Dodaj do ulubionych

trojkat blaski i cienie

02.09.07, 18:40
chetnie i szczerze odpowiem na pytania wszystkich zainteresowanych
ukladem zona maz i kolezanka.Po 20 latach bycia wierna zona i z
absolutnym przekonaniem o wiernosci meza ,widzac jego ciagla walke z
pokusami postanowilam w nagrode zaprosic do naszej sypialni
kolezanke.Co bylo fajne ,co smieszne ,a co totalna klapa opowiem
jezeli ktos chce.
Obserwuj wątek
    • gomory Re: trojkat blaski i cienie 02.09.07, 18:51
      Ale np. na jakims erotycznym czacie, zainteresowanych wszelkimi pikantnymi szczegolami byloby chyba wiecej. No i wszystko w wersji "na zywo", bez czekania na pytania. Aplauz gwarantowany - pomysl o tym wariancie :).
      • magdu.sia Re: trojkat blaski i cienie 05.09.07, 11:48
        Ciekawa jestem ,czy ktos wpadl na to ,ze pisze prawde.Moje dzieci
        nie wrocily jeszcze z wakacji i mam troche czasu /nie gotuje ,nie
        sprzatam/NIESTETY NIE CZYTAM ,ZEBY SIE NIE DENERWOWAC,WASZYCH
        ODPOWIEDZI.A moze ktos napisal cos madrego,nie wiem.Ilosc wypowiedzi
        wskazuje ,ze mnie czytacie no to dalej bo jak wroca dzieci to zajma
        komputer i ja nie bede miala czasu. WIELKIM PLUSEM bycia w
        trojkacie jest to ,ze napewno zadbasz bardziej o siebie.Jezeli masz
        za duzo kilogramow to schudniesz,jezeli nie dbalas o wyglad to
        zadbasz/a to w naszym wieku tez wazne/Na 100 % bedziesz pracowac nad
        swoja kondycja/rowerek i tp-bardzo fajnie/Nabedziesz sporo swietnej
        bielizny a twoj facet da ci kazda kwote na to.Jezeli twoja kolezanka
        ma podobna figure to mozesz zobaczyc jak to bielizna wyglada na niej.
    • grazyna510 Re: trojkat blaski i cienie 02.09.07, 19:14
      no to opowiedz...jak było?
      • ta_kochana Re: trojkat blaski i cienie 06.09.07, 14:23
        A gdzieś ty znalazła taką koleżankę, ktora chce robić za D..ę?
        Dziwna jakaś....
    • xleilax Re: trojkat blaski i cienie 02.09.07, 19:36
      No to opowidaj jak było:co przyjemne co krępujace,gdzie klapa.Pewnie
      wiel par ma opory przed takim trójkątem,boją się
      zazdrości,atrakcyjnosci tego "trzeciego".A dlaczego nie faceta?
      rozumiem,ze dla meża to zrobiłaś,ale rozwazałaś taką możliwosc?kiedy
      powtórka?
    • glosatorr Wszystkie kombinacje.... 02.09.07, 20:22
      magdu.sia napisała:

      > chetnie i szczerze odpowiem na pytania wszystkich zainteresowanych
      > ukladem zona maz i kolezanka.

      Jestem ciekaw, czy Ty jesteś żoną, kochanką czy mężem?

      >Po 20 latach bycia wierna zona i z
      > absolutnym przekonaniem o wiernosci meza ,widzac jego ciagla walke z
      > pokusami postanowilam w nagrode zaprosic do naszej sypialni
      > kolezanke.

      No po prostu super - no lepszej nagrody nie mogłaś wymyślić.
      Kiedyś w dobrych czasach, to mąż kupował żonie samochód, super kieckę albo
      pierdzionek a żona mężowi kupowała zegarek z dedykacją, albo zapraszała na
      weekend w Paryżewie.
      A dzisiaj w ramach pewnie oszczędności, w imię wspólnie przeżytej wiernie i
      szczęśliwie przeszłości, rozparcelowuje się przyszłość. Przyprowadza się
      Panienkę - koleżankę i się robi trójkącik.
      Jest postęp? Czy cofamy się?
      Spuszczę więc wodze fantazji ze smyczy.

      >Co bylo fajne ,co smieszne ,a co totalna klapa opowiem
      > jezeli ktos chce.
      Początek jak dobra reklama serialu satyrycznego...

      A ja bez pytania pomyślę co mogło się wydarzyć.

      1. Tą przyprowadzoną koleżanką, była kochanka męża
      2. Tą przyprowadzoną koleżanką była pierwsza żona męża
      3. Koleżanka okazała się transeksualistą
      4. Mąż zamiast się seksić, wpadł na pomysł zagrania w pokera. Wygrał całą
      garderobę i portfel koleżanki. Bzykania nie było.
      5. Po bzykaniu mąż zostawił Cię w łóżku i rozpoczął nowe życie z koleżanką.
      6. Jemu nie stanęło, bo tak się przejął, za to Ty z koleżanką miałyście odlotowy
      seks. Po 28 orgazmie on zaczął czytać Gazete W. o aferze podsłuchowej a po 30
      oglądał mecz w TV.
      7. Bzykał Ciebie zaś koleżanka z zazdrości i podniecenia, chwyciła go nagle od
      tyłu za włosy i tak silnie pociągnęła, że mężowi skręciła kark. Potem
      przyjechali policjanci i tu możemy mieć dwie wersje - bzykałyście się z
      policjantami nad zwłokami męża albo teraz Ty napisałaś ten post z świetlicy
      więziennej. Jutro masz pogrzeb? Podzieliłaś się z koleżanką ubezpieczeniem?
      8. Mieliście odlotowy seks i wczoraj w trójkę przeszliście na islam i teraz Twój
      mąż ma dwie żony a Ty masz jednego męża i zastanawiasz się, czy jest jakaś
      religia, w której to żony mogą mieć dwóch mężów (nie nie ma)
      9. Okazało się, że mąż jest koleżanką koleżanki - tzn. Twój mąż tylko udawał, że
      jest facetem i po 20 latach się kapnęłaś.
      10. Mąż po wprowadzeniu koleżanki, przeżył tak ciężki szok na jej widok, że
      wyskoczył przez okno. Jesteś teraz z tą koleżanką.
      11. Mąż zostawił Was razem a potem oglądał pornola sado-maso z facetami na
      komputerze.
      12. Mąż się ululał wódeczką nim cokolwiek się zaczęło. Potem wszyscy obudzili
      się nad ranem a on z mordą do Ciebie naskoczył: Stara, kurna facet całe życie
      marzył o takim numerze a mnie głowa nawala i nic z tej nocy nie pamiętam. Zaproś
      ją znowu tylko wódki nie podawaj!
      13. Piliście wcześniej nim przyszła koleżanka i już mocno napruci rzuciliście na
      na listonosza myśląc, że to on jest tą koleżanką.
      14. Bzykał się z koleżanką cały czas olewając Cię totalnie - Ty przez ten czas
      zrobiłaś pranie, obiad na jutro, a na końcu obejrzałaś "Łabędziem być" na Polsacie.
      15. Ona okazała się córką męża z drugiego związku - z kochanką o której nic nie
      widziałaś.
      16. Nim przyszedł mąż (nie wiedząc o niespodziance w postaci koleżanki i sex
      party) zaczęłyście się migdalić, i jak mąż wszedł pomyślał, że ją zdradzasz z
      inną i się powiesił na żyrandolu w przedpokoju.
      17. Jak wyżej, tylko z krzykiem "O żesz Ty gnoju jeden" nie rozpoznawszy w
      szale, że koleżanka to koleżanka a nie kolega, zastrzelił ją, albo wyrzucił nagą
      za okno. Gdy zobaczył, że to jakaś kobieta leci w dół na parter - oszalał i
      wyskoczył za nią.
      18. Wyście się bzykały a on mamrotał do siebie: "Oj Zenek, a co Cię czeka jak
      będziesz miał 40 rocznicę ślubu?"
      19. Koleżanka przyprowadziła 4 łysych w glanach i zamiast seksu był klasyczny
      rabunek - na końcu 3 łysych zgwałciło męża a jeden łysy zgwałcił Ciebie.
      Koleżanka stała na czatach.
      20. Koleżanka nie przyszła więc mąż zadzwonił po sąsiadkę. Ty byłaś w szoku, bo
      od niej czasami pożyczałaś sól i nie wiedziałaś, że nie należy do Kręgu Radia
      Maryja, ale do kręgi Kochanek męża.

      I mógłbym tak wymyślać przeróżne rzeczy jakie mogły się wydarzyć, ale uwierz
      proszę - że wśród wielu opowieści z jakimi tutaj ludzie przychodzą, Twoja
      opowieść wcale nie była by ani zaskakująca ani jakaś odkrywcza. Życie jest
      bowiem bardziej kolorowe niż najlepszy kabaret.

      Dobranoc
      • magdu.sia Re: Wszystkie kombinacje.... 02.09.07, 21:01
        absolutnie zadna z 20 twoich wariacji nie jest zgodna z prawda zycie
        jest bardziej kolorowe niz myslisz .miales okazje dowiedziec sie
        ciekawych i prawdziwych z zycia wzietych prawd czemu to czytasz do
        cholery odpusc sobie , sa inne strony.Ja tylko chce odpwiadac na
        temat a wiem ze wielu z was to moze zaciekawic i tylko tym odpowiem
        • xleilax Re: Wszystkie kombinacje.... 02.09.07, 21:10
          Wiesz,miałam tez coś napisać na ten temat,ale nie marnuje liter na
          klawiaturze,tez uważam,że życie to nie gotowe schematy i
          odpowiedzi.Z chęcia Cię wysłucham,jestem nie ukrywam bardzo
          ciekawa,na dodatek,z punktu widzenia dojrzałes kobiety.
        • glosatorr Re: Wszystkie kombinacje.... 02.09.07, 22:45
          magdu.sia napisała:

          > absolutnie zadna z 20 twoich wariacji nie jest zgodna z prawda

          Nie wątpię - ja na poczekaniu wymyśliłem 20 mogłem więcej ale po co?

          > zycie
          > jest bardziej kolorowe niz myslisz .

          Ja wiem, że jest bardziej kolorowe - ale nie wiesz co myślę :))

          >miales okazje dowiedziec sie
          > ciekawych i prawdziwych z zycia wzietych prawd

          Już szukam brzytwy by się pochlastać!

          > czemu to czytasz

          Bo chcę!

          >do
          > cholery odpusc sobie , sa inne strony.

          Są, ale tego sobie nie odpuszczam, bo zapowiadasz to co chcesz opisać jakby to
          był najlepszy kryminał ;)))

          >Ja tylko chce odpwiadac na
          > temat a wiem ze wielu z was to moze zaciekawic

          Albo się pisze albo zapowiada. Jeśli to jest ciekawe, wielu to zaciekawi. A
          jeśli nie jest - to może obawiasz się, że to wbrew pozorom nudne jak flaki? Ja
          nie jestem ciekawski.

          > i tylko tym odpowiem

          I super - opowiadaj tym co są ciekawscy ;)))
          Ja się nie obrażam ;))
      • ravicowaa Re: Wszystkie kombinacje.... 05.09.07, 11:45
        :-]Glossator.uwielbiam Cię!
      • palomablanca Re: Wszystkie kombinacje.... 06.09.07, 10:07
        posikam sie ze smiechu
    • misssaigon !!!!! 02.09.07, 22:56
      chwila, moment..tylko zadzwonie do pani z TVN!!!!!!!
    • magdu.sia Re: trojkat blaski i cienie 02.09.07, 23:01
      Zdecydowanie niedowiarkom odradzam dalsze czytanie .Musze jednak
      przyznac ze sprawilo mi to przyjemnosc,no to ze takie rzeczy sie nie
      zdarzaja.ZAPEWNIAM ,ZE PO KILKU ODPOWIEDZIACH NA TEMAT
      ZROZUMIECIE,ZE MOWIE PRAWDE.Nie jestem przygotowana na jakiekolwiek
      ataki,zrobilam co zrobilam jestem dorosla.MOJ maz jest nadal moim
      mezem,a kolezanka kolezanka.Trzeba wiedziec tez ,ze nigdy nie
      zamienilabym meza na kolezanke.Trzeba tez wiedziec,ze maz jest
      atrakcyjnym mezczyzna nie tylko dla mnie.DO dnia dzisiejszego jestem
      przekonana o jego uczciwosci wobec mnie.To moze dziwic ale tylko
      tych co sami zdradzaja ale sa tacy ,ktorzy dokladnie to samo czuja.
      • magdu.sia Re: trojkat blaski i cienie 02.09.07, 23:55
        Ale mnie kochani prowokujecie.Nie myslalam,ze musze walczyc z
        niedowiarkami.Czemu mam sie tlumaczyc.KTO CHCE NIECH CZYTA moj
        maz-atrakcyjny facet po 40-ce.NA 7000 nocy tylko 2 osobno,pracujemy
        razem,spimy razem zawsze jakas czescia ciala dotykajc sie/kto nie
        wierzy to prosze forum swiat wg singli / A co dalej,a to trzeba
        jakiemus kumplowi dac alibi,no ze niby byl u nas a on naprawde
        poszedl na lewizne.Mam oczy i widze co sie dzieje,znajome bzykaja
        sie na potege ,a znajomi nie lepsi. TAK ,ze mialam te swiadomosc,ze
        maz nie musial szukac okazji ,on tylko w imie czegos rezygnowal z
        nich/juz widze co pisza ci co nie znaja ani mnie ani meza tylko
        siebie-ale glupia jestes maz cie zdradzal /NO TO SOBIE POMYSLALAM,ZE
        FAJNIE BEDZIE ZEBY ON MIAL LEPIEJ NIZ CI CO OSZUKUJA I ZDRADZAJA.
        • anula36 Re: trojkat blaski i cienie 03.09.07, 01:57
          a powiedz droga forumowiczka SKAD mamy znac ciebie i twojego meza- moze opublikuj zdjecia i zyciorysy to was poznamy i juz bedziemy wiedziec gdzies wpasc na trojkacik albo po alibi na lewizne.
          Dobrze byloby jeszcze naswietlic kwestie kto w tym malzenstwie jest singlem?
        • glosatorr A mnie się wydaje... 03.09.07, 08:50
          magdu.sia napisała:

          > Ale mnie kochani prowokujecie.

          Gdzie tam - może większość ludzi tutaj już niewiele zaskoczy w zyciu
          poza takimi mailami jak Twoje...

          >Nie myslalam,ze musze walczyc z
          > niedowiarkami.

          Ze mną nie musisz walczyć - Ja Ci wierzę, że Twój mąż Cię nie
          zdradza, że śpicie, jecie, myjecie, pracujecie i co tamk jeszcze
          wspólnie robicie, jesteście szczęśliwi, wierni, i wogóle idealni
          przez 20 lat związku i wciąż Wam się chce. Ja wierzę - tylko się
          zastanawiam: czemu w takim razie piszesz o tym, bo co my nie wiemy,
          że czasami ludziom się wydaje, że wszystko jest ok czy Ty sobie coś
          udowadniasz?

          >Czemu mam sie tlumaczyc.

          No właśnie - czemu? Ciągle się tłumaczysz mimo, że nikt nie wątpi w
          to, że masz cudowny związek. Chcesz się pochwalić? To się chwal.

          >KTO CHCE NIECH CZYTA

          Ale tu nie ma bandy idiotów i wszyscy wiedzą - że kto chce ten czyta
          a kto nie chce ten nie czyta. Kto chce ten pisze a kto nie chce ten
          nie pisze.

          > moj
          > maz-atrakcyjny facet po 40-ce.

          No boski Jolo - pewnie 80% Forumowiczek już Ci zazdrości

          >NA 7000 nocy tylko 2 osobno,

          No tu Ci nikt nie zazdrości, no poza Paniami, samotnymi i tymi,
          które z mężem spędzają tylko jedną noc w roku albo dwie.
          Ale.... poczekaj, poczekaj... moment coś mi tu nie pasuje.
          Mówisz, że jesteście 20 lat razem?
          No to wychodzi, że w łóżku spędziliście jeśli codziennie sypiacie
          razem 7300 nocy - to gdzie za przeproszeniem się podziało te 300?
          To może z tego wyjść ze dwa półroczne romansiki na boku, albo jeden
          roczny romansik, albo 3 romansiki po 3 miechy....
          Zastanawiałaś się nad tym?

          >pracujemy
          > razem,spimy razem

          A czy razem sprzątacie, robicie zakupy, myjecie się razem, razem
          odwiedzacie znajomych, razem idziecie do klientów, razem nosicie
          ziemniaki do piwnicy na zimę i razem sikacie? A może wyście do
          siebie przyrośli? Normalnie tu tacy, co lubią robić wszystko razem
          pękają z zazdrości, jak Wam dobrze. A Ci co wiedzą jakie jest życie
          zastanawiają się, czemu i komu chcesz tutaj udowadniać i co?
          Bo może Ty bardziej sobie udowadniasz, że wszystko jest u Ciebie
          cacy?

          > zawsze jakas czescia ciala dotykajc sie

          To kurcze musicie uważać, byscie nie przyrośli do siebie albo nie
          mieli krzywicy albo jakiejś dyskopatii na starość.

          >/kto nie
          > wierzy to prosze forum swiat wg singli /

          Moment... a co Ty za przeproszeniem robisz wśród Singli?
          Hę? Czy tam dorwałaś tę koleżankę dla męża?
          A może Ty nie powiedziałaś jednego ale....? że masz skłonności do
          kobitek i te 300 brakujących dni bez męża zaskoczyły Cie w ramionach
          tej szczęśliwej z Trójkącika koleżanki?

          > A co dalej,a to trzeba
          > jakiemus kumplowi dac alibi,

          No po prostu Wasze serca są ogromne - jesteście tacy "uczciwi" dla
          Waszych kolegów, tyle troski jest w tym co robicie! Ach, och!
          U nas sielanka, jesteśmy Kochającym się małżeństwem co sobie co
          jakiś czas w nagrodę robi Trójkącik z koleżanka! a przy okazji
          zdradzającym swoje żony mężom dajemy alibi. No normalnie miodzio.
          Pozwolisz, że ja Cię po główce nie poklepię, tylko powiem, że to się
          nazywa obłuda?

          >no ze niby byl u nas a on naprawde
          > poszedl na lewizne.

          chlip, chlip... jaki on i te one facety są be... a jaki Ten Twój
          Jasiu jest boski.... !

          >Mam oczy i widze co sie dzieje,znajome bzykaja
          > sie na potege ,a znajomi nie lepsi.

          A czy ta koleżanka, co się bzykała z Twoim mężem a Ty sobie na to
          patrzyłaś, tez ma męża?

          > TAK ,ze mialam te swiadomosc,ze
          > maz nie musial szukac okazji ,

          No pewnie, że nie musiał! On po prostu NIEMÓGŁ - jak cały czas był
          moniorowany przez małżonkę, że ani siku, ani wypad z kolegami nie
          mógł się odbyć bez karzącego spojrzenia małżonki. Nawet w firmie nie
          mógł poflirtować! Bo i tam stara była!
          Więc Ci powiem: ŻADNEJ W TYM ZASŁUGI I NIE MA SIĘ CZYM CHWALIĆ!
          SZTUKĄ JEST BYĆ WIERNYM NIE POD OKIEM ŻONY ALE WTEDY KIEDY ONA NIC
          NIE WIDZI.
          O... a teraz pomyśl, co się działo przez 300 dni nie ujętych w
          grafiku kontrolnym :)))

          >on tylko w imie czegos rezygnowal

          Ach... z bólem czy bez?

          > z
          > nich/juz widze co pisza ci co nie znaja ani mnie ani meza tylko
          > siebie

          Ach... normalnie się wzruszam! Patetyczność mnie za serce chwyta...
          No jak cię mamy znać i męża? Fotki jakieś macie? To ślijcie na
          maila. Może nazwisko umieśćcie - podajcie adres to wtedy
          zorganizujemy wycieczki, by zobaczyć OStatnie Doskonale Wierne i
          Kochające się Małżeństwo! Żonę, Która W Nagrodę Funduje Mężowi
          Bzykanko z Koleżanką! No ideały trzeba poznać! Prosimy o namiary.

          >-ale glupia jestes maz cie zdradzal

          NIE MIAŁ OKAZJI - WIĘC JAK MIAŁ ZDRADZAĆ?!
          Ja Ci akurat wierzę w twoją wersję. Tylko zastanawia mnie, cóżeś
          taka wściekła i czemu chcesz słowami udowadniać, że jest tak jak
          piszesz. Czy przypadkiem sama sobie nie chcesz czegoś udowodnić?

          > /NO TO SOBIE POMYSLALAM,ZE
          > FAJNIE BEDZIE ZEBY ON MIAL LEPIEJ NIZ CI CO OSZUKUJA I
          > ZDRADZAJA.

          Ja jak miałem żonę to nie szukałem i nie zdradzałem. I nawet nie
          miałem zamiaru robić tego za jakąś nagrodę. Ja to uważam za coś
          normalnego, że jak ludzie się kochają, to się nie zdradzają.
          Za to uważam że coś nie pasuje, jak żona jak koniowi kostkę cukru,
          obserwując jak mąż się męczy pod jej bacznym SROGO KONTROLUJĄCYM na
          codzień okiem, widząc, jak wytrwał przy niej nie zdradzając (ale co
          z tymi 300 dniami! nie ujętymi w grafiku kontrolnym!) dostał w
          nagrodę możliwość bzykania z inną - też oczywiście pod czujnym okiem
          małżonki!
          Normalnie NAGRODA ROKU!

          Sorry - nie mogłem się powstrzymać!
          :-)
      • zlosnica100 Re: trojkat blaski i cienie 03.09.07, 09:40
        Masz grzech!:D
        A tak generalnie to wspólczuję.
    • lilyrush Re: trojkat blaski i cienie 03.09.07, 09:58
      magdu.sia napisała:

      > chetnie i szczerze odpowiem na pytania wszystkich zainteresowanych

      No i masz słoneczko problem, bo nikt ne zadał szczegółowych pytan i
      chyba nie wydaje sie zainteresowany. A Ty tak sie tego dopominasz i
      potem denerwujesz, kiedy ktoś Ci napisze co sądzi o takim wyczynie.
      Znajdz sobie jakies forum, gdize Cie beda wielbic
      • herbatka.jasminowa Re: trojkat blaski i cienie 03.09.07, 12:19
        Nie wiem, co w tym takigo ciekawego,że miałaś trójkąt???
        I nie wiem, czym tu się jest chwalić????


        Nie dla wszystkich "miłosc, wiernosci uczciwość małżenska " zostają w kościele, dla wielu twają do konca...
        • ilragazzo Re: trojkat blaski i cienie 03.09.07, 13:41
          > Nie dla wszystkich "miłosc, wiernosci uczciwość małżenska "
          zostają w kościele,
          > dla wielu twają do konca...

          hm... tak z przekory dodam: skoro zgodzili się na to obydwoje, to
          nie było to wbrew ani miłości, ani wierności, ani uczciwości
          małżeńskiej...
        • marek_kolomanski mnie natomiast bardzo interesuje... 03.09.07, 14:48
          ...jak to jest patrzeć, jak twój mąż rżnie na twoich oczach koleżankę.
          Jakie uczucia tobą władają po fakcie i w trakcie?
    • ilragazzo Re: trojkat blaski i cienie 03.09.07, 13:45
      ... a ja jestem ciekaw. Zwłaszcza, że dyskusje u nas trwały, ale nie
      jesteśmy gotowi (i nie wiem czy kiedykolwiek będziemy).

      Najbardziej jestem ciekaw - jak jest po tym? Jak Ty się czujesz -
      czy odnalazłaś w sobie pierwiastki biseksualne? czy coś między Tobą
      a mężem się zmieniło? Na lepsze, na gorsze? Jak to jest teraz w
      sferze psychologicznej, a jak w sferze fizycznej (seks inny
      niż "przed")...

      czy powtórzyłabyś przygodę ze względu na siebie?
      czy powtórzyłabyś przygodę ze względu na męża?
      czy powtórzyłabyś przygodę ze względu na Was oboje?
      czy oboje chcecie powtórzyć?

      Jeśli nie chcesz pisać na forum, to zapraszam na priv.
      • magdu.sia Re: trojkat blaski i cienie 03.09.07, 14:28
        JESTEM ZSZOKOWANA KRYTYKA.JA NIE MAM CZASU SIE TLUMACZYC.JUZ MIALAM
        PPRZEPROSIC I SPADAC ALE SKORO JEST CHOCIAZ JEDNA OSOBA
        ZAINTERESOWANA .SPRAWIALO MI TO DUZO PRZYJEMNOSCI,CZULAM SIE SUPER
        ZE MNIE BYLO NA TO STAC.NIE MAM ZADNYCH POTRZEB UMAWIAC SIE TYLKO Z
        KOLEZANKA.PRZEDTEM MYSLALAM ZE DAJE MU WSZYSTKO I ON TYLKO ZOBACZY
        ALE SEKS WE TROJKE DLA FACETA TO JEST COS NAPRAWDE SUPER CIE3SZE SIE
        ZE MOGL SIE SAM PRZEKONAC
        • anula36 Re: trojkat blaski i cienie 03.09.07, 14:41
          a teraz poprosimy o opinie meza - bardzo jestem ciekawa jak sam sie wypowie o tym doswiadczeniu.
        • glosatorr Re: trojkat blaski i cienie 03.09.07, 15:10
          magdu.sia napisała:

          > JESTEM ZSZOKOWANA KRYTYKA.

          No tyle lat żyjesz i czas poczuć tę krytykę.
          No bo dla niektórych ludzi to, iż żona podstawia mężowi
          po 7000 dni i nocy wiernego pożycia w nagrodę
          za jego wierność i zapowiada to na Forum jakby to był
          za przeproszeniem serial o miłości - jest symptomatyczne.

          >JA NIE MAM CZASU SIE TLUMACZYC.

          Nikt nie oczekuje od Ciebie tłumaczeń - Twoje zdenerwowanie i
          oburzenie jest wystarczającym wyjaśnieniem.

          >JUZ MIALAM
          > PPRZEPROSIC I SPADAC ALE SKORO JEST CHOCIAZ JEDNA OSOBA
          > ZAINTERESOWANA .

          No pewnie - jedną osobę to zaciekawiło, jak to było jak żona zamiast
          zegarka podsuwa mężowi (pewnie bardzo kochającemu) panienę i bacznie
          na to sobie patrzy :-) Miałaś odlot zapewne z tego powodu i pewnie
          Panie, które wogóle od dawna seksu nie miały - wzdychają z
          zazdrości :)))

          >SPRAWIALO MI TO DUZO PRZYJEMNOSCI,CZULAM SIE SUPER
          > ZE MNIE BYLO NA TO STAC.

          No i super - i bijemy wszyscy oklaski - sala się podrywa i aplauz na
          stojąco! Bravo, bravo! Bis, bis!!!!

          >NIE MAM ZADNYCH POTRZEB UMAWIAC SIE TYLKO Z
          > KOLEZANKA.

          A to czemu? A masz potrzebę kontrolowania męża i pilnowania go cąły
          czas nawet jak się bzyka z inną?

          >PRZEDTEM MYSLALAM ZE DAJE MU WSZYSTKO I ON TYLKO ZOBACZY

          No i co, pomyliłaś się?

          > ALE SEKS WE TROJKE DLA FACETA TO JEST COS NAPRAWDE SUPER

          Znam lepsze rzeczy :-) Teraż mąż przyprowadzi Ci swoich kolegów, byś
          sobie też ulżyla a on sobie posiedzi i popatrzy.
          I będzie między Wami Miłość kwitła taka, że normalnie czapki z głów
          pospadają!

          > CIE3SZE SIE
          > ZE MOGL SIE SAM PRZEKONAC

          Że co? Ze z żoną jest lepiej czy to że z inną jest lepiej? Czy z
          inną pod okiem żony jest lepiej? A kiedy Ty się przekonasz jaki
          odlotowy jest seksik z dwoma albo nawet trzema Panami?>
          Może zapostulujesz, by zmieniono pojęcie zdrady? Że zdrada za zgodą
          żony i w nagrodę za wierność jest super i dopuszczalna!?

          Ech życie, zycie ;-)))
          • ane16 Re: trojkat blaski i cienie 04.09.07, 23:36
            glosatorr napisał:

            i pewnie
            > Panie, które wogóle od dawna seksu nie miały - wzdychają z
            > zazdrości :)))
            >
            No wiesz ...zawiodłam się na Tobie :(((
            >
            • glosatorr Re: trojkat blaski i cienie 04.09.07, 23:43
              ane16 napisała:

              > glosatorr napisał:
              >
              > i pewnie
              > > Panie, które wogóle od dawna seksu nie miały - wzdychają z
              > > zazdrości :)))
              > >
              > No wiesz ...zawiodłam się na Tobie :(((

              Ooooo a to czemu?
              > >
              • ane16 Re: trojkat blaski i cienie 04.09.07, 23:52
                glosatorr napisał:

                > ane16 napisała:
                >
                > > glosatorr napisał:
                >
                >
                > Ooooo a to czemu?
                >
                Ano temu ,że uważasz (Ty taki rozsądny),iż kobieta ,która nie
                seksowała się od dawna pozazdrości takiego badziewia .
                Drugi powód przemilcze .
                Jesteś inteligentny to wiesz .
                >
                >
                • glosatorr Re: trojkat blaski i cienie 05.09.07, 00:21
                  ane16 napisała:

                  > glosatorr napisał:
                  >
                  >
                  > Ano temu ,że uważasz (Ty taki rozsądny),

                  A gdzie tam ja rozsądny ;-))

                  >iż kobieta ,która nie
                  > seksowała się od dawna pozazdrości takiego badziewia .

                  Nie mam wątpliwości, że żadna rozsądna dziewczyna tutaj nie pozazdrości. Ale pisałem to z nutką cynizmu i na luzie.
                  Nie biesz proszę wszystkiego co piszę na powaznie - czasami warto przymknąć jedno oko :)))

                  > Drugi powód przemilcze .
                  > Jesteś inteligentny to wiesz .

                  Niech strzelę - bo za cyniczny byłem?

                  > >
                  > >
        • zlosnica100 Re: trojkat blaski i cienie 03.09.07, 15:10
          Mowisz jak dwubiegunowa w stanie manii .
          • glosatorr Re: trojkat blaski i cienie 03.09.07, 15:27
            zlosnica100 napisała:

            > Mowisz jak dwubiegunowa w stanie manii .

            A co chodzi, bo nie skumałem?
            Kim jest dwubiegunowa?
            • aandzia43 Re: trojkat blaski i cienie 03.09.07, 20:51
              Choroba afektywna dwubiegunowa. Dawniej zwana psychozą maniakalno-depresyjną, a
              jeszcze wcześniej cyklofrenią. Przekładaniec okresów manii (pobudzenia, euforii)
              z okresami depresji. Nasza główna bohaterka według Złośnicy zachowuje się jak w
              fazie maniakalnej w/w choroby.
              • glosatorr Re: trojkat blaski i cienie 03.09.07, 21:11
                aandzia43 napisała:

                > Choroba afektywna dwubiegunowa. Dawniej zwana psychozą maniakalno-depresyjną, a
                > jeszcze wcześniej cyklofrenią. Przekładaniec okresów manii (pobudzenia, euforii
                > )
                > z okresami depresji. Nasza główna bohaterka według Złośnicy zachowuje się jak w
                > fazie maniakalnej w/w choroby.


                O kurcze..., to Jej nawrzucała! Raaaaanyyyy ;)
                To ma kobieta problem....
                >
        • czerwona.piwonia Re: trojkat blaski i cienie 03.09.07, 15:20
          magdu.sia napisała:

          > JESTEM ZSZOKOWANA KRYTYKA.JA NIE MAM CZASU SIE TLUMACZYC.JUZ MIALAM
          > PPRZEPROSIC I SPADAC ALE SKORO JEST CHOCIAZ JEDNA OSOBA
          > ZAINTERESOWANA .SPRAWIALO MI TO DUZO PRZYJEMNOSCI,CZULAM SIE SUPER
          > ZE MNIE BYLO NA TO STAC.NIE MAM ZADNYCH POTRZEB UMAWIAC SIE TYLKO Z
          > KOLEZANKA.PRZEDTEM MYSLALAM ZE DAJE MU WSZYSTKO I ON TYLKO ZOBACZY
          > ALE SEKS WE TROJKE DLA FACETA TO JEST COS NAPRAWDE SUPER CIE3SZE SIE
          > ZE MOGL SIE SAM PRZEKONAC


          Kobieto, nie wystarczyło po prostu zaczepic sąsiadke przed blokiem i jej to wszystko opowiedziec? trzeba było specjalnie watek na forum zakładac? I jeszcze miec do nas pretensje,że nie mamy pytan ?
          Mozesz byc pewna ze pytaniom nie byłoby konca, na pewno dołaczyliby sie inni sąsiedzi, a moze byc miała propozycje na nastepne spotkanko?
          Cieszymy sie, ze było ci super i załujemy ze nie dajesz mu wszystkiego w seksie, popracuj nad soba...
        • ilragazzo Re: trojkat blaski i cienie 03.09.07, 16:08
          > JESTEM ZSZOKOWANA KRYTYKA.JA NIE MAM CZASU SIE TLUMACZYC.

          to publiczne forum, każdy ma prawo wypowiadać swoje poglądy, myśli
          etc. Netykieta wymaga, aby treści były zgodne z tematyką forum - a
          Twoje są, zatem nie musisz się tłumaczyć, ani odpowiadać tym, którzy
          nie będąc zainteresowani wątkiem, piszą rzeczy, które nie odnoszą
          się do Twojej oferty/pytań (to jest łamanie netykiety).

          Przypomne: wątek miał służyć informacjom dot. trójkątów, a nie
          wymianie myśli, czy autorka złamała przysięgę małżeńską i czy dała
          wszystko w małżeństwie. Nie było również prośby o ocenę moralną.
          Takie "wrzutki" to zwykłe trollowanie, wiec nie warto na nie
          odpowiadać.

          Nie napisałaś, czy chcecie to powtórzyć i czy coś się zmieniło
          między Wami. Mnie to interesuje, ponieważ trudno mi sobie wyobrazić,
          aby taka przygoda pozostała tylko jako miłe/niemiłe/śmieszne
          wspomnienie (no chyba - co już marek napisał - że zdarzyłaby się
          między ludźmi niezwiązanymi uczuciowo). Chyba, że rzeczywiście tak
          jest, że nic się nie zmieniło i ma to rangę wyjścia do kina/teatru?
          A kiedy to się zdarzyło? Bo być może odpowiedzi za 3 miesiące
          wyglądałyby zgoła inaczej?

          A co było totalną klapą? I rzeczywiście - super byłoby poznać opinie
          męża i koleżanki... a koleżanka jest z kimś związana?
          • magdu.sia Re: trojkat blaski i cienie 04.09.07, 12:20
            ok, nie czytam glupich ,zlosliwych uwag.Mialy byc blaski i cienie
            ale jak ja mam powiedziec co bylo nie tak jak ci szydercy zaraz
            zaatakuja.Mialam ,ale tylko na poczatku problem jak zobaczylam
            seksualnosc tej kobiety ,glodnej kobiety.Sama nigdy nie bylam tak
            glodna seksu,nie mialam okazji nawet potesknic troszeczke bo my
            mamay siebie pod reka.Nie kazdej przeciez kobiecie zaproponujesz
            taki uklad.Znamy sie od dawna ,bardzo sympatyczna od zawsze
            lubilysmy ze soba pogadac i poradzic sie jedna drugiej/tak jest do
            dzisiaj/Czesto glosno narzekala na brak seksu.Kocham swojego meza
            ale ku...nie wystarcza mi jak przyjedzie raz na 2 miesiace.
            • magdu.sia Re: trojkat blaski i cienie 04.09.07, 13:01
              Zagrozeniem jest tez to ze wszyscy sie staraja byc w porzadku.Nie
              masz o co sie obrazic .Maz nie szuka kontaktu z kolezanka,ona zawsze
              po dzwoni czy bylo ok,seks malzenski ,we dwoje ,kwitnie .I tu jest
              problem bo nie widac konca.My skonczylismy bo jest za fajnie a nie
              byobrazam sobie zeby tak zostalo.Maz nigdy nie nalegal i to jest
              bardzo madre ,ale kiedys szykowalismy sie nad morze we trojke hotel
              zamowiony i dzwoni Iza/powiedzmy/ ze nie moze jechac.Tu facet
              powinien zabrac zone i postarac sie zeby bylo super a on odlozyl
              wyjazd o tydzien./jasne ze nigdzie nie pojechalismy za tydzien/
              • glosatorr Re: trojkat blaski i cienie 04.09.07, 14:06
                magdu.sia napisała:

                > Zagrozeniem jest tez to ze wszyscy sie staraja byc w porzadku.

                Powiem więcej - Wy się staracie być w porzadku ale nie jesteście w
                porządku. To nie jest normalny układ. Harem?

                >Nie
                > masz o co sie obrazic .Maz nie szuka kontaktu z kolezanka,

                Nie szuka? Znowu sobie przeczysz - niżej napisalaś coś, co temu
                przeczy.

                >ona zawsze
                > po dzwoni czy bylo ok,

                A nie wie czy było ok?
                Młoda jest pewnie...

                >seks malzenski ,we dwoje ,kwitnie .

                No wiemy - sielanka! Można Was umieścić jako wzorzec udanego
                małżeństwa w Sevres! Bravo! Sala wstaje i klaszcze :-)

                >I tu jest
                > problem bo nie widac konca.

                Końca czego? Dzwonienia koleżanki czy tego, że już normalnie nie
                możecie?

                >My skonczylismy bo jest za fajnie a nie
                > byobrazam sobie zeby tak zostalo.

                I tak zostanie - bo: Koleżance to pasuje, męzowi taki układ haremowy
                pasuje - a zaczyna Tobie ciążyć?
                No jak! Przecież to Nagroda! Kto daje i zabiera ten się w piekle
                poniewiera!

                >Maz nigdy nie nalegal i to jest
                > bardzo madre ,

                Oj bardzo - on bardzo jest mądry - żona mu w prezencie daje kochankę
                i jeszcze wszystkim się chwali, jaka mondra jest i jaka dobra i jak
                małżeństwo kwitnie. Nawet idiota bez mózgu ale z penisem by był cały
                w skowronkach!
                Wszystko lege artis pod okiem żony!

                >ale

                No właśnie, czekałem na to ale!

                > kiedys szykowalismy sie nad morze we trojke hotel
                > zamowiony i dzwoni Iza/powiedzmy/ ze nie moze jechac.

                Oj jaka biedna! (sala chlipie współczując aktorom dramatu)

                >Tu facet
                > powinien zabrac zone i postarac sie zeby bylo super

                No tak jest właśnie w normalnych małżeństwach.
                A co się stało?

                > a on odlozyl
                > wyjazd o tydzien.

                Sala robi Buuuuuu a to czemu? A bo poczułaś już to, że Twój facet
                zaczyna lubić Izę i bzykać się z Tobą - to już takie codzienne,
                takie już przez 20 lat przećwiczone w te i we wte! No a teraz jak
                dostał prezent, to on chce ten prezent wziąść na wakacje - i co,
                zazdrościsz mu?


                >/jasne ze nigdzie nie pojechalismy za tydzien/

                No pewnie, żeś Izce powiedziała przez telefon: Ty lafiryndo jedna,
                jak się pojawisz, to Ci cycki wyrwę ;)))

                albo

                Izka wolała się bzykać z Twoim mężem na miejscu. Miałaś go cąły czas
                pod okiem? Nie wyjeżdżał bez Ciebie? Sam?....
                Napewno?
                :-)))
                Ludzie to mają klawe życie! Chce haremu!
                ;)
                • herbatka.jasminowa Re: trojkat blaski i cienie 04.09.07, 20:37
                  hahahahahahahha, oj glosatorr, miej litość - musiałam przez ciebie znów posmarować kremik pod oczka p/zamrszczkowy

                  • glosatorr Herbatka 05.09.07, 18:38
                    herbatka.jasminowa napisała:

                    > hahahahahahahha, oj glosatorr, miej litość - musiałam przez ciebie znów posmaro
                    > wać kremik pod oczka p/zamrszczkowy

                    A wiesz, że ja czasami muszę się powstrzymywać, żeby takich tekstów nie pisać?
                    Wtedy piszę teksty i chowam je w szufladę. Niektóre zaczynam przerabiać
                    (Niektóre wypowiedzi dają mi natchnienie) i zacząłem je umieszczać tutaj:
                    Glosator niepoważny

                    Ale jak mówią mi moi współpracownicy - nie można jeść czytając to co tam
                    piszę.... Także uczciwie ostrzegam ;))
                    >
            • herbatka.jasminowa Re: trojkat blaski i cienie 04.09.07, 13:52
              to teraz juz dałas do namysłu. Wszystko wspólnie podobno robicie , a ty piszesz ze :
              "Kocham swojego meza
              > ale ku...nie wystarcza mi jak przyjedzie raz na 2 miesiace."

              No i wychodzi na to ze jemu układ z koleżanką przypadł do gustu, skoro nie pojechał z toba na ten wyjazd...
              Albo krecisz i sie sama gubisz, albo to wszystko kłamstwo od poczatku do konca...
            • glosatorr Re: trojkat blaski i cienie 04.09.07, 13:57
              magdu.sia napisała:

              > ok, nie czytam glupich ,zlosliwych uwag.

              Czytasz, czytasz :-)) Bo byś sie tak nie denerwowała :))

              >Mialy byc blaski i cienie
              > ale jak ja mam powiedziec co bylo nie tak jak ci szydercy zaraz
              > zaatakuja.

              Szydercy czasami też zwracają uwagę na to co piszesz.
              Pod maską szyderstwa kryją się ciekawe rzeczy - może Ty sama nie
              widzisz to co widzi szyderca.

              >Mialam ,ale tylko na poczatku problem jak zobaczylam
              > seksualnosc tej kobiety ,glodnej kobiety.

              No masz - tak jest zawsze w haremach - jedna kobieta nagle chce
              więcej od drugiej. Wasz układ to harem.
              Najwięcej dostaje facet :-)

              >Sama nigdy nie bylam tak
              > glodna seksu,nie mialam okazji nawet potesknic troszeczke bo my
              > mamay siebie pod reka.

              Macie siebie pod ręką?! A dalej piszesz coś innego...

              >Nie kazdej przeciez kobiecie zaproponujesz
              > taki uklad.

              Czemu nie? Niejedna by się zgodziła być oficjalną nałożnicą i
              kochanką!

              >Znamy sie od dawna ,bardzo sympatyczna od zawsze
              > lubilysmy ze soba pogadac i poradzic sie jedna drugiej/tak jest do
              > dzisiaj/

              Kobiety w Haremach też się przyjaźnią - są jak siostry!

              >Czesto glosno narzekala na brak seksu.Kocham swojego meza
              > ale ku...

              ooooo mamy tutaj cień czy blask?

              >nie wystarcza mi jak przyjedzie raz na 2 miesiace.

              No to moment to jesteś z mężem cały czas czy raz na dwa miesiące?
              Bo coś niejasno piszesz? No i jeszcze dzielisz się z inną?
              Czy Twój mąż też czasami pomieszka z drugą żoną?
              • caline-czka78 Re: trojkat blaski i cienie 04.09.07, 21:01
                o co tu chodzi?skąd ta kobieta sie urwała?brawo glosatorr!aha-pisze sie-
                "mądra"a nie "mondra"
                • glosatorr Re: trojkat blaski i cienie 04.09.07, 22:32
                  caline-czka78 napisała:

                  > aha-pisze sie-
                  > "mądra"a nie "mondra"

                  Wiem - tym razem napisałem to celowo....
      • marek_kolomanski ja również jestem ciekawy... 03.09.07, 14:44
        ...odpowiedzi na powyższe pytania.
        Serio!
      • magdu.sia Re: trojkat blaski i cienie 03.09.07, 15:44
        JESTEM ZSZOKOWANA KRYTYKA.JA NIE MAM CZASU SIE TLUMACZYC.JUZ MIALAM
        PPRZEPROSIC I SPADAC ALE SKORO JEST CHOCIAZ JEDNA OSOBA
        ZAINTERESOWANA .SPRAWIALO MI TO DUZO PRZYJEMNOSCI,CZULAM SIE SUPER
        ZE MNIE BYLO NA TO STAC.NIE MAM ZADNYCH POTRZEB UMAWIAC SIE TYLKO Z
        KOLEZANKA.PRZEDTEM MYSLALAM ZE DAJE MU WSZYSTKO I ON TYLKO ZOBACZY
        ALE SEKS WE TROJKE DLA FACETA TO JEST COS NAPRAWDE SUPER CIE3SZE SIE
        ZE MOGL SIE SAM PRZEKONAC
        • tataswojegosynka Re: trojkat blaski i cienie 05.09.07, 10:25
          podziwiam odwagę i otwartość.
          zrobiłaś to co chciałaś i bardzo dobrze, fajnie, że nic nie wymknęło się ...

          Powodzenia
          • magdu.sia Re: trojkat blaski i cienie 06.09.07, 08:20
            Dzisiaj przeczytalam wszystko od poczatku do konca i teraz wiem
            dlaczego jestem taka szczesliwa w zyciu .Moja corka powiedziala mi
            kiedys ,ze bardzo chcialaby miec meza podobnego do taty i sobie zyc
            tak jak my.Dzieci przewaznie mowia odwrotnie.Malo kto uwierzyl i to
            jest tragiczne,nawet jak sobie wczoraj zartowalam to bylo prawda w
            kazdym slowie.Drugi raz wdalam sie w dyskusje na internecie-raz na
            www. mojegotowanie.pl czy cos takiego ale to bylo dawno.Sprawa
            trojkata mnie ogolnie interesuje bo tak bylo,W NAZWIE jest wyraznie
            napisane,ze o to chodzi wiec myslalam ,ze napisza ludzie myslacy o
            tym albo po a tu atak. Teraz ja bede waszym lekarzem. Zastanawiajace
            jest-i tu upatruje powod dla ktorego nie jestescie szczesliwi tak
            jak ja-czemu nie uwierzyliscie w atrakcyjnosc meza. Czy nie widzicie
            w swoich mezach atrakcyjnosci, w zadnym monencie, to zobaczcie do
            cholery. Ja widze. Po drugie jak mozna nie wierzyc w jego wiernosc-
            no dobra mozna jak dal ci powody, ale zakladac,ze w calej Polsce nie
            ma wiernego meza to twoja osobista tragedia. Ja napisalam,ze nigdy
            nie dal mi cienia watpliwosci a ze sama jestem wierna to latwiej mi
            w to uwierzyc.Kiedys pojechalam z dziecmi do rodziny na 2 tygodnie
            bez meza no i po 2 dniach dojechal bo co on ma sam w domu robic.
            Nikomu cos takiego sie nie przytrafilo. Mi tak i ja to docenilam.Jak
            wyjezdza gdzies dalej to mowi jedz ze mna samemu mi sie nie chce,
            pogadamy,bo my duzo gadamy sobie normalnie o wszystkim. Zamiast na
            internecie to pogadajcie tak samo szczerze z partnerami,rozmowa o
            seksie jest napewno interesujaca a juz niedlugo tylko rozmowy nam
            zostana. Ja licze jeszcze na jakies 20 lat. Moja obecnosc tu chce
            wytlumaczyc tym tez ,ze niestety nie moge z sasiadka porozmawiac o
            trojkacie no bo jak, nawet moja kochana siostra wszystko o mnie
            wiedzaca nie wie no bo jak. Tak wiec wszystkim nieszczesliwym w
            roznych zwiazkach nakazuje -jeszcze raz dokladnie przeczytajcie co
            napisalam powoli, od poczatku i z nastawieniem, ze wszystko to
            calkowita prawda i na koniec zyczenia abyscie byli tak szczesliwi
            jak ja
            • minsi droga magdusia.... 06.09.07, 10:01
              jeśli prawdą jest co o sobie piszesz (tzn. że nie jesteś trollującym małolatem)
              to mi Ciebie trochę szkoda.
              Tzn abstrahując od waszych upodobań seksualnych ( a powiem szczerze, są one
              dość niewinne, nawet na tym portalu mozesz się zalogować do for dla kompletnych
              odjechańców), to troszkę źle trafiłaś na dyskutantów, z którymi przyszło Ci pisać.
              Niejaki glosator, który uważa że zjadł wszystkie rozumy i powinien każdego
              pouczać jak ma żyć, jest - pomijając jego życiową filozofię (z którą nota bene
              się nie zgadzam nawet w 5%, ale to akurat nieistotne) jest bowiem klasycznym
              trollem internetowym, czyli osobą która psuje wszelkie dyskusje, obraża innych
              bez wyraźnego powodu (tzn. powód jest oczywisty- niskie poczucie własnej
              wartości), wysyła długie, niezwiązane z topikiem wątki, które zresztą się bardzo
              źle czyta z racji fatalnego zwyczaju nieskracania cytowanych wątków etc.
              Tutaj ktoś pisał, że glosator dawniej pisywał pod nickiem "misiul" oraz
              "bigmisiul", co chyba jest prawdą bo jak wpisałem sobie w wyszukiwarkę wątków te
              nicki, to były takie same sposoby cytowania, a nawet ten sam żałosny kawał o
              gwałcącym anemiku.

              Tak że musisz się nastawić na to, że net to nie jest miejsce, gdzie fajni
              ludzie opowiadają sobie różne historyjki, i to komentują. To miejsce, które jak
              magnes przyciąga wszelkiej maści psychopatów, niespełnionych kaznodziejów,
              odjebańców i tego typu typy, rzecz jasne nie jest ich wielu, ale zawsze krzyczą
              najgłośniej i najwięcej.
              Glosator, który tak negatywnie się wypowiadał o Tobie i waszym związku, jest
              jednym z nich. Wejdź sobie na jego blog, i przeczytaj ze zrozumieniem- tzn nie
              to co on chce żeby o wiedziano, ale co on między wierszami pisze (do tego trzeba
              mieć trochę inteligencji i przenikliwości), zwłaszcza na początku swojego bloga.
              To człowiek z kompletnie zaburzonym systemem wartości, miał związek z mężatką u
              boku jej męża - sam nie byłby w stanie zapewnić żadnej kobiecie normalnego
              poziomu zycia, więc uciekał się do tego żeby poderwać znudzoną mężatkę. Do tego
              oczywiście dorobił całą ideologię o miłości itp., do czego rzecz jasna nie ma
              moralnego prawa.
              Więc wiesz, jeśli ktoś swoim zachowaniem rozbijał czyjeś małżenstwo, nie ma
              prawa mówić komuś innemu, co ma zrobić ze swoim, zwłaszcza że jego własne się
              rozpadło, a twoje zdaje się ma się w najlepsze.

              A teraz co do sedna - na tym forum kilkanaście tygodni temu tez pisał jakiś
              facet, że właśnie po wielu latach małżeństwa seks grupowy ( czy raczej swing,
              nie pamietam nawet ale to akurat nie tawie ważne) byl czymś co tchnął nowe życie
              w ich zwiazek. NIe mam powodu mu nie wierzyć. Specjaliści twierdzą, że s.g czy
              swing może mieć negatywny wpływ na związek, ale na tej samej zasadzie picie
              alkolu moze prowadzić do uzaleznienia a prowazenie auta do wypadkow.

              pzdr
            • victoria_everglot Re: trojkat blaski i cienie 06.09.07, 10:30
              magdu.sia napisała:

              > Dzisiaj przeczytalam wszystko od poczatku do konca i teraz wiem
              > dlaczego jestem taka szczesliwa w zyciu .
              No dlaczego? Powiedz wreszcie. Twoje posty są w stylu "wiem, ale nie powiem".
              Wykrztuś to z siebie.

              Moja corka powiedziala mi
              > kiedys ,ze bardzo chcialaby miec meza podobnego do taty i sobie zyc
              > tak jak my.Dzieci przewaznie mowia odwrotnie.
              Hmm no nie wiem. Ja całe dzieciństwo chciałam wyjść za mąż za tatusia , a był
              łajdakiem. Śmiem twierdzić, że opinie dzieci względem rodziców nie są
              miarodajne, niezależnie od tego czy wypowiada to córeczka tatusia, czy
              zbuntowany nastolatek.

              > Malo kto uwierzyl i to
              > jest tragiczne,nawet jak sobie wczoraj zartowalam to bylo prawda w
              > kazdym slowie.
              Znam większe tragedie: głodujące dzieci, przemoc w rodzinach, handel ludźmi itd.
              To, że Ci nie wierzymy może być pewną niedogodnością, ale z tymi tragediami to
              bym uważała...

              (...)
              > Sprawa
              > trojkata mnie ogolnie interesuje bo tak bylo,W NAZWIE jest wyraznie
              > napisane,ze o to chodzi wiec myslalam ,ze napisza ludzie myslacy o
              > tym albo po a tu atak.
              Yyyy, nic nie rozumiem. Trójkąt Cię interesuje bo tak było? Co było? Co Cię w
              trójkącie interesuje? Przecież już doświadczyłaś tego. Czegoś jeszcze wiesz?
              Nawet nasze zdanie na ten temat już znasz. Poza tym jak na kogoś, kto się czymś
              interesuje, to zadajesz mało pytań. No i w jakiej NAZWIE? Co jest napisane? Że o
              co chodzi? Gdzie w nazwie było o ludziach myślących? Poza tym po odpowiedziach
              wnioskując, nie wypowiadają się tu ludzie o IQ dwucyfrowym raczej...

              > Teraz ja bede waszym lekarzem.
              No ale do tego trzeba mieć uprawnienia dość poważne. No i jak będziemy się
              rozliczać? Za godzinę czy za post? A kasa przelewem? Pamiętaj o zarejestrowaniu
              działalności gospodarczej i odprowadzeniu podatku.

              Zastanawiajace
              > jest-i tu upatruje powod dla ktorego nie jestescie szczesliwi tak
              > jak ja-czemu nie uwierzyliscie w atrakcyjnosc meza. Czy nie widzicie
              > w swoich mezach atrakcyjnosci, w zadnym monencie, to zobaczcie do
              > cholery. Ja widze.
              Dlaczego zależy Ci na tym, żebyśmy uważali Twojego męża za atrakcyjnego? Jak Ci
              się podoba to się ciesz! Co nas obchodzi, jak on wygląda? No i jak widzisz
              atrakcyjność naszych mężów? Kulę jakąś masz? A jak ja nie mam męża, to kto jest
              atrakcyjny?

              > Po drugie jak mozna nie wierzyc w jego wiernosc-
              Czyją wierność???

              > no dobra mozna jak dal ci powody, ale zakladac,ze w calej Polsce nie
              > ma wiernego meza to twoja osobista tragedia.
              No to moja tragedia, czy Polski? No i o co chodzi z tymi tragediami. Przyszło mi
              na myśl, że grecka tragedia jeszcze jest.

              > Ja napisalam,ze nigdy
              > nie dal mi cienia watpliwosci a ze sama jestem wierna to latwiej mi
              > w to uwierzyc.Kiedys pojechalam z dziecmi do rodziny na 2 tygodnie
              > bez meza no i po 2 dniach dojechal bo co on ma sam w domu robic.
              > Nikomu cos takiego sie nie przytrafilo. Mi tak i ja to docenilam.Jak
              > wyjezdza gdzies dalej to mowi jedz ze mna samemu mi sie nie chce,
              > pogadamy,bo my duzo gadamy sobie normalnie o wszystkim.
              W porządku, cieszę się, że masz fajnego męża. Mi by coś takiego nie odpowiadało,
              bo jestem INNA. I nie doceniłabym tego, bo odebrałabym to inaczej. Bo jestem INNA.

              > Zamiast na
              > internecie to pogadajcie tak samo szczerze z partnerami,rozmowa o
              > seksie jest napewno interesujaca a juz niedlugo tylko rozmowy nam
              > zostana. Ja licze jeszcze na jakies 20 lat. Moja obecnosc tu chce
              > wytlumaczyc tym tez ,ze niestety nie moge z sasiadka porozmawiac o
              > trojkacie no bo jak, nawet moja kochana siostra wszystko o mnie
              > wiedzaca nie wie no bo jak.
              No normalnie ręce opadają. Czytałaś może inne posty? Wyglądasz czasem poza
              długość własnego nosa? Tu ludzie nie mają seksu LATAMI! Oni mają już parę albo
              paręnaście lat samych rozmów i są tu, by powiedzieć DOŚĆ. A jak chcesz sobie
              porozmawiać o satysfakcjonującym seksie, no to nie tu. Ciekawe, czy na forum
              gotowanie też mówiłaś o tym trójkącie? Może problem masz z doborem tematów porostu?

              > Tak wiec wszystkim nieszczesliwym w
              > roznych zwiazkach nakazuje -jeszcze raz dokladnie przeczytajcie co
              > napisalam powoli, od poczatku i z nastawieniem, ze wszystko to
              > calkowita prawda i na koniec zyczenia abyscie byli tak szczesliwi
              > jak ja
              No osoba tak pozbawiona empatii, zrozumienia, wiedzy o innych ludziach i
              tolerancji na inność nie będzie mi mówiła co mam robić.

              Ale szczęścia i ja życzę wszystkim forumowiczom ;-)
              • ilragazzo Re: trojkat blaski i cienie 06.09.07, 11:59
                > A jak chcesz sobie
                > porozmawiać o satysfakcjonującym seksie, no to nie tu.

                Victoria, a skądże ta supozycja? Pytam poważnie, może jest to gdzieś
                napisane a ja przeoczyłem, ale tytuł forum to "(Brak) Seks(u) w
                małżeństwie" - "brak" i "u" są w nawiasie, czyli opcjonalnie, czyli
                również tytuł brzmi: Seks w małżeństwie.

                Czy się mylę?

                Teza, jakoby dwucyfrowe IQ nie było tu reprezentowane, jest równie
                naciągan jak powyższe.
                • victoria_everglot Re: trojkat blaski i cienie 06.09.07, 13:33
                  ilragazzo napisał:

                  > > A jak chcesz sobie
                  > > porozmawiać o satysfakcjonującym seksie, no to nie tu.
                  >
                  > Victoria, a skądże ta supozycja? (...)
                  >
                  > Czy się mylę?
                  Nie mylisz się, Twoja analiza tytułu forum jest jak najbardziej poprawna wg
                  mnie. Natomiast moje przypuszczenie wynika z prostej obserwacji. Jaki procent
                  forumowiczów dyskutuje o tym jakie to maja wspaniałe życia seksualne? Dyskusje
                  kręcą się, mimo dwuznaczności tematu, jednak wokół braku seksu i problemami z
                  tym związanymi. Stąd prosty wniosek, że dyskusje w charakterze pierwszego postu
                  nie padną tu, z dużym prawdopodobieństwem, na podatny grunt.

                  >
                  > Teza, jakoby dwucyfrowe IQ nie było tu reprezentowane, jest równie
                  > naciągan jak powyższe.
                  >
                  Aby obalić tezę, wypadało by przedstawić argumenty, zarówno obalające starą jak
                  i potwierdzające nową.
                  Nawiasem mówiąc, nie powiedziałam, że dwucyfrowe IQ nie jest tu reprezentowane,
                  tylko że raczej nie jest. Statystyka mówi, że ludzie z IQ 100 są najliczniej
                  reprezentowaną grupą. Ponieważ rozkład Gaussa jest symetryczny, rzeczywiście
                  prawdopodobieństwo występowania IQ < 100 lub > 100 jest takie samo. Jednakże
                  czytając wypowiedzi na tym forum, skłaniam się raczej do poglądu, że mam do
                  czynienia z ludźmi bardziej inteligentnymi niż mniej. Wystarczy poczytać inne
                  fora i porównać poziom.
                  • ilragazzo Re: trojkat blaski i cienie 06.09.07, 14:11
                    > Aby obalić tezę, wypadało by przedstawić argumenty, zarówno
                    obalające starą jak
                    > i potwierdzające nową.

                    W istocie - moje zaniedbanie. Choć mam tylko jeden argument -
                    bieżący wątek i większość komentarzy. Może tym razem ja reaguje
                    emocjonalnie, ale poziom tego wątku sięgnął bruku. Czytuję to forum
                    dość regularnie (choć nie wszystkie wątki) i nie przypominam sobie
                    tak żenującej dyskusji jak ta.

                    Choć po prawdzie (p. kilka postów niżej) od kilku miesięcy staczamy
                    się coraz niżej...:(

                    Jeszcze tylko jedno zdanie o statystyce: prawdą jest, co napisałaś o
                    rozkładzie Gaussa, natomiat nie jestem pewien, czy IQ mierzalne
                    posiada dokładnie akurat taki rozkład - nie kwestionuje, raczej
                    głośno się zastanawiam...
                    • victoria_everglot Re: trojkat blaski i cienie 06.09.07, 14:44
                      >(..)Choć mam tylko jeden argument -
                      > bieżący wątek i większość komentarzy. Może tym razem ja reaguje
                      > emocjonalnie, ale poziom tego wątku sięgnął bruku. Czytuję to forum
                      > dość regularnie (choć nie wszystkie wątki) i nie przypominam sobie
                      > tak żenującej dyskusji jak ta.
                      No poziom wątku decyduje o poziomie komentarzy. A że i tematyka i sama
                      prezentacja jest dość prowokująca...
                      A jeżeli chodzi o poziom forum, to jak zawsze, raz lepiej raz gorzej.

                      > Jeszcze tylko jedno zdanie o statystyce: prawdą jest, co napisałaś o
                      > rozkładzie Gaussa, natomiat nie jestem pewien, czy IQ mierzalne
                      > posiada dokładnie akurat taki rozkład - nie kwestionuje, raczej
                      > głośno się zastanawiam...
                      Teoria tak właśnie głosi. Gwoli ścisłości, rzeczywistość może być inna; w końcu
                      to statystyczny opis zjawiska losowego i w dodatku dotyczy wielkości
                      niezdefiniowanej i nie mierzalnej.

                      Po małej debacie na temat rachunku prawdopodobieństwa, czyż od razu nie wzrósł
                      poziom? ;)
            • herbatka.jasminowa Re: trojkat blaski i cienie 07.09.07, 13:41
              no cóż, ja jestem szczęśliwa bez podsuwania mężowi koleżanki do łózka, zdecydowanie wolę podsunąć mu się sama..
              czytam te posty autorki i myślę, że wiele jeszcze mnie jest w stanie w życiu zaskoczyć, oj wiele..
              trafiłam też widocznie na "dziwny" egzemplarz,który rozumie, że kobieta ma prawo do pobycia sam na sam ze sobą, niekoniecznie przy tym zdradzając.
            • eriga Re: trojkat blaski i cienie 07.09.07, 14:25
              a koleżankę wybrałaś pod guścik męża? Atrakcyjniejszą od Ciebie?
      • magdu.sia Re: trojkat blaski i cienie 03.09.07, 16:02
        ja nie mam tak czasu wysiadywac przed komputerem ale powiem ci tak
        bardzo duzo moze facet zrobic w takiej sytuacji.NApoczatku gdy sie
        zorientowal zdenerwowany powiedzial, ze jezeli ja mysle,ze on mi sie
        tym samym odwdzieczy to nigdy w zyciu, on sie nigdy na cos takiego
        nie zgodzi i on w tej chwili wychodzi.BARDZO MI SIE TO PODOBALO.Nie
        mam takich potrzeb ale to bylo takie bardzo mile.
        • zlosnica100 Re: trojkat blaski i cienie 03.09.07, 16:06
          Podpucha.
        • vega123 Re: trojkat blaski i cienie 04.09.07, 13:22
          ja jestem zainteresowany tematem

          może powiedzieć co ewentualnie było klapą a co sukcesem
          chociaż sukcesu się juz domyślam
          pozdr
    • marek_kolomanski wielokąty i przekładańce 03.09.07, 15:01
      Wielokąty, jedynie możliwe dla mnie do zaakceptowania to takie, w których
      występuje grupa osób, nie zaangażowana ze sobą uczuciowo. Ot, koledzy i
      koleżanki postanowili na imprezce urządzić sobie orgietkę:)
      Natomiast nie wyobrażam sobie wymiany partnerów życiowych.
    • escape01 Re: trojkat blaski i cienie 03.09.07, 15:21
      Chyba się przewraca w głowie - NAGRODA, sama się prosi, aby mąż zasmakował w czym innym.
    • zlosnica100 Poznaje ten styl 03.09.07, 16:07
      To ta pani co wczesniej pislala ze nie umie uprawiac seksu z mezem.
      • wielorak Re: Poznaje ten styl 03.09.07, 16:36
        po pierwsze rozpoczęłaś wątek ale tak naprawdę nic nie napisałaś, skoro tematem
        wątku jest "cienie i blaski.." to myślałam, że coś konkretnego w nim znajdę a tu
        wielkie rozczarowanie.
        chyba, że masz na ten temat do powiedzenia tylko dwa zdania.

        po drugie odpowiedz proszę jak się czułaś, gdy patrzyłaś na męża, który robi to
        z zafundowaną przez ciebie koleżanką?

        i po trzebie- naprawdę aż tak cieszy cię, że mąż powiedział, że on tobie tego
        nigdy nie zafunduje i chciał wyjść? kobieto- puknij się w głowę- przecież o to
        chodziło, on może a ty nie ! i zapędził cię w kozi róg
      • minsi Re: Poznaje ten styl 03.09.07, 16:55
        aha to moze byc ta sama 14stka znudzona, zdaje się ze wkrotce sie szkola zacznie
        i bedzie mniej pisać


        btw- wiesz co jest najgorszego w seksie grupowym?

        ... zostać pominiętym
    • aretuza Re: trojkat blaski i cienie 05.09.07, 11:09
      nie miałam siły doczytac do konca, nawet chyba do połowki nie
      dociągnełam, ale nie rozumiem jednego ( tzn tak naprawde prawie
      niczego nie zrozumiiałaa, raczej intryguje mnie jedno) - co autorka
      wątku, wg jej zenzań, mezatka z 20letnim stażem robi na forum Swiat
      wg singli?? powołuje się na to forum w któryms tam poscie, hm...
      A tak w ogóle to zaczęłam czytac z zainteresowaniem, bo juz miałam
      nadzieję,że to moja była przyjaciółka sie odezwała:)) Była, bo po
      jej zaproszeniu do wspólnej zabawy z jej mezem, przestałysmy sie
      przyjaznic..eehh..
    • magdu.sia Re: trojkat blaski i cienie 05.09.07, 17:29
      Mam dla ciebie rybka dobra wiadomosc-powiedzialam mezowi jak
      zaczelam pisac ,a na forum mi nie wierza i mowia ,ze nie ma takich
      zon ale ty sie nie ciesz bo powiedzieli ,ze nie ma atrakcyjnych
      facerow po 40-tce.Dla faceta najgorsze w trojkacie jest to ze przed
      nikim sie nie moze pochwalic,no bo jak.Kumple sie wychwalaja na
      potege,pokazuja zdjecia w telefonach kom a on nic.Facet podobno z
      bzykania ma 2 razy dobrze,raz jak to robi a 2 jak opowiada
      kumplom.Potem musi bardzo uwazac,zeby dawac siebie po rowno,no rece
      to ma dwie ale juz z ptaszkiem to jest problem.Czasem sie
      sprzeczalysmy -dla zartow oczywiscie-teraz ja, teraz ja.Jak mowi cos
      milego, a powinien duzo milych rzeczy mowic,to zawsze do obu - ale
      wy jestescie piekne,- a nigdy do jednej, obojetne czy obejmuje
      obie,czy jedna gdy druga w tym czasie podkleja sobie sztuczny
      paznokiec. Nawet nie wiecie jak to jest wazne.No i to chyba wszystko
      ale na poczatek to zona musi poczuc ,ze wasz zwiazek jest czyms
      wyjatkowym,czuc sie niespotykanie pewnie z toba no i to ona ,tylko
      ona moze cos takiego zaproponowac
      • ane16 Re: trojkat blaski i cienie 05.09.07, 22:55
        kobieto !!! jesteś beznadziejna.
        Już nigdy nie będę czytała twojej pisaniny.
        • ilragazzo apel 06.09.07, 10:00
          > Już nigdy nie będę czytała twojej pisaniny.

          to ja zaapeluję do tych, którzy być może nie wiedzą - jest zakładka
          z ustawieniami na forum gazeta.pl o nazwie "Przyjaciele" z
          opcją "Nie pokazuj wątków i postów nieprzyjaciół". To naprawdę
          pomaga - nigdy więcej nie musisz czytać postów osób, których nie
          chcesz. Ma to dodatkową zaletę, że jest mniej komentarzy jak
          powyższy, który nic do wątku nie wnosi i jest niezwiązany z
          pytaniem/ofertą/tematem.

          Ane16 - abstrahując czy ten wątek to podpucha, czy nie, jeśli tak
          Cię to razi, to załóż nowy wątek pt. "Kobiety godzące się na trójkąt
          to szmaty/istoty amoralne etc", a nie wyciągaj wątku (bieżącego),
          który merytorycznie się wyczerpał na wysokie miejsce - ludzie,
          którzy są zainteresowani co magdu.sia napisze, klikają ten wątek i
          marnują czas, żeby się dowiedzieć Twojej opinii.

          Netykieta nie została stworzona wg czyjegoś widzimisię, ani nie
          zwalnia od zdrowego rozsądku. Jeszcze raz do Ciebie Ane16: jeśli na
          ofertę w konkretnie zatytułowanym wątku "chetnie i szczerze odpowiem
          na pytania wszystkich zainteresowanych ukladem zona maz i kolezanka"
          odpowiadasz "kobieto !!! jesteś beznadziejna.", to czym się różnisz
          od typowej czytelniczki "Faktu"? Jaki jest cel Twojego postu? Tylko
          negatywne emocje, które - przyznaję - może temat wzbudzać? Dość
          niska pobudka - przyznasz? Oczywiście masz prawo, a kultura wymaga,
          abyś - jeśli musisz - zrobiła to w innym wątku. Niezależnie od oceny
          moralnej założycielski wątku zachowujesz się niegrzecznie pisząc nie
          na temat oraz dokonując oceny ludzi, których nie znasz i którzy Cię
          o to nie prosili. Dodatkowo zaśmiecasz wątek, który dla niektórych
          mógł być ciekawy.

          To zresztą chciałbym powiedzieć wszystkim, którzy z wątku, w którym
          jest może 5 sensownych postów zrobili wątek z ponad 50 postami,
          gdzie gross tychże zawiera niepotrzebne komentarze.

          Odnoszę wrażenie, że dyskusja na forum coraz częściej sięga poziomu
          naszych polityków :(
          • vega123 Re: apel 06.09.07, 12:06
            ja również się pod tym podpisuje w wielkim skrócie

            nie interesujej Cię ten temat to nie zabieraj głosu
            pozdrawiam
          • zyg_zyg_zyg Re: apel 06.09.07, 12:46
            Apel w slusznej sprawie, ale nie sadze, zeby znalazl szeroki
            oddzwiek. Ogolna tendencja dociera tez i na to forum. W kazdym razie
            tez wole czytac watki, ktore nie sa przetykane wyrazami pogardy, a
            dotycza jedynie meritum.

            Swoja droga autorka udziela troche wymijajacych i chaotycznych
            odpowiedzi na nielicznie ale jednak zadane pytania.
            • vega123 Re: apel 06.09.07, 13:03
              i szkoda że nie czyta naszych wypowiedzi - nawet nie można z nią
              porozmawaić
              • aandzia43 Re: apel 06.09.07, 13:09
                vega123 napisał:

                > i szkoda że nie czyta naszych wypowiedzi - nawet nie można z nią
                > porozmawaić


                Bo też i nie sądzę, by o rozmowę jej chodziło.

                Ale już nic nie mówię i nie zaśmiecam wątku ;-)
                • david1970 Podaj konkrety 06.09.07, 14:07
                  Jeśli chcesz się uwiarygodnić podaj jakieś konkrety.... Jako znawca
                  tematu będę wiedział, czy nie konfabulujesz
                  • gomory Re: Podaj konkrety 06.09.07, 14:49
                    Zadziwiajacych ekhm... znawcow ten watek pobudzil ;).
    • marcin_rz Re: trojkat blaski i cienie 07.09.07, 10:43
      Szkoda, bo jestem ciekawy całej reszty i posłuchał (poczytał) co ma do powiedzenia magdu.sia. Ale z powodu głupiego czepialstwa i demonizowania dziewczyny wątek ten do niczego nie prowadzi. Nie lubię odbiegania od tematu tak samo jak osądzania innych osób za ich czyny, zwłaszcza upodobania łóżkowe. Zrobiła, co zrobiła, trudno jeśli ma byś szczęśliwsza, a ja proponuję wam przeczytać od deski do deski o jej doświadczeniach i sami wyciągnijcie wnioski a nie oskarżajcie jej.
      • misssaigon ad rem 07.09.07, 12:01
        magdusia wpisala sie jedenascie razy w swoim watku - dzielac sie z nami swoja
        radosciz faktu ale opowiadajac o calym wydarzeniu nad wyraz metnie i na okraglo.

        Przypuszczam, ze albo tak jej dech zaparlo ze szczescia ze dalej mysli nie moze
        pozbierac albo ma generalnie klopoty ze skladnym ich formulowaniem i co
        najwazniejsze - wypelnianiem trescia
    • ariska77 Ja was nie rozumiem... 28.12.07, 13:50
      Dlaczego wypowiadacie się w temacie który absolutnie was nie
      interesuje? I na dodatek krytykujecie autorke?
      Każdy ma prawo układać swoje życie seksualne tak jak lubi.
      Wypowiadacie się na temat o którym jak widać nie macie najmniejszego
      pojęcia.
      Sama przeżyłam kilkumiesięczny romans w trójkącie (ja, mój mąż i
      koleżanka) i musze przyznać że było cudownie. To nie było dla niego,
      to było dla mnie. To ja miałam na to ochotę (on jak większość
      facetów też ale pomysł wyszedł ode mnie). I ja i ONA jesteśmy
      biseksualne i to my byłyśmy sobą najbardziej zainteresowane. Mój mąż
      można powiedzieć stanowił dodatek.
      Takie zabawy napewno nie są dla każdego. Tu ważne jest uczucie,
      ważne jest to czy czujemy się pewnie i bezpiecznie w swoim związku.
      A przede wszystkim ważna jest umiejętność wspólnego bawienia się
      sexem.
      Jeśli ktoś jest zainteresowany tematem chętnie odpowiem bo widzę że
      Magdusia już odpuściła. Z góry zaznaczam że nie zamierzam się tu z
      nikim kłócić ani czytać głupich uwag niedoświadczonych dzieciaków.
      Odpowiem tylko na konkretne pytania związane z tematem. Pozdrawiam;)
      • cyklista6 Re: Ja was nie rozumiem... 28.12.07, 14:04
        Dla anglojęzycznych i lubiących specyficzny angielski humorek:

        www.nerve.com/regulars/ididitforscience/threesome/
      • glosatorr Re: Ja was nie rozumiem... 28.12.07, 14:15
        ariska77 napisała:

        > Dlaczego wypowiadacie się w temacie który absolutnie was nie
        > interesuje?

        Ja wypowiadam się w tematach, które mnie interesują.

        >I na dodatek krytykujecie autorke?

        Bo Forum ma to do siebie, że się głosi swoje poglądy i się je zderza
        z poglądami innych (albo konfrontuje).

        > Każdy ma prawo układać swoje życie seksualne tak jak lubi.

        Oczywiście z założeniem, że za obopólną zgodą wszystkich aktorów
        dramatu, prawda? Bo nie zaakceptujesz np. sytuacji, kiedy zostaniesz
        np. zgwałcona?

        > Wypowiadacie się na temat o którym jak widać nie macie
        najmniejszego
        > pojęcia.

        Wybacz, ale ludzie tu wypowiadający się mają spore doświadczenie,
        wiedzę i wiedzą na jaki temat piszą.
        Za to ty pisząc swoje uwagi, pokazujesz, że nie zrozumiałaś tego co
        tu napisano.

        > Sama przeżyłam kilkumiesięczny romans w trójkącie (ja, mój mąż i
        > koleżanka) i musze przyznać że było cudownie. To nie było dla
        niego,
        > to było dla mnie. To ja miałam na to ochotę (on jak większość
        > facetów też ale pomysł wyszedł ode mnie).

        Z tego rozumie, że za zgodą męża uprawiałaś seks z inną kobietą a
        nawet może w trójkącie z mężem. Ok - jeśli to akceptujecie, nikt nie
        będzie miał do Ciebie wątów. Problem w tym, że Autorka wątku miała
        za kochanka męża a żona męża nic nie wiedziała o tym układzie -
        czyli innymi słowy różnica pomiędzy życiem w trójkącie jakim żyłaś
        (może i żyjesz) Ty a historią Magdusi jest taka - jak pomiędzy
        wodolotem a spadającym do wody samolotem.

        > I ja i ONA jesteśmy
        > biseksualne

        Powiem szczerze - że w takim układzie to może to zabrzmi
        interesująco - ale z tego co napisałaś wynika, że twój mąż zna twoją
        przypadłość i to zaakceptował. Zaś żona kochanka magdusi nie miała
        zielonego pojęcia, iż jej mąż zdradzał ją z heteroseksualną Magdusią.
        Widzisz różnicę?

        > Mój mąż
        > można powiedzieć stanowił dodatek.

        No to powinnaś napisać to samo w innym wątku - dotyczącym swingersów
        i ludzi zyjących w związkach poligamicznych a nie monogamicznych.

        > Takie zabawy napewno nie są dla każdego.

        Oczywiście - dla ludzi heteroseksualnych kochających się mocno i na
        zabój - napewno nie :-)

        > Tu ważne jest uczucie,

        Czyżby?
        A niezaspokajanie potrzeby?

        > ważne jest to czy czujemy się pewnie

        Co to znaczy - pewnie?

        > i bezpiecznie w swoim związku.

        Wprowadzając trzecią osobę do związku? A co będzie jak Twoja
        koleżanka wpadnie w oko mężowi a Ty mu się juz opatrzysz bo będziesz
        stara?

        > A przede wszystkim ważna jest umiejętność wspólnego bawienia się
        > sexem.

        Myslę, że wazniejszen jest nie uleganie znudzeniu i dbanie o każdy
        aspekt związku a nie wystawianie go na ryzyko... nawet najmniejsze.
        jeśli ktoś ryzykuje dobrem związku - oznacza to tylko, że coś innego
        jest wązniejsze niż dobro związku. Kumasz?

        > Jeśli ktoś jest zainteresowany tematem chętnie odpowiem bo widzę
        że
        > Magdusia już odpuściła.

        Ja nie jestem zainteresowany. Może dlatego, że miałem biseksualną
        dziewczynę a żona mojego kolegi, tez biseksualna, zostawiła w końcu
        męża, dziecko i zamieszkała ze swoją kochanką. Tę samą drogą co Ty
        poszła i tak samo była cała happy - kiedy mąż się zgodził na takie
        trójkąciki ;))

        > Z góry zaznaczam że nie zamierzam się tu z
        > nikim kłócić ani czytać głupich uwag niedoświadczonych dzieciaków.

        Mam 44 lata i naprawdę nie jestem teoretykiem - jak większość tutaj
        piszących. Ale lubie takie naiwne teorie, że ktoś, kto się
        krytycznie wypowiada, do niedoświadczony dzieciak. Ciekawe w czym Ty
        jesteś doświadczona? Wiesz gdzie lezy punkt A u kobiety? Albo na
        czym polega technika carazza? Uważaj z takim traktowaniem
        potencjalnie znających się na rzeczy Forumowiczów. :-)

        > Odpowiem tylko na konkretne pytania związane z tematem.
        Pozdrawiam;)

        Nie musisz mi odpowiadać :-) zacznij mysleć.
      • al9 Re: Ja was nie rozumiem... 28.12.07, 14:26
        ariska krytykujemy bo to jest forum...
        Tobie było cudownie, ciekawe czy Twój mąż też jest zachwycony...
        Jedno jest pewne - to Twoje życie...
        Możesz je sobie psuć dowoli...
        na własny rachunek...
        Szczęśliwego Nowego Roku!
        al
      • aandzia43 Re: Ja was nie rozumiem... 28.12.07, 23:37
        Ariska, mam konkretne pytania.

        Jak wygląda twoje pożycie seksualne z mężem teraz, gdy romans w trójkącie z
        koleżanka zakończył się (bo z twojej wypowiedzi zrozumiałam, że to już
        przeszłość)? Czy wasze relacje, nie tylko te seksualne, zmieniły się od czasu
        opisanych przez ciebie wydarzeń?
        Jak twoje obecne stosunki z koleżanką? Czy wasza przyjaźń zaczęła się od
        fascynacji i pożądania, czy w tym kierunku powoli ewoluowała.

        Pytam, bo sama takich ciągot nie posiadam i nie bardzo mogę zrozumieć, co ludzie
        widzą ciekawego w dzieleniu się partnerem z kimś trzecim (czwartym itd.) i w
        uprawianiu seksu na oczach osób postronnych. Chciałabym spróbować zrozumieć te
        fascynacje, przynajmniej "na rozum", bo emocje są to nie z mojej bajki.

        Pozdrawiam
        • ariska77 Re: Ja was nie rozumiem... 08.02.08, 10:30
          aandzia43 napisała:

          > Ariska, mam konkretne pytania.
          >
          > Jak wygląda twoje pożycie seksualne z mężem teraz, gdy romans w
          trójkącie z
          > koleżanka zakończył się (bo z twojej wypowiedzi zrozumiałam, że to
          już
          > przeszłość)? Czy wasze relacje, nie tylko te seksualne, zmieniły
          się od czasu
          > opisanych przez ciebie wydarzeń?
          > Jak twoje obecne stosunki z koleżanką? Czy wasza przyjaźń zaczęła
          się od
          > fascynacji i pożądania, czy w tym kierunku powoli ewoluowała.
          >
          > Pytam, bo sama takich ciągot nie posiadam i nie bardzo mogę
          zrozumieć, co ludzi
          > e
          > widzą ciekawego w dzieleniu się partnerem z kimś trzecim (czwartym
          itd.) i w
          > uprawianiu seksu na oczach osób postronnych. Chciałabym spróbować
          zrozumieć te
          > fascynacje, przynajmniej "na rozum", bo emocje są to nie z mojej
          bajki.
          >
          > Pozdrawiam
          >

          Tak tamten układ to już przeszłość. Muszę jednak powiedzieć że
          absolutnie nic to nie zepsuło, nawet powiedziałabym że jesteśmy
          teraz sobie jeszcze bliżsi. Teraz spotykamy się z inną parą i jest
          cudownie.
          Nie potrafisz tego zrozumieć... ja jeszcze pare lat temu tak samo
          nie rozumiałam i kiedyś w życiu coś takiego by mi nie przeszło przez
          myśl. Jedno jest pewne: nie jest to zabawa dla ludzi obsesyjnie
          zazdrosnych i niepewnych siebie. My jesteśmy zazdrośni ale bez
          przesady. Zdrada na boku za plecami to tak jak dla większości z was
          ZDRADA ale wspólna zabawa to tylko ZABAWA. My to potrafimy odróżnić.

          A wszystkim krytykującym powiem : u nas nie ma zdrad za plecami bo
          po co? dla sexu? chyba nie bo tego mamy pod dostatkiem i w różnych
          konfiguracjach. Potrafimy ze sobą rozmawiać, nie ma tematów tabu.
          Myślę ze najważniejsze ze wszyscy sa zadowoleni. I nie uwazam ze
          niszcze sobie życie;))) Raczej urozmaicam:P
          • aandzia43 Re: Ja was nie rozumiem... 10.02.08, 21:48
            Dziękuję :-)
    • anu.lla Re: trojkat blaski i cienie 28.12.07, 21:25
      szkoda, że temat rozmył się między jadowitymi postami pod adresem
      autorki.
      W końcu jesteśmy wszyscy na forum dotyczącym seksu w małżeństwie i
      wydawać by się mogło, że właśnie tu jest przestrzeeń by dyskutować
      bez tematów tabu o różnych odcieniach czy formach aktywności
      seksualnej w małżeństwie.Skąd więc ta złośliwość i przykra ocena
      innych?
      Sama wielokrotnie fantazjowałam sobie o takim właśnie trójkącie, mąż
      o tym wie, pomysł mu się podoba, ale tylko w sferze fantazji.
      Ani się tego nie wstydzę ani nie uważam ze jestem szurnięta.

      • gomory Re: trojkat blaski i cienie 29.12.07, 04:40
        Nie od rzeczy byl chyba infantylny styl pisania autora sugerujacy, ze jest nabijajacym sie kabotynem. Wiec nawet jesli interesowaly Cie blaski i cienie zabaw we trojke to raczej niewiele sensownego bys sie dowiedziala od magdu.si.
        Watek o fantazjach byl, swoja smialoscia przeganial opowiastki rodem z Bravo i Popcornu.
        To bardzo dobrze, ze nie wstydzisz sie swoich marzen. Kazdy jakies tam ma, to najzupelniej normalne i nie jest oznaka "szurniecia" - nawet jesli sa one mocno odjechane.
        Co do tematow tabu - nie unikniesz tego, ze pewne postawy (zwlaszcza nietypowe) budza emocje. Pisanie o orgiastycznym zyciu posrod ludzi majacych problemy w pozyciu malzenskim jest szczegolnie prowokujace nie sadzisz?
        • anu.lla Re: trojkat blaski i cienie 29.12.07, 14:20
          Mnie akurat gadanie o seksie na łamach forum bardzo odpowiada. Nie
          bardzo wyobrażam sobie podobne rozmowy w gronie moich znajomych.
          Jeśli jakieś wątki uważam za bzdurne,prowokacyjne czy zboczone to po
          prostu je omijam, a zaglądam tylko tam gdzie mam nadzieję znależć
          coś interesującego na tematy co mi siedzą w głowie.

          A wczoraj w nocy (po lekturze tych i innych listów) opowiedziałam
          mężowi taką bajkę dla dorosłych na dobranoc. O pewnym trójkącie:)
          Dziś jego kolej i nie mogę się doczekać kiedy dzieci pójdą spać...
    • kucurek Re: trojkat blaski i cienie 28.12.07, 23:44
      gratuluję odwagi:) i zazdroszczę męzowi
      • verdifirst Re: trojkat blaski i cienie 29.12.07, 13:03
        kucurek napisała:

        > gratuluję odwagi:) i zazdroszczę męzowi

        Zazdrościłbyś gdyby żona zaproponowała do trójkąta drugiego mężczyznę? Wątpię...
        Takie myślenie
        2k + 1m = TAK
        2m + 1k = NIE
        nie zapominajmy że to działa w dwie strony. Żonka zaprasza najpierw kobietę a
        później dla równowagi mężczyznę...
        • kropeczka-b Re: trojkat blaski i cienie 29.12.07, 14:16
          Od kilku dni jestem zmuszona siedzieć w domu. Ciekawe książki mi się
          skończyły, telewizji nie oglądam…ale internet działa. Przeczytałam
          wszystkie wpisy i zastanawiam się, co jest grane? Kobieta, jak
          twierdzi ma 20 lat udanego małżeństwa, mąż taki dzielny wytrzymał
          bez zdrady tyle czasu( faktycznie w dzisiejszych czasach tylko medal
          za wytrwałość). A ona też coś dostała, bo chyba również była wierna?
          Ludzie mają różne pokusy, którym się całe życie opierają, ktoś daje
          za to nagrody?
          Np.
          - mąż chciałby poczuć adrenalinę podczas kradzieży, żonka organizuje
          napad na bank
          - mąż opierał się pokusie kłamania, to przez rok może teraz
          okłamywać żonę, zero awantur
          - mąż przez 20 lat pracy miał ochotę przywalić w mordę szefowi,
          żonka wynajmuje kilku osiłków, dopadają szefa w ciemnym zaułku, a
          mąż może sobie ulżyć.
          - mąż całe małżeństwo zawsze z drżącą ręką 10go oddawał wypłatę,
          taki był kochany, że raz nie musi( tylko oby mu się nie spodobało),
          jakoś z dzieciakiem jeden miesiąc przebidujemy.
          Itd., itd…
          Dlaczego ten świat jest taki okrutny, tyle pokus, a tak mało
          wyrozumiałych i nagradzających żon? A co z żonami, singlami,
          dziećmi, starcami? Im też się należy. Tylko większości politykom
          nie, bo oni się nie opierają:-(
          Pozdrawiam
          • ariska77 Re: trojkat blaski i cienie 05.04.08, 09:52
            Eee to nie tak, ja takiego układu nie uważam za nagradzanie, tylko za
            urozmaicenie. Jeśli wszyscy mają ochotę to czemu nie?
            • alicja_z Re: trojkat blaski i cienie 07.04.08, 11:42
              Przyznaję, że trójkąt ma swoje zalety z uwagi na większą liczbę
              organów równocześnie będących w działaniu i różnorodność w ich
              interakcji. A organy nieużywane przecie zanikają... To gwarantuje
              bardziej wszechstronny i harmonijny rozwój jednostki !

              Inna sprawa, że idąc tym tokiem rozumowania dla optymalnego
              wykorzystania wszystkich zasobów kobiety idealnym układem jest nie
              trójkąt a czworokąt ! ;-) tj. ona i ich trzech...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka