dziewczyna_kapitana_nemo
19.05.08, 16:06
Nie będę się z wami witała, mimo że wygląda to na pierwszą wizytę tutaj. Pisywałam na tym forum ale na tę okazję, wybaczcie, wolałam założyć jednorazowe, zapewniające anonimowość konto. Może to śmieszne ale co mi tam, nie wiecie z kogo się będziecie śmiali...
Mam dość szczególnej natury intymny problem. Otóż jestem świeżo upieczoną mamą, niedawno (3m) urodziłam synka, którego karmię piersią...i tu właśnie jest ów problem. Któregoś wieczora mój TŻ wrócił do domu po dobrym chmielu i w łóżku powiedział mi że od dawna marzy o tym żebym... dała mu piersi, tzn. pozwoliła ssać mleko.
Roześmiałam się, nazwałam głupkiem, potraktowałam jako pijacki żarcik. Następne dni uświadomiły mi że to nic z tych rzeczy. Tym razem już na trzeźwo powtórzył to samo, dodając, że od dawna miał takie fantazje i dopiero owego wieczora przełamał się i powiedział o tym. Że chciałby żebym go dosłownie "karmiła", spryskiwała mlekiem itd., rożne sytuacje z tym związane.
No powiem wam, że doznałam szoku! Jestem pewna, że to wszystko serio.
I teraz problem: co tu począć? Bo sęk w tym, że we mnie sama myśl o takiej sytuacji budzi sprzeciw. Zrozumcie mnie dobrze: nie jestem ani trochę pruderyjna, w sypialni (i poza nią :)) miały miejsce różne zabawy ale w tym przypadku mam jakieś takie głupie skojarzenia z dzieckiem... niefajne to jest.Z drugiej strony on nalega... chociaż nie, to źle powiedziane, prosi, bo to są grzeczne prośby i w sumie nawet przekonująco... gdyby nie moje odczucia.
Nie wiem, to strasznie głupie...co robić? Słyszałyście kiedy o takich zachciankach?