Dodaj do ulubionych

Tylko raz????

12.02.06, 22:29
Jestem mezatka od pol roku,przed malzenstwem zachowalismy dosyc dluga przerwe
w seksie z powodow osobistych,po slubie okazalo sie ze moj maz bardzo szybko
sie podnieca i ledwo wytrzymuje z orgazmem do momentu samego wspolzycia,ja
potrzebuje wiecej czasu i nie jestem gotowa tak szybko,ale jak juz dochodzi
do stosunku to on wytrzymuje okolo 5 sekund i juz ma orgazm,a potem nie moze
sie zregenerowac abysmy ponownie mogli wspolzyc,dla mnie jest to duzy
dyskomfort i prawie kompletny brak doznan,co robic???
Obserwuj wątek
    • olkaaaa Re: Tylko raz???? 12.02.06, 22:42
      to ja bym zaproponowała pieszczoty oralne hihi jak mu siet dobrze to tobie też
      musi być a gdy jego organ nieczynny to ma jeszcze języczek
      • anula36 Re: Tylko raz???? 12.02.06, 22:45
        a moze prezerwatywa? Zmaniejsza doznania= przedluza stosunek.
        • kielczanin72 Re: Tylko raz???? 17.02.06, 20:18
          tutaj mogę potwierdzić :-)
          spróbowałem Durex Performa (zawiera środek przedłużający stosunek)
      • adrianna_hyn Re: Tylko raz???? 12.02.06, 22:47
        wlasnie to z jego narzadem jest problem bo nawet moje duze starania nie
        pomogly....trudno jezyczek bedzie musial wystarczyc
    • metalin Re: Tylko raz???? 12.02.06, 23:00
      Dziewczyno idźcie z tym do lekarza. Może iść on sam , ale nie poprzestań na tym
      co jest w tej chwili. Taka sytuacja za chwilę zacznie rodzić frustracje i
      przenosić się na inne obszary życia rodzinnego...wiem czym to pachnie, ale wiem
      też ,że może być naprawdę dobrze.
      Powodzenia.
      • adrianna_hyn Re: Tylko raz???? 13.02.06, 18:00
        Dzieki i mam nadzieje ze bedzie kiedys lepiej.
        • literka_m Re: Tylko raz???? 14.02.06, 10:18
          i gdzie jest problem ? Wasz problem to zaden problem. po jego pierwszym razie
          daj mu troche odetchnac i zacznijcie wszystko jeszcze raz. za drugim razem
          bedzie potrzebowal wiecej czasu
    • to_normalne Re: Tylko raz???? 15.02.06, 02:19
      Ja mam niestety ten sam problem - trwa dwa lata, a ja nie wiem, co zrobić.
      Kocham męża, ale mam wątpliwości co do jego męskości. Sama też nie czuję się
      przez to kobietą i już zaczęłam być wrażliwa na wdzięki innych facetów. Co
      zrobić?
      • literka_m Re: Tylko raz???? 15.02.06, 09:00
        > Kocham męża, ale mam wątpliwości co do jego męskości.

        to ciekawe co piszesz, bo jesli problem plega na jego szybkim dochodzeniu to
        raczej ... "nadmiar meskosci" niz jej niedostatek.
        • to_normalne Re: Tylko raz???? 16.02.06, 09:14
          Ale to, ze facet "może" raz na 24 godziny, bo poza tym mu nie staje, to jest
          już niedostatek meskości.
          Za szybkie dochodzenie to też niedostatek męskości, bo to cecha chłopięca.
          Mężczyzna powinien umieć zapanować nad podnieceniem.
          • kraszan1 Re: Tylko raz???? 16.02.06, 11:19
            to_normalne napisała:

            > Ale to, ze facet "może" raz na 24 godziny, bo poza tym mu nie staje, to jest
            > już niedostatek meskości.

            Rozumiem, że w Twoim rozumieniu tematu prawdziwy mężczyzna to taki, któremu
            staje kiedy Ty masz na to ochotę i może tak długo dopóki Ty nie osiągniesz
            satysfakcji. A z drugiej strony zapewne nie powinien kończyć zbyt długo po
            Tobie bo to irytujące??

            > Za szybkie dochodzenie to też niedostatek męskości, bo to cecha chłopięca.
            > Mężczyzna powinien umieć zapanować nad podnieceniem.

            A może to Ty za wolno dochodzisz? I dlaczego tylko facet ma panować nad swoim
            podnieceniem?

            pzdr
            -K
            -------------------------------------------------
            Ja nie jestem hakerem, ta pani przyszła tu z tymi plikami i z nimi wychodzi.
            • buszmen47 Re: Tylko raz???? 16.02.06, 17:48
              A jz uwazam ze za malo i za krotko stosujecie gr
            • to_normalne Re: Tylko raz???? 16.02.06, 21:54
              kraszan1 napisał:

              > Rozumiem, że w Twoim rozumieniu tematu prawdziwy mężczyzna to taki, któremu
              > staje kiedy Ty masz na to ochotę i może tak długo dopóki Ty nie osiągniesz
              > satysfakcji. A z drugiej strony zapewne nie powinien kończyć zbyt długo po
              > Tobie bo to irytujące??

              Bredzisz.

              > A może to Ty za wolno dochodzisz?

              tzn. nie dochodzę po 20 sekundach?
              • kraszan1 Re: Tylko raz???? 16.02.06, 22:39
                to_normalne napisała:

                >>
                > tzn. nie dochodzę po 20 sekundach?

                fakt, to trochę za krótko

                pzdr
                -K
                -------------------------------------------------
                Ja nie jestem hakerem, ta pani przyszła tu z tymi plikami i z nimi wychodzi.
                • cyklista6 Re: Tylko raz???? 17.02.06, 12:17
                  No co wy, to naprawdę dużo lepiej że on dochodzi w 5 sekund niż w 5 godzin. A to
                  że ma długi czas rekonwalescencji, to może po prostu taka cecha osobnicza.

                  Ale ja wierzę, że jakbyś spróbowała ponownie go ożywić po 2-3 godzinach to na
                  pewno by Ci się udało. Takie czy siakie pieszczoty na pewno by go ożywiły. Może
                  on nie chce bo się obawia czy stanie na wysokości zadania, ale to już kwestia
                  Twojej czułości i zapewnień aby się nie bał i oddał w Twoje ręce.

                  A poza tym, to klasyczny przykład dla terapii małżeńskiej u seksuologa. Macie
                  99% szans że się uda.
                  • to_normalne Re: Tylko raz???? 17.02.06, 15:36
                    cyklista6 napisał:

                    > No co wy, to naprawdę dużo lepiej że on dochodzi w 5 sekund niż w 5 godzin.

                    A ja bym wolała odwrotnie. Tobie bardziej podoba się jego obecny czas, ale
                    niestety jest to mój mąż, a nie twój.

                    A t
                    > o
                    > że ma długi czas rekonwalescencji, to może po prostu taka cecha osobnicza.

                    Może, ale uniemożliwia normalne życie seksualne.

                    > Ale ja wierzę, że jakbyś spróbowała ponownie go ożywić po 2-3 godzinach to na
                    > pewno by Ci się udało.

                    Szkoda, że na ogół po 2-3 godzinach śpi jak kamień. Co ja mówię - po 20
                    minutach spi jak kamień.
    • nieudany może spróbuj pomóc Jemu i sobie? 17.02.06, 18:39
      Polecam:
      www.sfd.pl/temat74245/

      www.resmedica.pl/zdart40017.html
      www.innastrona.pl/bq_wytrysk.phtml
      www.agnieszka.com.pl/opoznianie_wytrysku.htm
      ewentualne wspomagacze:
      intymashop.cxm.pl/

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka