flac
02.01.08, 12:25
Witam wszystkich.
I od razu do sedna sprawy, która jest wyjątkowo krótka.
Jesteśmy małżeństwem od kilkunastu lat. Kocham swoją żonę, Ona chyba
mnie też. W zasadzie normalne małżeństwo ze swoimi wzlotami i
upadkami. Nigdy nie zrobiłem żadnego „skoku w bok”, do Niej też
miałem pełne zaufanie. I oto dwa tygodnie temu przez zupełny
przypadek dowiedziałem się, że być może pięć lat temu małżonka
spotkała się, w celu wiadomym, ze swoim dawnym kolegą ze studiów.
Najgorsze jest to „być może”, nie mam pewności i chyba mieć już jej
nie będę. Wiem, że to wszystko było dawno temu, ale gryzie mnie to
strasznie, nie wiem co robić? Cały czas myślę tylko o tym. Boję się
uczynić jakiegoś nieodwracalnego kroku. Porozmawiać z Nią? Spróbować
zapomnieć? Może ktoś coś doradzi?