motyl.bez.skrzydel
27.10.07, 10:53
Moze ktos z was mial podobne doswiadczenia? Moze potraficie mi
pomoc? Od czterech lat jestem w stalym zwiazku malzenskim. Kocham
meza bardzo, uwielbiam z nim rozmawiac, spedzac czas. Ale nasz seks
prawie w ogole przestal istniec. On jest bardzo bardzo czuly i
kochajacy,nigdy nie robil niczego na szybko, moze mnie piescic
bardzo dlugo i uwielbia to robic. Zawsze dbal przede wszystkim o
moja satysfakcje,nie myslal o sobie. Z jego strony nie ma zadnej
winy.A jednak ja od trzech lat mam kochankow. Co jakis czas zmieniam
jednego na kolejnego. W ogole nie pozadam swojego meza. Jego zapach,
ktory kiedys budzil we mnie dzikie pragnienie, teraz mnie
odpycha.Nic mnie juz w nim nie pociaga. Podobnie jest z kochankami.
Po jakims czasie kazdy kolejny mi sie nudzi erotycznie i szukam
nastepnego,silnych doznan,nowej fascynacji.
Dlaczego?:-(((