Dodaj do ulubionych

skutki tłumienia w sobie potrzeb seksualnych

02.04.07, 23:22
Interesuje mnie jakie są skutki nie uprawiania (a raczej tłumienia) w sobie
potrzeb seksualnych. Słyszałam, że miesiączki są wtedy bardziej obfite, że
może dojść nawet do krwotoków. Interesują mnie bardziej objawy fizyczne, bo o
psychicznych pojawiło się już kilka wątków: samoocena równa zeru, depresja
itd. Wiecie coś na ten temat?
Obserwuj wątek
    • ascetka1 Re: skutki tłumienia w sobie potrzeb seksualnych 02.04.07, 23:25
      Chodzi mi oczywiście o sytuację, gdy ''musimy'' żyć bez seksu bo nasza druga
      połowa nie wykazuje żadnych ruchów w tym kierunku a wręcz boi się seksu jak
      ognia
    • trzydziestoletnia Re: skutki tłumienia w sobie potrzeb seksualnych 03.04.07, 12:56
      Glownie ogromna frustracja, a co za tym idzie hustawka emocjonalna, np wybuchy niekontrolowanej zlosci, placzu itd.
      • wiktoriada111 Re: skutki tłumienia w sobie potrzeb seksualnych 03.04.07, 13:24
        a tu mi się kojarzy cytat z "Poranku Kojota" jak Milowicz mówi do wyzywająco
        ubranej loli, że niezaspokojone potrzeby seksualne mogą doprowadzić do groźnego
        zatoru w mosznej ... ale to tak poza tematem ;-P
    • ewolwenta mania ankietyzerska 03.04.07, 13:27
      opadła forum
      wywołuje stres, irytację u czytelników i zniechęcenie do uczestniczenia w forum
      • your_and Re: mania ankietyzerska 03.04.07, 17:46
        ankietyzerstwo - podpuszczanie innych by opowiedzieli o tym i o owym, bez
        chęci, czy zadaia sobie trudu podzielenia sie swoimi emocjami i przemyśleniami.

        Faktycznie skutecznie zniecheca do zagladania tu.

        • ascetka1 Re: mania ankietyzerska 03.04.07, 23:35
          nie bylo moim zamiarem podpuszczanie innych, jeżeli ktoś tak to odebrał to
          przepraszam. zadałam pytanie, bo niestety nigdzie mogę znaleźć odpowiedzi jakie
          skutki (fizyczne) niesie za sobą na dłuższą metę tłumienie w sobie
          seksualności. niestety należę do grona tych, które chciałyby ale partner nie
          jest ''zainteresowany'' tą formą wyrażania miłości. skutki psychiczne odczuwam
          każdego dnia: pogłebiająca się bezsilność, upokorzenie, nienawiść do partnera
          by po chwili poczuć ją do samej siebie, do swoich potrzeb. czasamin próbuję
          wmówić sobie, że potrafię bez tego żyć, by poczuć się lepiej. niestety nie
          pomaga. moje wieczory, noce i ranki są zapłakane. nie odczuwam chęci do
          robienia czegokolwiek, nie wiedzę sensu, tak jakby brakowało mi
          jakiegoś ''motorka'', motywacji. niby jestem kochana ale tego nie czuję. boli
          każde jego spojrzenie w moim kierunku, boli każdy jego ruch bo nie widać w nich
          fascynacji i pożądania. czuję się bez jakiejkolwiek wartości. czasami urządzam
          awantury o rzeczy błache, tzn. dla niego są to błachostki ale ja wtedy choć
          trochę wywalam z siebie te negatywne emocje, które kumulją się we mnie z dnia
          na dzien. jest jeszcze rezygnacja. bo wydaje mi się, że spróbowałam już
          wszytskiego: były skąpe ciuszki, rozmowy itd. i nic one nie dały. to jest to co
          czuję. chciałabym wiedzieć jakie konsekwencje takiego życia odczuje mój
          organizm. jak pisałam wcześniej, znalazłam gdzieś wypowiedź, że miesiączki są
          wtedy bardziej obfite, może dochodzić do krwotoków. chciałabym wiedzieć czy to
          prawda i czy może mi jeszcze jakieś inne rewelacje zafundować mój organizm.
      • gardenersdog Re: mania ankietyzerska 03.04.07, 19:01
        Takie wywoływanie do tablicy...
    • nico_priv Re: skutki tłumienia w sobie potrzeb seksualnych 03.04.07, 14:48
      W pracy: brak uśmiechu, brak wewnętrznej satysfakcji z życia (to widać
      niestety), brak motywacji, żeby w "te pędy" wracać do domu, do spragnionej
      drugiej połówki.
      W domu: brak chęci, żeby angażować się (bo po co? Co to za życie, praca - dom,
      praca - dom; gdzie przyjemność?), brak dobrego słowa, skoro komuś tu się nie
      chce, to mi tez się nie chce. A dalej tylko pogłębianie się ponuractwa.
      • life_ever Re: skutki tłumienia w sobie potrzeb seksualnych 03.04.07, 19:41
        U mnie: frustracja, nadpobudliwość, wkurzanie się o byle co, niechęć do
        wpólnych wyjść...
    • ascetka1 Re: skutki tłumienia w sobie potrzeb seksualnych 03.04.07, 23:36
      nie bylo moim zamiarem podpuszczanie innych, jeżeli ktoś tak to odebrał to
      przepraszam. zadałam pytanie, bo niestety nigdzie mogę znaleźć odpowiedzi jakie
      skutki (fizyczne) niesie za sobą na dłuższą metę tłumienie w sobie
      seksualności. niestety należę do grona tych, które chciałyby ale partner nie
      jest ''zainteresowany'' tą formą wyrażania miłości. skutki psychiczne odczuwam
      każdego dnia: pogłebiająca się bezsilność, upokorzenie, nienawiść do partnera
      by po chwili poczuć ją do samej siebie, do swoich potrzeb. czasamin próbuję
      wmówić sobie, że potrafię bez tego żyć, by poczuć się lepiej. niestety nie
      pomaga. moje wieczory, noce i ranki są zapłakane. nie odczuwam chęci do
      robienia czegokolwiek, nie wiedzę sensu, tak jakby brakowało mi
      jakiegoś ''motorka'', motywacji. niby jestem kochana ale tego nie czuję. boli
      każde jego spojrzenie w moim kierunku, boli każdy jego ruch bo nie widać w nich
      fascynacji i pożądania. czuję się bez jakiejkolwiek wartości. czasami urządzam
      awantury o rzeczy błache, tzn. dla niego są to błachostki ale ja wtedy choć
      trochę wywalam z siebie te negatywne emocje, które kumulją się we mnie z dnia
      na dzien. jest jeszcze rezygnacja. bo wydaje mi się, że spróbowałam już
      wszytskiego: były skąpe ciuszki, rozmowy itd. i nic one nie dały. to jest to co
      czuję. chciałabym wiedzieć jakie konsekwencje takiego życia odczuje mój
      organizm. jak pisałam wcześniej, znalazłam gdzieś wypowiedź, że miesiączki są
      wtedy bardziej obfite, może dochodzić do krwotoków. chciałabym wiedzieć czy to
      prawda i czy może mi jeszcze jakieś inne rewelacje zafundować mój organizm.
      • palolinkaa Re: skutki tłumienia w sobie potrzeb seksualnych 04.04.07, 21:17
        a probowalas z nim pogadac??

        nie martw sie-pociesz sie chociaz tym, ze nie jestes sama.. czytajac to co
        napisalas czuje sie tak jabym czytalam w pewnym sensie o sobie... moj zyciowy
        partner tez zachowuje sie tak jaby nie zalezalo mu na mnie na seksie ze mna, na
        pieszcotach, pocalunkach-kurcze on nie ma takiej potrzebny na przytulanie
        sie,calowanie (z bajerkiem) itd.. a mi tak tego cholernie brakuje.. a
        najbardziek skesu pelnego pozadania, milosci, seksu agresywnego, pozycji 69
        jego jezyczka...
        szkoda gadac
        a pozniej ze sa romanse....
        bo jak tak dlugo mozna zyc w celibacie??????mimo ze facet obok nas...
        • czerwone_francuskie Re: skutki tłumienia w sobie potrzeb seksualnych 05.04.07, 09:24
          u mnie: spadek potrzeby. absurdalne, ale prawdziwe. i nie chce mi sie chciec zrobic czegos z soba...plus
          to wszystko o czym pisze ascetka...nie czuje sie kobieta pozadana, wiec przestaje byc piekna, bledne
          kolo...takie rownanie w dol...
          • wiktoriada111 Re: skutki tłumienia w sobie potrzeb seksualnych 05.04.07, 10:15
            Można się zapętlić : skoro facet nie widzi w nas kobiety, to po co się starać.
            Ogarnia nas apatia przestajemy o siebie dbać , facet tym bardziej przestaje w
            nas widzieć obiekt pożadania... Zawsze jak wreszcie uda mi się jakimś cudem
            pójść do łóżka z moim panem, to potem chodzę nakręcona, uśmiechnięta,
            umalowana, zadbana i taka cholernie kobieca!! A jak mamy przerwę to czuję się
            jak nieatrakcyjny borciuch i tak zaczynam się zachowywać...i kółko się
            zamyka :-(
            • zygzak60 Re: skutki tłumienia w sobie potrzeb seksualnych 05.04.07, 11:24
              to co zostało napisane w tym wątku jest strasznie dołujące
              • m717 Re: skutki tłumienia w sobie potrzeb seksualnych 05.04.07, 16:15
                Tak czytam co piszecie i ja jako facet Was rozumiem, bo sam żyję w celibacie od
                długiego czasu i mogę tylko żałować, że nie mam którejś z Was u siebie w domu;)
                • ascetka1 Re: skutki tłumienia w sobie potrzeb seksualnych 05.04.07, 23:26
                  wiem, ze watek jest strasznie przygnębiający ;(( ale to mój azyl, gdzie mowie
                  to co czuje. jemu juz tego nie chce mówić. on doskonale wie co ja czuje, chyba,
                  ze wydaje się mu, ze skoro przestałam o tym mówić to przestałam tez czuć? te
                  rozmowy, które z nim przeprowadzałam, dawały mi nadzieję dosłownie na chwile.
                  podskakwiałam do nieba, czułam się taka rozumiana, pełna nadziei i wiary, że
                  będzie cudownie. i co? w efekcie przygnębienie, rozczarowanie i upokorzenie nie
                  dawały mi normalnie funkcjonować, czułam się potwornie oszukana. On mówił, że
                  będzie się starał, po czym nie było nic. Doszłam więc do wniosku, że rozmowy
                  nie mają sensu, po co ma gadać tylko to co chcę usłyszeć, dla swojego świętego
                  spokoju. było już tak, że jak doszło do seksu po kilkutygodniowej przerwie, gdy
                  on szedł do łazienki ja siedziałam i ryczałam. nie czułam się cudownie, czułam
                  się jak kawałek szmaty, czekający tylko aż mu się zachce. potem następowały
                  etapy, gdy po raz kolejny dawałam szanse naszemu związkowi. uwierzcie mi,
                  potrafiłam (bynajmniej tak mi się wydawało) zapomnieć, nie myśleć o tym co
                  było. teraz? nie potrzebuję jego dotyku, czasami wręcz go nie chcę. udaję, gdy
                  mnie przytula, że mi dobrze. dlaczego jeszcze z nim jestem? nie chcę odpowiadać
                  banalnie, że z miłości itd. kocham go ale on każdego dnia zabiera po kawałeczku
                  tej miłości. być może jestem nadgorliwa, nie chcę odejść zanim nie wypróbuję
                  wszystkich możliwości. a może będzie łatwiej, gdy przejdę w fazę totalnego
                  znienawidzenia. ta miłość się kończy ;(((
                  teraz nie pójdę z nim do łózka. wytrzymam. gdy nie zobaczę żadnej reakcji z
                  jego strony, gdy poraz kolejny mu odmówię, odejdę. niestety zważywszy na
                  częstotliwość jego ''chcenia'' trochę pewnie będę musiała sobie poczekać. a
                  może wcześniej przestanę go po prostu kochać? albo zasmakuję seksu z kimś
                  innym? nie wiem. czas pokarze.
                  .... a dzisiejszej nocy wyleję poraz kolejny morze łez ;(((
                  • your_and Re: skutki tłumienia w sobie potrzeb seksualnych 06.04.07, 08:02
                    Ty bardzie j potrzebujesz bliskości niż seksu z tego co piszesz. Z tym ze seks
                    jest właśnie językiem wyrażania bliskości. Czasem szczerym, czasem nieszczerym i
                    pustym.

                    Co do skutków jeszcze słowo.
                    Brak seksu rodzi frustrację. Ta długotrwała i niezaspokojona rodzi agresję.
                    Skierowaną przeciw samemu sobie czyli depresję lub przeciw innym. Wykrzywia
                    psychikę.
                • ascetka1 Re: skutki tłumienia w sobie potrzeb seksualnych 05.04.07, 23:27
                  m717 dlaczego to nie ty jesteś moim facetem?
                  • m717 Re: skutki tłumienia w sobie potrzeb seksualnych 06.04.07, 00:27
                    Też tego nie wiem:) A szkoda, bo ludzie są stworzeni do tego aby sie kochać tak
                    w sferze duchowej jak fizycznej...
                    Jeśli chcesz jakiegoś wsparcia ode mnie to napisz na priv...
      • necka76 Re: skutki tłumienia w sobie potrzeb seksualnych 12.12.16, 01:23
        Cześć, ja od 22 lat jestem z moim pierwszym partnerem sexualnym. Niestety tez przećwiczyłam wszystko aby go zachęcić. Potrzeby ma raz w miesiącu.....albo i rzadziej. Od ok 5 lat zaczynam odczuwać silne bóle w podbrzuszu, leże wtedy w wannie (czasem wybija mnie to ze snu....bo boli, tak wszystko jest ponapinane). Nie jestem nimfomanką, mam normalne potrzeby....no i ostatnio znalazłam że mogę cierpieć na chorobę wdowią....a jak to leczyć - podobno najlepiej zmienić partnera....jest jeszcze farmakologia zeby mi się wogole nie chciało bzykać ale mam 40 lat i sorry, to ważna cześć mojego zycia - choć mega zaniedbana wiec wole poszukać innego partnera. Tobie tez to radzę
        • fallas77 Re: skutki tłumienia w sobie potrzeb seksualnych 12.12.16, 12:09
          cześć
          ten problem dotyczy dwóch stron małżeństwa, ja też jestem od dość dawna pozbawiony tej przyjemności jaką daje seks, akurat dla mnie jest ona ważnym aspektem życia, przez to jestem rozdrażniony, podirytowany, a moja małżonka nic, dla niej po urodzeniu dzieci seks przestał być potrzebny
          forum.gazeta.pl/forum/w,1177,162689802,162689802,Chec_odmiennosci.html#p162906628
          pozdrawiam
        • wlasciciel_gruchota Re: skutki tłumienia w sobie potrzeb seksualnych 04.02.17, 13:43
          necka 76 bardzo podoba mi się Twoje konkretne i "męskie" podejście do problemu:) Natomiast nie wydaje mi się, żeby to co Ci dolega i co nazywasz "chorobą wdowią", groziło każdej abstynentce (lub abstynentowi, bo w końcu problem dotyczy w równej mierze drugiej strony). W końcu pod względem czysto fizycznym umiemy sobie z tym świetnie sami radzić - masturbacja to jeden z najwspanialszych wynalazków ludzkości (a może nie tylko ludzkości bo słyszałem że np. psy też potrafią to robić). Problem w tym że jest jeszcze mózg, który uparcie chce czegoś więcej, nie tylko wyświetlania filmu, ale grania w nim... I bywa pewnie tak że ten upór tak potrafi wpłynąć na całą resztę organizmu, że pojawiają się tego typu objawy somatyczne. Żeby nie rozwlekać, powiem tak: mężczyzn w podobnej sytuacji też dręczą co jakiś czas paranoje (wydaje się np. że klejnoty zaczynają więdnąć, że jądra bolą, że na pewno mam raka prostaty itp, itd), ale potrafią one zniknąć "jak ręką odjął", kiedy jest lepszy dzień i bardziej "twórczy" nastrój. Podsumowując - moim zdaniem masturbacja, o ile podejdzie się do niej z miłością i oddaniem, potrafi przez jakiś czas skutecznie leczyć ten problem. I przeczekać, aż do upragnionego happy endu - którego serdecznie życzę wszystkim w podobnej niedoli:)
    • pietruszka98 Re: skutki tłumienia w sobie potrzeb seksualnych 06.04.07, 17:29
      A oto link do artykułu "do czego słuzy sex?".
      Coś dla tego wątku, ale niestety nic pocieszającego..
    • yagiennka Re: skutki tłumienia w sobie potrzeb seksualnych 07.04.07, 01:20
      Jeśli chodzi o facetów to wyczytałam że wstrzemiężliwość seksualna sprzyja
      rozwojowi raka prostaty, serio. Co do kobiet nie znam medycznych skutków :) Ale
      myślę na swoim (okresowym na szczęście) przykładzie że kobieta staje się
      nerwowa, wybuchowa, miewa bóle w dole brzucha i jak ognia unika w filmach scen
      erotyczych oraz omija wszystko gdzie jest napisane słowo "seks" :D Bo to tylko
      taki zapalnik i powód do więszej frustracji. Generalnie nic dobrego. Z seksu są
      tylko korzyści :))
    • frankhestain zzalezy jakiego seksu 07.04.07, 14:21
      objawy fizyczne braku seksu:
      analnego - to zatwardzenie
      oralnego - zapalenie migdalkow
      pochwowego - wtorne dziewictwo
    • majuna Re: skutki tłumienia w sobie potrzeb seksualnych 07.04.07, 15:53
      ...do czasu. Tłumisz tłumisz aż pojawiają sie sny o wiadomej treści często
      zkończone orgazmem /tak miewam/. Autoerotyzm w oddosobnieniu w końcowej fazie
      znalezienie sobie partnera będącego w tej samej sytuacji. Ja trwam w takim
      cienistym zwiazku już 2 rok i bardzo mi z tym dobrze a z moim śłubnym śpię w
      łóżku jak z bratem i już nie wyczekuję ani nie atakuje. Radę Paniom iść w moje
      śłady szczególnie tym starszym. w abstynencji żyłam 2 lata mając pzry tym
      pzrykre dolegliwosci fizyczne i wspomniane krwotoczne miesiaczki, Odkąd
      współżyje regularnie i pzreżywam nieopisaną rozkosz za każdym razem wszystko
      jest OK.
    • ascetka1 Re: skutki tłumienia w sobie potrzeb seksualnych 10.04.07, 15:21
      i po świętach... u mnie bez żadnych rewelacji. sexu zero, humor nawet
      dopisywał, być może dlatego, że nie miałam czasu o tym wszytskim myśleć.
      dzisiaj pojawiło się znowu przygnębienie i szczera niechęć do sexu z nim ;((
      • misssaigon ascetko 10.04.07, 15:26
        gdybys przed napisaniem swego postu przeczytala archiwum forum - zapewne zamiast
        zadawac to pytanie udal sie do najblizszej kancelarii adwokackiej...a w
        nastepnej kolejnosci do psychoterapeuty - lub odwrotnie....wedle uznania...

        pierwszym widocznym dla otoczenia objawem tlumienia jest znaczacy wzrost
        "zołzowatosci" delikwentki:DDDDDDD
        • your_and Re: ascetko 10.04.07, 16:25
          > pierwszym widocznym dla otoczenia objawem tlumienia jest znaczacy wzrost
          > "zołzowatosci" delikwentki:DDDDDDD

          Jak ktoś nie wie co chodzi niech zobaczy jak zachowują się starsze zakonnice
          lub nauczycielki stare panny. Istny kłębek złości.
    • caisis Re: skutki tłumienia w sobie potrzeb seksualnych 15.04.07, 22:09
      Amnezja,bełkot mowy,otyłośc,totalna apatia,niewrazliwośc na piękno tego świata,
      jednym słowem wszystko.Rada! Nowa miłość.
      • ptasia30 Re: skutki tłumienia w sobie potrzeb seksualnych 16.04.07, 14:18
        Takie długo tłumione chęci i niechęci doprowadzają do skrajnej czasem
        frustracji,zniechęcenia w ogóle do seksu lub wiecznego głodu...,bóle
        brzucha..niezaspokojone niczym,zły-koszmarny humor-u kobiet
        ciężkie,przedłużające się i bolesne okresy,u meżczyzn zły humor i
        poddenerwowanie.Ogólnie to takie osoby to chodzące bomby zegarowe....
    • anrietta Re: skutki tłumienia w sobie potrzeb seksualnych 17.04.07, 21:35
      ascetko czytam to co napisałaś. Mój dzień też się kończy płaczem bo wiem, że
      znów zasnę sama w łózku.
      Czekam na jakąs reakcję ze strony mężą bo sam juz przestałam żebrac o uczucia.
      Czekam juz tak 4 miesiące. :(
      U mnie brtak seksu powoduje, że patrze na innych mężczyzn z pożądaniem juz
      nawet nie liczy sie za bardzo ich wygląd.
      ale jednocześnie drażnia mnie zakochane pary, które przytulaja sie do siebie.
      • moon1975 Re: skutki tłumienia w sobie potrzeb seksualnych 12.12.16, 10:36
        to takie ludzkie - kto nie był w tej sytuacji nie jest w stanie zrozumieć jakie emocje człowiekiem targają, macie racje , skrajne, jesteś w stanie zrobić wszystko aby dostać choć trochę tego czego brak, sexu, - w sumie nie o sex chodzi ale jak już ktoś z was napisał- bycia pożądanym, czułości, miłości, zainteresowania -
        mi się przydarzyło i pewnie jeszcze nie raz przydarzy ten stan - bo prędzej czy później go odczuwam - ale to tez może mój kłopot z moim libido - że mam za wysokie i moja Pani nie jest w stanie mnie zaspokoić - ech ,ech , ech ,
        Trzymam za wszystkich kciuki - trzeba próbować, rozmawiać, próbować - ja tak uważam - jeśli wam zależy na tej drugiej osobie to trzeba, bo inaczej prędzej czy później albo się rozstaniecie albo pojawi się ktoś kto wam to da i też się rozstaniecie
    • natalidian Re: skutki tłumienia w sobie potrzeb seksualnych 12.12.16, 10:41
      w sumie to grozi Ci tylko to, co wyczytasz w internecie :)
    • helenka37 Re: skutki tłumienia w sobie potrzeb seksualnych 16.12.16, 20:55
      Stary temat, ale potwierdzam objaw jeśli chodzi o miesiączkę. U mnie rozwinęła się jeszcze nerwica. Czekam na wolne miejsce na terapii grupowej.
      I mam problem jeśli chodzi o dotyk: nie lubię kiedy ktoś dotyka mojego ciała np. przy witaniu się czy chce podać rękę.
    • prosty_facet straszne 18.12.16, 21:45
      Straszne są. Pochwa zarasta nową błoną dziewiczą. Piersi robią się obwisłe a cera ziemista.
      Cały czas jesteś osłabiona i łapiesz katar. Nie masz na nic siły i ochoty.... No tragedia mówię Ci. Lepiej jednak się seksić. Jak jesteś ładna to mogę pomóc ;-)
      • aminokwasik_6 Re: straszne 29.12.16, 22:12
        Eeeee, to spoko. Jestem ładna...no piękna wręcz....pochwa zarośnie błoną dziewicza....to jeszcze będę cnotliwa przez chwilkę...kuszące:) Znawco tematu, ile muszę czekać, pościć, żyć w umartwieniu co by ta błona "wróciła" na swoje miejsce:) Czas ucieka, robaczki czekają....zlituj się i napisz -5 dni i to jeszcze w okresie.:)
        • prosty_facet Re: straszne 04.01.17, 21:36
          aminokwasik_6 napisała:

          > Znawco tematu, ile mu
          > szę czekać, pościć, żyć w umartwieniu co by ta błona "wróciła" na swoje miejsce
          > :)

          Ja wiem? Pewnie z parę latek :-)
    • g0d_h1mself Re: skutki tłumienia w sobie potrzeb seksualnych 29.12.16, 15:44
      Z czasem do wszystkiego można się przyzwyczaić. A depresja z powodu braku seksu świadczy o braku zrozumienia samego siebie i braku kontroli nad własnymi potrzebami i emocjami.
      • gogol77 Re: skutki tłumienia w sobie potrzeb seksualnych 30.12.16, 11:28
        g0d_h1mself napisał(a):

        > Z czasem do wszystkiego można się przyzwyczaić. A depresja z powodu braku seksu świadczy o braku zrozumienia samego siebie i braku kontroli nad własnymi potrzebami i emocjami>

        Himself, jesteś księdzem?
        • g0d_h1mself Re: skutki tłumienia w sobie potrzeb seksualnych 30.12.16, 11:51
          Prorokiem ;-)
      • glupi_antos Re: skutki tłumienia w sobie potrzeb seksualnych 30.12.16, 12:11
        g0d_h1mself napisał(a):

        > Z czasem do wszystkiego można się przyzwyczaić. A depresja z powodu braku seksu
        > świadczy o braku zrozumienia samego siebie i braku kontroli nad własnymi potrzebami i
        > emocjami.

        A brak depresji świadczy o niskim poziomie "potrzeb". Dlatego łatwo jest sobie z nimi poradzić.

        Do braku seksu ciężko się przyzwyczaić - stwierdzam to mając pełne zrozumienie samego siebie. Co innego z kontrolą - to już jest możliwe, lecz znacznie utrudnione od odpowiednio wysokiego poziomu "chętek".
        • g0d_h1mself Re: skutki tłumienia w sobie potrzeb seksualnych 30.12.16, 12:19
          glupi_antos napisał:
          > > Z czasem do wszystkiego można się przyzwyczaić. A depresja z powodu braku
          > seksu
          > > świadczy o braku zrozumienia samego siebie i braku kontroli nad własnymi
          > potrzebami i
          > > emocjami.
          >
          > A brak depresji świadczy o niskim poziomie "potrzeb". Dlatego łatwo jest sobie
          > z nimi poradzić.
          >
          > Do braku seksu ciężko się przyzwyczaić - stwierdzam to mając pełne zrozumienie
          > samego siebie. Co innego z kontrolą - to już jest możliwe, lecz znacznie utrudn
          > ione od odpowiednio wysokiego poziomu "chętek".

          Oczywiście w tym temacie generalizować się nie da, ponieważ tyle będzie przypadków ile ludzi na świecie. Ale z czysto biologicznego punktu widzenia wiadomo jak bardzo ciało ludzkie zmienia się z wiekiem, co ma też ogromny wpływ na poziom "chętek" - wygląda to jak zmniejszająca się sinusoida.

          A tak z innej beczki - autosugestia naprawdę działa. Umysł człowieka jest potężnym narzędziem jeżeli nauczy się i wyćwiczy nad nim kontrolę.
          • glupi_antos Re: skutki tłumienia w sobie potrzeb seksualnych 30.12.16, 13:18
            > Ale z czysto biologicznego punktu widzenia wiadomo jak
            > bardzo ciało ludzkie zmienia się z wiekiem, co ma też ogromny wpływ na poziom
            > "chętek" - wygląda to jak zmniejszająca się sinusoida.

            Oh my G0d!
            Nie poru..ać wtedy, gdy ma się na to ochotę, siły i (jak mówisz) zdrowie!?!? Tłumić swoje chucie?!?
            Żadna autosugestia nie sprawi, że będę szczęśliwy tłumiąc swoje "chętki", że zaspokoję popędy dziergając koronki na drutach!

            Na siłowni mogę próbować się zarżnąć fizycznie, w bibliotece podejmować próby skierowania myśli na inne tory, ale w żadna z tych metod nie da mi tak pełnego zadowolenia, którego doświadczam podczas krótkiego aktu - oraz podczas tych gierek przed, i przytulania po.

            Nie wiem czym Ty karmisz swoją autosugestię. Zdradzisz sekret niezaspokojonym?
            • g0d_h1mself Re: skutki tłumienia w sobie potrzeb seksualnych 30.12.16, 13:24
              glupi_antos napisał:
              > Nie poru..ać wtedy, gdy ma się na to ochotę, siły i (jak mówisz) zdrowie!?!? Tł
              > umić swoje chucie?!?

              Nie.
              Nie mieć ochoty.
              • glupi_antos Re: skutki tłumienia w sobie potrzeb seksualnych 30.12.16, 13:36
                Cóż mogę odpowiedzieć...

                ... to jeszcze nie ten wiek :)

                > Ale z czysto biologicznego punktu widzenia wiadomo jak
                > bardzo ciało ludzkie zmienia się z wiekiem, co ma też ogromny wpływ na poziom
                > "chętek" - wygląda to jak zmniejszająca się sinusoida.
                • g0d_h1mself Re: skutki tłumienia w sobie potrzeb seksualnych 30.12.16, 14:43
                  Jak się postarasz to nauczysz się z czasem ;-)
                  • samamjest Re: skutki tłumienia w sobie potrzeb seksualnych 01.01.17, 22:12
                    Brak seksu... Gdyby ktoś powiedział mi o tym ćwierć wieku temu, nie uwierzylabym... Mam męża, z ktorym kochałam się ostatnio jakiś rok temu. Choć to trochę za duże słowo, bo kochanie w którym od dotknięcia do końca wszystko trwa półtorej minuty to jakaś masakra. Brak mi już siły. Płakałabym bez końca. Nie wiem jak z tym dalej żyć. Nie chcę rezygnować z małżeństwa, bo poza tym jest ok, jednak biały związek to jakieś bzdury. Jak dotąd przed znalezieniem kochanka powstrzymuje mnie tylko obawa, że coś się sypnie. Chętnie popisze na ten temat na priv. Czas wylać żale choćby w ten sposób ...
                    • fallas77 Re: skutki tłumienia w sobie potrzeb seksualnych 02.01.17, 11:17
                      No to jest nas dwoje, tylko raczej jak na razie inaczej pochodzimy do sprawy ;))
                      forum.gazeta.pl/forum/w,1177,163085329,163085329,Postanowienie_noworoczne.html#p163085329
                      • samamjest Re: skutki tłumienia w sobie potrzeb seksualnych 02.01.17, 11:24
                        Napisz na priv
                    • g0d_h1mself Re: skutki tłumienia w sobie potrzeb seksualnych 02.01.17, 11:22
                      Zawsze mozesz rozwazyc otwarty zwiazek zeby zadbac o swoje potrzeby. Rozwod to troche skrajne rozwiazanie...
                      • helenka37 Re: skutki tłumienia w sobie potrzeb seksualnych 02.01.17, 16:55
                        A życie w otwartym związku to nie skrajność? A jakby się strona aseksualna na to nie zgodziła? To co wtedy?
                        Skoro jedna ze stron w związku oszukuje (bo tak można nazwać odrzucenie w łóżku) to czy my również musimy oszukiwać na przykład zdradzając?
                        • g0d_h1mself Re: skutki tłumienia w sobie potrzeb seksualnych 03.01.17, 10:40
                          helenka37 napisał(a):
                          > A życie w otwartym związku to nie skrajność?
                          Dla niektórych samo życie w związku to już sytuacja ekstremalna

                          > A jakby się strona aseksualna na to nie zgodziła? To co wtedy?
                          Podstawą dobrego związku jest komunikacja - jakakolwiek jest decyzja - musi być wspólna

                          > Skoro jedna ze stron w związku oszukuje (bo tak można nazwać odrzucenie w łóżku
                          Oszukuje? A to niby dlaczego?

                          > ) to czy my również musimy oszukiwać na przykład zdradzając?
                          Bywają gorsze rozwiązania
                        • pp.ptr Re: skutki tłumienia w sobie potrzeb seksualnych 03.01.17, 23:18
                          > A życie w otwartym związku to nie skrajność? A jakby się strona aseksualna na t
                          > o nie zgodziła? To co wtedy?

                          To wtedy jest tzw. suką ogrodnika: sama nie daje, a innej przelecieć nie pozwala.

                          > Skoro jedna ze stron w związku oszukuje (bo tak można nazwać odrzucenie w łóżku
                          > ) to czy my również musimy oszukiwać na przykład zdradzając?

                          Jeżeli następuje odrzucenie, to dana osoba pokazuje, że ma Cię w dupie, Twoje potrzeby i Twoje życie. Jeżeli Cię oszukuje poprzez odrzucenie, to sama zwalnia Cię z obowiązku wierności. Bo czemu masz być wierny/a?
                    • g0d_h1mself Re: skutki tłumienia w sobie potrzeb seksualnych 02.01.17, 11:33
                      W calym tym watku od obu stron brakuje pytania: dlaczego brak jest seksu?
                      • glupi_antos Re: skutki tłumienia w sobie potrzeb seksualnych 02.01.17, 12:47
                        > dlaczego brak jest seksu?

                        Odpowiem po kobiecemu: Bo TAK!

                        Jeden lubi blondynki, inny brunetki; jeden lubi popatrzeć w gwiazdy trzymając lubą za rękę, inny wolałby ją wychędożyć.
                        Dlaczego?
                        Bo tak...

                        Oczywiście może przeszkadzać brak wolnego mieszkania, stres w pracy, brak kasy, pruderyjne wychowanie... ale są to jedynie tłumaczenia dla tych, którzy od urodzenia mają mniejsze "ochotki". Bo znudzenie się partnerem skutkowałoby przerzuceniem się osoby temperamentnej na inną. Lub pisywaniem na tym forum ;P
    • glupi_antos Re: skutki tłumienia w sobie potrzeb seksualnych 04.01.17, 01:57
      > skutki tłumienia w sobie potrzeb seksualnych

      Jakie są skutki? Ano takie, że kurw mnie bierze. Przewracam się z boku na bok i nie mogę zasnąć. A rano budzik zadzwoni...
      Polazłem głupi na siłownię i skatowałem się tak, że organizm do tej pory nie może się uspokoić. Polazłem, aby zgnoić głupie myśli. Aby zarżnąć się tak dokumentnie, żeby ciało niczego więcej się nie dopominało.
      A skończyło brakiem możliwości zaśnięcia... i myślami. Kto zgadnie w którą stronę one podążają? ;)

      Czyli potrzeby jak były, tak nadal są. Tyle, że zamiast się po prostu przytulić, to znajduję sobie jakieś substytuty.
      • moon1975 Re: skutki tłumienia w sobie potrzeb seksualnych 04.01.17, 09:45
        dobre słowo : substytuty - albo substytuta - i trafne, też się pod tym podpisuję :D
        bo skutki są - na pewno - właśnie ten wkurw, nerw, i sexomyśli - natrętne :D - chociaż nie ma się z czego śmiać , bo to wraca - więc każdy szuka swojego indywidualnego substytut u ' a
      • g0d_h1mself Re: skutki tłumienia w sobie potrzeb seksualnych 04.01.17, 10:52
        Substytutkę ;-)
      • prosty_facet Re: skutki tłumienia w sobie potrzeb seksualnych 04.01.17, 21:50
        glupi_antos napisał:


        > Polazłem głupi na siłownię i skatowałem się tak, że organizm do tej pory nie mo
        > że się uspokoić. Polazłem, aby zgnoić głupie myśli. Aby zarżnąć się tak dokumen
        > tnie, żeby ciało niczego więcej się nie dopominało.
        > A skończyło brakiem możliwości zaśnięcia... i myślami. Kto zgadnie w którą stro
        > nę one podążają? ;)

        Bo wysiłek fizyczny powoduje produkcję endorfin i ochota rośnie a nie spada ;-)
        Popełniłeś błąd w rozumowaniu :-)
        • glupi_antos Re: skutki tłumienia w sobie potrzeb seksualnych 04.01.17, 22:19
          Nie odwiedziesz mnie od tej metody! Bo w ramach postanowień (przed)noworocznych obiecałem sobie kaloryfer na brzuchu.
          A z nadmiarem endorfin będę wojował w weekendy - po powrotach z delegacji. Może kiedyś połówce się udzielą.
      • wlodarka2013 Re: skutki tłumienia w sobie potrzeb seksualnych 05.04.17, 22:44
        Bozesz jak Ty pięknie piszesz, też się rzucam po łóżku z boku na bok jak karp, a w drugim pokoju mąż ma mnie gdzieś, żałosne .... No właśnie wszystko mi się zgadza, nie będę się powtarzać, dodam tylko, że brak seksu powoduje u mnie częste orgazmy nocne, czyli mózg mój pięknie poszukał sobie substytutu. Także moje myśli kosmate stają się powoli wulgarne wręcz, gdy pomyślę, że.... eh już lepiej nie będę myśleć. Ah i jeszcze filtruje ze wszystkimi facetami wkoło :/
        • prosty_facet Re: skutki tłumienia w sobie potrzeb seksualnych 06.04.17, 09:05
          wlodarka2013 napisał(a):

          > Ah i jeszcze filtruje ze wszystkimi facetami wkoło :/

          To wyfiltruj sobie jakiegoś fajnego :-)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka