twins_aaaster
31.08.07, 12:26
Zaczyna sie nowa znajomosc, mile rozmowy, wymiana pogladow, zainteresowan,
czas spedzany na spacerach, pierwsze niewinne trzymanie sie za rece, delikatne
muskanie warg. Zaczyna sie rodzic uczucie. Najpierw przyjazn, zaufanie, a
pozniej ... milosc. Pierwsze lata sa upalne, krew w zylach szaleje, zar
ogarniajacy dwa wczesniej nie znane sobie ciala zalewa od stod do glow, nic
nie moze go ostudzic, nie docieraja zadne negatywne bodzce pochodzace z tego
"drugiego" swiata. Mijaja 3, moze 4 lata, z tego "drugiego" swiata zaczynaja
docierac przekazy, ktore niczym strumyk rozsaczajacy mury tamy, ktora
zbudowala wokol dwoch osob milosc. Zaczyna sie zycie ... niekonczaca sie gra
dla dwoch doroslych osob, hustawka emocjonalna, przechylajaca sie raz na jedna
a raz na druga strone ... bilansowanie uczuc.
Zeby przetrwac, trzeba ciagle starac sie, aby hustawka byla jak najblizej
poziomu. Przeniesienie ciezaru, przewazenie szali na jedna ze stron moze
okazac sie zbyt trudne, zbyt ciezkie, aby jedna osoba byla w stanie go udzwignac.
Zgadzacie sie?
Pozdrawiam