Dodaj do ulubionych

Wiek inicjacji a udane życie seksualne

04.02.09, 10:26
Uważacie ze jest jakaś korelacja?
Tak po historiach tu przedstawionych chyba wiek inicjacji nie ma nic
do tego...ale z 2 strony jak czytam wynurzenia osób 20-22 letnich
ktore opisuja swoje dylematy życiowo-seksualne /wątek obok/
to "dreszcz" mnie przechodzi.Czy to raczej nie jest wiek na nauke,
podróze, przyjaźnie a nie rozwój życia seklsulanego?
Obserwuj wątek
    • glamourous Re: Wiek inicjacji a udane życie seksualne 04.02.09, 11:09
      No juz nie przesadzaj, ze 20-22 lata to "nie wiek na nauke zycia
      seksualnego" ;-) Ze niby 18 lat to jeszcze dobry wiek, ale juz 20 to
      za pozno?? Uwielbiam takie rozgraniczenia ;-/ Ja tam inicjacje
      przezylam w wieku 17 lat, natomiast mam kolezanke, ktora do 23 roku
      zycia "bujala sie" jako dziewica, wariujac z ochoty na pierwszy raz
      i na seks w ogole - tak bardzo ja roznosilo. Patrzac na nia wtedy
      bylo widac bylo od razu ze dziewczyna bedzie "czula bluesa", tak
      bardzo palila sie do facetow - tylko ten jedyny jakos nie
      nadchodzil. Ale potem sie pojawil i pomimo inicjacji w tak "poznym"
      wieku dzisiaj ma udane i gorace zycie seksualne.
      Czyli ja zdecydowanie stawiam na temperament, predyspozycje i
      podejscie do seksu, a nie wiek (bez skrajnosci oczywiscie...)
    • zakletawmarmur Re: Wiek inicjacji a udane życie seksualne 04.02.09, 11:12
      Jaki więc wg Ciebie jest idealny wiek seksualnej inicjacji?
      Ja myślę, że 20-22 lata to piękny czas na pierwszy seks:-)
    • zlosnica100 Re: Wiek inicjacji a udane życie seksualne 04.02.09, 12:03
      Hmm, no własnie tak sie zastanawiam.Z mojego punktu widzenia 20-22
      lat to bardzo wcześnie /podkreślam z mojego/.Nie jestem w stanie
      sobie wyobrazić jak człowiek niedojrzały społecznie może swiadomie i
      radośnie przezywać seks, bo że może mieć orgazmy to nie wątpie.
      Nie chodzi mi o same libido czy apetyt seksualny, bo np; ja byłam
      dosc mocno "pobudzona" juz jakoś nastolatka,a z inicjacja czekałam z
      innych względów, chodzi mi o to ze uwazam ze w tym wieku zbudowanie
      zdrowego i odpowiednio balansującego seksualno-emocjonalnego zwiazku
      jest niemożliwe.
      • krzysztof-lis Re: Wiek inicjacji a udane życie seksualne 04.02.09, 12:10
        > Nie jestem w stanie sobie wyobrazić jak człowiek niedojrzały
        > społecznie może swiadomie i radośnie przezywać seks,

        A to seks jest zjawiskiem społecznym i do pełni szczęścia potrzebna jest
        dojrzałość społeczna?

        > chodzi mi o to ze uwazam ze w tym wieku zbudowanie zdrowego i
        > odpowiednio balansującego seksualno-emocjonalnego zwiazku jest
        > niemożliwe.

        Co IMHO nie przeszkadza w rozwoju umiejętności łóżkowych.
        • zlosnica100 Re: Wiek inicjacji a udane życie seksualne 04.02.09, 12:21
          No tak Krzysiu, ja tego nie neguje, zastanawiam sie tylko czy
          fizycznosc wchodzaca w zycie osob niedojrzalych potem przekłada sie
          na klopoty wlasnie natury "obgadywanej" na forum.
          • glamourous Re: Wiek inicjacji a udane życie seksualne 04.02.09, 12:38
            zlosnica100 napisała

            zastanawiam sie tylko czy
            > fizycznosc wchodzaca w zycie osob niedojrzalych potem przekłada
            sie
            > na klopoty wlasnie natury "obgadywanej" na forum.


            Co to w ogole znaczy "osoby niedojrzale"? Przeciez nie mowimy tu
            chyba o inicjacji dzieci 14 letnich - czy uwazasz, ze 20 latek to
            osoba ktora jeszcze pod jakims wzgledem nie dojrzala do seksu?
            Sprecyzuj prosze. Zwlaszcza, co to jest Twoim zdaniem ta "dojrzalosc
            spoleczna", bez ktorej podjecie wspolzycia jest takie niewskazane?
            Zaliczona matura na 5 ? ;-)Ukonczone studia? Podjecie pracy? Slub?
            Bo nie bardzo widze co mogloby byc taka spoleczna "granica" po
            ktorej seks jest OK, a wczesniej nie ;-)
            • zlosnica100 Re: Wiek inicjacji a udane życie seksualne 04.02.09, 12:46
              No tak właśnie uważam, poza bardzo nielicznymi przypadkami ktore
              znam i ktore tej dojrzałosci dowiodły uważam ze osoba 20-22 letnia
              bardzo rzadko bywa dojrzała społecznie.Pewna dojrzałością i
              umiejętnościa tworzenia zdrowych relacji odznaczaja sie tylko te
              młode osoby ktore przeszły traumatyczne doświadczenia w swoim zyciu.
              Naprawde uważasz ze 20 latek ma swiadomość z czym sie wiąże np;
              odpowiedzialność za partnera, swiadomosć konsekwencji ciąży,
              utrzymania domu, pracy i nauki jednocześnie?
              Gdy nie ma sie tej swiadomosci trzeba miec cholerne szczescie -
              trafiajac na dobrego partnera by seks nie był odczytany i "wczytany"
              w głowe jako "trauma", "nuda", "powinność", "ból", "krótka
              radocha", "odfajkowanie", "relaksik", itp;
              • zakletawmarmur Re: Wiek inicjacji a udane życie seksualne 04.02.09, 13:26
                Myślę, że robisz z nastolatków sieroty życiowe. Kiedyś ludzie w tym
                wieku zakładali rodziny i sobie radzili. A współczesny nastolatek
                jest za młody, żeby sex uprawiać?
                • zlosnica100 Re: Wiek inicjacji a udane życie seksualne 04.02.09, 14:05
                  Nie robie, tak sie zastanawiam.
                  Owszem ze zakladali, owszem ze rodzili, ale jak to sie mialo czy ma
                  do tego czy sa spełnieni w sferach seksu czy nie i zyciowo także?
                  • zakletawmarmur Re: Wiek inicjacji a udane życie seksualne 04.02.09, 14:25
                    Tak na logikę. W jaki sposób może uprawianie seksu przez 18-latka
                    zaszkodzić? Bo nie rozumiem tego...
                    • glamourous Re: Wiek inicjacji a udane życie seksualne 04.02.09, 14:50
                      No wlasnie, ja tez nie bardzo rozumiem. Zwlaszcza w dobie szerokiego
                      dostepu do niezawodnych srodkow antykoncepcyjnych... Czyzby chodzi o
                      to, ze skoro 18 latek nie wybudowal jeszcze symbolicznego domu i nie
                      posadzil drzewa to lepiej niech seksu nie uprawia, bo moze
                      przytrafic mu sie... ciaza????
                      No i kto powiedzial, ze seksic sie mozna TYLKO w stalym, stabilnym i
                      z perespektywa do grobowej deski zwiazku??
                      • murakami2 Re: Wiek inicjacji a udane życie seksualne 04.02.09, 15:37
                        Wydaje mi się, że coś jest w tym, co pisze złośnica. Na moim przykładzie:
                        inicjacja w wieku 18 lat, akcydentalne (1-2 w miesiącu) uprawianie seksu do 23
                        lat nie nauczyły mnie, że seks jest fajny, że to jakaś wyższa przyjemność, że
                        współdziałanie, że można kogoś pragnąć. Zaznaczam, że nie był to jeden partner,
                        lecz co najmniej trzech. Natomiast około 23 lat zaczęłam emocjonalnie dojrzewać
                        do czerpania przyjemności, odpowiedzialności za czyjąś przyjemność, do tego,
                        żeby być z kimś dłużej niż 5 miesięcy i ten seks ciągle uprawiać z satysfakcją.
                        Stwierdzam, że w wieku inicjacji nie byłam dojrzała (emocjonalnie) do seksu w
                        takiej postaci, która mnie satysfakcjonuje i która powoduje, że jest jednym z
                        elementów spajających związek.
                        A tak odnośnie do środków anty - stosowałam w młodości pigułki i prezerwatywy
                        jednocześnie a i tak umierałam ze strachu, że będę wyjątkiem statystycznym,
                        który w ciążę i tak zajdzie. Racjonalne to nie było, ale tak reagowałam wtedy.
                        • zakletawmarmur Re: Wiek inicjacji a udane życie seksualne 04.02.09, 19:10
                          U mnie było podobnie, jednak nie była to kwestia wieku...

                          Towarzyszyły temu chore doświadczenia życiowe:
                          - brak odpowiedniego wzorca męskiego (ojciec o inteligencji
                          interpersonalnej na granicy autystyka),
                          - nie konsekwentne wychowanie (np. ochrzan za czytanie "Mój pierwszy
                          raz" w Bravo pomimo otwartości rodziców w tych sprawach),
                          - silny związek z kościołem ("Dzieci Marii", "Oaza"),
                          - przykre przeżycia z chłopakami. Jeden kolega pochwalił się że mnie
                          bzyknął, choć to nie była prawda... Przedmiotowe traktowanie mojej
                          osoby jako właścicieli "ładnego ciała"...

                          Z drugiej na sex zdecydowałam się bo:
                          - koleżanki z LO, te ciekawe towarzysko, dziewicami już nie były.
                          Ciągle opowiadały o seksie, o przyjemności, orgazmach.
                          - też to chciałam poczuć. Byłam ciekawa jak to jest, tyle się od
                          nich nasłuchałam.
                          - koleżanki "dziewice" całkowicie mnie towarzysko nie interesowały.
                          Ich podejście "nie pójdę z nim do łóżka dopóki mi się nie oświadczy"
                          wydawało mi się prostackie. Nie chciałam się z nimi utożsamiać.
                          - mój facet (a chodziłam z nim już prawie 2 lata) ciągle mnie
                          męczył, namawiał, stosował szantaż emocjonalny.

                          Miałam prawo mieć kiepski pierwszy raz, prawda? Jednak dało mi to
                          wszystko do myślenia. Odstawiłam sex na kilka lat, dużo myślałam,
                          analizowałam przeszłość, czytałam książki o tematyce seksualno-
                          psychologicznej. Gdyby mój pierwszy raz był kilka lat później to i
                          tak pewnie wyglądałby podobnie. Musiałam się przejechać, żeby
                          zrozumieć, że mam problem i muszę go rozwiązać:-)

                          Dodam jeszcze, że wiele moich koleżanek straciło cnotę wcześnie.
                          Nawet w wieku 14-16 lat. Tylko ja miałam negatywne przeżycia choć
                          byłam od nich starsza:-)
              • krzysztof-lis Re: Wiek inicjacji a udane życie seksualne 04.02.09, 15:13
                > Gdy nie ma sie tej swiadomosci trzeba miec cholerne szczescie -
                > trafiajac na dobrego partnera by seks nie był odczytany i "wczytany"
                > w głowe jako "trauma", "nuda", "powinność", "ból", "krótka
                > radocha", "odfajkowanie", "relaksik", itp;

                Dlaczego seks ma nie być wczytany w głowę jako:
                * powinność
                • zlosnica100 Re: Wiek inicjacji a udane życie seksualne 04.02.09, 15:29
                  "Dlaczego seks ma nie być wczytany w głowę jako:
                  > * powinność
                  • krzysztof-lis Re: Wiek inicjacji a udane życie seksualne 04.02.09, 15:44
                    To my rozmawiamy o kobietach, czy o ludziach ogólnie?
                  • bi_chetny Re: Wiek inicjacji a udane życie seksualne 04.02.09, 15:45
                    co to za jakieś mądrości ??? rozumiałbym gdybyś mówiła o dzieciakach w wieku lat
                    14-15 - może nie zawsze to dobry wiek. ale 20?
                    • zlosnica100 Re: Wiek inicjacji a udane życie seksualne 04.02.09, 15:51
                      No i tak to własnie jest.Problem w tym ze Wy /faceci/ nie kumacie
                      czaczy, babki sie nie przyznaja bo trendy jest byc napalona
                      tygrysica i potem dlatego takie porykiwania głodnych samcow na
                      forum. Ech.
                      W wieku 20-22 lat kobieta nie jest emocjonalnie gotowa do seksu tak
                      by czerpac prawdziwa przyjemnosc /nie mylic z orgazmem/ Lata
                      odrabiania pańszczyzny w celu zadowolenia/utrzymania chlopa lub
                      wlasnie dostosowania sie do bravogirlowskich trendow skutkuja
                      zimnymi zonami/partnerkami gdy im wentyl pusci lub chlop zlapany na
                      dziecko lub zaobraczkowany.
                      • krzysztof-lis Re: Wiek inicjacji a udane życie seksualne 04.02.09, 15:55
                        > W wieku 20-22 lat kobieta nie jest emocjonalnie gotowa do seksu tak
                        > by czerpac prawdziwa przyjemnosc /nie mylic z orgazmem/

                        To czym jest ta prawdziwa przyjemność z seksu, jeśli nie orgazmem?

                        Bo mam wrażenie, że mylisz przyjemność z seksu z przyjemnością z całego,
                        dojrzałego związku.
                        • zlosnica100 Re: Wiek inicjacji a udane życie seksualne 04.02.09, 15:59
                          " To czym jest ta prawdziwa przyjemność z seksu, jeśli nie orgazmem?"

                          No własnie i tu jest pies pogrzebany :))))
                        • zlosnica100 Re: Wiek inicjacji a udane życie seksualne 04.02.09, 16:08
                          Przyjemnosc doswiadczana z seksu u dojrzalej kobiety, a nastki ma
                          sie tak jak dla Ciebie jazda na recznym do seksu z maksymalnie
                          pociagajaca Ciebie atrakcyjna partnerka.Seks to nie tylko orgazm i
                          nie mowie tu o uczuciach.
                          • eeela Re: Wiek inicjacji a udane życie seksualne 04.02.09, 16:41
                            Alez oczywiscie, masz racje. Ale czy w zwiazku z tym uwazasz, ze
                            jazda na recznym jest bezsensowna i w ogole najlepiej jej zakazac?
                            Poczatkujacym w gotowaniu nie nalezy pozwalac gotowac, dopoki nie
                            nabiora szczegolowej wiedzy o kuchennych technikach i nie wyrobia
                            sobie wykwintnego smaku? Pisarczykom zakazac pisac wierszydelka,
                            bron Boze publikowac, dopoki nie zapoznaja sie z opera omnia i nie
                            nabeda (skad zreszta) swietnego stylu i polotu? No na litosc boska,
                            kazdy ma swoje poczatki we wszystkim, poczatki nie moga byc z
                            miejsca idealne. Kazdy ma te poczatki, kiedy ich potrzebuje. I dokad
                            w ogole prowadza twoje rozwazania? Jaki stawiasz postulat? Tlumaczyc
                            wszystkim nastolatkom i swiezym dwudziestkom, ze maja sie uczyc i
                            podrozowac, ze uprawiajac seks postepuja bez sensu? Ja mam dosc
                            precyzyjnie wyrobiona opinie, co tu tak naprawde jest bez sensu, i
                            nie jest to uprawianie seksu w wieku 20 lat.
                          • bez_energii Re: Wiek inicjacji a udane życie seksualne 04.02.09, 19:15
                            Moim zdaniem najlepszym wiekiem na rozpoczęcie inicjacji seksualnej u kobiet to
                            19 lat, a u mężczyzn 18 lat :-) Żartuję trochę, po prostu podaję średnią
                            statystyczną jaka jest w Polsce.

                            Zobaczcie ten wątek forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=520&w=88210348
                            17 latka może mieć super hiper seks. Kwestia temperamentu, zasmakowania w tym
                            temacie oraz treningu (trening czyni mistrza). Jak byłem mały - miałem 6-7 lat
                            to już chciałem się kochać z jakąś dziewczyną. Nawet często próbowałem z
                            rówieśniczką, ale nie wyszło, bo nie umiałem przebić błony (ale próbowałem
                            wkładać). Mówię serio. Takie próby powtarzaliśmy wielokrotnie, bardzo lubiliśmy
                            pieszczoty okolic intymnych, nawet ona raz lizała mi penisa. Wiem, że jestem
                            super wyjątkiem, że tak wcześnie, ale zawsze byłem napalony na seks i tematy z
                            nim związane. Tego wszystkiego nie traktuję jako mojego 1 razu, bo nie było
                            pełnej penetracji, ale fajnie było :-) Super to wspominam. Szkoda, że swój
                            pierwszy raz (tak na poważnie) miałem dopiero w wieku ~25 lat.
                  • gardenersdog Re: Wiek inicjacji a udane życie seksualne 04.02.09, 20:34
                    Błędnie zakładasz, że dojrzałość rośnie wraz z wiekiem, że jest wielkością
                    wprost proporcjonalną do wieku, że 17 latka jest niejako "z urzędu" mniej
                    dojrzała od 25 latki...To nie tak. Doświadczenia nie da się ulokować na osi
                    liczbowej, nie jest zależne od metryki, ale od typu osobowości, środowiska,
                    zdarzeń życiowych,uwarunkowań społecznych, zdrowotnych, inteligencji
                    emocjonalnej itp.

                    Masz też "kodyfikacyjne zapędy" jeśli chodzi o jakość seksu, "pełnię
                    przeżywania" itp. Dla każdego "udany seks" może znaczyć co innego, aczkolwiek i
                    tu istnieje pewien kulturowy konsensus;)
                    • gardenersdog Re: Wiek inicjacji a udane życie seksualne 04.02.09, 20:59
                      Bo złośnica to jest taki "odwrócony pies ogrodnika" (lol strzelam obie
                      samobója;)- Sama weŹmie, a drugiemu nie da

                      Twoja teoria wydaje mi się właśnie ...niedojrzała:) I co teraz? Abstynencja? lol
                      • zlosnica100 Re: Wiek inicjacji a udane życie seksualne 05.02.09, 11:46
                        " Bo złośnica to jest taki "odwrócony pies ogrodnika" (lol strzelam
                        obie
                        > samobója;)- Sama weŹmie, a drugiemu nie da
                        >
                        > Twoja teoria wydaje mi się właśnie ...niedojrzała:) I co teraz?
                        Abstynencja? lo
                        > l"

                        Pewnie masz racje, ja jestem moze i pies ogrodnika bo seks lubie i
                        nie wyobrazam sobie bez, tylko ja w przeciwienstwie do wielu osob
                        mam dosc twarda skore, nie raz dostalam po d... i wstawalam zawsze
                        silniejsza, tylko ze wiele osob wlasnie po roznych takich
                        doswiadczenaich obniza loty zamiast ciagnac w gore.I o to mi w
                        zasadzie chodzi, czlowiek straszy jest bardziej elastyczny i ma
                        wieksza wiedze o swiecie , wlasnych emocjach dlatego pozniejsza
                        inicjajacja jaka by nie byla nigdy - jesli bedzie zla- nie stanie
                        sie takim pietnem jak dla osoby nastoletniej.
                        Tak wiem, sa i tacy co sa dojrzali w wieku lat nastu i tez dobrze
                        sie dostosuja ale to zawsze bedzie mniejsza liczba niz w wieku
                        pozniejszym.
                        • gardenersdog Re: Wiek inicjacji a udane życie seksualne 05.02.09, 11:50
                          >> tylko ze wiele osob wlasnie po roznych takich
                          > doswiadczenaich obniza loty zamiast ciagnac w gore.I o to mi w
                          > zasadzie chodzi, czlowiek straszy jest bardziej elastyczny i ma
                          > wieksza wiedze o swiecie , wlasnych emocjach

                          Wiesz, jest takie "powiedzenie": Wszyscy chcą mojego dobra, dlatego nie dam go
                          sobie zabrać!! :)
                          Pozdrawiam
                  • aandzia43 Re: Wiek inicjacji a udane życie seksualne 05.02.09, 01:21
                    > Gdybys pogadal ale tak szczerze z kobietami ktore przeszly swoja
                    > inicjacje w wieku 16-23 , 24 lata to jesli zechca byc szczere
                    > powiedza Ci ze wiele przyjemnosci z tego nie miały.Co wiecej wiele
                    z
                    > nich wlasnie ze wzgledu na to wczesnie wejscie w sprawy seksu
                    nadal
                    > przyjemnosci nie ma.

                    Inicjację przeszłam w wieku 17 lat. I nie dlatego, że mnie ktoś
                    namawiał, czy przymuszały panujące mody, ale dlatego, że bardzo
                    byłam napalona na jednego pana i na seks w ogóle. Żadnej traumy nie
                    przeżyłam i chciałam kontynuować, ale z panem sie rozstałam, bo
                    okazał się kiepski i drętwy jakiś taki (wiem, paskudnie z mojej
                    strony, dostałam dowód miłości i porzuciłam chłopaka). Moje chyba
                    najlepsze (najgłębsze i najbardziej wstrząsające) doznania seksulane
                    i erotyczne miały miejsce w okolicach dwudziestki. Oczywiście
                    zebyłam niedojrzała społeczenie, emocjonalnie i niezdolna do
                    zbudowania trwałego związku z mężczyzną. Ale byłam wystarcająco
                    dojrzała, by przeżyć wielką namiętność, miłość, trzęsienie ziemi i
                    burzę z piorunami syclijskimi.

                    > Bardziej chodziło mi o to ze nie tylko jako to a raczej pewna
                    całosć
                    > doznań.To tak jak mowic o smaku shake truskawkowego zjadajac
                    > dekoracje z truskawki z niego.Wole calego shaka.

                    Kochana, moje życie seksualne w okolicach dwudziestki to nie był
                    jakiś shak. To był wielki jak patelnia tort z truskawkami;-)

                    Chyba nei jestem jakimś dziwolągiem i wyjątkiem? Znam sporo
                    dziewczyn, których historia życia erotycznego miała podobny
                    przebieg.
                    • songo3000 Re: Wiek inicjacji a udane życie seksualne 05.02.09, 08:54
                      aandzia43 napisała:

                      > okazał się kiepski i drętwy jakiś taki (wiem, paskudnie z mojej
                      > strony, dostałam dowód miłości i porzuciłam chłopaka). Moje chyba
                      HA! Wydało się, Modliszko jedna ;D
                  • songo3000 Coraz bardziej odlatujesz Złośnica 05.02.09, 08:50
                    > Kobieta ktora z wielkiej miłosci oddaje sie 1 raz mężczyznie mając
                    > 17 lat i ten ja porzuca po fakcie w nieładnym stylu inaczej
                    > przezyje
                    > to niż kobieta 25 letnia bedaca w analogicznej sytuacji.O ile 17
                    Teraz to uprawiasz czystą fantastykę i to nie naukową. Jeżeli to będzie pierwszy raz a seksualność tych kobiet jest na podobnym pozimie (bo niby dlaczego miała by być na innym niż znikomy) to przeżyją taką sytuację równie ciężko.
                    Mówimy tu oczywiście o podobnych charakterem osobach. Doznań ludków o innych charakterach czy jak to tak nazwiesz nie ma co porównywać względem wieku.
    • semipacked77 Re: Wiek inicjacji a udane życie seksualne 04.02.09, 12:24
      Hmm, co do korelacji to trudno powiedzieć, każdy inaczej to przezywa. Ja swój 1
      raz przezyłam w wieku 20 lat, i uważałam ze to bardzo późno. Czekałam jednak, bo
      nie chciałam żeby stało się to z przypadkową osobą. No ale jak się w końcu
      doczekałam to było po prostu cudnie , ciepła letnia noc, plaża, ognisko , niebo
      pełne gwiazd i świetny ( wtedy jeszcze:D) facet obok . nasz związek przetrwał 5
      lat , i to właśnie sfera seksu była w nim najlepsza do dostatnich wspólnych
      godzin ;)
      • krzysztof-lis Re: Wiek inicjacji a udane życie seksualne 04.02.09, 15:15
        > Ja swój 1 raz przezyłam w wieku 20 lat, i uważałam ze to bardzo
        > późno.

        Ja w wieku 19 lat i uważam, że to dużo za późno.

        > Czekałam jednak, bo nie chciałam żeby stało się to z przypadkową
        > osobą.

        Ja czekałem, bo nikogo chętnego wcześniej koło mnie nie było. Jakby się trafiła
        jakaś przypadkowa, na pewno bym jej nie odmówił.
        • zlosnica100 Re: Wiek inicjacji a udane życie seksualne 04.02.09, 15:21
          Czyli tzw zaliczenie tematu?
          • krzysztof-lis Re: Wiek inicjacji a udane życie seksualne 04.02.09, 15:46
            Sprecyzuj pytanie.

            Czy zaliczeniem tematu było zaliczenie tej ówczesnej dziewczyny? Nie wiem, w
            każdym razie spotykałem się z nią w sumie przez niemal 4 lata.

            Czy chciałem zaliczyć jakąś panienkę wcześniej? Jasne.

            I bardzo żałuję, że nie miałem okazji nazaliczać przypadkowych panienek do
            momentu, w którym wpakowałem się w związek z dziewczyną, w której się
            zakochałem. Bo wtedy może bym nie zaliczał panienek w trakcie tego właśnie związku.
            • zlosnica100 Re: Wiek inicjacji a udane życie seksualne 04.02.09, 15:57
              Z Twojej wypowiedzi tej wczesniejszej wywnioskowalam ze miales
              parcie i na seks i na odfajkowanie 1 razu.
              Szok, to ze nie zaliczales wczesniej bylo powodem zdrad? Raczej to
              ze wybrales partnerke kierujac sie chucia i lapiac okazje /brak
              chetnych/ a nie glową, o czym wlasnie pisze.
              • krzysztof-lis Re: Wiek inicjacji a udane życie seksualne 05.02.09, 10:39
                > Z Twojej wypowiedzi tej wczesniejszej wywnioskowalam ze miales
                > parcie i na seks i na odfajkowanie 1 razu.

                Słuszne spostrzeżenie.

                > Szok, to ze nie zaliczales wczesniej bylo powodem zdrad?

                Poniekąd.

                > Raczej to ze wybrales partnerke kierujac sie chucia i lapiac
                > okazje /brak chetnych/ a nie glową, o czym wlasnie pisze.

                Zdradzałem, bo brakowało mi doświadczeń, które w normalnych okolicznościach
                (gdybym rozpoczął życie seksualne wcześniej) w tamtym momencie miałbym już za sobą.
          • songo3000 Re: Wiek inicjacji a udane życie seksualne 04.02.09, 19:20
            A cóż to oznacze te 'zaliczenie tematu'??? Jest ochota na seks z jednej i drugiej strony to i seks pewnie będzie. Pierdoły typu 'za młodo', 'nie ma ślubu', 'trzeba się szanować' są nienaturalne. Wynikają ze różnorakich skrzywień psychiki i tutaj upatruję czegoś, co można nazywać zboczeniami. Tak to widzę :)
    • songo3000 Re: Wiek inicjacji a udane życie seksualne 04.02.09, 13:48
      Uważam, że wiek 'nastoletni' jest jak najbardziej naturalny i odpowiedni. Wtedy odkrywamy blaski i cienie pierwszych związków, pierwszych pocałunków,... w ogóle dużo jest wtedy tych 'pierwszych' rzeczy :D Im dalej w czasie tym konkretniejsze widmo "żelaznej dziwicy" i "wiecznego prawiczka".

      I jest jeszcze kwesja przyzwyczajeń. Im dłużej ktoś nie podejmuje współżycia a zaspokaja się poprzez masturbację tym silniej przyzwyczaja się do (przeważnie) jednego typu bodźców. Skutki są cieżkie do wyprostowania -> patrz na forum. Z drugiej strony przy braku takiej aktywności w ogóle nie znamy swojego ciała co owocuje wiadomymi postami -> patrz forum.
      I gdzie tu się przydaje ta wirtualna 'dojrzałość społeczna'???
      • zlosnica100 Re: Wiek inicjacji a udane życie seksualne 04.02.09, 14:08
        Hmm, moze i racja.
        Byc może za bardzo pamietam siebie z tego okresu, no ale ludzi w
        moim wieku tez, mało tam było świadomości konsekwencji i właśnie
        dojrzałości społecznej.Gdybym wtedy zle trafiła...nie chce nawet
        myśleć.
        • songo3000 Re: Wiek inicjacji a udane życie seksualne 04.02.09, 14:10
          Każdy jest skrzywiony na swój sposób ;)
      • bi_chetny Re: Wiek inicjacji a udane życie seksualne 04.02.09, 14:21
        miałem pierwszy raz w wieku lat 19. przesadzasz mówiąc o tych społecznych
        kwestiach - ważne żeby wiedzieć jak się zabezpieczyć i nie robić tego z byle kim.
    • brak.polskich.liter Re: Wiek inicjacji a udane życie seksualne 04.02.09, 14:11
      Od kiedy to podroze, przyjaznie, nauka, etc wykluczaja bzykanie?

      Przeczytalam wiekszosc wpisow i mam ochote zapytac: zapomnial wol, jak cieleciem
      byl?

      Nieco bardziej adremowo. Nie wydaje mi sie, zeby wiek inicjacji byl jakos
      skorelowany z jakoscia pozniejszego zycia seksualnego. Znam osoby, ktore zaczely
      dosc wczesnie (15-16 lat i wczesniej), znam takie - sama sie do tej grupy
      zaliczam - ktorych inicjacja przypadla na wiek 17-20 lat, wreszcie kilka takich,
      ktore z pierwszym seksem czekaly do 21-go roku zycia i pozniej. ¨Rekordzistka¨
      wianek utracila w 27-mej wiosnie zycia.

      15-20 lat pozniej - pelen rozrzut doswiadczen. Dwie z tych pan, ktore cnote
      stracily wczesnie, sa podrecznikowymi wrecz ¨zimnymi manipulankami¨,
      traktujacymi seks jako karte przetargowa. Trzy pozostale ciesza sie bardzo
      udanym (z tego, co wiem) seksem.
      Ta pozno rozdziewiczona rekordzistka okazala sie byc bardzo temperamentna babka.
      Ot, poczula zew natury nieco pozniej, niz statystyczna wiekszosc, po prostu.
      Ze znanych mi niskolibidowcow - wiekszosc cnote utracila w wieku
      poznonastoletnim, na ogol w stanie niewazkosci. Ale jest to grupa mala (5 osob),
      totez niereprezentatywna.
      • zlosnica100 Re: Wiek inicjacji a udane życie seksualne 04.02.09, 14:33
        Mi mniej chodziło o konsekwencje bardziej zauwazalne typu ciąża a
        bardziej o to ze decydując sie na seks będąc młoda osoba mamy
        wieksze szanse na niewłaściwy wybór partnera, choćby tylko do seksu.
        I o to czy ten potencjalnie "nietrafiony" wybór moze mieć wpływ na
        pozniejsze zycie seksualne.
        Co do podrózy, nauki itp; jasne ze mozna sie bzykac i jednoczesnie
        robic wiele innych rzeczy, rozwijac sie /to własnie domena ludzi
        dojrzałych/ tylko według mnie w wieku lat 20 rozwoj powinien byc na
        1 miejscu a nie dylemat 22 latki dotyczacy sredniego pozycia
        seksulanego.
        • bi_chetny Re: Wiek inicjacji a udane życie seksualne 04.02.09, 14:38
          nie demonizuj. córkę masz 16letnią czy jak ?
        • aandzia43 Re: Wiek inicjacji a udane życie seksualne 05.02.09, 01:40
          tylko według mnie w wieku lat 20 rozwoj powinien byc na
          > 1 miejscu a nie dylemat 22 latki dotyczacy sredniego pozycia
          > seksulanego.

          Życie erotyczne i seksualne to składnik takiego młodego życia i nei
          widzę powodu, by miał ten składnik stać w opozycji do "rozwoju",
          zaburzać go, czy uniemożliwiać. Ot, element życia. Nie jakiś
          straszny ciężar uniemożliwiający ów tajemniczy "rozwój".


          > Mi mniej chodziło o konsekwencje bardziej zauwazalne typu ciąża a
          > bardziej o to ze decydując sie na seks będąc młoda osoba mamy
          > wieksze szanse na niewłaściwy wybór partnera, choćby tylko do
          seksu.
          > I o to czy ten potencjalnie "nietrafiony" wybór moze mieć wpływ na
          > pozniejsze zycie seksualne.

          I tu chyba pies pogrzebany. Proponuję zabierać się za życie
          seksualne wtedy, gdy się już z grubsza wie, czego się oczekuje od
          seksu. I żadna granica wiekowa nie ma tu kompletnei zastosowania.
          Dla jednego to będzie 27 lat, dla drugiego 17, a dla trzeciego
          nigdy. Bo fatalnie można trafić i w wieku 40 lat, jeśli ma się
          zamrożoną sekualność i zero samoświadomości w tej kwestii.
    • zlosnica100 Re: Wiek inicjacji a udane życie seksualne 04.02.09, 14:35
      Osobiście mam pewne dosć szerokie obserwacje dotyczące pewnej
      prawidłowosci i zależności dotyczacej wieku inicjacji a jakości
      późniejszego zycia seksualnego, z tym ze nie chcialm sie wyrywac bo
      ciekawa jestem waszych spostrzeżeń.
      • eeela Re: Wiek inicjacji a udane życie seksualne 04.02.09, 14:42
        Ja zaczęłam swój rozwój seksualny bardzo wcześnie i w niczym mi to nie
        przeszkodziło. Wyrosłam niegłupia, w miarę zrównoważona, a nadto umiejąca
        cieszyć się seksem w całej pełni. Uważam, że początki mojego rozwoju seksualnego
        przypadły dokładnie wtedy, kiedy tego potrzebowałam, a wyciągnięte nauki owocują
        do dziś :-) Pogląd, że 20-22-latek jest niedojrzały do podejmowania współżycia
        wydaje mi się - wybacz - kompletnie absurdalny.
        • zlosnica100 Re: Wiek inicjacji a udane życie seksualne 04.02.09, 14:50
          No to dobrze.

          Ciężko bedzie to obiektywnie tzn problem rozstrzygnąć, bo bywaja
          wyjątki a także normalne jest to ze ktoś kto zaczął wczesnie
          przygode z seksem traktuje pytanie osobiście, podobnie jak ten co
          zaczął poźno.

          Ja osobiście zauwazłam prawidłowosć któa wskazuje na to ze w
          przypadku mężczyzn wiek wczesnej inicjacji nie ma znaczenia, jedynie
          wiek partnerki /im starsza i b.doswiadczona tym mężczyzna ma lepszy
          start/ natomiast wczesnie rozdziewiczone kobiety mają spore kłopoty
          z cieszenia sie seksem - bo nie uprawianiem, ale właśnie cieszeniem
          się.
          • glamourous Re: Wiek inicjacji a udane życie seksualne 04.02.09, 15:10
            zlosnica100 napisała:

            > natomiast wczesnie rozdziewiczone kobiety mają spore kłopoty
            > z cieszenia sie seksem - bo nie uprawianiem, ale właśnie
            cieszeniem
            > się.


            Ale "wczesnie rozdziewiczone" to znaczy konkretnie w jakim Twoim
            zdaniem wieku? Wczesniej pisalas ze 20-22 lata to "wczesnie"
            bo "niedojrzalosc spoleczna" i takie tam.
            Hehe, jakbym slyszala wlasnego ojca : "czlowiek do skonczenia
            studiow powienien myslec o nauce i kreowaniu swojej zawodowej
            przyszlosci, na SEKS i zwiazki bedziecie miec czas POZNIEJ" ;-)))))
            Ale moj ojciec to bardzo odskulowy czlowiek, Ty zas Zlosnica, chyba
            mloda i postepowa jestes...
            • zlosnica100 Re: Wiek inicjacji a udane życie seksualne 04.02.09, 15:19
              Nadal uwazam ze "wcześnie" to 20-22 lata.
              Widzisz ja i moje zycie seksualne nie jest tu dobrym przykładem bo
              ja a praktyce jestem wyjatkowo malo pruderyjna i dosć otwarta a i
              upodobania mam jak dla niektorych szokujące ;) no ale...nie zmienia
              to faktu ze w oparciu o zwierzenia wielu ludzi /wysluchane osobiscie
              w realu/ jak i lekturze tego forum, uwazam ze 20-22 lata to czas na
              nauke i pozdróze a nie sekszenie :)
              • eeela Re: Wiek inicjacji a udane życie seksualne 04.02.09, 15:37
                Moja mama jest ogolnie rzecz biorac nieco pruderyjna, niezbyt
                otwarta, wspolzycie zaczela majac lat 20 i cieszyla sie nim cale
                zycie bezproblemowo. Ty i twoje zycie seksualne sa tak samo dobrym
                przykladem jak moj, mojej mamy, moich psiapsiolek, twojej ciotki czy
                twojej kolezanki z pracy. Wyciaganie sredniej statystycznej z tego
                forum czy z przykladow ciotki i psiapsiolek to troche ryzykowny
                krok. Spojrzec nalezy szerzej: w jakim wieku ludzie ogolnie
                zaczynaja wspolzycie? Ilu sposrod nich cieszy sie udanym seksem, a
                ilu nie/ Jak to jest skorelowane? Dopoki nie masz ogolnych danych
                statystycznych, twoje spekulacje sa - przepraszam - o kant dupy
                potluc. W wieku lat 20-22 przewazajaca czesc ludzi ma inicjacje za
                soba i jest aktywna seksualnie. Ludzkosc jakos seksem sie nie
                przestaje interesowac, wnosic wiec mozna, ze sprawia on ludziom
                wieksza lub mniejsza przyjemnosc. Jakie wnioski?
                • zlosnica100 Re: Wiek inicjacji a udane życie seksualne 04.02.09, 15:44
                  No wniosek nadal jeden, ludzie wspołżyja jak tylko zobacza ze tak
                  mozna w Bravo a niewielu, naprawde niewielu umie sie cieszyc seksem,
                  czego to forum takze jest dowodem.Takze nieduza grupa osob umie
                  swiadomie i z rozmysłem wybrac partnera seksualnego.
                  Oczywiscie masz racje ze nie ma /chyba/ badan statystycznych a
                  raczej ja nimi nie dysponuje, mowie o obserwacjach, dosc rozleglych
                  ale to zawsze tylko obserwacje.
                  • eeela Re: Wiek inicjacji a udane życie seksualne 04.02.09, 15:48
                    Stanowcza wiekszosc ludzi na tym swiecie nie ma wystarczajaco
                    glebokiej (samo)swiadomosci do dobrego wybierania partnera, zywnosci
                    na stole i rzadu w parlamencie. To jeszcze nie powod, zeby
                    postulowac, iz nalezy pozwolic im sie samodzielnie zywic, seksic i
                    wybierac prezydenta dopiero jak te dojrzala swiadomosc osiagna, bo
                    prawda jest taka, ze wiekszosc nie osiagnie jej nigdy. Takie
                    myslenie zakrawa na tendencje do totalitaryzmu,
                    panowania 'swiadomych' nad 'nieswiadomymi'.

                    Wiem, wyolbrzymiam. Ale poprzez to wyolbrzymianie pokazuje ci, w
                    jakim twoje rozwazania ida kierunku.
                  • aandzia43 Złosnica,mylisz wiek inicjacji z motywacją do niej 05.02.09, 01:59
                    Złosnica, za moich czasów Bravo nei istniało. Ledwie Starowicza i
                    Wisłocką miało się na półce. Żadnych gołych bab w prasie. Trochę
                    świerszczyków, "szara pogoda" i oczywiście KK. I co? I połowa moich
                    koleżanek (dobre liceum, duże miasto) cnotę straciło przed maturą.
                    Ach, jak myśmy to lubiły!!! Mniam, mniam... I z tego co wiem, to te,
                    co się bzyknęły przed dwudziestką, dalej to lubię i się bzykają
                    ochoczo. Czyli jaki z tego wniosek? Ano taki żeśmy podjęły dobre
                    decyzje. I jakaś granica wiekowa nei ma tu nic do rzeczy.

                    Przykro mi, że "pokolenie Bravo" ma do tyłu. Może faktycznei macie
                    trochę pod górkę: te obsesje na punkcie wagi, ta presja, by być na
                    topie, ten plastik. Ale... moja córka ma 21 lat i właśnie chyba
                    przeżywa swoja wielką miłość. I namiętność. Bravo w kiosku jakoś jej
                    nei zaszkodziło. Tak jak mnei nei zaszkodziła duszna atmosfera
                    schyłkowej fazy socjalizmu. Niedaleko pada jabłko od jabłoni:-)
                • eeela pe-es 04.02.09, 15:45
                  A tak w ogole to co to za jakis durny z przeproszeniem podzial, ze w
                  tym a tym wieku pora na nauke, w tym na podroze, w tym na seks? Moze
                  jeszcze wyznaczmy sobie wiek odpowiedni do chodzenia do kina na
                  romanse i osobny wiek na horrory, osobny wiek na zapoznawanie sie z
                  kompozycjami Mozarta, a osobny na nauke gotowania?
                  • zlosnica100 Re: pe-es 04.02.09, 15:53
                    Luz, ja stawiam teze i pytam was o zdnaie a nie pisze nowego
                    regulaminu sekszenia dla Was i waszych dzieci.Mam takie wnioski i
                    tyle.Wiem ze niepopularne ale coz.
                    • murakami2 Re: pe-es 04.02.09, 16:01
                      Mnie się wydaje, że rozważanie na ten temat jest uzasadnione, zastanawiałam się
                      kiedyś nad swoją inicjacją, niezbyt wczesną, bo 18 lat, i doszłam do wniosku, że
                      niepotrzebnie tak wcześnie. Nie z pruderii, ale z wewnętrznego przekonania, że
                      zbyt mało wiedziałam wtedy o tym, że seks to nie tylko akt fizyczny, jakość jego
                      zależy od naszych przeżyć, dojrzałości, wiedzy.
                      Jednym słowem: wolałabym przeżywać pierwszy raz będąc dojrzalszą.
                      Natomiast z wpływem na późniejsze życie seksualne - nie wiem. Pewnie ma jakiś,
                      ale to chyba zależy od wrażliwości człowieka.
                    • eeela Re: pe-es 04.02.09, 16:01
                      To nie chodzi o to, czy popularne czy niepopularne, tylko czy ma
                      rece i nogi, czy tez nie. Twoja teza w moim mniemaniu nie ma ani
                      jednej konczyny, czemu daje wyraz.
                      • zlosnica100 Re: pe-es 04.02.09, 16:10
                        No i masz prawo do własnego zdania.

                        Ciekawi mnie skad wiesz ze zycie seksualne Twojej mamy jest swietne
                        i udane skoro ona jako pruderyjna osoba Ci chyba o tym nie opowiada,
                        a moze sie myle?
                        • eeela Re: pe-es 04.02.09, 16:25
                          > Ciekawi mnie skad wiesz ze zycie seksualne Twojej mamy jest
                          swietne
                          > i udane skoro ona jako pruderyjna osoba Ci chyba o tym nie
                          opowiada,
                          > a moze sie myle?


                          Napisalam, ze ogolnie rzecz biorac jest pruderyjna osoba. Miedzy mna
                          a moja mama jest wyjatkowa wiez, nie podpadajaca pod zadne typowe i
                          znane sytuacje.
                      • asiara74 Re: pe-es 04.02.09, 16:13
                        Twierdzisz,że wczesna w przypadku kobiet inijacja w wieku 20 lat powoduje że
                        kobiety te nie potrafia się seksem cieszyć.
                        Nie zgadzam się. Uważam, że aby cieszyć się seksem należy nauczyć sie swoich
                        potrzeb, swojego ciała i wiedzę te osiąga się w wieku ok. 30 lat. Jednym słowem
                        potrzeba tu czasu i trochę doświadczenia.

                        Ja rozpoczęłam w wieku 20 lat i był to moment b. dobry.
                        • zlosnica100 Re: pe-es 04.02.09, 16:17
                          Miałaś farta lub taki rodzaj osobowosci albo bylas wtedy dosc
                          dojrzała lub trafilas na dobrego partnera.Co nie zmienia faktu ze Ci
                          co zaczynaja pozniej maja kilka lat nauki mniej a tak samo szybko
                          sie doszkalaja, wiec po co tracic czas w wieku 20-24 zamiast zajac
                          sie soba i rozwojem?
                          • asiara74 Re: pe-es 04.02.09, 16:32
                            tracić czas? na seks?
                            Myślę, ze w tym wieku młody człowiek rozwija się wielotorowo. Zycie seksualne
                            jest b. ważne jak widać po tym forum, więc zajmowanie się sobą i własnym
                            rozwojem, o którym wspominasz, musi odbywać się w też w tej sferze.

                            aHA, nie była to kwestia farta tylko fizjologii, po prostu czułam fizycznie że
                            tego chcę. Pod tym względem byłam dojrzała i to jest chyba istota dojrzałości do
                            seksu. Zacząć nie dlatego, że tak wypada i presja koleżanek jest duża, ale
                            dlatego że moje ciało mówi mi że to już.
                          • eeela Re: pe-es 04.02.09, 16:33
                            wiec po co tracic czas w wieku 20-24 zamiast zajac
                            > sie soba i rozwojem?

                            14 do 16 - zapoznawanie sie z literatura polska
                            16 do 18 - zapoznawanie sie z literatura swiatowa, wstep do historii
                            kina
                            18-20 - kurs elementarnego gotowania (Pierwsza Zasada Nieprzypalania
                            Wody) plus kurs wstepny pt. Pierwsze Kroki przez Administracje
                            20-22 - kurs glowny Studiowania i Nabywania Wiedzy, czas wolny
                            nalezy przeznaczyc na podroze; jednostki wybitnie zaawansowane w
                            rozwoju moga przedsiewziac pierwsze kroki w celu znalezienia
                            samodzielnego mieszkania
                            22-24 - c.d. Studiowania i Nabywania Wiedzy, Podroze obowiazkowe,
                            kurs samodzielnego mieszkania wskazany; osobniki szczegolnie
                            dojrzale moga zaczac Wstep do Seksu i Romansow

                            etc.
                          • brak.polskich.liter Re: pe-es 04.02.09, 16:43
                            Jasne, powiedz nastoletniemu czlowiekowi, ktoremu hormony wala w dekiel, ze
                            zamiast jazdy na recznym, porno (nastoletnie panienki tez sie masturbuja, az
                            milo i cichcem ogladaja porno, bylam tego zywym dowodem) i bzykania
                            kolegow/kolezanek powinien(nna) sie zajac nauka i rozwojem wlasnym... Zostalabys
                            wysmiana.
                            Chyba nie bierzesz pod uwage faktu, ze wielu nastolatkow po prostu CHCE sie
                            bzykac. Ma taka potrzebe, niezaleznie od czynnikow zewnetrznych i innych
                            okolicznosci przyrody. Libido, rozumiesz. To, ze ow seks poczatkowo moze byc
                            marny jakosciowo, znajomosc wlasnych potrzeb slaba, a partner denny, to juz inna
                            sprawa. W koncu, uczymy sie na bledach, na ogol wlasnych. Na cudzych trudniej,
                            ciekawe czemu.

                            W moim przypadku ani inicjacja w stanie upojenia alkoholowego, ani kilku
                            naprawde kiepskich panow bzyknietych we wczesnej mlodosci, nie przeszkodzily w
                            cieszeniu sie seksem, odkrywaniu wlasnych potrzeb, eksperymentowaniu, etc. Panow
                            wymienialam tak dlugo, az trafilam na takich, z ktorymi seks bylby fajny i
                            satysfakcjonujacy. Ci mniej fajni - coz, potraktowani zostali jako ciekawostka
                            przyrodnicza, na zasadzie ¨roznych ma bozia lokatorow¨.

                            Do glowy by mi nie przyszlo, ze zdobywanie doswiadczen moze byc potraktowane
                            jako ¨tracenie czasu¨.
                            • eeela Re: pe-es 04.02.09, 16:51
                              O, i to jest bardzo rozsadna wypowiedz, pod ktora sie obydwiema
                              recami podpisuje.
                            • zlosnica100 Re: pe-es 05.02.09, 12:00
                              No a co za problem korzystac z masturbacji, filmow i calej ciekawej
                              reszty? Ja w koncu tez hormony mam i tak mi zostało, zaczełam majac
                              lat 12 /samodzoielnie ;)/ i do dzis traktuje to jako urozmaicenie od
                              klasycznej przyjemnosci z zywym człowiekiem - partnerem.
                              • brak.polskich.liter Re: pe-es 05.02.09, 14:18
                                zlosnica100 napisała:

                                > No a co za problem korzystac z masturbacji, filmow i calej ciekawej
                                > reszty?

                                Absolutnie zaden.
                                Tylko w imie czego napalony 17-latek, czy chetna 16-latka mieliby sie ograniczac
                                do masturbacji, gazetek, czy filmow? Bo nie bardzo rozumiem... Przekonania
                                religijne pietnujace seks przedmalzenski pomijam, bo chyba nie o to w tym watku
                                chodzi.
                          • gardenersdog Re: pe-es 05.02.09, 01:17
                            Już była taka jedna, co twierdziła, że seks nie rozwija (A.Sobecka)
                            Odpowiedziano jej, że sądząc po niej - brak owego też nie
                            ;)
                          • krzysztof-lis Re: pe-es 05.02.09, 10:51
                            > Co nie zmienia faktu ze Ci co zaczynaja pozniej maja kilka lat nauki
                            > mniej a tak samo szybko sie doszkalaja, wiec po co tracic czas w
                            > wieku 20-24 zamiast zajac sie soba i rozwojem?

                            Jak trafi na siebie marny kochanek i marna kochanka, to ciekawe jak się mają,
                            według Ciebie, rozwijać.

                            Gdybym ja zaczął wcześniej niż w pierwszym poważnym związku, na pewno umiałbym
                            więcej niż dziś. I pewnie miałbym zupełnie inny stosunek do seksu. A tak jakoś
                            mi się niespecjalnie chce, bo mi się wcale nie kojarzy jako coś wyjątkowo
                            fajnego o co warto się starać.

                            Jestem głęboko przekonany, że gdybym w pierwszy długi związek wchodził z bagażem
                            doświadczeń, to bym go skończył znacznie wcześniej. Bo, jak się potem okazało,
                            nie wystarczyło to, że ja dziewczynę kochałem. Ona powinna mnie jeszcze pociągać
                            a tego nie było w ogóle... Wolałbym zdobyć takie doświadczenie przed marnowaniem
                            kilku lat (mojego i jej) życia na związek z nieodpowiednią osobą.
                          • bi_chetny Re: pe-es 05.02.09, 12:14
                            zlosnica100 napisała:
                            wiec po co tracic czas w wieku 20-24 zamiast zajac
                            > sie soba i rozwojem?

                            a nie można zająć się seksem i rozwojem jednocześnie ?
                            mówisz o jakichś orgiach 24/7 ?
              • glamourous Re: Wiek inicjacji a udane życie seksualne 04.02.09, 16:34
                zlosnica100 napisała:

                > w realu/ jak i lekturze tego forum, uwazam ze 20-22 lata to czas
                na
                > nauke i pozdróze a nie sekszenie :)


                Eeeee tam, dla mnie podroze bez sekszenia sie w ich trakcie, to jak,
                z przeproszeniem, lizak bez patyka ;-))
                • eeela Re: Wiek inicjacji a udane życie seksualne 04.02.09, 16:43
                  A nauka bez sekszenia to juz w ogole bylaby kicha :-)
    • yoric Re: Wiek inicjacji a udane życie seksualne 04.02.09, 17:31
      Przyłączam się do zdania, że zaproponowane poglądy są dosyć... hmmm... osobliwe.

      20 lat w obecnych czasach to raczej późny wiek inicjacji. Nie wiem, w czym
      miałyby szkodzić doświadczenia seksualne w tym wieku. Bez urazy, ale mi
      osobiście kojarzy się to raczej z "seks tylko po ślubie", albo "od onanizmu ręka
      uschnie".
      • zlosnica100 Re: Wiek inicjacji a udane życie seksualne 05.02.09, 12:05
        "20 lat w obecnych czasach to raczej późny wiek inicjacji. Nie wiem,
        w czym
        > miałyby szkodzić doświadczenia seksualne w tym wieku. Bez urazy,
        ale mi
        > osobiście kojarzy się to raczej z "seks tylko po ślubie", albo "od
        onanizmu ręk
        > a
        > uschnie".

        To zle Ci sie kojarzy, bo sama uprawiam bez slubu i onanizuje sie od
        12 roku zycia.
        Mam wrazenie ze nie rozumiecie o co chodzi.
        Wczesna inicjacja to tak jakby osobe ktora ma złamana ręke zmuszac
        to grania w tenisa, jasne pogra, ale sie powygina i obtlucze i
        przyjemnosc srednia, co innego jak reka bedzie juz zdrowa.Tak samo z
        seksem 20 latka i osoby 24+ powiedzmy.
        • gardenersdog Re: Wiek inicjacji a udane życie seksualne 05.02.09, 12:09
          Wydaje mi się, że apelujesz do niewłaściwego audytorium, które nota bene
          inicjację ma dawno za sobą:) Może zorganizuj sobie jakąś pogadankę w gimnazjum??
    • golden.95 Re: Wiek inicjacji a udane życie seksualne 04.02.09, 18:48
      Ponieważ myślę, że jest to poniekąd wątek o mnie, powinnam chyba odpowiedzieć.
      Ja akurat założyłam wątek o seksie, ale nie oznacza to, że myślę o tym 24/7,
      nie studiuję, nie podróżuję etc. Co do dojrzałości społecznej - to bardzo
      indywidualna sprawa. Mam znajomych, którzy w wieku 27-28 lat chwalą się, że dali
      kochance na usunięcie ciąży. Ale wiele osób w moim wieku studiuje, pracuje. Ja
      też - moi rodzice nie mogą pomóc mi finansowo, dlatego żeby studiować, muszę
      naprawdę ciężko harować. Ale nie wiem, jaki to ma związek z seksem. Mogę być
      dojrzała lub nie i cieszyć się z seksu (lub nie) niezależnie od tego.
      • murakami2 Re: Wiek inicjacji a udane życie seksualne 04.02.09, 20:40
        mogę się mylić, ale odnoszę wrażenie, że nie rozumiecie intencji zlośnicy.
        Uwzięliście się na rozprawianie o granicach, kiedy co należy robić. wydaje wam
        się, że dziewczyna naprawdę miała taki prymitywny zamiar? :)
        • eeela Re: Wiek inicjacji a udane życie seksualne 04.02.09, 21:46
          A jaki zamiar miała wobec tego?
          Moje rozprawianie o granicach jest bezpośrednim wynikiem jej wypowiedzi: że wiek
          taki a taki nadaje się do tego i tego, a nie do tamtego czy owego. Ja takich
          porządkujących zapędów nie rozumiem i nie popieram. Rozwój osobowościowy,
          seksualny, intelektualny to nie są rzeczy, które da się wsadzać w tak
          skonkretyzowane ramy. Stwierdzenie 'wiek 20-22 lata to odpowiedni wiek do nauki
          i podróży, a nie do seksu' jest tak samo bezsensowne jak powiedzenie, że wiek
          14-16 nadaje się do czytania Szymborskiej, ale już nie do skakania na skakance
          albo jeszcze nie do słuchania Bacha.
          • gardenersdog Re: Wiek inicjacji a udane życie seksualne 04.02.09, 22:37
            >>Stwierdzenie 'wiek 20-22 lata to odpowiedni wiek do nauki
            i podróży, a nie do seksu' jest tak samo bezsensowne jak powiedzenie

            eeelu, jako historyk,przyznasz rację, że bajka brzmi znajomo:

            STUDENCI DO NAUKI, ROBOTNICY DO PRACY, LITERACI DO PIÓRA!!!

            ;)
            • eeela Re: Wiek inicjacji a udane życie seksualne 05.02.09, 12:59
              Przyznam :-D
      • zlosnica100 Re: Wiek inicjacji a udane życie seksualne 05.02.09, 12:28
        Ponieważ myślę, że jest to poniekąd wątek o mnie, powinnam chyba
        odpowiedzieć.
        >
        > Ja akurat założyłam wątek o seksie, ale nie oznacza to, że myślę o
        tym 24/7,
        > nie studiuję, nie podróżuję etc. Co do dojrzałości społecznej - to
        bardzo
        > indywidualna sprawa. Mam znajomych, którzy w wieku 27-28 lat
        chwalą się, że dal
        > i
        > kochance na usunięcie ciąży. Ale wiele osób w moim wieku studiuje,
        pracuje. Ja
        > też - moi rodzice nie mogą pomóc mi finansowo, dlatego żeby
        studiować, muszę
        > naprawdę ciężko harować. Ale nie wiem, jaki to ma związek z
        seksem. Mogę być
        > dojrzała lub nie i cieszyć się z seksu (lub nie) niezależnie od
        tego

        I zapewne jestes madra dziewczyna, tak Twoj watek mnie nakrecił,
        przyznaje.
        Masz 22 lata od 5 z facetem, czyli majac 17 lat zaczelas sie bawic w
        dom, i widzisz jestes dokladnym potwierzdeniem tego o czym pisze.
        Cialo, emocje, potrzeby seksualne nie sa i nie byly wystarczajaco
        rozwiniete, weszlas w role i co, nic kicha.Zabawa w dom ciut za
        wczesnie.I nie w tym rzecz ze nie jestes rozsadna bo jestes to widac
        po formie wpisu - jestes poprostu niedojrzala do roli jaka
        przyjelas, niedojrzala hromonalnie, mentalnie, psychicznie i
        spolecznie.Mozesz trawac w tym dalej w koncu niektorzy w imie
        udowadniania doroslosci wola sie meczyc dowodzac ze tak "mysla" niz
        odpuscic.
        Ja Ci radze załatwic sobie wyjazd z Socratesa i machnać sie do
        Holandii na pol roku, potem na saksy do USA a jak wrocisz za rok ,
        dwa bedziesz sie czula lepiej.Chyba ze wolisz zajmowac sie
        swoim "małym" mężem i "rodzina" i zastanawiac czemu zamiast Ci
        rosnac skrzydla wszystko klaplo na całego.
    • anais_nin666 Re: Wiek inicjacji a udane życie seksualne 04.02.09, 21:25
      Sądzę, że wiek 20-22 lat to cudowny czas na seks, naukę, podróże, przyjaźnie i
      raz jeszcze seks, seks, seks. Czas na zdobywanie doświadczeń, umiejętności, na
      naukę radości z seksu. Na myśli jakiego potrzebuję partnera, co musi mi dać bym
      czuła spełnienie w seksie. Ba, już wcześniej uważam, że warto szukać wrażeń
      erotycznych.
      Moja inicjacja to okres pełnoletności. Koniec 18 wiosny życia. Mając obecnie lat
      34 uważam, że na seks gotowa byłam już wcześniej i dziś w zasadzie żaluję, że
      wcześniej się nie zdecydowałam. Ile radosnego spółkowania byłoby we
      wspomnieniach;) Bo tyle mi zostało. Wspomnienia. I onania;) Oraz siadomość, że
      zbyt szybka podjęłam decyzję o związaniu się z mężczyzną, gdy guzik wiedziałam o
      swoich potrzebach (miałam 20 lat).
      • gardenersdog Re: Wiek inicjacji a udane życie seksualne 04.02.09, 21:44
        Własnie, piękne jest to, że seks jest różny na różnych etapach życia (i broń
        boże nie jest to teleologiczna uwaga;) Np. młodzieńczy, nastoletni seks nigdy
        nie będzie mi dany, i to jest z kolei strasznie smutne buuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu
        • yoric Re: Wiek inicjacji a udane życie seksualne 04.02.09, 22:12
          > i broń boże nie jest to teleologiczna uwaga;)

          hę?
        • loppe Re: Wiek inicjacji a udane życie seksualne 04.02.09, 22:32
          a więc zachowałaś czystość w drugiej dekadzie życia (może niecałej
          bo rok 20 już nie nastoletni a należy do tejże), brawo!
          • gardenersdog Re: Wiek inicjacji a udane życie seksualne 04.02.09, 22:41
            loppe, decorum łamiesz! Cytując na wyrost neurotycznego Allena:
            Sex is dirty only when it's done right.
            Ponawiam zatem: buuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu
    • loppe Re: Wiek inicjacji a udane życie seksualne 04.02.09, 22:37
      Nie garnąłem się do seksu w tematycznym wieku 20-22 lat, wolałem
      towarzystwo wesołych kolegów niż związek z dziewczyną. Lecz
      dziewczęta upomniały się o mnie w tym okresie, może rzeczywiście
      trochę można było poczekać?

      ps. pierwszy związek był wcześniej, w liceum
      • loppe Re: Wiek inicjacji a udane życie seksualne 04.02.09, 22:43
        no i ten lęk przed niechcianą ciążą który towarzyszył mi...
        • songo3000 Re: Wiek inicjacji a udane życie seksualne 05.02.09, 08:36
          Ale pomyśl - jakbyś wtedy zaszedł w ciąże to zgarnąłbyś bodajże milion dolców nagrody :D
    • kachna79 Re: Wiek inicjacji a udane życie seksualne 05.02.09, 09:19
      Ja zacząłam bardzo późno (25 lat), ale nie o tym rzecz się ma...
      Problemem jest chyba fakt, że pokolenie Bravo dowiaduje się, że już
      podczas pierwszego razu dwójki niedoświadczonych nastolatków
      pojawiają się fajerwerki. Stąd już tylko krok do frustracji, bo nie
      zawsze tak jest, a to forum wyraźnie pokazuje, że na dobry
      satyswakcjonujący seks trzeba zapracować - jak źle by to nie
      brzmiał:)
      Natomiast co do dojrzałości społecznej to tu już po prostu trzeba
      stwierdzić, że nastolatki sypiając ze sobą nie mają na celu
      budowanie więzi (społecznej), ale raczej właśnie chodzi o czystą,
      nieskrępowaną przyjemność.
      Dla mnie osobiście seks wiąże się z miłością, odpowiedzialnością,
      trwałymi więzami i dlatego czekałam do ślubu i na tego jedynego, ale
      doskonale rozumiem, że raczej jestem w mniejszości...
      • krzysztof-lis Re: Wiek inicjacji a udane życie seksualne 05.02.09, 10:47
        > Dla mnie osobiście seks wiąże się z miłością, odpowiedzialnością,
        > trwałymi więzami i dlatego czekałam do ślubu i na tego jedynego, ale
        > doskonale rozumiem, że raczej jestem w mniejszości...

        A nie dlatego, że tak Ci nakazano?
        • kachna79 Re: Wiek inicjacji a udane życie seksualne 05.02.09, 11:08
          krzysztof-lis napisał:

          > > Dla mnie osobiście seks wiąże się z miłością, odpowiedzialnością,
          > > trwałymi więzami i dlatego czekałam do ślubu i na tego jedynego,
          ale
          > > doskonale rozumiem, że raczej jestem w mniejszości...
          >
          > A nie dlatego, że tak Ci nakazano?

          Bądź poważny - kto mi mógł kazać tak żyć i to na tyle skutecznie
          żebym tego nakazu przestrzegała. To mój osobisty wybór - jeśli
          byłoby inaczej to zapewne uległabym tym, którzy próbują mi wmówić,
          że tak się nie da żyć:) Już kiedyś rozmawialiśmy o tym, że nawet moi
          rodzice nie mają tak radykalnego podejścia jak ja i co ciekawe nikt
          tego ode mnie nie wymagał. Raczej mój tato martwił się, że mogę
          zaliczyć zbyt wczesną wpadkę ciążową:)
          • krzysztof-lis Re: Wiek inicjacji a udane życie seksualne 05.02.09, 11:38
            > Bądź poważny - kto mi mógł kazać tak żyć i to na tyle skutecznie
            > żebym tego nakazu przestrzegała. To mój osobisty wybór - jeśli
            > byłoby inaczej to zapewne uległabym tym, którzy próbują mi wmówić,
            > że tak się nie da żyć:)

            Tak, Twoim osobistym wyborem jest to, że czekałaś do ślubu bo taki jest jeden z
            nakazów kościoła rzymskokatolickiego, do którego świadomie należysz.
            • kachna79 Re: Wiek inicjacji a udane życie seksualne 05.02.09, 11:46
              > Tak, Twoim osobistym wyborem jest to, że czekałaś do ślubu bo taki
              jest jeden z
              > nakazów kościoła rzymskokatolickiego, do którego świadomie
              należysz.

              Wielu katolików w tym kraju nie czuje się przymuszonymi do
              przestrzegania zasady braku seksu poza małżeństwem, dlatego nie wiem
              czemu sugerujesz, ze akurat ja w ciemno podążam za nauką KK. Wyobraź
              sobie, że nawet katolik może swoje, zgodne z nauką KK zasady,
              przyjmować w sposób przemyślany i wynikający z przekonania. Nie mam
              poczucia, że inkwizytor stoi za drzwiami i dlatego utrzymuję, że
              moje postępowanie to mój osobisty wybór.
              • gardenersdog Re: Wiek inicjacji a udane życie seksualne 05.02.09, 11:52
                lol Kolejna "lefebrystka"! Seks pozamałżeński, wg KK, podpada pod kategorię
                cudzołóstwa, a w obrębie dekalogu nie ma marginesu wyboru.
                • kachna79 Re: Wiek inicjacji a udane życie seksualne 05.02.09, 12:02
                  > Kolejna "lefebrystka"!
                  Ten okrzyk ma mnie utwierdzić w przekonaniu, że mój adwersarz jest
                  zaznajomiony z tematem:)

                  Seks pozamałżeński, wg KK, podpada pod kategorię
                  > cudzołóstwa, a w obrębie dekalogu nie ma marginesu wyboru.

                  Wybór jest podstwowy: przestrzegać lub nie przestrzegać Dekalogu i o
                  tym wyborze piszę. I nie czuję się zmuszona by przestrzegać zasad
                  KK - ja te zasady uznaję własnie dlatego, że uznaję je za swoje.
              • krzysztof-lis Re: Wiek inicjacji a udane życie seksualne 05.02.09, 12:20
                > nie wiem czemu sugerujesz, ze akurat ja w ciemno podążam za
                > nauką KK.

                Możesz sobie podążać za nauką KK w jasno, nie robi mi to różnicy.

                > Wyobraź sobie, że nawet katolik może swoje, zgodne z nauką KK
                > zasady, przyjmować w sposób przemyślany i wynikający z przekonania.

                Może je sobie przejmować jak chce, byle ich przestrzegał. Bo taki jest wymóg
                bycia członkiem KK.

                > Nie mam poczucia, że inkwizytor stoi za drzwiami i dlatego
                > utrzymuję, że moje postępowanie to mój osobisty wybór.

                I bardzo dobrze. Przecież jakbyś czuła, że to wybór kogoś innego (jak to jest w
                rzeczywistości), to byś się buntowała. A tak się nie buntujesz. I, co więcej,
                próbujesz ludzi przekonywać, że tak jest lepiej. :D
                • kachna79 Re: Wiek inicjacji a udane życie seksualne 05.02.09, 12:28
                  > I bardzo dobrze. Przecież jakbyś czuła, że to wybór kogoś innego
                  (jak to jest w
                  > rzeczywistości), to byś się buntowała. A tak się nie buntujesz. I,
                  co więcej,
                  > próbujesz ludzi przekonywać, że tak jest lepiej. :D

                  A już myślałam, że pojąłeś:) I wtedy musiłabym zacżąc traktować to
                  co piszesz bardziej serio... Już nie pierwszy raz w ten sposób
                  próbujesz mi wmawiać swoje fobie związane z KK i dawniej było to
                  irytujące. Teraz natomiast zastanawiam się czemu tracisz swoją
                  energię na takie rozmowy - podejmujesz krucjatę naprawdę niewartą
                  wysiłku.
                  • krzysztof-lis Re: Wiek inicjacji a udane życie seksualne 05.02.09, 12:49
                    > Teraz natomiast zastanawiam się czemu tracisz swoją energię na
                    > takie rozmowy - podejmujesz krucjatę naprawdę niewartą wysiłku.

                    Zdaje Ci się.

                    Ja po prostu chciałem, żeby ewentualny czytelnik Twojej wypowiedzi był świadom,
                    co kieruje Twoim postępowaniem.

                    A że nie obyło się bez drobnych złośliwości... MSPANC.
                    • kachna79 Re: Wiek inicjacji a udane życie seksualne 05.02.09, 13:00
                      > Ja po prostu chciałem, żeby ewentualny czytelnik Twojej wypowiedzi
                      był świadom,
                      > co kieruje Twoim postępowaniem.

                      Czuję się niesłusznie wyróżniona, a tak serio to sam pomyśl: co Ty
                      możesz wiedzieć o motywacji moich działań. Wiesz tyle ile ja
                      napiszę, a właściwie i tu istnieje ryzyko niezrozumienia, więc daj
                      sobie spokój. Tym bardziej, że mój światopogląd jest Ci obcy i nawet
                      trudno byłoby Ci sobie wyobrażać czym się kieruję. Ja ze swojej
                      strony obiecuję, że nie będę próbować tłumaczyć innym Twoich postów -
                      w ten sposób unikniemy zbędnych rozważań poza tematem i złośliwości.
                      • krzysztof-lis Re: Wiek inicjacji a udane życie seksualne 05.02.09, 13:03
                        > Wiesz tyle ile ja napiszę, a właściwie i tu istnieje ryzyko
                        > niezrozumienia, więc daj sobie spokój.

                        Wystarczy mi, że uważasz się za lepszą od połowy mężczyzn, którzy pozwalają, by
                        zwierzęce instynkty brały górę nad rozwojem duchowym.

                        Więcej pisać nie musisz.

                        Dodaj sobie do sygnaturki coś w stylu "jestem aktywnym członkiem kościoła
                        rzymskokatolickiego i przestrzegam wszystkich jego nakazów i zakazów" a
                        tłumaczenie przeze mnie Twoich wypowiedzi nie będzie potrzebne.
                        • kachna79 Re: Wiek inicjacji a udane życie seksualne 05.02.09, 13:07
                          Nudzisz i do tego bezczelnie, dlatego bez odbioru...
                    • zyg_zyg_zyg Re: Wiek inicjacji a udane życie seksualne 05.02.09, 13:12
                      > Ja po prostu chciałem, żeby ewentualny czytelnik Twojej wypowiedzi
                      był świadom, co kieruje Twoim postępowaniem.

                      Masz ewentualnego czytelnika za bezmózga...? Dla mnie akurat jest
                      jasne, czym kieruje się Kachna - jej motywacja jest dla mnie
                      przejrzysta i zrozumiała, choć zupełnie nie moja. Co do Twojej, to
                      pewne hipotezy same się cisną do głowy, ale nie mają wiele wspólnego
                      z tym, jak Ty tę motywację przedstawiasz.
                      • krzysztof-lis Re: Wiek inicjacji a udane życie seksualne 05.02.09, 13:28
                        > Masz ewentualnego czytelnika za bezmózga...?

                        Wręcz przeciwnie, ale żeby wyciągać dobre wnioski, trzeba mieć pełny zestaw
                        danych wyjściowych.

                        > Dla mnie akurat jest jasne, czym kieruje się Kachna - jej motywacja
                        > jest dla mnie przejrzysta i zrozumiała, choć zupełnie nie moja.

                        Czy równie przejrzysta, jak moja motywacja wyrażona wpisem, na który
                        odpowiedziałaś tutaj:
                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=15128&w=90740811&a=90906522
                        • zyg_zyg_zyg Re: Wiek inicjacji a udane życie seksualne 05.02.09, 14:29
                          > Czy równie przejrzysta, jak moja motywacja wyrażona wpisem, na
                          który odpowiedziałaś tutaj:

                          Tak, pasuje doskonale. Ponieważ nie radzisz sobie bez pełnego
                          zestawu danych wyjściowych, więc wyjaśnię, że odpowiedź, którą
                          przywołujesz, jest ironiczna.
      • zakletawmarmur Re: Wiek inicjacji a udane życie seksualne 05.02.09, 11:08
        Nie wiem jak to jest teraz, ale ja też jestem pokoleniem Bravo,
        Bravo Girl, Popcornu i Dziewczyny...

        > Problemem jest chyba fakt, że pokolenie Bravo dowiaduje się, że
        już
        > podczas pierwszego razu dwójki niedoświadczonych nastolatków
        > pojawiają się fajerwerki.

        To nie do końca prawda... Ja i moje koleżanki bardzo bałyśmy się
        pierwszego razu, bo często słyszałyśmy, że to boli! O to pytałyśmy
        się świeżo rozdziewiczonych dziewcząt w pierwszej kolejności.

        Zresztą u moich koleżanek tak właśnie było, od pierwszego razu
        fajerwerki, więc?

        > stwierdzić, że nastolatki sypiając ze sobą nie mają na celu
        > budowanie więzi (społecznej), ale raczej właśnie chodzi o czystą,
        > nieskrępowaną przyjemność.

        Nie zgadzam się. Takie licealne miłości nie były nastawione na
        przyjemność fizyczną. Moje koleżanki traciły cnoty ze swoimi
        chłopakami. Wszystkie byłyśmy bardzo mocno zaangażowane i nasi
        faceci też. Do głowy nam nie przyszło, że to się może zmienić... Na
        prawdę czuliśmy się odpowiedzialne za związki. Miałam w tych czasach
        2 chłopaków i obydwoje planowali ze mną swoje życie. Zresztą część
        koleżanek powychodziła za mąż za swoje pierwsze miłości.

        Myślę, że teraz mam bardziej hedonistyczne podejście do mężczyzn:-)
        Tego nauczyłam się z wiekiem, kiedy zyskałam większą świadomość
        swoich potrzeb... Seksik dla samej przyjemności prędzej by mi się
        zdarzył teraz niż w czasach nastoletnich!!!
        • kachna79 Re: Wiek inicjacji a udane życie seksualne 05.02.09, 11:16
          > Zresztą u moich koleżanek tak właśnie było, od pierwszego razu
          > fajerwerki, więc?
          Uważasz, że to reguła?

          > Nie zgadzam się. Takie licealne miłości nie były nastawione na
          > przyjemność fizyczną.

          Zapewne bywa i tak, ale ja osobiście w wieku 20 czy 22 lat wcale nie
          myślałam o trwałym związku i myślę, że sporo osób podejmujących
          współżycie w tym wieku nie traktuje partnera jako kogoś na życie i w
          tej sytuacji cała kwestia rozwoju związku... nie gra istotnej roli.
          • zakletawmarmur Re: Wiek inicjacji a udane życie seksualne 05.02.09, 11:35
            A ty uważasz, że regułą jest, że na pierwszy dobry sex trzeba sobie
            zapracować?

            Nie, nie uważam żeby tu były jakieś reguły. Zresztą czytałam w
            dzieciństwie te wszystkie szmatławce i wcale mnie nie przekonały, że
            sex od początku jest przyjemny. Bałam się bólu i wiele innych rzeczy
            o których w nich pisali...

            > Zapewne bywa i tak, ale ja osobiście w wieku 20 czy 22 lat wcale
            nie
            > myślałam o trwałym związku i myślę, że sporo osób podejmujących
            > współżycie w tym wieku nie traktuje partnera jako kogoś na życie

            W wieku 20 kilku lat JUŻ nie szukamy kogoś na całe życie, bo mamy za
            sobą pierwsze miłości (nie koniecznie z seksem). Jest w nas więcej
            realizmu. Ale przeżywając pierwsze miłosne uniesienia mamy jednak
            bardziej romantyczne wyobrażenia o związkach...
            • kachna79 Re: Wiek inicjacji a udane życie seksualne 05.02.09, 11:49
              Nie rozumiemy się, ale chyba nasze poglądy nie różnią się biegunowo.
              • zlosnica100 Re: Wiek inicjacji a udane życie seksualne 05.02.09, 12:21
                A zaobserwowałam jeszcze jedna rzecz, wlasciwie to było cos co mnie
                jeszcze bardziej teraz zastanawia, "pruderia wtórna"...
                Osoby ktore wczesnie /wedlug moich kategorii, tak tak wiem nie musza
                byc wasze/ zaczeły współzycie maja ogromne problemy z wyrazaniem
                swoich opinii dotyczacych seksu, pozycia...sprawy te sa jakby dla
                nich wstydliwe.Owszem mowia, mowia stad moje obserwacje, po dlugim
                chrzakaniu, stosowaniu smiesznych synonimow na okreslenie np; penisa
                czy do opisu stosunku potrafia cos tam wydukac- dla wyjasnienia nie
                pytam same mowia bo szukaja sensownego sluchacza i przyjaciela
                ktorym jestem/ dlatego nie zaglebiam sie na forum w szczegoly/
                Natomiast osoby ktore plynnie przeszly w faze dojrzalosci seksualno-
                mentalnej tak kolo 24-25 roku zycia sa jakby z innej bajki mowia
                normalnie, otwarcie, niewulgarnie ale tak jakos skladnie i bez
                dukania.Widac ze ta otwartosc wynika z tego ze wszystko mialo
                wlasciwy czas i miejsce a tym samym nie zwalilo psychiki.
                • krzysztof-lis Re: Wiek inicjacji a udane życie seksualne 05.02.09, 12:28
                  > stad moje obserwacje, po dlugim chrzakaniu, stosowaniu smiesznych
                  > synonimow na okreslenie np; penisa czy do opisu stosunku potrafia
                  > cos tam wydukac-

                  Wiesz, mówiąc do przedszkolaka też bym starał się dopasować do jego poziomu.
                  Może o to tym ludziom chodzi
                  • zlosnica100 Re: Wiek inicjacji a udane życie seksualne 05.02.09, 12:34
                    "Wiesz, mówiąc do przedszkolaka też bym starał się dopasować do jego
                    poziomu.
                    > Może o to tym ludziom chodzi
                    • krzysztof-lis Re: Wiek inicjacji a udane życie seksualne 05.02.09, 12:47
                      > Wiesz Krzysiu tutaj akurat pudło

                      Nie kojarzę Twojej osoby ani innych Twoich wypowiedzi z tego forum. Po lekturze
                      tego wątku wydaje mi się naturalne, że inni ludzie mogą Ciebie postrzegać jako
                      osobę pruderyjną.
                      • zlosnica100 Re: Wiek inicjacji a udane życie seksualne 05.02.09, 13:03
                        "> Nie kojarzę Twojej osoby ani innych Twoich wypowiedzi z tego
                        forum. Po lekturze
                        > tego wątku wydaje mi się naturalne, że inni ludzie mogą Ciebie
                        postrzegać jako
                        > osobę pruderyjną."
                        Zrozumiale, udzielalam sie dosc dawno, chyba Ciebie tu jeszce wtedy
                        nie bylo, to byly czasy Glosatora o ile dobrze pamietam, jego
                        lubilam czytac i wtedy mnie tu ciagnelo.Od jakiegos czasu jedynie
                        czytam i malo pisze.

                        Nie nie jestem pruderyjna, tak ja napisalam wrecz przeciwnie.

                        Dlaczego pewnie konserwatyzm jest odbierany jako pruderia?
                        Widzisz Ty jako mlody chlopak miales pewien problem z seksem, ja nie,
                        Ty skoczyles na glowke bo WRESZCIE nadazyla sie okazja, ja wolalam
                        pomoczyc stopy bo chetnych do seksu mialam az nadto, nadmiar nie
                        jest tak pocigajacy.Ja mialm czas zastanowic sie bo nie mialam wizji
                        uciekajacych okazji.Ja smakuje seks, ciesze sie nim i nie
                        zdradzam.Ty zdradzales i seks dla Ciebie=orgazm.Nadal uwazasz ze
                        dobrze zrobiłeś ze nie poczekales az dojrzejesz?
                        Jak oceniasz swoje zycie seksualne? Acha ile masz teraz lat?
                        • gardenersdog Re: Wiek inicjacji a udane życie seksualne 05.02.09, 13:06
                          W poście poniżej zrobiłaś 2 błędy ortograficzne. Popracuj jeszcze nad
                          "rozwojem", zanim zaczniesz stygmatyzować innych i ich seks.
                          • songo3000 Wielki Glos 06.02.09, 22:01
                            Glosator to był gość :) Zaraz by tu w kilku 10-cio kilowych postach udowodnił, ze wtórna pruderia Złośnicy to wina KS albo przynajmniej wszystkich innych facetów na świecie, hehe.
                            • eeela Re: Wielki Glos 07.02.09, 14:06
                              No niestety, ja nie przepadałam za Glossatorem. Czasem rzeczywiście zdarzało mu
                              się mówić do rzeczy, ale zbyt kwieciście, i to, co można było zawrzeć w kilku
                              zdaniach, on rozbudowywał do kilometrowych esejów - lanie wody, aż miło, a ja
                              tego potwornie nie lubię.

                              Poza tym, doprawdy, już czasami przesadzał z tym swoim wczuciem w nieszczęścia
                              kobiety i wymyślaniem na męskie przewiny. Kobiety nie są święte, a faceci to nie
                              notoryczne świnie, chociaż może i zgodziłabym się z tym, że tego czy owego
                              czasami w łepetynie im brakuje w porównaniu do kobiet ;-P
                        • krzysztof-lis Re: Wiek inicjacji a udane życie seksualne 05.02.09, 13:24
                          > Nie nie jestem pruderyjna, tak ja napisalam wrecz przeciwnie.

                          Nie twierdzę, że jesteś. Twierdzę, że ja odniosłem takie wrażenie. A skoro ja
                          takie wrażenie odniosłem, inni też mogli. I dlatego mogli rozmawiać z Tobą jak z
                          kimś, kto jest pruderyjny.

                          > Ty zdradzales i seks dla Ciebie=orgazm.

                          To jest napisane w jednym zdaniu, bo się ze sobą wiąże, czy tak zupełnie
                          przypadkiem?

                          > Nadal uwazasz ze dobrze zrobiłeś ze nie poczekales az dojrzejesz?

                          Aż dojrzeję do czego?

                          Do seksu?

                          Czy do dojrzałej miłości?

                          Bo ja dojrzałem najpierw do seksu, a potem do miłości. I gdy się ta miłość
                          trafiła, ja powinienem mieć już za sobą jakieś doświadczenia. Tymczasem nie
                          miałem. I stąd wziął się cały kłopot tamtego związku.

                          > Jak oceniasz swoje zycie seksualne?

                          Ani mnie ono grzeje, ani ziębi.

                          > Acha ile masz teraz lat?

                          25.
                      • avide Re: Wiek inicjacji a udane życie seksualne 05.02.09, 13:25
                        Hehhe oj Krzysztof ale dałeś teraz po bandzie. ;-))

                        Ja nick i wypowiedzi Złośnicy akurat kojarze doskonale a wiesz czemu ? Bardzo
                        podoba mi się w niej taka właśnie bezpruderyjna bezpośredniość i dystans w
                        omawianiu tematu. Zobacz chocby ten watek. W pewnym momencie kila wypowiedzi
                        przetoczyło się po niej niczym walec a ona co ? .... luzik. Tak to prtzynajmniej
                        ja odebrałem jako zupełnie postronny obserwator tej dyskusji.

                        Zawuaż, że dziewczyna pisze prosto z mostu nie owijając w bawełnę. Czasami mam
                        wrażenie, że jest nawet zbyt bezpośrednia w wypowiedziach czym traci trochę
                        kobiecego uroku (ale tylko odrobinkę ;-)). Bo jeśli ma tak samo w życiu jak na
                        forum a jestem prawie pewien, że tak jest (jestem taki sam ;-)) to taka kobieta
                        potrafi czasami wręcz taką bezpruderyjnością odstraszyć. Oczywiście znajdą się
                        tacy którym będzie to pasować. Nie mniej widząc po lekturze choćby forum liczba
                        panów wycofujących się powodu nadmiernej ekspresji seksualności (werbalnej,
                        fizycznej) kobiety robi się zastraszająco duża.
                    • zakletawmarmur Re: Wiek inicjacji a udane życie seksualne 05.02.09, 12:50
                      Mnie się wydaje, że nadmierna otwartość w sprawach seksu też nie
                      jest czymś normalnym.

                      Oczywiście słowo "nadmierna" dla każdego znaczyć będzie coś innego.
                      Dla mnie np. zabawa z fekaliami jest nie do przyjęcia. Zastanawiam
                      się, czy ludzie potrzebujący aż tak silnych bodźców, nie mieli w
                      przeszłości jakiś negatywnych przeżyć?

                      Żeby nie było, nie przeszkadza mi to. Jestem tolerancyjna, niech i
                      tacy ludzie sobie po świecie chodzą... Tak się tylko nad tym
                      zastanawiam, skąd ta bezgraniczna otwartość się bierze?
                • glamourous Re: Wiek inicjacji a udane życie seksualne 05.02.09, 12:45
                  zlosnica100 napisała:


                  > A zaobserwowałam jeszcze jedna rzecz, wlasciwie to było cos co
                  mnie jeszcze bardziej teraz zastanawia, "pruderia wtórna"
                  (...)
                  > Natomiast osoby ktore plynnie przeszly w faze dojrzalosci
                  > seksualno-mentalnej tak kolo 24-25 roku zycia sa jakby z innej
                  > bajki mowia normalnie, otwarcie, niewulgarnie

                  Lol :-D
                  No tak, a ja zaobserwowalam ze ludzie jedzacy jablka sa bardziej
                  wyzwoleni w seksie niz ci, ktorzy jedza gruszki ;-)
                  Zlosnica, ja Cie bardzo prosze, nie baw sie juz wiecej w
                  psychoseksuologa - teoretyka. OK? ;-)
                  • zlosnica100 Re: Wiek inicjacji a udane życie seksualne 05.02.09, 13:06
                    Wiesz ironia to forma agresji, uderz w stol i te sprawy...
                    Nie pisze pracy naukowej na ten temat, opisuje wam moje
                    spostrzezenia z ktorymi mozecie sie zgodzic lub nie ale
                    deprecjonowanie tematu w ten sposob jest niepowazne.Napisz co
                    myslisz a nie z koszem owoców zasuwasz.

                    • glamourous Re: Wiek inicjacji a udane życie seksualne 05.02.09, 15:02
                      zlosnica100 napisała:

                      > Wiesz ironia to forma agresji, uderz w stol i te sprawy...

                      No, i kolejna teoryjka, jak widze Zlosnica masz dzisiaj wene ;-)
                      Nie, ironia nie jest koniecznie forma agresji i nie musi byc
                      wywolana efektem "uderz w stol a nozyce sie odezwa". Powodow do jej
                      uzycia moze byc wiele, chocby np. skrajne nie zgodzenie sie z
                      czyimis wywodami, lub/i nieszkodliwe uczucie "opadania rak". Wiem,
                      ze nie piszesz pracy naukowej, ale jezeli juz zapodawac publicznie
                      jakies teorie to oparte na jakichs konkretnych obserwacjach i
                      wnioskach. Przynajmniej ja tak to widze, no, ale mniejsza. Nie ma co
                      sie obrazac, bo, jak to kiedys napisal jeden z forumowiczow, takie
                      delikatne przytyki sa sola tego forum. Tez jestem tego zdania i
                      staram sie nie obrazac, kiedy zostaje tu za cos zjechana :-)

                      Co mysle na temat przewodni, napisalam gruuubo wyzej.
                      Natomiast co mysle o Twojej teorii, ze wiek inicjacji ma jakikolwiek
                      wplyw na erotyczne slownictwo i stosunek do werbalizacji spraw
                      zwiazanych z seksem wlasnie Ci napisalam - to ma IMO taki sam wplyw
                      jak jedzenie jablek czy gruszek. Czyli zaden.

                      Nie jestem dowodem na potwierdzenie zadnej z Twoich teorii :
                      inicjacja we wczesnym Twoim zdaniem wieku 17 lat - i nie mam ani
                      zahamowan, ani "pruderii wtornej" ;-), uwielbiam seks i lubie o nim
                      gadac. Podobnie jak Avide uwazam, ze wiek inicjacji jest tu kwestia
                      czysto przypadkowa (podobnie jak jedzenie jablek) - bo na stosunek
                      do seksu maja bardziej wplyw geny, srodowisko, wychowanie oraz
                      doswiadczenie seksualne (nie mam tu na mysli samej inicjacji, a
                      raczej ensemble przezyc i partnerow) kazdego z nas.

                      Pozdrawiam i bez urazy :-)
                  • eeela Re: Wiek inicjacji a udane życie seksualne 05.02.09, 13:07
                    Niestety, tez odnoszę wrażenie, że w mniemaniu Złośnicy jeśli fakty nie pasują
                    do postawionej przez nią tezy, tym gorzej dla faktów. Teza jest postawiona w
                    oparciu o jakąś niezidentyfikowaną grupę cierpiących koleżanek i jeden czy dwa
                    przykłady z forum, a dziesiątki, ba, setki i tysiące przykładów odmiennych plus
                    całkiem logiczne argumenty całkiem dużej liczby całkiem niegłupich forumowiczów
                    nie stanowią dla tezy zbyt wielkiego zagrożenia.
                    • zlosnica100 Re: Wiek inicjacji a udane życie seksualne 05.02.09, 13:12
                      Ale to przecież nie jest teleturniej "kto ma ostatnie słowo wygrywa"
                      Ja stawiam teze a dyskusja ma to do siebie ze mozna sie zgadzac w
                      pewnych kwestiach lub nie.Czesc osob ma pewne zdanie a częśc inne.
                      Eeela na forum jest kupa osob z popier...zyciem seksualnym i jak
                      sadze 90 % z nich zaczelo swoja przygode z seksem przed 18 rokiem
                      zycia, nie zastanawia was to?
                      • eeela Re: Wiek inicjacji a udane życie seksualne 05.02.09, 13:22
                        Złośnico, w świetle statystyk stanowcza większość ludzi rozpoczyna współżycie
                        przed 20 rokiem życia, który ty uznałaś za 'wczesny'. Na tym forum, na forum
                        motoryzacyjnym, na forum Kraj, a nawet na forum Harry Potter odnajdziesz 90%
                        ludzi, którzy mieli już za sobą inicjację seksualną w wieku 20 lat. Sęk ino w
                        tym, że na forum motoryzacyjnym znajdziesz kupę osób zainteresowanych
                        samochodami, na forum Harry Potter znajdziesz kupę osób szalejących na punkcie
                        HP, a na forum Brak seksu w małżeństwie znajdziesz kupę osób z popier... życiem
                        seksualnym. Czy teraz rozumiesz?
                        • zlosnica100 Re: Wiek inicjacji a udane życie seksualne 05.02.09, 13:34
                          Specjalnie pewne rzeczy upraszczam by naswietlić problem.Nie jestem
                          kretynka, mysle ze gdybysmy spotkały sie w realu byłabyś bardzo
                          zaskoczona ;) ale mniejsza.
                          Zycie seksualne w POlsce jest do dupy poza chlubnymi wyjatkami,
                          wiesz czemu faceci interesuja sie motorami, bo im własna baba nie
                          daje...Teraz rozumiesz?
                          • krzysztof-lis Re: Wiek inicjacji a udane życie seksualne 05.02.09, 13:36
                            > wiesz czemu faceci interesuja sie motorami, bo im własna baba nie
                            > daje...Teraz rozumiesz?

                            Ty to na serio piszesz?
                            • zlosnica100 Re: Wiek inicjacji a udane życie seksualne 05.02.09, 14:09
                              "Ty to na serio piszesz?"
                              Nie, nie na serio, wyluzuj w kroku.Czasem warto troche sie pośmiać.
                              Swoja droga bardzo lubie motory i te fora tez odwiedzam.
                              • songo3000 Re: Wiek inicjacji a udane życie seksualne 06.02.09, 22:10
                                zlosnica100 napisała:

                                > Swoja droga bardzo lubie motory i te fora tez odwiedzam.
                                Pewnie własna baba Ci nie daje, zaprzeczysz? :D
                          • eeela Re: Wiek inicjacji a udane życie seksualne 05.02.09, 15:02
                            > Specjalnie pewne rzeczy upraszczam by naswietlić problem.Nie
                            jestem
                            > kretynka, mysle ze gdybysmy spotkały sie w realu byłabyś bardzo
                            > zaskoczona ;)

                            Ja obsolutnie nie uwazam, ze jestes kretynka. Uwazam, ze zdarzylo ci
                            sie sformulowac osad, ktory ja uwazam za glupi i bez ladu i skladu,
                            ale to nie znaczy, ze przekladam te opinie na wszystkie twoje osady
                            i na cala ciebie.

                            Zycie seksualne bardzo wielu ludzi, nie tylko w Polsce, jest do
                            dupy, tak samo jak bardzo wielu ludzi je dupne zarcie i oglada w
                            telewizji programy, ktore tylko o kant dupy potluc. Taki lajf. Nie
                            widze specjalnie powodu, dla ktorego mielibysmy udoskonalac zycie
                            ludzi na sile i wbrew ich wlasnym checiom.
                      • kachna79 Re: Wiek inicjacji a udane życie seksualne 05.02.09, 13:45
                        > Eeela na forum jest kupa osob z popier...zyciem seksualnym i jak
                        > sadze 90 % z nich zaczelo swoja przygode z seksem przed 18 rokiem
                        > zycia, nie zastanawia was to?

                        To jest kwestia nie do rozstrzygnięcia. Nawet jeśli ktoś uznałby, że
                        zbyt szybko rozpoczął życie seksualne to i tak nie zmieni tego stanu
                        rzeczy i nie sprawdzi co by było gdyby. A statystyki na nic sie nie
                        przydadzą, bo co z tego, że Heniek, Zenek i Aśka będąc w mojej
                        sytuacji mają jakiś niedosyt skoro ja jestem zadowolona?
                      • avide Re: Wiek inicjacji a udane życie seksualne 05.02.09, 14:01
                        Wg mnie wiek inicjacji życia seksualnego (we względnie przyjętych normach 16-25 lat) nie ma większego znaczenia na to czy dana osoba w przyszłości będzie miała odpowiednie podejście do seksu czy nie.

                        Ja miałem inicjację seksualną wieku hymmm 15 lat a jakby się uprzeć mógłbym powiedzieć, że nawet jeszcze wcześniej.
                        Czy uważasz, że mam problemy z wysławianiem się na temat seksu ? Czy mam problem z seksem ? Jest to dla mnie temat tabu ? Wstydzę się o tym rozmawiać czy bzykam się przy zgaszonym świetle ? Plizzzzz ;-))

                        Moja żona straciła dziewictwo w wieku prawie 20-tu. Do 27 roku życia miała problemy i dalej je ma choć powoli robi postępy. Baaaardzo powoli. Do niedawna nie potrafiła mówić o seksie kompletnie itd. Od ostatnich 3 lat ewangelizuję ją seksualnie. Powiem Ci, że obecnie jak w towarzystwie rozmawiamy o seksie mogła by uchodzić za jedną z bardziej wyzwolonych. Zupełnie zmieniła postrzeganie seksu. Nauczyła się o nim rozmawiać, zmieniła do niego podejście i wiele innych. Zrobiła w tej dziedzinie ogromny postęp. A dlaczego go zrobiła ? Bo pewnego dnia powiedziałem KONIEC. Albo rozmawiam otwarcie albo kończmy tą farsę. Jakbym był innym człowiekiem nigdy nie dowiedziała by się od sobie połowy rzeczy choć droga przed nami jeszcze daleka.

                        Jaki zatem z tego wniosek ? Nie wiek jest istotny (w zakresie 16-25lat) ale:
                        1) OTOCZENIE w jakim się obracasz i w jakim przebywasz. T
                        2) NATURALNA OSOBOWOŚĆ każdego człowieka.
                        3) DOŚWIADCZENIA INDYWIDUALNE jakich każdy z nas doznał. Nawet 25 late może trafić na kiepskiego partnera z którym postanowi się związać i jego światopogląd na temat seksu dalej będzie bardzo ograniczony bo się zniechęci i będzie się zastanawiać co Ci ludzie w tym seksie widzą.

                        Jestem do Ciebie pod tym względem bardzo podobny (przynajmniej z tego co piszesz o sobie). Obserwując siebie samego wiem, że była to naturalna potrzeba i naturalna chęć rozwijania się w tej dziedzinie. Po prostu lubię seks pod każda postacią. Mam naturalny ciąg do seksu, mam spore libido i lubię seks jak to fajnie opisałaś nie koniecznie tylko w takich formach jakie są tu omawiane na forum ;-)))),ale także w takich, które wiele osób pewnie by w życiu nie zaakceptowało. Jednak to ciągle wewnętrzna naturalna potrzeba. Zawsze we mnie była. Forum (otoczenie) nauczyło mnie mówić o tym. Ale sam tego chciałem. Później to czego się tutaj dowiedziałem (doświadczenia osobiste) na grunt w realu (otoczenie nr2) i tam były dalsze inspiracje (doświadczenie osobiste nr 2). I tak dalej. Wiek nigdy nie maił tutaj znaczenia.

                        Dlatego nie wiek uważam, a otoczenie w jakim jesteśmy, indywidualna osobowość oraz na pewno jeszcze przeżycia maja wpływ na to jak postrzegamy seks oraz jakie mamy do niego podejście.
                        • zakletawmarmur Re: Wiek inicjacji a udane życie seksualne 05.02.09, 14:24

                          Jeśli chodzi o seksualność to miałam pod górkę. Obciążenia wielu
                          rodzajów...

                          I co?

                          Lubię sex.
                          Mam wysokie libido.
                          Jestem otwarta i tolerancyjna.
                          Rozmawiać o seksie też potrafię, a nawet lubię.

                          Nie wiem już o co w tym wszystkim chodzi...
                          • zlosnica100 Re: Wiek inicjacji a udane życie seksualne 05.02.09, 14:34
                            Tak jak teraz to czytam to mysle ze faktycznie nie o wiek, a o to
                            czy ktoś postrzega swoje zycie seksualne, szczególnie poczatek
                            jako "egzamin" którego on lub partner nie zdał, czy tez jako
                            normalna zdrowa aktuwnosc która w kontakcie z 2
                            człowiekiem /bliskim/ nalezy pielęgnować i uprawiać.
                            W sumie zdziwiły mnie ataki osob ktore podważaja moja teze /byc moze
                            durną/ a jednoczesnie bardzo emocjonalnie podeszły do tematu jakby
                            bardziej sobie niz mnie nawet, chciały udowodnić że postapiły
                            słusznie...Tylko czemu udowadniać skoro sie to /NIBY/ wie i jest
                            tego pewnym.
                            • songo3000 Re: Wiek inicjacji a udane życie seksualne 07.02.09, 13:46
                              zlosnica100 napisała:

                              > słusznie...Tylko czemu udowadniać skoro sie to /NIBY/ wie i jest
                              > tego pewnym.
                              Ech ;) Miałem kiedyś taką 'rozmowę' z radykalnym katolem, który twierdził, że wszechświat ma ~6000 lat bo tak rzecze pismo :) W pierwszym momencie też się emocjonowałem, później olałem kretyna. Tak też jest i w tej dyskusji. Tylko please, chodzi mi o te emocje. Absolutnie nie podważam Twojej inteligencji.
                          • avide Re: Wiek inicjacji a udane życie seksualne 05.02.09, 14:49
                            jak to o co napisałem w poprzednim poście.

                            Doświadczenia, osobowość, otoczenie.

                            Rozmawiasz o seksie bo masz z kim rozmawiać.
                            Seksu się nauczyłaś lubić a stała się tak bo miałaś taką osobowość że cię do
                            tego ciągnęło, a wszystko wynikało z wysokiego libido oraz z odpowiedniego
                            faceta (jednego, drugiego , n-tego).

                            Otwarta i tolerancyjna ?
                            A powiedz czy murzyni ci w Polsce przeszkadzają albo jakie masz podejście do
                            homoseksualistów ?
                            Czy nie coś w stylu: A nich sobie tam żyją i robią co im się podoba dopóki nie
                            muszę tego oglądać a nie nie wchodzą z butami w moje życie ? Nie jest tak ?

                            Jeśli tak to nic dziwnego że i w seksie potrafisz się zdystansować. Taka po
                            prostu osobowość. Wiek Twojej inicjacji seksualnej nie ma tutaj żadnego
                            znaczenia ;-). Tak myślę. Jeśli się mylę napisz.
                            • zlosnica100 Re: Wiek inicjacji a udane życie seksualne 05.02.09, 15:03
                              " jak to o co napisałem w poprzednim poście.
                              >
                              > Doświadczenia, osobowość, otoczenie." i wiek i wiek....;-P

                              "Rozmawiasz o seksie bo masz z kim rozmawiać.
                              > Seksu się nauczyłaś lubić a stała się tak bo miałaś taką osobowość
                              że cię do
                              > tego ciągnęło, a wszystko wynikało z wysokiego libido oraz z
                              odpowiedniego
                              > faceta (jednego, drugiego , n-tego)."

                              Tak ale Avide ja sama szukałam tych rozmów , bo fakt interesowało
                              mnie to, ale z 2 strony w sumie ludzie lubia o tym mowic tylko musza
                              poczuc ze ich sprawy nie beda trywializowane i obśmiewane, rozmowy z
                              wieloma osobami otworzyly mi oczy i sie pouczylismy od siebie
                              nawzajem.
                              "Otwarta i tolerancyjna ?
                              > A powiedz czy murzyni ci w Polsce przeszkadzają albo jakie masz
                              podejście do
                              > homoseksualistów ?
                              > Czy nie coś w stylu: A nich sobie tam żyją i robią co im się
                              podoba dopóki nie
                              > muszę tego oglądać a nie nie wchodzą z butami w moje życie ? Nie
                              jest tak ?"

                              Nie :) ale nie bede obiektywna bo kilka osob mi bliskich to wlasnie
                              geje, mam tez czarnoskorych znajomych obu płci :) Ale masz racje do
                              konca nie jestem taka tolerancyjan np; nie zdecydowałbym sie na
                              zwiazek z transwestyta /znam/ i osoba czarnoskorą /ze wzgledu na
                              potencjalne dzieci/ wiec do konca to nie jestem taka "luźna" ;)
                              Ale mysle ze mieszcze sie w wyzszej sredniej krajowej jesli chodzi o
                              zdrowy dystans ;)


                            • zakletawmarmur Re: Wiek inicjacji a udane życie seksualne 05.02.09, 15:11
                              Co myślę o wieku już się wypowiedziałam. Myślę, że raczej był on
                              wynikiem tych wszystkich doświadczeń. Jedne podniosły w górę czas,
                              inne go obniżyły i w efekcie wyszedł gdzieś po środku. Zresztą
                              myślę, że gdybym z tym facetem od razu poszła do łóżka (a nie po 2
                              latach, kiedy już mnie nie kręcił) to miałabym lepsze wrażenia:-) No
                              ale tak stać się nie mogło...

                              Im dłużej się nad tematem zastanawiam, to widzę związek z
                              negatywnymi doświadczeniami i moją obecną seksualnością (zastanawiam
                              się nad tym od dawna)...

                              Gdybym w dzieciństwie:
                              - nie kolegowała się z dziewczynką, która najprawdopodobniej była
                              ofiarą przemocy seksualnej
                              - w wieku 5 lat, pewien starszy kolega z przedszkola mnie
                              nie "molestował" (głupio to brzmi w przypadku dzieci ale nie wiem
                              jak to nazwać)
                              to teraz mogłaby nie interesować się seksem na taką skale. Takie
                              wczesne rozbudzenie, przesadne podkreślenie tej sfery życia musi się
                              jednak odbić na naszej późniejszej seksualności. Tym bardziej że
                              byłam bardzo wrażliwym dzieckiem.

                              Gdybym miała lepsze doświadczenia z mężczyznami (to o czym pisałam
                              na początku tego wątku) to może nigdy bym nie odkryła, że kobiety
                              też są ok:-) Dzięki temu wiele spraw wydaje mi się teraz nęcących
                              np. trójkąty, czy ewentualna obecności innych kobiet w życiu mojego
                              partnera.

                              Może gdyby mój pierwszy raz był przyjemny, nigdy nie odkryłabym
                              autoerotyki, ćwiczeń mięśni kegla, i innych spraw, które sprawiają,
                              że teraz jestem w stanie czerpać cholernie dużo radości z seksu...
                              I siedziałabym teraz na innym forum:-)

                              Jednak negatywne doświadczenia też nas wzbogacają:-)
                              • zlosnica100 Re: Wiek inicjacji a udane życie seksualne 05.02.09, 15:18
                                "Jednak negatywne doświadczenia też nas wzbogacają:-) "
                                Niegłupia uwaga.
                            • zakletawmarmur Re: Wiek inicjacji a udane życie seksualne 05.02.09, 15:25

                        • zlosnica100 Re: Wiek inicjacji a udane życie seksualne 05.02.09, 14:56
                          "Wg mnie wiek inicjacji życia seksualnego (we względnie przyjętych
                          normach 16-25
                          > lat) nie ma większego znaczenia na to czy dana osoba w przyszłości
                          będzie miał
                          > a odpowiednie podejście do seksu czy nie."

                          Jeśli już to dodałabym, nie TYLKO wiek ma znaczenie....

                          "Ja miałem inicjację seksualną wieku hymmm 15 lat a jakby się uprzeć
                          mógłbym po
                          > wiedzieć, że nawet jeszcze wcześniej.
                          > Czy uważasz, że mam problemy z wysławianiem się na temat seksu ?
                          Czy mam probl
                          > em z seksem ? Jest to dla mnie temat tabu ? Wstydzę się o tym
                          rozmawiać czy bzy
                          > kam się przy zgaszonym świetle ? Plizzzzz ;-))"

                          Ty chyba nie, ale weź poprawke ze tu rozmawiamy jednak wirtualnie a
                          w zyciu realnym to juz wyzsza szkola jazdy ;)No ale mysle ze nie
                          masz, ale to zasługa także tego ze masz analityczno-
                          dedektywistyczno-drążący umysł i i stanąleś przed problemem, ktory
                          trzeba bylo ewidentnie rozwiazac ;)Tzn milczenie nic by juz nie dało
                          prawda?


                          "Moja żona straciła dziewictwo w wieku prawie 20-tu. Do 27 roku
                          życia miała prob
                          > lemy i dalej je ma choć powoli robi postępy. Baaaardzo powoli. Do
                          niedawna nie
                          > potrafiła mówić o seksie kompletnie itd. Od ostatnich 3 lat
                          ewangelizuję ją se
                          > ksualnie. Powiem Ci, że obecnie jak w towarzystwie rozmawiamy o
                          seksie mogła by
                          > uchodzić za jedną z bardziej wyzwolonych. Zupełnie zmieniła
                          postrzeganie seksu
                          > . Nauczyła się o nim rozmawiać, zmieniła do niego podejście i
                          wiele innych. Zro
                          > biła w tej dziedzinie ogromny postęp. A dlaczego go zrobiła ? Bo
                          pewnego dnia p
                          > owiedziałem KONIEC. Albo rozmawiam otwarcie albo kończmy tą farsę.
                          Jakbym był i
                          > nnym człowiekiem nigdy nie dowiedziała by się od sobie połowy
                          rzeczy choć droga
                          > przed nami jeszcze daleka."

                          Czyli nauczyc sie mozna, a nie uwazasz ze im człowiek starszy tym
                          wlasniej łatwiej mu sie chocby TAKICH rzeczy nauczyc, odprezyc,
                          nabrac dystansu?

                          "> Dlatego nie wiek uważam, a otoczenie w jakim jesteśmy,
                          indywidualna osobowość o
                          > raz na pewno jeszcze przeżycia maja wpływ na to jak postrzegamy
                          seks oraz jakie
                          > mamy do niego podejście".

                          No to zgodze sie jak dodasz "oprocz" wieku...ja uwazam ze nasze
                          postrzeganie swiata czesto jednak jest wypadkowa wieku jednak.Nie
                          bez powodu sie mowi; "Zeby młody wiedział a stary mógł", cos w tym
                          chyba jest ;)





                          • avide Re: Wiek inicjacji a udane życie seksualne 05.02.09, 18:38
                            Musisz zaufać mi na słowo, ale w rzeczywistości jestem nie mniej bezpruderyjnym
                            człowiekiem. Często muszę się hamować w swoim podejściu w rozmowie o seksie bo
                            zauważam, że kiedy zaczynam się rozkręcać jak wejdziemy choćby na tematy około
                            seksualne ja nabieram tempa wypowiedzi a rozmówcy powoli cichną, rumienią się,
                            zaczynają uciekać wzrokiem, kwieciste wypowiedzi nagle ograniczają się do
                            równoważników zdań, itd.
                            Wtedy zapala się lampka "Avi, wrzucamy na luz i odpuszczamy". Podejrzewam że
                            parę osób z mojego otoczenia nie uważa mnie za całkiem normalnego w tym temacie
                            ;-). Ale cóż ich sprawa. Mnie to grzeje ;-).

                            Co do wieku. Oczywistość iż z wiekiem łatwiej jest zrozumieć itp. wiele rzeczy.
                            Nie mniej wciąż nie widzę żadnego związku z wczesną inicjacją a wtórną pruderią.
                            Myślę, że wczesna inicjacja poszerza nasze doświadczenia. Zwłaszcza jak ktoś w
                            wieku między 20 a 22-23 rokiem poznał tą osobę teoretycznie na całe życie.
                            Między 16-17 a 22-23 rokiem dużo łatwiej o różne przeżycia których by się nie
                            doświadczyło mając ledwo 2 lata między 20 a 22. Ludzie tak już mają że koło
                            22-23 szukają kogoś na całe życie. Jak znajdą to zostają z tym co mają. Jak nie
                            znajdą to szukają dalej. Dlatego właśnie uważam że wiek ma marginalne znaczenie.
                            Liczą się przede wszystkim spotkani ludzie oraz indywidualna osobowość.
    • yoric Re: Wiek inicjacji a udane życie seksualne 05.02.09, 14:49
      > Eeela na forum jest kupa osob z popier...zyciem seksualnym i jak
      sadze 90 % z nich zaczelo swoja przygode z seksem przed 18

      ...prawdopodobnie też przeciętne wykształcenie i doświadczenie podróżnicze
      członka Forum jest sporo wyższe od krajowej średniej - wniosek: wczesna
      inicjacja sprzyja rozwojowi w tych sferach? :)

      Wyrażając zgodnie z prośbą swoją opinię, a nie krytykując samej Złośnicy, która
      uważam za osobę zdecydowanie bystrą i pozytywną, sądzę, że argumenty na rzecz
      szkodliwości wczesnej inicjacji są absurdalne :o. Co do kwestii rozwoju, trudno
      mi nawet sobie wyobrazić, w jaki sposób odpuszczenie seksu (poza tym, że jak już
      ktoś zauważył, jest to kompletnie nierealne) miałoby pomóc w nauce - zwłaszcza w
      porównaniu z odpuszczeniem gier komputerowych, czy telewizji, które zabierają
      nastolatkom znacznie więcej czasu.

      Być może wczesna inicjacja może zwiększyć ryzyko trafienia na nieodpowiedniego
      partnera. Ale partnera można przecież zmienić. Jakieś traumatyczne
      doświadczenia, które mają potem wpływ na resztę życia to chyba margines
      przypadków. Z drugiej strony mamy kapitał wczesnego doświadczenia seksualnego
      'okołoseksualnego' (związki w ogóle), które potem procentuje i pozwala trafniej
      dobrać kolejnych partnerów.

      Przewija się tu taki podtekst, że do 'seksu trzeba dojrzeć'. Ale właściwie
      dlaczego? Bo jeśli się 'nie dojrzeje' (jakiekolwiek byłyby tej dojrzałości
      kryteria), to co? Tu jest przemycany pewien określony pogląd na temat tego, jaki
      seks jest dobry - seks w stabilnym, monogamicznym związku, niemalże - seks w
      małżeństwie. To jest jednak tylko pogląd, a argumentów za tym, że miałby być
      słuszniejszy od innych, nie ma wcale.
      • loppe Re: Wiek inicjacji a udane życie seksualne 05.02.09, 15:09
        Inicjacja inicjacją, to święto seksu, proszę bardzo, lecz wszyscy
        tutaj mamy ją już dawno za sobą, więc...
        • loppe Re: Wiek inicjacji a udane życie seksualne 05.02.09, 15:15

          A generalnie ustalenie wpływu czynnika x na wielkość y, w życiu nie
          jest łatwe, ponieważ w życiu wszystko wpływa na wszystko, kropka.
          • cityangel Re: Wiek inicjacji a udane życie seksualne 05.02.09, 20:48
            Krzysztof lis:
            >To czym jest ta prawdziwa przyjemność z seksu, jeśli nie orgazmem?

            Zapewniam cię, iż orgazm czasami nie ma nic wspólnego z przyjemnością z seksu.
            Tak jak można uprawiać seks, który daje rozkosz ,a nie prawdziwą radość.
            A prawdziwa przyjemnośc z seksu to wypadkowa wielu emocji, doznań, niekoniecznie
            musi być zakończona orgazmem ( choć jest jak najbardziej pożądany)
            Ale ja oczywiście mówię z mojego kobiecego poletka. Możliwe,że u mężczyzn to
            rzeczywiście takie nieskomplikowane.
            • loppe Re: Wiek inicjacji a udane życie seksualne 06.02.09, 14:59
              To bardzo wartościowa wypowiedź, cieszę się że dane mi było poznać
              jej treść
    • claudel6 Re: Wiek inicjacji a udane życie seksualne 06.02.09, 14:44
      Rzadko sie tu wypowiadam (ale jestem stalym czytelnikeim, zeby nie bylo :), no
      ale ta teza rzeczywiscie jest na tyle kontrowersyjna, ze dorzuce swoje 3 grosze.
      Zastanawiam sie zlosnica, gdzie Ty znalazlas tych ludzi co z pozna inicjacja
      maja taki fajny, bezproblemowy seks i sa tacy otwarci, bo intuicyjnie rzecz
      biorac – to powinno dzialac na odwrot. W moim otoczeniu np. - najlepsze zycie
      seksualne maja i mialy te kobiety, ktore zaczely wczesnie i mialy wielu
      partnerow. Ciekawe jest dla mnie rowniez, co oni robili ze swoimi potrzebami
      seksualnymi do tego poznego wieku? Bo przeciez one, u zdrowego czlowieka,
      powinny sie pojawic. Sublimowali je? Wypierali? A moze – nie mieli? (o zgrozo)

      Sama jestem dokladnyjm zaprzeczeniem Twojej teorii: inicjacje seksualna
      przeszlam bardzo wczesnie, nie z powodu nacisku srodowiska ani chlopaka
      (pierwszy partner nie byl moim chlopakiem), tylko dlatego, ze mialam taka
      fizyczna potrzebe i sobie ten seks zorganizowalam (a nie nadarzyl sie, ktos mnie
      namowil itp.).
      Dzieki temu w wieku 20 lat bylam juz w pelni swiadoma swojego ciala i potrzeb
      kobieta, mialam za soba rowniez kontakty z roznymi mezczyznami – o roznych
      potrzebach i stopniu umiejetnosci lozkowych – i wiedzialam, czego moge oczekwiac
      od seksu i od facetow w tym zakresie.
      Moja inicjacja byla wynikiem wysokiego libido, ale rowniez mysle, ze zadzialalo
      tu sprzezenie zwrotne – jestem bardzo latwo pobudzajaca sie i latwo osiagajaca
      rozkosz kobieta dzieki wiekszej liczbie lat praktyki. Nie mam zadnych problemow
      z wypowiadaniem sie otwarcie o seksie i moge gadac na „te” tematy godzinami :)
      Swoja droga jestem ciekawa, jakbys te korelacje (ze im wczesniej, tym wieksza
      niemota) psychologicznie uzasadnila?

      Aaa, odnoszac sie do jakiejs Twojej wypowiedzi – piszac to wszystko nie
      udowadniam sobie, ze postapilam slusznie, bo ja to wiem – tylko dostarczam Ci
      kolejnego przykladu, ze Twoja teoria jest bledna.
      • zlosnica100 Re: Wiek inicjacji a udane życie seksualne 06.02.09, 14:56
        Hmm, gdzie ich znalazłam, właściwie nie szukałam, sami w pewnym
        momencie schodzili na temat, moze dlatego ze mnie malo rzeczy dziwi
        i zaskakuje i wbrew tezie jaką postawiłam /jako podstawe dyskusji/
        nie mam ciągot do oceniania ludzi i w kontekscie bezpośrednim to
        czuć :)))) /tu może mniej ;)/.
        Tak może byc ze grupa jest niereprezentatywna, dlatego tez z
        ciekawością czytam wasze historie.Ale przyznasz ze skoro znam
        historie dwudziestu paru znajomych i wskazuja one na prawdziwosc
        tezy to mogłam zacząć sie zastanawiać? Oczywiście co to jest 20 osób
        na miliardy na Ziemi?Nic, ale zastanowiło mnie.
        • claudel6 Re: Wiek inicjacji a udane życie seksualne 06.02.09, 15:04
          znasz 20 pare osob, ktore inicjacje zaczely po 20tce?? az chce sie zapytac, czy
          poznaliscie sie w jakims klasztorze, ale zlosliwa nie bede ;)
        • eeela Re: Wiek inicjacji a udane życie seksualne 06.02.09, 15:04
          Zlosnica, calkiem niezlosliwie to mowie, tylko z dobroci serca mego,
          ale taki zbieg okolicznosci, ze spotkalas dwadziescia pare osob z
          takimi problemami (i o powtarzajacym sie schemacie) mnie nie daje do
          myslenia w kwestii korelacji wielu inicjacji a pozniejszej
          satysfakcji seksualnej, tylko raczej zastanawia, skad akurat wzielo
          sie wokol ciebie az tylu seksualnych popaprancow - to wcale nie jest
          takie zwykle, do cholery, moze powinnas rozejrzec sie za jakims
          nowym towarzystwem? Moze masz szkodliwe dla samej siebie sklonnosci
          do zblizania sie do ludzi z problemami? Moze warto zabrac sie za
          uzdrawiajaca analize samej siebie, a nie otoczenia?
        • aandzia43 Re: Wiek inicjacji a udane życie seksualne 06.02.09, 15:12
          > Tak może byc ze grupa jest niereprezentatywna, dlatego tez z
          > ciekawością czytam wasze historie.Ale przyznasz ze skoro znam
          > historie dwudziestu paru znajomych i wskazuja one na prawdziwosc
          > tezy to mogłam zacząć sie zastanawiać? Oczywiście co to jest 20 osób
          > na miliardy na Ziemi?Nic, ale zastanowiło mnie.

          Kontynuuj dociekania. Tylko, nie rezygnując całkiem ze swojej dotychczasowej
          tezy, dorzuć kilka nowych. Ja proponuję na początek:

          -brak rozbudzenia seksualnego i rzeczywistej ciekawości tego tematu
          -umiejscowienie seksu w najgłębszych odmętach profanum
          -niedojrzałość emocjonalna (w stosunku do reszty rówieśników)
          -uleganie presji "środowiska Bravo"
          -traumatyczny pierwszy raz
          ...i mnóstwo innych
          • zlosnica100 Re: Wiek inicjacji a udane życie seksualne 06.02.09, 15:20
            Nie spotkałam 20 kilku osób z problemami, znam dość dobrze
            sytuacje /w temacie-zycie seksualne/ tylu osób, wśród nich jest
            grupa zaczynajacych przed 20-tka i grupa zaczynajaca
            po.../klasztor...oj byłby to bardzo wesoly klasztor :))))/.I wnioski
            wyciagnełam na podstawie ich historii.
            Zastanawia mnie jedno czemu osoby które zaczeły przed 20 tka tak
            zaciekle i dośc nerwowo reagują na moją teze /poza nielicznymi ktore
            poprostu obiektywnie pisza o swoich przemyśleniach czy
            doświadzceniach/ Nie ogłosiłam konkursu na dziewice roku wiec troche
            luzu prosze.A tak żeby dowcipniej było to kilka z tych osób
            zaczynających przed 20-tka wianek straciło na pielgrzymce -
            autentyko :)
            • aandzia43 Re: Wiek inicjacji a udane życie seksualne 06.02.09, 15:28
              .A tak żeby dowcipniej było to kilka z tych osób
              > zaczynających przed 20-tka wianek straciło na pielgrzymce -
              > autentyko :)

              Smutne. Świadczy zapewne o głębokiej religijności Polaków;-/
              • zlosnica100 Re: Wiek inicjacji a udane życie seksualne 06.02.09, 15:45
                Przecież w seksie w tak młodym wieku nie ma nic złego ;)trzeba
                zbierac doświadczenia ;) A tak serio Andzia dlaczego seks na
                pielgrzymce jest nie oki a w domu rodzicow jest oki, przeciez idea
                tak na dobre przyswieca jedna, nie baw sie w dorosłego skoro sam nie
                jestes w stanie zadbac o swoje potrzeby i nie jestes emocjonalnie
                gotowy na seks.P.S Małeństwa na pielgrzymkach tez uprawiaj seks-w
                namiocie.Wiem ze żartujesz ale mimo wszystko troche ocena takich
                sytuacji bywa zagmatwana.
                • bi_chetny Re: Wiek inicjacji a udane życie seksualne 06.02.09, 15:48
                  dla mnie to trochę dziwne, takie orgie na pielgrzymkach. Rozumiem na letnich
                  koncertach u Owsiaka, ale tu ??? :D
                  • zlosnica100 Re: Wiek inicjacji a udane życie seksualne 06.02.09, 15:55
                    No ale tak bywa, to raczej dośc znana sytuacja.
                    Ja byłam z 15 lat temu i wtedy tez juz sporo było wedrówek po
                    namiotach.Ja byłam grzeczna ;)
                • eeela Re: Wiek inicjacji a udane życie seksualne 06.02.09, 15:48
                  W seksie w mlodym wieku nie ma nic zlego. W zaklamaniu - juz owszem.
                  Jak sie chce byc takim aj waj wierzacym katolikiem, ze az sie na
                  pielgrzymki lata, coby stopki Matki Boskiej czestochowskiej calowac,
                  to wypadaloby sie trzymac zasad KK. Przynajmniej na rzeczonej
                  pielgrzymce.
                  • zlosnica100 Re: Wiek inicjacji a udane życie seksualne 06.02.09, 15:53
                    Z tego co wiem dla wielu osob /młodych/ pielgrzymka nie jest celem
                    samym w sobie, tylko potencjalnym miejscem gdzie mozna oficjalnie
                    sie wyrwac bez nadzoru rodzicow i spotkac rowieśników odmiennej płci
                    w celu zebrania doświadczeń ;)
                    Owszem na pielgrzymkach jest sporo seksu, co nie znaczy ze nie
                    chodza tam tez ludzie w celach bardziej powiazanych z wiara.
                • aandzia43 Re: Wiek inicjacji a udane życie seksualne 06.02.09, 18:13
                  Ja wcale nei zartuję. Seks na pielgrzymce NIE JEST OK. Chyba, że jest to seks
                  małżeński bez antykoncepcji, rzecz jasna. Chyba nie musze ci wyjaśniać dlaczego?
                  Nie należę do KK i jego idee w kwestii życia płciowego człowieka ani mnie
                  grzeją, ani ziębią. Ale pozamałżeńskie bzykanie się w namiotach na pielgrzymce
                  to dla mnie kolejny dowód na naskórkowość i bylejakość polskiego katolicyzmu.
                  Byle jak, byle nas było więcej.
                  • avide Re: Wiek inicjacji a udane życie seksualne 06.02.09, 19:37
                    aandzia43 napisała:

                    > Ja wcale nei zartuję. Seks na pielgrzymce NIE JEST OK. Chyba, że jest to seks
                    > małżeński bez antykoncepcji, rzecz jasna


                    nie wiem na jakie wy pielgrzymki chodziłyście, ale na pielgrzymki na, które
                    chadzała swego czasu moja żona ojciec nie mógł spać ani z matką ani z córką w
                    jednym namiocie. Całkowita segregacja płciowa. Seks również całkowicie zakazy
                    nawet miedzy małżonkami. Był to czas tzw "oczyszczenia" ;-))).

                    Ja się trzymałem od pielgrzymek z daleka i widzę że chyba błąd. Dużo łatwego
                    seksu widzę, że mnie ominęło ;-)))))
                    • aandzia43 Re: Wiek inicjacji a udane życie seksualne 06.02.09, 22:44
                      > nie wiem na jakie wy pielgrzymki chodziłyście,

                      A uchowaj Boże, Avide, na żadnej pielgrzymce nigdy nie byłam;-)
                      A swoje życie seksualne rozpoczęłam (obojętnie już w jakim wieku)
                      bez typowej dla moralności wielu katolików schizofrenii.

                      > Ja się trzymałem od pielgrzymek z daleka i widzę że chyba błąd.
                      Dużo łatwego
                      > seksu widzę, że mnie ominęło ;-)))))

                      Buhahahaha...;-D No widzisz, niedoinformowany byłeś. A wiesz, że
                      oazy i pielgrzymki to również doskonałe miejsce polowań na młodych,
                      niepozbieranych i łaknących przygarnięcia ludzi i werbowanie ich do
                      sekt?
                      • songo3000 Re: Wiek inicjacji a udane życie seksualne 07.02.09, 13:57
                        aandzia43 napisała:


                        > Buhahahaha...;-D No widzisz, niedoinformowany byłeś. A wiesz, że
                        > oazy i pielgrzymki to również doskonałe miejsce polowań na
                        > młodych,
                        > niepozbieranych i łaknących przygarnięcia ludzi i werbowanie ich
                        > do sekt?
                        Znaczy, że jedni sekciarze podbierają owieczki drugim? Hehe, to jak już będę klecił swoją wiem, gdzie uderzyć z marketingiem :D
                      • krzysztof-lis Re: Wiek inicjacji a udane życie seksualne 10.02.09, 10:45
                        > wiesz, że oazy i pielgrzymki to również doskonałe miejsce polowań na
                        > młodych, niepozbieranych i łaknących przygarnięcia ludzi i werbowanie
                        > ich do sekt?

                        A ja zawsze myślałem, że oazy to raczej po to, żeby łączyć w pary młodzież z
                        tychże sekt co by się nie łączyli w małżeństwa z niewiernymi (co może powodować
                        odejście od oświeconych zasad wyznawanych przez sektę).
                        • kachna79 Re: Wiek inicjacji a udane życie seksualne 10.02.09, 10:53
                          Byłbyś mile zaskoczony widząc jak wielu "katolików" właśnie podczas
                          pielgrzymek rozpoczęło życie płciowe, oczywiście bez związku z
                          małżeństwem. Natomiast na oazie jest już nieco trudniej (ale dla
                          chcącego...), co wynika ze specyfiki tego czasu - kto był to wie o
                          czym mówię...
                    • kachna79 Re: Wiek inicjacji a udane życie seksualne 10.02.09, 10:56
                      > nie wiem na jakie wy pielgrzymki chodziłyście, ale na pielgrzymki
                      na, które
                      > chadzała swego czasu moja żona ojciec nie mógł spać ani z matką
                      ani z córką w
                      > jednym namiocie. Całkowita segregacja płciowa.

                      Ta segregacja płciowa to tylko dodatkowy smaczek - potem można się
                      przechwalać jak to się człowiek do namiotu zakradał:) Myślę, że w
                      przypadku Twojej żony przeszkodą była obecność w namiocie mamy:)
                      Ja na pielgrzymce byłam tylko raz więc nie jestem ekspertem.
              • zakletawmarmur Re: Wiek inicjacji a udane życie seksualne 10.02.09, 11:10
                > .A tak żeby dowcipniej było to kilka z tych osób
                > > zaczynających przed 20-tka wianek straciło na pielgrzymce -
                > > autentyko :)
                >
                > Smutne. Świadczy zapewne o głębokiej religijności Polaków;-/

                Prawda jest taka, że na pielgrzymki chodzi różna młodzież. Nie
                koniecznie wierząca! Wiele osób szło na pielgrzymkę, bo wiedziało,
                że jest to jedyna szansa wyrwania się z domu bez rodziców. Drugi
                plus był taki, że pielgrzymki są tanie. Wiele noclegów było za friko
                (ludzie często udostępniali nam całe domy). Ci, którzy woleli
                mieszkać pod namiotami (patrz sex i alkohol) zawsze mogli liczyć
                przynajmniej na darmową kąpiel. Nie raz byliśmy zapraszani na
                darmowe wyżerki.

                Ja jeździłam na pielgrzymki (z oazą) i nikt z tej ekipy seksu nie
                uprawiał! Raz czy dwa ministranci coś wypili, ale bez przesady
                żadnych (s)ekscesów nie było. Kilka par z takich pielgrzymek
                faktycznie wróciło, ale to byli ludzie których połączyły wspólne
                przekonania (sex po ślubie).

                O sektach nic nie słyszałam.

                PS
                Dodam jeszcze, ze ja mogłam sama jeździć ze znajomymi już w wieku 16
                lat więc nie traktowałam pielgrzymki jako wyrwania się z domu;-)
            • eeela Re: Wiek inicjacji a udane życie seksualne 06.02.09, 15:29
              Ooo, co sie dzieje na pielgrzymkach, to do mnie tez takie ploty
              dochodzily, ze hej :-P

              A ja sie zaliczam do nerwowych czy nienerwowych? Bo sama nie wiem,
              jak wypadam ;-)
            • fanny Re: Wiek inicjacji a udane życie seksualne 06.02.09, 16:31
              zlosnica100 napisała:

              > Nie spotkałam 20 kilku osób z problemami, znam dość dobrze
              > sytuacje /w temacie-zycie seksualne/ tylu osób, wśród nich jest
              > grupa zaczynajacych przed 20-tka i grupa zaczynajaca
              > po.../klasztor...oj byłby to bardzo wesoly klasztor :))))/.I wnioski
              > wyciagnełam na podstawie ich historii.
              > A tak żeby dowcipniej było to kilka z tych osób
              > zaczynających przed 20-tka wianek straciło na pielgrzymce -
              > autentyko :)

              Wydaje mi sie naturalne, ze osoby wierzace, ktore stracily wianek na pielgrzymce przed 20-tka, maja poczucie, ze powinny poczekac te kilka lat. I tego swojego wyboru zaluja.
              Pewnie ci, ktorzy poczekali do tej mitycznej dojrzalosci sa przekonani, ze dzieki temu maja lepsze zycie seksualne.

              f.
    • loppe Re: Wiek inicjacji a udane życie seksualne 06.02.09, 15:54
      Temat cieszy się ogromnym zapotrzebowaniem, a to ważne, gratulacje
    • sagittka Re: Wiek inicjacji a udane życie seksualne 06.02.09, 16:45
      Myślę, że nie tyle wiek inicjacji, co wiek wejścia w poważny związek
      ma znaczenie.
      Inicjacja przed 20 rokiem życia nie musi zepsuć sfery seksualnej, a
      jeśli ma negatywne skutki, to nie z powodu wieku, a wielu innych
      czynników (brak przekonania, przemoc, kiepski partner, itd).

      Zagrożenia o których pisała autorka mogą się raczej wiązać ze zbyt
      wczesnym wchodzeniem w "poważne" związki uczuciowo-erotyczne. Mamy
      tego przykład w wątku golden95, gdzie dziewczyna od 17 roku życia
      jest z jednym mężczyzną i w wieku 22 lat jej życie erotyczne leży w
      gruzach. Zbyt wczesna zabawa w dom może wypaczyć podejście do seksu
      i utrudnić cieszenie się nim w równowadze do innych uczuć.

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka