18.05.07, 12:12
Przepraszam, czy ktoś mógłby mi powiedzieć, co to jest "amor priv"? Czy to
jakieś forum internetowe do zawierania erotycznych znajomości? Znalazłam
takie hasło w komputerze męża i nie daje mi to spokoju. W google już
sprawdzałam, wyskoczyły różne dziedziny, erotyczny wątek był tylko jeden.
Może ktoś coś wie?
Obserwuj wątek
    • glosatorr Re: amor priv 18.05.07, 12:31
      A możesz dokladnie powiedzieć co znalazłaś?
      Czy to był link w Ulubionych w przeglądarce, czy fragment pliku tekstowego tak
      nazwanego?
      Bo to moga być różne rzeczy.
      Miłosny priv - czyli plik zapisany np. z relacją z rozmowy na GG lub chacie
      (np. na ilove chaty można zapisać w pliku html)
      Bo same słowa mogą znaczyć wszystko i nic.
      • hurta Re: amor priv 18.05.07, 12:47
        Kliknęłam na nr tel jednego z sex shopów. Te zaś odszukałam w google, bo
        chciałam spytać o pewien artykuł. I wtedy wyskoczyło mi "SkypeFind" + podane
        daty 3 rozmów z hasłem "amor priv". Dodam, że skype'a mamy dosłownie od paru
        dni. Jeśli możesz to jakoś zinterpretować, to - pomóż mi, bo strasznie się
        gryzę.
        • glosatorr Re: amor priv 18.05.07, 13:39

          No to uważam, że to może być:
          1. Nick kogoś (czyli skrót od Amor - priv - oznacza prywatny
          2. Rozmów było sztuk 3 - czyli rozmawiał 3 razy
          Ale czy to nie jest np. jego kolega? Albo kolezanka z pracy - nie wiem.
          Z tego co napisalaś poniżej (ze znalezionymi prezerwatywami w jego torbie)
          to Ci wcisnął kit. Facet jak nosi przy swobie prezerwatywy - to nosi je by je
          użyć. Z tego co napisalaś - nie z Tobą.
          Twoje podejrzenia musza mieć jeszcze inne podstawy, o których nie mówisz, ale
          intuicja Cię albo myli albo nie. Z tego co napisalaś wydaje Ci się, że poderwal
          sobie kogoś w sieci. No i możesz mieć rację. Ale podejdź do tego na spokojnie,
          bo możesz się też mylić.
          Ktoś kiedyś powiedzial, że jeśli kobieta zaczyna podejrzewać meza o zdradę -
          kończy się zufanie a zaczyna pocżatek rozpadu. Miej to na uwadze...
          • miedzianakonefka Re: amor priv 18.05.07, 14:21
            gogle mówią że jest taki adres "ht..//amor-priv.amorek.com.pl"

            Alleluja i do przodu...
    • zieloonomi Re: amor priv 18.05.07, 12:53
      A moze by tak przestać kontrolować, a ... zaufać?
      • glamourous Re: amor priv 18.05.07, 13:03
        zieloonomi napisała:

        > A moze by tak przestać kontrolować, a ... zaufać?


        A jak tu teraz zaufac, skoro takie kwiatki z komputera wyskakuja?
        Ja tez bym na jej miejscu wzmogla czujnosc.

        Zaufac mozna, kiedy nic podejrzanego sie nie dzieje. Natomiast kiedy wchodza w
        gre jakies dziwne dwuznacznosci, to chyba ludzka rzecza jest przyjrzec sie temu
        blizej.
        • deux-points Re: amor priv 18.05.07, 13:07
          Zgadzam się z glamourous :)
          • hurta Re: amor priv 18.05.07, 13:17
            Próbowałam ufać, ale co jakiś czas wyskakują sprawy, które rujnują to, co jakoś
            próbuję zlepiać. Np. Kiedy wkładając mężowi do torby śniadanie, natknęłam się
            na prezerwatywy, których nie używamy, bo podobno staramy się o dziecko, to mąż
            odpowiedział mi, że ma je dla kolegi, którego chciał w ten sposób wspomóc. Czy
            to się trzyma kupy? Wątpliwe, ale starałam się wierzyć, bo może jednak...
            Kolegi nie spytam, bo to jego przyjaciel i na pewno by go krył. Ale kiedy
            wychodzą nowe rzeczy, to po prostu nie mam już sił. To tyle na temat zaufania.
            • glamourous Re: amor priv 18.05.07, 16:29
              Hurta, kiedys znalazlam prezerwatywy w kieszeni garnituru mojegego eksa.
              Garnitur ten byl przez niego czesto noszony do pracy, a ja bralam wtedy
              pigulki. Tlumaczyl sie gesto, ze dostal je w tzw. prezencie "z jajem", tzn
              koledzy z pracy zrobili mu taki dowcip ;-/, a on wlozyl je do kieszeni
              marynarki i tak zostaly ;-)
              Do dzis nie wiem, czy to faktycznie koledzy dowcipnisie, czy sam zakupil
              ten "sprzet" na wlasne, pozazwiazkowe potrzeby ;-)

              Potem jednak prawo Murphy'ego dostarczylo mi kolejnych dowodow winy, typu
              podwojne rachunki z restauracji, obce wlosy w lozku, smsy, itp ;-)

              Wiec nie ma co panikowac, jezeli to przypadek, to na logike nie powinno byc
              wiecej takich "wpadek". Jesli zas cos ukrywa, to takie drobne dwuznacznosci
              beda raz po raz wyskakiwac jak kroliki z kapelusza, wiec sama sie przekonasz,
              jak jest.
            • avide Re: amor priv 18.05.07, 16:36
              Jak dla mnie jak dla faceta takie gumki niewidomego pochodzenia to jednoznaczny
              dowód na to że albo już coś ma albo ma zamiar mieć.
              Nic nie dzieje się bez przyczyny.
              • hurta Re: amor priv 18.05.07, 19:53
                Ten amor-priv.amorek to rzeczywiście forum erotyczne. Weszłam tam i
                zorientowałam się, że chodzi nie tylko o oglądanie panienek, ale także anonse
                prostytutek z telefonami i godzinami przyjęć. Czyli nie ma już wątpliwości,
                choć tak bardzo chciałam się łudzić, moja naiwna próba dania wiary historii o
                prezerwatywach też o tym świadczy. Dziękuję, że wypowiedzieliście się w mojej
                sprawie, choć nie umiem wyrazić, jak bardzo przygnębia mnie to, czego się
                dowiedziałam.
                • metalin Re: amor priv 18.05.07, 20:01
                  Mam do Ciebie małe pytanie: jak spray Waszej alkowy, czy zaniedbujecie siebie
                  wzajemnie, czy ktoś kogoś bardziej,a może wszystko w tej kwestii jest ok( do
                  teraz oczywiście)?
                  • hurta Re: amor priv 18.05.07, 21:41
                    Myślałam, że nie jest nudnie. To nigdy nie odbywa się po ciemku, po cichu i pod
                    kołdrą, tylko zawsze, tzn. na ogół raz na tydzień, bo oboje pracujemy w
                    przyjemnym świetle, koniecznie erotyczna bielizna (mam całą torbę)z różnymi
                    gadżetami, poppersem dla zwiększenia doznań i wcale nie tylko "po bożemu", bo
                    jestem w stanie zaakceptować wiele, byle mi to tylko nie sprawiało bólu.
                    Myślałam, że jest atrakcyjnie, dla pewnie było tak tylko dla mnie...
                    • mheee Re: amor priv 19.05.07, 03:16
                      Witaj


                      I co zamierzasz teraz zrobić? Powiesz mu o tym i odejdziesz czy mimo wszystko
                      zostaniesz?

                      Pozdro
                      • hurta Re: amor priv 19.05.07, 09:05
                        Nie wiem jeszcze, na szczęście wyjechał, więc mam prawie cały dzień, żeby sobie
                        przygotować jakiś plan. Nie chcę działać pochopnie. Myślę, że kiedy tylko
                        nadarzy się okazja, dokładniej przyjrzę się temu, co ma w komputerze i postaram
                        się to zabezpieczyć. Jestem niestety zależna od niego finansowo i to bardzo
                        komplikuje sprawę. Nie wykluczam też, że kolejny raz, na jakiś czas, dam się
                        otumanić, bo jego zachowanie jest dla mnie tak absurdalne i bolesne, że chętnie
                        kupię jakiekolwiek nie całkiem pozbawione sensu wyjaśnienie. Pewnie uda mi się
                        zachowywać chłodno w stosunku do niego, choć - jak na ironię - od miesięcy
                        miałam problemy z cyklem i nareszcie udało się go farmakologicznie wyregulować.
                        Mieliśmy w tych dniach kolejny raz starać się o dziecko. To teraz niewykonalne,
                        bo czuję do niego straszny żal, może nawet odrazę. Szkoda strasznie, tyle
                        miesięcy przygotowań i wszystko na marne. Czyli na razie mam mętlik, ale to się
                        z czasem jakoś wyklaruje. Najprawdopodobniej to, co wyczytam w jego komputerze
                        powali mnie i przyśpieszy podjęcie jakiejś decyzji, wszystko wskazuje na to, że
                        raczej o rozstaniu.
                        • miedzianakonefka Re: amor priv 19.05.07, 09:28
                          Zalecałbym ostrożność w wyciąganiu wniosków. Choćby z tego powodu że gdyby moja
                          ślubna zechciała pogrzebać w moim kompie (nie zna się mimo że kilkakrotnie
                          proponowałem że ją nauczę to nie chciała) mogła by dojść do wniosku że wogóle
                          nie chodzę do roboty tylko się włóczę po agencjach i z umówionymi przez
                          internet laskami. Tymczasem mam tylko jedną stałą przyjaciółkę którą poznałem
                          bez pomocy komputera :P Poza tym wymyślanie z góry pewnych teori i
                          dopasowywanie do nich faktów i znalezionych dowodów nie jest chyba dobrym
                          pomysłem. No chyba że z góry zakładamy zakończenie związku ze zwaleniem winy na
                          drugą strone.

                          Alleluja i do przodu
                          • misssaigon :)) 19.05.07, 14:09
                            fakt koneffka - jedna przyjaciółka sie nie liczy, ale jak zalozysz harem to nas
                            o tym powiadomisz?
                            • miedzianakonefka Re: :)) 19.05.07, 16:42
                              Niestety haremu nie zakładam z powodu braku hajcu. Musisz pytać u kogoś
                              innego :P

                              Alleluja i do przodu...
                              • misssaigon Re: :)) 20.05.07, 09:03
                                mam nadzieje, ze aż taki stan desperacji mi nie grozi:D
                        • hard-candy Re: amor priv 19.05.07, 10:44
                          Jak jesteś od niego uzależniona finansowo, to może czas, hmmm... uniezależnić
                          się wreszcie ? Zacznij pracować, albo zmień pracę na lepiej płatną.
                          • hurta Re: amor priv 19.05.07, 13:11
                            Ależ ja pracuję! Tylko w oświacie nie zarabia się kokosów, a zmiana pracy też
                            nie jest taka łatwa, bo w mojej specjalności i w niewielkim mieście możliwości
                            są dość ograniczone.
        • eeela Re: amor priv 19.05.07, 19:46
          > A jak tu teraz zaufac, skoro takie kwiatki z komputera wyskakuja?
          > Ja tez bym na jej miejscu wzmogla czujnosc.

          Hmmm, a mnie google pokazal, ze 'amor_priv' to nick nosiciela plci meskiej oraz
          uzytkownika wielu forow o tematyce grafika komputerowa. Przed wyprawianiem
          karczemnej awantury mezowi, warto by najpierw wykluczyc inne mozliwosci, zamiast
          brzydko i byc moze niepotrzebnie burzyc wzajemne zaufanie.
          • vasagirl Re: amor priv 20.05.07, 09:57
            raz w tygodniu.....to moze tutaj trzeba szukac przyczyny....a co to za
            argument" oboje pracujemy"??? większosc ludzi pracuje, ale wybacz seks raz w
            tygodniu to jakas porażka. tez bym poszukała kogoś na miejscu twojego męża:)))
            zresztą było tak u mnie (raz w tygodniu bo zmęczony był) i nawet szukac nie
            musiałam specjalnie.... przykro mi ale tak to wygląda.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka