Dodaj do ulubionych

spermą w twarz

04.12.06, 08:33
Mam pytanie,szczególnie do mężczyzn. Każda scena sexu w pornosach kończy się
wytryskiem kobiecie na twarz,w usta,rzadziej na piersi. Lubię oglądać filmy
porno,ale te sceny są dla mnie obrzydliwe,zwłaszcz,jęśli na kobietę "zlewa
sie" np. pięciu samców. Pornosy są właściwie kręcone pod gusta facetów,więc
pytam;czy was to naprawdę podnieca,czy lubicie na to patrzeć?!
Obserwuj wątek
    • miko74 Re: spermą w twarz 04.12.06, 10:37
      Cóż, mnie też to nie zachwyca. Ale może cięzko inaczej pokazac finał..
      Hmm.. chociaż kiedyś widziałem film w którym wszystko kończyło się "w środku"..
      I mi to się podobało...
    • gomory Re: spermą w twarz 04.12.06, 13:01
      Moja kumpela kiedys snula teorie, ze to pornosy kreuja meskie gusta, a nie na
      odwrot. Ja stalem przy stwierdzeniu, iz to jednak naczynia polaczone. Ale to
      mozemy smialo powiedziec - faceci to swinie ;).
      Nie martw sie, jak widzisz na przykladzie Miko - nie wszyscy to lubia.
      Wiekszosc pewnie nawet by nie chcialo zobaczyc takiej sceny ze swoja slubna w
      roli glownej, i to w towarzystwie 5 czarnoskorych poganiaczy mulow :P. No ale
      wiesz... nie mozna mezczyzn pozostawiac w niepewnosci, w koncu jak nie zobacza
      konca to mogliby sie w meandrach scenariusza zagubic. To zwykla ciekawosc jak
      sie film skonczy ;). No i ponoc o gustach sie nie dyskutuje...
    • eeela Re: spermą w twarz 04.12.06, 13:56
      > Mam pytanie,szczególnie do mężczyzn. Każda scena sexu w pornosach kończy się
      > wytryskiem kobiecie na twarz,w usta,rzadziej na piersi.

      Mnie sie wydaje, ze im sie to naprawde podoba - dlaczego inaczej pragneliby tego
      sami? Tylko moze niekoniecznie w towarzystwie pieciu poganiaczy mulow...

      Tez nie za bardzo lubie te sceny, mimo ze pornografie ogladam. W spermie mojego
      moge sie i wytarzac, ale obcych facetow mnie brzydzi :-)
      • india_27 Re: spermą w twarz 04.12.06, 14:05
        Kiedyś mój mąż wystrzelił mi na piersi,zgodziłam się,ale czułam się
        okropnie.Miałam wrażenie,że zostałam upokorzona i potraktowana
        przedmiotowo,choć wiem przecież,że nie to było celem mojego faceta. Co innego
        wytrysk na pośladki...
        • blaszany_dzwoneczek Re: spermą w twarz 04.12.06, 14:18
          Hmm...tak się zastanawiam: a co za różnica, na piersi czy na pośladki? Wydaje mi
          się, że przesadzasz. Moim zdaniem jakoś wbiłaś sobie do głowy taki schemat, że
          wytrysk tu i tu jest OK, a wytrysk tam i siam = upokorzenie i uprzedmiotowienie.
          Ale oczywiście jak coś Ci nie odpowiada, to nie musisz się na to zgadzać.
        • miko74 Re: spermą w twarz 04.12.06, 14:33
          Hmm.. może to uczucie poniżenia właśnie się z filmów bierze...
          Albo po prostu masz takie podejście..
          Zreszta ja tez mam pewien "problem" z tym zwiazany. Jakoś sobie zakodowałem, że
          kobiety nie lubią smaku, widoku, konsystencji spermy.. Cóż, moja pierwsza tak
          miała że raczej unikała bliższego kontaktu z nią.
          I gdy mi obecnie partnerka mówi, że lubi patrzeć jak po niej spływa, lub chce
          poczuć smak to wydaje mi się że jest sztuczna i udaje.. A to wcale nie prawda..
          Tak więc człowiek całe życie się uczy... I nowej osoby tez trzeba się nauczyć..

          Pozdrawiam

          M.
          • anula36 Re: spermą w twarz 04.12.06, 14:43
            chyba jednak nie udaje , nie ona jedna lubi smak widok i konsystencje spermy:)
            Mnie sie tez podzial na piersi i posladki wydaje dziwny i sztuczny z deka. Seks
            ma byc dobra zabawa, a nie rozmyslaniem gdzie trysnac zeby sie parnerce przykro
            nie zrobilo. Mysle ze lepiej odmowic niz sie potem zadreczac miesiacami, jakie
            to bylo straszne.
            • gomory Re: spermą w twarz 04.12.06, 15:07
              > Seks ma byc dobra zabawa, a nie rozmyslaniem gdzie trysnac zeby sie parnerce
              przykro nie zrobilo. Mysle ze lepiej odmowic niz sie potem zadreczac
              miesiacami, jakie to bylo straszne.
              _______

              Widzisz przed jakimi trudnymi dylematami staja mezczyzni w lozku? Jakim
              wyczuciem sytuacji trzeba sie wykazac zeby kobiecie nie zafundowac traumy, a
              sobie pozniejszej wielomiesiecznej udreki ;).
              • avide Re: spermą w twarz 04.12.06, 15:16
                gomory napisał
                > Widzisz przed jakimi trudnymi dylematami staja mezczyzni w lozku? Jakim
                > wyczuciem sytuacji trzeba sie wykazac zeby kobiecie nie zafundowac traumy, a
                > sobie pozniejszej wielomiesiecznej udreki ;).
                ____________________

                Amen chciało by sie rzec.
                "Uwielbiam smak twojej cipki" - jedną to podkręci i uzna za komplement a inna
                uzna cię za perwersa i zboczeńca jakiegoś. Czasami cięzko się w tym wszystkim
                połapać, o co tej płci pięknej chodzi.
                Osobiście uważam że lepiej być zbyt delikatnym niz lekko przegiać.
                Dopieprzyć "zupę" zawsze mozna, w drugą strone jest znacznie gorzej, choć
                osobiście wolę pieprzne "zupy". :))
                Pzdr.
        • gomory Re: spermą w twarz 04.12.06, 14:41
          Alez wrazliwa z Ciebie osoba :). Ja tam niekiedy wplatam w swoje lozkowe
          zachowania troche "przedmiotowego traktowania". Jest to taka gra i wcale nie
          swiadczy o tym bym mial ochote faktycznie upokarzac swoja zone. Mojego uczucia
          nie umniejsza, rzeklbym nawet ze wrecz przeciwnie - zawsze to jakies
          urozmaicenie. Pisze o tym, by ugruntowac Twoje zdanie, ze konczac na piersiach
          wcale mezczyznie nie przyswieca idea wywyzszenia sie nad kobiete. Klapsik w
          pupe takze nie swiadczy o tym, ze widze w niej tylko jedno. Zreszta, czy to az
          tak niemile wiedziec, ze sie wzbudza erotyczne napiecie u partnera? Zastanow
          sie czy nie nazbyt przesadnie do tego podchodzisz - wszak to naturalne, ze
          osoby roznej plci beda na siebie patrzec wlasnie w ten sposob. Nie chce byc
          napastliwy w slowach, wcale nie twierdze, ze jestes mniszka. Po prostu doradzam
          wiecej luzu, to naprawde bardzo ulatwia zycie. Postaraj sie nie tachac do lozka
          takiej ciezkiej walizy pelnej surowego wychowania i kompleksow ;).
          Mam nadzieje, ze tak w ogole to nie jest wielki problem waszej alkowy, maz
          akceptuje Twoje opory i zadowala sie posladkami :).
          • justysialek Re: spermą w twarz 04.12.06, 17:04
            Ja myślę, że to jednak chodzi o kontrolę, pokazanie wyższości, dominację. Bo
            inaczej, na cholerę komu ten wytrysk na twarz albo do buzi (nie myślę, tu o
            seksie oralnym zakończonym wytryskiem do ust tylko o stosunku zakończonym tym
            właśnie). Tylko, że ot jest taka erotyczną dominacja, na potrzeby seksu.
            niemusi sie ona łączyć z dominacja w innych sferach.
            Osobiście uwielbiam męską dominację i balansowanie na granicy i dlatego wcale
            mnie nie odpycha myśl o wytrysku na ciele, do ust. Ale przyznaje sie bez bicia,
            że wytrysk na twarz to nadal jest dla mnie zbyt wiele. Nie chodzi o brzydzenie
            się. Po prostu przykro by mi było jakoś. To dla mnie jest na prawdę
            upokarzające, w taki ZŁY sposób a nie tylko taka zabawa.
            • gomory Re: spermą w twarz 04.12.06, 17:33
              Moge pokiwac glowa z mina "w zasadzie masz racje". To takze swietnie, ze wiesz czego nie lubisz, bo partner nie ma zadnych dylematow, i latwo wtedy o porozumienie. W koncu nikomu nie powinno zalezec na tym by w lozku komukolwiek bylo przykro :).
              • justysialek Re: spermą w twarz 06.12.06, 21:28
                Problem w tym, że on by chciał, kiedys mi o tym mówił (to jedna z jego
                najskrytszych fantazji). Nie powiedziałam kategorycznie nie, ale sam wyczuł, że
                mam wątpliwości. Przestał o tym mówić. Natomiast ja ciągle o tym myślę...
                Jak kiedyś się zdecyduję i spodoba mi się, to może wam opowiem.
                • walera87 Spermą w twarz 20.03.07, 20:29
                  Mój facet często spuszcza mi się na piersi ja to bardzo lubię a jeszcze
                  bardziej lubię jak do buzi. Kręci mnie to poprostu. I nieczuje się z tym źle,
                  nie czuje się upokorzona tym.
                  • edmmm Re: Spermą w twarz 20.03.07, 20:52
                    Szkoda że nie jesteś moją laską... ;(
                • justysialek Re: spermą w twarz 20.03.07, 23:00
                  Minęło trochę czasu. Zabawnie się czuję jak to czytam.

                  Zdecydowałam się i na wytrysk do ust i na twarz. Nie bylo to nic strasznego,
                  nie czułam sie upokorzona (może dlatego, że sama chciałam). Ogólnie muszę
                  powiedzieć, że myślałam, że jakoś bardziej to przeżyję, a poza lekkim
                  pieprzykiem nie było silnych emocji i żadnych negatywnych.
        • baltimora Może to jest jak ze śliną... 05.12.06, 14:33
          ...ludzie się całują, łykają własną ślinę... ale na siebie nie plują. To nie
          jest już sexi. I tu jest podobnie. Można wziąć w usta, połknąć treść, ale nie
          przyjąć na twarz.
          • justysialek Re: Może to jest jak ze śliną... 06.12.06, 21:29
            O to to...
            Trafne porównanie.
          • peterowski Re: Może to jest jak ze śliną... 14.12.06, 12:32
            Ale to "plucie" jak to nazywasz zawsze ma miejsce podczas stosunku. Kwestia
            tylko miejsca. Więc moim zdaniem to kiepskie porównanie. Całowanie nigdy się
            pluciem nie kończy.
    • klaris29 Re: spermą w twarz 04.12.06, 18:16
      india_27 napisała: Lubię oglądać filmy
      > porno,ale te sceny są dla mnie obrzydliwe,zwłaszcz,jęśli na kobietę "zlewa >
      sie" np. pięciu samców

      Skąd ja to znam. Z tym ,że ja ogądac porno nie lubię, bo tam nic fajnego dla
      mnie nie ma. wyobraźmy sobie taie porno. Pięć napalonych kobiet i jeden gość.
      gość zwykle na klęczkqach obsługuje wylizując kolejne kobietki. Bawią się nim.
      On w spazmach zadowala też siebie, bo kobietki lubią na to patrzeć, a w finale,
      gdy podniecenie sięga zenitu one "spuszczają" się na jego twarz. Oczywiście nie
      mogą tego zrobić , więc scenarzysta ma wybór, albo będą to kobietki o
      szczególnym i gęstym soku, wtedy on kończy robiąc to sam, a sok kapie mu do
      buzi. Albo one na niego sikają a on dostaje skurczów rozkoszy. Hehe. Takei
      porno to rozumiem. nie lubię być uprzedmiotowiona, mi się to po prostu nie
      podoba a sytuacja o któej piszesz wzbudza wwe mnie obrzydzenie. Oczywiście nie
      twierdzę, że są ludzie, których to kręci, zarówno wśród facetów, jak i kobiet.
      Ludzie są różni. Bo tak naprawdę mnie w cale nie kręciłoby też takie porno o
      którym tu fantazjowałam. Ale jak ktoś osiąga przy tym szczytowanie, to tylko
      pozazdrościć wykwintności i dobrego gustu. Kiedyś goniłam wyrostka, któy męczył
      kota. Podpalał mu sierść, wyrywał wąsy. Kiedy go dopadłam, pytam, czemu to
      robił, a on mi wywrzeszczał w twarz" Bo mnie to podnieca" Nie wątpię, że kiedys
      podniecać go będą takie sceny, może nawet pójdzie dalej i kupi za grubą kasę
      scenę prawdziwego gwałtu i morderstwa kobiety, ale jak ktoś lubi to czemu nie.
      Dziwię się kobietą, że godzą się być w takiej pozycji. Gdyby to był mężczyzna,
      też bym się dziwiła. Widać nie znam się na porno i jestem dziwna. hehe
      Klara
      • yoric Re: spermą w twarz 04.12.06, 18:50
        > Widać nie znam się na porno

        Nie kwestionuję całości wypowiedzi, ale chciałbym zwrócić uwagę na ten cytat.
        Dlaczego panie traktują porno, jak gdyby cały ten gatunek składał się jedynie z
        produkcji wg opisywanego schematu.
        To tak, jak ja bym stwierdził, że znudziła mi się pozycja klasyczna, a że innej
        nie ma, więc seksu nie uprawiam.
        Co za problem poszukać lepszych filmów?

        Pozdrawiam
      • gacusia1 Calkiem niezly pomysl na porno .-))) 04.12.06, 19:07
        Masz Ty wyobraznie,kobito ,-))))
      • prosty_facet Re: spermą w twarz 04.12.06, 21:58
        klaris29 napisała:

        > wyobraźmy sobie taie porno. Pięć napalonych kobiet i jeden gość.
        > gość zwykle na klęczkqach obsługuje wylizując kolejne kobietki. Bawią się nim.
        > On w spazmach zadowala też siebie, bo kobietki lubią na to patrzeć, a w
        > finale, gdy podniecenie sięga zenitu one "spuszczają" się na jego twarz.
        > Oczywiście nie mogą tego zrobić , więc scenarzysta ma wybór, albo będą to
        > kobietki o szczególnym i gęstym soku, wtedy on kończy robiąc to sam, a sok
        > kapie mu do buzi. Albo one na niego sikają a on dostaje skurczów rozkoszy.

        ależ takie pornosy są i wielu facetów to bardzo kręci :-)

        • klaris29 Re: spermą w twarz 04.12.06, 22:17
          Tytuł proszę, Nie wierzę, podam adres wyślesz płytkę, prześlesz mailem, tylo
          koniecznie mi daj dowód ;-)))
          Klara
        • avide Re: spermą w twarz 05.12.06, 07:52
          Prosty_facet no to pochwal się jakimś tytułem.
          Sam z ciekawości zobaczę czy mnie to kręci :)))
          Wystarczy tytuł, nie ma takiej rzeczy której bym w necie nie znalazł i sciągnął.
          Jeśli tylko jest to znajdę sobie :)).
          Zatem czekamy .....

          Chyba że tylko tak ściemniałeś żeby rozmowę podtrzymać???
    • gacusia1 Re: spermą w twarz 04.12.06, 19:05
      jak to powiedziala pani seksuolog w TV "Nic nie jest zboczeniem,jesli nie
      wyrzadza krzywdy drugiemu i akceptowane jest przez obie strony".To
      powiedziala,gdy zadzwonil pan z pytaniem,czy jest zboczony,bo fantazjuje o
      tym,by zrobic kupe na partnerke...Rzyg!!!
      Tak wiec sperma na twarz,to pestka .-)))
      • yvona73pol Re: spermą w twarz 05.12.06, 01:01
        no, jak pojdziemy tym tropem to mamy i fisting, a to tez jakos zupelnie do
        mnie nie przemawia ;)
        a co do odchodow - sa ludzie, co to robia
      • petar2 Re: spermą w twarz 05.12.06, 12:16
        > jak to powiedziala pani seksuolog w TV "Nic nie jest zboczeniem,jesli nie
        > wyrzadza krzywdy drugiemu i akceptowane jest przez obie strony".

        Tak, to jeden z mitów, tak powszechnych i naiwnych jak ten, że niebywałą
        wartością w związku jest "absolutna szczerość".

        I tak jak w przypadku wartości "absolutnej szczerości" kobiety zapominają o
        zastrzeżeniu, że ta szczerość nie powinna być gorzka, brutalna i nic nie
        dająca, tak w przypadku "zboczeń" należałoby dodać, że partner ma prawo wycofać
        się w kązdym momencie z dowolnej praktyki bez tłumaczenia a drugi partner nie
        powinnien dać odczuć swojego niezadowolenia czy rozczarowania.

        Czy to aż takie oczywiste i proste?
        Jeśli partnerka drogą eksperymentów pozwoliła na tytułową "spermę na twarz" i
        nie spodobało jej się to a partner jest wniebowzięty to łatwo powiedzieć "nie"?
        Narazić się na "mniszkowatość", okazać niesmak dla "owocu miłości", podarunku
        od ukochanego?

        A jak zrozumieć niezdecydowane "nie" (żeby tak wprost nie urazić kochanka)?
        Jako zakaz czy też może grę zachęcającą do złamania tego "nie"?

        Wiem, że dzielę włos na czworo ale nie do końca zgadzam się z Anulą, że seks to
        tylko dobra zabawa. Seks wnika mocno w naszą intymność nawet z wieloletnim
        partnerem, nie wszystko da się określić słowami, łatwo urazić czy zniechęcić.
        Często ważniejsze od słów jest wyczucie, otwarcie na drugą osobę, odbieranie
        niewypowiedzianych sygnałów i, jak napisał Avide: "lepiej być zbyt delikatnym
        niz lekko przegiać".

        A "sperma na twarz" czy seks analny staje się popularny od niedawna, widac
        wyraźnie, że rozpropagowany pornografią. Są to praktyki upokarzające i
        uprzedmiotowujące kobietę, stąd ich atrakcyjność przecież. Jeśli jej to nie
        przeszkadza i podoba się to OK, dobrze tylko być tego pewnym.
        • anais_nin666 Re: spermą w twarz 10.12.06, 19:26
          A "sperma na twarz" czy seks analny staje się popularny od niedawna, widac
          > wyraźnie, że rozpropagowany pornografią. Są to praktyki upokarzające i
          > uprzedmiotowujące kobietę

          W jaki sposób seks analny uprzedmiotawia kobietę, która odczuwa z tego
          satysfakcję i ma na niego ogromną chęć? Jesli ów seks daje tyle samo rozkoszy co
          seks tradycyjny dlaczego z niego rezygnować?
          Dla mnie uprzedmatawia ten seks, na który kobieta się nie godzi, a to robi "bo
          facet chce". Tylko ten. Każdy inny, którego chca oboję, chocby sperma na twarzy
          jest naprawde świetny.
          Równie dobrze mogłabym powiedzieć, że upokarza seks oralny, bo liże sie
          kochankowi miejsca, którymi sika. Myśląc takimi kategoriami seks powinnismy
          ograniczyc do prokreacji li tylko i to na zasadzie "włożyć - wyjąć" i szybko sie
          po tym umyc.
          Tak na marginesie - w krajach muzułamńskich seks analny to bardzo popularny seks
          wśród dziewic i to nie dzieki porno filmom. Te kobiety, które przed
          zamążpójściem maja kochanka w ten własnie sposob sie kochaja, by nie stracic
          cennego dziewictwa, a jednak nieco sobie pouzywać;) Zreszta wedle Koranu seks
          analny jest równie dobry jak każdy inny, a Koran ma nieco więcej lat niz
          porno-biznes.

          Zgodzę sie z jednym. Ważne jest wyczucie. Choć zasada Avide, że lepiej być zbyt
          delikatnym niz lekko przegiąc niestety nie zawsze sie sprawdza. Czasem dopoki
          sie chocby leciutko nie przegnie nie pozna sie prawdziwych potrzeb parntera. Nie
          kazdy ma odwage powiedziec "chce dostac po pupie". Czasem wystarczy to zrobic
          (czytaj: dać klapsa, nie zbić na kwaśne jabłko), by sie przekonac jaka bedzie
          reakcja. Zawsze istnieje ryzyko, ze sie dostanie za to po gębie (w przypadku
          panow) lub narazi na wscieklosc partnera, ale przynajmniej mamy pewnosc, ze to
          cos co ktos lubi lub jednak nie.
          Mowie tu o lekkim przegięciu. Nie o napastowaniu ;-)
          • petar2 Re: spermą w twarz 14.12.06, 14:22
            > W jaki sposób seks analny uprzedmiotawia kobietę, która odczuwa z tego
            > satysfakcję i ma na niego ogromną chęć? Jesli ów seks daje tyle samo rozkoszy
            > co seks tradycyjny dlaczego z niego rezygnować?

            Ale to napisałem linijkę niżej: "Jeśli jej to nie przeszkadza i podoba się to
            OK, dobrze tylko być tego pewnym."

            > Dla mnie uprzedmatawia ten seks, na który kobieta się nie godzi, a to robi "bo
            > facet chce". Tylko ten. Każdy inny, którego chca oboję, chocby sperma na
            > twarzy jest naprawde świetny.

            Automatycznie przypisujesz pojęciu uprzedmiotowienie kontekst negatywny co nie
            jest wyjątkiem. Takie podejście sprowadza dyskusję na poziom emocji bo
            większość pojęć wyzwala "z definicji" ocenę negatywną lub pozytywną. Jesli więc
            napiszę, że jakąś czynnością facet traktuje przedmiotowo partnerkę, a Ty
            dopuszczasz możliwość, że jej też może być przyjemnie, traktujesz to jako
            sprzeczność i protestujesz. To charakterystyczne dla kobiet, przyzwyczaiłem
            się, ale utrudnia dyskusję :-)

            Uprzedmiotowienie wg mnie to traktowanie w pewnym momencie drugiej osoby
            jedynie jako obiektu seksualnego, bezosobowo, jako anonimową reprezentantkę
            płci przeciwnej. Ignoruje się wtedy potrzebę satysfakcji czy przyjemności
            drugiej strony. Upokorzenie z kolei to czynność nieprzyjemna dla drugiej strony
            bądź podkreślająca dominację i brak względów dla jej odczuć.
            To upokorzenie dotyczy oczywiście tej anonimowej kobiety, nie ma nic do tego
            czy nasza kochanka lubi tą praktykę czy nie. Przyjemność pochodzi ze
            świadomości, że przeciętna, statystyczna kobieta tego nie lubi i czułaby się
            upokorzona.

            Dzieje się to więc na pewnym poziomie świadomości stworzonym przez potrzebę
            urozmaicenia i zwiększenia doznania. Facet tryskając kochance spermą na twarz
            widzi na jej miejscu jakąś wymaginowaną kobietę, która jest tak przez niego
            zdominowana, że nie protestuje temu upokorzeniu. O tym, że dla większości
            kobiet to praktyka obrzydliwa i upokarzająca świadczy choćby ten wątek. Na 12
            wypowiadających się kobiet tylko jedna przyznała się, że nie przeszkadza jej to
            a nawet się podoba, ale w innym wątku pisała o tym że chętnie ogląda "pornole".

            Nie stoi to w sprzeczności do faktu, że wcześniej nasi kochankowie umówili się
            na wytrysk na twarz i ona nie miała nic przeciwko temu. Facet wie, że może
            sobie na to pozwolić, więc odgrywa swojego "matrixa". Najpierw uprzedmiotawia
            kochankę a potem upokarza anonimową kochankę.

            Jeszcze raz, nie mam nic przeciwko temu (choć daleki jestem od takich fantazji
            czy urozmaiceń), próbuję jedynie wyjaśnić mechanizm.
            • anais_nin666 Re: spermą w twarz 14.12.06, 18:34
              Automatycznie przypisujesz pojęciu uprzedmiotowienie kontekst negatywny co nie
              > jest wyjątkiem.

              No wyjątkiem byc nie moge, bo słowo "uprzedmiotowienie" ma bezsprzecznie
              negatywna konotację i trudno inaczej owe słowo odbierać.
              Spuszczenie sie partnerce na twarz jesli ona tego chce ani jej nie upokarza, ani
              nie uprzedmiotawia. Jesli taka męska czynnosc przynosi jej wyrazna satysfakce
              nie mozna mowic o czyms negatywnym, nawet jesli facet spuszczajac sie na kobiete
              traktuje to jako akt uprzedmiotowienia (choc sadze bardziej jako akt dominacji).
              Czy dominacja meska w seksie jest czyms upokarzajacym? W radykalnych odlamach
              feminizmu sam akt seksualny jest juz czyms ponizajacym, ale nie zapuszczamy sie
              w radykalne tereny, mowimy o "środku", a w tymże chyba nie ma mowy o
              upokorzeniu, gdy para decyduje sie na male SM i kobieta jest ta, która wypina
              pupę, by facet jej spenetrował ciasniejsza dziurkę, łyka spermę, którą pan ją
              okrasza;) A nawet jeśli takie elementy są upokarzające, to godzac sie na nie i
              czerpiac z nich przyjemnosc nie mozemy mowic o nieprzyjemnych doznaniach.
              Czerpiemy satysfakcje wlasnie z takiego potraktowania.
              Wyszlo mi maslo maslane, co;-)?

              Facet tryskając kochance spermą na twarz
              > widzi na jej miejscu jakąś wymaginowaną kobietę, która jest tak przez niego
              > zdominowana, że nie protestuje temu upokorzeniu

              Nie wiem czy mężczyzna koncząc na twarzy kochanki mysli o innej, wyimaginowanej
              kobiecie, wydaje mi sie, ze nie, ze pobudza go to, iz wlasnie tej kochanej moze
              spryskac sperma twarz, a potem patrzec jak ta zlizuje krople spermy czym okazuje
              akceptacje jego fizycznosci.


              Jeszcze raz, nie mam nic przeciwko temu (choć daleki jestem od takich fantazji
              > czy urozmaiceń), próbuję jedynie wyjaśnić mechanizm.

              Nie wiesz co tracisz;) Rozumiem, że możesz w realnym swiecie nie chcieć uraczyć
              zony swą spermą, nawet kochankom żałować takich urozamicen, ale żeby w
              fantazjach sobie żałować ;-)?
              • petar2 Re: spermą w twarz 14.12.06, 23:00
                > Wyszlo mi maslo maslane, co;-)?

                Cały czas tkwisz w szponach wartościowania, oceniania. Coś nie jest negatywne,
                coś nie może być negatywne.
                Coś nie jest upokarzające a jesli jednak jest to chociaż jest przyjemne (więc w
                domysle nie jest złe). Masło maślane niestety.

                > Nie wiem czy mężczyzna koncząc na twarzy kochanki mysli o innej,
                > wyimaginowanej kobiecie, wydaje mi sie, ze nie, ze pobudza go to, iz wlasnie
                > tej kochanej moze spryskac sperma twarz, a potem patrzec jak ta zlizuje
                > krople spermy czym okazuje akceptacje jego fizycznosci.

                Ach ta kobieca akceptacja fizyczności męskiej. Jak wrócisz Anais do watków o
                higienie osobistej to poczytaj jaką nieprzepartą żądzą pałają kobiety do tej
                fizyczności :-)))
                Że co? Że przepocone pachy, niezmienione od rana gatki czy dawno puste pudełko
                tik-taków to inna fizyczność niż świeżutka sperma?
                Czyli kobitka goni lenia do łazienki jak coś poczuje a potem zlizuje z
                przyjemnością jego "fizyczność"?
                A jak z innymi rodzajami jego "fizyczności"?

                > Nie wiesz co tracisz;) Rozumiem, że możesz w realnym swiecie nie chcieć
                > uraczyć zony swą spermą, nawet kochankom żałować takich urozamicen, ale żeby w
                > fantazjach sobie żałować ;-)?

                Spróbowałem z przyjaciółką, z jej inicjatywy. Nic specjalnego. Nie mam chyba
                potrzeby dominacji w tej sferze, nawet tak symbolicznej. Ale jak mi powiedziała
                kiedyś właśnie ta przyjaciółka, ja to jestem popierdolony, więc nie nadaję się
                do jakichkolwiek uogólnień. Do tej pory jesteśmy w zażyłych stosunkach :-)


                • anais_nin666 Re: spermą w twarz 15.12.06, 18:42
                  Cały czas tkwisz w szponach wartościowania, oceniania.

                  Oczywiście, że tak. Dyskusja, w której mówię o czyms bez osobistego
                  zaangażowania jest jałowa. Wartościując, oceniając wyrażam swój pogląd, a że
                  jest on nacechowany to co? Nie wygłaszam mądrości świata, a swoje zdanie, które
                  może byc dalece inne od zdań wielu ludzi i bardzo nieobiektywne.

                  Ach ta kobieca akceptacja fizyczności męskiej. Jak wrócisz Anais do watków o
                  > higienie osobistej to poczytaj jaką nieprzepartą żądzą pałają kobiety do tej
                  > fizyczności :-)))

                  Przy zachowaniu codziennej higieny człowiek jest całkiem miły dla zmysłów. Ranny
                  prysznic do wieczora starczy... Wtulanie twarzy w spocona pache pożądanego
                  mężczyzny - mniam. No, ale o gustach sie nie dyskutuje...

                  A jak z innymi rodzajami jego "fizyczności"?

                  Które rodzaje "fizycznosci" masz na mysli?

                  Spróbowałem z przyjaciółką, z jej inicjatywy. Nic specjalnego.

                  Czyli co? Żadnych pieprznych fantazji? Żadnych nietypowych zachowań i potrzeb?
                  Popierdolenie, jak to wprost ująłeś, ograniczasz jedynie do sfery pozaseksualnej?
          • avide Re: spermą w twarz 15.12.06, 08:01
            anais_nin666 napisała:

            > Zgodzę sie z jednym. Ważne jest wyczucie. Choć zasada Avide, że lepiej być zbyt
            > delikatnym niz lekko przegiąc niestety nie zawsze sie sprawdza. Czasem dopoki
            > sie chocby leciutko nie przegnie nie pozna sie prawdziwych potrzeb parntera. Ni
            > e
            > kazdy ma odwage powiedziec "chce dostac po pupie". Czasem wystarczy to zrobic
            > (czytaj: dać klapsa, nie zbić na kwaśne jabłko), by sie przekonac jaka bedzie
            > reakcja. Zawsze istnieje ryzyko, ze sie dostanie za to po gębie (w przypadku
            > panow) lub narazi na wscieklosc partnera, ale przynajmniej mamy pewnosc, ze to
            > cos co ktos lubi lub jednak nie.
            > Mowie tu o lekkim przegięciu. Nie o napastowaniu ;-)

            Zgadzam się w pełni Ananis. Widzisz nie dopisałem (jakoś umknęło) że ta zasada
            ma zastosowanie w przypadk ustosunkowo nowych znajomości. Z czasem takie
            kontrolowane lekkie przeginanie zdecydowanie wskazane. Własnie po to by określać
            granice których później przekraczać nie wolno, no i żeby się że tak napisze
            "rozwijać w łóżku" :))))
            Pozdrawiam.
        • eeela Re: spermą w twarz 09.01.07, 23:58
          Seks analny jest stary jak swiat, a w kulturze europejskiej od czasow
          starozytnych traktowany z wieksza estyma niz seks oralny. O ile w ogole mozna
          mowic o estymie w stosunku do seksu oralnego w kulturze europejskiej.
    • obfitywytrysk Re: spermą w twarz 05.12.06, 07:04
      Osobiscie sceny te sa dla mnie swoistym fetsyzem-nie wstydze sie przyznac ze to
      kocham najbardziej,mam tego bardzo bogata kolekcje-mam na mysli same clipy z
      uchwyconym obfitym wytryskiem na twarz kobiety.kocham to ale nigdy nie zrobilem
      tego kobiecie jesli nie mialem pewnosci ze tego chce:)
      • india_27 Re: spermą w twarz 05.12.06, 07:59
        Rozdmuchaliście problem,który tak naprawdę dla mnie nie jest problemem.Moje
        pytanie wynikało z ciekawości.Już zupełnie przesadził gomory pisząc o
        kompleksach i mniszce...Nic z tych rzeczy.Lubię sex,jestem otwarta na propozycje
        (ze strony męża),jestem trochę masochistką,więc upokarzanie w pewnym stopniu
        mnie kręci.Nie odpowiadaja mi jedynie wytryski na twarz,czy piersi,lae nie jest
        to dla nas żadnym problemem.A jaka jest różnica między pośladkami a piersiami?
        Np. taka,że wytrysku na pośladki nie widzę,chyba o to chodzi...
        • gomory Re: spermą w twarz 05.12.06, 11:38
          Napisalem, ze wcale nie uwazam bys byla mniszka - chyba wiec jakos opacznie
          pojelas moje slowa. Nie mialem tez zamiaru sugerowac, ze nie lubisz seksu, ani
          sprawic bys poczula sie dotknieta.
          Ludzie na te grupe w wiekszosci pisza o swoich problemach, nie po to by
          pogawedzic. Pewnie dlatego od razu przy kazdym poscie wlacza mi sie mysl "ocho,
          klopoty na horyzoncie".
          • india_27 Re: spermą w twarz 05.12.06, 13:45

            • gomory Re: spermą w twarz 05.12.06, 14:09
              Moze tez sprobuj to pytanie zadac na jakims erotycznym forum dla doroslych.
              Pewnie odzew bedzie wiekszy, i wypowiedza sie osoby bardziej zainteresowane
              tematem ;).
    • loppe Re: spermą w twarz 05.12.06, 14:06
      to dominacja nie miłość, coś jak gwałt
      • justysialek Re: spermą w twarz 06.12.06, 21:35
        Jest jednak ogromna różnica między gwałtem w ciemnym zaułku, a tym jak
        mąż "gwałci", dominuje, wymierza klapsy. To drugie jest dopuszczalne i moze być
        źródłem ogromnej przyjemności dla obojga!
    • kara_kal Re: spermą w twarz 05.12.06, 17:04
      Zalewanie sperma twarzy - jest to tzw. bukkake, specjalnosc japonskich
      pornusow. Praktyka ta moze zawierac elementy seksualnego upokorzenia.
      • szatynka71 Re: spermą w twarz 05.12.06, 17:13
        Kara_kal, chyba nie masz do końca racji. Bukkake to wg mnie zalewanie partnerki
        spermą w ogromnych ilościach, niekoniecznie na twarz. Panie piją spermę z
        kubeczków (jak dla mnie to już jest duże FUJ), a podczas seksu z jednym
        partnerem rzeki spermy to on raczej z siebie nie wykrzesi.
        I jeszcze jedno - nie wiem, jak Wy, ale ja nie znoszę określenia "pornusy",
        jest w nim jakaś pogarda dla tych, którzy te okropne "pornusy" oglądają...
        • kara_kal Re: spermą w twarz 05.12.06, 17:37
          Szatynko- bukkake to jest rodzaj seksu grupowego, w czasie ktorego nastepuje
          tzw. zalewanie.Okreslenie pornusy jest wg.mnie adekwatnym okresleniem na
          filmy pornograficzne japonskiej produkcji. Co kraj to obyczaj.
      • petar2 Re: spermą w twarz 05.12.06, 17:14
        Oj, nie doceniacie wartości odżywczych i dermatologicznych. Po fakcie należy
        rozporwadzić substancję, przykryć plasterkami ogórka na 15 minut i modlić się,
        żeby za następnym razem kochanek zdążył a nie skończył w ... choc tam też
        podobno sperma ma drogocenne oddziaływanie.
    • szatynka71 Re: spermą w twarz 05.12.06, 17:09
      Nie przejmuj się india, ja Ci odpowiem :-)
      Należę chyba do nielicznych kobiet, które to lubią, ale nie zrobiłabym tego z
      każdym partnerem.. chyba :-)
      Oczywiście, że mamy tu do czynienia z elementem "samczej dominacji", ale o to
      właśnie w tej zabawie chodzi.
      Nie wszystkim to musi odpowiadać i stanowczo należy uważać z namawianiem do
      tego partnerki, bo można ją zniechęcić nie tylko do ejakulacji na twarz, ale do
      seksu w ogóle. Trzeba chcieć i już, wtedy jest fajnie :-)
      • obfitywytrysk Re: spermą w twarz 05.12.06, 19:29
        oj kobiety:)...to juz nie tylko japonskie:)ta wspaniala tematyka wyewoluowala
        sie na caly swiat:) obecnie najwieksze produkcje tego typu znajduja sie w USA i
        Niemczech- słynna produkcja GGG gdzie mialem okazje pare razy widziec nasze
        kobiety:) ktore nie robily tego tak jak to pisza feministyczne czasopisma-z
        przymusu tylko widac ze z zamilowania:) a jesli ktos mi powie ze to udane
        aktorstwo-to ja zdecydowanie chcialbym miec w domu kobiete ktora by tylko tak
        udawala ze to lubi:)
        • india_27 Re: spermą w twarz 06.12.06, 09:04
          A co powiecie na to? Kiedyś trochę spermy przez przypadek prysnęło mi w oko
          (właściwie na powiekę),całe oko zaczęło mnie strasznie pieć i przez dłuższy
          czas było zaczerwienione.Toż to jakaś toksyczna substancja normalnie jest;)Może
          z powodu palenia papierosów przez faceta,tak sobie myślę...Spotkaliście się z
          czymś takim?
          • szatynka71 Re: spermą w twarz 06.12.06, 09:50
            Tak! :-)))
            Mnie się to przydarzyło dawno, dawno temu :-) Sperma dostała się do oka i
            miałam przez parę ładnych godzin krwiście czerwone oko, co wyglądało i
            koszmarnie i zabawnie. Dobrze, że to noc była i nie musiałam nigdzie
            wychodzić :-)
            • mreck Re: spermą w twarz 06.12.06, 10:42
              sperma ma wysokie ph. prawidłowe 7,2.
              moja 7,8.
              może stad się wziełó powiedzenie ch... ci w oko?
              • obfitywytrysk Re: spermą w twarz 06.12.06, 19:43
                bo to trzeba oczka zamykac:) oj widze ze panie nie za bardzo wprawione w boju:)
        • klaris29 Re: spermą w twarz 06.12.06, 22:06
          obfitywytrysku chyba ci sperma do głowy uderza, bo z jej nadmiaru ględzisz
          niesłychanie ;-)
          Powiedz mi chłopie, jakie ty to te feministyczne czasopisma czytasz, bom
          zgłupiała, tyle ich jest w Polsce. ? Jak byś chciał mieć w domu kobietę to
          sobie wybierz z forum, była tu taka jedna, podawala swoje walory w cm. hehe,

          Zesztą ile w nicku, tyle w głowie
          • obfitywytrysk Re: spermą w twarz 07.12.06, 09:04
            droga klaris:) hm nie ukrywam tego co jest moim fetyszem..tak jak ty widze nie
            ukrywasz swojego pruderyjnego trzymania sie stereotypów:)odbijając piłeczke
            mógłbym powiedzec,po co przesiadujesz na tym forum skoro uwazasz to z tak
            bardzo zdrożne?? nie lepiej zabrać głos w dyspucie na temat np...Nagłego spadku
            połowu łososia Karłowatego w północnej częsci morza Barentsa-spowodowanego
            częstszymi manewrami Rosyjskiej floty ubootów?...przeczytaj swoją opinie
            jeszcze raz-przeliteruj ją i zauwżysz że nie różni sie wcale od,wypowiedzi
            młodej butnej panienki która z jednej strony głosi ze ceni sobie szczerość i
            otwartośc u ludzi-ale tak tylko na swoj sposob:) to tak samo gdybym ja tak
            twierdzil-ale gdy by mi ktoś powiedzial że uwielbia rodzynki w ciescie to bym
            mial go zwyzywac,bo ja ich nie lubie:)uwazam to za osc infantylne jesli ktos
            wchodzi na forum które mu "nie leży" i to ze wypowiada sie na nie-to ok,wszak
            nie wzyscy musza to lubiec....ale uwazam za nie fair gdy obrazaja i ublizaja
            innym...ciekawe jak mysla inni uczestnicy tego postu??
            Po tym co napisalas zycze ci zebys ty kiedys zsotala zwyzywana od debili tylko
            dlatego ze lubisz bardziej czerwony kolor od zielonego...moze wtedy
            zrozumiesz...
            • klaris29 Re: spermą w twarz 07.12.06, 23:31
              Po pierwsze, trochę dystansu, znaczek w moje wypowiedzi tego mniej więcej
              typu ;-) sugeruje puszczone oko żart, przekomażanie się itd, itp, skoro jednak
              tak bardzo cię to ubodło, szkoda, widać przeczulony jesteś zbyt, pruderyjna nie
              jestem ale poniżać się nie pozowle, a dlaczego, wyjaśniłam w poprzednim poście,
              czytaj więc i rozumuj ;-)
              Czasmi tu się pisze nie na poważnie, weź moje rady do serca i nie obrażaj się o
              byle co, hehe pozdrawiam
              powtórzę może znaczek, kapujesz ;-)))))
              Klara
              • obfitywytrysk Re: spermą w twarz 08.12.06, 00:13
                kapuje:)tylko nadal nie wiem co ma z tym wspolnego ponizanie:)
                • izolda201 Re: spermą w twarz 08.12.06, 13:39
                  nie no to jest patologia i perwersja. Nie jestesmy zwierzętami, żeby facet
                  którego kochamy spuścił sie nam na twarz,albo bzyknął na chodniku w tłumie
                  ludzi. Jedna i druga sytuacja jest nienormalna. Jesli ktos ma poczucie niskiej
                  wartosci i nie szanuje siebie to pewnie sie zgodzi na takie cos w
                  stylu"oblewanie twarzy spermą".Nie mam nic przeciwko zrobienia "loda" facetowi,
                  albo spuszczenia sie na piersi, ale twarz to lekkie zboczenie. A tak na powaznie
                  to faceci mogą sie podniecac takimi rzeczami, ale pewnie nie zrobiliby tego
                  kobiecie która kochają i szanuja, ale to moje zdanie.
                  • dziewczynka1979 Re: spermą w twarz 08.12.06, 21:15
                    to co tutaj wypisujecie to jest dla mnie dziwne
                    ja lubię od czasu do czasu jak mąż kończy na moją twarz (niecodzienie)
                    i co w związku z tym jestem zboczona???
                  • klaris29 Re: spermą w twarz 08.12.06, 22:30
                    skoro lubisz to ok, ja nie lubię i co, jestem pruderyjna? ;-)
                    Klara
                • klaris29 Re: spermą w twarz 08.12.06, 23:29
                  obfitywytrysk napisał:

                  > kapuje:)tylko nadal nie wiem co ma z tym wspolnego ponizanie:)

                  Dla mnie jest, tak jak dla ciebie to świetna zabawa. Dla mnie świetną zabawą
                  jest coś zupełnie innego, coś, co na przykład w tobie wzbudzi niesmak, ot tyle.
                  nie ma tu nic do rozumienia, po prostu przyjmuje się, że ludzie są różni i mają
                  różne upodobania...A jak bym na przykład walnęła, że lubię to robić ze swoim
                  pieskiem od tyłu, to co byś powiedział, że to lekkie przegięcie, a może byś
                  wykazał zrozumienie, a może chciałbyś spróbować? To coś innego? Ot, zabawa,
                  przyjemnosć... dlaczego nie...hehehehe.... ;-)))
                  Klara
    • arkadiusz1234 Re: spermą w twarz 09.12.06, 23:21
      witam
      nie mialem okazji sprawdzic jakie to uczucie gdy spuszczam sie na twarz
      kobiecie, wiec nie wiem czy mi sie to podoba, ale mysle, ze jesli sie jakiemus
      facetowi podoba to raczej ma to znaczenie symboliczne niz sam widok.
      Znaczenie symboliczne w sensie takim, ze cos takiego moze byc dla mezczyzny
      przyjemne z powodu braku granic miedzy kobieta, a nim. Swiadomosc tego, ze ona
      chce miec do czynienia ze wszystkim co jest zwiazane z jej mezczyzna, nawet
      jesli jest to społecznie obrzydliwe albo i nawet fizycznie.
      Jesli kobieta by lubia to to mysle, ze nie mialbym przeciwwskazan, ale ja nie
      chcialbym miec spermy na twarzy ani w buzi, choc nie przezylem wiec nie wiem.
      pozdrawiam
      • obfitywytrysk Re: spermą w twarz 10.12.06, 16:18
        zgadzam sie z arkadiuszem:) to dowod swoistej akceptacji partnera...ale mnie
        podnieca tez widok:)taki ze mnie zimny dran:)kocham zbierac publikacje tego
        dotyczace,fotki,clipy tak jak inni lubia ogladac fotki ztuningowanych aut:)
    • dixia-reaktywacja Re: spermą w twarz 14.12.06, 14:52
      Hmmm.... skoro dla ciebie pornosy stanowią wykładnię i wzorzec ars amandi...
      To zbędny jest jakikolwiek komentarz...
      • obfitywytrysk Re: spermą w twarz 16.12.06, 18:24
        Oczywiscie ze zbędny:)
        jeżeli dla ciebie wzorcem są sceny erotyczne z harlequina albo poetycznych
        zaopisków funny Hill.. to oczywiscie tez jest zbyteczny komentarz:)
    • your_and wegetarianki? 18.12.06, 15:18
      Stosunek kobiet do męskiego nasienia jest ambiwalentny. Są wśród nich takie,
      które uważają, że jest to dość obrzydliwa substancja i gdyby nie jej zasadnicza
      rola w mechanizmie zapłodnienia wolałyby nie mieć z nią nigdy nic do czynienia.
      Nie wyobrażają sobie przy tym kontaktu manualnego, czy oralnego z tą
      wydzieliną, a po stosunku bardzo dokładnie się myją, wycierają i nacierają
      różnego rodzaju olejkami, czy kremami mającymi zneutralizować przykry dla nich
      zapach nasienia. Z drugiej strony są kobiety, które stosunek seksualny nie
      zakończony ejakulacją, odbierają jako niepełny i nie przynoszący im satysfakcji
      seksualnej. Brak wytrysku odbierają też często jako wyraz spadku własnej
      atrakcyjności w oczach partnera. Wśród kobiet są też wegetarianki, które białko
      zwierzęce efektywnie zastępują właśnie spermą, połykając ją podczas pieszczot
      oralno-genitalnych.

      dr Wiesław Ślósarz
      seksuolog, psycholog
      04-11-2003
      ZdroweMiasto.PL
      • europa63 Re: wegetarianki? 18.12.06, 15:23
        your_and napisał:

        > Wśród kobiet są też wegetarianki, które białko zwierzęce efektywnie zastępują
        właśnie spermą, połykając ją podczas pieszczot oralno-genitalnych.
        >
        Ja tam do ty kobiet co się brzydzą nie należe, ale żeby potraktować spermę jako
        suplement diety..., nie to nie dla mnie(:
        • your_and Re: wegetarianki? 18.12.06, 15:47
          > Ja tam do ty kobiet co się brzydzą nie należe, ale żeby potraktowaćspermęjako
          > suplement diety..., nie to nie dla mnie(:

          No ale jak kogoś brzydzi jedzenie mięsa, to może jest to zawsze jaskieś
          wyjście? :)
          • europa63 Re: wegetarianki? 18.12.06, 15:51
            Nie przekonuje mnie to.
            Człowiek karmi człowieka...
            Człowiek wytwarza pokarm dla drugiego człowieka...
            Człowiek karmi sie tym, co wytworzył drugi człowiek...
            Wychodzi mi matka karmiąca piersię niemowle.
            Ni cholery nie mężczyzna karmiący kobietę spermą.
            Owszem - połknąć czasem - to rozumiem, aletraktować jako pokarm Hmmmmm
            Nic z tego, nie mogę:)
            • gomory Re: wegetarianki? 19.12.06, 00:54
              Przypomnial mi sie dylemat goscia z silki, ktory sie martwil ze onanizm pozbawia go jakze cennego bialka, ktore przeciez potrzebuje dla wzrostu masy ciala :-).
              Rotfl, z wiekszym pozytkiem dla gospodarki energetycznej meskiego organizmu byloby chyba gdyby sam zjadal swoje nasienie. Wtedy mialby jakies zadoscuczynienie za wysilek wlozony w seks ;).
              • europa63 Re: wegetarianki? 19.12.06, 17:09
                Gomory napisał:
                > wiekszym pozytkiem dla gospodarki energetycznej meskiego organizmu byl
                > oby chyba gdyby sam zjadal swoje nasienie. Wtedy mialby jakies
                > zadoscuczynienie za wysilek wlozony w seks ;).

                gratuluję pomysłu:)Naprawdę:)))
    • alibaba30 Re: spermą w twarz 09.01.07, 13:10
      no ja mam troche inny gust... Ostatnio moj maz jakos nie mogl dojs to zaczelam
      mu robic lodzika w takiej pozycji, ze ja lezalam a on kleczal nade mna. W
      pewnym momencie powiedzialam 'A moze bys sam dokonczyl :)'. I on wzial 'sprawy
      w swoje rece' i onanizowal sie tuz nad moimi piersiami... Nie bede ukrywac,ze
      mi sie to podobalo...Cos takiego troche innego :)
      On mial wytrysk na moje piersi!!Wcale nie czulam sie upokorzona (oj te
      stereotypy...), wrecz przeciwnie, bardzo sie podniecilam!Jemu tez to sie bardzo
      podobalo.Zrobilismy to pierwszy raz i nie sadze abysmy to czesto powtarzali,po
      prostu byl to przyjemny experyment :)
    • meg262 Re: spermą w twarz 09.01.07, 23:00
      Ja też jestem bardzo ciekawa dlaczego facetów aż tak to rajcuje. Nie mam nic przeciwko jak mój oglada "pornole", ale szlag mnie trafia jak szuka właśnie "finiszu" na/w ustach aktorek. Dlaczego? NIewiem...wydaje mi się, ze on moze wtedy bardziej emocjonalnie się w to angażuje....
      (Dodam,że ja mu też pozwalam...na siebie...)

      A przy okazji pytanie do facetów. Według mnie "akt ten" jest dla aktorek najtrudniejszy i często JA zauważam,ze mają problemy z "przełknięciem"... :-)
      a Wy? Bo mój facet tego nie zauważa.
      • gomory Re: spermą w twarz 10.01.07, 07:58
        > A przy okazji pytanie do facetów. Według mnie "akt ten" jest dla aktorek najtrudniejszy i często JA zauważam,ze mają problemy z "przełknięciem"... :-)
        > a Wy? Bo mój facet tego nie zauważa.

        Gdy cos takiego zdarzylo mi sie dostrzec to na jakis czas stracilem chec na ogladanie XXX. Uczucie podobne do tego gdy koles przyslal mi "smieszny filmik" na ktorym byl utrwalony wypadek samochodowy :-/.
        Ad rem: sam akt to juz kwestia aktorki, nie dla wszystkich jest specjalnie trudny. Zreszta czego to ludzie z radoscia nie zrobia dla pieniedzy, satysfakcji i z wdziecznosci ;).
      • edmmm Re: spermą w twarz 20.03.07, 20:49
        No jak to dlaczego to facetów rajcuje. To jest bardzo piękne ospermić twarzyczkę
        ukochanej kobiety! A jak to fajniutko wygląda! Nawet nie wiecie jakie to miłe i
        cieplutkie takie nasienie. Kiedyś miałem taką laskę to nawet lubiła wylizać moje
        nasienie. Uwielbiam to.
    • edmmm Re: spermą w twarz 20.03.07, 20:39
      A ja uwielbiam strzelać dziewczynie na twarz spermą, kręci mnie to niesamowicie
      i stanowi wspaniały finał wspólnych igraszek. Niestety moja żona tego nie cierpi
      i bardzo mnie tym krzywdzi i rani bo ona ogólnie brzydzi się mojej spermy i
      czuję się tak jakby się brzydziła mnie. Dlatego nie rozumiem kobiet które tego
      nie lubią. Nie można się brzydzić swojego faceta! Dla mnie to jest co najmniej
      niepoważne podejście. Popełniłem błąd że związałem się z osobą która tego nie
      lubi. Ale jeśli bym miał mieć kiedyś inną to nie popełnię już tego błędu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka