kris20071
12.06.07, 11:29
Nie krzyczcie, wiem, że temat poruszany, ale moja sprawa jest chyba inna,
bynajmniej w moim mniemaniu.
Dowiedziałem się o zdradzie mojej żony, spotykała się przez pół roku z innym
facetem.
Bezgranicznie jej ufałem, nic nie widziałem. Rozmawialiśmy o tym bardzo
długo, wydaje mi się, że jestem wstanie wybaczyć, nadal bardzo ją kocham,
mamy śliczne dziecko, które bezgranicznie kocham i nie wyobrażam sobie, życia
bez ich obu. Nie wiem co robić, żona, obawia się odwetu z mojej strony za
kilka lat, nie wiem czy z tego względu nie odejdzie, wydaję mi się, że jest
przekonana, że mogę jej wybaczyć tylko ze względu na strach przed samotnością.
Nie wiem co robić, nie mam ochoty do życia :-(
Czy może powinniśmy iść do terapeuty, w końcu nie z takich opresji ludzie
wychodzą.
Pomóżcie.....
Kris