wena27
18.01.07, 11:11
Temat klasyczny, taki jak nazwa tego forum. Nasz seks jest beznadziejny, prób
naprawy było wiele... Już nie wierzę w zmiany :( Bedzie tak jak jest. Seks
raz w miesiącu, z racji częstotliwości współzycia raczej króciutko.
A mi oraganizm wariuje!!!! Dobijam trzydziestki, hormony zaczynają mi chyba
szaleć, i przeraża mnie to !! Wczoraj nie mogłam zasnąć , nie pierwszy raz
oczywiście. Chciało mi się kochać!!! Buuuu... A dla malżonka priorytet to sie
wyspać, bo rano do pracy trzeba wstać!!!
Nie wiem co robić. Jestem przerażona. Kocham męża zależy mi na nim, na nas,
ale niestety zaczynam kombinowac w glowie jak rozladować napięcie seksualne.
Gdzie??? Nie chcę zdradzać, ale też nie chcę tłumić dalej swoich potrzeb.
Myślałam też o faramkologii, żeby może gin przepisał mi jakieś leki żeby nie
mieć ochoty. Ale to tez chyba nienormalne żeby musieć się blokować chemią u
boku mlodego, zdrowego mężczyzny.
Prosze oodzew. pozdrawiam