Dodaj do ulubionych

brak całowania

11.12.06, 13:45
po roku małżeństwa a trzech latach znajomosci przestaliśmy się całować w
usta... Seks jest super ale bez całowania! Oczywiście pieścimy się oralnie.
Nie ma juz takich zwyklych pocałunków, ani całowania przed seksem. Nie wiem
dlaczego... Czy też tak macie?
Obserwuj wątek
    • europa63 Re: brak całowania 11.12.06, 13:54
      Nie, my tak nie mamy, zdecydowanie.
      Taki temat był, poczytaj.

      A tak wogóle, czy istnieje super seks bez całowania? Przecież to się nie daje
      rozdzielać, sorry, tak myślę. A co z grą wstępną?
    • prostak78 Re: brak całowania 11.12.06, 13:55
      Pewnie przestali zęby myć. Ale on albo ona :)
      • europa63 Re: brak całowania 11.12.06, 13:58
        Ale co, zgadzasz się, że bez całowania jest ok?
      • zupka.vifon Re: brak całowania 11.12.06, 16:41
        sygnaturka zgodna z wypowiedzia. Gratuluje blyskotliwego doboru.
    • kwiatuszekxx Re: brak całowania 11.12.06, 13:57
      prostak -twoj login pasuje do ciebie jak ulał!
      To wszyscy ci piszący tu ze nie maja seksu chyba przestali tyłki myć, czy
      tak ???
      • prostak78 Re: brak całowania 11.12.06, 14:12
        No cóż prawie powiedziałaś prawdę tego forum.
        Większośc ma problem ze swoja fizycznością. Kobiety po ciązy tyją, panowie
        chleją piwsko i wpieprzają czipsy. Jedno dal drugiego przestaje być atrakcyjne.
        Zanika pożądanie, a z tym też seks. Oj gdyby tak naprawdę Ci co narzekają na
        brak seksu spojrzeli na siebie z boku byc może sami stwierdziliby, o k... jak ja
        wyglądam.
        • smeyse Re: brak całowania 11.12.06, 18:23
          chcialabym tu zaznaczyc ze nie kazda kobieta po ciazy akurat tyje,A brak seksu
          nie zalezy tylko od wygladu.
          • brass_monkey Re: brak całowania 11.12.06, 20:16
            prostak78 napisal:

            > gdyby tak naprawdę Ci co narzekają na brak seksu spojrzeli na siebie z boku
            byc może sami stwierdziliby, o k.... jak ja wyglądam.

            Jezeli wszystko jest zalezne od nas samych to jak bys wyjasnil powiedzenie
            ze "każda potwora znajdzie swego amatora"?
    • anulka322 Re: brak całowania 11.12.06, 20:28
      Niestety mam ten sam problem i pisałam o tym parę dni wcześniej, tylko u mnie
      chyba problem jest bardziej złożony i post było "odpowiednio" długi. Mąż nie
      chce się ze mną całować i wyraźnie daje mi to do zrozumienia, bo kiedy się do
      niego zbliżam w ten sposób w ogóle nie odwzajemnia a ja czuję się jak natręt ,
      do tego proszenie się o coś, co wydaje mi się rzeczą oczywistą w związku dwojga
      ludzi jest co najmniej upokażające. Tylko , że my jesteśmy małżeństwem z 12
      letnim stażem a ostatnio całowaliśmy się rok temu, przy czym ilość naszych
      pocałunków w ogóle przez cały czas trwania związku możnaby policzyć właściwie
      na palcach. A mnie brak tego jak nie wiem co i brakuje całowania się podczas
      seksu,z upływem czasu coraz bardziej. Mój mąż , jeśli chodzi o grę wstępną
      ogranicza się do minimum a gdybyśmy się po prostu całowali , przynajmniej mnie
      pomogłoby bardziej się podniecić, zresztą , takie mam odczucia, że samo
      całowanie się jest nawet dla mnie ważniejsze i bardziej intymne. Zaczynają mnie
      nawet irytować sceny, niekoniecznie łóżkowe w telewizji ,przedstawiające
      dwójkę całujących się ludzi.Mam 33 lata i czuję, że coś tracę w życiu!!!!!
      • kwiatuszekxx Re: brak całowania 14.12.06, 09:23
        Ja ma 23 lata...
        Chodzi tez o to, że oboje przestaliśmy odczuwac potrzebę całowania się...
        Kochamy się nadal, wszystko jest OK oprócz tego. Ale problem w tym, ze wlaśnie
        wydaje mi się to dziwne i chciałabym jednak to zmienić, bo kiedyś było zupełnie
        inaczej...
        • zenobia27 Re: brak całowania 22.12.06, 17:54
          kwiatuszekxx napisała:
          > Chodzi tez o to, że oboje przestaliśmy odczuwac potrzebę całowania się...

          Skoro,jak napisałaś oboje przestaliscie odczuwać taką potrzebę, to może zastanów
          się najpierw dlaczego tak się stało z Twojej strony, może wtedy łatwiej będzie
          Ci zrozumieć męża?
      • ich7 Re: brak całowania 14.12.06, 14:36
        anulka322 napisała:

        > Niestety mam ten sam problem i pisałam o tym parę dni wcześniej, tylko u mnie
        > chyba problem jest bardziej złożony i post było "odpowiednio" długi. Mąż nie
        > chce się ze mną całować i wyraźnie daje mi to do zrozumienia, bo kiedy się do
        > niego zbliżam w ten sposób w ogóle nie odwzajemnia a ja czuję się jak
        natręt ,
        > do tego proszenie się o coś, co wydaje mi się rzeczą oczywistą w związku
        dwojga
        >
        > ludzi jest co najmniej upokażające. Tylko , że my jesteśmy małżeństwem z 12
        > letnim stażem a ostatnio całowaliśmy się rok temu, przy czym ilość naszych
        > pocałunków w ogóle przez cały czas trwania związku możnaby policzyć właściwie
        > na palcach. A mnie brak tego jak nie wiem co i brakuje całowania się podczas
        > seksu,z upływem czasu coraz bardziej. Mój mąż , jeśli chodzi o grę wstępną
        > ogranicza się do minimum a gdybyśmy się po prostu całowali , przynajmniej
        mnie
        > pomogłoby bardziej się podniecić, zresztą , takie mam odczucia, że samo
        > całowanie się jest nawet dla mnie ważniejsze i bardziej intymne. Zaczynają
        mnie
        >
        > nawet irytować sceny, niekoniecznie łóżkowe w telewizji ,przedstawiające
        > dwójkę całujących się ludzi.Mam 33 lata i czuję, że coś tracę w życiu!!!!!



        MAM TAK SAMO , NAWET SCENY MNIE DENERWUJA , PZD ICH 7
        • mreck Re: brak całowania 14.12.06, 14:45
          a mnie denerwyje i denerwowało długie namietne całowanie, \powiedzcie, ile
          wynosi norma kilopocałunków na centymetr kwadratowy ciała?
          ile pocałunków usta usta w dzień?
        • kwiatuszekxx Re: brak całowania 15.12.06, 09:43
          sceny w TV można jakos znieść, bo oni "grają", najbardziej bolesne sa sceny w
          parkach, tramwajach, na ulicy...
    • amber_white Re: brak całowania 22.12.06, 14:54
      Dla mnie nie ma udanego seksu bez calowania. Wlasciwie samo calowanie to 60%
      przyjemnosci (dla mnie). Na szczescie maz o tym wie :)

      Ale mialam kiedys chlopaka, z ktorym nie lubilam sie calowac. Nie bylo mi
      przyjemnie podczas tych pocalunkow, a jak sie na dodatek zorientowalam, ze on
      bardzo rzadko myje zeby to juz w ogole mi sie odechcialo... Moze tu lezy
      problem, moze myjesz zeby, ale masz nieswiezy oddech? Czasem ludzie majacy
      problemy z chorobami dziasel czy zoladka takowy oddech maja, a to potrafi
      zniechecic do calowania. Moja rada to szczerze porozmawiac z mezem. Dlaczego
      sie nie chce calowac? Niech powie otwarcie.
    • klaris29 Re: brak całowania 22.12.06, 15:21
      Jeżeli oboje nie odczuwacie potrzeby to może po prostu taka wasza uroda? ;-)
      Klara
    • pokitoapoko Re: brak całowania 22.12.06, 16:11
      my mamy 10 lat stażu i nie całujemy się od lat. Problem nie leży w higienie,
      ani z mojej ani z jego strony. On nie dąży do pocałunków, a ja się nie będę
      narzucać, tym bardziej, że jest pani całowana zapewne w dwójnasób przez mojego
      męża... No to ja też zachowam swoje dla kogoś, komu bedę chciała je dać... :(
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka