodzić
                            mniej dzieci bo spadała ich śmiertelność) - to wszystko pozwoliło na
                            kształcenie kobiet, pracę i zwiększenie ich wpływu na rzeczywistość. A więc
                            słusznie osiągnęły prawa wyborcze.

                            > Nie da się ukryć, że relatywnie znacznie bardziej poprawiło się kobietom i
                            > niż mężczyznom. Ale z drugiej strony ta wcześniejsza dysproporcja nie była
                            > naturalnym stanem a pojawiła się wraz z postępem i ze zmianami społecznymi
                            > XIX/XX. Musiało się to wyrównać i rozumiem czemu mężczyźni nad tym boleją ;).

                            Wcześniejsza ysproporcja była stanem naturalnym o czym napisałem wyżej a to
                            postęp doprowadził do zmian społecznych. Postępu dokonali faceci i nadal w tym
                            zdecydowanie dominują. Pomimo, że więcej jest kobiet z wykształceniem wyższym
                            niż mężczyzn :-)

                            Moi rodzice pracowali oboje. Przy czym mama zawsze w jakimś biurze, księgowość,
                            finanse a faktycznie wypady na zakupy, zajmowanie kolejek, pogadanki w pracy
                            itd. Ojciec miał stanowisko kierownicze w instytucji zajmującej się
                            infrastrukturą, odpowiedzialność, kompetencje, dyżury itd.
                            Fajnie tylko że proporcje zarobków były jak 1 do 1,5-2 co zupełnie wypaczało
                            wartość ich pracy.
                            Przy realnych wynagrodzeniach mamie nie opłacałoby się pracować bo tata
                            odciążony od części domowych spraw mógłby być bardziej wydajny i efekt
                            sumaryczny lepszy.
                            To były co prawda kwiatki peerelu ale próby ubezwłasnowolenia pracodawców przez
                            wymóg jednakowych zarobków na takich samych stanowiskach czy niepreferowanie
                            mężczyzn przy zatrudnianiu prowadzi do podobnych absurdów.

                            • anais_nin666 Re: Informacja o zdradzie 30.12.05, 12:42
                              I co my głupie kobiety byśmy poczęły bez panów pchających świat do przodu:)
                              Jesteśmy takim uroczym dodatkiem:) Jakie to miłe:) Panowie w końcu mogli
                              pozwolić kobietom na wykonywanie prostych czyności, takich przy których się
                              panie nie pogubią. No sielsko...:)
                              • drobiazg Re: Informacja o zdradzie 30.12.05, 12:49
                                anais_nin666 napisała:

                                > I co my głupie kobiety byśmy poczęły bez panów pchających świat do przodu:)

                                Siedziałbyśmy sobie na słoneczku ( bez filtra bo jak dziura ozonowa ;-) przed
                                czyściutką jaskinią i przegryzały pyszne nieskażone owoce . Były byśmy
                                szczęśliwe, żadna z nas nie maiła by problemu nad- czy niedo- wagi. Nie
                                muiałbyśmy rywalizowac o niczyje względy... etcetera ....
                                • petar2 Re: Informacja o zdradzie 30.12.05, 13:00
                                  Ziemia do Amazonek !!!!
                                  Wygłodniały szablozębny się zbliża! Szlochanie i krzyki nie robią na nim
                                  wrażenia a jaskinia nie ma drugiego wyjścia!
                                  Przydałby się ogień i jakaś broń ... ale jak to się robi???
                                  • drobiazg Re: Informacja o zdradzie 30.12.05, 13:04
                                    petar2 napisał:

                                    > Ziemia do Amazonek !!!!
                                    > Wygłodniały szablozębny się zbliża! Szlochanie i krzyki nie robią na nim
                                    > wrażenia a jaskinia nie ma drugiego wyjścia!
                                    > Przydałby się ogień i jakaś broń ... ale jak to się robi???

                                    Oswoiłybyśmy go ;-) Wiesz Petar głaskanie, drapanie za uszkiem potrafią uczynić
                                    cuda.
                                    • petar2 Re: Informacja o zdradzie 30.12.05, 13:16
                                      No nie wątpię :-)

                                      Trochę cytatów mniej-więcej w temacie:

                                      "Nie rozumiem, po co kobietom tyle pieniędzy. Jedzą mało, piją mało, nie grają,
                                      nie palą i nie mają przyjaciółek, które musiałyby utrzymywać" Jacques Tati

                                      "Prawda jest jak kobieta: im młodsza, tym głupsza; im starsza, tym pewniejsza"

                                      "Siła kobiet leży w tym, że są w stanie uznać złudzenia za rzeczywistość."
                                      Federico Fellini

                                      i na mrozy z życzeniami szampańskiej zabawy jutro:
                                      "Kobieta jest jak herbata w torebce: z jej mocy można zdać sobie sprawę tylko w
                                      gorącej wodzie." Nancy Reagan

                                      • drobiazg Re: Informacja o zdradzie 30.12.05, 13:20
                                        Jeden cytat ;-) też w temacie jak sadze choć nie pamiętam kto mądry to
                                        powiedział:

                                        "Na każdego idiotę, którego kobieta zrobiła z mężczyzny przypada mężczyzna
                                        którego kobieta zrobiła z idioty !"
                                        • petar2 Re: Informacja o zdradzie 30.12.05, 13:37
                                          "Jak mądre byłyby kobiety, gdyby miały te rozumy, które dla nich potracili
                                          mężczyźni." Julian Tuwim
                                • anais_nin666 Re: Informacja o zdradzie 30.12.05, 13:07
                                  Po owocach przyszedłby czas na korzonki, na grzybki (mogą być halucynogenne dla
                                  jeszcze lepszego nastroju), na napary z ziół.
                                  Świat czarownic?
                                  Drobiazg! Zamieszkaj ze mną w jaskini!!!:)
                                  I weź tego tefala;)) Bo naleśniki to ja też lubię:)
                                  • drobiazg Re: Informacja o zdradzie 30.12.05, 13:16
                                    Zaraz czarownic...czarodziejek wolę ;-)
                                    To gdzie ta jaskinia dokładnie ???
                                    • anais_nin666 Re: Informacja o zdradzie 30.12.05, 16:41
                                      No wiesz! Pytasz mnie gdzie Twoja jaskinia;)?
                                      Ide do Ciebie z gofrownicą:) Rozpalaj ognisko czarodziejko, czarownica
                                      nadciąga;)
                                      • drobiazg Re: Informacja o zdradzie 30.12.05, 17:58
                                        Moja jaskinia w centrum kraju zapraszam serdecznie , patelnia i ognisko rozumiem
                                        ;-0 ale gdzie my tę gofrownice wetkniemy... chyba faktycznie przyjdzie użyć
                                        czarów...
                                        znikam z tego wątku bo sie waleniowo robi ;-)
                              • petar2 Re: Informacja o zdradzie 30.12.05, 12:50
                                "Gorzkie prawdy z trudem się połyka, ale za to później korzystnie się odbijają".
                                Na Ciebie podziałała kojąco jak widzę :-)
    • robwro6565 Re: Informacja o zdradzie 29.12.05, 12:42
      Wydaje mi się ,ze wasz związek to były nie jak sądzisz 3 lecz 4 osoby .Poprostu twój facet też kogoś miał (ma) i stąd jego spokojna reakcja... wszystko
      • stolarczyk35 Re: Informacja o zdradzie 29.12.05, 14:44
        ... czytam i wnioskuję podobnie (a kilka rzeczy w życiu doiświadczylem).
        Facet jesk git. Skarbie jego rogi są niczym w porównaniu z Twoimi ... ale kocha
        dziecko i w pewien sposób zależy mu także na Tobie (jako matce a może jak
        popracujeszto na żonie).
        Po prostu swoją ciszą na Twój "manifest" powiedział: "kochanie jesteśmy kwita".

        ale nic to - ciężka praca nad związkiem - oto zo pozostaje - bądź dobrej myśli -
        i walcz ... a z tym mieszkaniem i logiką kto pakuje walizki
        • dosia.samosia Re: Informacja o zdradzie 29.12.05, 14:57
          Rogi przykra rzecz ale gdyby pożycie małżeńskie nie kulało jak kuleje to bardzo
          by mi nie przeszkadzały. Innymi słowy gdyby mnie postrzegał jako kobietę jak
          kiedyś to sporadyczne skoki w bok... cóż krew nie woda. Fizyczna zdrada
          specjalnie mnie nie rusza.
          Co do mieszkania to co widzisz w tym lipnego. Moje nabyte wiele lat przed
          ślubem z pomocą rodziny i kredytu, trudno żebym się dzieliła w razie rozwodu
          czy spłacała.
          • stolarczyk35 Re: Informacja o zdradzie 29.12.05, 15:01
            a Ty swoje... rozwód itepe..
            przeciez mówie ... nie poddawaj się tylko walcz... jeśli Ci oczywiście zależy...
            nie chcę być wulgarny ale może ... hmmm. zaskocz go w windzie ...tak jak to
            robia na filmach (pardonsik dla delikatnych: z połyczkiem) albo jeszcze jakaś
            inne sztuczki z paluszkiem w "oko" na rozkrętkę faceta, może jest tak jak ktoś
            wcześniej napisał , ze ma ciekawsze potrzeby - jeśli Cię uraziłem - sory. Nie
            chciałem być wulgarny.
            Pozdr.
    • jatez1 Re: Informacja o zdradzie 29.12.05, 14:12
      porozmawiaj z mezem jak to bylo z tym kochankiem, w jaki sposob cie traktowal,
      co tobie sprawialo przyjemnosc w tym i zaproponuj, zeby robil to samo.
      Jednoczesnie spytaj jego czego on oczekuje od Ciebie
      • tomek_abc Re: Informacja o zdradzie 29.12.05, 14:21
        super rada....
        ma powiedzieć ze kochanek był 5 X lepszy w łózku???

        moze wystaczy juz tego sado-masochizmu
      • dosia.samosia Re: Informacja o zdradzie 29.12.05, 14:43
        Oszalałeś? Przepraszam, że tak brutalnie ale do tego stopnia bezczelna nie
        jestem. Mąż jak chciał/chce to jest dobrze, od nikogo uczyć się nie musi.;)
    • ewolwenta Walenie 30.12.05, 14:10
      W ogóle to zmarnowaliśmy wątek DOSI. Przenosimy się do Waleni!!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka