Dodaj do ulubionych

Chyba szukam cudotworcy...

19.02.09, 09:19
Witam

Zasadniczo to nie wiem czemu pisze na tym forum.
Moze potrzebuje sie wygadac, moze licze na jakas pomoc, moze po prostu nie mam
co robic.
Problem najogolniej rzecz ujmujac dotyczy braku seksu z partnerka.
Jestesmy ze soba juz 8 lat. Ogolnie to jestesmy szczesliwi. Dzieci nie mamy.
Choc zaraz. Mamy jedno. Ma prawie 2 lata i mam nadzieje ze umrze wczesniej niz
za 28 lat :). Wtedy wlasnie konczymy splacac kredyt na mieszkanie. Miesiecznie
to dziecko kosztuje nasz nie malo ale problemu z gotowka jakis ogromnych nie mamy.
Ale do rzeczy.
Kochamy sie rzadko. Prawie kazda proba zblizenia zaczyna sie od moich
podchodow. Srednio raz na miesiac albo i rzadziej. Ostatnio tak sie wkur...
jej odmowami ze postanowilem nic nie zaczynac. Zadnych przytulanek, smyranka.
Pocalunki tylko na dobranoc i powitaniu. Wytrzymalem tak 3 miesiece i chwili
uniesienia zrobilismy to. Potem przez miesiac wszystko bylo ok. Teraz znow sie
zaczelo.
Juz wczesniej taki celibat sobie nakladalem ale dlugo nie wytrzymywalem.
Sa dwie dosyc istotne rzeczy o ktorych musze napisac:
1. Jesli juz sie kochamy to bardzo mi sie to podoba! Robimy to w naprawde
wielu pozycjach. Od tylu, na boczku, na stojaco, przed lustrem. Koncze tez w
wielu miejscach. Na cyckach, na dupci, na brzuchu. Naprawde jest bardzo w
porzadku. Jej tez sie podoba. Czuje to i slysze.
2. To naprawde jest bardzo fajna laska. Ma piekna buzke, 180 cm wzrostu,
dlugie nogi i super cialo. Cycek troche maly ale mi to wogole nie przeszkadza.
Jest bardzo podniecajaca!

Z powyzszych powodow po prostu kipie ochota sexu z nia. Tyle tylko ze jest
tego zdecydowanie za malo. Wszelkie rozmowy na ten temat skonczyly sie niczym.
Niby rozumie swoj problem ale nic z tego nie wynika. Bylismy nawet u lekarza z
tym problemem ale na dwoch wizytach sie skonczylo.
Za pare miesiecy mamy termin slubu.
Wiem ze niektorzy napisza: nie bierz slubu. Tyle tylko ze chyba nie mam innego
wyjscia. Kocham ja za jej dobre serce, urode, prwadomownosc i jeszcze wiele
rzeczy. Jestem po 30 i chce miec juz potomka.
Boje sie ze nie znajde nikogo lepszego. Jakis bardzo piekny to nie jestem a do
tego mam lekkie problemy ze zdrowiem, ktore bede mial do konca zycie. Nic
bardzo powaznego ale musze miec to na uwadze.

Nie wiem na co licze. Moze na jakiegos cudotworce, moze na slowa pocieszenia,
moze na jeszcze wieksze zdolowanie. Nie wiem.

Pewnie mi nie pomozecie ale ciesze sie ze tu napisalem.


Obserwuj wątek
    • anula36 Re: Chyba szukam cudotworcy... 19.02.09, 09:22
      my sie tez cieszymy,ale o cuda to lepiej sie modlic niz pisac na forum:)
    • mistalovalova jesli chcesz miec dziecko 19.02.09, 17:24
      to albo musiz jednak tych pare stosunkow odbyc ;) albo in vitro -
      wtedy bez seksu. W zwiazku zyjesz jak brat z siostra a potrzeby
      seksualne na boku - kochanka, dziwki (w duzych korporacjach tych
      akurat duzo ;) - jak wolisz masturbacja.

      BTW inna mzolowscia jest strzal z boku przez zyczliwego sasiada ;)
    • zakletawmarmur Re: Chyba szukam cudotworcy... 19.02.09, 18:07

      Z mojego punktu widzenia wygląda to tak:
      Znalazłeś sobie fajną laskę "dobry materiał genetyczny" i "dobry
      materiał na matkę twoich dzieci". Żal Ci z niej zrezygnować tym
      bardziej, że masz świadomość swoich niedoskonałości. Musisz się
      zastanowić co dla Ciebie jest ważniejsze? Czy jesteś w
      stanie "pomęczyć" się brakiem seksu z żoną dla tak szczytnego celu
      jak dobro twojego potomstwa czy nie? Obydwie strategie mają swoje
      plusy i minusy. Przemyśleć tą sprawę dogłębnie i podejmij decyzję. A
      później za każdym razem jak będziesz miał doła to przypomnij sobie
      dlaczego tak zdecydowałeś:-) Jeśli postanowisz wytrwać w związku to
      będzie pocieszenie, że twój trud nie idzie na marne:-)
      • niezapominajka333 Re: Yoric i Abdulian 19.02.09, 19:24
        Yoric i Abdulian mogą podzielić się z tobą doświadczeniem rezygnacji
        z tego zamiaru.
        Mnóstwo forumowiczów przekazuje tu doświadczenia z zalegalizowania
        związku.
        Decyzja i konsekwencje tejże i tak należą do ciebie.
        • anula36 Re: Yoric i Abdulian 19.02.09, 21:07
          ja tez zrezygnowalam z takiego zamiaru, takze i ze wzgledow prokreacyjnych -mimo testow owulacyjnych ciazko wcelowac strzelajac raz w miesiacu.Poza tym dziecko to nie wszystko w zyciu.
          Ale kazdy musi wybrac swoja droge sam.
    • juzia214 Re: Chyba szukam cudotworcy... 19.02.09, 22:12
      eeee tam, pogadać nie zaszkodzi.
      pewnie,ze spodziewac sie ze znajdziesz tu cudotworce bylo by naiwne ale moze cos
      zrozumiesz albo chociaz przyblizysz sie o krok do rozwiazania problemu.
      czy moglbys jakos konkretniej napisac co uwazasz za wasz problem?
      bo nie wiem czy to ,ze masz problemy ze zdrowiem-a chciałbys miec dziecko,
      czy raczej to że ty inicjujesz wasze seksualne spotkania,
      czy to ,ze twoja partnerka ma ochotena seks średnio raz na miesiąc a ty
      wolalbys częsciej,
      czy moze to ,ze nie wiesz-zenic sie z nią czy szukac innej matki dla twojego
      potencjalnego potomka.
      jeszcze jedno spostrzeżenie-w swojej wypowiedzi skupiasz sie glownie na sobie, o
      partnerce piszesz niewiele.
      byc moze w ten sposob wyglądają rowniez relacje między wami?

    • luxe.calme.volupte Re: Chyba szukam cudotworcy... 19.02.09, 22:50
      > ciesze sie ze tu napisalem.

      Bez wzajemności.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka