Dodaj do ulubionych

moja żonka marii

03.05.07, 12:11
Panowie ten post to chyba chwalenie się ale muszę to zrobić.Przeczutałem wszystkie post mojej żonki na tym forum, wczoraj mi o nim powiedziała.Forum świetne a moja żona najwspanialsza na świecie, życzę wam tego samego
Obserwuj wątek
    • eeela Re: moja żonka marii 03.05.07, 19:22
      Bardzo sie ciesze, ze masz fajna zonke :-)
    • trzydziestoletnia Re: moja żonka marii 03.05.07, 20:33
      Eeee...nooo, szkoda. Mialam nadzieje, ze sie w koncu dziewczyna bardziej otworzy ;> Teraz juz pozamiatane.
      • junak1972 Re: moja żonka marii 04.05.07, 07:42
        Myślisz że ona jest zamknięta, nie znam bardziej otwartej i bezpośredniej kobitki...
        • trzydziestoletnia Re: moja żonka marii 04.05.07, 13:41
          Dobrze dobrze junak, niech ci bedzie marii :>
          • ambx Wiedziałeś Junak, o jaką damę walczysz... 04.05.07, 16:12
            ...zakładam, że jej wzruszające opowieści o twoim czekaniu z różą w garści aż
            wyjdzie z pracy to prawda... A teraz macie dużą rodzinę i... szczęście
            małżeńskie. Ona też nie odpuściła, kiedy było żle w waszym związku i chwała jej
            za to! Namów swą kobietę, by rozwinęła swój post dla Jonmalevolt'a, jako nowy
            topik - "ku pokrzepieniu serc" - bo to przykład, że jednak może się udać!
            Jeszcze raz gratuluję ci wspaniałego wyboru życiowej partnerki i oby się wam
            dalej dobrze wiodło.
      • ben-oni Re: moja żonka marii 05.05.07, 17:06
        Myślisz,że powiedziała mu o wszystkich swoich nickach? Nie sądzę.
    • misssaigon a teraz burzliwe oklaski 05.05.07, 14:44
      a twoja żona pewnie ma na imie Ilona Łepkowska:DDDDDDDDD
      • marii8 dla wyjaśnienia 05.05.07, 18:29
        W tym poście mówi się o mnie więc muszę się wtrącić. Nie nie jestem Iloną Łepkowską, chociarz może byście i chcieli. Wam się poprostu w głowach nie mieści że ktoś może być szczęśliwy we wszystkich dziedzinach życia.Szkoda mi takich ludzi. Jeżeli chodzi o nick tu czy też gdzieś indziej to proste -znamy wszystkie swoje.Nie widzę potrzeby okłamywania się. Jesteśmy małżeństwem i mówimy sobie o wszystkim a tym niedowiarkom, którzy piszą bzdurne odpowiedzi a na forum zakładają posty typu jaka-i ja jestem niszczęśliwy doradzam aby najpierw od szczerości zaczynali roziązywanie problemów ze swoimi partnerami bo skoro podedejrzewają innych o takie rzeczy to sami w ten sposób kombinują.Kocham swojego męża, za ten post też, przynajmniej miał odwagę o tym pisać a opisanie naszego przypadku było tylko po to aby dać dobrą radę i nadzieję innym, którzy o nią proszą.
        • ewolwenta Re: dla wyjaśnienia 05.05.07, 22:06
          i wpadłaś tu dokopać tym którzy mają większego pecha od Ciebie?
          • marii8 Re: dla wyjaśnienia 05.05.07, 22:59
            nie, wpadłam aby doradzić.Prawie wszystko można w życiu naprawić tylko trzeba w porę zauważyć co się w koło dzieje i zadecydowć, wyważyć za i przeciw.
            • misssaigon Re: dla wyjaśnienia 06.05.07, 08:30
              marii - jest takie ludowe przysłowie "syty głodnego nie zrozumie"....

              nie masz równiez prawa zarzucac osobom, których nie znasz - nieszczerosci...

              a stanie na cokole grozi obesraniem przez gołebie...

              • metalin Re: dla wyjaśnienia 06.05.07, 13:35
                Dziewczyny, czyżby długi , zbyt długi weekend, był stosunkowo nieudany????:)))
                • ewolwenta Re: dla wyjaśnienia 06.05.07, 14:06
                  Przeciwnie.

                  Jednak teksty w tym guście:

                  >a na forum zakładają posty typu jaka-i ja jestem
                  >niszczęśliwy doradzam aby najpierw od szczerości zaczynali roziązywanie >problemów
                  >ze swoimi partnerami

                  zdają się zdradzać brak empatii. A szczerość, cóż... nie zawsze jest najlepszym
                  wyjściem. Jak zwykle konkluzja jest jedna. Nie ma uniwersalnych recept a takie
                  apele są bez sensu.

                  Mnie się zdaje, że wypłakiwanie się na tym forum jest właśnie próbą szukania
                  rozwiązania. Co prawda, nieliczni je znajdują. Zawsze w sobie a nie w słowach
                  obcych, ale Forum pozwala co najwyżej uspokoić emocje. Pozbyć się poczucia, że
                  to tylko ja sobie w życiu nie radzę, pozwala uświadomić, że problemy się
                  zdarzają i można próbować je pokonywać. Nie każdy to wykorzysta.
    • wyssana.z.palca Re: moja żonka marii 06.05.07, 14:37
      no, to radzilabym jej jakis slownik ortograficzny kupic...
      • ewolwenta Re: moja żonka marii 06.05.07, 14:44
        W nagłówku forum jest linka do strony ze słownikami pod Mozillę. Warto z niej
        skorzystać.

    • wiechna1 Re: moja żonka marii 06.05.07, 17:46
      Junak od początku śledzę twój post i masz co chciałeś.Skoro byłoby mi tak
      dobrze i miałabym taką super kobietę to po co się o tym zapewniać.To się wie a
      nie rozpisuje w postach.Po co ona ci to pokazywała?Już wiem ,chciała abyś to
      odczytał.Marii jak tak bardzo jesteś ok, i chciałaś komuś pomóc to pomagasz
      pisząc o swoim przypadku z życia wzięte i jest super.Ktoś wie jak należy
      postąpić lub upewnia się że jeśli tak zrobi tobędzie dobrze.Po co dałaś
      przeczytać swojemu mężowi?Nie wiesz a ja śmię podejrzewać ,że nie do końca jest
      u was taka sielanka i robisz to na pokaz.Bo może chcesz żeby tak było.Ale nie
      życzę wam żle,pogadamy za 10 lat.
    • jakeww Re: moja żonka marii 07.05.07, 14:31
      wygląda na to że miałaby wszelkie dane by być Romance Enhancement Consultant
      • loppe Re: moja żonka marii 07.05.07, 14:35
        dokładnie (nb. dziś przeczytałem że w Stanach pojawiła się taka własnie
        profesja, nazwa rozbrajająca:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka