Dodaj do ulubionych

moj TZ nie potrzebuje seksu, ja tak...

18.09.08, 14:43
witam,
w duzym skrocie opisze nasz zwiazek. razem 4 lata, on starszy ode mnie 8 lat,
ja mam 27.prawie od poczatku mieszkamy razem. Nigdy nie byl z niego jakis tam
ogier, ale seks był w maire regularny. jakies 2 lata temu zaczelo sie,
kochalismy sie niezbyt czesto-tlumaczyl to pracą, faktycznie ciezko i do pozna
pracowal. teraz ma inna prace, jest wypoczety.Kochamy sie raz na miesiac i to
z mojej inicjatywy.
Ja go kocham najmocniej jak tylko potrafie, on mnie tez-tak twierdzi, tylko
nie ma zapotrzebowania na seks. Facet jeszcze przed 40tka, wspanialy, dobry i
uczuciowy czlowiek, wesoły, inteligentny, wielkie serce.
moje proby "zaczepiania" go w lozku konczą się tym, ze odwraca sie tylem i
idzie spac. czuję się jakby się mnie brzydził, trace wiare w swą atrakcyjnosc,
jak nie widzi to placzę. rozmowy konczą się na tym, że ON PO PROSTU TAK MA.
boje się ze ten zwiazek sie wypalil, zmierza ku koncowi, zaraz bedzie nuda,
rutyna i niebawem zdrada?
zaczelam sie doszukiwac jakis innych przyczyn, bo nie jest wg mnie normalne
to, ze mając kobiete tyle lat mlodszą nie ma się na nią ochoty. myslalam ze
cos ze mna jest nie tak, twierdzi ze NIE.problem moze lezy w glowie, moze jego
dziecinstwo ma na to wplyw? rodzice cale zycie pili, ojciec maniak seksualny,
wrecz zboczeniec, ciagle makę zdradzal. Czy to go moglo az tak zrazić?
dodam ze z poprzednią dziewczyną osiągnął rekord 6 miesiecy bez seksu.
dodam jeszcze ze od 3 dni ze soba nie rozmawiamy.ja do niego, poniewaz znow mnie
odrzucil, on do mne..heh..nie wiem, moze ze go molestuje?albo ze robie problem z
niczego?nawet nie przesiaduje ze mna w jednym pokoju,tak bardzo sie boje o nas ;(
co robic, jak mu i nam pomoc? czy taki przypadek nalezy leczyc, czy to tylko
ja przesadzam? to jest moj mezczyzna zycia, chce byc z nim
ZAWSZE, a zaczelam sie bac o nas:(
poradzcie cos,proszę.
Obserwuj wątek
    • jakniejatokto Re: moj TZ nie potrzebuje seksu, ja tak... 18.09.08, 15:46
      Biegiem do seksuologa. I mówię poważnie. Rozumiem przypadkowe i pechowe
      niedobranie się temperamentami, ale skoro wiesz, że facet w poprzednim związku
      też praktykował "bezseksie" (i to przez pół roku) to raczej sama nic tu nie
      zmienisz, bo on tak ma - pytanie tylko dlaczego i czy można coś z tym zrobić.
      • femme.fatale1978 Re: moj TZ nie potrzebuje seksu, ja tak... 18.09.08, 15:51
        A nie przyszło ci do głowy, że u mężczyzny z wiekiem poziom testosteronu spada?
        Może to już ten czas? 8 lat, to duża różnica wieku.
        Chociaż z drugiej strony półroczna absencja jest rzeczywiście niepokojąca...
        Chyba nie obędzie się bez pomocy fachowca :/
        • eeela Re: moj TZ nie potrzebuje seksu, ja tak... 18.09.08, 15:52

          > A nie przyszło ci do głowy, że u mężczyzny z wiekiem poziom testosteronu spada?


          W wieku 35 lat???
          • femme.fatale1978 Re: moj TZ nie potrzebuje seksu, ja tak... 18.09.08, 16:07
            Niestety, po 30 roku życia poziom testosteronu u mężczyzn stopniowo się obniża.
            U jednych proces ten postępuje wolniej u drugich szybciej. Wszystko zależy od
            stanu zdrowia, stylu życia, sposobu odżywiania, nadużywania alkoholu itd.
            • mangusta_rysiowa Re: moj TZ nie potrzebuje seksu, ja tak... 18.09.08, 16:14
              poza tym seksem to on jest cholernie aktywnym czlowiekiem, wiec raczej to nie
              starosc go dogania.
              sprobuje z nim dzis porozmawiac o tym.
            • paulawr femme.fatale1978 18.09.08, 19:55
              nie strasz mnie, moj maz ma 31 ja 23. ja sie dopiero rozkrecam a on
              od 3c mcy przestal mnie dopadac 2 razy dziennie i wystarczy mu o
              wiele rzadziej. mam nadzieje ze mu to minie
              • romulus11 Re: femme.fatale1978 18.09.08, 23:16
                Kiepska sprawa.Na jakis czas moze zadzialac
                czynnik "konkurencji'.Zajmij sie soba,znajdz oddzielnych
                przyjaciol,idz z nimi na piwo,wroc pozno do domu.Niech poczuje
                zapach meskich perfum itd itd.Zadziala na jakis czas.Czy macie
                dzieci?Jezeli nie,dzieci cementuja zwiazek i na jakis czas facet sie
                poprawi.Ale po jakims czasie wroci "do swego" i zaden specjalista w
                tym nie pomoze.
                • mangusta_rysiowa Re: femme.fatale1978 19.09.08, 08:33
                  dzieci nie mamy.
                  mielismy wczoraj rozmawiac, ale nie chcial, powiedzial ze musi mu minac foch. czegos tu nie rozumiem,to ja powinnam miec focha caly czas.
                  wiecej czulosci okazuje psu niz mnie ostatnio...
                  • rb77 Re: femme.fatale1978 19.09.08, 11:05
                    a propo focha
                    dlak dla smiechu ofkorz
                    FOCH - Fachowe Obciąganie CH...ja

                    nieobrazajcie sie na mnie ale jak przeczytalem ze pani powinna miec FOCHA :)
                • songo3000 Rada przebiła WSZYSTKO co na tym forum widziałem 19.09.08, 19:58
                  LOL!!!

                  Ale rada - zróbcie sobie dzieciaka, żeby facetowi częściej stawał... ręce opadają :DDD Noooo, może jak ma skłonności pedofilskie, to może, może (a i tak z płcią dzidzi możecie nie trafić ;)

                  No i ten zardzewiały frazes od czapy - "dzieci cementują związek", hehehe. Szczególnie w przypadku problemów.

                  Ludzie, kurcze ..... a, to bez sensu.
              • krzysztof-lis Re: femme.fatale1978 19.09.08, 09:49
                > od 3c mcy przestal mnie dopadac 2 razy dziennie i wystarczy mu o
                > wiele rzadziej. mam nadzieje ze mu to minie

                Minie mu to. Z czasem będzie coraz gorzej, bo będzie miał coraz mniej tego
                testosteronu.

                A Ty z kolei dopiero za 10 lat wejdziesz w okres, gdy będziesz mieć największą
                ochotę...
                • paulawr Re: femme.fatale1978 19.09.08, 11:12
                  krzysztof-lis napisał:

                  > > od 3c mcy przestal mnie dopadac 2 razy dziennie i wystarczy mu o
                  > > wiele rzadziej. mam nadzieje ze mu to minie
                  >
                  > Minie mu to. Z czasem będzie coraz gorzej, bo będzie miał coraz
                  mniej tego
                  > testosteronu.
                  >
                  > A Ty z kolei dopiero za 10 lat wejdziesz w okres, gdy będziesz
                  mieć największą
                  > ochotę...
                  juz mam ochote na okraglo, wiec chyba wiekszej ochoty nie mozna
                  miec, chociaz faktycznie dopiero sie rozkrecam
                  • krzysztof-lis Re: femme.fatale1978 22.09.08, 09:27
                    > juz mam ochote na okraglo, wiec chyba wiekszej ochoty nie mozna
                    > miec, chociaz faktycznie dopiero sie rozkrecam

                    Pomyśl więc sobie, że będzie tylko gorzej.
              • femme.fatale1978 Re: femme.fatale1978 19.09.08, 10:44
                No to masz problem, trzeba było wcześniej o tym myśleć i wyjść za mąż za
                młodszego ;)

                Biologii nie da się oszukać, chociaż współczesne cuda farmacji też są dla ludzi.
                Najwyżej będziesz go faszerować niebieską pigułką ;)))



                • paulawr Re: femme.fatale1978 19.09.08, 11:11
                  na razie nie potrzebuje niebieskiej pigulki ale jak bedzie trzeba to
                  cos sie dorzuci do obiadku;)
                  chce rzadziej niz ja, ale poza tym to prawie ideal,
                  czuly,opiekunczy,pracowity,wysoki,przystojny,inteligentny,stara sie
                  zebym byla szczesliwy,poswieca sie dla mnie[i chodzi na dlugie nudne
                  zakupy;)] matko,ja go chyba nie doceniam
              • obywatel_piszczyk po trzydziestce powolna klapa... 20.09.08, 16:10
                paulawr napisała:

                > nie strasz mnie, moj maz ma 31 ja 23. ja sie dopiero rozkrecam a on
                > od 3c mcy przestal mnie dopadac 2 razy dziennie i wystarczy mu o
                > wiele rzadziej. mam nadzieje ze mu to minie

                "Stężenie testosteronu we krwi mężczyzn zmniejsza się wraz z wiekiem, a proces
                ten zaczyna się już prawdopodobnie około 30. roku życia. Indywidualne
                zróżnicowanie spadku jego produkcji przez jądra rodzi pytanie, kiedy zastosować
                testo-steronową terapię zastępczą (TRT). W procesie starzenia dochodzi do
                obniżenia masy mięśniowej, osłabienia mięśni, wzrostu masy tłuszczowej,
                zmniejszenia mineralizacji kośćca, następuje spadek libido i nastroju"
                www.urologiapolska.pl/artykul.php?2616
      • krzysztof-lis Re: moj TZ nie potrzebuje seksu, ja tak... 19.09.08, 09:51
        > Biegiem do seksuologa. I mówię poważnie. Rozumiem przypadkowe
        > i pechowe niedobranie się temperamentami, ale skoro wiesz, że
        > facet w poprzednim związku też praktykował "bezseksie" (i to
        > przez pół roku) to raczej sama nic tu nie zmienisz, bo on tak
        > ma - pytanie tylko dlaczego i czy można coś z tym zrobić.

        Jak dla mnie to klasyczne niedobranie i wcale nie robota dla seksuologa. Co on
        tu mógłby pomóc, skoro ten problem nie pojawił się nagle, tylko istniał od zawsze?
        • jakniejatokto Re: moj TZ nie potrzebuje seksu, ja tak... 21.09.08, 00:25
          Właśnie chodziło mi o to, że w poprzednim związku facet też nie chciał seksu.
          Kurde jakoś nie wierzę w dobrowolną półroczną abstynencję, bo "słabe libido".
          Ale może miałam szczęście na aż takie wyjątki nie trafić :)
        • 37justysia Re: moj TZ nie potrzebuje seksu, ja tak... 21.09.08, 20:25
          Tez mysle ze to typowe nie dopasowanie temperamentow tez tak mialam.Maz juz po slubie odwracal sie tylkiem bo byl zmeczony nad ranem byl zaspany a w nocy to najlepiej nie budzic bo nie wiadomo co mu bedzie oczywiscie nie zawsze tak bylo ale powiem jedno takie lamzanie nudzi sie i odpycha.Doprowadza do klotni i nieporozumien.Powiem tak jak bym cofnela czas odeszlabym a ja szukalam przyczyn tak jak ty.
    • rb77 Re: moj TZ nie potrzebuje seksu, ja tak... 19.09.08, 10:56
      Witam,
      Paradoksalnie identyczna sytuacje obserwowalem, ona miala 19 on okolo 30 jak sie poznali, jak ona miala okolo 25 zaczeli miec problem z brakiem seksu, hormony u niej byly silniejsze od psychiki, po pierwszej zdradzie stwierdzila /zeby niebylo rozmawialem z nia jak sie wszystko konczylo/ stweirdzila ze to tylko dla odreagowania zrobila bo przeciez kocha ... jednak nowy mlodszy model tak nieprawdopodobnie ja .... dawal jej to czego niemiala ... malzenstwa niema, zostaly alimenty i zdjecia. Tak mi sie wydaje ze samej siebie i swoich potrzeb nieoszukasz, przynajmniej nie na dluzsza mete. A awantii czy flustracje to efekt twojego niezaspokojenia oraz pewnie jego bezradnosci.
      • aandzia43 Re: moj TZ nie potrzebuje seksu, ja tak... 19.09.08, 20:18
        Uprzejmie, acz upierdliwie, po raz setny, przypominam, że nie
        istnieje (jeszcze) w języku polskim słowo fLustracja. Istnieje za to
        słowo fRustracja. I nie pytajcie, czy mi się jeszcze chce
        (przypominać). Każdy ma swój wiatrak, w który celuje końcem dzidy
        (czy jak tam się nazywa to narzędzie mordu).
        • mangusta_rysiowa Re: moj TZ nie potrzebuje seksu, ja tak... 20.09.08, 12:01
          rozmowy nadal nie bylo, bo "musi mu zlosc minac"wstal dzis raano i pojechal
          sobie beze mnie gdzies w sina dal, a weekendy zawsze razem spedzamy.widze ze
          jego milosc ustąpila miejsca nienawisci, choc na moje pytania czy to koniec
          naszego zwiazku twierdzi ze nie.po prostu sie uparl jak wol, lazi i sprzata caly
          dom, ale pogadac to mu sie nie chce,a ja nie ustapie. w niczym nie wychylam
          sie,bo brak mi motywacji.minimalne obowiazki typu obiad i zakupy,reszte mam w nosie.
          • za_az Re: moj TZ nie potrzebuje seksu, ja tak... 20.09.08, 18:30
            Dla mnie wygląda to prosto.
            Cytuję z pierwszego postu:
            "...dodam ze z poprzednią dziewczyną osiągnął rekord 6 miesiecy bez seksu."
            Tym zdaniem odpowiedziałaś sobie sama na pytanie
            On już tak ma - póki dziewczyna go pociąga - jest ochota seks. Ty swój limit wyczerpałś.
            Jest gotowy na nastepną dziewczynę i następny związek w swoim życiu. Pewnie już coś na oku ma - stąd to bezseksie.
            • mangusta_rysiowa Re: moj TZ nie potrzebuje seksu, ja tak... 20.09.08, 18:54
              no to jestesmy po rozmowie. jak to facet nie bardzo zauwazl braku swojego
              zainteresowania, bo dla niego to nie jest problemem, nie widze tez przyczyny
              tego zachowania,ale postara sie rzucic papierosy i piwko,mozliwe ze te uzywki
              tak na niego wplywaja. pozyjemy, zobaczymy

              acha, innego obiektu nie ma na oku,ani ochoty mnie zostawic, kamien z serca spadl...
              • jakniejatokto Re: moj TZ nie potrzebuje seksu, ja tak... 21.09.08, 00:28
                W cuda wierzysz? Zobaczysz jak zacznie rzucać fajki i będzie chodził wkur...
                cały czas, to na pewno będzie wtedy seks. (ironia)
                • mangusta_rysiowa Re: moj TZ nie potrzebuje seksu, ja tak... 21.09.08, 09:09
                  zobaczymy, glupotą bylo by nie dac mu szansy:)
                  • aandzia43 Re: moj TZ nie potrzebuje seksu, ja tak... 21.09.08, 22:09
                    mangusta_rysiowa napisała:

                    > zobaczymy, glupotą bylo by nie dac mu szansy:)

                    Zgadza się. Ale głupotą byłoby też dać szansę i zostawić rzecz samą sobie. Jak
                    na razie wygląda to tak, że mąż uspokoił cię kilkoma obietnicami. Uważaj, mogą
                    być bez pokrycia. By cokolwiek wyszło z tego ambitnego, a mglistego planu
                    naprawy musicie ustalić konkretny plan działania, a mąż ma się go trzymać. Macie
                    zawrzeć kontrakt, podpisać cyrograf. Jego planowane poczynania mają być
                    dokładnie opisane i realizacja ich ma się zmieścić w określonym czasie. Np.:
                    rzucam palenia w dniu..., do ... chudnę 10 kilo. Jak tego nie zrobicie, to
                    będzie dalej tak, jak do tej pory. Czyli nie satysfakcjonująco dla ciebie.
                    • mangusta_rysiowa Re: moj TZ nie potrzebuje seksu, ja tak... 19.10.08, 14:23
                      minał rowno miesiac, bylo lepiej, znow jest jak przedtem :/
                      rozmawiac nie chce, nie ma czym. twierdzi ze kocha itd. a ja znow wsciekla na
                      caly swiat.to chyba siedzi w nim gleboko w glowie, bez lekarza sie nei
                      obejdzie,ale jak go do niego zaciagnac?
                      pozdr
                      • jakniejatokto Re: moj TZ nie potrzebuje seksu, ja tak... 20.10.08, 07:50
                        Przepraszam,ale muszę to napisać: "a nie mówiłam?!".
                        Powodzenia z lekarzem.
                        • witlas2 Re: moj TZ nie potrzebuje seksu, ja tak... 18.11.08, 13:58
                          Hm, odświeżę wątek, bo ciekawy jestem czy coś się dzieje w waszej sprawie, a
                          poza tym podzielę się swoimi doświadczeniami.
                          Skoro pisałaś, że pali i piwko popija, to koniecznie powinien się za siebie
                          wziąć. Może nie od razu wszystko rzucać, ale na pewno ograniczyć. Jak u niego ze
                          sportem? Według mnie to dość istotny czynnik poprawiający kondycję wszędzie (w
                          łóżku też).
                          Ja mam 37 lat. też mam młodszą żonę o 10 lat. Miałem ze 2 lata temu taki mały
                          kryzysik (nie kryzys, bo wielkiego dramatu nie było), ale powiedzmy, że zdarzyło
                          mi się kilka razy nie wywiązać z zadań małżeńskich, mimo, że nawet miałem
                          ochotę. Zaobserwowałem spadek libido, rzadsze zbliżenia z żoną, no i te kilka
                          nieszczęsnych wpadek, niby wszystko ok, stoi, a potem nagle... dupa.
                          Postanowiłem się wziąć za siebie i nie tłumaczyć wszystkiego wiekiem, że już
                          jestem po 30-tce, że lepiej nie będzie itd. Wróciłem do sportu (miałem
                          kilkuletnią przerwę, brak na to czasu, dużo pracy, problemy, etc - teraz gram i
                          pływam 3 razy w tygodniu, czasem rower), trochę ograniczyłem fajki (nadal palę),
                          trochę mniej posiadówek alkoholowych i efekty są.
                          Jasne, że czuję, że to już nie to samo, jak w wieku 26-28 lat, kiedy mogłem 2-3
                          razy dziennie i praktycznie zawsze miałem ochotę. Teraz robimy to rzadziej, ale
                          nie podam, że jest to np. regularnie co 2 dzień, czy raz w tygodniu. Bywa, że
                          tylko raz w tygodniu, a zdarza się (jak ostatnio :), że 3 dni pod rząd. Wszystko
                          zależy od naszych chęci, moja żona lubi nieco częściej, ale nie nie ma między
                          nami drastycznej różnicy w potrzebach. Zresztą nie do rzadkości należą sytuacje,
                          że ja mam ochotę, a ona nie. Bywa rozmaicie. No i najważniejsze, odkąd zacząłem
                          trochę pracować nad sobą - nie zawodzę :).
                          Tak więc rada, oprócz oczywiście szczerej rozmowy, która, jak czytam nie dała
                          efektu, jest dla faceta jedna. Niech się weźmie za siebie, mniej pracuje, więcej
                          ćwiczy, to powinno pomóc. Czasu się nie oszuka, ale można zminimalizować efekty
                          jego upływu :). No i facet musi tego sam chcieć. To najważniejsze.
    • avide Re: moj TZ nie potrzebuje seksu, ja tak... 18.11.08, 15:13
      Rozczaruję Cię chyba ale... lepiej już było.
      W przypadku facetów sprawa jest jasna jak słońce. Można z naszej seksualności czytać jak z książki. Facet, który potrzebuje seksu nie pozwoli sobie na 6 miesięcy bezseksia.. To co się teraz dzieje w związku z Tobą, jest dla mnie jasne i oczywiste.

      Facet 8 lat starszy, do tego średnie lub nawet bym powiedział niskie libido i w zasadzie wysatrczy. Lepiej nie bedzie. Ten typ tak ma.
      Piszesz, że taki cudowny, kochany itp. Zatem zdecyduj co jest dla Ciebie wazniejsze, seks czy to jego "kochanie". Sprawa ciężka na maxa. Większość z nas tutaj ma takie dylematy. Cudowny, kochany tylko bzyknąć nie chce. Każdy musi się z tym sam uporać.

      Co będzie dalej ?. Seksuolog raczej nie pomoże. Wnioskuję po tym jak to się działo w poprzednim związku. Dopóki działał efekt nowości jeszcze się facet spinał by stanąć na wysokości zadania. Teraz... już nie musi.
      Seksuolog by pomógł, gdyby on miał zawsze wysokie libido i od jakiegoś czasu coś by się z nim działo i sam by nie wiedział o co chodzi.
      Świetnie tą sytuacje zaprezentował Witlas w tym wątku. On miał popęd na poziomie 2-3 razy dziennie. Później coś się stało, i spoadło. U niego efekty dało poprawienie sprawności fizycznej. Jednak on miał na tyle wysokie libido, że u niego było do czego wracać.
      Wygląda na to, że u Twojego męża nie bardzo jest do czego wracać, bo tego NIGDY NIE BYŁO !
      Wypytaj go czy jak był w Twoim wieku czyli teoretycznie u szczytu swoich możliwości seksualnych miał ochotę 2-3 razy dziennie. Jakie było jego podejście do seksu ? Jeżeli chodził i ciągle myślał o seksie, to seksuolog pomoże. Jeżeli seks nigdy nie był dla niego "najważniejszy" to pomoże Tobie już tylko wibrator w tym związku lub ... kochanek. Sorry za dosłowność ale tak się mają fakty.

      Teraz tylko od Ciebie zależy jak wiele będziesz mu dawała szans. Jeżeli z Twoim libido jest jak piszesz, wykończysz najpierw siebie później jego a na koniec i tak będziesz miała kochanka i odjedziesz w końcu.


      Związek kobiety z facetem starszym o więcej niż 2;3;4 lata To KOMPLETNA pomyłka z seksualnego punktu wiedzenia. Mężczyzna od ok 30 ma coraz mniejsze libido. Kobieta wręcz przeciwnie, dopiero wtedy dojrzewa. Szczyt swojej seksualności może osiągnąć nawet w okolicach 40-stki. Wtedy facet sobie może już tyko powspominać jak to kiedyś bywało jeżeli chodzi o ilośc.
      Oczywiście są egzemplarze, które zachowują sprawność seksualną na wysokim poziomie, ale jest to w ogóle nie porównywalne do tego co mogą w tym wieku kobiety.

      Rada na koniec.
      Jeżeli seks jest dla ciebie ważny.... wiej.
      Im szybciej tym lepiej.
      Owocnych przemyśleń.

      Avide.
      • patitooo Re: moj TZ nie potrzebuje seksu, ja tak... 22.11.08, 19:50
        ja mam podobną sytuację tylko odwrotną. mam dziewczynę w wieku 22
        lat, która jest młodsza odemnie o 8 lat.Jesteśmy razem 4 lata. Na
        początku było wszystko w miarę dobrze. Od 2 lat natomiast jest
        tragedia. Mi się ciagle chce a jej nie. Ciągle jakieś wykręty i
        odpowiadanie bo ja już taka jestem. Ile ja przeczytałem na ten temat
        i rozmawiałem z ludżmi. To co jest problemem w takich sytuacja to
        temperament. Ktoś już też tu o tym pisał. Ja już nie mam siły dalej
        tego ciągnąć, ciągle się do niej przytulać, dotykać, robić wszystko
        a i tak nic z tego. ja ciągle mam ochotę i robił bym to wszedzie i
        bardzo często a on nic. raz na tydzień i to wlk święto, a jak już
        się kocha to tylko ay mnie zgrzać. sex jak z kukłą. zero emocji nic,
        suchy sex. byłem u psychologów, psychoterapełtów i już wiem że
        szkoda życia. dwoje ludzi musi się dobrać żeby mogli normalnie żyć i
        funkcjonować i coś razem tworzyć. To zabija wszystko ciągle jestem
        smutny, zdenerwowany i nieszcześliwy z tego powodu. a ona ma
        wszystko w d..... już nawet nie mam ochoty z nią o tym rozmawiać. bo
        i tak nawet palcem nie ruszy zeby coś zmienić. ma jedną stałą
        wymówkę<że ona już taka jest>

        • gomory Re: moj TZ nie potrzebuje seksu, ja tak... 22.11.08, 20:04
          > ma jedną stałą wymówkę<że ona już taka jest>

          Lepsze to niz <oj za stary juz dla mnie jestes i nie krecisz
          mnie> ;).
        • avide Re: moj TZ nie potrzebuje seksu, ja tak... 23.11.08, 17:06
          Patitooo, tylko Ci się wydaje, że masz podobną sytuację. Tzn, efekt
          końcowy może i podobny, ale w tym wpadku zupełnie inne mechanizmy
          wchodzą w grę, które determinują takie a nie inne zachowanie Twojej
          dziewczyny. Podobnie z możliwościami rozwiązania na przyszłość. Ale
          to juz temat na zupełnie inny wątek.
          Avide
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka