Dodaj do ulubionych

Prosze napiszcie czy to normalne?

23.08.07, 02:06
Jestem 10 lat w zwiazku z ta sama osoba(trzy lata przed slubem i osiem w zw. malrzenskim)mamy z zona po 30 lat. od 7 lat zona coraz rzadziej ze mna uprawia sex.W zasadzie po wielu prosbach zabiegach i spelnionych zachciankach zrobi to raz w miesiacu.
Rozmawialem, prosilem, grozilem uzywalem juz naprawde wszystkich sposobow nic nie pomaga.Ja chcialbym to robic choc by codziennie ale ze wzgledu na nia ograniczylbym swoj temperament do przynajmniej 2-3 razy w tygodniu.Dlatego mam prosbe do wszystkich kobiet a szczegolnie w podobnym wieku aby napisale czy naprawde zadam tak wiele a jestem w stanie zrobic prawie wszystko co ona sobie zazyczy.Przede wszystkim napiszcie czy kobieta ok.30 roku zycia ma takie male potrzeby? Czy juz prawdopodobnie mnie nie kocha?
Obserwuj wątek
    • gacusia1 Re: Prosze napiszcie czy to normalne? 23.08.07, 06:26
      Normalne jest to,ze moze nie lubic sexu.Normalne jest,ze mozesz jej
      juz nie pociagac.Normalne jest,ze moze miec kochanka.Wszystko jest
      normalne,tylko czasem druga osoba nie potrafi tego pojac.
      Stoje po tej drugiej stronie .-) Jestem kobieta po 30-tce i mam
      duuuuzo wiekszy temperament,niz maz.A moze powinnam napisac,ze
      MIALAM duzo wiekszy temperament...Po prostu sie przyzwyczailam,ze
      maz nie potrzebuje tego co ja,w takiej formie i
      czestotliwosci...Wspolczuje!
    • kanapony Re: Prosze napiszcie czy to normalne? 23.08.07, 06:30
      Groziłeś ?????
    • rumcajs-wrocek Re: Prosze napiszcie czy to normalne? 23.08.07, 09:09
      Witaj w klubie :( Nie tylko Ty tak masz i pogódź się z tym .
      Jeśli prawdziwie kochasz swoją połowice.
      Chyba , że masz powody do zadumy nad waszym związkiem , ale to już
      indywidualna sprawa . Powodzenia .;)
    • jesss Re: Prosze napiszcie czy to normalne? 23.08.07, 09:41
      haj...tak, to normalne....
      mam już troszkę ponad 30...ale wspominając tamte lata...
      to robiłam wszystko do póżna w domu, aby tylko nie iść z mężem do łóżka....bo
      wtedy przeżywałam koszmary....
      teraz jest inaczej....wszystko się zmieniło....
      łącznie z partnerem.....
      mogłabym wręcz nie wychodzić z łóżka....

      • tlustaklucha Re: Prosze napiszcie czy to normalne? 23.08.07, 16:40
        Buki, to, że kobieta przekroczyła trzydziestkę nie znaczy
        automatycznie, że nie ma ochoty na seks. Ja przekroczyłam i mam
        coraz większą. Po prostu są różne kobiety, jak też różni mężczyźni -
        różnią się m. in. poziomem libido. Tu znajdziesz wiele kobiet,
        którym doskwiera brak seksu, jak też wiele takich, które do seksu
        nie są specjalnie przekonane. Podobnie z mężczyznami.
        POdobnie, jak przedmówcy zastanowiłabym się, jaka była Twoja żona
        na początku. Bo może nigdy seksu specjalnie nie lubiła, a może coś
        się stało, że przestała go lubić. Myślę, że godzić się z takim
        stanem rzeczy na razie nie musisz. Grożenie i proszenie zbyt
        wielkiego sensu nie ma, ale np. wyjaśnienie przyczyn - jak
        najbardziej. Tak więc - do roboty.
    • lilyrush Re: Prosze napiszcie czy to normalne? 23.08.07, 09:59
      Dwie możliwości- niestety obie fatalne dla Ceibie:
      1. On tak ma, nie potrzebuje, nie chce i już. Możesz stawać na
      uszach, biadolić i jęczeć albo grozić-dostaniesz co najwyzej
      spełnenie małzenskiego obowiazku
      2. On uwielbia seks i ma ogromne potrzeby...tylko ostatnią osobą do
      ich wypełnieni jesteś dla niej Ty

      Ja byłam żona nr 2. Jak mąz jęczał za bardzo to dla świetego spokoju
      od czasu do czasu dawałam sie przelecieć...
      • marek_kolomanski Re: Prosze napiszcie czy to normalne? 23.08.07, 12:43
        To po co się z nim żeniłaś? Po to aby dać się przelecieć jak będzie jęczał?


        Jeśli chodzi o brak seksu to trzeba się cofnąć w czasie i przypomnieć sobie, jak
        te sprawy wyglądały na początku waszej znajomości?
        Jeśli żona od początku nie wyrażała wielkiej chęci na seks a ty to akceptowałeś
        to w czym teraz problem? Jeśli ta niechęć u żony powstała w trakcie to trzeba
        się zastanowić nad przyczyną - jest ich kilka jak już pisali przedmówcy...
        • lilyrush Re: Prosze napiszcie czy to normalne? 23.08.07, 13:48
          marek_kolomanski napisał:

          > To po co się z nim żeniłaś? Po to aby dać się przelecieć jak
          będzie jęczał?

          Gwoli ścisłości-wychodziąłm za mąż ;-)

          Bo byłam głupia. Zadowolony?
          • marek_kolomanski Re: Prosze napiszcie czy to normalne? 23.08.07, 16:18
            Czyli jak zwykle, ON był be a TY cacy? Jak to często w kobiecych opowieściach
            bywa:) Trochę już w życiu widziałem i powiem Ci, że prawda zawsze leży pośrodku...

            Ciekawi mnie w podobnych sytuacjach zdanie drugiej strony:)

            • lilyrush Re: Prosze napiszcie czy to normalne? 23.08.07, 19:46
              marek_kolomanski napisał:

              > Czyli jak zwykle, ON był be a TY cacy?

              A gdzie ja to napisałam??? Przecież wyrażnie napisałam, ze to JA byłam głupia
              >
              > Ciekawi mnie w podobnych sytuacjach zdanie drugiej strony:)
              >
              A widzisz...mój mąż już wie, co było nie tak. I tym spsobem my sie nadal nawet
              lubimy, nie mamy kłopotów z opieka nad dzickeim i myslę, że w drugim zwiążku
              pójdize mu lepij
              • eeela Re: Prosze napiszcie czy to normalne? 24.08.07, 12:00
                > marek_kolomanski napisał:
                >
                > > Czyli jak zwykle, ON był be a TY cacy?
                >
                > A gdzie ja to napisałam??? Przecież wyrażnie napisałam, ze to JA
                byłam głupia


                Czyli, jak zwykle, pan Marek widzi to co chce, a nie to co jest
                napisane? ;-P
    • ciszaprzedburza Re: Prosze napiszcie czy to normalne? 23.08.07, 10:18
      A co żona odpowiadała w trakcie tych rozmów? Mówiła "tak już mam" czy coś
      innego? Czy poza seksem Wasz związek dobrze funkcjonuje?
      • sunflower30 Re: Prosze napiszcie czy to normalne? 23.08.07, 17:33
        podzielę zdanie poprzedników i powiem, ze wzrost libido u kobiet po
        30-tce, to rzeczywiście sprawa bardzo indywidualna. Jednak mówiąc o
        sobie, własnie ta 30-tka była przełomem. Przełomem w wielu
        dziedzinach zycia. Nabrałam wiekszej pewności siebie, uwieżyłam w
        swoją kobiecość, kompleksy wieku młodzieńczego przestały mieć
        jakiekolwiek znaczenie, mam świadomość swojego ciała i swoich
        pragnień. Teraz potrafie domagać się seksu i zaspakajania potrzeb
        przez partnera tak, jak lubię. Wyzbyłam sie zahamowań, skrępowania.
        Ale! I tu ważna kwestia. Nie przełożyło się to u mnie na
        częstotliwość zbliżeń. Tylko na ich jakość. Dlatego pytanie, czy 2-3
        razy w tygodniu to mało, jest dla mnie tak samo absurdalne, jak to,
        czy idealny mąż to brunet, czy blondyn?
        Choć rzeczywiście zdumiewające może być, kiedy pewna siebie, swojego
        ciała i potrzeb 30- latka kocha się z mężem raz na miesiąc, bo wtedy
        może to oznaczać jedynie brak cech wymienionych powyżej.
        • avide Re: Prosze napiszcie czy to normalne? 24.09.07, 16:57
          sunflower30 napisała:
          "(...)
          Choć rzeczywiście zdumiewające może być, kiedy pewna siebie, swojego
          > ciała i potrzeb 30- latka kocha się z mężem raz na miesiąc, bo wtedy
          > może to oznaczać jedynie brak cech wymienionych powyżej.

          Powołam się na wszystkim dobrze znana Panią Michalinę Wisłocką i jej "Sztukę
          Kochania". Jest tam czarno na białym, że taka kobieta o której wspomniałaś jest
          jak najbardziej normalną kobietę. Jeśli ten jednomiesięczny seks daje jej
          całkowita satysfakcję, zaspokaja ją, spełnia się w nim to jest normalną, zdrową
          kobietę, której niczego nie brakuje i nie ma żadnej ukrytej wday czy dysfunkcji.
          Nie musi, potrzebuje sie leczyć itp. ONA PO PROSTU TAK MA.

          Ona potrzebuje raz w miesiącu podczas którego to razu dostaje wszystko co
          potrzebuje. Jeśli facet który ma zdecydowanie większe libido trafi na taka
          kobietę ... cóż, może być im mega-fantastycznie razem w łóżku ale ona i tak
          będzie chciała raz w miesiącu a on raz dziennie bo oboje takie a nie inne maja
          potrzeby, tak ich natura ułożyła.

          Pozd.
          Avide
    • wierzba46 Re: Prosze napiszcie czy to normalne? 23.08.07, 22:12
      Nie wiem czy to jest normalne,ale ze swojego punktu widzenia mogę Ci
      powiedzieć,że na ogół kobietom po 30 wzrasta libido.Ja mam już po 40
      i sex jest dla mnie radością i przyjemnością pod warunkiem,że mój
      mężczyzna myśli o tym,abym czuła się pożądana i potrafił mnie
      podniecić tak żebym chciała chcieć.Jeśli miałoby to być położenie
      się na mnie z wykonaniem kilku frykcyjnych ruchów i po sprawie,to
      dzięki za taki sex.Też miałabym małe potrzeby.Zastanów się więc,czy
      jesteś w stanie podnicić swoją kobietę.
      • xleilax Re: Prosze napiszcie czy to normalne? 23.08.07, 23:26
        Ja prawie o tym samym napiszę,co wierzba46,otóż,mam koleżankę w
        wieku 25 lat,ale ona nigdy nie lubiła kochac sie ze swoim
        chłopkaiem,a później meżem.Był on jej pierwszym meżczyzną i jak
        narazie jedynym,mają synka są po slubie 4 lata.Kiedy spotykałyśmy
        się w babskim gronie,ona nigdy nie popierała nas w rozmowie,nie
        zachwycała się jego meskością,nie podniecał ja sex.Kiedy
        opowiadałyśmy,że nasi mężowie lubie gdy smyramy ich w trakcie seksu
        po jąderkach itd,itp,to ona zawsze mówiła "...przestań,blee...".Po
        jakimś czasie doszłyśmy do wniosku,ze nie ma napewno orgazmów,że nie
        potrafi(ą)dawac sobie przyjemnosci z dotyku,pieszczot.Każdy kto
        kocha,fascynuje sie druga osoba lub pożąda to chce czerpać
        przyjemnosć z seksu,przeciez to cudowne uczucie i nie mówię tylko
        o"ruchach frakcyjnych",bo być moze to przyjemne dla faceta,ale nie
        prawdziwego,trzeba czerpać przyjemność i podniecać sie,wtedy kazdemu
        chce sie kochać.
        • artur321 Re: Prosze napiszcie czy to normalne? 24.08.07, 09:02
          Kolego, to jestes utopiony. Zostaje Ci tylko rozejrzec sie za innymi
          paniami ;) Tyle jest ich na ulicach...

          Pozdr
    • glosatorr A co jest normalne? 24.08.07, 10:24

    • glosatorr A co jest normalne? 24.08.07, 11:42
      Za wcześnie puknąłem w Enter...


      Witam Cię Buki

      Nie ukrywam, że chyba już raz odpisywałem na podobny list, ale jak
      czyta się list 30-latka, który jak pisze "już 10 lat jest w związku"
      z kobitą a od 7 lat patrzy, że ich życie seksualne zamiera i po 7
      latach zamiast się zastanawiać, czy coś jest nie tak wchodzi na to
      forum i pisze taki list jak ten - to czasami nawet cierpliwy
      człowiek jak ja się wkurzy.

      Tak na marginesie trzy lata przed ślubem plus osiem lat po ślubie,
      daje razem 11 lat a nie 10.
      Przepraszam, że zatrzymuję się przy cyferkach, bo moim zdaniem ma
      tutaj to istotne znaczenie. Mając po 30 lat znaczy się, że
      zaczynaliście wspólne życie mając 19 lat - czy może coś przekręciłem?

      Wynika też z tego, że w czasie, kiedy żona i Ty mieliście po 23lata
      coś zaczęło się psuć. Z tego co napisałeś wynika, że mając 23 lata,
      z etapu, kiedy bzykanko było może prawie codziennie (często)- nagle
      coś pierdnęło, stuknęło, no nie wiadomo co się wydarzyło i któregoś
      dnia, nie wiadomo dlaczego, Twoja żona po prostu zazgrzytała i
      zamiast jak zwykle wskoczyć radośnie Ci do łóżeczka (albo Cię
      dopuścić do siebie) powiedziała: Halt! Dziś nie!

      To "coś" spowodowało, że żona rozłada nogi tylko jak Ty "po wielu
      prosbach zabiegach i spelnionych zachciankach" natrudzisz się i
      wtedy "zrobi to raz w miesiacu".

      I za przeproszeniem, tak od siedmiu lat!??? Się zastanawiasz?

      Ja rozumiem, że kiedy młodzi ludzie, pod wpływem fascynacji zwanej
      wielką Miłością, w amoku uniesień, oparach erotycznych fermonów,
      młodości, co się chce wyszumieć, potrafią się bzykać "cztery razy po
      dwa razy, osiem razy raz po raz, o pólnocy ze dwa razy i nad ranem
      jeszcze raz".

      Ale jeśli tak jest powiedzmy przez 3-4 lata i nagle coś w tej
      machinie zazgrzyta - to za przeproszeniem trzeba się zastanowić od
      razu co jest nie tak, a nie czekać na to 7 lat i to jeszcze w
      międzyczasie "kupując" sobie sex u żony "dobrym zachowaniem".
      I tu chłopie u mnie mój wredny charakter od razu zagdakał.
      Czyli innymi słowy, z tego co Gościu napisałeś wynika, że aby mieć
      sex z żoną, to ty byłeś cacy? A jak nie chciałeś, to już cacy nie
      byłeś? A mogłeś być cacy wyłacznie na tyle, by zasłużyć sobie na
      bzykanko raz na miesiąc? Masakra!

      To cóżeś Ty chłopie za przeproszeniem wyprawiał, że Twoja Kobieta,
      przez pierwsze 4 lata bzykała się jak się patrzy i nagle powiedziała
      Halt?! Stop?! Nielzia!?

      W sumie Kolego dajesz odpowiedź, tu zacytuję Twoje
      słowa: "Rozmawialem, prosilem, grozilem uzywalem juz naprawde
      wszystkich sposobow nic nie pomaga."

      Człowieku, na litość boską! Ludzkość wyszła z jaskiń, nasze mózgi są
      pofałdowane mocniej! Rozumiem, że większość samców do dzisiaj w
      sprawach kobiet myśli wyłacznie jajami i potrzebuje nawet dłuższego
      okresu, by skumać, że coś się spartoliło i samica nawiewa z jaskini,
      pupy nie nadstawia. Że patrzą na to wszystko nie kumając totalnie,
      że i walenie maczugą, i ciągnięcie za włosy i przynoszenie ślicznie
      upieczonego jagnięcia z błagalnym wyrazem oczu a la Puszek, czyli a
      la' koci amant ze Shreka, by samica spojrzała na takiego samca i
      powiedziała: "No Zenek, masz 10 minut a potem lece przymierzyć
      kiece" - i się położy łaskawie na plecy, paznokciem dłubiąc w zębie
      i patrząc na zegarek, zaczyna odmierzać facetowi czas na to by sobie
      zrobił dobrze! - wymaga na chwilę spojrzenia na siebie i tego co po
      pierwsze było przyczyną takiego zachowania Żony a po drugie, czy Ty
      sam sobie za przeproszeniem nie utrudniłeś życia.

      Bo Twoje chcenie robienia tego codziennie, to pobożne życzenie
      każdego samca od czasu, kiedy odkrył, że myslenie ma kolosalną
      przyszłość. I wiesz, powiem szczerze - rozeźlilem się jak
      przeczytalem ten fragment: "Ja chcialbym to robic choc by codziennie
      ale ze wzgledu na nia ograniczylbym swoj temperament do przynajmniej
      2-3 razy w tygodniu."

      Normalnie Facet jesteś wielki łaskawca!
      No łaskawie Pan sobie przykręci śrubkę i nie puknie żonie w pupkę
      codziennie, ale już "ostatecznie siem zgodzem" na 2-3 razy w
      tygodniu!

      Chłopie - i Ty masz 30 lat?
      Ja gdybym czytał to w opracowaniu opowiadającym o zalotach
      prymitywnych praludzi, pewnie bym się uśmiał. Bo jestem w stanie
      sobie wyobrazić, jak do samicy, wielkości dorodnej gorylicy, skrada
      się jakiś nasz pra jaszczur, z sterczącym penisem i się zastanawia:
      czy zdzielić ją maczugą, czy ją obłaskawić prezentem, czy może ją
      jedną ręką zchwytać za futro a drugą wyłomotać!

      Chłopie - mamy XXI wiek - dzisiaj kobita, by była chętna na Twoje
      łaskawe 2-3 razy w tygodniu, to się chłopie musisz nastarać i
      naprawdę być dla niej kimś!

      Zapomnij o groźbach, kombinowaniu, błaganiu! Bo im więcej błagasz,
      to nawet u świętej Bonigdy wzbudziłbyś tylko litość, która tylko u
      rozpasanej seksualnie kapłanki albo jakowejś wyposzczonej zakonnicy
      mogłoby wywołać ochotę ulżenia biedakowi takiemu jak Ty w jego chuci!

      Zapomnij o groźbach! Bo jak Ty jej groziłeś? Że ją burkiem
      poszczujesz? Czy może w stylu: "Zocha, jak mnie dzisiaj nie dasz to
      ja Ci jak Ci się zechce, to ja Ci nie dam?" A może Ty jej groziłeś
      rozwodem? No jak jej groziłeś, że się powiesisz? Że zrobisz jej coś
      na złość albo że się drutem kolczastym na jej oczach pochlaszczesz
      po plerach? I myslisz, że po groźbach kobiecie się może zechcieć?
      Tak - zechcieć takiego w mordę zdzielić albo zamienić na lepszy
      model!

      No nieeee - na miejscu Twojej żony, popatrzyłym na tak miotającego
      się mężusia i powiedział: "Zenek, masz tutaj kałacha i siem
      zastrzel. A jak nie chcesz, to zastrzel mnie, bo ja z żałości wolę
      zginąć bo inaczej z zapłaczę się na śmierć albo zczęznę ze śmiechu!"

      Zastanów się brachu nad paroma rzeczami. Tylko w czasie epoki
      kamiennej, gdy kobity głosu nie miały i nie chodziły w majtasach,
      będąc dostępne dla Pana i władcy samiec mógł (chodź nie zawsze) mieć
      to co chciał. Bo i czasami wtedy kobita mogła nie chcieć, i jak
      zobaczyła że się jej samiec do niej dostawia bez jej zgody, mogła
      warczeć, kłami się wbić samcowi w łapę a jak ją chciał podejść z
      cicha pęk od tylca, to się mogła wyrywać i nawet przyrodzenie
      pazurzyskami mocno pokaraskać.

      A ty przez 7 lat nie skumałeś, że kobita jednak wymaga czegoś więcej
      od faceta niż tylko jego łaskawego chcenia?

      Chłopie - coś przeskrobałeś, że nagle z młodzieńczego, pełnego
      entuzjazmu bzykania przeszła na etap full wypas dystansu. Albo jej
      coś zrobiłeś, albo ona coś przeskrobała. Siedem lat chłopie kumałeś
      i teraz łaskawie jesteś gotów przyjąć warunki w postaci bzykanka "2-
      3 razy w tygodniu". A ja się postawię w sytuacji Twojej Starszej i
      się zapytam: "A za co?" Bo to, że Ty chcesz to mały pikuś Chłopie.
      Ona też musi chcieć, a jeśli nie chce to znaczy, że ma powód.
      Kobiety potrafią chcieć seksu caly czas. Jeśli nie chca, to znaczy,
      że między nią a jej facetem jest problem. Ze między nimi jest lód,
      problem albo inny facet.
      A jakie inne problemy? A może ich być tysiące.
      Może być zarobiona tak, że na oczy nie widzi i myśli o wszystkim,
      ale nie o seksie. Albo patrzy na Ciebie i oczom nie wierzy - z
      przystojnego 19 latka, wyrósł 30-latek z pretensją na gebie, tyłkiem
      zlewającym się z udami i opadającym na łydki, z palcem przyrośniętym
      do pilota od TV. Albo po prostu znalazła sobie innego, który potrafi
      jej dogodzić a nie tylko traktowac ją jak samonapędzający się
      orgazmotron. A może odkryła, że w seksie może być coś więcej, niż
      tylko Twoje wsadzenie penisa a potem przewalenie się na bok z
      tekstem w stylu: "Byłaś boska Zocha" i chrapanie do rana, gdy ona
      zastanawia się w stylu: "Zocha, gdzie Ty oczy miałaś?! On nawet nie
      wie, że mi nie dogodził a ja czekam aż zaśnie, by sobie samej zrobić
      dobrze".
      Co Ty zrobiłeś z sobą, albo swojej kobicie, że ona Ciebie po prostu
      nie chce i tylko dlatego, że od czasu do czasu w nagrodę, jak
      koniowi za parę numerków na wybiegu, jak kostkę cukru daje Ci
      pobzykać?
      • glosatorr Re: A co jest normalne? cd... 24.08.07, 11:43
        cd. poprzedniej wypowiedzi:

        Co Ty zrobiłeś z sobą, albo swojej kobicie, że ona Ciebie po prostu
        nie chce i tylko dlatego, że od czasu do czasu w nagrodę, jak
        koniowi za parę numerków na wybiegu, jak kostkę cukru daje Ci
        pobzykać?
        Czy Ty nie widzisz, że ona Ci daje wyłacznie z litości i w nagrodę?
        Kobieta koło 30-stki, zdrowa, na psychice i ciele, mająca
        satysfakcjonujące życie, wsparcie ze strony partnera, ma chcicę
        taką, że może to robić cały czas a nawet w nocy podczas snu. Jeśli
        takiej chcicy nie ma - po prostu w życiu, w relacjach, coś poważnie
        nawala.

        No i jeszcze ten tekst, że Ty robisz wszystko, "co ona sobie
        zażyczy".

        Czy Ty facet nie kumasz, że robiąc wszystko co Ona sobie zażyczy, by
        mieć seks, to ona sobie ciebie wytresowała? Kobita też chce faceta
        niesfornego, niepokornego, i nieprzewidywalnego w pewnym zakresie.
        Ona też lubi zdobywać i być zdobywana! Który wie, że i ją trzeba
        podejść, a nie dawać co ona chce bez wysiłku tylko po to by ona była
        gotowa krzyknąć: "Zenek, weź mnie jak stoję!".

        Ars amandi to coś więcej, niż odrobienie pańszczyzny i oczekiwanie
        na kość z wywieszonym jęzorem i podnieceniem w oczach. To zdolność
        wprawienia kobietę w stan, kiedy Ona chce Cię mieć 2-3 razy w
        tygodniu! A Czy umiesz to?
        Pytasz: Czy juz prawdopodobnie mnie nie kocha?

        Ja Ci powiem, są następujące odpowiedzi:
        - albo ona Cię kocha i jeszcze sobie innego do łózka nie wzięła, bo
        ona też przez siedem lat czeka, aż Ty zmądrzejesz i zaczniesz się
        jej prezentować jak rasowy samiec
        - albo ona Cię nie kocha, ale traktuje jak tanią siłę roboczą, która
        za seks raz na kilka miesięcy, ma chalupę wysprzataną, pełne konto i
        dobrą zabawę w patrzeniu, jak się chłopie wysilasz - zaś do seksu ma
        jakiegoś cwanego, kumatego i znającego się na rzeczy - o którym nie
        musisz nawet wiedzieć
        - albo ona jest z Tobą z przyzwyczajenia.

        Bo napewno tak postępując, nawet Huraganowi Pożądania - wszystko by
        opadło do ziemi - od cycków po pożądanie - gdyby miała tak
        niekumatego faceta.

        Życzę Ci szczerych zmądrzenia, szczerości wobec samego siebie i
        większej dozy samokrytycyzmu i na ile znam zycie - byś po prostu
        słuchał tego wszystkiego co do Ciebie żona mówi i zaczął rozumieć,
        to co ona może juz tylko potrafi przemilczeć. Myśl chłopie - nie o
        ilości bzyknięć, jakich Ci brak do pełni szczęścia, ale o tym co
        zrobić, by Twoja żona po prostu Cie chciała.
        Bo to co opisujesz ani nie jest normalne - ani to co Ty robisz
        normalne nie jest...
        • avide Re: A co jest normalne? cd... 24.09.07, 17:24
          Glosatorr wiesz co .. zrugałeś faceta jak uczniaka a nie przyszło Ci do głowy że
          czasami te wszystkie metody, to całe ars armandi i tak nie zadziałają ???.
          Możesz byc super mężusiem, możesz robić za nią odciążać z obowiązków, możesz
          dawać kwiaty, kupować bieliznę, możesz adorować i podrywać, możesz pieścić
          godzinami, może to możesz tamto i wiesz co ???/...... I g..no, za przeproszeniem.

          Żona będzie najszczęśliwszą kobietą w okolicy, będzie piała z zachwytu jakiego
          ma cudownego męża, wszystkie koleżanki będą jej zazdrościły, facet będzie
          ubóstwiany przez otoczenie, wspaniały mąż, cudowny ojciec, taki przystojny, taki
          zaradny, taki kochający, kwiaty daje, robi niespodzianki itp. a seks jak był raz
          w miesiącu tak będzie. No chyba, że z litości nad dobrocią męża żona zmusi sama
          siebie, zaciśnie zęby i pomyśli robię to dla "dzieci" i przecież "ja go kocham",
          to niech sobie poużywa. Taka postawa właśnie, jakiej brak zarzucasz że powinien
          przyjąć autor wątku spowoduje właśnie jedynie ODDANIE, jeśli jego żona sama z
          siebie nie będzie zainteresowana seksem. Niejako sprzedanie własnego ciała za
          miłość i dobre uczynki.

          NIGDY to nie będzie odlotowy seks, NIGDY !!!! Wiesz czemu ????? przyczyn może
          być milion. Począwszy od trywialnie "nie tej chemii" poprzez własnie podejście
          partnera (mimo miana superkochanka u innych kobiet jego sposób dotykania
          kompletnie nie bedzie działał na ten (żonę) egzemplarz) na zwyczajnie niskich
          potrzebach kończąc. Bo tak ją natura ułozyła. Ona taka zwyczajnie może być i
          żaden zabieg nie pomorze.

          Seks rodzi się w głowie kobiety, zatem jeśli ona sama nie będzie chciała tego
          "poczęcia" to sorry ale nic nie pomoże. Ani super-kochanek, ani super-mąż, ani
          super-ojciec w jednym.
          Seksuologia kobiety jest dużo bardziej skomplikowana niż nam sie wydaje.
          Podałeś mu jedynie przewodnik co zrobić by nie mieć sobie nic do zarzucenia.
          Gwarancja sukcesu = 0, nie mniej jak sie nie spróbuje to się nie dowie. Co nie ??

          Pzdr.
          Avide

          PS Troszkę więcej pokory Glosatorr wobec natury, jej sie nie da oszukać, z
          pewnych kobiet nigdy nie zrobisz gejszy.
      • trzydziestoletnia Re: A co jest normalne? 19.09.07, 16:39
        glosatorr napisał:

        > Za wcześnie puknąłem w Enter...

        Ojej, a juz myslalam, ze napisales jeden normalny post :>
        • avide Re: A co jest normalne? 24.09.07, 17:06
          Taaa miałem dokładnie takie samo wrażenie ale czyta i czytam i czytam :)))) i
          zacząłem przewijać :)))). Części nr 2 nie dałem rady. :)))

          Pzdr.
          A.
          • artemisia_gentileschi Re: A co jest normalne? 25.09.07, 17:21
            Ja wymieklam po dwoch akapitach pierwszej;)
    • wala0 Re: Prosze napiszcie czy to normalne? 26.08.07, 00:37
      to kwestia temperamentu..ale jesli kiedys bylo inaczej to moze macie
      kryzys..jestem ok 30 i seks zawsze byldla mnie wazny.. m.in. z tego
      powodu rozstalam sie z facetem..jemu tez starczalo raz na 2-3
      tygodnie..a ja chcialabym codziennie..ale nie bylismy malzenstwem..
    • loppe Rozmawiałeś 27.08.07, 17:24
      Rozmawiałes a jakoś nic nie wiesz o deklarowanych przyczynach, a
      przynajmniej o nich nie piszesz. Więc była rozmowa czy tylko Twoje
      apele?
    • b.e.b.e Re: Prosze napiszcie czy to normalne? 29.08.07, 13:48
      i my mamy po 30 lat...jestesmy razem 11 lat (5 lat po slubie, 1 dziecko) no
      i....tego seksu coraz mniej....maz ma ochote a ja odwracam sie wole spac....ale
      na szczescie u nas 1-2 razy w tygodniu....

      nie wiem...czy to znudzenie czy co....zmienilo sie to chyba po urodzeniu dziecka....

      praca tez czesto meczy....padnieta wole poprostu spac


      porozmawiajcie...wyciagnij jakies wnioski....(szkoda ze my o tym nie gadamy...eeech)

      pozdrawiam
    • alexis999 Re: Prosze napiszcie czy to normalne? 29.08.07, 19:20
      hmmmm tak jak bym slyszlala wlasnego meza heh.Mysle,ze wlasnie kobiety w tym
      wieku(mam 32)potrzebuje o wiele wiecej i oczekuje czegos innego w zyciu
      seksualnym.Pomysl- moze nudzisz swoja zone juz,a Ona nie ma odwagi Ci tego
      powiedziec,bo jestes swiecie przekonany o tym,ze z nia jest cos nie
      tak.Pamietaj- nie liczy sie ilosc(dlaczego faceci mysla,ze jak kobieta nie chce
      sie kochac codziennie to musi byc z nia cos nie tak),lecz Jakosc!.Z wiekiem
      poprzeczka wzrasta i nie przyrownuj tego jak bylo kiedys,pare lat temu byliscie
      mlodsi...Przyczyna moze takze tkwic w tym ,ze stosuje srodki antykoncepcyjne-one
      zmiejszaja libido kobiety.Radze jednak nie naciskac na zone,byc romantycznym(jak
      za dawnych czasow)dac buziaka bezinteresownie,aaaa kiedy kupiles dla niej
      kwiatka tak bez okazji hmmmm.Pozdrawiam.


      • wielorak Re: Prosze napiszcie czy to normalne? 25.09.07, 15:25
        zastanawia mnie dlaczego ludzie nie rozmawiają o tym i razem nie próbują
        rozwiązać tego problemu tylko zawsze stara się jedna osoba
    • buki21 Re: Prosze napiszcie czy to normalne? 19.09.07, 01:49
      Serdeczne dzieki wszystkim za swoje osobiste i cenne wskazowki.Mysle ze bede bogatszy o wasze doswiadczenia i pomoze mi to w rozwiazaniu mojego problemu.Dzieki
    • xahabx Re: Prosze napiszcie czy to normalne? 19.09.07, 23:32
      sam mam podobny problem. jestem ze swoja pania juz 8 lat(mamy po 29, od
      dluzszego czasu kochamy sie coraz zadziej. odnosze wrazenie ,ze jej sex jest
      naprawde zbedny i zaczynamy sie traktowac jak brat i siostra a nie jak
      kochankowie. zanim zwiazalem sie z moja obecna towazyszka nie mialem raczej
      klopotow jesli chodzi o te sprawy, a moje wczesniejsze partnerki nigdy nie
      narzekaly na jakosc naszych relacji.
      zadne rozmowy ani pytania nie daly mi odpowiedzi dlaczego tak sie dzieje, a
      probowalem wiele razy. nigdy nie myslalem o zdradzie bo naprawde kocham i
      szanuje moja kobiete ,ale obawiam sie ze wczesniej czy pozniej moze do tego
      dojsc i nasz zwiazek sie rozpadnie. chcialbym zeby ktos sprobowal mi
      odpowiedziec co moze byc przyczyna?
      • zamszowa Re: Prosze napiszcie czy to normalne? 21.09.07, 20:15
        ja cię nie pocieszę, bo mam 32 lata i od dwoch niespozytą energię
        seksualną. niestety nie dobraliśmy się z mężem temeramentami i
        starsznie go męczę:)Pierwszy prawdziwy orgazm przezyłam w wieku 29
        lat i od tamej pory jest juz tylko lepiej.więc myślę, ze problem
        jest gdzie indziej
    • cordobba Glosatorr 23.09.07, 22:46
      mam wrażenie że miałeś zły dzień...
      • wilk67 Glosatorr 25.09.07, 19:22
        Glos, zdecydowanie miał zły dzien, albo raczej złą noc

        raz słyszymy, że gdy partner sie nie chce kochać to trzeba się z nim pożegnać
        (bo nie kocha)
        a innym razem beszta chłopaka, za to, że chce się kochać z żona 3-4 x w tygodniu....
        dziwne? cholera....rzeczywistoście ten 30 latek jakiś dziwny
        3-4 X w tygodniu? zboczony jakis czy co?

        ps. może coś z wywodzie Glos pominąłem, ale niestety mam awersję do wypowiedzi
        dłuższych niż 10 zdań

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka