claudel6
26.02.09, 15:45
Wiem, ze z moim problemem nie powinnam pisac na tym forum. Ale czytam was od
ponad roku i wiem, ze to forum tylko w malej czesci jest o braku seksu w
malzenstwie. Tak naprawde jest po prostu o zwiazkach, milosci, pozadaniu,
chemii miedzy partnerami. Jest o zlych i dobrych wyborach. Jest o dochodzeniu
do nich. Jest o probach zrozumienia siebie i tego drugiego czlowieka.
Bardzo pomagalo mi czytanie was w rozncyh momentach.
Chcialam napisac tu swoja historie, spytac was o zdanie, zaczelam nawet juz
pisac tego swojego posta. Ale po 2 akapicie sie poplakalam, a akapitow pewnie
jeszcze by sie zebralo ze 20.
Wiec to musi jeszcze poczekac.
Teraz chcialabym tylko spytac, czy zdarzylo wam sie zmienic zdanie co do
swoich uczuc. Na temat tego, czy kogos kochacie czy nie. Czy zdarzylo wam sie
odejsc i wrocic, stwierdzic, ze jednak czujecie wiecej niz wam sie wydawalo.
Czy zdarzylo wam sie pomylic.
Wiecie juz o czym jest ten temat - o tym czy cuda sa mozliwe.
Jestem tak zrozpaczona, ze szukam nadziei, tam gdzie nie powinnam jej szukac.
Ale nie mam pojecia jak mam zlagodzic ten bol, ktory czuje, jak znalezc sile,
by kolejnego dnia wrocic do pustego mieszkania, ktore jeszcze chwile temu bylo
nasze.
Z gory przepraszam za brak polskich liter.