luna_podrugiejstronie
20.03.08, 14:50
bo zapewne temat już został tutaj poruszony
mężatka od 10 lat
ze seksem różnie było
na początku znajomości codziennie, jak zaszłam w ciąże rzadziej, po
ciąży długo długo nie...
potem było lepiej...
potem gorzej
potem znów lepiej
a od jakiegos czasu znowu gorzej, do tego czuje, że nie podniecam
męża, aby był w ogóle zdolny do seksu musi sobie cholerka wie co
wyobrażać
nie ma gry wstępnej, nie znosi się całować podczas seksu
poza seksem tulimy się i całujemy (buzi-buzi) bo z języczkiem nie ma
mowy -nigdy zaś podczas seksu
nie czuje się przy nim kobietą
w ogóle porażka...
nie potrafię go zdradzić
nie potrafię odejść - czasami mam wrażenie, że to wielki żart
i tak mija dzień za dniem a ja udaje, że nie jest tak xle
a do cholery jest