25.03.06, 07:56
Zmienił pracę i poznał kobietę i zdradził Bardzo szybko to odkryłam Nasz 7
letni związek runął Okłamał,oszukał i świat się zawalił Co robić??????
Obserwuj wątek
    • orieta Re: Zdrada 25.03.06, 09:01
      po pierwsze: czekac. nie podejmuj teraz zadnych decyzji. gdy w gre wchodza
      emocje, bardzo latwo mozna zrobic cos, czego sie potem zaluje. czekaj i
      obserwuj rozwoj sytuacji, jego i siebie sama. czasami zycie pisze nam takie
      scenariusze...
    • morbius1 Re: Zdrada 25.03.06, 13:15
      co zrobic - dokladnie to samo. kazdy ma prawo do uncji wlasnego szczescia.
    • misssaigon Re: Zdrada 25.03.06, 13:52
      tabo3 napisała:

      > Zmienił pracę i poznał kobietę i zdradził Bardzo szybko to odkryłam Nasz 7
      > letni związek runął Okłamał,oszukał i świat się zawalił Co robić??????

      skoro przyczyna zdrady jest zmiana pracy - nalezy ustalic adres biura, kupic
      mala, podreczna bombe na bazarze i podlozyc w rzeczonym miejscu - zlikwidujesz
      zrodlo problemu.
      • your_and Re: Zdrada 26.03.06, 15:48
        7 lat to standartowy czas na powazny kryzys.
        misssaigon ma zasadniczą rację, jeżeli uważasz przyczyna zdrady jest zmiana
        pracy to niewiele wnisków możesz wyciągnąć żeby coś z tym zrobić
        • wojo65 Re: Zdrada 26.03.06, 16:13
          Trzeba miec przyczynę.2)okoliczności.3)przeba to uwielbiac.Każdy był w sytuacji
          że miał okazję, ale.....
          • your_and Re: Zdrada 26.03.06, 16:25
            wojo65 napisał:
            > Trzeba miec przyczynę.2)okoliczności.3)przeba to uwielbiac.Każdy był w sytuacji

            Jedni kradną z wyrachowania bo są przekonani są sprytniesi od innych, inni bo są
            zdesperowani swoją sytuacją.
            Okazja zawsze się znajdzie.
            Ze zdradą jest bardzo podobnie.
            • anais_nin666 Re: Zdrada 26.03.06, 16:35
              Okazji do zdrady jest mnóstwo. Ci, którzy sie opierają nie zawsze sie opieraja,
              bo mają silną wolę. Czasem zwyczajnie nie mają odwagi znając ewentualne
              konsekwencje.
              Mozna sie oprzeć pokusie, ale pokusa i tak gdzies w nas zostaje.
              • wojo65 Re: Zdrada 26.03.06, 20:31
                każdy człowiek tak ma i w tym wszyskim jest mózg.jeśli ktoś zdradza to wie co
                robi.
                • ggosia74 Re: Zdrada 28.03.06, 08:41
                  Zgadzam sie w 100% z wojo65.Nikt mi nie powie że zdradzając nie wie sie co sie
                  robi.
                  • dixia Re: Zdrada 28.03.06, 08:47
                    A na imprezce po solidnej dawce znieczulacza? Np po 300g wódeczki? Nie zawsze
                    się ma pełną swiadomość...
                    • petar2 Re: Zdrada 28.03.06, 08:59
                      Ja też mam nieprzepartą ochotę zgodzić się z Wojo tylko nie do końca
                      rozumiem "i w tym wszyskim jest mózg". Jestem słaby z anatomii ale chyba chodzi
                      o coś innego.
                      Gdy żona zdybie delikwenta w jednoznacznej sytuacji i akurat ma przy sobie
                      obrzyna z rozrywającym nabojami (czy jak to się nazywa) to faktycznie Wojo może
                      mieć 100% racji z tym że zdanie powinno brzmieć "i na wszyskim jest mózg".
    • menk.a Re: Zdrada 28.03.06, 09:35
      Nie rób nic póki co. Pozwól sobie ochłonąć. Najlepiej zrób sobie jakiś urlop,
      przemyśl i dopiero potem podejmij decyzję.
      Ale istotną sprawą jt też to czy twój mąż Cię kocha, czy chce być z Tobą. Bo
      może wcale tak nie jt. Brak miłości to powód by się rozstać.
      • wojo65 Re: Zdrada 28.03.06, 10:10
        Panowie,natura z nas zakpiła dając dwie"głowy"ale pod warunkiem że jednocześnie
        tylko jedna będzie działała. Walczmy! A poważnie, jeśli nie ma już nic miłości
        i kszty szacunku to faktycznie po co walczyc?
        • petar2 Re: Zdrada 28.03.06, 10:19
          > jeśli nie ma już nic miłości i kszty szacunku to faktycznie po co walczyc?

          Wiesz coś więcej od nas?
          • menk.a Re: Zdrada 28.03.06, 10:37
            wg mnie miłość powinna warunkować istneinie związku. Warunek konieczny.
            Brak miłości to wystarczający powód rozstania. Nie zadne dzieci, sprawy, zdrady
            (choć ta umie skutecznie ją osłabić).
            • petar2 Re: Zdrada 28.03.06, 11:49
              Generalnie zgadzam się. Oczywiście pod warunkiem, że rozumiemy miłość w
              szerokim znaczeniu.
              Ale w tym wątku po lakonicznym poście Autorki wcale nie jest oczywiste, że brak
              już miłości.
              • menk.a Re: Zdrada 28.03.06, 12:12
                Na razie jt głęboka rana i zawód. Dlatego muszą ochłonąć z emocji.
              • your_and Re: Zdrada 28.03.06, 13:01
                petar2 napisał:

                > Generalnie zgadzam się. Oczywiście pod warunkiem, że rozumiemy miłość w
                > szerokim znaczeniu.

                Miłość nie zazdrości, nie szuka poklasku, nie unosi się pychą; nie dopuszcza się
                bezwstydu, nie szuka swego, nie unosi się gniewem, nie pamięta złego(...)
                Wszystko znosi, wszystkiemu wierzy, we wszystkim pokłada nadzieję, wszystko
                przetrzyma...
                • menk.a Re: Zdrada 28.03.06, 13:04
                  św. Paweł do Koryntian (hymn o miłości)
                  ładne,ale.... nie wiem czy taka miłość idealna moze zaistnieć wśród
                  nieidealnych, niedoskonałych ludzi;)
                  • petar2 Re: Zdrada 28.03.06, 13:23
                    Pewnie, że ma małe szanse zaistnieć. Ale ideał to nie coś co musimy osiągnąć
                    ale coś do czego powinniśmy dążyć.
                    • menk.a Re: Zdrada 28.03.06, 14:10
                      z ideałami jt tak , ze mozna do nich dążyć, wyznaczać sobie wielkie cele itd.
                      oczywiście zgoda, gonić królika - jednak ciągłe gonienie może doprowadzić w
                      końcu do frustracji
                      dlatego czasem warto odpocząć od tych ideałów, przynajmniej dla własnego dobra
                      i zdrowia
                      ale to tylko moja opinia - szarej myszki
                      ;)
                      • petar2 Re: Zdrada 28.03.06, 14:29
                        O tym właśnie piszę, ideału nie osiągniemy, nie musimy go też nieustannie gonić
                        a mniejsza czy większa odległość nie powinna nas frustrować.
                        • menk.a Re: Zdrada 28.03.06, 14:51
                          frustruje raczej brak zadowalajacych efektów, mimo wkładanego wysiłku;)
                          • ewa_lamia Re: Zdrada 29.03.06, 08:55
                            A co jesli facet, który zdradzi tak na prawdę nie chce tego ukrywać? Zawsze się
                            analizuje sytuacje zdradzonych żon biorąc pod uwagę faceta, który przez jakiś
                            czas ukrywał to, bo np. wcale nie miał zamiaru odchodzic od zony i czegoś
                            zmieniać w swoim życiu. Fakt takich facetów jest większość, bo boją się zmian,
                            wolą miec jakby nie było spokojną przystań, do której mogą wrócić. Ale zdarzaja
                            sie sytuacje, ze jednak facet zdradzi, bo spotkał niespodzieanie kogoś z kim
                            lepiej sie rozumie pod każdym względem. JA takich gości nie potepiam, byleby
                            długo tego nie ukrywali i chcieli coś zmienić w swoim zyciu.
                            • menk.a Re: Zdrada 29.03.06, 09:06
                              jasne, że powinna taka osoba być uczciwa wobec uczuć, siebie, żony i tej osoby,
                              którą kocha naprawdę.
                            • petar2 Re: Zdrada 29.03.06, 09:15
                              > Zawsze się
                              > analizuje sytuacje zdradzonych żon biorąc pod uwagę faceta, który przez jakiś
                              > czas ukrywał to, bo np. wcale nie miał zamiaru odchodzic od zony i czegoś
                              >zmieniać w swoim życiu. Fakt takich facetów jest większość, bo boją się zmian,
                              > wolą miec jakby nie było spokojną przystań, do której mogą wrócić.

                              Popełniasz błąd logiczny przypisując mężczyznom motywy i sposób myślenia kobiet.
                              Kobiety w przeważającej większości pragną związku na wyłączność opartego na
                              miłości i wierności. Romans żonatego faceta traktują więc jako stan
                              nienormalny, dysonans miedzy jego małżeństwem a związkiem z kochanką. Ponieważ
                              to dla nich niewyobrażalne tłumaczą to sobie strachem faceta przed zmianami,
                              brakiem zdecydowania.
                              Prawda najczęściej jest inna, facet nie chce nic zmieniać. Romans jest
                              okresowy, nie ma dysonansu.

                              A co, Twój kochanek jest żonaty?
                              Byłbym ostrożny z jego deklaracjami czy planami na przyszłość.
                            • g700 Re: Zdrada 01.04.06, 10:37
                              ewa_lamia napisała:

                              > A co jesli facet, który zdradzi tak na prawdę nie chce tego ukrywać? Zawsze się
                              >
                              > analizuje sytuacje zdradzonych żon biorąc pod uwagę faceta, który przez jakiś
                              > czas ukrywał to, bo np. wcale nie miał zamiaru odchodzic od zony i czegoś
                              > zmieniać w swoim życiu. Fakt takich facetów jest większość, bo boją się zmian,
                              > wolą miec jakby nie było spokojną przystań, do której mogą wrócić. Ale zdarzaja
                              >
                              > sie sytuacje, ze jednak facet zdradzi, bo spotkał niespodzieanie kogoś z kim
                              > lepiej sie rozumie pod każdym względem. JA takich gości nie potepiam, byleby
                              > długo tego nie ukrywali i chcieli coś zmienić w swoim zyciu.

                              Własnie jestem w takiej sytuacji. Kocham inną kobietę, i nie oszukuję mojej żony że wszystko jest ok. Zresztą ona o tym już wie, i chcę, tak jak napisałaś, coś zmienić w swoim zyciu. Sytuacja moze dziwna, bo ta druga, ta którą kocham, i która mnie kocha, ma mnóstwo wątpliwości. Dodam ze mam dwoje dzieci, a żoanty jestem od 17 lat
    • perla7 Re: Zdrada 28.03.06, 10:04
      zyć dalej, i to najlepiej jak potrafisz - takiego kwiata to pół swiata.
    • andrzej45455 Re: Zdrada 01.04.06, 13:09
      witam .
      myślę że nikt tak do końca nie odpowie na twoje pytanie gdyż jest to sprawa dość
      osobista.
      wpierw chyba musisz zadać sobie pytanie czy go kochasz potem czy jest ci z nim
      dobrze itp nawet w łóżku jeśli uznasz że wszystko rozbić o kant to wiedz i
      pamiętaj że masz prawo do życia do przujemności do rozkoszy itd i poprostu
      korzystaj z życia bo ono szybko mija a jak już raz to zrobił to zrobi to ponownie .
      mam i znam tą sytuację dlatego tak piszę .
      pozdrawiam serdecznie głowa do góry
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka