betrayed
28.11.07, 11:38
wiem, ze pewnie ten temat byl juz tu kiedys poruszany, ale ja sie
musze gdzies wygadac... moj maz kilka miesiecy przed slubem wyznal
mi ze ogladal strony pornograficzne i dzwonil na sex telefon.
powiedzial, ze chce z tym skonczyc i ze juz nigdy wiecej tego nie
zrobi... wybaczylam mu. bylo cudownie... jest nam razem cudownie.
kocham go... wyszlam za niego za maz. czesto pytalam czy jeszcze ma
problem z masturbacja i pornografia, powiedzial, ze nie... ze odkad
mi wszystko wyznal to wszystko odeszlo... dzis jestesmy pol roku po
slubie, a on wyznal mi, ze kiedy wyjezdzalam to kupowal filmy
pornograficzne i ogladal, ze chodzil ulicami i mowil kobietom ze sa
seksowne, albo maja ladne posladki, ze masturbowal sie myslac o
innych kobietach, ze wchodzil na sex czaty, ze dzwonil do agencji
towarzyskich zeby rozmawiac o seksie z obcymi, ze go to podniecalo.
dzwonil tez do przypadkowych osob i pytal sie czy lubia seks oralny.
postanowilam, ze mu wybacze bo mnie nie zdradzil fizycznie... dzis
powiedzial mi tez, ze kiedy tuz po podrozy poslubnej musialam na dwa
tygodnie wyjechac sluzbowo, on rowniez zajmowal sie pornografia... i
ze na gadu gadu pod nowo stworzonym numerem szukal przypadkowych
dziewczyn zeby uprawiac z nimi cyber sex... jednej dziewczyny nie
znalazl przypadkowo... chcial sprawdzic jak zachowa sie moja
kolezanka... kolezanka ktora bardzo wiele swinstw w zyciu mi
narobila... ona sie nie zgodzila z nim rozmawiac - cale szczescie.
nie wiem co mam ze soba zrobic. czuje sie jak szmata, jak ktos bez
wartosci, ktos kto nie potrafi zadowolic swojego mezczyzny w
lozku... dodam, ze jestem atrakcyjna kobieta, ciesze sie powodzeniem
wsrod mezczyzn, w lozku takze jestem aktywna i otwarta... moge sie
przebierac, wcielac w rozne role... naprawde jestem skoncentrowana
na przyjemnosci partnera... nie wiem o co chodzi... co ja mam
zrobic, przeciez nigdy nie spelnie tego jednego warunku... nie bede
dla niego obca...on jest skruszony, mowi mi teraz o wszystkim co mu
sie przypomina, mowi, ze chce sie od tego uwolnic... ale ja nie
potrafie mu zaufac po tym jak mam swiadomosc, ze kiedy ja podczas
wyjazdow plakalam z tesknoty, on zabawial sie w internecie i przez
telefon z innymi panienkami, ze chwile po tym jak wybral pierscionek
zareczynowy chodzil po ulicach i zaczepial kobiety mowiac im ze maja
seksowne posladki, a chwile po rozmowie ze mna ogladal porno...
poradzcie mi cos...
uwazam, ze to zalosne, ze zwracam sie z prosba o pomoc do
nieznajomych ludzi na forum internetowym, ale nie mam do kogo sie
zwrocic...