Dodaj do ulubionych

dwóch na jedną

15.06.08, 10:10
straszliwie kręci mnie taka wizja.to moja największa fantazyjna
podnieta.czy ktoś próbował?
Obserwuj wątek
    • kaachna1 Re: dwóch na jedną 15.06.08, 10:14
      ktoś tu chyba pomylił forum!
    • iwp Re: dwóch na jedną 15.06.08, 10:28
      niczego nie pomyliłam.fakt zamieszczenia tego posta ma ścisły
      związek z tytułem forum.
    • kaachna1 Re: dwóch na jedną 15.06.08, 13:14
      każdy z nas ma fantazje i one mają to do siebie,że nie są realne spełniać można
      jedynie marzenia...radziłabym ci zostawić coś dla siebie nie spełnionego niech
      cię to kręci ale nie w realu bo kiedy to spełnisz to co ci pozostanie? o czym
      wtedy będziesz fantazjować?
      • songo3000 Re: dwóch na jedną 15.06.08, 14:17
        Jeżeli Ciebie nie stać na spełnianie swoich fantazji to nie bądź psem ogrodnika.
        Trójkącik, jak każda inna konfiguracja w seksie. Z moich doświadczeń sprzyjające warunki są takie:
        - wszystkich zainteresowanych musi to starsznie kręcić
        - jeżeli jesteś w zwiazku z jednym z uczestników musi być pomiędzy wami duże zaufanie. Dodatkowo u 'twójego' faceta podnieta trójkątem musi górować nad naturalną zazdrością
        - 'Ten trzeci' powinien być dla Was obcy.
    • eeela Re: dwóch na jedną 15.06.08, 14:19
      Dlaczego zaraz nie to forum? Rozmawialismy przeciez niejednokrotnie o fantazjach.

      Ja mam taką fantazję. Jest ona w zbiorze fantazji, których nie mam ochoty
      realizować, ich jedynym zadaniem jest wprawienie mnie w odpowiedni nastrój.
      Miałam kiedyś daleko idący przedsmak takiej konfiguracji (bez właściwego
      stosunku płciowego), i nie jest to nic nadzwyczajnego, tak naprawdę. Trochę
      zażenowania, nuda i zniecierpliwienie (bo tylko jeden z panów mnie dość
      interesował, a drugi się ciągle gdzieś niepotrzebnie pętał), a przede wszystkim
      okropnie niewygodnie jest być wciśniętą między dwóch napalonych samców - za dużo
      kończyn, a poza tym trzeba się sporo natrudzić, żeby panować nad dwoma naraz
      mężczyznami.

      Ogólnie rzecz biorąc, wstępne doświadczenie z życia całkowicie mnie zniechęciło
      do wprowadzania takiej konfiguracji w moją rzeczywistość seksualną. Fantazje -
      to co innego. Tam wszystko się dzieje dokładnie tak, jak ja sobie życzę :-)
      • mpingo Re: dwóch na jedną 15.06.08, 17:01
        eeela napisała:

        > Miałam kiedyś daleko idący przedsmak takiej konfiguracji
        > (bez właściwego stosunku płciowego)
        (...)
        > okropnie niewygodnie jest być wciśniętą między dwóch napalonych
        > samców - za dużo kończyn, a poza tym trzeba się sporo
        > natrudzić, żeby panować nad dwoma naraz mężczyznami.

        Strasznie enigmatyczne to co piszesz. Co tam właściwie miało miejsce? :D
        • eeela Re: dwóch na jedną 15.06.08, 17:32
          Różnego rodzaju pieszczoty. Byłam przede wszystkim stroną biorącą, jak zwykle
          zresztą w tamtym wieku. Potrzeby mężczyzn mnie wówczas nie interesowały.
          • mpingo Re: dwóch na jedną 15.06.08, 20:01
            To zabawiałaś się w takie rzeczy w wieku lat nastu, kiedy każdy normalny ziom jest zakochany i najwyżej "daje dowód miłości"? :)

            Ja pamiętam, jak dorwałem w biblioteczce rodziców książki Lwa-Starowicza i tam były różne jego poradniki, w formie serii, której zwieńczeniem był "Seks dojrzały".
            Seks dojrzały charakteryzował się tym, że mozna już było współżyć od tyłu i brało członka do ust.
            Teraz to te elementy, zdaje się, w przedszkolu już przerabiają. :P
            • eeela Re: dwóch na jedną 15.06.08, 21:20
              Tak. W wieku lat nastu zabawiałam się na przeróżne sposoby, 'zaliczając' po
              drodze całkiem sporą liczbę panów i chłopców w mniej więcej moim wieku. Sposoby
              były przeróżne, ale nie było wśród nich miejsca na sam stosunek - na ten
              przyszedł czas dopiero po wyjściu z wieku nastoletniego, kiedy to już się
              ustatkowałam i podrywanie panów na jedną noc przestało mnie bawić.
              • mpingo Re: dwóch na jedną 15.06.08, 21:30
                Niesamowite. Eeela, twoje dzieciństwo upłynęło w cywilizacji europejskiej?
                • eeela Re: dwóch na jedną 15.06.08, 21:38
                  W Polsce, dokładnie rzecz ujmując :-)
    • kitek_maly Re: dwóch na jedną 15.06.08, 20:24

      Ciekawe co na to Twoja żona...
      • kitek_maly Re: dwóch na jedną 15.06.08, 20:24

        Czy też mąż. :-)
    • kucurek Re: dwóch na jedną 15.06.08, 21:35
      sam się dziwię ze kobity nie idą w tym kierunku. W sumie co
      konkurencja to konurencja (męska)
      • eeela Re: dwóch na jedną 15.06.08, 22:00
        Niektóre - bo boją się złej opinii. Inne, bo mężczyźni są jednak bardziej
        zaborczy niż kobiety, i trudniej przychodzi kobietom taką konfigurację
        zaproponować i przeforsować. Bo boją się nieprzewidzianych zachowań (przemocy).
        Wreszcie, bo wiedzą, że w fantazjach cały urok tego, że są fantazjami, i
        niekoniecznie to, co fajne jest w wyobraźni, musi być równie fajne w rzeczywistości.
        • meg303 Re: dwóch na jedną 16.06.08, 09:31
          Jest to jedna z tych fantazji które warto zrealizować;) choćby po to aby było co
          wspominać kiedy nadejdą chude lata.
          Oczywiście zgadzam się z kimś kto napisał, ze powinien to być ktoś obcy,
          najlepiej poznany tylko w wym celu.
          • zigler Re: dwóch na jedną 16.06.08, 17:30
            meg303 napisała:
            > Jest to jedna z tych fantazji które warto zrealizować;)

            Brawo! To przecież zależy od podejścia do życia. Większość społeczeństwa stanowią ci którzy jedynie jedynie marzą o lepszej pracy, płacy, lepszym partnerze, lepszym seksie, innym mieszkaniu, ale na marzeniach się kończy. I są ci którzy popychają świat do przodu bo oni mają determinację realizować swoje marzenia.
            • mpingo Re: dwóch na jedną 16.06.08, 18:55
              Uważam że utożsamianie tych, którzy popychają (cały!) świat do przodu z tymi, którzy popychają kobietę we dwóch (a nawet i pojedyńczo!) jest nieuprawnionym nadużyciem.
      • zakletawmarmur Re: dwóch na jedną 16.06.08, 09:29
        Mnie trójkąty specjalnie nie kręcą. Wolałabym żeby było "parzyście".
        Łatwiej skupić się na przyjemności mając do obsługi jednego pana.
        Ten trzeci bardziej by mi przeszkadzał, chyba że byłby zajęty drugą
        panią:-)
        • texas331 Re: dwóch na jedną 16.06.08, 20:15
          A ja o trójkątach i innych większych figurach marzę od lat. Strasznie mnie to
          kręci i wiem jedno że kiedyś spełnię to marzenie.
          • mpingo Re: dwóch na jedną 16.06.08, 20:21
            A czego konkretnie spodziewasz się po tych kątach?
            Ja wyobrażam sobie takie sytuacje i pozostawia mnie to chłodnym.
            Najbardziej lubię przyszpilić kobietę, trzymać ją na widelcu i obserwować. W tłumie - kiepsko.

            Ale jestem ciekaw jakie wartości kątów do ciebie przemawiają.

            Czy też to tylko sposób na zabicie nudy ("Byłem w Rio, byłem w Bajo miałem bilet na Hawajo. Byłem na wsi, byłem w mieście, byłem nawet w Budapeszcie... Wszystko ch*j!")?
            • zigler Re: dwóch na jedną 19.06.08, 10:39
              mpingo napisał:
              > Ja wyobrażam sobie takie sytuacje i pozostawia mnie to chłodnym.
              > Najbardziej lubię przyszpilić kobietę, trzymać ją na widelcu i obserwować.

              Widocznie nie byłeś z jedną kobietą więcej niż parę nie mówiąc o parunastu
              latach i nie próbowałeś zachować ciągle ognia w seksie z tą przyszpiloną.
              Mi akurat bardzo pomogło. Jakkolwiek widziałem takich co owszem marzyli ale jak
              przyszło co do czego to ich przerosło.
              Podobnie jak a apetyt nagle wzrasta w restauracji kiedy wokół inni zajadają sie
              ze smakiem.
              • mpingo Re: dwóch na jedną 19.06.08, 10:55
                zigler napisał:

                > Widocznie nie byłeś z jedną kobietą więcej niż parę nie mówiąc o parunastu
                > latach

                Racja, bo ja zaledwie chwilę temu skończyłem kilkanaście lat. Swojego życia. :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka