Dodaj do ulubionych

za dużo słodkości.......

21.10.06, 17:20
jestem mężatkąod ponad roku.zanim wzieliśmy slub kochalismy sie prawie co
dzien, a nawet kilka razy dzienneie, teraz odkad mieskzamy razem nie kochamy
sie prawie wogóle, na pacztku myslam ze to z powodu zmęczenie przeprowadzką,
nowym miejscem totalną zminą sytacji, potem tlumaczylam to zmeczniem praca
itp, wiem na peweno że mój mąż mnie nie zdradza, ufam mu w 100%, ale i tak sie
nie kochamy....
problem w tym, ze mam wrażenie ze on vczasem traktuje mnie jak swoją córkę,
opiekuje sie mną , gotuje obiadki, dba i wogóle, to jest bardzo mile, ale nie
chche być jego mlą córeczką, i brak sexu wynika z tego ze on przerzuca na mnie
idczusie macierzyńskie-jesli takie słowo moze się donosić do mężczyzn:)
mysleże jakbedziemy milei dziecko to mus ie w koncu odwórci inwszytsko wróci
do normy - ale juz sama nie wiem - co wy na to-HELP!albow trzy sek znów stane
się dlaniego kobieta albo zwariuje!!!
Obserwuj wątek
    • anula36 Re: za dużo słodkości....... 21.10.06, 17:23
      a probowals cos inicjowac sama?
      • basiutka Re: za dużo słodkości....... 21.10.06, 17:25
        tak, i on też, to chyba nasz wspólny problem....ja po prostu nie mam sily, a on
        traktuje mnie jak dziecko i ma wyrzusty sumienia kiedy robie robie mu dobrze-wem
        bo mi o tym sam mówił,...rozmawiamy o tym, ale mam y tego dość...co ja mam robić??
    • ben-oni Re: za dużo słodkości....... 21.10.06, 17:25
      Wypędź go ścierką z kuchni a wieczorem powiedz, że chcesz by ci zrobił
      dzieciaka. Niech do mięsa poczuje, że ma do czynienia z dorosłą kobietą.
      Powinno pomóc.:)
      • basiutka Re: za dużo słodkości....... 21.10.06, 17:26
        to teznie jest tak z eon caly czas siedzo w kuchni to 100
        5 procentowy facet, bardzo atrakcyjny dla wielu kobiet, i dobrze o tym wie i ja
        tez to wiem....
        • basiutka Re: za dużo słodkości....... 21.10.06, 17:30
          wiem tez ze po części moja wina, często zachowuje się za słodko.....a przede
          wszytskim za slodko wygladam, za mlodo i za slodko, wielu znajomych mi to
          mówi...ale co ja mam zrobić ze wygladam jak osiemnastolatka....kiedys bylo
          inaczej to bylo pretelstem do sexu, niczym spelniona lolitka w ramionach
          prawdziwego faceta, ale teraz jest inaczej, nie ma sexu.....
          • anula36 Re: za dużo słodkości....... 21.10.06, 17:32
            czyli cos sie w im poprzestawialo.Moze sie wybierze do psychologa?
            • basiutka Re: za dużo słodkości....... 21.10.06, 17:34
              o ironio.....on jest sam psychologiem:)
            • basiutka Re: za dużo słodkości....... 21.10.06, 17:36
              wedlug moich obserwacji, wszytsko rozwiaze dziecko, ale jak sobie mysle że potem
              w ciazy prze kila miesiecy i ytak kochac sie nie bedzie, potem po urodxieniu to
              samo o\a potem to bedzie maly bobasek nam dawak popalic i ze zmeczenia bedziemy
              padać niczym muchy.....jeny to jest za skąplikowane...poza tym tak nie można
              podejmowac decyzji o dziecku, ja nie jestem na to gotowa tak do końca...
              • gomory Re: za dużo słodkości....... 22.10.06, 09:54
                Czlowiekowi z trudem przychodzi zmiana oceny. Jesli kogos lubisz to jestes w stanie wybaczyc mu pewne przykrosci ktorych nie tolerowalabys u osoby nielubianej. Jesli kogos w glowie zakwalifikowalo sie jako seksualnego wampa to i zachowania bez podtekstow mozna odbierac jako erotyczne. Jesli kogos sie kwalifikuje jako osobe wymagajaca opieki to trudno w glowie odkrecic ten obraz. Pewnie trafil Ci sie opiekunczy facet :).
                • basiutka Re: za dużo słodkości....... 30.10.06, 16:39
                  on jest opiekunczy, ale zanim bylismy malezenswem byl seksmaniakiem....jak mogla
                  to nam obojgu tak porpstu przejsc?
                  • gomory Re: za dużo słodkości....... 30.10.06, 17:10
                    Ano tak bywa. Jesli sie nie mylisz w swojej ocenie to mozna to porownac do
                    kobiet ktore po porodzie traca zainteresowanie seksem. Albo jeszcze lepiej do
                    tych ktore po slubie zamieniaja miniowki na dres i polara ;).
                    Moze tego wlasnie oczekiwal? Odtwarza jakies zachowania z rodzinnego domu? Tak
                    czesto bywa - np. jego ojciec byl opiekunczy i on to teraz powiela. A moze i
                    Twoje zachowanie uleglo zmianie ;).
                    • basiutka Re: za dużo słodkości....... 13.11.06, 19:27
                      to tez nie jest tak, bo jka juz sie kochamy to na calego, ale krótko, czy to
                      moz.liwe ze nie ma sily albo ochoty na dlugi seks, z kims kogo kocham....chyba
                      zwariowalam
                      dzis kupilam sobie sexy ciuszek, bede w nim czekac az wróci z pracy, zje obiadek
                      , popjije winikem i zobaczymy jak sie sytacja rozwinie, musz eprzestac byc dla
                      neigo mala dziewczynka, moze w tedy zmini swoej podejsie a ja wróce do swoeje
                      seksulanosci, ale jak - prosze o porady, czy sexy koszulka wystarczy???
                      basiutka
    • yunaszek [...] 13.11.06, 23:51
      Post został usunięty przez adminów lub założyciela forum .
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka